Dda - Strona 119 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-01-26, 20:34   #3541
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Dda

myślę, że każda kobieta ma pewne obawy czy podoła, czy będzie dobrą matką, czy dobrze wychowa.
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-26, 20:40   #3542
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Dda

to dziecko zabralo mi to na co czekalam od dawna mialam dobra prace, z tz sie nam ukladalo, nie mialam zadnych zobowiazan? a teraz od lutego ide na bezrobocie, biore slub i juz do konca zycia bede w domu siedziec, bo watpie czy znajde dobra prace bez studiow
ja je chyba nawet w jakis sposob nienawidze
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-26, 20:55   #3543
Prisha
Rozeznanie
 
Avatar Prisha
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: moje własne niebo (i Jego)
Wiadomości: 502
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
dowiedzialam sie o tym ponad miesiac temu. to juz koncowka 3 ms
niby wczesniej go chcialam a teraz mnie to wszystko przeraza i wogole
To zupełnie normalne
Nie miej do siebie pretensji o to co teraz czujesz, daj Wam czas.
Gratuluję Ci Kochana. Wszystkiego dobrego, dbaj o siebie.

---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

fiolusiek mogę zapytać ile masz lat? Jezeli nie chcesz napisać to spoko

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:48 ----------

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
to dziecko zabralo mi to na co czekalam od dawna mialam dobra prace, z tz sie nam ukladalo, nie mialam zadnych zobowiazan? a teraz od lutego ide na bezrobocie, biore slub i juz do konca zycia bede w domu siedziec, bo watpie czy znajde dobra prace bez studiow
ja je chyba nawet w jakis sposob nienawidze
Wiadomość o ciąży na pewno nieźle namieszała w twojej głowie rujnując tym samym misternie ułożony plan na życie. Prawda jest taka, że już nic nie będzie takie jak było do tej pory, bo właśnie stałaś się odpowiedzialna za maleńka istotę zupełnie od ciebie zależną. I odtąd całe twoje życie będize kręciło się już wokół tego życia - twojego dziecka. Ale to wszystko nie oznacza zmian na gorsze, chociaż tak może ci się teraz wydawać.
Tak jak pisałam daj sobie czas na zaakceptowanie tej nowej sytuacji. Skup się teraz na tym co najważniejsze - na sobie i bijącym w tobie drugim serduszku .
Powiem ci jeszcze coś. Nie ma odpowiedniego momentu w życiu na macierzyństwo. Bo to za wczęśnie, bo studia, bo nowa praca, bo zła praca, bo mieszkanie, bo kredyt, bo to, bo tamto, bo sramto...
__________________

Prisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-26, 21:15   #3544
ston3d
Zadomowienie
 
Avatar ston3d
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 538
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ariadna90 Pokaż wiadomość
on mnie wspiera wtedy, kiedy między nami jest okej. A kiedy zaczynają się jazdy(np. z mojego syndromu) to wtedy ma to w nosie, tak to pokazuje.
Opisz te jazdy. Mam (miałam) chłopaka dda i nie wiem jak sobie radzić.
__________________
Włosomaniaczka
Obecnie: ~60 cm
Cel I: do ziemi
Cel II: żeby ukochany mógł wejść po nich na 3 piętro



Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania.

ston3d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-26, 21:24   #3545
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Czy są tu dziewczyny z Wrocławia?
chciałabym udać się na spotkania dla współuzależnionych. Czy któraś z Was uczęszcza do tego typu spotkania? Pomocne mi to będzie to pisania również pracy mgr. A przy okazji może mnie oczyści Czuję, że jestem gotowa
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-27, 06:06   #3546
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Dda

Ja mam dopiero 23 lata
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-27, 10:03   #3547
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

fiolusiek ja mam wrażenie, że życia nie da się tak zaplanować od deski do deski, nigdy nie będzie wszystko się działo wtedy, kiedy tego chcemy. Masz czas, żeby zrozumieć i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze i jestem niemal pewna, że te uczucia, o których piszesz (nienawiść) bardzo szybko miną. Tak, więc z całą premedytacją i ze szczerego serca Ci gratuluję!
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-01-27, 16:08   #3548
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ston3d Pokaż wiadomość
Opisz te jazdy. Mam (miałam) chłopaka dda i nie wiem jak sobie radzić.
to zależy, nie każdy przypadek DDA jest taki sam. A wyjście na to jest jedno.
1. Namówic chłopaka na terapię.
2. Wybrac się na jakieś spotkanie razem z ni.
Tylko tak możesz zrozumiec to.To czasem dla ans jest trudne, a co dopiero dla osób, które tego nie doświadczyły. A wiadomo, że każdy potrzebuje innego rodzaju pomocy
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-27, 16:20   #3549
Amazoniak
Zadomowienie
 
Avatar Amazoniak
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
to dziecko zabralo mi to na co czekalam od dawna mialam dobra prace, z tz sie nam ukladalo, nie mialam zadnych zobowiazan? a teraz od lutego ide na bezrobocie, biore slub i juz do konca zycia bede w domu siedziec, bo watpie czy znajde dobra prace bez studiow
ja je chyba nawet w jakis sposob nienawidze
1. dlaczego idziesz na bezrobocie skoro masz fajną pracę?nie możesz iść po prostu na L4 i po macierzyńskim/wychowawczym wrócić?
2. dlaczego piszesz że z TŻ wam się układało-tzn że teraz się nie układa? jak zareagował na wieść o ciąży? czy jedynie dziecko jest powodem waszego ślubu?
3. studia możesz zrobić zaocznie

BEZ PANIKI!!!dziecko to nie koniec świata. Buzują ci hormony i włączyło ci się czarnowidztwo-wrzuć na luz, uspokój się i porozmawiaj z jakimiś innymi pracującymi mamami o tym jak sobie dają radę i o ciąży. Mam nadzieje że rozwieją choć trochę twoje wątpliwości i cię uspokoją.
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze
Amazoniak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-28, 12:18   #3550
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Dda

chyba naprawdę to będzie koniec między nami...powiedział, że się bardzo oddalił ode mnie.Nie będę go trzymała już przy sobie.
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-28, 22:06   #3551
Gosia_14
Rozeznanie
 
Avatar Gosia_14
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 781
Dot.: Dda

Hej Ja nie wiem czy to przez to dda,czy przez mój charakter,ale ma problem ze sobą.Boję się otwarcie wyrazić swoje zdanie,zrobić coś sama...Mam taki problem.Kilka miesięcy temu chłopak dał mi jakieś sygnały,krótko mówiąc zachowywał się tak jak nie powinien,miał dziewczynę.A ja głupia wpadłam i się w nim zakochałam,na poważnie(nie nie mam 14 lat ;p).Było mi z nim bardzo dobrze,w sensie jak rozmawialiśmy,śmialiśmy się.Ale teraz nie ma z nim kontaktu,coś jak napisałam na nk to odpisał,ale jak już nie zadawałam pytań,to sam też nic nie kontynuował.Wiem,że zerwal z dziewczyną.Mamy teraz jakś imprezę.Każdy może zaprosić trochę osób-im więcej tym lepiej.No i bardzo bym chciała,żeby tam przyszedł,ale wstydzę się go zapytać.Nie wiem jak to napisać do niego,że nie wyszło,że się narzucam,żeby mnie nie wyśmiał.Przezywałam katorgi jak miałam się go o coś zapytać a teraz....Nie cierpię siebie za to.Poza tym zostało mało czasu,wiem najwyżej odmówi,ale co mu napisać,żeby nie pomyślał,że się go ciągle czepiam(no ok pisałam do niego dawno,pewnie zapomniał już).

Wiecie co wydaję mi się,że jestem od każdego gorsza.On jest z wyższych sfer ,często w wielkich centrach handlowych mam ochotęsię schować pomiędzy tem tłum,mam wrażenie że wszyscy się na mnie patrzą,że jak coś zrobię to wszyscy o tym będą wiedzieć.Pomóżcie
Gosia_14 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-01-29, 22:24   #3552
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Dda

DDa czesto zgadują, czy ich zachowanie jest normalne i ta niska samoocena..
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-30, 15:11   #3553
Dziewucha
Zakorzenienie
 
Avatar Dziewucha
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: ukraina
Wiadomości: 3 737
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarny Wilk Pokaż wiadomość
Wolę złosliwy uśmiech od rozpaczliwego płaczu.

Uważam, że jestem ponad to.
ile mnie tu nie było... chyba dlatego, że staram się przyjąć strategie jak Czarny Wilk (nie wiem czemu go zbanowali ale szkoda) bo ostatnio było strasznie i już naprawde brak mi sił. ta próba odgrodzenia się od sytuacji jest już chyba ostatnią rzeczą jaką mogę zrobić...
ostatnie dwa tygodnie spędziłam poza domem i nie tęskniłam ani przez chwile, może jedynie za samym miejscem i przyjaciółką


fiolusiek jeżeli masz dobrego chłopaka to sobie poradzicie
__________________
ha!
Dziewucha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-30, 19:11   #3554
Figure09
Rozeznanie
 
Avatar Figure09
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Puste ściany
Wiadomości: 536
Dot.: Dda

Hej Kochane.
Też jestem DDA, a może raczej bardziej DDD, to wszystko jest takie skomplikowane... Uświadomiłam to sobie całkiem niedawno, może lepiej mi było żyć bez tej wiedzy... Sama nie wiem. Wtedy sobie mówiłam, że mam po prostu taki charakter.
A dzisiaj? Dzisiaj siedzę sama w domu, kompletnie załamana... Moja matka piła, później wylądowała w szpitalu... Wiadomo jakim. Od zawsze w moim domu była przemoc, zarówno psychiczna jak i fizyczna, nigdy nie wiedziałam, co złego zrobiłam... Płakać mi się chce jeszcze bardziej jak Was czytam. Szczerze powiem, że nie wiem czy jest jeszcze dla mnie ratunek. Mam wspaniałego TŻ, kocham go strasznie, wszystko przeżywam za bardzo. Strasznie bym chciała, żeby zabrał mnie z tego domu, nienawidzę tu przebywać. Pierwsze co robię jak tu wchodzę, to zazwyczaj płaczę...
Najgorsze jest to, że niewiele mogę zrobić, nie mam matury... Więc póki co jestem zerem. A ja marzę tylko o tym, żeby się stąd wynieść...

Myślę sobie, że kocham za bardzo... I że za szybko dorosłam, przez to co mnie spotkało... Chciałabym już mieć własną rodzinę, wziąć ślub i zacząć żyć normalnie... Tylko ze względów finansowych jest to nierealne... Nie wiem, jak długo dam radę tak ciągnąć...

Przypomniało mi się, że jutro w Gdyni jest spotkanie dla wszystkich zainteresowanych programem DDA. Cały czas się zastanawiam, czy pójść... W Gdańsku miejsc na terapię nie ma, więc to jest jedyne wyjście na dzień dzisiejszy. Kurcze, nie wiem jak się przełamać, a tak bardzo chciałabym by ktoś mi pomógł się z tym uporać... Czuję się jak jakiś paskudny robal.

Boję się, że jedyna bliska mi osoba, czyli właśnie TŻ w końcu nie wytrzyma ze mną i z moim zachowaniem, wiem, jaka bywam czasami nieznośna... Mam problemy z zazdrością, a o zaufaniu to nawet nie wspomnę. Jest wspaniałym mężczyzną, nigdy nie dał mi powodów do niepokoju, a ja nie potrafię cieszyć się tym, że go mam... A tak bym chciała być z Nim do końca, stworzyć to, czego nigdy nie dostałam...
Czytałam, że terapia pomaga około 30% ludzi. A co z pozostałymi 70%?

Przepraszam, że może trochę chaotycznie napisałam, ale chciałam jak najbardziej zwięźle... Wypalam się...
__________________
Tylko ten, kto ma odwagę mówić to, co myśli,
zasługuje na pełne zaufanie.
Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie,
a nawet niegrzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał.



Figure09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-31, 07:46   #3555
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Figure09 Pokaż wiadomość
Hej Kochane.


Przypomniało mi się, że jutro w Gdyni jest spotkanie dla wszystkich zainteresowanych programem DDA. Cały czas się zastanawiam, czy pójść... W Gdańsku miejsc na terapię nie ma, więc to jest jedyne wyjście na dzień dzisiejszy. Kurcze, nie wiem jak się przełamać, a tak bardzo chciałabym by ktoś mi pomógł się z tym uporać... Czuję się jak jakiś paskudny robal.

czesc

po pierwsze lez na ta terapie. Zobacz jak tam jest, czy mozesz liczyc na pomoc tamtego terapeuty lub osoby prowadzacej te grupe. Niestety nie zawsze tak jest... Ale moze akurat Tobie sie uda, moze poznasz kogoś, jakas bliska dusze, przyjaciela
powodzenia!
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-31, 11:13   #3556
Niedomira
Przyczajenie
 
Avatar Niedomira
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 21
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Nihasaya Pokaż wiadomość


Niedomira Każdemu z nas ciężko było o tym mówić, co przeszliśmy. Uwierz mi, warto się wygadać komuś, kto rozumie Twoją sytuację. Nie warto czegoś takiego trzymać w sobie, bo to bardzo przytłaczające..
Niby tyle się mówi o przemocy w rodzinie NIBY tak teraz pomagają takim osobą, wspierają je .. Ja się pytam GDZIE!? Bo jak widzę, nie jestem odosobnionym przypadkiem jeżeli chodzi o policję, kuratora itp :/ brak słów.. I oni się dziwią że nikt im nie chce zaufać?? że ludzie szukają sprawiedliwości na własną rękę? ..

Oczywiście,że masz racje,iż nie warto trzymać w sobie. Zastanawiałam się nad terapią lecz w moim mieście nie mam takiej możliwości. Może, gdy przeprowadzę się co mam w planie znajdę odpowiednią pomoc. Ostatnio po prostu 'pogorszylo' mi się. Jednego dnia jest dobrze a innego nie chce mi się żyć. Szczególny spadek dobrego samopoczucie jest, gdy tylko ojciec zjawi się w domu. Jego samo istnienie mnie denerwuje. Nie radze sobie z tym,zawsze umiałam być ponad to co się dzieje.
Ciężko mi się zebrać. Zresztą mi zawsze ciężko podjąć decyzje Dobrze, że mój Tż czasem stosuje na mnie terapie szokową, bo chyba zostałabym na zawsze w rodzinnym domu.

Policja, kurator nic tak naprawdę nie robią by pomoc takim rodziną. I co z tego, że ojciec ma nadzór kuratorki jak to nic nie daje? Dopóki nie stanie się tragedia nikt nic nie robi.
Niedomira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-31, 20:20   #3557
Figure09
Rozeznanie
 
Avatar Figure09
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Puste ściany
Wiadomości: 536
Dot.: Dda

Słuchajcie... byłam dzisiaj na tym meetingu otwartym dla zainteresowanych programem dda/ddd. Powiem szczerze, że grupa naprawdę olbrzymia, osoby w różnym wieku... W sumie byłabym najmłodsza, z tego co widziałam... Mam możliwość dołączenia się do grupy i chodzenia na spotkania co poniedziałek. Sama nie wiem, czy chcę... Sama nie wiem, czy potrafię się przełamać... Chociaż zobaczyłam w tych ludziach swoje cechy i błędy, gdy o wszystkim opowiadali...
Nie wiem, co zrobić...
__________________
Tylko ten, kto ma odwagę mówić to, co myśli,
zasługuje na pełne zaufanie.
Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie,
a nawet niegrzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał.



Figure09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-31, 22:32   #3558
trynyti
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 7
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Figure09 Pokaż wiadomość
Słuchajcie... byłam dzisiaj na tym meetingu otwartym dla zainteresowanych programem dda/ddd. Powiem szczerze, że grupa naprawdę olbrzymia, osoby w różnym wieku... W sumie byłabym najmłodsza, z tego co widziałam... Mam możliwość dołączenia się do grupy i chodzenia na spotkania co poniedziałek. Sama nie wiem, czy chcę... Sama nie wiem, czy potrafię się przełamać... Chociaż zobaczyłam w tych ludziach swoje cechy i błędy, gdy o wszystkim opowiadali...
Nie wiem, co zrobić...
Wydaje mi się, że powinnaś być przede wszystkim dumna z siebie, że zdecydowałaś się żeby w ogóle iść na takie spotkanie , ja wiem ile mnie to kosztowało, choć ostatecznie nie poszłam wtedy więcej, gdybym miała teraz taką szansę na pewno skorzystała bym z niej. Wewnętrznie tak naprawdę chcesz a piszesz tu żeby ktoś cię upewnił w decyzji którą tak naprawdę już podjęłaś, choć masz strach przed tym jak to będzie wyglądało. Napiszę Tobie tak... skoro wychowywałaś się w trudnych warunkach to miting może ci tylko pomóc, chociażby w tym, żeby czasmi powiedzieć sobie nie jestem sama z tym wszystkim, mogę zawsze iść do ludzi którzy czują podobnie i którzy mnie rozumieją. Może na początku będziesz czuła się nieswojo, ale to normalne wchodzisz w nową (jak sama piszesz dużą ) grupę ludzi których nie znasz, ale z czasem oswoisz się z nimi, a jeśli po jakimś czasie stwierdzisz to nie dla mnie to ok, ale nie rezygnuj po pierwszym spotkaniu bo możesz mieć później poczucie że zaprzepaściłaś szansę. To moje skromne zdanie pozdrawiam

---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Niedomira Pokaż wiadomość

Policja, kurator nic tak naprawdę nie robią by pomoc takim rodziną. I co z tego, że ojciec ma nadzór kuratorki jak to nic nie daje? Dopóki nie stanie się tragedia nikt nic nie robi.
Wiesz tak różnie z tą Policją i kuratorem, wszędzie pracują ludzie i tak jak we wszystkich zawodach są tam osoby z powołaniem i tacy, którzy liczą kasę i czas do emerytury. Ja osobiście trafiłam na tych z powołania i bez... pamiętam jak Policja przyjeżdżała na interwencje kiedy ojciec rozrabiał, wchodzili, pytali się co się dzieje, a później szli do ojca i mówili "Dziadek ty sie lepiej mleka napij a nie wódki" po czym odjeżdżali a sytuacja w domu zaogniała się jeszcze bardziej. Czuliśmy się tak bezradne, ze mieliśmy ochotę wyjść z domu i nie wracać. Później zmienił się komendant i interwencje wyglądały już bardziej "normalnie". Kurator, też był na początku beznadziejny nie dawaliśmy rady, wnieśliśmy o zmianę i .. jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieniło, może nie tak od razu, ale w końcu przyjeżdżała osoba rozumiejąca sytuację panującą w domu. Dziś jak już gdzieś pisałam wcześniej, ojciec jest po odsiadce , nadal ma kuratele.. no ale co??? zmarnował nam połowę życia a teraz jest schorowanym dziadkiem który jest po złamaniu biodra, chodzi o balkoniku , ma zaćmę przez którą prawie nie widzi, i ma ciągłe pretensje o wszystko do wszystkich. Nagle obudził się, ze może nie widzieć i musi iść na zabieg, trzeba wozić go na kontrole w związku ze złamaniem biodra, nadal jest roszczeniowy a ja???? Nie rozumiem dlaczego jeździłam do więzienia, później szpitala, teraz jeżdżę z nim do lekarza kiedy on potrafi mi powiedzieć na mój wyrzut, (że ciągle ma pretensje a nie pamięta jak kiedyś po pijaku jeździł samochodem chcąc mnie rozjechać), że szkoda, że mnie wtedy nie roz****dolił. Dlaczego ja ciągle mam wyrzuty sumienie kiedy nie mam ochoty z nim jechać??? Dlaczego on nie ma takich problemów jak ja? dlaczego on nie uświadamia sobie, że większość moich koleżanek ma swoje rodziny, dom? Dlaczego nie widzi, że życie nam zmarnował?
:conf used:
trynyti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 04:56   #3559
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez trynyti Pokaż wiadomość
Dlaczego ja ciągle mam wyrzuty sumienie kiedy nie mam ochoty z nim jechać??? Dlaczego on nie ma takich problemów jak ja? dlaczego on nie uświadamia sobie, że większość moich koleżanek ma swoje rodziny, dom? Dlaczego nie widzi, że życie nam zmarnował?
:conf used:

wiesz co, ja uważam że prawdziwy alkoholik nie ma serca, nie ma podstawowych uczuc. Sama nie raz mojego staremu to wykrzyczałam w oczy. On sie niczym nie przejmował. Teraz od kilku lat nie pije, czasami :wpadnie: w ciag kilku dniowy. Dwa razy na rok. A nam sie zapala czerwona żarówka... Koszmar wraca. Wystarczy że jedno piwo wypije. Ja dostaje drgawek. Ich obchodzą tylko oni sami, nic poza tym. Ja sie z tym pogodziłam juz, nikt nam nie odda tylu lat straconych, czasami całego życia ( moj ojciec pił 35 lat). Na miejscu mojej mamy juz bym w psychiatryku była. Jestem słaba. Najśmieszniejsze jest to ze ja teraz pisze mgr, o wpływie alkoholizmu ojca na funkcjonowanie dzieci. Kiedys ojciec spytał o to, o czym pisze. Jak mu powiedziałam ze o tym, to mi odpowiedział : "o!! to piszesz o mnie! ". I tyle.
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 21:31   #3560
balbina01
Raczkowanie
 
Avatar balbina01
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 30
Dot.: Dda

Pisałam tu chwilę temu, zastanawiałam się czy powiedzieć chłopakowi jaki mam problem. No i powiedziałam. I teraz sama nie wiem, chyba nie zrozumiał..
Zaczęło się od tego, że znów miałam jeden z tych dni, które najchętniej przepłakałabym leżąc w łóżku. Sam zauważył, że czasem dzieje się ze mną coś niedobrego, martwił się.. Najpierw z godzinę ryczałam mu w ramię aż w końcu powiedziałam, że mama za dużo pije, że po alkoholu ciągle się mnie czepia, że jak jest trzeźwa to nie potrafię jej traktować normalnie skoro wiem jak zachowywała się dzień wcześniej.. Później powiedziałam, że czytałam ostatnio o DDA, wyjaśniłam z grubsza, że mam wiele cech związanych z tym syndromem. Stwierdził, że muszę znaleźć sobie jakieś zajęcie, żebym nie czytała takich głupot. Po prostu jakoś nie dotarło do niego, że taki syndrom jak DDA naprawdę istnieje, a ja już później straciłam zapał żeby dalej ciągnąc ten temat.
Wspiera mnie zawsze gdy mam okropny humor, ale chciałabym żeby zrozumiał, a nie myślał, że to tylko kolejna kłótnia z mamą o nic. Dlatego mam do was prośbę, pomyślałam, że może znacie jakiś artykuł gdzie są wyjaśnione zachowania takich osób, zebrane jakieś podstawowe informacje na temat DDA? Coś zebranego w jeden artykuł, co mogłabym dać do przeczytania chłopakowi
balbina01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 11:33   #3561
kropka241
Zakorzenienie
 
Avatar kropka241
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 344
GG do kropka241 Wyślij wiadomość przez MSN do kropka241
Dot.: Dda

jakis czas temu byl artykul w wyskoich obcasach o dda i nawet trzymalam go przez jakis czas a w tym tyg wlasnie tz wyrzucil mi ta gazete
moze daj mu linka to sobie sam poczyta np ta strona http://www.dda.pl/

Witam wszystkich.
Juz dawno temu napisalam tu chyba jednego posta, gdyz tez jestem dda.
Mam prawie 28 lat, swoja rodzine, dwojke dzieci i mam wrazenie ze wszystko dzieje sie jakby poza mna.
Nie wierze w siebie, kazdego dnia boje sie ze to moje zycie, ktorym zyje teraz prysnie jak mydlana banka. Ze tak dlugo bylo dobrze i teraz poprostu musi sie stac cos co odbierze mi to co do tej pory osiagnelam.
Wciaz zyje w strachu i nieustajacym napieciu.
Obecnie przechodze terapie indywidualna. Dodatkowo jest ona wspomagana lekami. Terapeuta namawial mnie na grupe jednak nie bylam gotowa. Byc moze kiedys bede w stanie
__________________
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie..










Edytowane przez kropka241
Czas edycji: 2011-02-02 o 11:35
kropka241 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 14:22   #3562
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Dyskrecja Pokaż wiadomość
Dorosłe dzieci alkoholików (DDA)....często to że nimi jesteśmy, daje dużo do myślenia, a najważniejsze jest to że nie chcemy tego powielać w naszym życiu. Na pewno jest ciężko, ale przecież to że ktoś ma alkoholika w rodzinie nie oznacza że nim będzie...przeciewnie...
Dyskrecja nie wiem jak inni ale mnie bardziej niż zostanie alkoholikiem, bo zwyczajnie trzymam się zasady jak mi źle nie piję, przeraża to że powielam z domu agresywne zachowania, wzorce, postawy.
One mnie wiodą na życia manowce
Alkohol nie stanowi dla mnie problemu, chyba, że w ustach mojego brata!!
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-04, 12:42   #3563
Niedomira
Przyczajenie
 
Avatar Niedomira
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 21
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez trynyti Pokaż wiadomość


Wiesz tak różnie z tą Policją i kuratorem, wszędzie pracują ludzie i tak jak we wszystkich zawodach są tam osoby z powołaniem i tacy, którzy liczą kasę i czas do emerytury. Ja osobiście trafiłam na tych z powołania i bez... pamiętam jak Policja przyjeżdżała na interwencje kiedy ojciec rozrabiał, wchodzili, pytali się co się dzieje, a później szli do ojca i mówili "Dziadek ty sie lepiej mleka napij a nie wódki" po czym odjeżdżali a sytuacja w domu zaogniała się jeszcze bardziej. Czuliśmy się tak bezradne, ze mieliśmy ochotę wyjść z domu i nie wracać. Później zmienił się komendant i interwencje wyglądały już bardziej "normalnie". Kurator, też był na początku beznadziejny nie dawaliśmy rady, wnieśliśmy o zmianę i .. jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieniło, może nie tak od razu, ale w końcu przyjeżdżała osoba rozumiejąca sytuację panującą w domu. Dziś jak już gdzieś pisałam wcześniej, ojciec jest po odsiadce , nadal ma kuratele.. no ale co??? zmarnował nam połowę życia a teraz jest schorowanym dziadkiem który jest po złamaniu biodra, chodzi o balkoniku , ma zaćmę przez którą prawie nie widzi, i ma ciągłe pretensje o wszystko do wszystkich. Nagle obudził się, ze może nie widzieć i musi iść na zabieg, trzeba wozić go na kontrole w związku ze złamaniem biodra, nadal jest roszczeniowy a ja???? Nie rozumiem dlaczego jeździłam do więzienia, później szpitala, teraz jeżdżę z nim do lekarza kiedy on potrafi mi powiedzieć na mój wyrzut, (że ciągle ma pretensje a nie pamięta jak kiedyś po pijaku jeździł samochodem chcąc mnie rozjechać), że szkoda, że mnie wtedy nie roz****dolił. Dlaczego ja ciągle mam wyrzuty sumienie kiedy nie mam ochoty z nim jechać??? Dlaczego on nie ma takich problemów jak ja? dlaczego on nie uświadamia sobie, że większość moich koleżanek ma swoje rodziny, dom? Dlaczego nie widzi, że życie nam zmarnował?
:conf used:

Racja. Są różni ludzie.Niestety ja nie trafiłam na tych z powołania i straciłam wiarę,że tacy w ogóle istnieją.

Co do podkreślonego: Wydaje mi się, że alkoholicy zatracają podstawowe uczucia. Nie raz wykrzyczałam ojcu prosto w twarz jaką krzywdę nam zrobił i ile lat zmarnował.On się tym nigdy nie przyjął a wręcz potrafił stwierdzić,że my jesteśmy wszystkiemu winni.Chyba nigdy się nie pogodzę z faktem,iż on nie pojmie ile złego uczynił.



Mój młodszy brat jest w wieku gimnazjalnym. Na niego wpływa sytuacja w domu wyjątkowo fatalnie. Jest nie do wytrzymania, bezczelny i duża dawką bezpodstawnej agresji kierowanej na niewinnych. On oczywiście nie da się namówić na terapie a ja nie umiem dotrzeć do niego. Czuje się bezradna i winna, że może chłopak źle skończyć, ale jego zachowanie wobec mnie wzbudza we mnie niechęć do niego.
Niedomira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-04, 14:48   #3564
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Niedomira Pokaż wiadomość
Racja. Są różni ludzie.Niestety ja nie trafiłam na tych z powołania i straciłam wiarę,że tacy w ogóle istnieją.

Co do podkreślonego: Wydaje mi się, że alkoholicy zatracają podstawowe uczucia. Nie raz wykrzyczałam ojcu prosto w twarz jaką krzywdę nam zrobił i ile lat zmarnował.On się tym nigdy nie przyjął a wręcz potrafił stwierdzić,że my jesteśmy wszystkiemu winni.Chyba nigdy się nie pogodzę z faktem,iż on nie pojmie ile złego uczynił.



Mój młodszy brat jest w wieku gimnazjalnym. Na niego wpływa sytuacja w domu wyjątkowo fatalnie. Jest nie do wytrzymania, bezczelny i duża dawką bezpodstawnej agresji kierowanej na niewinnych. On oczywiście nie da się namówić na terapie a ja nie umiem dotrzeć do niego. Czuje się bezradna i winna, że może chłopak źle skończyć, ale jego zachowanie wobec mnie wzbudza we mnie niechęć do niego.
Taka sytuacja dla dorastającego chłopaka może być rzeczywiście bardzo trudna Zwłaszcza, że z tego co piszesz widać, że wyzwala w nim bardzo negatywne emocje i odsuwa Was od siebie. Jeśli sama nie jesteś w stanie do niego dotrzeć, może warto byłoby porozmawiać z pedagogiem szkolnym/wychowawcą, a jeśli oni są nieudolni, z jakimś nauczycielem, niekoniecznie jego, albo inną osobą, która wzbudzi w nim jakiś szacunek i respekt.
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-09, 21:52   #3565
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
Dot.: Dda

Ostatnio mój TŻ (który zna mój problem) podsunął mi dwie książki o DDA. Zaczęłam czytać i...nie mogłam się przemóc. To mnie przerasta. Może w weekend spróbuję znów do nich zajrzeć.

Przyjaciółka, które też jest DDA, namawia mnie, byśmy razem poszły na terapię. Chyba powoli do tego dojrzewam.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-11, 18:47   #3566
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez linaya Pokaż wiadomość
Ostatnio mój TŻ (który zna mój problem) podsunął mi dwie książki o DDA. Zaczęłam czytać i...nie mogłam się przemóc. To mnie przerasta. Może w weekend spróbuję znów do nich zajrzeć.

Przyjaciółka, które też jest DDA, namawia mnie, byśmy razem poszły na terapię. Chyba powoli do tego dojrzewam.


Warto sie przemóc i poczytać
bardzo pomaga, ja czytałam fachową literaturę z pogranicza psychologii i terapii
płakałam, trzęsłam sie.... ale pomogło było mi lżej

spokojnego weeku laseczki ;*
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 22:30   #3567
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Dda

dziewczyny Kochane która z was chodzi/ła na terapię?
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-17, 09:13   #3568
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

Witam wszystkich Pisałam tu kiedyś, ale było to dawno- w lipcu jakoś... więc zapewne wiele z Was mnie nie pamięta. Pokrótce przypomnę swoją historię:

Cytat:
Napisane przez BittersweetCocaine Pokaż wiadomość
Można się przyłączyc? Też jestem DDA moj ojciec pije. Co prawda nie pije non stop, ale tzw."ciągami". Zdarzaja mu sie kilkumiesieczne przerwy. Wtedy nie pije. Ostatnio nawet znalazł pracę, myśleliśmy że się jakoś "ustatkuje", pracował 2 lata, ale własnie dzis go zwolnili bo ostatnio pil w pracy i przez swoje "ciągi" nie chodził do pracy, nie miał urlopu, więc naturalne, że go wywalili... Ja i starszy brat jestesmy juz dorośli. Studiujemy (brat w tym roku broni mgr, ja obronilam lic, ale zamierzam kontynuowac jeszcze 2 lata mgr). Mój ojciec jest okropny. Jak pije i jest trzeźwy tez. W ogole ma pretensje nie wiadomo do kogo, ze (jego zdaniem) wszyscy nie mamy do niego szacunku, a przeciez on "jest taki dobry" . Nie odzywa sie do mamy np. kilka miesiecy i nie daje pieniedzy (jak jeszcze pracował) a teraz to juz nie wiem jak bedzie po prostu juz nie daje sobie z tym rady. Kasy nie daje ale jesc chce albo wymaga zeby bylo uprane i posprzatane. Nie stosuje do nas agresji fizycznej ale samo jego zachowanie doprowadza nasz wszystkich do nerwicy Prez niego mam obniżoną samoocenę Juz tyle razy próbowalismy z nim rozmawiac i bez skutku. Zadna terapia, nic. Zero po prostu odzewu z jego strony, on uważa że nie ma problemu, że przecież nie jest taki jak inni (w ogole wytyka jak to inni są niedobrzy a on jaki to wielce dobry). Rok temu było juz naprawdę dobrze, dziekowałam Bogu, że ten koszmar się skonczył, ale widzę, że wcale nie to była tylko chwilowa poprawa. Moj ojciec slucha namiętnie swojej mamusi i braciszka, którzy mają podobne poglądy na życie jak on, naprawdę mam go w dupie i nienawidzę go wiem, że to okropnie brzmi, ale po prostu nienawidzę go za to co zrobił mojej rodzinie Nie przejmowałabym się tym wszystkim aż tak, ale najgorsze jest to, że mam jeszcze brata 12- letniego i on jest strasznie za ojcem Tłumaczymy mu, że jak on moze byc dla niego wzorem, skoro nie ma wpojonych zadnych wartości, jak on nas wszystkich traktuje a sam oczekuje... nie wiem... chyba czerwonego dywanu zeby mu skladac holdy jaki to on nie jest dobrym mężem i ojcem w ogóle np co innego mówi a co innego robi, obiecuje cos a potem nie dotrzymuje słowa. Ja nie wiem jak mam dotrzec do młodszego brata próbuję mu tłumaczyc na różne sposoby, że źle robi ale on jest chyba pod takim wpływem ojca, że głowa mała. On sobie go owinął wokół palca a wie, że ja i starszy brat nie jesteśmy za nim i nigdy nie będziemy, zawsze stoimy murem za mamą to chociaż sobie "młodego" podporządkował Tkwimy w tym chorym układzie juz tyle lat, odkąd pamiętam (z przerwami, bo naprawdę zdarzało się, że było bardzo dobrze). Boję się, że przez mojego ojca nie znajdę sobie TŻa, bo mam chyba za niskie poczucie wartości staram się z tym walczyc, ale boję się też, żeby moj przyszły TŻ nie okazał się jak moj ojciec Proszę dziewczyny poradźcie mi, jak mam dotrzec do młodszego brata, jakich argumentów użyc, by wreszcie przejżał na oczy. On jest taki uparty i zawzięcie nam powtarza, że ojciec jest dobry ja juz nie wiem, co mówic.
Cytat:
Napisane przez BittersweetCocaine Pokaż wiadomość

Kocham swoją mamę nad życie, braci też. Wiem, że mama chce jak najlepiej dla nas. Kocha nas bardzo. Biedna jest w tym wszystkim... Chciałaby żebysmy mieli ciepły dom, ale niestety tatuś nam zafundował takie życie jakie nam zafundował Staram się dużo rozmawiac z młodszym bratem, tłumaczyc mu na każdym kroku, co jest dobre a co złe. Nie chcę, żeby był takim człowiekiem jak ojciec, bo po prostu to jest dno Niestety on jeszcze ma nieukształtowaną psychikę, jest bardzo podatny na słowa innych ludzi. Uważa, że ja nie zawsze chcę dobrze dla niego a to przecież nieprawda Nie wiem jak do niego dotrzec, żeby zrozumiał...

I w zasadzie nic się nie zmieniło od pół roku... jak było tak jest. Tzn. ojciec niby rozpoczął terapię, nie pije, ale co z tego... on jest jeszcze gorszy jak nie pije niż jak pije. Wyżywa się na nas, do mamy nie odzywa się w ogóle od września... (odkąd wrócił z odwyku). Z roboty go jednak nie wywalili, bo załatwił sobie zwolnienie z tego ośrodka, w którym byl (i mama trochę mu pomogla, załatwila i zapłacila radcę prawnego), no a on teraz się jej i nam za tę pomoc tak odwdzięcza.
Ja już nie wiem co mam robić... sytuacja w domu jest fatalna... Ojciec bez przerwy się czegoś czepia, jakieś docinki, wyzwiska... Mama nie reaguje na to, jak on zaczyna swój "monolog" po prostu mówi mu: "Nie chcę tego słuchać i nie mam zamiaru się kłócić" i wychodzi. Ojciec jeździ na jakieś spotkania AA co środę z tego co mi wiadomo, ale nie wiem o czym oni tam mówią... ja myślałam, że na takich mitingach wpajają alkoholikom jakie zło wyrządzili swoim rodzinom, jak ich bliscy przez nich cierpią... i miałam nadzieję, że jak ojciec podejmie terapię, to coś do jego tępej mózgownicy dotrze... Ja nie wymagam, żeby było teraz cudownie, że wszystko się odmieni, chcę tylko spokoju w domu i mam dość tej psychicznej presji... Ojciec może się nawet do mnie nie odzywać, byleby tylko mi nie przeszkadzał w życiu. A tu sytuacja wcale nie zmienia się na lepsze, tylko jest coraz gorzej Może po prostu po takiej długiej przerwie od niepicia ma "pociąg", brakuje mu alkoholu, ale wie, że nie może wypić i dlatego się tak wyzywa na nas...
Ja studiuję w innym mieście, jestem w domu co 2- 3 tygodnie... Wracam tylko to mamy i braci. No i jeszcze do babci, która mieszka niedaleko nas. W domu mieszka moja mama, ojciec, brat (6 kl. podstawówki) i starszy brat (24 lata, po studiach- szuka stałej pracy, na razie dorywczo pracuje).
Ostatnio jak przyjechałam na ferie to ojciec (nie wiedzieć czemu) nie odzywał się do mnie przez caly tydzień, nawet siedziałam z nim przy stole jak jadł i nic się nie odzywal do mnie... to ja też nie. Na koniec jeszcze się z nim pokłóciłam, bo stwierdził, że jak przyjadę, to się tylko uczę długo i świecę światło, a on musi płacić za to hahahaaaa wielce... 2 lata dopiero pracuje i płaci rachunki i to nie wszystkie bo tylko prąd i wodę (wcześniej mama płaciła wszystko).
Z resztą w życiu pewnie przepił więcej kasy niż ten caly prąd jest warty... Będąc w domu na tych feriach miałam urodziny, on dobrze o tym wiedział, nawet mi życzeń nie złożył... mama mi upiekła tort, to zjadł Ale życzeń nie złożył, a sam jak ma urodziny czy imieniny to wszystkim wszem i wobec ogłasza, że ma dziś święto... heh
Chory układ Mówiłam mamie nie raz, że trzeba coś z tym zrobić, żeby się wyprowadzić, ale ona zawsze powtarza, że to nie jest takie proste, bo mama ma pracę blisko naszego miejsca zamieszkania, nie mamy nawet gdzie się wyprowadzić, dom jest ojca, o czym nam skutecznie każdego dnia przypomina...

Nie wiem czy ktoś dobrnie do końca, bo nieźle się rozpisałam, ale chyba ciut mi ulżyło

Edytowane przez BittersweetCocaine
Czas edycji: 2011-02-17 o 09:22
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-17, 14:52   #3569
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

BittersweetCocaine ;*

fajnie ze sie odezwałas

ja całkowicie rozumiem Twoja mame. Moja tez za nic w swiecie nie wyobraza sobie wyprowadzki. Bo gdzie ma isc? ... eh tak to juz jest. Mieszkanie na obojga rodziców, ale co, ma poł sprzedac i sie wyniesc? za co i gdzie... to jest zamkniete kółko. Dziwi mnie zachowanie Twojego ojca. Mój na trzezwo jest jak aniol
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-18, 14:29   #3570
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
BittersweetCocaine ;*

fajnie ze sie odezwałas

ja całkowicie rozumiem Twoja mame. Moja tez za nic w swiecie nie wyobraza sobie wyprowadzki. Bo gdzie ma isc? ... eh tak to juz jest. Mieszkanie na obojga rodziców, ale co, ma poł sprzedac i sie wyniesc? za co i gdzie... to jest zamkniete kółko. Dziwi mnie zachowanie Twojego ojca. Mój na trzezwo jest jak aniol
Ja nie wiem, o co mu chodzi Kiedyś taki nie był Wiadomo, raz było lepiej a raz gorzej, ale teraz to już całkiem tragedia Może on chce nas wszystkich psychicznie wykończyć? Nie wiem...
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:04.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.