![]() |
#3061 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: ukraina
Wiadomości: 3 737
|
Dot.: Dda
Mój ojciec nigdy nie pamiętał o jakichkolwiek uroczystosciach, wiec niech nie oczekuje, ze ja nagle się będę interesować dniem ojca...
każdy ma na to co sobie zasłużył
__________________
ha! |
![]() ![]() |
![]() |
#3062 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3063 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Dzikie lasy i pustkowia
Wiadomości: 80
|
Dot.: Dda
Cytat:
Ja nie mogę złożyć tacie życzeń.. nie mam z nim kontaktu od paru ładych lat. Zbyt mnie skrzywdził w życiu i tęsknie czasem za kimś, komu mogłabym złożyć życzenia w Dniu Taty.. I już zawsze będę tęsknić...........
__________________
Motyle są wolne! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3064 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Niczego nie daję, nie składam życzeń, nie pamiętam. Pracował na to całe lata picia, poniżania, awantur i wstydu. Chyba się przyzwyczaił o tego, że przeze mnie i mojego brata jest traktowany jak obcy. Przykre ale prawdziwe.
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3065 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]() najgorsze jest to, ze obie z mamą zabiegamy o niego. mama potrafi go przepraszać nawet wtedy, kiedy ewidentnie jest jego wina. to tylko utwierdza go w przekonaniu o jego nieomylności ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3066 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Dzikie lasy i pustkowia
Wiadomości: 80
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
Motyle są wolne! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3067 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
|
Dot.: Dda
|
![]() ![]() |
![]() |
#3068 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3069 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 459
|
Dot.: Dda
dzien ojca, no smieszny dzien... ja liczylam ze moj sie jeszcze zmieni...
o naiwnosci!!!! ostatnio zaczal pisac do mnie czesciej bo nie ma pieniedzy i bank sobie ze mnie zrobil... wiec na mnie niech nie liczy, nie obchodzi mnie co sie z nim stanie, czy padni za rok, dwa czy trzy. niech mnie tylko ktos powiadomi co bym mogla zrzec sie jego dlugow.
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż nie pociągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż |
![]() ![]() |
![]() |
#3070 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Dzikie lasy i pustkowia
Wiadomości: 80
|
Dot.: Dda
Do Aktaga13:
![]()
__________________
Motyle są wolne! |
![]() ![]() |
![]() |
#3071 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
heh, dziekuje
![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
![]() ![]() |
![]() |
#3072 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
|
Dot.: Dda
|
![]() ![]() |
![]() |
#3073 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 764
|
Dot.: Dda
Witam
![]() Jakiś czas opisywałam w tym temacie swój problem. Troche mnie tutaj nie było. "Nas" przybyło". U mnie troche zmian. Mama-alkoholiczka- wyjechała w maju na 2 miesiace do pracy. Skakałam z radości ze zaczela robic cos dla siebie, ze bedzie miala jakies obowiazki , ktore odciagna ja od picia. Jeszcze nie wrociła, ale juz sie boje. Zostalo pare dni. I wiem co bedzie kiedy wroci... Niestety. Czuje juz w jej głosie charakterystyczne ,nerwowe brzmienie. Zamiast cieszyc sie ze niebawem ja zobacze, denerwuje sie ze znow sie zacznie. Pisałam juz tutaj, ze zlozylam wniosek o przymusowe leczenie... Dzien po tym jak mama wyjechala przyszlo do mnie wezwanie do sadu.Na swiadka. Nogi mi sie ugiely chociaz wiedzialam, ze kiedy to musi przyjsc. 2 tyg temu mialam rozprawe w sadzie. Jedyne co "dobre" w tej sytuacji to to, ze zeznawalam bez obecnosci mamy (z powodu jej wyjazdu). Bardzo sie stresowalam,nie wiedzialam do konca co mam tam powiedziec, o co prosic w sadzie i jak przedstawic caly problem... Wyrok- 2lata terapii grupowej, lub w innej formie, ale nie w osrodku zamknietym. przez te 2 lata kontrola kuratora. Jesli nie bedzie robila tego co sad nakazal pojdzie do osrodka zamknietego. Mam OGROMNA nadzieje ze to pomoze. Nic wiecej nie moge zrobic. Chociaz wychodzac z sadu plulam sobie w brode ze musialam tam stac i takie rzeczy mowic.Na własna mame. Okrutne to jest. Tak bardzo boli i sciska w srodku. Jak mama wroci przyjdzie do niej pismo z sadu. Pewnie bedzie wielka awantura, cala rodzina z mamy strony sie na mnie obrazi. Bo wszyscy chca zamiesc problem "pod dywan". Wszyscy udaja ze nic sie nie dzieje- bo to wstyd, co ludzie powiedza?! Ja jedyna chce z tym walczyc i pomoc mamie bo bardzo ja kocham. Zycze wszystkim wytrwalosci w swoich czynach, bo ja wiele razy sie ugielam czego teraz bardzo zaluje.
__________________
<3 M. 07.11.2007 ! ...:::Want you to make me feel like I'm the only one that you'll ever love:. ![]() 24.07.2010- rzuciłam! ![]() 3.12.2010- marzenia się spełniają -> kierunek Londyn "Ty nie musisz się w to wczuwać jeśli miałeś fajny dom, Kiedyś spytam Cię co znaczy mieć spokojne dzieciństwo" |
![]() ![]() |
![]() |
#3074 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Dzikie lasy i pustkowia
Wiadomości: 80
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
Motyle są wolne! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3075 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 764
|
Dot.: Dda
Estin bardzo mi miło po tym co napisałaś
![]() Chciałabym aby wszystko było normalne. Chciałabym już sie tym nie zadreczac. Chciałabym zeby zdarzyl sie cud i zeby mama przestała pic. Zawsze kazdy patrzył z podziwem ile ja mam w sobie siły zeby z tym walczyc?! W ogole słowo "walka" w przypadku relacji matka-corka jest okropne, ale nie wiem czy mozna to inaczej nazwac. Staram sie cos dzialac dzieki mojemu chlopakowi. W nim mam ogromne wsparcie i to on "popycha" mnie do działania. Nie mieszkam juz z mama wiec ciagla "kontrola" jest nie mozliwa. Ale umieram ze strachu czy jej sie nic nie stało? Czy jadac do niej zastane ja zywa...? Okropne mysli przechodza przez glowe. Dlatego poszłam do sadu. Obiecalam sobie ze postaram sie zrobic wszystko co w mojej mocy aby jej pomoc. Mam nadzieje ze kiedys to zrozumie i doceni...Oby nie bylo za pozno... Najbardziej w tej sytuacji boli mnie jednak to jak Mama zniszczyla mnie.Moja psychike. Mam 20 lat a jestem kłębkiem nerwow, wiecznie sie o cos martwie,problemy zycia codziennego u mnie rosna do rozmiarow XXL, na wszystko reaguje baaardzo nerwowo, o kazda glupote potrafie sie obrazac. No i samoocena kompletne dno. Mecze sie sama z soba i czesto odbija sie to na moim chlopaku, ktory staje na rzesach aby mi pomoc/doradzic. Wahania nastroju sa u mnie nie do zniesienia. Wiec postanowilam zrobic kolejny krok... Isc na terapie DDA. Musze takie cos przejsc. Chce. Zeby nie popelniac bledow mamy. Zeby zyc normalnie i cieszyc sie kazdym dniem. Zeby reagowac jak czlowiek a nie jak jakas psychopatka. Na terapie musze poczekac do stycznia, pozniej rok bedzie trwala. Mam nadzieje ze sie wszystko jakos pouklada i wkoncu przetne pępowine. Pozdrawiam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3076 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Witam dziewczyny,
Dawno tutaj nie pisałam. Dużo zmian. U mojego ojca rozpoznali ostatnią fazę alkoholizmu - zespół otępienia alkoholowego. Nie pamięta dat, imion, adresów, myśli,że cały czas jest grudzień, nie da się z nim dogadać. A wiecie co jest najgorsze? Że jest mi go żal.
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#3077 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3078 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
weekend przyniósł nowe spostrzezenia..
wolę chyba, kiedy ojciec jest po kilku (nie kilkunastu) głębszych ![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
![]() ![]() |
![]() |
#3079 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 2 053
|
Dot.: Dda
Dziewczyny nie wiem od czego mam zacząć, bo mam pełną głowę przeróżnych myśli...
Poszłam dziś do lekarza z pewnym problemem a wyszłam z gabinetu jako DDA. Przez kilka ostatnich lat tłumaczyłam sobie że nieee, że mnie pewnie to ominęło, że to inni mają problemy mi jakoś się udało. Gówno. Wiem, że potrzebuję terapii, jest z Łodzi, ale nic nie znalazłam o WOLU, a ten ośrodek poleciła mi pani doktor. Może któraś z was jest z Łodzi i coś więcej wie na ten temat? |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#3080 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: ukraina
Wiadomości: 3 737
|
Dot.: Dda
Ja was podziwiam, że potraficie pójść na terapie ja takich myśli nawet do siebie nie dopuszczam...
Najbardziej mnie wkurza, że to właśnie przez ojca jestem za bardzo odpowiedzialna, nie potrafię się wyluzować kiedy moi znajomi piją chociażby tylko piwo bo wydaje mi się, że oni sie zaraz nawalą i kto im pomoże jak nie ja przecież tylko ja o tym myślę itp a czasem wręcz przeciwnie olewam wszystko, nie obchodzi mnie co z moimi znajomymi, poznaje nowych ludzi, nie interesuje się czym wróce do domu która jest godzina liczy się zę jest fajny koncert dobre grania i nowi ludzie ZERO logicznego myślenia poszłabym w najciemniejszą ulice z obcym facetem wystarczy ze obieca .. i tego nie znosze, takich skrajności, a przecież można żyć ciekawie w równowadze... wiem, że sama się nie ogarnę ale nie potrafie prosić o pomoc i tłumaczyć komuś całe moje życie...
__________________
ha! Edytowane przez Dziewucha Czas edycji: 2010-11-20 o 18:40 |
![]() ![]() |
![]() |
#3081 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 2 053
|
Dot.: Dda
Cytat:
Dziś wiem że jestem na początku drogi, ale chociaż mam świadomość gdzie jest ten początek, od czego zaczynam. Swoją drogą, strona www.dda.pl to jakaś masakra, mam wrażenie, że trafiłam na stronę jakiejś sekty, co oni tam wypisują, czy na terapiach też są takie cyrki? ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3082 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 8
|
Dot.: Dda
Witam. To mój pierwszy post na tym forum
![]() Ale pragnę się wyprowadzić z domu i nigdy nie wrócić. A mam dopiero 17 lat, szkołę średnią skończę dopiero za 2 lata. Czasami nie daję sobie kompletnie rady ze sobą. O samoakceptacji nie będę nawet mówić, bo jest źle, zwłaszcza gdy wychodzę w domu dokądkolwiek. A nie mam nawet z kim o tym porozmawiać, trzymam to w sobie, brakuje mi bardzo jakiejś bliskiej osoby. Pięniądze u nas w domu nigdy nie mogły na wierzchu leżeć, mama zawsze je chowała, a on i tak szukał aż w końcu znalazł albo się awanturował, że jemu też się należą, po prostu kradł od nas. Zawsze gdy mama wracała po całym dniu z pracy zmęczona, ledwo weszła i widziała jaki jest, dzień musiał skończyć się kłótnią. Wszystko ona sama musiała w domu zrobić (na ile mogłam jej pomagałam), a do tego opiekować się chorą ciotką, która z łóżka nie wstawała i jej własną matką, która przez cukrzycę straciła obydwie nogi. Aż w końcu nie wytrzymała, załamała się kolejny raz i we wrześniu zeszłego roku...skończyła ze sobą. Mam ogromny żal do siebie, przecież mogłam coś więcej zrobić, gdybym jej więcej pomagała nie doszłoby do tego. Żyłaby dalej. I może udałoby nam się uciec od tego, wyprowadzić się. Nie wiem po co to mówię, proszę nie weźcie mnie za jakąś wielką cierpiętnicę, tak jak osoba, którą uważałam naiwnie za przyjaciółkę. Po prostu chciałam się wyżalić. I po śmierci mamy zrobiło się jeszcze gorzej, bo jestem z tym sama (pewnie wiele z was ma gorzej, a ja głupia mówię jak to mi jest źle w życiu). Przez dosyć długi czas od tego września miałam myśli samobójcze, czułam się naprawdę okropnie, ale jakoś się otrząsnęłam z tego, czułam, że mam wsparcie w pewnej osobie, zaczęłyśmy się coraz bardziej zbliżać do siebie,przekonywała mnie, że kiedyś życie będzie lepsze. Miałam (a raczej tak tylko myślałam chyba) tą pierwszą w życiu przyjaciółkę.Ona też ma w rodzinie alkoholików, bardzo się do niej przywiązałam, ale jednak...jak się w końcu przekonałam, to była tylko jednostronna przyjaźń. Tak się starałam, żebyśmy się lubiły, wydawało mi się, że ona mnie lubi, sama mnie zapewniała o tym, że mnie lubi. Byłam jednak zaślepiona tym, że mam kogoś komu mogę ufać, bo ona wiele razy sprawiała mi przykrość-nazywała mnie biedną cierpiętnicą, mówiła, że po śmierci mamy wszyscy mi strasznie współczują i robię do nich maślane oczy, ostatnio powiedziała, że nie dziwi się, że moja matka umarła, bo jej nikt nie pomagał i ja olałam to co się z nią dzieje. Potrafi się obrazić o niewiadomo co w momencie, mówi, że mnie nienawidzi i tyle świństw, czego ja jej nigdy nie zrobiłam, ciągle gada, że mam pełno przyjaciół a ją kłamię i ona się wścieka o to, a gdy jej mówię, że naprawdę nie mam nikogo, tylko ona jest mi bliska to jakby nie docierało do niej i nazwała mnie fałszywą i kłamliwą. Mimo to, że ona mnie tak traktuje, ja najpierw mówię sobię, że to ostatnia szansa, żeby się poprawiło, ale stale jej wybaczam. Czemu? Nie wiem. Myślę sobie-ona przecież też ma trudny charakter mając alkoholików w domu i przez to tak się zachowuje. Cały czas mam nadzieję, że mogę mieć przyjaciółkę, a ona była/ jest jedyną tak bliską mi osobą. A czuję się przez to beznajdziejnie, bo staram się jak mogę, a nie wiem co robię nie tak, że tak się porobiło. I teraz zaczęły się wakacje, ona ma mnie gdzieś, miałam nadzieję, że będziemy się widywać albo gdzieś pojedziemy (bo tak kiedyś mówiła co do wakacji). wczoraj chciała, żebym pogadała z nią ale okazało się, że tylko po to, żebym się zdenerwowała(sama mi tak powiedziała). Siędzę cały dzień sama, czuje się samotna, bo naprawdę nie mam takich znajomych, z którymi mogłabym gdzieś iść a bardzo bym chciała tylko nie mam gdzie pójść. Sama widocznie do tego doprowadziłam choć nie wiem jak, chyba po prostu nie nadaję się do tego. Widocznie nie zasługuję na to by ktoś mnie lubił. Chyba zboczyłam teraz trochę z tematu... Jeśli ktoś to przeczytał wszystko, gratuluję wytrwałości w czytaniu mojej monotonnej historii. Ale trochę lepiej się poczułam, pisząc o tym. |
![]() ![]() |
![]() |
#3083 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 781
|
Dot.: Dda
Wiesz to nie była twoja przyjaciółka jak tak cię potraktowała,nazywała cierpiętnicą i w ogóle.To trudna sytuacja bo faktycznie jesteś z tym sama.Napisanie tego wszysktiego to jest naprawde dobry pomysł,wiem po sobie
![]() ![]() |
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#3084 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Myślę, że większość DDA ma problemy z utrzymaniem czy nawiązaniem przyjaźni jak asia_92. Nie bardzo wiem z czego się to bierze u innych. Na terapii dowiedziałam się, że u mnie to nie lęk przed ludźmi a lęk przed otwarciem się i obawa przed zranieniem. Łatwo nawiązuję kontakty - nie umiem jednak zbudować relacji, odsuwam się po pewnym czasie, bo mam wrażenie, że zbyt mocno się otworzyłam i ktoś wie o mnie na tyle dużo, by mógł bez problemu mnie zranić. Nie umiem na razie sobie z tym poradzić. Cały czas myślę o powrocie na terapię ale wstydzę się. Zwyczajnie.
Asiu nie jesteś cierpiętnicą! To zrozumiałe, że jest Ci trudno, że potrzebujesz wsparcia. To nic złego. Postaraj się zrozumieć, że te potrzeby czy uczucia (smutku, przygnębienia itd) nie są przesadą czy chęcią zwrócenia czyjejś uwagi. Myślałaś nad terapią? To smutne, że życie zmusza młodziutką dziewczynę do myśli o samobójstwie. Cytat:
Bądź dzielna i wytrwała. Nie poddawaj się. ![]()
__________________
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#3085 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
|
Dot.: Dda
Asiu! Kiedyś myślałam tak jak Ty... Że życie jest nic nie warte, że najchętniej bym zasnęła i nigdy się nie obudziła... Aż pewnego dnia, zupełnie nagle, zaczęło się powoli układać ! Najpierw znalazłam oddaną przyjaciółkę w mojej współlokatorce (choć na początku myślałam o niej że będzie nudziarą i kujonką
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ------------ Edit : "pewnie wiele z was ma gorzej" - nie wiem, ale dla mnie strata mamy to byłby potworny cios. W tym świetle moja sytuacja to bajka. Podziwiam Cię, że się trzymasz... Edytowane przez 201608251020 Czas edycji: 2010-07-03 o 21:45 |
![]() ![]() |
![]() |
#3086 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Paris/ Toruń
Wiadomości: 987
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]() Pisałam tu wcześniej o moim życiu z partnerem DDA. I szczerze powiem- po pół roku terapii, że to najlepsza decyzja w naszym wspólnym życiu ![]() ![]() Powiem Wam coś.. jeżeli macie możliwość chodzić na terapię- koniecznie zacznijcie!! To pomaga, Wam w szczególności, ale także ludziom wokół. Przesuwanie tej decyzji to tylko przedłużanie bezradności, ciężaru, smutku i bólu. A niepotrzebnie. Chciałabym dać Wam więcej pewności siebie i odwagi, byście zrobiły ten krok na przód... ale nie wiem jak ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3087 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
u mnie dzisiaj przykra sytuacja
![]() ![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
![]() ![]() |
![]() |
#3088 | |
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
|
Dot.: Dda
Cytat:
Jedna z moich obecnych przyjaciółek również jest DDA, ale ta relacja jest inna, tym razem to ja jestem ta silniejsza,zaradniejsza, pełnię role mentorki, która nadaje ton, a ona traktuje mnie trochę jak straszą siostrę i psychoterapeutkę. Póki co, obu nam to pasuje ![]()
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3089 | |||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Cytat:
![]() To chyba dobrze. Grunt, że jesteście zadowolone ![]() Dziewczyny muszę się wygadać bo mnie nosi. Mój ojciec właśnie dotarł do domu - na kolanach bo jest w takim stanie, że nie jest w stanie stanąć na nogi. Nie jest mi przykro, smutno. Jestem wściekła. Zaraz będzie mi się kręcił po kuchni, grzebał w lodówce, garnkach, wylewał wszystko i śmiecił. Dlaczego on nie może po prostu zniknąć?? On ma teraz super i czuje się jak na wakacjach, bo moja mama wyjechała na 2 tygodnie do pracy a ten doskonale wie, że ja mu nic nie mogę powiedziec czy zrobić ( a nawet jeśli to on sobie i tak nic z tego nie zrobi). Mam ochotę wyć.
__________________
Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
#3090 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zacisze domowe
Wiadomości: 5 872
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]()
__________________
bynajmniej =/= przynajmniej!!
![]() bynajmniej - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z partykułą nie) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.