Problemy miłosne - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-10-22, 21:23   #1
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Cool

Problemy miłosne


Dlaczego większość z was radzi dziewczynom, które mają problemy w swoich związkach, żeby się rozstały ze swoimi partnerami?

Życie nie jest przecież proste, nie można rozpatrywać wszystkiego w kategoriach białe-czarne, jest przecież mnóstwo odcieni szarości, a nawet kolory!
Nie można wychodzić z założenia, że jeżeli coś jest nie tak jak byśmy sobie życzyli, to trzeba to skończyć.

Życie jest dużo bardziej skomplikowane.
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:36   #2
Reme
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
Dot.: Problemy miłosne

Jak coś robi się zbyt skomplikowane, to nie wróży to dobrze na przyszłość A niestety po jakimś czasie okazuje się, że te maleńkie wady i niedociągnięcia u facetów procentują. Jak kobieta chce naprawiać lub przymyka na coś oko, to wiedzą, że często mogą pozwolić sobie na więcej. Aż w końcu przestają się starać a te kolorowe chwile szczęścia stają się rzadkością. Oczywiście są wyjątki, które zasługują na drugą szansę (chciałabym taki spotkać ) Przychodzi przyzwyczajenie i coraz trudniej jest trzeźwo myśleć o byciu bez tej drugiej połówki a latka mijają.

Oczywiście każdy może popełniać błędy, ale jak już je robi, to powinien być na "warunkowym". Kobiety zazwyczaj za dużo wybaczają, granica między tym, co wybaczyć można a czego nie się zaciera. Myślę, że dużo wypowiedzi w stylu "rozstań się z nim", może nie tyle powoduje rozstania, co otwiera oczy na to, że nie powinno być jak jest i warto zwrócić na to uwagę a nie się oszukiwać.

Edytowane przez Reme
Czas edycji: 2010-10-22 o 21:39
Reme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:42   #3
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Ale po kilku latach nawet w najpiękniejszym związku pojawia się rutyna. Marzymy o romantykach, ale ktoś nam przecież musi naprawić kran, wymienić opony w samochodzie czy powiesić szafkę (zaraz się odezwą te, co same potrafią to zrobić - ja też potrafię, nie trzeba tego rozumieć dosłownie ), miłosnymi wierszami nie można żyć, a pięknymi kwiatami się przecież nie najemy
Czasem trzeba przymknąć oczy na to, co nam się nie podoba, na rzecz innych cudownych cech naszego partnera. Jeśli się rozstaniemy, zwiążemy z kimś innym - na początku będzie idealnie. Ale co później? ŻADEN związek nie jest idealny. Może się okazać, że z poprzednim partnerem było nam lepiej.

Chodzi mi tu głównie o drobne sprawy. Ale o te poważne też - większość wizażanek, które doradzają innym zagubionym, nie wierzy w zmiany, w poprawę, we wspólne pracowanie nad związkiem. A przecież da się. Z najgorszego kryzysu da się wyjść.
Rozstanie jest po prostu łatwiejsze.
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:55   #4
Kradziejka_
Rozeznanie
 
Avatar Kradziejka_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
Dot.: Problemy miłosne

Jak dla mnie to nawet ta naprawa kranu, czy wymiana opon w samochodzie jest przejawem romantyzmu Skoro na codzień żyje się z facetem, to chyba normalne, że nie będę oczekiwać od niego, żeby co dziennie przynosił mi kwiaty i czekoladki. Każdy ma obowiązki, jest czas na przyjemności, ale wierszy pisać nie musi. Ważne jest bym o tą naprawę kranu nie musiała prosić sąsiada I owszem, ze wszystkich opresji można wyjść, ale są ludzie i ludzie. Jeśli ktoś zawiódłby moje zaufanie , nie potrafiłabym tak po prostu przymknąć na to oka. Cóż, faktem jest, że żyje się dalej, ale są granice. Wszystko zależy od wagi problemu. Związek nie polega na zatykaniu dziur. Czasem rozstanie jest nie tyle najlepszym wyjściem, co jedynym. I są sytuacje, w których naprawde nie ma się co zastanawiać. Moim zdaniem po pewnym czasie fascynację zastępuje przyzwyczajenie, ale to nie znaczy, że nie kocham i dla mnie dalszy związek nie ma sensu. Z czasem kiedyś błahe problemy stają się ważne po latach. Mamy z nimi walczyć razem i pokonywać wszelkie trudności, tyle że nie zawsze jest jeszcze o co walczyć.
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk..
nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych,
narysuję je.. ich każdy mały cień..

Kradziejka_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:56   #5
Reme
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
Dot.: Problemy miłosne

Da się wyjść z kryzysu, ale czasem nie warto. Bo kryzys może gonić kryzys i zaczyna się zbierać.
Ja widzę, że jednak większość dziewczyn doradzających tutaj nie myśli tylko o tym, że facet ma być księciem, że ma latać i przynosić kwiatki. Ma być po prostu wobec swojej kobiety uczciwy, obojętnie czy jest romantykiem, czy nie. I to próbują uświadomić dziewczyny. Czasem po sposobie wypowiedzi widać, czy zakładająca wątek może coś znieść, czy jest na tyle wrażliwa, że jednak będzie jej potem źle. A jest tu wiele kobiet doświadczonych, które niejedno widziały i nawet jeśli same popełniały błędy to już widzą coś więcej i znają konsekwencje pewnych zachowań. Bo czasami, są to właśnie powtarzające się schematy. Można zwrócić uwagę na coś, co umyka.
Poza tym, nie zapominajmy, że są to tylko opinie innych osób. A osoba potrzebująca rady też ma swój rozumek, wie na co ją stać i wybiera właściwe wg niej rozwiązania.
Reme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:58   #6
moooniaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar moooniaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 600
Dot.: Problemy miłosne

Są problemy i problemy. Jedne można wspólnie rozwiązać,a inne nie. Niestety większość wątków na intymnym woła o pomstę do nieba bo ludzie są naiwni, nie mają szacunku do siebie samych, mają klapki na oczach, często po prostu mają problemy z psychiką (inaczej nie mogę wytłumaczyć chorobliwej zazdrości, bluszczy itp.),a w takim przypadku nie ma co się dziwić, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest rozstanie.
moooniaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 21:58   #7
makarona
Rozeznanie
 
Avatar makarona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 987
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Ale po kilku latach nawet w najpiękniejszym związku pojawia się rutyna. Marzymy o romantykach, ale ktoś nam przecież musi naprawić kran, wymienić opony w samochodzie czy powiesić szafkę (zaraz się odezwą te, co same potrafią to zrobić - ja też potrafię, nie trzeba tego rozumieć dosłownie ), miłosnymi wierszami nie można żyć, a pięknymi kwiatami się przecież nie najemy
Czasem trzeba przymknąć oczy na to, co nam się nie podoba, na rzecz innych cudownych cech naszego partnera. Jeśli się rozstaniemy, zwiążemy z kimś innym - na początku będzie idealnie. Ale co później? ŻADEN związek nie jest idealny. Może się okazać, że z poprzednim partnerem było nam lepiej.

Chodzi mi tu głównie o drobne sprawy. Ale o te poważne też - większość wizażanek, które doradzają innym zagubionym, nie wierzy w zmiany, w poprawę, we wspólne pracowanie nad związkiem. A przecież da się. Z najgorszego kryzysu da się wyjść.
Rozstanie jest po prostu łatwiejsze.
Piszesz, że da się. Ale pod warunkiem, że obie strony są uczciwe i tego faktycznie chcą. Wtedy da się pracować nad związkiem. Ale z reguły, na forum, są wątki typu: facet mnie olewa, facet mnie uderzył, on mnie nie szanuje, zdradził mnie, okłamuje mnie, spotyka się z innymi.
Czy wtedy należy dać drugą szansę i przymknąć oko?
__________________
Cytat:
Szanujmy się.



Nasz czas oczekiwania
makarona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:01   #8
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Kradziejka_ Pokaż wiadomość
Czasem rozstanie jest nie tyle najlepszym wyjściem, co jedynym. I są sytuacje, w których naprawde nie ma się co zastanawiać.

Właśnie o to mi chodzi. Skąd forumowiczki (jest tu szczególnie kilka takich, jeszcze nie przeczytałam innej rady od nich), po kilkunastu zdaniach napisanych przez autorki postów (często w emocjach - po przeczytaniu na drugi dzień zastanawiają się 'co ja tu w ogóle napisałam??') wiedzą, jakie jest najlepsze rozwiązanie i krzyczą 'zostaw go!'?
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:06   #9
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Ale po kilku latach nawet w najpiękniejszym związku pojawia się rutyna. Marzymy o romantykach, ale ktoś nam przecież musi naprawić kran, wymienić opony w samochodzie czy powiesić szafkę (zaraz się odezwą te, co same potrafią to zrobić - ja też potrafię, nie trzeba tego rozumieć dosłownie ), miłosnymi wierszami nie można żyć, a pięknymi kwiatami się przecież nie najemy
Czasem trzeba przymknąć oczy na to, co nam się nie podoba, na rzecz innych cudownych cech naszego partnera. Jeśli się rozstaniemy, zwiążemy z kimś innym - na początku będzie idealnie. Ale co później? ŻADEN związek nie jest idealny. Może się okazać, że z poprzednim partnerem było nam lepiej.

Chodzi mi tu głównie o drobne sprawy. Ale o te poważne też - większość wizażanek, które doradzają innym zagubionym, nie wierzy w zmiany, w poprawę, we wspólne pracowanie nad związkiem. A przecież da się. Z najgorszego kryzysu da się wyjść.
Rozstanie jest po prostu łatwiejsze.
Ty chyba nie czytałaś zbyt dokładnie zbyt wielu wątków. Dziewczyny tu takie patologie opisują, że głowa mała. Co mamy im w takich przypadkach doradzać? Głaskanie misia po główce, aż się zmieni na lepsze? Niektóre wątki dotyczą rutyny w związku (a raczej tego, że ludzie się razem nudzą, bo nie umieją ze sobą rozmawiać lub źle się dobrali), a wtedy odpowiedzi są bardzo różne.

Jak wierzysz w zmiany (mówię tu o patologiach i popaprańcach), to się sama męcz i doradzaj to innym. Tyle.

Pogrubione: niektórzy uznają, że bicie to "mała wada" i "trzeba przymknąć oczy", inni nie zdzierżą bałaganiarstwa - każdy ma jakieś swoje granice.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:09   #10
Kradziejka_
Rozeznanie
 
Avatar Kradziejka_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Właśnie o to mi chodzi. Skąd forumowiczki (jest tu szczególnie kilka takich, jeszcze nie przeczytałam innej rady od nich), po kilkunastu zdaniach napisanych przez autorki postów (często w emocjach - po przeczytaniu na drugi dzień zastanawiają się 'co ja tu w ogóle napisałam??') wiedzą, jakie jest najlepsze rozwiązanie i krzyczą 'zostaw go!'?
Jak tu już wcześniej któraś z dziewczyn napisała, po poście autorki danego wątku można poznać czasem, że jej podejście do problemu jest wyjątkowo kruche. Niekiedy nie widzi, że facet nią manipuluje. Jest tak przyćmiona, że w jej oczach widocznie życie ma tak wyglądać. Skoro inni 'powierzchownie' widzą, że zachowanie faceta faktycznie odstaje dużo od normy, a dziewczyna boi się lub nie wie co z tym zrobić, radzą. I uwierz, że wielu przydaje się taki wstrząs. Dopiero po krytycznej opinii innych możemy dostrzec problem i odnaleźć w sobie siłę i wyjście z sytuacji. Jestem najlepszym tego przykładem
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk..
nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych,
narysuję je.. ich każdy mały cień..

Kradziejka_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:10   #11
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez makarona Pokaż wiadomość
Piszesz, że da się. Ale pod warunkiem, że obie strony są uczciwe i tego faktycznie chcą. Wtedy da się pracować nad związkiem. Ale z reguły, na forum, są wątki typu: facet mnie olewa, facet mnie uderzył, on mnie nie szanuje, zdradził mnie, okłamuje mnie, spotyka się z innymi.
Czy wtedy należy dać drugą szansę i przymknąć oko?

Jasne, są sytuacje oczywiste. Jeśli facet bije - nie ma dla niego wytłumaczenia. Z tym się nie spieram!

Ale jeśli popełnia błędy, z których po prostu nie zdaje sobie sprawy? A nie zdaje sobie sprawy dlatego, że kobieta nie mówi do niego jasno o co jej chodzi? Kobiety chcą, żeby facet czytał im w myślach. A jeśli tego nie potrafi - najlepiej z nim zerwać.

A co jeśli zdradził?
Zwłaszcza, że tutaj większość jako zdradę traktuje pocałunek.
Czy każda z nas, z ręką na sercu, może się przyznać, że nigdy nie miała erotycznych myśli o kimś innym? Erotycznych snów o tajemniczym nieznajomym? Będąc w długim związku?
Czy to znaczy, że już nie kocha swojego partnera?
A na jakiejś imprezie, gdzie alkohol się leje, dużo łatwiej przechodzi do czynów...
Tylko żeby była jasność: ja nie popieram zdrady!
Chcę tylko uzmysłowić niektórym, że życie nie jest proste. Że są różne sytuacje, co człowiek to inna historia, inne motywy działania i tak dalej. Że istnieją 'okoliczności łagodzące'. Że ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Tak samo jak ludzką rzeczą jest je naprawiać i wybaczać.
Relacje damsko-męskie są skomplikowane i często rozwiązanie problemu jest trudne. A najprościej zawsze się rozstać...
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:10   #12
Reme
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Właśnie o to mi chodzi. Skąd forumowiczki (jest tu szczególnie kilka takich, jeszcze nie przeczytałam innej rady od nich), po kilkunastu zdaniach napisanych przez autorki postów (często w emocjach - po przeczytaniu na drugi dzień zastanawiają się 'co ja tu w ogóle napisałam??') wiedzą, jakie jest najlepsze rozwiązanie i krzyczą 'zostaw go!'?
Forumowiczki też są różne. Jedne się nie zastanowią dobrze, inne nadinterpretują. Każdy ma inne granice. A często prawda jest taka, że człowiek prosi o pomoc inne osoby wtedy, kiedy sam nie daje już sobie rady. A to właśnie jest niedobre. Gdyby związek był dobry i dwoje ludzi na niego pracowało, to wiele wątków by nie powstało.
Reme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:13   #13
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Ty chyba nie czytałaś zbyt dokładnie zbyt wielu wątków. Dziewczyny tu takie patologie opisują, że głowa mała. Co mamy im w takich przypadkach doradzać? Głaskanie misia po główce, aż się zmieni na lepsze? (...)
Jak wierzysz w zmiany (mówię tu o patologiach i popaprańcach), to się sama męcz i doradzaj to innym. Tyle.
Jeszcze raz powtórzę - nie chodzi mi o patologie. Chodzi mi o 'zwykłe' problemy, na które część (a nawet zaryzykuję stwierdzenie: większość) forumowiczek, nie zagłębiając się w problem, ani nie słysząc opinii drugiej strony (no bo skąd?) ma gotową odpowiedź 'rozstań się z nim'.
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:14   #14
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
(...)
A co jeśli zdradził?
Zwłaszcza, że tutaj większość jako zdradę traktuje pocałunek.
Czy każda z nas, z ręką na sercu, może się przyznać, że nigdy nie miała erotycznych myśli o kimś innym? Erotycznych snów o tajemniczym nieznajomym? Będąc w długim związku?
Czy to znaczy, że już nie kocha swojego partnera?
A na jakiejś imprezie, gdzie alkohol się leje, dużo łatwiej przechodzi do czynów...
Tylko żeby była jasność: ja nie popieram zdrady!
Chcę tylko uzmysłowić niektórym, że życie nie jest proste. Że są różne sytuacje, co człowiek to inna historia, inne motywy działania i tak dalej. Że istnieją 'okoliczności łagodzące'. Że ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Tak samo jak ludzką rzeczą jest je naprawiać i wybaczać.
Relacje damsko-męskie są skomplikowane i często rozwiązanie problemu jest trudne. A najprościej zawsze się rozstać...
Sorry, ale piszesz straszne bzdury. Fantazjowanie, czy erotyczne sny to jest coś naszego, co zostaje w naszej głowie, mamy do tego prawo i nie robimy tym, partnerowi krzywdy. Natomiast robienie czegoś z osobą, która nie jest partnerem to zdrada - przekroczenie jakichś granic. Co Ty ze sobą porównujesz.

Ten wątek powstał, bo masz z czymś problem i chcesz się z czegoś wybielić / wybielić w swoich oczach swojego partnera, czy po co?

I jeszcze to usprawiedliwianie zdrady alkoholem. Żałość nad żałościami, naprawdę. Weź się dobrze dziewczyno zastanów nad tym co piszesz, po co piszesz. Jak masz z czymś problem, to pisz wprost, a nie jakieś dywagacje z kosmosu.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:15   #15
Kradziejka_
Rozeznanie
 
Avatar Kradziejka_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z Nikąd.
Wiadomości: 522
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
A na jakiejś imprezie, gdzie alkohol się leje, dużo łatwiej przechodzi do czynów...
Tylko żeby była jasność: ja nie popieram zdrady!
Chcę tylko uzmysłowić niektórym, że życie nie jest proste. Że są różne sytuacje, co człowiek to inna historia, inne motywy działania i tak dalej. Że istnieją 'okoliczności łagodzące'. Że ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Tak samo jak ludzką rzeczą jest je naprawiać i wybaczać.
Relacje damsko-męskie są skomplikowane i często rozwiązanie problemu jest trudne. A najprościej zawsze się rozstać...
To, że facet będąc a imprezie upije się, a potem obściskuje się z jakąś laską.. Dla mnie alkohol nie jest okolicznością łagodzącą. Skoro stan jego nietrzeźwości pozwala mu jeszcze popełnić ten błąd, to niech będzie w stanie jeszcze się dwa razy zastanowić.
__________________
` To na naszej drodze rozstąpi się morze,
będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk..
nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych,
narysuję je.. ich każdy mały cień..

Kradziejka_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:29   #16
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez moooniaaaa Pokaż wiadomość
Niestety większość wątków na intymnym woła o pomstę do nieba bo ludzie są naiwni, nie mają szacunku do siebie samych, mają klapki na oczach, często po prostu mają problemy z psychiką.
Jasne. Ale zauważ też, że większość wątków pisana jest przez kobietki bardzo młode. No bo 18-25 latkę (żadnych statystyk nie robiłam, tak sobie strzelam z tym przedziałem :P ale mniej więcej się zgadza ) ciężko nazwać 'dojrzałą i doświadczoną'.

To dziewczyny jeszcze nieukształtowane, które zazwyczaj są w pierwszym poważnym związku i jeszcze nie bardzo wiedzą jak się zachowywać, na co pozwalać sobie i partnerowi, a na co nie.
I stąd właśnie pozwalają facetom na zbyt wiele, a same się wściekają, bo tak naprawdę im się to nie podoba.
Facet nie zdaje sobie sprawy, że jego dziewczyna ma do niego jakieś 'ale', bo ona nie potrafi powiedzieć mu tego w taki sposób, jaki by zrozumiał - on tylko widzi, jak jego niegdyś radosna i cudowna kobieta zmienia się w zgorzkniałą jędzę. Traci do niej szacunek, zaczyna ją źle traktować, ona nie chce tego widzieć i się 'daje'. Później się wyżala na forum i większość doradza jej, żeby rozstała się z facetem, bo ten związek nie ma sensu.

Przepraszam, że za bardzo uprościłam Ale mniej więcej taki jest schemat.

Uważam, że taki związek niekoniecznie jest przekreślony. Ani że niekoniecznie nowy związek będzie lepszy.

I nie mówię tego jako wszystko wiedząca, wymądrzająca się doświadczona kobieta. Mówię to jako właśnie taka młoda, nie do końca ukształtowana kobieta, której udało się naprawić właśnie tego typu związek o jakim tutaj piszę, któremu nikt, również tu na forum nie dawał żadnych szans.

Moje zdanie jest takie, że rozstanie jest najłatwiejszym rozwiązaniem. Dużo trudniej próbować coś naprawić niż to wyrzucić i kupić nowe. Ale da się, nawet jeśli wydaje się, że nie ma szans - da się naprawić związek.

I można to potraktować jako pocieszenie dla niektórych zagubionych kobietek

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:27 ----------

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Sorry, ale piszesz straszne bzdury. Fantazjowanie, czy erotyczne sny to jest coś naszego, co zostaje w naszej głowie, mamy do tego prawo i nie robimy tym, partnerowi krzywdy. Natomiast robienie czegoś z osobą, która nie jest partnerem to zdrada - przekroczenie jakichś granic. Co Ty ze sobą porównujesz.

Ten wątek powstał, bo masz z czymś problem i chcesz się z czegoś wybielić / wybielić w swoich oczach swojego partnera, czy po co?

I jeszcze to usprawiedliwianie zdrady alkoholem. Żałość nad żałościami, naprawdę. Weź się dobrze dziewczyno zastanów nad tym co piszesz, po co piszesz. Jak masz z czymś problem, to pisz wprost, a nie jakieś dywagacje z kosmosu.

Myślenie o kimś innym jest okej, ale robienie tego o czym się myśli już nie? Moim zdaniem ani jedno ani drugie nie jest. Ale się zdarza i jest rzeczą ludzką.

Najwyraźniej mamy inne poglądy na otaczającą nas rzeczywistość, więc raczej się nie dogadamy.
I nie, nie mam żadnego problemu.

Edytowane przez Irmina9891
Czas edycji: 2010-10-22 o 22:33
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 22:35   #17
Reme
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
Dot.: Problemy miłosne

Szczerze... naprawdę nie widziałam chyba wątku, gdzie pod postem o jakiejś błahej sprawie wszystkie wizażanki pisałyby "rzuć go". Często drążą. A jak problem naprawdę nie jest warty wałkowania, to mówią dziewczynie, żeby wrzuciła sobie na luz.

Jesteś pewna, że udało Ci się naprawić związek? Myślę, że można to powiedzieć dopiero wtedy, kiedy ładnych parę lat minie od kryzysu i wciąż będzie dobrze. Może naprawdę Ty miałaś to szczęście, ale przepraszam za mój sceptycyzm... mnie też się jakiś czas temu wydawało, że mój związek dobrze funkcjonuje. Czas zweryfikował niestety.
Reme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 23:30   #18
lady17
Wtajemniczenie
 
Avatar lady17
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 078
Dot.: Problemy miłosne

Dokładnie. Dziewczyny doradzają zostawienie faceta wtedy kiedy ewidentnie kolesie przeginają. A niestety tak juz jest,że my - głupie, naiwne i zakochane - nie widzimy (albo i nie chcemy widzieć) tych wszystkich rzeczy. Często też potrzebujemy odwagi, potwierdzenia,że zamiar z jakim się nosimy jest słusznyPoza tym skoro ktoś pisze do Nas i prosi o radę to zostaje mu ona udzielona (subiektywna rzecz jasna) A co dalej stanie się z tą rada- czy zostanie przeczytana i przyjęta czy obije się jedynie o oczy to juz zależy od adresata postu.

PS: Irmina9891 Naprawdę uważasz, że lepiej byc przez całe życie nieszczęśliwą i się oszukiwać, niż próbować szukać szczęścia z innym mężczyzną?
lady17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 23:35   #19
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez lady17 Pokaż wiadomość
Irmina9891 Naprawdę uważasz, że lepiej byc przez całe życie nieszczęśliwą i się oszukiwać, niż próbować szukać szczęścia z innym mężczyzną?
Nigdzie czegoś takiego nie napisałam.

Wyznaję za to zasadę, że przekreślić coś można wtedy, kiedy nie ma już dla tego żadnego ratunku, kiedy wypróbowało się wszystkie sposoby. A nie, kiedy pojawią się pierwsze problemy.
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 23:52   #20
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Problemy miłosne

Ja myślę, że to po prostu wynika z postrzegnia problemu, przez daną wizażankę. Ja chyba wiem co masz na myśli Irmina pamiętam, że był niedawno wątek o kłamstwie faceta na temat sylwestra, czy coś takiego. I też było dużo opinii, które sugerowały, że takiego chłopaka należy zostawić. Ja np tego tak nie postrzegam. Oczywiście kłamstwo jest złe, ale jesteśmy tylko ludźmi, każdy może popełnić błąd. Pamiętam tylko, ze miałam zupełnie inną opinie na ten temat. W każdym razie cieżko to ubrać w słowa, ale chyba wiem co masz na myśli

---------- Dopisano o 23:52 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

Jeszcze coś chciałam dopisać. Nie czytam w Twoim myślach, ale temat jest trudny i sądzę, że zostanie odebrany zupełnie inaczej, niż chcialaś to przekazać.
Ja przynajmniej jak czytam niektóre posty to mam wrażenie, ze reakcje są przesadzone, mam własnie na myśli rady "zostaw go". Oczywiscie nie chodzi mi o patologie, zdrady ( i tu kolejny problem, bo co dla kogo jest zdradą?). Poza tym forum to forum, ma to do siebie, ze nie jesteśmy w stanie dokładnie w 100% opisać i oddać całej sytuacji, a poza tym każdy interpretuje na swój sposób.
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 23:55   #21
santos
Zakorzenienie
 
Avatar santos
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: skad wracali Litwini ?
Wiadomości: 4 631
GG do santos
Dot.: Problemy miłosne

jesli o moje, na przyklad, posty chodzi, to jesli nie widac checi zmiany z OBU stron, to wtedy tak wlasnie pisze. NIby problem ogromny nie byl, ale urosl wiekszy, a szanowny TZ nie widzi slonia w pokoju i olewa sprawe. No to co poradzic? Skoro jednej ze stron nie zalezy na poprawie na lepsze, na pracy? WIele jest tez takich postow, gdzie, jak wspomniala doris, dziewczyny opisuja patologie (np. obsesyjnie zazdrosni TZci etc. zdradzajacy nagminnie, oszukujacy), gdzie nie ma watpliwosci, ze trzeba brac nogi za pas i wiac. Ale jest tez troche takich postow, gdzie ewidentnie kobiety wyolbrzymiaja, tworza sztuczne problemy (patrz watek "Byc seksi przy nim" - aka "bo za malo minety miala" itd.) albo wymagaja od swoich harujacych TZ nie wiadomo czego, a one "leza i pachna" albo zamiast najpierw porozmiawiac z TZ leca na forum. Wtedy sie pisze, zeby albo wyluzowaly albo pogadaly z TZ najpierw.
__________________
"Thunderstorms seldom clear the air"

Santosowa rzezba ;-)

nie jestem zawodowym dietetykiem ani trenerem, to moje hobby. Chetnie udziele rad, ale korzystasz z nich na wlasna odpowiedzialnosc. Dziekuje za uwage
santos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 00:08   #22
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez santos Pokaż wiadomość
jesli o moje, na przyklad, posty chodzi, to jesli nie widac checi zmiany z OBU stron, to wtedy tak wlasnie pisze. NIby problem ogromny nie byl, ale urosl wiekszy, a szanowny TZ nie widzi slonia w pokoju i olewa sprawe. No to co poradzic? Skoro jednej ze stron nie zalezy na poprawie na lepsze, na pracy? WIele jest tez takich postow, gdzie, jak wspomniala doris, dziewczyny opisuja patologie (np. obsesyjnie zazdrosni TZci etc. zdradzajacy nagminnie, oszukujacy), gdzie nie ma watpliwosci, ze trzeba brac nogi za pas i wiac. Ale jest tez troche takich postow, gdzie ewidentnie kobiety wyolbrzymiaja, tworza sztuczne problemy (patrz watek "Byc seksi przy nim" - aka "bo za malo minety miala" itd.) albo wymagaja od swoich harujacych TZ nie wiadomo czego, a one "leza i pachna" albo zamiast najpierw porozmiawiac z TZ leca na forum. Wtedy sie pisze, zeby albo wyluzowaly albo pogadaly z TZ najpierw.
Spokojnie, nie piszę do nikogo konkretnego
Tylko że wiesz - prawda jest taka właśnie jak mówisz, na forum można napisać wszystko. I jeżeli nie usłyszysz wersji drugiej strony, nie będziesz mieć pewności gdzie jest błąd. A każdy człowiek ma taką właściwość, że wybiela siebie a oskarża innych.

Pozdrawiam

---------- Dopisano o 00:01 ---------- Poprzedni post napisano o 00:00 ----------

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Ja myślę, że to po prostu wynika z postrzegnia problemu, przez daną wizażankę. Ja chyba wiem co masz na myśli Irmina pamiętam, że był niedawno wątek o kłamstwie faceta na temat sylwestra, czy coś takiego. I też było dużo opinii, które sugerowały, że takiego chłopaka należy zostawić. Ja np tego tak nie postrzegam. Oczywiście kłamstwo jest złe, ale jesteśmy tylko ludźmi, każdy może popełnić błąd. Pamiętam tylko, ze miałam zupełnie inną opinie na ten temat. W każdym razie cieżko to ubrać w słowa, ale chyba wiem co masz na myśli

---------- Dopisano o 23:52 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

Jeszcze coś chciałam dopisać. Nie czytam w Twoim myślach, ale temat jest trudny i sądzę, że zostanie odebrany zupełnie inaczej, niż chcialaś to przekazać.
Ja przynajmniej jak czytam niektóre posty to mam wrażenie, ze reakcje są przesadzone, mam własnie na myśli rady "zostaw go". Oczywiscie nie chodzi mi o patologie, zdrady ( i tu kolejny problem, bo co dla kogo jest zdradą?). Poza tym forum to forum, ma to do siebie, ze nie jesteśmy w stanie dokładnie w 100% opisać i oddać całej sytuacji, a poza tym każdy interpretuje na swój sposób.
O proszę, ktoś jednak zrozumiał o co mi chodziło

Chyba większość tutaj ma problem z tym, że wszystko bierze za bardzo do siebie.

Pozdrawiam

---------- Dopisano o 00:08 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Reme Pokaż wiadomość
Jesteś pewna, że udało Ci się naprawić związek? Myślę, że można to powiedzieć dopiero wtedy, kiedy ładnych parę lat minie od kryzysu i wciąż będzie dobrze. Może naprawdę Ty miałaś to szczęście, ale przepraszam za mój sceptycyzm... mnie też się jakiś czas temu wydawało, że mój związek dobrze funkcjonuje. Czas zweryfikował niestety.
Tak, jestem pewna, że udało NAM się naprawić związek.
Ale jestem za młoda, żeby mówić o spędzeniu całego życia z kimś, o ślubie, o dzieciach... Nie wiem, czy udało nam się stworzyć związek na całe życie. To zweryfikuje czas - tak jak mówisz. Nie wiem, co będzie w przyszłości. Wiem tylko, że teraz jest dobrze. I to jest zasługa naszej ciężkiej pracy. Wciąż nie jest idealnie, ale wciąż nad tym pracujemy.

Jest dobrze. A jeśli za pół roku się rozpadnie? Z tego czy innego powodu?
I tak będę uważała to, co jest teraz, za sukces.
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 00:33   #23
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Właśnie o to mi chodzi. Skąd forumowiczki (jest tu szczególnie kilka takich, jeszcze nie przeczytałam innej rady od nich), po kilkunastu zdaniach napisanych przez autorki postów (często w emocjach - po przeczytaniu na drugi dzień zastanawiają się 'co ja tu w ogóle napisałam??') wiedzą, jakie jest najlepsze rozwiązanie i krzyczą 'zostaw go!'?
Skąd? Z pewnych słów kluczowych. Wystarczy jedno zdanie, a w nim "Uderzył mnie", "Zwyzywał mnie", "upokorzył mnie przy wszystkich", "Wielokrotnie zdradzał", "Nie szanuje mnie", "Wyśmiewa moje problemy", "zmusza mnie do seksu", "Odkryłam, że od kilku lat mnie okłamuje", "Odkryłam, że pisał/czatował/uprawiał cyber seks/wysyłał nagie zdjęcia/często logował się na portalach randkowych aby łapać kontakt z obcymi kobietami", "Pracuję na dwa etaty, żeby utrzymać nas dwoje i dwoje naszych małych dzieci, poza tym sprzątam dom, zajmuję się dziećmi, gotuję, piorę, zmywam, załatwiam kolejne kredyty i spłacam te poprzednie, a on nie pracuje, cały dzień gra na komputerze, pije piwo i nie zwraca uwagi na mnie ani na nic innego".

W takich sytuacjach, a także wielu innych, podobnych, jest właśnie tylko jedno, najlepsze rozwiązanie: "ZOSTAW GO".

A niestety, zdecydowana większośc wątków na Intymnym dotyczy właśnie tych kluczowych cech - brak szacunku, zdrada, przemoc psychiczna i fizyczna, całkowite olewanie partnera i jego potrzeb.


Jak ktoś chce, to niech sobie naprawia związek z damskim bokserem lub zdrajcą, ale ja nie mam zamiaru przyłożyć do tego ręki postem "Spróbuj to odbudować! A może on się zmieni?".
Wolę być ta zła, napisać "Odejdź od niego, bo znów cię uderzy/zdradzi" i mieć czyste sumienie.

---------- Dopisano o 00:33 ---------- Poprzedni post napisano o 00:24 ----------

Dodam jeszcze, że nie zauważyłam w wątkach dotyczących mniej kluczowych dla zwiazku spraw jak "On nagminnie zostawia swoje skarpety koło łóżka, zamiast wrzucać je do kosza na brudy! Co robić?" itd. rad pt. "zerwij".

Rady dotyczące zerwania zwykle pojawiają sie w sytuacjach, które naprawde takiej rady wymagają. Rzadko kiedy zauważam tego typu radę w nieodpowiedniej, wg mnie, sprawie.

A to,ze tego typu wątków jest dużo, to już nie nasza wina. Dlatego może się wydawać, że cały czas nic tylko takie rady lecą.


Tobie się udało naprawić związek i chwała ci za to. To jest możliwe, ale często nie warto ryzykować. Tobie się udało, 99 kolejnym kobietom się nie uda, tak samo jak związek dwudziestolatki z facetem sześcdziesięcioletnim może być szczęśliwy, ale gdyby napisała tutaj dziewczynka, ze jest zakochana w panie 40 lat starszym, to nie dostałaby ANI JEDNEJ RADY pt. "Zaryzykuj, a co tam, miłość ważniejsza jest niż wiek!".

Takie rzeczy owszem, zdarzają się, to są tak zwane wyjątki od reguły. Są możliwe, ale trzeba miec ogromnego farta,żeby się udało.

Ty go miałaś. Mnóstwo dziewczyn na świecie tego farta nie ma i w związkach traktowane sa coraz gorzej, ale nie mają na tyle siły by się szanować i odejść. Niestety.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 00:34   #24
Reme
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 009
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Tak, jestem pewna, że udało NAM się naprawić związek.
Ale jestem za młoda, żeby mówić o spędzeniu całego życia z kimś, o ślubie, o dzieciach... Nie wiem, czy udało nam się stworzyć związek na całe życie. To zweryfikuje czas - tak jak mówisz. Nie wiem, co będzie w przyszłości. Wiem tylko, że teraz jest dobrze. I to jest zasługa naszej ciężkiej pracy. Wciąż nie jest idealnie, ale wciąż nad tym pracujemy.

Jest dobrze. A jeśli za pół roku się rozpadnie? Z tego czy innego powodu?
I tak będę uważała to, co jest teraz, za sukces.
Hehe, oczywiście, że WAM Piszesz trochę w sposób, jakbyś naprawdę wydawała się go pewna i sądziła, że wszystko da się naprawić. Ale to dobre myślenie, trzeba patrzeć pozytywnie. Tylko zważ na to, że zawsze OBIE strony muszą pragnąć poprawy a wątki zazwyczaj pokazują coś innego. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i tak spokojna, oby jak najdłużej
Reme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 00:48   #25
Irmina9891
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 216
Dot.: Problemy miłosne

Reme - właśnie tak jak mówisz - 'oby jak najdłużej' a nie 'oby zawsze'. Od kiedy zaczęłam się cieszyć tym, co jest teraz, zamiast rozmyślać nad przyszłością - zaczęłam być szczęśliwa

Tobie też szczęścia życzę!
Irmina9891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 01:04   #26
Arrianna
Zakorzenienie
 
Avatar Arrianna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 134
Dot.: Problemy miłosne

Dla mnie to też proste. Są sprawy które można wyprostować - ok, to chyba nie ulega dyskusji. Można starać się naprostować faceta bałaganiarza ale jak po 5 latach starań nic to nie daje i doprowadza nas do furii to co - mamy kolejne 5 lat szkolić takiego żeby na końcu i tak się rozejść. Jeśli ktoś do tej pory był niereformowalny to nikt nie da nam zapewnień że w przyszłości się zmieni - a ja nie chcę za 5 lat otworzyć oczu i zauważyć że mój partner ma tyle wad że już go nie akceptuję.
Jest też druga, wg mnie ważniejsza kwestia i to jest szacunek. Jeśli ktoś mnie uderzy, upokorzy czy zdradzi to jest dla mnie ewidentny brak szacunku i nawet jeśli bardzo bym chciała mu wybaczyć to wiem, że nigdy mu tego nie zapomnę. Po prostu będę mieć zawsze przed oczami tę chwilę w której mnie skrzywdził. Związek odbudowany ciężką pracą ale też i stojący na chwiejnych fundamentach bo będę się zawsze zastanawiać czy naprawdę mogę mu zaufać.
Co do zdrady najzupełniej popieram Doris. Nic dodać nic ująć. I jest zasadnicza różnica między sferą marzeń a rzeczywistością. Po 1 czasem sami nie kontrolujemy naszych fantazji(przecież nie zostanę męczennicą i nie będę się biczować i karać za sny o kimś innym, przy moich snach jeszcze pewnie zupełnie nieistniejącym) a nasze czyny w rzeczywistości są pod naszą kontrolą i wywierają duży wpływ na innych. Ja nie wymagam od mojego partnera czystości myśli bo tak się nie da(no jesteśmy ludźmi, zwierzęta jak zwierzęta - spotkamy kogoś atrakcyjnego i fantazjujemy) ale mogę wymagać od niego lojalności względem mnie którą okaże przez powstrzymanie się i nierealizowanie fantazji.

Edytowane przez Arrianna
Czas edycji: 2010-10-23 o 01:06
Arrianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 07:41   #27
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 289
Dot.: Problemy miłosne

Cytat:
Napisane przez Irmina9891 Pokaż wiadomość
Dlaczego większość z was radzi dziewczynom, które mają problemy w swoich związkach, żeby się rozstały ze swoimi partnerami?

Życie nie jest przecież proste, nie można rozpatrywać wszystkiego w kategoriach białe-czarne, jest przecież mnóstwo odcieni szarości, a nawet kolory!
Nie można wychodzić z założenia, że jeżeli coś jest nie tak jak byśmy sobie życzyli, to trzeba to skończyć.

Życie jest dużo bardziej skomplikowane.
Najczestsza rada jest szczera rozmowa. W 90% przypadkow nie ma zadnej komunikacji miedzy partnerami. Pozniej pojawia sie slepa wiara w rychla zmiane swojego faceta i zwykla naiwnosc. Ja tu nie mam zamiaru nikogo oszukiwac, ze jak facet jest zwykla szumowina, bez krzty szacunku do dziewczyny, to nagle zmieni sie w ksiecia z bajki. Poza tym, maminsynek pozostanie maminsynkiem, nasze gadanie nic tu nie da. Zwykle w takich przypadkach autorka dostaje kilka rad. Albo to akceptuje, albo nie. Zazwyczaj dzieje sie tak, ze akcetpuje, to co sie dzieje bo "BOI?" sie odejsc i zostac sama. Czesc tematow zakladanych jest w celu aprobaty swojej decyzji, a nie rady odnosnie sytuacji.
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 07:53   #28
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Problemy miłosne

"Uważam, że taki związek niekoniecznie jest przekreślony. Ani że niekoniecznie nowy związek będzie lepszy.

I nie mówię tego jako wszystko wiedząca, wymądrzająca się doświadczona kobieta. Mówię to jako właśnie taka młoda, nie do końca ukształtowana kobieta, której udało się naprawić właśnie tego typu związek o jakim tutaj piszę, któremu nikt, również tu na forum nie dawał żadnych szans.

Moje zdanie jest takie, że rozstanie jest najłatwiejszym rozwiązaniem. Dużo trudniej próbować coś naprawić niż to wyrzucić i kupić nowe. Ale da się, nawet jeśli wydaje się, że nie ma szans - da się naprawić związek. "
Żeby coś naprawiać, muszą chcieć obie strony. Jeśli jedna olewa i nic nie chce zmienić, to się nie uda choćby łbem tłuc o ścianę. Cieszę się że w twoim związku obie strony chciały i wam się udało. Ale jeśli jednej ze stron nie przeszkadza sytuacja, która uwiera drugą ?lub ma roszczeniowy stosunek do drugiej połowy, która ma po prostu spełniać swoje powinności?

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:27 ----------




Myślenie o kimś innym jest okej, ale robienie tego o czym się myśli już nie? Moim zdaniem ani jedno ani drugie nie jest. Ale się zdarza i jest rzeczą ludzką.

Najwyraźniej mamy inne poglądy na otaczającą nas rzeczywistość, więc raczej się nie dogadamy.
I nie, nie mam żadnego problemu.[/QUOTE]
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 10:00   #29
Ginger1989
Raczkowanie
 
Avatar Ginger1989
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Lublin/Kraków
Wiadomości: 210
Dot.: Problemy miłosne

to czy dziewczyna powinna walczyć o związek czy dać sobie spokój zależy oczywiście od sytuacji. Prawda jest jednak taka, że po niektórych opisanych przez Wizażanki tu kryzysach widać, że to nie ma szans na przyszłość. Są to np. sytuacje kiedy facetowi nie zależy(i to wyraźnie wynika z wątku), oczekiwania są zbyt rozbieżne, albo facet obiecuje że się zmieni a to po prostu nie następuje lub też następuje na2 tygodnie i znowu jest to samo, lub gdy związek kobietę psychicznie wykańcza, - jak dla mnie lepiej to skończyć niż uprzykrzać sobie wzajemnie życie. Autorki wątków o kryzysach miłosnych nie zawsze potrafią ocenić to same obiektywnie, bo są oczywiście zakochane i za wszelką cenę chcą ratować związek. Wydaje mi się że dobrze jest wtedy usłyszeć prawdę - że to nie przetrwa. To co napisałaś, droga Autorko, jest oczywiście prawdą, że są kolory,że kryzysy są normalne itd. Ale kiedy w związku jest już tylko szaro i czarno w kółko,kiedy kobieta przez faceta już tylko płacze,kiedy po prostu widać, że jemu nie zależy, kiedy są już same kłótnie - to po co czekać na rozstanie - które i tak nastąpi w końcu - jak można sobie tego zaoszczędzić, szybciej dojść do siebie i zacząć znów korzystać z życia. Miłość to niestety nie tylko happy endy.
__________________

Razem od 31.03.2010
Zaręczeni od 13.06.2013
1.08.2015 Nasz wielki dzień




Edytowane przez Ginger1989
Czas edycji: 2010-10-23 o 10:07
Ginger1989 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 10:59   #30
lala2506
Zakorzenienie
 
Avatar lala2506
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wygodny fotel
Wiadomości: 4 726
Dot.: Problemy miłosne

Jeżeli np chodzi o moje odpowiedzi to, jeśli ktoś dajmy na to nie kocha tej drugiej osoby to automatycznie uważam, że taki związek nie ma sensu. Wszelkie romanse i bycie tą drugą również. Jak para sama się ze sobą męczy to to nie wróży dobrze na przyszłość i lepiej się rozstać (jeżeli któraś ze stron nie chce walczyć o taki związek). Gdy pojawia się przemoc, poniżenie, brak zrozumienia itd w moich oczach taki związek nie ma przyszłości. Natomiast jeśli problemy są błahe, a para ma siłę walczyć o szczęście i o związek to radzę szczerą rozmowę i wtedy czas pokaże czy było warto

Edytowane przez lala2506
Czas edycji: 2010-10-23 o 11:00
lala2506 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-02 14:49:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.