|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Problemy miłosne
Dlaczego większość z was radzi dziewczynom, które mają problemy w swoich związkach, żeby się rozstały ze swoimi partnerami?
Życie nie jest przecież proste, nie można rozpatrywać wszystkiego w kategoriach białe-czarne, jest przecież mnóstwo odcieni szarości, a nawet kolory! Nie można wychodzić z założenia, że jeżeli coś jest nie tak jak byśmy sobie życzyli, to trzeba to skończyć. Życie jest dużo bardziej skomplikowane. |
|
|
|
|
#2 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
|
Dot.: Problemy miłosne
Jak coś robi się zbyt skomplikowane, to nie wróży to dobrze na przyszłość
) Przychodzi przyzwyczajenie i coraz trudniej jest trzeźwo myśleć o byciu bez tej drugiej połówki a latka mijają.Oczywiście każdy może popełniać błędy, ale jak już je robi, to powinien być na "warunkowym". Kobiety zazwyczaj za dużo wybaczają, granica między tym, co wybaczyć można a czego nie się zaciera. Myślę, że dużo wypowiedzi w stylu "rozstań się z nim", może nie tyle powoduje rozstania, co otwiera oczy na to, że nie powinno być jak jest i warto zwrócić na to uwagę a nie się oszukiwać. Edytowane przez Reme Czas edycji: 2010-10-22 o 21:39 |
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Ale po kilku latach nawet w najpiękniejszym związku pojawia się rutyna. Marzymy o romantykach, ale ktoś nam przecież musi naprawić kran, wymienić opony w samochodzie czy powiesić szafkę (zaraz się odezwą te, co same potrafią to zrobić - ja też potrafię, nie trzeba tego rozumieć dosłownie
), miłosnymi wierszami nie można żyć, a pięknymi kwiatami się przecież nie najemy Czasem trzeba przymknąć oczy na to, co nam się nie podoba, na rzecz innych cudownych cech naszego partnera. Jeśli się rozstaniemy, zwiążemy z kimś innym - na początku będzie idealnie. Ale co później? ŻADEN związek nie jest idealny. Może się okazać, że z poprzednim partnerem było nam lepiej. Chodzi mi tu głównie o drobne sprawy. Ale o te poważne też - większość wizażanek, które doradzają innym zagubionym, nie wierzy w zmiany, w poprawę, we wspólne pracowanie nad związkiem. A przecież da się. Z najgorszego kryzysu da się wyjść. Rozstanie jest po prostu łatwiejsze. |
|
|
|
|
#4 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
|
Dot.: Problemy miłosne
Jak dla mnie to nawet ta naprawa kranu, czy wymiana opon w samochodzie jest przejawem romantyzmu
Skoro na codzień żyje się z facetem, to chyba normalne, że nie będę oczekiwać od niego, żeby co dziennie przynosił mi kwiaty i czekoladki. Każdy ma obowiązki, jest czas na przyjemności, ale wierszy pisać nie musi. Ważne jest bym o tą naprawę kranu nie musiała prosić sąsiada I owszem, ze wszystkich opresji można wyjść, ale są ludzie i ludzie. Jeśli ktoś zawiódłby moje zaufanie , nie potrafiłabym tak po prostu przymknąć na to oka. Cóż, faktem jest, że żyje się dalej, ale są granice. Wszystko zależy od wagi problemu. Związek nie polega na zatykaniu dziur. Czasem rozstanie jest nie tyle najlepszym wyjściem, co jedynym. I są sytuacje, w których naprawde nie ma się co zastanawiać. Moim zdaniem po pewnym czasie fascynację zastępuje przyzwyczajenie, ale to nie znaczy, że nie kocham i dla mnie dalszy związek nie ma sensu. Z czasem kiedyś błahe problemy stają się ważne po latach. Mamy z nimi walczyć razem i pokonywać wszelkie trudności, tyle że nie zawsze jest jeszcze o co walczyć.
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk.. nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych, narysuję je.. ich każdy mały cień.. ![]() |
|
|
|
|
#5 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
|
Dot.: Problemy miłosne
Da się wyjść z kryzysu, ale czasem nie warto. Bo kryzys może gonić kryzys i zaczyna się zbierać.
Ja widzę, że jednak większość dziewczyn doradzających tutaj nie myśli tylko o tym, że facet ma być księciem, że ma latać i przynosić kwiatki. Ma być po prostu wobec swojej kobiety uczciwy, obojętnie czy jest romantykiem, czy nie. I to próbują uświadomić dziewczyny. Czasem po sposobie wypowiedzi widać, czy zakładająca wątek może coś znieść, czy jest na tyle wrażliwa, że jednak będzie jej potem źle. A jest tu wiele kobiet doświadczonych, które niejedno widziały i nawet jeśli same popełniały błędy to już widzą coś więcej i znają konsekwencje pewnych zachowań. Bo czasami, są to właśnie powtarzające się schematy. Można zwrócić uwagę na coś, co umyka. Poza tym, nie zapominajmy, że są to tylko opinie innych osób. A osoba potrzebująca rady też ma swój rozumek, wie na co ją stać i wybiera właściwe wg niej rozwiązania. |
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 600
|
Dot.: Problemy miłosne
Są problemy i problemy. Jedne można wspólnie rozwiązać,a inne nie. Niestety większość wątków na intymnym woła o pomstę do nieba bo ludzie są naiwni, nie mają szacunku do siebie samych, mają klapki na oczach, często po prostu mają problemy z psychiką (inaczej nie mogę wytłumaczyć chorobliwej zazdrości, bluszczy itp.),a w takim przypadku nie ma co się dziwić, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest rozstanie.
|
|
|
|
|
#7 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 987
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Czy wtedy należy dać drugą szansę i przymknąć oko?
__________________
Cytat:
Nasz czas oczekiwania
|
||
|
|
|
|
#8 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Właśnie o to mi chodzi. Skąd forumowiczki (jest tu szczególnie kilka takich, jeszcze nie przeczytałam innej rady od nich), po kilkunastu zdaniach napisanych przez autorki postów (często w emocjach - po przeczytaniu na drugi dzień zastanawiają się 'co ja tu w ogóle napisałam??') wiedzą, jakie jest najlepsze rozwiązanie i krzyczą 'zostaw go!'? |
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Jak wierzysz w zmiany (mówię tu o patologiach i popaprańcach), to się sama męcz i doradzaj to innym. Tyle. Pogrubione: niektórzy uznają, że bicie to "mała wada" i "trzeba przymknąć oczy", inni nie zdzierżą bałaganiarstwa - każdy ma jakieś swoje granice. |
|
|
|
|
|
#10 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk.. nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych, narysuję je.. ich każdy mały cień.. ![]() |
|
|
|
|
|
#11 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Jasne, są sytuacje oczywiste. Jeśli facet bije - nie ma dla niego wytłumaczenia. Z tym się nie spieram! Ale jeśli popełnia błędy, z których po prostu nie zdaje sobie sprawy? A nie zdaje sobie sprawy dlatego, że kobieta nie mówi do niego jasno o co jej chodzi? Kobiety chcą, żeby facet czytał im w myślach. A jeśli tego nie potrafi - najlepiej z nim zerwać. A co jeśli zdradził? Zwłaszcza, że tutaj większość jako zdradę traktuje pocałunek. Czy każda z nas, z ręką na sercu, może się przyznać, że nigdy nie miała erotycznych myśli o kimś innym? Erotycznych snów o tajemniczym nieznajomym? Będąc w długim związku? Czy to znaczy, że już nie kocha swojego partnera? A na jakiejś imprezie, gdzie alkohol się leje, dużo łatwiej przechodzi do czynów... Tylko żeby była jasność: ja nie popieram zdrady! Chcę tylko uzmysłowić niektórym, że życie nie jest proste. Że są różne sytuacje, co człowiek to inna historia, inne motywy działania i tak dalej. Że istnieją 'okoliczności łagodzące'. Że ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Tak samo jak ludzką rzeczą jest je naprawiać i wybaczać. Relacje damsko-męskie są skomplikowane i często rozwiązanie problemu jest trudne. A najprościej zawsze się rozstać... |
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#13 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#14 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Ten wątek powstał, bo masz z czymś problem i chcesz się z czegoś wybielić / wybielić w swoich oczach swojego partnera, czy po co? I jeszcze to usprawiedliwianie zdrady alkoholem. Żałość nad żałościami, naprawdę. Weź się dobrze dziewczyno zastanów nad tym co piszesz, po co piszesz. Jak masz z czymś problem, to pisz wprost, a nie jakieś dywagacje z kosmosu. |
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk.. nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych, narysuję je.. ich każdy mały cień.. ![]() |
|
|
|
|
|
#16 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
) ciężko nazwać 'dojrzałą i doświadczoną'.To dziewczyny jeszcze nieukształtowane, które zazwyczaj są w pierwszym poważnym związku i jeszcze nie bardzo wiedzą jak się zachowywać, na co pozwalać sobie i partnerowi, a na co nie. I stąd właśnie pozwalają facetom na zbyt wiele, a same się wściekają, bo tak naprawdę im się to nie podoba. Facet nie zdaje sobie sprawy, że jego dziewczyna ma do niego jakieś 'ale', bo ona nie potrafi powiedzieć mu tego w taki sposób, jaki by zrozumiał - on tylko widzi, jak jego niegdyś radosna i cudowna kobieta zmienia się w zgorzkniałą jędzę. Traci do niej szacunek, zaczyna ją źle traktować, ona nie chce tego widzieć i się 'daje'. Później się wyżala na forum i większość doradza jej, żeby rozstała się z facetem, bo ten związek nie ma sensu. Przepraszam, że za bardzo uprościłam Ale mniej więcej taki jest schemat.Uważam, że taki związek niekoniecznie jest przekreślony. Ani że niekoniecznie nowy związek będzie lepszy. I nie mówię tego jako wszystko wiedząca, wymądrzająca się doświadczona kobieta. Mówię to jako właśnie taka młoda, nie do końca ukształtowana kobieta, której udało się naprawić właśnie tego typu związek o jakim tutaj piszę, któremu nikt, również tu na forum nie dawał żadnych szans. Moje zdanie jest takie, że rozstanie jest najłatwiejszym rozwiązaniem. Dużo trudniej próbować coś naprawić niż to wyrzucić i kupić nowe. Ale da się, nawet jeśli wydaje się, że nie ma szans - da się naprawić związek. I można to potraktować jako pocieszenie dla niektórych zagubionych kobietek ![]() ---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:27 ---------- Cytat:
Myślenie o kimś innym jest okej, ale robienie tego o czym się myśli już nie? Moim zdaniem ani jedno ani drugie nie jest. Ale się zdarza i jest rzeczą ludzką. Najwyraźniej mamy inne poglądy na otaczającą nas rzeczywistość, więc raczej się nie dogadamy. I nie, nie mam żadnego problemu. Edytowane przez Irmina9891 Czas edycji: 2010-10-22 o 22:33 |
||
|
|
|
|
#17 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
|
Dot.: Problemy miłosne
Szczerze... naprawdę nie widziałam chyba wątku, gdzie pod postem o jakiejś błahej sprawie wszystkie wizażanki pisałyby "rzuć go". Często drążą. A jak problem naprawdę nie jest warty wałkowania, to mówią dziewczynie, żeby wrzuciła sobie na luz.
Jesteś pewna, że udało Ci się naprawić związek? Myślę, że można to powiedzieć dopiero wtedy, kiedy ładnych parę lat minie od kryzysu i wciąż będzie dobrze. Może naprawdę Ty miałaś to szczęście, ale przepraszam za mój sceptycyzm... mnie też się jakiś czas temu wydawało, że mój związek dobrze funkcjonuje. Czas zweryfikował niestety. |
|
|
|
|
#18 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 078
|
Dot.: Problemy miłosne
Dokładnie. Dziewczyny doradzają zostawienie faceta wtedy kiedy ewidentnie kolesie przeginają. A niestety tak juz jest,że my - głupie, naiwne i zakochane - nie widzimy (albo i nie chcemy widzieć) tych wszystkich rzeczy. Często też potrzebujemy odwagi, potwierdzenia,że zamiar z jakim się nosimy jest słusznyPoza tym skoro ktoś pisze do Nas i prosi o radę to zostaje mu ona udzielona (subiektywna rzecz jasna) A co dalej stanie się z tą rada- czy zostanie przeczytana i przyjęta czy obije się jedynie o oczy to juz zależy od adresata postu.
PS: Irmina9891 Naprawdę uważasz, że lepiej byc przez całe życie nieszczęśliwą i się oszukiwać, niż próbować szukać szczęścia z innym mężczyzną? |
|
|
|
|
#19 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Wyznaję za to zasadę, że przekreślić coś można wtedy, kiedy nie ma już dla tego żadnego ratunku, kiedy wypróbowało się wszystkie sposoby. A nie, kiedy pojawią się pierwsze problemy. |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Problemy miłosne
Ja myślę, że to po prostu wynika z postrzegnia problemu, przez daną wizażankę. Ja chyba wiem co masz na myśli Irmina
pamiętam, że był niedawno wątek o kłamstwie faceta na temat sylwestra, czy coś takiego. I też było dużo opinii, które sugerowały, że takiego chłopaka należy zostawić. Ja np tego tak nie postrzegam. Oczywiście kłamstwo jest złe, ale jesteśmy tylko ludźmi, każdy może popełnić błąd. Pamiętam tylko, ze miałam zupełnie inną opinie na ten temat. W każdym razie cieżko to ubrać w słowa, ale chyba wiem co masz na myśli![]() ---------- Dopisano o 23:52 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ---------- Jeszcze coś chciałam dopisać. Nie czytam w Twoim myślach, ale temat jest trudny i sądzę, że zostanie odebrany zupełnie inaczej, niż chcialaś to przekazać. Ja przynajmniej jak czytam niektóre posty to mam wrażenie, ze reakcje są przesadzone, mam własnie na myśli rady "zostaw go". Oczywiscie nie chodzi mi o patologie, zdrady ( i tu kolejny problem, bo co dla kogo jest zdradą? ). Poza tym forum to forum, ma to do siebie, ze nie jesteśmy w stanie dokładnie w 100% opisać i oddać całej sytuacji, a poza tym każdy interpretuje na swój sposób.
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Problemy miłosne
jesli o moje, na przyklad, posty chodzi, to jesli nie widac checi zmiany z OBU stron, to wtedy tak wlasnie pisze. NIby problem ogromny nie byl, ale urosl wiekszy, a szanowny TZ nie widzi slonia w pokoju i olewa sprawe. No to co poradzic? Skoro jednej ze stron nie zalezy na poprawie na lepsze, na pracy? WIele jest tez takich postow, gdzie, jak wspomniala doris, dziewczyny opisuja patologie (np. obsesyjnie zazdrosni TZci etc. zdradzajacy nagminnie, oszukujacy), gdzie nie ma watpliwosci, ze trzeba brac nogi za pas i wiac. Ale jest tez troche takich postow, gdzie ewidentnie kobiety wyolbrzymiaja, tworza sztuczne problemy (patrz watek "Byc seksi przy nim" - aka "bo za malo minety miala" itd.) albo wymagaja od swoich harujacych TZ nie wiadomo czego, a one "leza i pachna" albo zamiast najpierw porozmiawiac z TZ leca na forum. Wtedy sie pisze, zeby albo wyluzowaly albo pogadaly z TZ najpierw.
__________________
"Thunderstorms seldom clear the air" Santosowa rzezba ;-)
nie jestem zawodowym dietetykiem ani trenerem, to moje hobby. Chetnie udziele rad, ale korzystasz z nich na wlasna odpowiedzialnosc. Dziekuje za uwage ![]() |
|
|
|
|
#22 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
![]() Tylko że wiesz - prawda jest taka właśnie jak mówisz, na forum można napisać wszystko. I jeżeli nie usłyszysz wersji drugiej strony, nie będziesz mieć pewności gdzie jest błąd. A każdy człowiek ma taką właściwość, że wybiela siebie a oskarża innych. Pozdrawiam ![]() ---------- Dopisano o 00:01 ---------- Poprzedni post napisano o 00:00 ---------- Cytat:
![]() Chyba większość tutaj ma problem z tym, że wszystko bierze za bardzo do siebie. Pozdrawiam ![]() ---------- Dopisano o 00:08 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ---------- Cytat:
Ale jestem za młoda, żeby mówić o spędzeniu całego życia z kimś, o ślubie, o dzieciach... Nie wiem, czy udało nam się stworzyć związek na całe życie. To zweryfikuje czas - tak jak mówisz. Nie wiem, co będzie w przyszłości. Wiem tylko, że teraz jest dobrze. I to jest zasługa naszej ciężkiej pracy. Wciąż nie jest idealnie, ale wciąż nad tym pracujemy. Jest dobrze. A jeśli za pół roku się rozpadnie? Z tego czy innego powodu? I tak będę uważała to, co jest teraz, za sukces.
|
|||
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
W takich sytuacjach, a także wielu innych, podobnych, jest właśnie tylko jedno, najlepsze rozwiązanie: "ZOSTAW GO". A niestety, zdecydowana większośc wątków na Intymnym dotyczy właśnie tych kluczowych cech - brak szacunku, zdrada, przemoc psychiczna i fizyczna, całkowite olewanie partnera i jego potrzeb. Jak ktoś chce, to niech sobie naprawia związek z damskim bokserem lub zdrajcą, ale ja nie mam zamiaru przyłożyć do tego ręki postem "Spróbuj to odbudować! A może on się zmieni?". Wolę być ta zła, napisać "Odejdź od niego, bo znów cię uderzy/zdradzi" i mieć czyste sumienie. ---------- Dopisano o 00:33 ---------- Poprzedni post napisano o 00:24 ---------- Dodam jeszcze, że nie zauważyłam w wątkach dotyczących mniej kluczowych dla zwiazku spraw jak "On nagminnie zostawia swoje skarpety koło łóżka, zamiast wrzucać je do kosza na brudy! Co robić?" itd. rad pt. "zerwij". Rady dotyczące zerwania zwykle pojawiają sie w sytuacjach, które naprawde takiej rady wymagają. Rzadko kiedy zauważam tego typu radę w nieodpowiedniej, wg mnie, sprawie. A to,ze tego typu wątków jest dużo, to już nie nasza wina. Dlatego może się wydawać, że cały czas nic tylko takie rady lecą. Tobie się udało naprawić związek i chwała ci za to. To jest możliwe, ale często nie warto ryzykować. Tobie się udało, 99 kolejnym kobietom się nie uda, tak samo jak związek dwudziestolatki z facetem sześcdziesięcioletnim może być szczęśliwy, ale gdyby napisała tutaj dziewczynka, ze jest zakochana w panie 40 lat starszym, to nie dostałaby ANI JEDNEJ RADY pt. "Zaryzykuj, a co tam, miłość ważniejsza jest niż wiek!". Takie rzeczy owszem, zdarzają się, to są tak zwane wyjątki od reguły. Są możliwe, ale trzeba miec ogromnego farta,żeby się udało. Ty go miałaś. Mnóstwo dziewczyn na świecie tego farta nie ma i w związkach traktowane sa coraz gorzej, ale nie mają na tyle siły by się szanować i odejść. Niestety.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
Piszesz trochę w sposób, jakbyś naprawdę wydawała się go pewna i sądziła, że wszystko da się naprawić. Ale to dobre myślenie, trzeba patrzeć pozytywnie. Tylko zważ na to, że zawsze OBIE strony muszą pragnąć poprawy a wątki zazwyczaj pokazują coś innego. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i tak spokojna, oby jak najdłużej
|
|
|
|
|
|
#25 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
|
Dot.: Problemy miłosne
Reme - właśnie tak jak mówisz - 'oby jak najdłużej' a nie 'oby zawsze'. Od kiedy zaczęłam się cieszyć tym, co jest teraz, zamiast rozmyślać nad przyszłością - zaczęłam być szczęśliwa
![]() Tobie też szczęścia życzę!
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 134
|
Dot.: Problemy miłosne
Dla mnie to też proste. Są sprawy które można wyprostować - ok, to chyba nie ulega dyskusji. Można starać się naprostować faceta bałaganiarza ale jak po 5 latach starań nic to nie daje i doprowadza nas do furii to co - mamy kolejne 5 lat szkolić takiego żeby na końcu i tak się rozejść. Jeśli ktoś do tej pory był niereformowalny to nikt nie da nam zapewnień że w przyszłości się zmieni - a ja nie chcę za 5 lat otworzyć oczu i zauważyć że mój partner ma tyle wad że już go nie akceptuję.
Jest też druga, wg mnie ważniejsza kwestia i to jest szacunek. Jeśli ktoś mnie uderzy, upokorzy czy zdradzi to jest dla mnie ewidentny brak szacunku i nawet jeśli bardzo bym chciała mu wybaczyć to wiem, że nigdy mu tego nie zapomnę. Po prostu będę mieć zawsze przed oczami tę chwilę w której mnie skrzywdził. Związek odbudowany ciężką pracą ale też i stojący na chwiejnych fundamentach bo będę się zawsze zastanawiać czy naprawdę mogę mu zaufać. Co do zdrady najzupełniej popieram Doris. Nic dodać nic ująć. I jest zasadnicza różnica między sferą marzeń a rzeczywistością. Po 1 czasem sami nie kontrolujemy naszych fantazji(przecież nie zostanę męczennicą i nie będę się biczować i karać za sny o kimś innym, przy moich snach jeszcze pewnie zupełnie nieistniejącym) a nasze czyny w rzeczywistości są pod naszą kontrolą i wywierają duży wpływ na innych. Ja nie wymagam od mojego partnera czystości myśli bo tak się nie da(no jesteśmy ludźmi, zwierzęta jak zwierzęta - spotkamy kogoś atrakcyjnego i fantazjujemy) ale mogę wymagać od niego lojalności względem mnie którą okaże przez powstrzymanie się i nierealizowanie fantazji.
__________________
https://www.youtube.com/watch?v=FMaK4DS_ulE Edytowane przez Arrianna Czas edycji: 2010-10-23 o 01:06 |
|
|
|
|
#27 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 289
|
Dot.: Problemy miłosne
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#28 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: Problemy miłosne
"Uważam, że taki związek niekoniecznie jest przekreślony. Ani że niekoniecznie nowy związek będzie lepszy.
I nie mówię tego jako wszystko wiedząca, wymądrzająca się doświadczona kobieta. Mówię to jako właśnie taka młoda, nie do końca ukształtowana kobieta, której udało się naprawić właśnie tego typu związek o jakim tutaj piszę, któremu nikt, również tu na forum nie dawał żadnych szans. Moje zdanie jest takie, że rozstanie jest najłatwiejszym rozwiązaniem. Dużo trudniej próbować coś naprawić niż to wyrzucić i kupić nowe. Ale da się, nawet jeśli wydaje się, że nie ma szans - da się naprawić związek. " Żeby coś naprawiać, muszą chcieć obie strony. Jeśli jedna olewa i nic nie chce zmienić, to się nie uda choćby łbem tłuc o ścianę. Cieszę się że w twoim związku obie strony chciały i wam się udało. Ale jeśli jednej ze stron nie przeszkadza sytuacja, która uwiera drugą ?lub ma roszczeniowy stosunek do drugiej połowy, która ma po prostu spełniać swoje powinności? ---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:27 ---------- Myślenie o kimś innym jest okej, ale robienie tego o czym się myśli już nie? Moim zdaniem ani jedno ani drugie nie jest. Ale się zdarza i jest rzeczą ludzką. Najwyraźniej mamy inne poglądy na otaczającą nas rzeczywistość, więc raczej się nie dogadamy. I nie, nie mam żadnego problemu.[/QUOTE] |
|
|
|
|
#29 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Lublin/Kraków
Wiadomości: 210
|
Dot.: Problemy miłosne
to czy dziewczyna powinna walczyć o związek czy dać sobie spokój zależy oczywiście od sytuacji. Prawda jest jednak taka, że po niektórych opisanych przez Wizażanki tu kryzysach widać, że to nie ma szans na przyszłość. Są to np. sytuacje kiedy facetowi nie zależy(i to wyraźnie wynika z wątku), oczekiwania są zbyt rozbieżne, albo facet obiecuje że się zmieni a to po prostu nie następuje lub też następuje na2 tygodnie i znowu jest to samo, lub gdy związek kobietę psychicznie wykańcza, - jak dla mnie lepiej to skończyć niż uprzykrzać sobie wzajemnie życie. Autorki wątków o kryzysach miłosnych nie zawsze potrafią ocenić to same obiektywnie, bo są oczywiście zakochane i za wszelką cenę chcą ratować związek. Wydaje mi się że dobrze jest wtedy usłyszeć prawdę - że to nie przetrwa. To co napisałaś, droga Autorko, jest oczywiście prawdą, że są kolory,że kryzysy są normalne itd. Ale kiedy w związku jest już tylko szaro i czarno w kółko,kiedy kobieta przez faceta już tylko płacze,kiedy po prostu widać, że jemu nie zależy, kiedy są już same kłótnie - to po co czekać na rozstanie - które i tak nastąpi w końcu - jak można sobie tego zaoszczędzić, szybciej dojść do siebie i zacząć znów korzystać z życia. Miłość to niestety nie tylko happy endy.
__________________
Razem od 31.03.2010 Zaręczeni od 13.06.2013 1.08.2015 Nasz wielki dzień Edytowane przez Ginger1989 Czas edycji: 2010-10-23 o 10:07 |
|
|
|
|
#30 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wygodny fotel
Wiadomości: 4 726
|
Dot.: Problemy miłosne
Jeżeli np chodzi o moje odpowiedzi to, jeśli ktoś dajmy na to nie kocha tej drugiej osoby to automatycznie uważam, że taki związek nie ma sensu. Wszelkie romanse i bycie tą drugą również. Jak para sama się ze sobą męczy to to nie wróży dobrze na przyszłość i lepiej się rozstać (jeżeli któraś ze stron nie chce walczyć o taki związek). Gdy pojawia się przemoc, poniżenie, brak zrozumienia itd w moich oczach taki związek nie ma przyszłości. Natomiast jeśli problemy są błahe, a para ma siłę walczyć o szczęście i o związek to radzę szczerą rozmowę i wtedy czas pokaże czy było warto
Edytowane przez lala2506 Czas edycji: 2010-10-23 o 11:00 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:52.





) Przychodzi przyzwyczajenie i coraz trudniej jest trzeźwo myśleć o byciu bez tej drugiej połówki a latka mijają.
Skoro na codzień żyje się z facetem, to chyba normalne, że nie będę oczekiwać od niego, żeby co dziennie przynosił mi kwiaty i czekoladki. Każdy ma obowiązki, jest czas na przyjemności, ale wierszy pisać nie musi. Ważne jest bym o tą naprawę kranu nie musiała prosić sąsiada
I owszem, ze wszystkich opresji można wyjść, ale są ludzie i ludzie. Jeśli ktoś zawiódłby moje zaufanie , nie potrafiłabym tak po prostu przymknąć na to oka. Cóż, faktem jest, że żyje się dalej, ale są granice. Wszystko zależy od wagi problemu. Związek nie polega na zatykaniu dziur. Czasem rozstanie jest nie tyle najlepszym wyjściem, co jedynym. I są sytuacje, w których naprawde nie ma się co zastanawiać. Moim zdaniem po pewnym czasie fascynację zastępuje przyzwyczajenie, ale to nie znaczy, że nie kocham i dla mnie dalszy związek nie ma sensu. Z czasem kiedyś błahe problemy stają się ważne po latach. Mamy z nimi walczyć razem i pokonywać wszelkie trudności, tyle że nie zawsze jest jeszcze o co walczyć.










