czy jestem nudna? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-10-02, 22:27   #1
anfama
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5

czy jestem nudna?


Mam nietypowy problem, ktory nie wiem skad sie bierze. Zauwazylam, ze mam problem w kontaktach personalnych, ludzie mnie nie lubia, mysle, ze uwazaja mnie za nudna, nie maja o czym ze mna rozmawiac. Chodzi mi konkretnie o znajomych, czyli osoby ktore znam pobieznie. Mam wielu przyjaciol, ale kazdy z nich jest z "innej bajki", sa to przyjaznie bardzo glebokie i prawdziwe, moi przyjaciele uwazaja mnie za osobe zabawna, szczera, inteligentna. Problem pojawia sie w kontaktach z ludzmi ktorych dobrze nie znam, nie potrafie rozmawiac na luzne tematy, nie przychodza mi zadne do glowy. Czuje sie skrepowana, nawet gdy spotykam dobrego kolege sprzed lat, po 10 minutach nie mam o czym z nim rozmawiac, zauwazam, ze tematy ktore poruszam nudza inne osoby. Nie mam zielonego pojecia o czym inni ludzie rozmawiaja w takich chwilach. Spotkania ze znajomymi sa dla mnie stresujace, a im bardziej sie stresuje tym wieksze popelniam gafy. Wydaje mi sie, ze takie osoby moga pomyslec nawet ze jestem po prostu glupia/ malo inteligentna. Tego typu stres dziala na mnie oglupiajaco, staje sie bardzo nietaktowna, wrecz niemyslaca. Potrafie powiedziec cos strasznie glupiego, badz rzucic bardzo nietaktowna uwage. Jestem pewna, ze tacy dalsi znajomi mnie po prostu nie lubia i uwazaja za glupia osobe a ja nie wiem jak nad tym ( a moze raczej nad soba) zapanowac. Mysle, ze nie wzbudzam szacunku u innych osob, ze jestem zupelnie obojetna. Rani mnie to wszystko, tym bardziej ze zauwazam zachowania niektorych ludzi, ktorzy tylko mysla jak sie uwolnic od mojego towarzystwa, badz moja osoba ich zupelnie nie interesuje. Nie wiem jak mam opanowac swoj charakter, jak zyskac lekkosc rozmowy, nauczyc sie riposty, nauczyc sie bycia "fajna". Probowalam sie "wyluzowac", zachowywac bardziej spontanicznie, ale to po prostu nie dziala. Czego sie nie "dotkne", jakiejs organizacji czegos, publicznego wystapienia itp. staje sie to wtopa, a ja wychodze na zwykla idiotke. Nie wiem jak mam z tym walczyc
anfama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-02, 23:10   #2
Aurora_beam
Raczkowanie
 
Avatar Aurora_beam
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
Dot.: czy jestem nudna?

A jakie tematy poruszasz, tak na przykład?
Aurora_beam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-02, 23:22   #3
anfama
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
Dot.: czy jestem nudna?

ciezko w ten sposob odpowiedziec, mysle ze po prostu zbyt.. powazne? wymagajace jakies zdania, pogladu? po prostu nie potrafie mowic o niczym. Sa ludzie ktorzy mowia o czymkolwiek, albo np. zgadzaja sie w rozmowie z rozmowca, a ja wiem ze naprawde maja np. inny poglad, albo zapraszaja kogos do siebie badz proponuja spotkanie, gdzie wiadomo, ze w ogole tego nie chca i jest to po prostu taka "mowa trawa". Wydaje sie sie, ze jestem zbyt powazna, przywiazuje zbyt duza wage do swoich slow, dlatego ze jak cos mowie, to znaczy ze ja tak mysle, ze ja to planuje, nigdy nie mowie niczego tylko po to aby sobie pogadac a widze ze ludzie tak robia i jest to zupelnie naturalne dla nich.
anfama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-02, 23:41   #4
Aurora_beam
Raczkowanie
 
Avatar Aurora_beam
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
Dot.: czy jestem nudna?

A ich gadanie jest dla Ciebie nudne czy ciekawe?

Może po prostu poszukaj innych rozmówców Są ludzie, którzy lubią dyskutować o poważnych tematach, są ludzie, którzy wolą plotki-ploteczki, są ludzie, którzy w tym i w tym się odnajdą. Są ludzie, których krępuje cisza, a są i tacy, którzy nienawidzą ciągłego gadania

Nie masz się co przejmować, nie z każdym znajdziesz "wspólny język".
Aurora_beam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 00:40   #5
201712242137
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 076
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez anfama Pokaż wiadomość
ciezko w ten sposob odpowiedziec, mysle ze po prostu zbyt.. powazne? wymagajace jakies zdania, pogladu? po prostu nie potrafie mowic o niczym. Sa ludzie ktorzy mowia o czymkolwiek, albo np. zgadzaja sie w rozmowie z rozmowca, a ja wiem ze naprawde maja np. inny poglad, albo zapraszaja kogos do siebie badz proponuja spotkanie, gdzie wiadomo, ze w ogole tego nie chca i jest to po prostu taka "mowa trawa". Wydaje sie sie, ze jestem zbyt powazna, przywiazuje zbyt duza wage do swoich slow, dlatego ze jak cos mowie, to znaczy ze ja tak mysle, ze ja to planuje, nigdy nie mowie niczego tylko po to aby sobie pogadac a widze ze ludzie tak robia i jest to zupelnie naturalne dla nich.
Rzeczywiście tak jest. Ja się nauczyłam zmuszać do tego, żeby robić tak samo. A miałam podobny problem do ciebie, najgorzej było w liceum, mnóstwo razy słyszałam, że bardzo mało mowie i ze to jest dziwne, i przez to trudno było mi poznawać ludzi. Teraz potrafię mówić dla samego mówienia (nie zawsze, jak jestem zestresowana to tez mi nie wychodzi), choćby o pogodzie, czy właśnie rzucam jakimiś banalnymi stwierdzeniami z którymi wiem, że większość ludzi się zgodzi (albo przytaknie mi z grzeczności), chociaż nieraz nie jestem pewna, czy to rzeczywiście jest moja opinia. Rozmowa z ludźmi rządzi się po prostu pewnymi prawami, jej celem nie zawsze jest wzbogacenie swoich poglądów czy wyniesienie z niej/przekazanie komus czegoś wartościowego i tym podobne szczytne idee , tylko czasami chodzi właśnie o samo nawiązanie kontaktu, zbliżenie się do kogoś, szczególnie na początku znajomości. Stąd pogaduchy o niczym, grzecznosciowe przytakiwanie komuś itp. Pewnie różni się to trochę w zależności od kraju, kultury. Można się tego nauczyć, i w zasadzie połowę sukcesu masz już za sobą skoro potrafisz opisać, jak to robią inni. Tez nie bardzo mi się to podoba, bo sama jestem praktyczną osoba i wolę milczenie niż mówienie mało konkretnych rzeczy w mało konkretnym celu, ale cóż, cos za coś.

Edytowane przez 201712242137
Czas edycji: 2016-10-03 o 00:50
201712242137 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 07:03   #6
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
Dot.: czy jestem nudna?

Tez jestem slaba w small talkach, ale zaakceptowalam to. Staram sie to zmienic, zwykle zadajac rozne pytania nt. drugiej osoby, ale jestem na tym etapie, ze nie obchodzi mnie, co inni powiedza lub pomysla. Co prawda gaf nie strzelam, ale jak ktos pomysli np. Ze jestem niesmiala, cicha lub zadufana, to jego sprawa. Ja sie otwieram przy blizszym poznaniu, akceptuje to u siebie i tyle. Nie musze zadowolic wszystkich.

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 07:57   #7
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez anfama Pokaż wiadomość
Mam nietypowy problem, ktory nie wiem skad sie bierze. Zauwazylam, ze mam problem w kontaktach personalnych, ludzie mnie nie lubia, mysle, ze uwazaja mnie za nudna, nie maja o czym ze mna rozmawiac. Chodzi mi konkretnie o znajomych, czyli osoby ktore znam pobieznie. Mam wielu przyjaciol, ale kazdy z nich jest z "innej bajki", sa to przyjaznie bardzo glebokie i prawdziwe, moi przyjaciele uwazaja mnie za osobe zabawna, szczera, inteligentna. Problem pojawia sie w kontaktach z ludzmi ktorych dobrze nie znam, nie potrafie rozmawiac na luzne tematy, nie przychodza mi zadne do glowy. Czuje sie skrepowana, nawet gdy spotykam dobrego kolege sprzed lat, po 10 minutach nie mam o czym z nim rozmawiac, zauwazam, ze tematy ktore poruszam nudza inne osoby. Nie mam zielonego pojecia o czym inni ludzie rozmawiaja w takich chwilach. Spotkania ze znajomymi sa dla mnie stresujace, a im bardziej sie stresuje tym wieksze popelniam gafy. Wydaje mi sie, ze takie osoby moga pomyslec nawet ze jestem po prostu glupia/ malo inteligentna. Tego typu stres dziala na mnie oglupiajaco, staje sie bardzo nietaktowna, wrecz niemyslaca. Potrafie powiedziec cos strasznie glupiego, badz rzucic bardzo nietaktowna uwage. Jestem pewna, ze tacy dalsi znajomi mnie po prostu nie lubia i uwazaja za glupia osobe a ja nie wiem jak nad tym ( a moze raczej nad soba) zapanowac. Mysle, ze nie wzbudzam szacunku u innych osob, ze jestem zupelnie obojetna. Rani mnie to wszystko, tym bardziej ze zauwazam zachowania niektorych ludzi, ktorzy tylko mysla jak sie uwolnic od mojego towarzystwa, badz moja osoba ich zupelnie nie interesuje. Nie wiem jak mam opanowac swoj charakter, jak zyskac lekkosc rozmowy, nauczyc sie riposty, nauczyc sie bycia "fajna". Probowalam sie "wyluzowac", zachowywac bardziej spontanicznie, ale to po prostu nie dziala. Czego sie nie "dotkne", jakiejs organizacji czegos, publicznego wystapienia itp. staje sie to wtopa, a ja wychodze na zwykla idiotke. Nie wiem jak mam z tym walczyc

Może zrobiłoby sie łatwiej, jakbyś zamiast skupiać się na sobie, swoim wizerunku i "byciu fajną" , skupiłą sie na ... rozmówcy?
_Posłuchała_ z uwagą co mówi? Nawiązała do tego skoro słuchałąś i przyswoiłaś bo byłaś uważna a nie słowa do Cibie leca i przelatuja obok bo ty rozkminiasz jak pokazać się fajową?

Spotykasz kogoś po 10 latach i chcesz mu mówić o nie wiadomo o czym? Robić mega wrażenie?
To jest czas na : "hej, co słychać, jak się masz? No co ty nie powiesz, naprawdę? No super, gratuluję!"

Niby gadki o niczym, ale to miłe i zachęcające, jak ktoś nas spotyka i wykazuje zainteresowanie _nami_, słucha nas, dopytuje, a nie głównie rżnie gwiazdę programu.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2016-10-03, 15:39   #8
anfama
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Może zrobiłoby sie łatwiej, jakbyś zamiast skupiać się na sobie, swoim wizerunku i "byciu fajną" , skupiłą sie na ... rozmówcy?
_Posłuchała_ z uwagą co mówi? Nawiązała do tego skoro słuchałąś i przyswoiłaś bo byłaś uważna a nie słowa do Cibie leca i przelatuja obok bo ty rozkminiasz jak pokazać się fajową?

Spotykasz kogoś po 10 latach i chcesz mu mówić o nie wiadomo o czym? Robić mega wrażenie?
To jest czas na : "hej, co słychać, jak się masz? No co ty nie powiesz, naprawdę? No super, gratuluję!"

Niby gadki o niczym, ale to miłe i zachęcające, jak ktoś nas spotyka i wykazuje zainteresowanie _nami_, słucha nas, dopytuje, a nie głównie rżnie gwiazdę programu.

Dorobilas sobie teorie do mojego wpisu, niestety nie pasujaca do sytuacji.
Oczywiscie, ze okazuje zainteresowanie, pytam co slychac i jesli spotkanie trwa 3 minuty to nie jest problem, ale gorzej jak trwa nieco dluzej. Nie potrafie "luzno rozmawiac o sprawach nieistotnych", dlatego tez przyjaznie ktore mam sa glebokie, dlatego ze przy bardzo bliskim poznaniu ludzie bardzo sie ze mna zwiazuja, ufaja, zwierzaja sie, sluchaja porad itd. To co mi zupelnie nie wychodzi to powierzchowne znajomosci, powierzchowne sytuacje- spotkanie klasowe po latach, spedzamy ze soba caly wieczor i ja czuje po prostu ze nie pasuje do towarzystwa.
To jest takie sprzeczne ze soba, bo jestem towarzyska osoba, uwielbiam wychodzenie do miasta, spotkania ze znajomymi, a jednoczesnie nie potrafilam stworzyc takiej "paczki" ze swoimi znajomymi. Nie mam 3 czy 4 kolezanek do wyskoczenia na wakacje, zawsze jestem ja i jeden bardzo mi bliski ktos. Wiem, ze moj problem moze wydawac sie blahy, nie mniej jednak zawsze zazdroscilam ludziom wlasnie takich grup towarzyskich

---------- Dopisano o 15:37 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
Tez jestem slaba w small talkach, ale zaakceptowalam to. Staram sie to zmienic, zwykle zadajac rozne pytania nt. drugiej osoby, ale jestem na tym etapie, ze nie obchodzi mnie, co inni powiedza lub pomysla. Co prawda gaf nie strzelam, ale jak ktos pomysli np. Ze jestem niesmiala, cicha lub zadufana, to jego sprawa. Ja sie otwieram przy blizszym poznaniu, akceptuje to u siebie i tyle. Nie musze zadowolic wszystkich.

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka
Chyba musze wziac z Ciebie przyklad i tez po prostu to zaakceptowac. Problem polega na tym, ze ja uwielbiam spotykac sie z ludzmi, ale z tymi, ktorych znam. Ostatnio za namowa kolezanki wyszlam do lokalu, poznalam jej dwoch znajomych i wiem z gory ze nie polubili mnie, choc wiem tez ze niczego zlego nie powiedzialam. Nie wiem, wydaje mi sie ze jestem "za sztywna" w towarzystwie ktorego nie znam, albo nawet ktore znam, ale jest nas wiecej niz np. 4 czy 5 osob. Chcialabym to zmienic, niestety nie mam pojecia jak.

---------- Dopisano o 15:39 ---------- Poprzedni post napisano o 15:37 ----------

Cytat:
Napisane przez karaba_la_sorciere Pokaż wiadomość
Rzeczywiście tak jest. Ja się nauczyłam zmuszać do tego, żeby robić tak samo. A miałam podobny problem do ciebie, najgorzej było w liceum, mnóstwo razy słyszałam, że bardzo mało mowie i ze to jest dziwne, i przez to trudno było mi poznawać ludzi. Teraz potrafię mówić dla samego mówienia (nie zawsze, jak jestem zestresowana to tez mi nie wychodzi), choćby o pogodzie, czy właśnie rzucam jakimiś banalnymi stwierdzeniami z którymi wiem, że większość ludzi się zgodzi (albo przytaknie mi z grzeczności), chociaż nieraz nie jestem pewna, czy to rzeczywiście jest moja opinia. Rozmowa z ludźmi rządzi się po prostu pewnymi prawami, jej celem nie zawsze jest wzbogacenie swoich poglądów czy wyniesienie z niej/przekazanie komus czegoś wartościowego i tym podobne szczytne idee , tylko czasami chodzi właśnie o samo nawiązanie kontaktu, zbliżenie się do kogoś, szczególnie na początku znajomości. Stąd pogaduchy o niczym, grzecznosciowe przytakiwanie komuś itp. Pewnie różni się to trochę w zależności od kraju, kultury. Można się tego nauczyć, i w zasadzie połowę sukcesu masz już za sobą skoro potrafisz opisać, jak to robią inni. Tez nie bardzo mi się to podoba, bo sama jestem praktyczną osoba i wolę milczenie niż mówienie mało konkretnych rzeczy w mało konkretnym celu, ale cóż, cos za coś.


Dzieki, ja sie tez powoli tego ucze czasem mi sie wydaje, ze jestem po propstu zbyt szczera
anfama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 15:45   #9
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: czy jestem nudna?

Nie sądzę, abyś była nudna. Po prostu nie każdy się nadaje do gadania o dupie Maryni i tyle, a nie ukrywajmy, jakieś spotkanie po latach etc to jest właśnie zazwyczaj ten rodzaj rozmów Mimo to po prostu bądź miła, uśmiechaj się, słuchaj uważnie. Potakuj. Odpowiadaj na pytania. Bądź zainteresowana, ale nie musisz zadawać rozmówcy miliona pytań. I powinno być dobrze Skoro ze swoimi dobrymi znajomymi potrafisz na luzie rozmawiać o wszystkim to nie jest źle
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 15:48   #10
anfama
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez Aurora_beam Pokaż wiadomość
A ich gadanie jest dla Ciebie nudne czy ciekawe?

Może po prostu poszukaj innych rozmówców Są ludzie, którzy lubią dyskutować o poważnych tematach, są ludzie, którzy wolą plotki-ploteczki, są ludzie, którzy w tym i w tym się odnajdą. Są ludzie, których krępuje cisza, a są i tacy, którzy nienawidzą ciągłego gadania

Nie masz się co przejmować, nie z każdym znajdziesz "wspólny język".

Wiesz, ja nie oceniam czy ich gadanie jest nudne czy ciekawe, po prostu rozmawiam na dany temat, a jak mnie naprawde on nie interesuje to informuje najczesciej, ze przykro mi, ale nie jestem w stanie Ci nic na ten temat powiedziec ani doradzic, bo sie na tym nie znam (nic nie irytuje mnie bardziej jak rozprawianie o czyms o czym nie ma sie zielonego pojecia i z gory wiadomo, ze nawet 100 godzin rozmawiania o tym nie zmieni zupelnie nic)
Jeden jedyny raz bardzo negatywnie wspominam spotkanie z jedna z kolezanek, ktora strasznie, ale to strasznie wolno i dokladnie opowiadala o wszystkim i nie bylam w stanie z nia wysiedziec, ale bylysmy na spotkaniu we dwie i ona sie zwierzala, wiec myslalam, ze to wlasnie stad wyszla az taka glebia. Drugi raz spotkalam sie z nia w wiekszym gronie i niestety byla to tragedia, pewni znajomi, bardzo imprezowi i pozytywni, po prostu wstali i wyszli z lokalu w polowie wieczoru wymyslajac jakis glupi pretekst, bo niestety nie dalo sie wytrzymac. Mimo, ze osoby z towarzystwa przerywaly jej wypowiedzi, zmienialy temat, dokanczaly za nia bo znaly dana sytuacje, ona tak czy inaczej musiala zaznaczyc ze skonczy i kontynuowala opowiesc z najmniejszymi szczegolami i demonstracja jak ktos tam odchylil glowe do tylu patrzac sie na kogos tam innego. Ciesze sie, ze przypomnialam sobie te sytuacje, bo az tak zle ze mna nie jest
anfama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 16:12   #11
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
Dot.: czy jestem nudna?

Moze za ostro sie oceniasz. Skad wiesz, ze tamci ludzie Cie nie polubili? Wydaje mi sie, ze mozesz przesadzac.

Ja staram sie zmienic pod tym wzgledem, wychodzi mi nawet, ale wiem, ze nigdy nie bede bardzo otwarta, glosna osoba, ktora bez problemu poznaje nowych ludzi. Widze u siebie ogromna zmiane, ale w pewnych sytuacjach jak np. rodzinne spotkanie u Tz nie bede sie jakos duzo udzielac, rozmawiac, "wkupiac sie" w rodzine. Nie potrafie.

Ale z drugiej strony staram sie tez rozmawiac na niewygodne dla mnie tematy i wtedy wale jakies ogolne teksty, nie koniecznie rozwodzac sie nad tym, co mysle.

Po prostu radze Ci dac cos z siebie, ale tez siebie zaakceptowac. Wtedy bedzie latwiej . Ja tez obserwuje innych, ich reakcje, co mowia i staram sie robic podobnie, ale wymaga to przelamania sie.

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-10-03, 16:20   #12
anfama
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 5
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
Moze za ostro sie oceniasz. Skad wiesz, ze tamci ludzie Cie nie polubili? Wydaje mi sie, ze mozesz przesadzac.

Ja staram sie zmienic pod tym wzgledem, wychodzi mi nawet, ale wiem, ze nigdy nie bede bardzo otwarta, glosna osoba, ktora bez problemu poznaje nowych ludzi. Widze u siebie ogromna zmiane, ale w pewnych sytuacjach jak np. rodzinne spotkanie u Tz nie bede sie jakos duzo udzielac, rozmawiac, "wkupiac sie" w rodzine. Nie potrafie.

Ale z drugiej strony staram sie tez rozmawiac na niewygodne dla mnie tematy i wtedy wale jakies ogolne teksty, nie koniecznie rozwodzac sie nad tym, co mysle.

Po prostu radze Ci dac cos z siebie, ale tez siebie zaakceptowac. Wtedy bedzie latwiej . Ja tez obserwuje innych, ich reakcje, co mowia i staram sie robic podobnie, ale wymaga to przelamania sie.

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka

No wlasnie, a ja czasem potrafie wyskoczyc ze swoim pogladem, a powinnam raczej sie uciszyc, przytakiwac i mowic o pogodzie.
anfama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 23:48   #13
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: czy jestem nudna?

Mam tak samo jak Ty, Adrianna w watku. Na poczatku srednio mo sie rozmawia, gdy kogos nie znam i nie jestem pewna o czym. Lepiej, gdy wiem, ze mamy cos wspolnego. Ogolnie hednak potrzebuje czasu, by sie otworzyc. Mam male grono bliskich, przyjaciolke, kolezanki i te male grono mi wystarcza. Nie widze w tym nic zlego. Inaczej by to bylo zmienianie na sile czegos co nie jest niczym zlym, bo to czesc osobowosci i jest normalne. Nie na co tego na sile zmieniac.

---------- Dopisano o 00:48 ---------- Poprzedni post napisano o 00:41 ----------

Zgadzam sie z nyana89. Po prostu nie kazdy dobrze sie czuje dobrze w takich rozmowach o niczym. No albo moze czuc sie w nich dobrze, ake rozmawiajac z bliskimi. Jak pisalam mam tak samo i uwazam, ze to normalne, nie ma sie czym przejmowac. Wielu ludzi tak ma. Jak pisalam taki typ osobowosci i nie jest w niczym gorszy. Tzn czasem pogadam na takie luzne tematy z kins kogo slabo znam, ale raczej malo. Wiecej pogadam jak dluzej sie z kins widzimy, chodzimy w to samo miejsce. A ciezej jakbym kogos widziala tylko tak rzadko np raz na te 10 lat jak piszesz. To jest pewna bariera.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-04, 09:21   #14
Szybkobiegacz
Blood and fire
 
Avatar Szybkobiegacz
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 378
Dot.: czy jestem nudna?

Cytat:
Napisane przez anfama Pokaż wiadomość
Nie potrafie "luzno rozmawiac o sprawach nieistotnych", dlatego tez przyjaznie ktore mam sa glebokie
To, że dla Ciebie są nieistotne, to nie znaczy, że dla nich także. Na moje oko po prostu nie interesujesz się tymi ludźmi, być może tez oceniasz ich powierzchownie i dlatego ich sprawy wydają Ci się nieistotne. Wyjścia są dwa. Albo zmienisz rozmówców na takich, którymi jesteś bardziej zainteresowana, albo zmienisz podejście. Nie każda sprawa musi być ważna i głęboka, plus warto rozumieć i szanować uczucia rozmówcy, mieć świadomość, że dla niego nieciekawe może być coś, co jest pasjonujące dla Ciebie i odwrotnie.

Ja nie mam problemów z rozmowami o drobiazgach z zupełnie obcymi ludźmi, choćby dlatego, że to, co mówią i jak mówią przekazuje informacje o nich. Lubię słuchać ludzi, lubię zastanawiać się, jacy są i po latach widzę, że w każdym człowieku jest coś ciekawego, nowego albo coś, czego można się nauczyć. Lub przekazują Ci zupełnie odmienne spojrzenie na sprawy, które znasz z innej perspektywy. Jeśli ogólnie jesteś ciekawa ludzi, rozmowa nie powinna być problemem. Natomiast jeśli masz ich gdzieś, nie interesują Cię, będzie ciężko.

Dlatego szukałbym problemu we własnym podejściu, a nie w samej technicznej "umiejętności" rozmowy. Ze spraw technicznych, jeśli nie masz nic do powiedzenia, a chcesz podtrzymać rozmowę, wystarczy pytać. Ludzie zwykle chętnie (czasami zbyt chętnie) opowiadają o sobie i nikt nawet nie zauważy, że Ty nie powiedziałaś prawie nic.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź
Woła przez ciebie głosem który cię przeraża
Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie
Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz
jak wrzące źródło o zapachu siarki
pod którym omdlewają zielone łąki pozoru

Szybkobiegacz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-05, 09:40   #15
Hosz
Raczkowanie
 
Avatar Hosz
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Krakow
Wiadomości: 187
Dot.: czy jestem nudna?

Też mam z Tobą wspólną tę cechę, że nienawidzę☠pierdzielić o niczym, ponadto kiedyś byłam bardzo wycofana i nieśmiała, niepewna siebie - m.in. z powodu tych samych obaw, które masz Ty (jak inni mnie odbiorą?).
Dzisiaj po prostu mam to gdzieś. To nie mi powinno zależeć na miłej rozmowie, to "zadanie" należy do obu stron. Jak ja jestem otwarta, a druga osoba nie chce ciągnąć tematu, to ją olewam. Nie toleruję takiej sytuacji, że ktoś ze mnie zrobi zabawiacza, zresztą, nie jestem takim typem - i sama też zabawiania nie potrzebuję / nie oczekuję.
Oswój się przede wszystkim z milczeniem, bo to jest najbardziej niezręczne, co może się stać podczas rozmowy. Kojarzysz tę scenę z Pulp Fiction? https://www.youtube.com/watch?v=CAuizdKQSG0
Postaw się na równi z rozmówcą, nie poniżej. Nie musisz O NIC zabiegać. To, czy ktoś Cię uzna za fajną, głupią, zabawną, nudną - to jest jego sprawa. Tylko mu nie utrudniaj poznania tego, jaka sama myślisz, że jesteś.
Wyluzowanie nie może wynikać z zewnątrz, tj powiesz sobie "jestem wyluzowana" i już, działa. Ono jest skutkiem Twojego nastawienia, rozumienia danej sytuacji. Ja byłam naprawdę niepewna siebie przede wszystkim wtedy, kiedy moje relacje z ludźmi były nieco powierzchowne - kiedy nie mogłam im powierzyć wszystkich swoich myśli. Zresztą, zawsze byłam strasznie samotna w głębi duszy, bo nie znałam nikogo, kto by tak naprawdę mnie rozumiał. Dopiero jak miałam ok. 22 lata, poznałam mojego największego przyjaciela (i męża), a 2-3 lata później lawinę osób, z którymi rzeczywiście mogłabym być bardzo blisko. Sama świadomość tego, że tacy ludzie istnieją, że nie jestem całkiem sama, że jest ktoś na tym świecie taki jak ja - oddaliła mnie od poczucia, że "MUSZĘ" jakoś☠funkcjonować z innymi ludźmi. Wcale tak nie jest. Albo "CHCĘ", albo nie Ciekawi mnie rozmowa z kimś☠- rozmawiam z nim, pytam o niego. Nie ciekawi? To nie pytam. Nie umawiam się.
Jedyne z czym mam "problem" to spotkania towarzyskie, na których jest więcej osób niż ja +1. Wtedy jakoś zupełnie tracę zainteresowanie w rozmawianiu i staję się obserwatorem. Ale albo ktoś to akceptuje, albo nie - i to samo tyczy się mnie samej. Jak się czuję niekomfortowo, to unikam takiej sytuacji, a jak czuję, że mam to gdzieś, to w niej uczestniczę. I wiesz co? To, jak mnie odbierają ludzie zależy tylko od nich i od mojego nastawienia, w ogóle nie od tego jaki jest stan faktyczny.
Np. w gimnazjum byłam nazywana mrukiem, kujonem, dzikiem, kozłem ofiarnym (choć to akurat się szybko zweryfikowało, kto jest kozlem ofiarnym ). Za to w liceum już - jako taka sama osoba - byłam cool, sarkastyczna, miałam czarne poczucie humoru . Na studiach za to mieli mnie za bardzo inteligentną, choć wycofaną, skupioną, nerda. No i co zrobisz? To od tego, w jakim ktoś się obracał środowisku, zależy to do jakiej grupy osób Cię zakwalifikuje. Więc nie ma sensu się nawet nad tym zastanawiać... Powiem najbardziej banalną rzecz na świecie: bądź sobą Tj rób na co Ty masz ochotę i bądź miła dla innych. To wszystko, nie musisz się nad niczym więcej zastanawiać.
__________________
Zapraszam na hoszi.blogspot.com - zdjęcia, grafika, sztuka, projektowanie graficzne
Hosz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-06, 18:39   #16
donanet
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 24
Dot.: czy jestem nudna?

Za bardzo skupiasz się na tym jak wypadniesz w oczach innych. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że nie wszyscy lubią tzw. przebojowe rozkrzyczane gaduły. Czasem wolę porozmawiać ze spokojną, wartościową osobą, która ma coś konkretnego do powiedzenia niż znosić przez całą imprezę kogoś, kto na siłę próbuje "przegadać" innych bo chce być FAJNY.




Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
donanet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-10-06 19:39:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:02.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.