Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-09-23, 22:20   #1
razdwaczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 7
Arrow

Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.


Witam. Chciałam zapytać w jaki sposób postrzegacie zdradę jednego z rodziców, jakie miałybyście podejście, gdyby wasz partner jako dziecko miał taką sytuację w rodzinie i nie widział w tym nic złego. Oczywiście to co napisałam, to jeden wielki ogólnik, dlatego wyobraźcie sobie taką sytuację:

Wasz partner niegdyś miał na pozór szczęśliwą rodzinę. Wszystko zaczęło się psuć gdy na jaw wyszła pierwsza zdrada ojca. Wojny domowe, przez pewien okres istny horror. Ostatecznie rodzice postanawiają to naprawić, oczywiście zerwane kontakty z kochanką, odbudowanie małżeństwa. Klops, nie wyszło, bo flirty za jakiś czas powracają. Matka jest osobą schorowaną, całkowicie uzależnioną od męża. Ponownie wierzy, że mąż się zmieni albo po cichu to zaczyna akceptować czując się skazana do końca życia na łaskę męża. Pewnie wydaje jej się że robi to też dla dobra dzieci. Rodzice już nie żyją w normalnych kontaktach (jako partnerzy), są bardziej współlokatorami i wspólnie wychowują dzieciaki. W końcu ojciec znajduje kolejną kochankę, tym razem wspólną koleżankę jego, jak i jego żony. Po czym zostawia żonę z dziećmi (teraz już uważa, że może bo dzieci są nastolatkami) i radośnie odchodzi do wspólnej koleżanki.
Od tej pory toczą radosne życie, podczas gdy matka całkowicie uzależniona od ojca zostaje z niczym, a sama nie jest zdolna do pracy (podkreślę - nie jest zdolna, a nie że nie ma ochoty sobie poszukać pracy). Ojciec płaci najniższe alimenty, poziom życia dzieci drastycznie spada. Nie mają nawet możliwości pójścia na studia.
Tata oczywiście jest miły do swoich dzieci, zdobywa się na drobne gesty, czaruje słowami, bo to taki czaruś w końcu i taka sytuacja sobie trwa i trwa.

Jestem młoda, nie wiem jak to mieć dzieci, jeszcze nie wiem jak naprawdę wygląda małżeństwo, ponieważ go nie doświadczyłam. Jednak jestem w stanie zrozumieć, że jeśli z jakiś powodów dwójka ludzi się nie kocha, lub chociażby jedna z tych osób widocznie nie kocha drugiej, to warto się rozstać, nawet dla dobra dzieci. Ale dla mnie ta sytuacja jest obrzydliwa. Potwornym świństwem jest mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem który notorycznie zdradza i się o tym wie, on wie, że ty wiesz a i tak dalej to robi.

Jednak spójrzmy w tej chwili z perspektywy dziecka, zakładam że na forum są również osoby, które doznały w dzieciństwie zdrady jednego z rodziców.
A mianowicie syn będący dzieckiem z wyżej opisanej rodziny, który w zasadzie całe swoje dzieciństwo obserwował zdrady ojca mówi, że.. właściwie to wszystko jest w porządku. Mama miała ciężki charakter i nie dało się z nią wytrzymać, dlatego ojciec uciekał się do zdrad. Kłocili się, mama dokuczała tacie, tata był naprawdę biedny, syn mu współczuje. Cieszy się, że tata nareszcie znalazł kobietę, z która jest szczęśliwy.

No i tutaj takie pytanie... co myśleć pod względem poważnego związku z taką osobą??

Jeżeli osoba postronna podchodzi do sytuacji racjonalnie jest to zrozumiałe i jak najbardziej pożądane, jednak spodziewam się, że człowiek który doświadczył czegoś takiego w dzieciństwie, będzie miał trochę bardziej negatywny stosunek, bo w grę wchodzą przecież silne emocje, które poniekąd też wpływają na kształtowanie takich poglądów...

Pozdrawiam
razdwaczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-23, 23:25   #2
NiebieskaKoszula
Komandor Kociak
 
Avatar NiebieskaKoszula
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 428
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
Witam. Chciałam zapytać w jaki sposób postrzegacie zdradę jednego z rodziców, jakie miałybyście podejście, gdyby wasz partner jako dziecko miał taką sytuację w rodzinie i nie widział w tym nic złego. Oczywiście to co napisałam, to jeden wielki ogólnik, dlatego wyobraźcie sobie taką sytuację:

Wasz partner niegdyś miał na pozór szczęśliwą rodzinę. Wszystko zaczęło się psuć gdy na jaw wyszła pierwsza zdrada ojca. Wojny domowe, przez pewien okres istny horror. Ostatecznie rodzice postanawiają to naprawić, oczywiście zerwane kontakty z kochanką, odbudowanie małżeństwa. Klops, nie wyszło, bo flirty za jakiś czas powracają. Matka jest osobą schorowaną, całkowicie uzależnioną od męża. Ponownie wierzy, że mąż się zmieni albo po cichu to zaczyna akceptować czując się skazana do końca życia na łaskę męża. Pewnie wydaje jej się że robi to też dla dobra dzieci. Rodzice już nie żyją w normalnych kontaktach (jako partnerzy), są bardziej współlokatorami i wspólnie wychowują dzieciaki. W końcu ojciec znajduje kolejną kochankę, tym razem wspólną koleżankę jego, jak i jego żony. Po czym zostawia żonę z dziećmi (teraz już uważa, że może bo dzieci są nastolatkami) i radośnie odchodzi do wspólnej koleżanki.
Od tej pory toczą radosne życie, podczas gdy matka całkowicie uzależniona od ojca zostaje z niczym, a sama nie jest zdolna do pracy (podkreślę - nie jest zdolna, a nie że nie ma ochoty sobie poszukać pracy). Ojciec płaci najniższe alimenty, poziom życia dzieci drastycznie spada. Nie mają nawet możliwości pójścia na studia.
Tata oczywiście jest miły do swoich dzieci, zdobywa się na drobne gesty, czaruje słowami, bo to taki czaruś w końcu i taka sytuacja sobie trwa i trwa.

Jestem młoda, nie wiem jak to mieć dzieci, jeszcze nie wiem jak naprawdę wygląda małżeństwo, ponieważ go nie doświadczyłam. Jednak jestem w stanie zrozumieć, że jeśli z jakiś powodów dwójka ludzi się nie kocha, lub chociażby jedna z tych osób widocznie nie kocha drugiej, to warto się rozstać, nawet dla dobra dzieci. Ale dla mnie ta sytuacja jest obrzydliwa. Potwornym świństwem jest mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem który notorycznie zdradza i się o tym wie, on wie, że ty wiesz a i tak dalej to robi.

Jednak spójrzmy w tej chwili z perspektywy dziecka, zakładam że na forum są również osoby, które doznały w dzieciństwie zdrady jednego z rodziców.
A mianowicie syn będący dzieckiem z wyżej opisanej rodziny, który w zasadzie całe swoje dzieciństwo obserwował zdrady ojca mówi, że.. właściwie to wszystko jest w porządku. Mama miała ciężki charakter i nie dało się z nią wytrzymać, dlatego ojciec uciekał się do zdrad. Kłocili się, mama dokuczała tacie, tata był naprawdę biedny, syn mu współczuje. Cieszy się, że tata nareszcie znalazł kobietę, z która jest szczęśliwy.

No i tutaj takie pytanie... co myśleć pod względem poważnego związku z taką osobą??

Jeżeli osoba postronna podchodzi do sytuacji racjonalnie jest to zrozumiałe i jak najbardziej pożądane, jednak spodziewam się, że człowiek który doświadczył czegoś takiego w dzieciństwie, będzie miał trochę bardziej negatywny stosunek, bo w grę wchodzą przecież silne emocje, które poniekąd też wpływają na kształtowanie takich poglądów...

Pozdrawiam

Kurcze, nie spodziewałam się takiego tematu tutaj na wizażu. Masz zupełną rację, dla dziecka z takiej rodziny sytuacja w ogóle nie wygląda kolorowo. Ja czegoś takiego doświadczyłam i można powiedzieć, że nadal doświadczam.
Ojciec najpierw zdradził, pod pretekstem "to tylko seks". Później przez ponad 2 lata (lub więcej, nie możemy być tego z mamą pewne) miał trwały romans z jakąś babeczką. Tak to się ciągnie już jakieś dobre kilka lat (+/- 5 lat, jakbym miała przybliżać) i jeśli mam mówić szczerze na mojej psychice się porządnie odbiło i po prostu siadło.
Rozumiem wybaczyć komuś raz - bo uważam, że każdy powinien dostać szansę. Ale kiedy coś się powtarza, dla mnie to już nie jest "błąd", tylko działanie z premedytacją.
Nie będę opisywać jak to wszystko wyglądało, bo było naprawdę mnóstwo okropności, na których wspomnienie robi mi się po prostu niedobrze.
Wątpię, że jakiekolwiek dziecko z takiej rodziny, uważa że zdrada jest w porządku. Nie, nie jest.
Na mnie wywarło to spory wpływ. Ojciec jest nadal ojcem, ale jako człowiek, jest dla mnie skreślony. Brzydzę się nim, rozmawiam tylko tyle ile jest konieczne. Nie potrafię mu wybaczyć, nie potrafię tego zapomnieć. Szczególnie, że pamiętam wszystkie awantury, płacze matki i inne takie. Wpędziło mnie to w głęboką depresję, samookaleczanie, prawie skończyłam jako ☠☠☠☠a. Nie będę mówić dalej, bo to jest po prostu słabe.
Moja matka nadal z nim jest i przez to również do niej mam dość ostre podejście. Denerwuje mnie fakt, że żadne z nich nie potrafi podjąć decyzji o rozwodzie, a udawanie szczęśliwej rodzinki już dawno przestało mnie bawić.
Powiem tyle, że myślę, że naprawdę żadne dziecko z takiego domu nigdy nie pochwali takiego postępowania i nigdy nie zamiecie tego pod dywan.
__________________
"Cel to marzenie z datą realizacji."
NiebieskaKoszula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 07:00   #3
panthher
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 647
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
Witam. Chciałam zapytać w jaki sposób postrzegacie zdradę jednego z rodziców, jakie miałybyście podejście, gdyby wasz partner jako dziecko miał taką sytuację w rodzinie i nie widział w tym nic złego. Oczywiście to co napisałam, to jeden wielki ogólnik, dlatego wyobraźcie sobie taką sytuację:

Wasz partner niegdyś miał na pozór szczęśliwą rodzinę. Wszystko zaczęło się psuć gdy na jaw wyszła pierwsza zdrada ojca. Wojny domowe, przez pewien okres istny horror. Ostatecznie rodzice postanawiają to naprawić, oczywiście zerwane kontakty z kochanką, odbudowanie małżeństwa. Klops, nie wyszło, bo flirty za jakiś czas powracają. Matka jest osobą schorowaną, całkowicie uzależnioną od męża. Ponownie wierzy, że mąż się zmieni albo po cichu to zaczyna akceptować czując się skazana do końca życia na łaskę męża. Pewnie wydaje jej się że robi to też dla dobra dzieci. Rodzice już nie żyją w normalnych kontaktach (jako partnerzy), są bardziej współlokatorami i wspólnie wychowują dzieciaki. W końcu ojciec znajduje kolejną kochankę, tym razem wspólną koleżankę jego, jak i jego żony. Po czym zostawia żonę z dziećmi (teraz już uważa, że może bo dzieci są nastolatkami) i radośnie odchodzi do wspólnej koleżanki.
Od tej pory toczą radosne życie, podczas gdy matka całkowicie uzależniona od ojca zostaje z niczym, a sama nie jest zdolna do pracy (podkreślę - nie jest zdolna, a nie że nie ma ochoty sobie poszukać pracy). Ojciec płaci najniższe alimenty, poziom życia dzieci drastycznie spada. Nie mają nawet możliwości pójścia na studia.
Tata oczywiście jest miły do swoich dzieci, zdobywa się na drobne gesty, czaruje słowami, bo to taki czaruś w końcu i taka sytuacja sobie trwa i trwa.

Jestem młoda, nie wiem jak to mieć dzieci, jeszcze nie wiem jak naprawdę wygląda małżeństwo, ponieważ go nie doświadczyłam. Jednak jestem w stanie zrozumieć, że jeśli z jakiś powodów dwójka ludzi się nie kocha, lub chociażby jedna z tych osób widocznie nie kocha drugiej, to warto się rozstać, nawet dla dobra dzieci. Ale dla mnie ta sytuacja jest obrzydliwa. Potwornym świństwem jest mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem który notorycznie zdradza i się o tym wie, on wie, że ty wiesz a i tak dalej to robi.

Jednak spójrzmy w tej chwili z perspektywy dziecka, zakładam że na forum są również osoby, które doznały w dzieciństwie zdrady jednego z rodziców.
A mianowicie syn będący dzieckiem z wyżej opisanej rodziny, który w zasadzie całe swoje dzieciństwo obserwował zdrady ojca mówi, że.. właściwie to wszystko jest w porządku. Mama miała ciężki charakter i nie dało się z nią wytrzymać, dlatego ojciec uciekał się do zdrad. Kłocili się, mama dokuczała tacie, tata był naprawdę biedny, syn mu współczuje. Cieszy się, że tata nareszcie znalazł kobietę, z która jest szczęśliwy.

No i tutaj takie pytanie... co myśleć pod względem poważnego związku z taką osobą??

Jeżeli osoba postronna podchodzi do sytuacji racjonalnie jest to zrozumiałe i jak najbardziej pożądane, jednak spodziewam się, że człowiek który doświadczył czegoś takiego w dzieciństwie, będzie miał trochę bardziej negatywny stosunek, bo w grę wchodzą przecież silne emocje, które poniekąd też wpływają na kształtowanie takich poglądów...

Pozdrawiam
Pochodzę z takiej rodziny, gdzie ojciec zaraz po ślubie miał już kochankę. Żeby było śmiesznie, odbierał mnie z przedszkola i jechał ze mną do tej kobiety, myśląc, że jestem mała i niekumata. Do teraz jestem w stanie powiedzieć, jak ona miała na nazwisko, gdzie mieszkała i jak wyglądała ona i jej córka. Na 40ste urodziny również Mamie zrobił prezent, gdy wyszło na jaw, że od dwóch lat ma inną kobietę.
Jak ja do tego podchodzę? Fajnie, że moi bracia są wychowywani w "pełnym" domu, aczkolwiek gdy przyszło co do czego, nie mialam najmniejszych przeszkód, żeby powiedzieć ojcu, że ma (w ładnych słowach) opuścić nasze mieszkanie.
panthher jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 10:02   #4
Ashaai
Zakorzenienie
 
Avatar Ashaai
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Bardzo sie cieszę ze powstal taki temat. Bede go na pewno sledzila bo jestem ciekawa innych opinii.
Moja mama zawsze uparcie mi powtarzala ze bledy z domu sie wynosi i zeby unikac faceta, ktory w domu mial balagan tego typu. Ja za to usilnie sie z nia klocilam ze przeciez nie wybiera sie rodzicow i nie mozna kazdego skreslac, kazdy ma swoj rozum.
Teraz troche doroslam, popatrzylam na wiele sytuacji i zwiazkow w kolo siebie i gdzies jednak zaczynam dostrzegac te zaleznosc i coraz ostrozniej podchodze do wchodzenia w zwiazek z takimi osobami. I nie dlatego ze są gorsze czy cos, tylko zwiazek wymaga wiecej pracy i zrozumieniam. Trzeba takiemu człowiekowi na nowo pokazac co dobre a co zle, pokazac jak powinien wygaldac zwiazdk i rodzina. Rzeczy dla mnie oczywiste moga byc dla niego nowoscia. Skrzywiony swiatopoglad wyniesiony z domu powodem do konfliktow.
Ciezko temat. Raz jeden jedyny poznalam dziewczyne w ktorej domu matka zdradzala ojca i ostatecznie odeszla. Kolezanka stwierdzila ze bardzo boi sie ze bedzie miala to po matce i ze kiedys tez zniszczy swoj zwiazek chcoiaz bardzo tego nie chce.
__________________
Pani inżynier
[*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
Ashaai jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 10:06   #5
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

A cóż innego ma ten biedny syn mówić? Że ojcem był zdradzającym wałkiem?
To tak nie działa. Żeby dać sobie prawo do takich uczuć jak potępienie rodzica czy niechęć do niego, ludzie potrzebują terapii, kiedy już dorosną.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 10:35   #6
cleopadra
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 095
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Czesto niestety jest tak ,ze dzieci zyja zyciem rodzicow,rodzice wciagaja ich w swoje gierki i dzieci nie maja prawdziwego dziecinstwa
To ze ojciec zdradza matke to powinna byc sprawa tylko matki i ojca,ojciec nie zdradza dzieci tylko matke
nie rozumiem stawiania sprawy ze syn bedzie postepowal tak samo jak ojciec-przeciez syn bedzie mial inna zone i swoje zycie,inny dom ,innych znajomych
cleopadra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 10:41   #7
panthher
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 647
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez Ashaai Pokaż wiadomość
Moja mama zawsze uparcie mi powtarzala ze bledy z domu sie wynosi i zeby unikac faceta, ktory w domu mial balagan tego typu. Ja za to usilnie sie z nia klocilam ze przeciez nie wybiera sie rodzicow i nie mozna kazdego skreslac, kazdy ma swoj rozum.
Teraz troche doroslam, popatrzylam na wiele sytuacji i zwiazkow w kolo siebie i gdzies jednak zaczynam dostrzegac te zaleznosc i coraz ostrozniej podchodze do wchodzenia w zwiazek z takimi osobami. I nie dlatego ze są gorsze czy cos, tylko zwiazek wymaga wiecej pracy i zrozumieniam. Trzeba takiemu człowiekowi na nowo pokazac co dobre a co zle, pokazac jak powinien wygaldac zwiazdk i rodzina. Rzeczy dla mnie oczywiste moga byc dla niego nowoscia. Skrzywiony swiatopoglad wyniesiony z domu powodem do konfliktow.
Jest w tym jakieś ziarno prawdy. Ja aktualnie nie miałabym oporów, aby zdradzić mężczyznę. Poza tym, jestem przy nich bardzo uważna. Mam jakiś uraz do wchodzenia w poważne związki, bo gdzieś tam w głębi duszy siedzi mi obawa, że w przyszłości może z niego wyjść taki kwiatek, jak mój ojciec (i tu już bynajmniej nie chodzi o zdrady,tylko o ogólne nieogarnięcie życiowe). Cały czas jestem więc samotna.
panthher jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2016-09-24, 12:06   #8
201701300929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 208
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
A mianowicie syn będący dzieckiem z wyżej opisanej rodziny, który w zasadzie całe swoje dzieciństwo obserwował zdrady ojca mówi, że.. właściwie to wszystko jest w porządku. Mama miała ciężki charakter i nie dało się z nią wytrzymać, dlatego ojciec uciekał się do zdrad. Kłocili się, mama dokuczała tacie, tata był naprawdę biedny, syn mu współczuje. Cieszy się, że tata nareszcie znalazł kobietę, z która jest szczęśliwy.

No i tutaj takie pytanie... co myśleć pod względem poważnego związku z taką osobą??
wg mnie ma raczej niestandardowe poglady, ale nie wiem na ile to wynika z jego dziecinstwa (plus moze rzeczywiscie brakowalo mu ojca,a ze rzadko go widywal to troche gloryfikowal jaki tata jest fajny,

brzmi to troche malo zachecajaco na przyszlosc

natomiast podejscie do zdrad ludzie maja rozne-ono tez sie czesto z wiekiem zmienia-mlode kobiety i nastolatki zdaja sie miec w tej kwestii ostrzejsze poglady, kobiety starsze czesto mowia,ze sa w stanie wiecej wybaczyc i zrozumiec ( a moze ciezko iim posiwecic dotychczasowe zycie)

zycie jest rozne - osobiscie nie rozumiem kobiet akceptujacych notoryczne zdrady partnera, ale zawsze mam wrazenie, ze ona tez sa w jakis sposob slabe (i chyba tez czesto wierza,ze on sie 'zmieni' a wszysko bedzie kolorowe)-i tak ciagna patologiczny zwiazek,ktory nie ma racji bytu zamiast go zakonczyc bo sie czegos boja-nie wiem czy biedy czy samotnosci czy czegos jeszcze - ale to nie jest dobra droga,

jesli go kochasz to pogadaj znim o swoich odczuciach i zobacz, jakie on ma na to poglady, a potem sobie zyjcie szczesliwe-nie przejmuj sie co bedzie za 5 lat bo moze byc roznie i to Ty mozesz chciec go zostawic,
ale miej tez na tyle sily ,szacunku i swiadomosci,zeby sie nie wpakowac w taka sytuacje jak jego matka

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
A cóż innego ma ten biedny syn mówić? Że ojcem był zdradzającym wałkiem?
To tak nie działa. Żeby dać sobie prawo do takich uczuć jak potępienie rodzica czy niechęć do niego, ludzie potrzebują terapii, kiedy już dorosną.
czasem maja tak od dziecinstwa,
moj ojciec zdradzal matka (duzo wyjezdzal)-ja tego nie pamietam ale siostra tak(starsza) i ma do niego bardzo negatywne podejscie,
ja tez ale wyniak to raczej z tego,ze ojciec nie byl szczesliwy z nami i sie na nas troche wyzywal ,
201701300929 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 12:15   #9
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Nie ma tak od dzieciństwa. A dziecinstwie dziecko będzie cierpieć rozdarte emocjonalnie pomiędzy uczuciami do rodzica dobrymi a tymi złymi które powoduje poczucie krzywdy.

wysłane telepatycznie
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 13:16   #10
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Myślę, że to pytanie powinnaś zadać na forum, na którym wypowiadają się faceci. Moim zdaniem chłopcy inaczej podchodzą do problemow między rodzicami, niż dziewczynki. Przykładowo ja zawsze strasznie przeżywałam każdą kłótnię rodziców, choć były to kłótnie o bzdury, a mój brat miał to głęboko w d. Ja potrafiłam nie spać po nocach i wsłuchiwać się w odglosy dobiegające z ich sypialni żeby ustalić, czy się już pogodzili czy dalej ciągną sprzeczkę, a mój brat w tym czasie spał jak zaklęty

Jak tak patrzę po kolegach z rozbitych rodzin to raczej nie mają oni jakichś problemów w swoich związkach, nie rozkminiają tego, co było między rodzicami i tyle. A z kolei koleżanki zwykle bardzo to przeżywają, nawet jeśli rozwód rodziców czy zdrady miały miejsce lata temu, często doświadczenia rodziców przenoszą na własne związki, starają się za wszelką cenę nie być jak ojciec/matka, nie popełniać ich błędów przez co popełniają zupełnie inne itd.
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 13:44   #11
Mija62
uparta chmura
 
Avatar Mija62
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Miasto Portowe
Wiadomości: 8 650
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Myślę, że może to tak być, że dziecko z takiej rodziny, moze popełniać błędy rodziców pod tym względem, na tym konkretnym przypadku - teoretycznie - taki chłopak zyje, dorasta w rodzinie gdzie ojciec nie szanuje matki, zdradza itp to taki chłopak nie ma wpojonych wartości, że warto naprawiać zwiazki, być wiernym itp tak w dużym skrócie. Tym bardziej, że uważa że taka sytuacja jest ok. Ja bym się bała, że w razie jakiś kłopotów/kryzysie w związku taka osoba moze nie mieć na tyle zasad moralnych, może łatwiej przychodzić zdrada i zmiany zyciowych partnerów. Tak w uproszczeniu

Ps. phony miałam tak samo z tym czuwaniem i z braćmi :-D

Edytowane przez Mija62
Czas edycji: 2016-09-24 o 13:47
Mija62 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-09-24, 14:39   #12
meliandra
Zakorzenienie
 
Avatar meliandra
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 6 222
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Dla mnie bardzo dziwne podejście. Ludzie, którzy mają problemy w domu często albo tak bardzo mają tego dość, że robią wszystko żeby nie powielać błędów rodziców i samemu założyć szczęśliwą, normalną rodzinę albo wręcz przeciwnie. Nie mają dobrych wzorców i patologiczne zachowania w pewnym momencie stają się dla nich zupełnie normalne. Niestety, ale jest w tym dużo prawdy. Skoro ojciec zdradzał, a matka mu zawsze wybaczała to jemu może się wydawać, że też tak może robić. Dużo zachowań wynosi się z domu. Jeśli rodzice się nie szanują, nie tworzą normalnego związku to dzieci nie mają dobrego przykładu, mogą nie wiedzieć jak ma funkcjonować zdrowa relacja. Dla mnie nie ma nic gorszego niż tkwienie w małżeństwie tylko ze względu na dzieci. Nic dobrego z tego nie wychodzi. Lepiej mieć rozbitą rodzinę, niż rodzinę w której rodzice się nie szanują, a dzieci są świadkami ciągłych awantur. W takim układzie nikt nie będzie szczęśliwy, a już na pewno nie dzieci, które znacznie bardziej emocjonalnie podchodzą do takich rzeczy niż dorośli ludzie. To może zostawić trwałe ślady na ich psychice. Skoro mama Twoje TŻ była taka zła, to jego tato mój ją zostawić i szukać szczęścia gdzie indziej, a nie na odwrót. Dla mnie dla takiego zachowania nie ma usprawiedliwienia. Nie wiem ile lat jego mama choruje, czy kiedyś pracowała czy nie, ale uważam, że każdy kobieta w związku powinna być niezależna. Już nawet nie mówię o tym konkretnym przypadku. Potem wychodzą właśnie takie kwiatki. Mąż mnie zdradza, poniża, ale nie zostawię go bo sama sobie nie poradzę.
__________________
🍀🍀🍀🍀🍀
meliandra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 17:40   #13
szczurdolnieta
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 22
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez Ashaai Pokaż wiadomość
Bardzo sie cieszę ze powstal taki temat. Bede go na pewno sledzila bo jestem ciekawa innych opinii.
Moja mama zawsze uparcie mi powtarzala ze bledy z domu sie wynosi i zeby unikac faceta, ktory w domu mial balagan tego typu. Ja za to usilnie sie z nia klocilam ze przeciez nie wybiera sie rodzicow i nie mozna kazdego skreslac, kazdy ma swoj rozum.
Teraz troche doroslam, popatrzylam na wiele sytuacji i zwiazkow w kolo siebie i gdzies jednak zaczynam dostrzegac te zaleznosc i coraz ostrozniej podchodze do wchodzenia w zwiazek z takimi osobami.
miałam kiedyś chłopaka, którego ojciec porzucił świeżo poślubioną żonę dla matki owego chłopaka. Mama ostrzegała mnie dokładnie tak jak Ciebie, na co obrażałam się śmiertelnie i uważałam, że to co mówi to totalne bzdury - przecież chłopak jest odrębną jednostką, a nie kopią swojego ojca! już w trakcie naszego związku małżeństwo jego rodziców zaczęło się rozpadać (nie znam dokładnych przyczyn, było ich trochę ale nie wiem czy gwoździem do trumny była jego zdrada), znalazł nową kobietę do której odszedł. mój chłopak nigdy nie widział w tym problemu, cieszył się ze ojciec jest szczęśliwy, nieszczęście matki go nie ruszało bo ich kontakty nigdy nie były dobre. wypowiadam się tutaj, bo... po jakimś czasie okazało się, że przez początek naszego spotykania gość umawiał się z pewną dziewczyną ze swojej przeszłości, po roku zakochał się w innej dziewczynie przy pierwszym spotkaniu i spotykał się z nią kilka tygodni (dowiedziałam się od niej, głupia mu wybaczyłam), tylko po to, żeby po następnym roku znów potajemnie się z nią umówić - wtedy już to zakończyłam, a kilka dni później oni zostali parą na kilka następnych lat... po tych kilku latach przez przypadek dowiedziałam się, że teraz spotyka się z dziewczyną z którą spotykał się na samym początku bycia ze mną dziś uważam to wszystko za komiczne, ale uświadomiło mi to jak wiele racji miała moja mama ostrzegając mnie, powinnam być bardziej czujna, bo jak widać przejął wzorce ojca i uważał, że jego poszukiwanie szczęścia może odbywać się kosztem kobiet z którymi jest. Domyślam się, że to schemat zachowań dziecka z rodziny dysfunkcyjnej, działa to tak samo jak w przypadku dzieci alkoholików, które mimo że teoretycznie zdają sobie sprawę z patologi sytuacji, powielają błędy rodziców.

teraz poważnie bym się zastanowiła nad związkiem z taką osobą, szczególnie jeśli ma poglądy takie jak opisywane w pierwszym poście. niestety z mojego doświadczenia nie wróży to dobrze... dom rodzinny ma na ludzi znacznie większy wpływ niż nam się zdaje i ludzie nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy, to wynoszą z niego pewne wzorce zachowań, nie zawsze dobre
szczurdolnieta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 17:54   #14
fleur05
Zadomowienie
 
Avatar fleur05
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 243
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Według mnie nie można generalizować, każda osoba inaczej przeżywa takie problemy w dzieciństwie.
Nie można mówić, że jeśli ktoś nie miał rodziny jak z obrazka to od razu jest jakieś większe ryzyko, że będzie to negatywnie rzutowało na związek.
Może tak być, ale nie musi.
Bo równie dobrze może być tak, że ktoś z takiej idealnej rodziny ma aż za dobrze, nie rozumie co to znaczy rozbita rodzina/rodzina z chorymi układami i sam zafunduje coś takiego swoim dzieciom.
__________________
Twoja...

Leczę się z egoizmu.

fleur05 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 21:53   #15
razdwaczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 7
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Chciałabym dodać, że wspomniany syn z początku potępiał ojca rozmawiając ze mną o nim. Dopiero po jakimś czasie, ponieważ długo nie poruszaliśmy tego tematu nagle zmienił poglądy, na przedstawione przeze mnie w poście. Niestety nigdy nie dowiedziałam się co dokładnie było przyczyną zmiany poglądów, gdyż każda rozmowa kończyła się fiaskiem i jego nerwami, ale też niezbyt konkretnym tłumaczeniem mimo moich chęci.

Chciałabym wiedzieć co kieruje takimi dorosłymi dziećmi, które uważają, że zdrada jest "w porządku". Przecież dzieci widzą to cierpienie rodzica, który jest zdradzany. Same przecież cierpią, dziecko nie jest głupie, naprawdę dostrzega sporo rzeczy, wie że nie jest tak jak powinno być. To są niewinne istoty, które zwykle dopiero poznają zło i dobro. Czy to brak wrażliwości, empatii? Ktoś wspomniał, że chłopcy mniej przeżywają? Ale dlaczego? Faktem jest, że kobiety działają w życiu bardziej pod wpływem chwilowych emocji, jednak czy można coś takiego przełożyć na sytuację, która toczyła się przez wiele lat w domu rodzinnym? To nie jest chwilowa emocja.

Można zrozumieć brak dalszej chęci do bycia z małżonkiem/małżonką ale każda choć trochę rozgarnięta osoba chyba zdaje sobie sprawę, że kolejność jest inna- najpierw się rozstajemy, później wchodzimy w relacje z innymi ludźmi. A już zwłaszcza jeśli takich wybranków, czy wybranek serca jest parę. Miejmy trochę przyzwoitości, to minimum.
Dzieci z takich rodzin to przecież też nie są bezwolne warzywa, które dorastając nie wzbogacają się o nowe doświadczenia i nie posiadają żadnej moralności, ponieważ jeden z rodziców nie posiadał. Sama mam rodzinę, w której mocno próbowano na mnie wpłynąć. Sądzę, że zdecydowanie zachowałam zdrowy rozsądek mimo skrajności, które pojawiały się w domu rodzinnym i nie mam na myśli robienia na opak rodzicom, tylko zachowanie równowagi.
Może to kwestia osobowości, psychiki, może, jednak dalej próbuję sobie to jakoś wytłumaczyć.

Edytowane przez razdwaczy
Czas edycji: 2016-09-24 o 21:54
razdwaczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-24, 22:24   #16
ir_ek
Żyj dniem dzisiejszym
 
Avatar ir_ek
 
Zarejestrowany: 2016-09
Lokalizacja: Południowa Polska
Wiadomości: 4
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
Myślę, że to pytanie powinnaś zadać na forum, na którym wypowiadają się faceci. Moim zdaniem chłopcy inaczej podchodzą do problemow między rodzicami, niż dziewczynki. Przykładowo ja zawsze strasznie przeżywałam każdą kłótnię rodziców, choć były to kłótnie o bzdury, a mój brat miał to głęboko w d. Ja potrafiłam nie spać po nocach i wsłuchiwać się w odglosy dobiegające z ich sypialni żeby ustalić, czy się już pogodzili czy dalej ciągną sprzeczkę, a mój brat w tym czasie spał jak zaklęty

Jak tak patrzę po kolegach z rozbitych rodzin to raczej nie mają oni jakichś problemów w swoich związkach, nie rozkminiają tego, co było między rodzicami i tyle. A z kolei koleżanki zwykle bardzo to przeżywają, nawet jeśli rozwód rodziców czy zdrady miały miejsce lata temu, często doświadczenia rodziców przenoszą na własne związki, starają się za wszelką cenę nie być jak ojciec/matka, nie popełniać ich błędów przez co popełniają zupełnie inne itd.
phony myślę, że się mylisz. Wiem na pewno, że istnieją faceci którzy w równie mocnym stopniu przeżywają takie sytuacje tylko nie pokazują tego, ukrywają swoje uczucia. I w drugą stronę, znajdą się też i kobiety z mocną psychiką po których spłynie to jak po przysłowiowej kaczce
ir_ek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 07:34   #17
victorion
Rozeznanie
 
Avatar victorion
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 975
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
Witam. Chciałam zapytać w jaki sposób postrzegacie zdradę jednego z rodziców, jakie miałybyście podejście, gdyby wasz partner jako dziecko miał taką sytuację w rodzinie i nie widział w tym nic złego. Oczywiście to co napisałam, to jeden wielki ogólnik, dlatego wyobraźcie sobie taką sytuację:

[...]

No i tutaj takie pytanie... co myśleć pod względem poważnego związku z taką osobą??

Jeżeli osoba postronna podchodzi do sytuacji racjonalnie jest to zrozumiałe i jak najbardziej pożądane, jednak spodziewam się, że człowiek który doświadczył czegoś takiego w dzieciństwie, będzie miał trochę bardziej negatywny stosunek, bo w grę wchodzą przecież silne emocje, które poniekąd też wpływają na kształtowanie takich poglądów...

Pozdrawiam
Nie spotkałam jeszcze osoby, która by pochodziła z takiej rodziny i uważała, że to nic takiego.
Na temat poważnego związku, z osobą która uważa, że zdrada to nic wielkiego - uciekać. Na temat poważnego związku, z osobą której rodzic zdradzał - ok.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
Chciałabym wiedzieć co kieruje takimi dorosłymi dziećmi, które uważają, że zdrada jest "w porządku". Przecież dzieci widzą to cierpienie rodzica, który jest zdradzany. Same przecież cierpią, dziecko nie jest głupie, naprawdę dostrzega sporo rzeczy, wie że nie jest tak jak powinno być. To są niewinne istoty, które zwykle dopiero poznają zło i dobro. Czy to brak wrażliwości, empatii? Ktoś wspomniał, że chłopcy mniej przeżywają? Ale dlaczego? Faktem jest, że kobiety działają w życiu bardziej pod wpływem chwilowych emocji, jednak czy można coś takiego przełożyć na sytuację, która toczyła się przez wiele lat w domu rodzinnym? To nie jest chwilowa emocja.
Nie prawda.

Cytat:
Napisane przez cleopadra Pokaż wiadomość
Czesto niestety jest tak ,ze dzieci zyja zyciem rodzicow,rodzice wciagaja ich w swoje gierki i dzieci nie maja prawdziwego dziecinstwa
To ze ojciec zdradza matke to powinna byc sprawa tylko matki i ojca,ojciec nie zdradza dzieci tylko matke
nie rozumiem stawiania sprawy ze syn bedzie postepowal tak samo jak ojciec-przeciez syn bedzie mial inna zone i swoje zycie,inny dom ,innych znajomych
Dzieci są w młodym wieku "kodowane" - uczą się jak postępować i reagować w związku na podstawie zachowań rodziców. Bardzo często dziewczynki, gdzie ojciec zdradzał mamę w dorosłym życiu wchodzą w związek z mężczyzną, który również i je zdradza odtwarzając związek rodziców.
victorion jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 08:15   #18
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez cleopadra Pokaż wiadomość
Czesto niestety jest tak ,ze dzieci zyja zyciem rodzicow,rodzice wciagaja ich w swoje gierki i dzieci nie maja prawdziwego dziecinstwa
To ze ojciec zdradza matke to powinna byc sprawa tylko matki i ojca,ojciec nie zdradza dzieci tylko matke
nie rozumiem stawiania sprawy ze syn bedzie postepowal tak samo jak ojciec-przeciez syn bedzie mial inna zone i swoje zycie,inny dom ,innych znajomych
Przecież to oczywiste, że autorka boi się, że prawdopodobnie jej facet kiedyś będzie zdolny do zdrady, bo łatwo i głupio usprawiedliwia zdradę ojca. Jako dziecko czy nastolatek mógł tego nie widzieć, ale dziwne że nie widzi błędu ojca po tylu latach.
Owszem, mi też wydaje się to dziwne. Nie chodzi o potępienie, nienawiść, tylko o traktowanie danego czynu jako zły. Chociaż żal i złość na zdradzającego rodzica z moich obserwacji jest dość częstą rekcją u dzieci/nastolatków.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 08:15   #19
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez razdwaczy Pokaż wiadomość
A mianowicie syn będący dzieckiem z wyżej opisanej rodziny, który w zasadzie całe swoje dzieciństwo obserwował zdrady ojca mówi, że.. właściwie to wszystko jest w porządku. Mama miała ciężki charakter i nie dało się z nią wytrzymać, dlatego ojciec uciekał się do zdrad. Kłocili się, mama dokuczała tacie, tata był naprawdę biedny, syn mu współczuje.
Mam kolegę, który właśnie tak podszedł do tematu romansu ojca (to nie była zdrada, okazało się, że od blisko dwóch lat ma regularny romans ze swoją sekretarką, tak, jakie to typowe). Gdy to wyszło na jaw, miał coś koło piętnastu lat (teraz ma tyle co ja, 24). Całą winę zrzucił na matkę. Bo ojciec od zawsze był jego bohaterem. Dosłownie znienawidził matkę, znienawidził za to, że ma jeszcze czelność robić ojcu awantury. Ta nienawiść trwała jakieś 3 lata, dopóki matka nie zaszła w ciążę z tym mężem zdradzaczem. Co zaś do kolegi, jest ze swoją dziewczyną już od czasów pierwszej klasy gimnazjum. Ale na własne oczy widziałam, z jaką lekkością bajeruje inne. Bo 'on bardzo kocha kobiety, wszystkie są piękne!' I tak, to zdanie również usłyszał od swojego ojca kiedyś, jako jego tłumaczenie, dlaczego z niego taki bajerant
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'

Edytowane przez nyana89
Czas edycji: 2016-09-25 o 08:16
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-09-25, 08:20   #20
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez Mija62 Pokaż wiadomość

Ps. phony miałam tak samo z tym czuwaniem i z braćmi :-D
Ja też. Co więcej moje wszystkie siostry się przejmowały, angażowały, a brak siedział zamknięty w pokoju.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 10:13   #21
aer
O RLY?
 
Avatar aer
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Silesia/Varsovia
Wiadomości: 10 173
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez ciri15 Pokaż wiadomość
Ja też. Co więcej moje wszystkie siostry się przejmowały, angażowały, a brak siedział zamknięty w pokoju.
U mnie bylo na odwrot. Brat (mlodszy) czuwal, ja spalam.

Ktos wyzej napisal, ze faceci inaczej do tego podchodza. Nie bede generalizowac, ale akurat w moim i brata przypadku tak jest. Ja zdrady nie toleruje, on nie widzi nic zlego w umawianiu sie z kilkoma dziewczynami na raz (niestety).

Nie lubie tez takich prob wybielania zdrady jak w przypadku faceta autorki. A bo matka to zua kobieta byla wiec spoko, mozna zdradzac - to nic dziwnego.

Ludzie jednak do zdrady maja rozne podejscie. Calkiem niedawno mala burze wywolal post wizazanki, ktora z rodzenstwem powiedziela matce, ze nie chce zeby ta rozwodzila sie z ich ojcem (ojciec zdradzal, jak wyszlo na jaw nie przeprosil i mial gdzies, ze zona cierpi). No ale to pan tatus....
__________________
https://www.youtube.com/watch?v=gX6bDyRSLPI


Living zagranico juz 30 months. I zapomniec polski language

Edytowane przez aer
Czas edycji: 2016-09-25 o 10:15
aer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 10:28   #22
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez ir_ek Pokaż wiadomość
phony myślę, że się mylisz. Wiem na pewno, że istnieją faceci którzy w równie mocnym stopniu przeżywają takie sytuacje tylko nie pokazują tego, ukrywają swoje uczucia. I w drugą stronę, znajdą się też i kobiety z mocną psychiką po których spłynie to jak po przysłowiowej kaczce
Ja sadzę, że mój brat przezywał to jakoś, ale nie angażował się, nic nie robił, nie próbował rozwiązać, pomóc, nie dawał po sobie poznać.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.


Edytowane przez ciri15
Czas edycji: 2016-09-25 o 10:30
ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 10:54   #23
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Cytat:
Napisane przez ir_ek Pokaż wiadomość
phony myślę, że się mylisz. Wiem na pewno, że istnieją faceci którzy w równie mocnym stopniu przeżywają takie sytuacje tylko nie pokazują tego, ukrywają swoje uczucia. I w drugą stronę, znajdą się też i kobiety z mocną psychiką po których spłynie to jak po przysłowiowej kaczce
ja nie twierdzę, że faceci tego nie przeżywają w ogóle.
Z własnych obserwacji/doświadczeń wiem jednak, że przechodzą coś takiego inaczej, niż kobiety (dziewczynki).
Tytułem przykładu mój brat nigdy nie bawił się w jakiegoś rozjemcę, kiedy pojawiła się wizja rozwodu nie robił scen, na mój płacz reagował tylko zwykłym "to nie nasza sprawa, przestań ryczeć". Możliwe, że to przeżywał jakoś w sobie, ale tego nie pokazywał i nie wpłynęło to zbytnio na jego życie. Uczył się tak samo, stworzył zupełnie normalny związek. A we mnie długi czas tkwił żal do rodziców, że nam fundowali lekką jazdę emocjonalną, mimo że koniec końców przezwyciężyli wszystkie trudności i dalej są razem. Jak byłam mała każdą ich kłótnię strasznie przeżywałam, gdy usłyszałam że mama płacze nie spałam blisko tydzień wsłuchując się nocą co robią, w trakcie dnia cały czas prowokowałam jakieś sytuacje, żeby ze sobą rozmawiali, nie wychodziłam z domu z koleżankami itd. Mój brat w tym czasie szedł sobie kopać piłę na boisko z kolegami

Z tego co usłyszałam podczas rozmów ze znajomymi wynika, że większość dziewczyn zachowywała się podobnie do mnie, podczas gdy faceci stwierdzali z perspektywy czasu, że w sumie to oni jakoś specjalnie nie przeżywali głupich kłótni między rodzicami. Ba, nawet większość twierdziła, że wyjątkowo paskudny rozwód rodziców na nich nie wpłynął, choć ja w to niezbyt wierzę.
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-26, 00:41   #24
67eve
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 325
Dot.: Doświadczenie zdrady w dzieciństwie. Poglądy.

Moi rodzice starali się bardzo, żeby na mnie to nie rzutowało. A nie było to łatwe. Kiedy miałam 5-9 lat, mama miała trwający aż 4 lata romans. Zdarzało jej się wtedy często późno wracać do domu albo wręcz zostawać na noc u kochanka, ja jako dziecko oczywiście byłam ciekawa gdzie jest mama, więc zarówno mama jak i tata opowiadali mi różne zmyślone opowieści gdzie jest mama, w które oczywiście jako dziecko wierzyłam i się cieszyłam. W 2 klasie podstawówki mama nie przyszła na przedstawienie z okazji Dnia Matki, w którym grałam, co sprawiło mi wtedy wielką przykrość i płakałam - dopiero jako osoba dorosła dowiedziałam się, że była wtedy u kochanka. Tak samo jako osoba dorosła dowiedziałam się, czemu mama wyszła w trakcie przyjęcia z okazji mej pierwszej komunii. I dlaczego raz na wakacje pojechałam tylko z tatą. Mama przez te 4 lata tak bardzo straciła głowę i była tak mało obecna w życiu naszej rodziny, że tata stawał na głowie jeśli chodzi o wychowanie mnie. W końcu po 4 latach jej powiedział, że tak dłużej być nie może i zagroził mamie, że jak nie zerwie z kochankiem, to złoży pozew o rozwód i że zrobi wszystko, by to on miał opiekę nade mną. Mama wtedy zrozumiała, że może mnie stracić i zerwała z kochankiem. Nie był to jedyny romans mamy, potem było parę następnych, ale żaden już tak jej nie pochłonął, w żadnym się tak nie zatraciła, by zaniedbywać rodzinę. Zarówno zdradzanego tatę (zwłaszcza) jak i niewierną mamę podziwiam, bo zrobili dużo, by we mnie to nie uderzyło. Tata wybaczał - po części z miłości do mojej mamy, a po części dla mojego dobra, bym ja nie miała rozbitej rodziny, a mama gotowa była zrezygnować z kochanka gdy mogła stracić rodzinę (w tym mnie) a przy następnych romansach pilnowała, by nie zaangażować się za bardzo i nigdy od taty nie odeszła, choć miała okazję.
Odpowiadając na pytanie autorki topiku: na szczęście doświadczenie zdrady w dzieciństwie nie wywarło na mnie zbyt dużego wpływu. O wielu rzeczach dowiedziałam się jako osoba dorosła, kiedy już miałam na tyle ukształtowany pogląd na związki damsko-męskie, by nie powielać błędów mamy. Mało to, jak dowiedziałam się o wszystkim, to tym bardziej brzydzę się zdradą niż przedtem i nie chcę żadnemu mężczyźnie fundować takich męczarni.
67eve jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-26 01:41:31


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:14.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.