|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
|
czy jestem nudna?
Mam nietypowy problem, ktory nie wiem skad sie bierze. Zauwazylam, ze mam problem w kontaktach personalnych, ludzie mnie nie lubia, mysle, ze uwazaja mnie za nudna, nie maja o czym ze mna rozmawiac. Chodzi mi konkretnie o znajomych, czyli osoby ktore znam pobieznie. Mam wielu przyjaciol, ale kazdy z nich jest z "innej bajki", sa to przyjaznie bardzo glebokie i prawdziwe, moi przyjaciele uwazaja mnie za osobe zabawna, szczera, inteligentna. Problem pojawia sie w kontaktach z ludzmi ktorych dobrze nie znam, nie potrafie rozmawiac na luzne tematy, nie przychodza mi zadne do glowy. Czuje sie skrepowana, nawet gdy spotykam dobrego kolege sprzed lat, po 10 minutach nie mam o czym z nim rozmawiac, zauwazam, ze tematy ktore poruszam nudza inne osoby. Nie mam zielonego pojecia o czym inni ludzie rozmawiaja w takich chwilach. Spotkania ze znajomymi sa dla mnie stresujace, a im bardziej sie stresuje tym wieksze popelniam gafy. Wydaje mi sie, ze takie osoby moga pomyslec nawet ze jestem po prostu glupia/ malo inteligentna. Tego typu stres dziala na mnie oglupiajaco, staje sie bardzo nietaktowna, wrecz niemyslaca. Potrafie powiedziec cos strasznie glupiego, badz rzucic bardzo nietaktowna uwage. Jestem pewna, ze tacy dalsi znajomi mnie po prostu nie lubia i uwazaja za glupia osobe a ja nie wiem jak nad tym ( a moze raczej nad soba) zapanowac. Mysle, ze nie wzbudzam szacunku u innych osob, ze jestem zupelnie obojetna. Rani mnie to wszystko, tym bardziej ze zauwazam zachowania niektorych ludzi, ktorzy tylko mysla jak sie uwolnic od mojego towarzystwa, badz moja osoba ich zupelnie nie interesuje. Nie wiem jak mam opanowac swoj charakter, jak zyskac lekkosc rozmowy, nauczyc sie riposty, nauczyc sie bycia "fajna". Probowalam sie "wyluzowac", zachowywac bardziej spontanicznie, ale to po prostu nie dziala. Czego sie nie "dotkne", jakiejs organizacji czegos, publicznego wystapienia itp. staje sie to wtopa, a ja wychodze na zwykla idiotke. Nie wiem jak mam z tym walczyc
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
|
Dot.: czy jestem nudna?
A jakie tematy poruszasz, tak na przykład?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
|
Dot.: czy jestem nudna?
ciezko w ten sposob odpowiedziec, mysle ze po prostu zbyt.. powazne? wymagajace jakies zdania, pogladu? po prostu nie potrafie mowic o niczym. Sa ludzie ktorzy mowia o czymkolwiek, albo np. zgadzaja sie w rozmowie z rozmowca, a ja wiem ze naprawde maja np. inny poglad, albo zapraszaja kogos do siebie badz proponuja spotkanie, gdzie wiadomo, ze w ogole tego nie chca i jest to po prostu taka "mowa trawa". Wydaje sie sie, ze jestem zbyt powazna, przywiazuje zbyt duza wage do swoich slow, dlatego ze jak cos mowie, to znaczy ze ja tak mysle, ze ja to planuje, nigdy nie mowie niczego tylko po to aby sobie pogadac a widze ze ludzie tak robia i jest to zupelnie naturalne dla nich.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
|
Dot.: czy jestem nudna?
A ich gadanie jest dla Ciebie nudne czy ciekawe?
Może po prostu poszukaj innych rozmówców ![]() ![]() Nie masz się co przejmować, nie z każdym znajdziesz "wspólny język". |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 076
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
![]() Edytowane przez 201712242137 Czas edycji: 2016-10-03 o 00:50 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
|
Dot.: czy jestem nudna?
Tez jestem slaba w small talkach, ale zaakceptowalam to. Staram sie to zmienic, zwykle zadajac rozne pytania nt. drugiej osoby, ale jestem na tym etapie, ze nie obchodzi mnie, co inni powiedza lub pomysla. Co prawda gaf nie strzelam, ale jak ktos pomysli np. Ze jestem niesmiala, cicha lub zadufana, to jego sprawa. Ja sie otwieram przy blizszym poznaniu, akceptuje to u siebie i tyle. Nie musze zadowolic wszystkich.
Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
Może zrobiłoby sie łatwiej, jakbyś zamiast skupiać się na sobie, swoim wizerunku i "byciu fajną" , skupiłą sie na ... rozmówcy? _Posłuchała_ z uwagą co mówi? Nawiązała do tego skoro słuchałąś i przyswoiłaś bo byłaś uważna a nie słowa do Cibie leca i przelatuja obok bo ty rozkminiasz jak pokazać się fajową? Spotykasz kogoś po 10 latach i chcesz mu mówić o nie wiadomo o czym? Robić mega wrażenie? To jest czas na : "hej, co słychać, jak się masz? No co ty nie powiesz, naprawdę? No super, gratuluję!" Niby gadki o niczym, ale to miłe i zachęcające, jak ktoś nas spotyka i wykazuje zainteresowanie _nami_, słucha nas, dopytuje, a nie głównie rżnie gwiazdę programu.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |||
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
Dorobilas sobie teorie do mojego wpisu, niestety nie pasujaca do sytuacji. Oczywiscie, ze okazuje zainteresowanie, pytam co slychac i jesli spotkanie trwa 3 minuty to nie jest problem, ale gorzej jak trwa nieco dluzej. Nie potrafie "luzno rozmawiac o sprawach nieistotnych", dlatego tez przyjaznie ktore mam sa glebokie, dlatego ze przy bardzo bliskim poznaniu ludzie bardzo sie ze mna zwiazuja, ufaja, zwierzaja sie, sluchaja porad itd. To co mi zupelnie nie wychodzi to powierzchowne znajomosci, powierzchowne sytuacje- spotkanie klasowe po latach, spedzamy ze soba caly wieczor i ja czuje po prostu ze nie pasuje do towarzystwa. To jest takie sprzeczne ze soba, bo jestem towarzyska osoba, uwielbiam wychodzenie do miasta, spotkania ze znajomymi, a jednoczesnie nie potrafilam stworzyc takiej "paczki" ze swoimi znajomymi. Nie mam 3 czy 4 kolezanek do wyskoczenia na wakacje, zawsze jestem ja i jeden bardzo mi bliski ktos. Wiem, ze moj problem moze wydawac sie blahy, nie mniej jednak zawsze zazdroscilam ludziom wlasnie takich grup towarzyskich ---------- Dopisano o 15:37 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 15:39 ---------- Poprzedni post napisano o 15:37 ---------- Cytat:
Dzieki, ja sie tez powoli tego ucze ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
|
Dot.: czy jestem nudna?
Nie sądzę, abyś była nudna. Po prostu nie każdy się nadaje do gadania o dupie Maryni i tyle, a nie ukrywajmy, jakieś spotkanie po latach etc to jest właśnie zazwyczaj ten rodzaj rozmów
![]() ![]() ![]()
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.' |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
Wiesz, ja nie oceniam czy ich gadanie jest nudne czy ciekawe, po prostu rozmawiam na dany temat, a jak mnie naprawde on nie interesuje to informuje najczesciej, ze przykro mi, ale nie jestem w stanie Ci nic na ten temat powiedziec ani doradzic, bo sie na tym nie znam (nic nie irytuje mnie bardziej jak rozprawianie o czyms o czym nie ma sie zielonego pojecia i z gory wiadomo, ze nawet 100 godzin rozmawiania o tym nie zmieni zupelnie nic) Jeden jedyny raz bardzo negatywnie wspominam spotkanie z jedna z kolezanek, ktora strasznie, ale to strasznie wolno i dokladnie opowiadala o wszystkim i nie bylam w stanie z nia wysiedziec, ale bylysmy na spotkaniu we dwie i ona sie zwierzala, wiec myslalam, ze to wlasnie stad wyszla az taka glebia. Drugi raz spotkalam sie z nia w wiekszym gronie i niestety byla to tragedia, pewni znajomi, bardzo imprezowi i pozytywni, po prostu wstali i wyszli z lokalu w polowie wieczoru wymyslajac jakis glupi pretekst, bo niestety nie dalo sie wytrzymac. Mimo, ze osoby z towarzystwa przerywaly jej wypowiedzi, zmienialy temat, dokanczaly za nia bo znaly dana sytuacje, ona tak czy inaczej musiala zaznaczyc ze skonczy i kontynuowala opowiesc z najmniejszymi szczegolami i demonstracja jak ktos tam odchylil glowe do tylu patrzac sie na kogos tam innego. Ciesze sie, ze przypomnialam sobie te sytuacje, bo az tak zle ze mna nie jest ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
|
Dot.: czy jestem nudna?
Moze za ostro sie oceniasz. Skad wiesz, ze tamci ludzie Cie nie polubili? Wydaje mi sie, ze mozesz przesadzac.
Ja staram sie zmienic pod tym wzgledem, wychodzi mi nawet, ale wiem, ze nigdy nie bede bardzo otwarta, glosna osoba, ktora bez problemu poznaje nowych ludzi. Widze u siebie ogromna zmiane, ale w pewnych sytuacjach jak np. rodzinne spotkanie u Tz nie bede sie jakos duzo udzielac, rozmawiac, "wkupiac sie" w rodzine. Nie potrafie. Ale z drugiej strony staram sie tez rozmawiac na niewygodne dla mnie tematy i wtedy wale jakies ogolne teksty, nie koniecznie rozwodzac sie nad tym, co mysle. Po prostu radze Ci dac cos z siebie, ale tez siebie zaakceptowac. Wtedy bedzie latwiej ![]() Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
No wlasnie, a ja czasem potrafie wyskoczyc ze swoim pogladem, a powinnam raczej sie uciszyc, przytakiwac i mowic o pogodzie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
Dot.: czy jestem nudna?
Mam tak samo jak Ty, Adrianna w watku. Na poczatku srednio mo sie rozmawia, gdy kogos nie znam i nie jestem pewna o czym. Lepiej, gdy wiem, ze mamy cos wspolnego. Ogolnie hednak potrzebuje czasu, by sie otworzyc. Mam male grono bliskich, przyjaciolke, kolezanki i te male grono mi wystarcza. Nie widze w tym nic zlego. Inaczej by to bylo zmienianie na sile czegos co nie jest niczym zlym, bo to czesc osobowosci i jest normalne. Nie na co tego na sile zmieniac.
---------- Dopisano o 00:48 ---------- Poprzedni post napisano o 00:41 ---------- Zgadzam sie z nyana89. Po prostu nie kazdy dobrze sie czuje dobrze w takich rozmowach o niczym. No albo moze czuc sie w nich dobrze, ake rozmawiajac z bliskimi. Jak pisalam mam tak samo i uwazam, ze to normalne, nie ma sie czym przejmowac. Wielu ludzi tak ma. Jak pisalam taki typ osobowosci i nie jest w niczym gorszy. Tzn czasem pogadam na takie luzne tematy z kins kogo slabo znam, ale raczej malo. Wiecej pogadam jak dluzej sie z kins widzimy, chodzimy w to samo miejsce. A ciezej jakbym kogos widziala tylko tak rzadko np raz na te 10 lat jak piszesz. To jest pewna bariera. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Blood and fire
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 378
|
Dot.: czy jestem nudna?
Cytat:
Ja nie mam problemów z rozmowami o drobiazgach z zupełnie obcymi ludźmi, choćby dlatego, że to, co mówią i jak mówią przekazuje informacje o nich. Lubię słuchać ludzi, lubię zastanawiać się, jacy są i po latach widzę, że w każdym człowieku jest coś ciekawego, nowego albo coś, czego można się nauczyć. Lub przekazują Ci zupełnie odmienne spojrzenie na sprawy, które znasz z innej perspektywy. Jeśli ogólnie jesteś ciekawa ludzi, rozmowa nie powinna być problemem. Natomiast jeśli masz ich gdzieś, nie interesują Cię, będzie ciężko. Dlatego szukałbym problemu we własnym podejściu, a nie w samej technicznej "umiejętności" rozmowy. Ze spraw technicznych, jeśli nie masz nic do powiedzenia, a chcesz podtrzymać rozmowę, wystarczy pytać. Ludzie zwykle chętnie (czasami zbyt chętnie) opowiadają o sobie i nikt nawet nie zauważy, że Ty nie powiedziałaś prawie nic.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź Woła przez ciebie głosem który cię przeraża Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz jak wrzące źródło o zapachu siarki pod którym omdlewają zielone łąki pozoru |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Krakow
Wiadomości: 187
|
Dot.: czy jestem nudna?
Też mam z Tobą wspólną tę cechę, że nienawidzę☠pierdzielić o niczym, ponadto kiedyś byłam bardzo wycofana i nieśmiała, niepewna siebie - m.in. z powodu tych samych obaw, które masz Ty (jak inni mnie odbiorą?).
Dzisiaj po prostu mam to gdzieś. To nie mi powinno zależeć na miłej rozmowie, to "zadanie" należy do obu stron. Jak ja jestem otwarta, a druga osoba nie chce ciągnąć tematu, to ją olewam. Nie toleruję takiej sytuacji, że ktoś ze mnie zrobi zabawiacza, zresztą, nie jestem takim typem - i sama też zabawiania nie potrzebuję / nie oczekuję. Oswój się przede wszystkim z milczeniem, bo to jest najbardziej niezręczne, co może się stać podczas rozmowy. Kojarzysz tę scenę z Pulp Fiction? ![]() Postaw się na równi z rozmówcą, nie poniżej. Nie musisz O NIC zabiegać. To, czy ktoś Cię uzna za fajną, głupią, zabawną, nudną - to jest jego sprawa. Tylko mu nie utrudniaj poznania tego, jaka sama myślisz, że jesteś. Wyluzowanie nie może wynikać z zewnątrz, tj powiesz sobie "jestem wyluzowana" i już, działa. Ono jest skutkiem Twojego nastawienia, rozumienia danej sytuacji. Ja byłam naprawdę niepewna siebie przede wszystkim wtedy, kiedy moje relacje z ludźmi były nieco powierzchowne - kiedy nie mogłam im powierzyć wszystkich swoich myśli. Zresztą, zawsze byłam strasznie samotna w głębi duszy, bo nie znałam nikogo, kto by tak naprawdę mnie rozumiał. Dopiero jak miałam ok. 22 lata, poznałam mojego największego przyjaciela (i męża ![]() ![]() Jedyne z czym mam "problem" to spotkania towarzyskie, na których jest więcej osób niż ja +1. Wtedy jakoś zupełnie tracę zainteresowanie w rozmawianiu i staję się obserwatorem. Ale albo ktoś to akceptuje, albo nie - i to samo tyczy się mnie samej. Jak się czuję niekomfortowo, to unikam takiej sytuacji, a jak czuję, że mam to gdzieś, to w niej uczestniczę. I wiesz co? To, jak mnie odbierają ludzie zależy tylko od nich i od mojego nastawienia, w ogóle nie od tego jaki jest stan faktyczny. Np. w gimnazjum byłam nazywana mrukiem, kujonem, dzikiem, kozłem ofiarnym (choć to akurat się szybko zweryfikowało, kto jest kozlem ofiarnym ![]() ![]() ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 24
|
Dot.: czy jestem nudna?
Za bardzo skupiasz się na tym jak wypadniesz w oczach innych. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że nie wszyscy lubią tzw. przebojowe rozkrzyczane gaduły. Czasem wolę porozmawiać ze spokojną, wartościową osobą, która ma coś konkretnego do powiedzenia niż znosić przez całą imprezę kogoś, kto na siłę próbuje "przegadać" innych bo chce być FAJNY.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:02.