![]() |
#3541 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
|
Dot.: Dda
myślę, że każda kobieta ma pewne obawy czy podoła, czy będzie dobrą matką, czy dobrze wychowa.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3542 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
|
Dot.: Dda
to dziecko zabralo mi to na co czekalam od dawna
![]() ![]() ja je chyba nawet w jakis sposob nienawidze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3543 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: moje własne niebo (i Jego)
Wiadomości: 502
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Nie miej do siebie pretensji o to co teraz czujesz, daj Wam czas. Gratuluję Ci Kochana. Wszystkiego dobrego, dbaj o siebie. ---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ---------- fiolusiek mogę zapytać ile masz lat? Jezeli nie chcesz napisać to spoko ![]() ---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:48 ---------- Cytat:
Tak jak pisałam daj sobie czas na zaakceptowanie tej nowej sytuacji. Skup się teraz na tym co najważniejsze - na sobie i bijącym w tobie drugim serduszku ![]() Powiem ci jeszcze coś. Nie ma odpowiedniego momentu w życiu na macierzyństwo. Bo to za wczęśnie, bo studia, bo nowa praca, bo zła praca, bo mieszkanie, bo kredyt, bo to, bo tamto, bo sramto...
__________________
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#3544 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 538
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
Włosomaniaczka ![]() Obecnie: ~60 cm Cel I: do ziemi ![]() Cel II: żeby ukochany mógł wejść po nich na 3 piętro ![]() Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3545 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Czy są tu dziewczyny z Wrocławia?
chciałabym udać się na spotkania dla współuzależnionych. Czy któraś z Was uczęszcza do tego typu spotkania? Pomocne mi to będzie to pisania również pracy mgr. A przy okazji może mnie oczyści ![]() ![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3546 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
|
Dot.: Dda
Ja mam dopiero 23 lata
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3547 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
fiolusiek ja mam wrażenie, że życia nie da się tak zaplanować od deski do deski, nigdy nie będzie wszystko się działo wtedy, kiedy tego chcemy. Masz czas, żeby zrozumieć i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze i jestem niemal pewna, że te uczucia, o których piszesz (nienawiść) bardzo szybko miną. Tak, więc z całą premedytacją i ze szczerego serca Ci gratuluję!
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3548 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
|
Dot.: Dda
to zależy, nie każdy przypadek DDA jest taki sam. A wyjście na to jest jedno.
1. Namówic chłopaka na terapię. 2. Wybrac się na jakieś spotkanie razem z ni. Tylko tak możesz zrozumiec to.To czasem dla ans jest trudne, a co dopiero dla osób, które tego nie doświadczyły. A wiadomo, że każdy potrzebuje innego rodzaju pomocy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3549 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Dda
Cytat:
2. dlaczego piszesz że z TŻ wam się układało-tzn że teraz się nie układa? jak zareagował na wieść o ciąży? czy jedynie dziecko jest powodem waszego ślubu? 3. studia możesz zrobić zaocznie BEZ PANIKI!!!dziecko to nie koniec świata. Buzują ci hormony i włączyło ci się czarnowidztwo-wrzuć na luz, uspokój się i porozmawiaj z jakimiś innymi pracującymi mamami o tym jak sobie dają radę i o ciąży. Mam nadzieje że rozwieją choć trochę twoje wątpliwości i cię uspokoją.
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3550 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
|
Dot.: Dda
chyba naprawdę to będzie koniec między nami...powiedział, że się bardzo oddalił ode mnie.Nie będę go trzymała już przy sobie.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3551 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 781
|
Dot.: Dda
Hej
![]() Wiecie co wydaję mi się,że jestem od każdego gorsza.On jest z wyższych sfer ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3552 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
|
Dot.: Dda
DDa czesto zgadują, czy ich zachowanie jest normalne i ta niska samoocena..
|
![]() ![]() |
![]() |
#3553 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: ukraina
Wiadomości: 3 737
|
Dot.: Dda
Cytat:
ostatnie dwa tygodnie spędziłam poza domem i nie tęskniłam ani przez chwile, może jedynie za samym miejscem i przyjaciółką ![]() fiolusiek jeżeli masz dobrego chłopaka to sobie poradzicie ![]()
__________________
ha! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3554 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Puste ściany
Wiadomości: 536
|
Dot.: Dda
Hej Kochane.
![]() Też jestem DDA, a może raczej bardziej DDD, to wszystko jest takie skomplikowane... Uświadomiłam to sobie całkiem niedawno, może lepiej mi było żyć bez tej wiedzy... Sama nie wiem. Wtedy sobie mówiłam, że mam po prostu taki charakter. A dzisiaj? Dzisiaj siedzę sama w domu, kompletnie załamana... Moja matka piła, później wylądowała w szpitalu... Wiadomo jakim. Od zawsze w moim domu była przemoc, zarówno psychiczna jak i fizyczna, nigdy nie wiedziałam, co złego zrobiłam... ![]() Najgorsze jest to, że niewiele mogę zrobić, nie mam matury... Więc póki co jestem zerem. A ja marzę tylko o tym, żeby się stąd wynieść... ![]() Myślę sobie, że kocham za bardzo... I że za szybko dorosłam, przez to co mnie spotkało... Chciałabym już mieć własną rodzinę, wziąć ślub i zacząć żyć normalnie... Tylko ze względów finansowych jest to nierealne... Nie wiem, jak długo dam radę tak ciągnąć... Przypomniało mi się, że jutro w Gdyni jest spotkanie dla wszystkich zainteresowanych programem DDA. Cały czas się zastanawiam, czy pójść... W Gdańsku miejsc na terapię nie ma, więc to jest jedyne wyjście na dzień dzisiejszy. Kurcze, nie wiem jak się przełamać, a tak bardzo chciałabym by ktoś mi pomógł się z tym uporać... Czuję się jak jakiś paskudny robal. ![]() Boję się, że jedyna bliska mi osoba, czyli właśnie TŻ w końcu nie wytrzyma ze mną i z moim zachowaniem, wiem, jaka bywam czasami nieznośna... Mam problemy z zazdrością, a o zaufaniu to nawet nie wspomnę. Jest wspaniałym mężczyzną, nigdy nie dał mi powodów do niepokoju, a ja nie potrafię cieszyć się tym, że go mam... A tak bym chciała być z Nim do końca, stworzyć to, czego nigdy nie dostałam... Czytałam, że terapia pomaga około 30% ludzi. A co z pozostałymi 70%? ![]() ![]() Przepraszam, że może trochę chaotycznie napisałam, ale chciałam jak najbardziej zwięźle... Wypalam się...
__________________
Tylko ten, kto ma odwagę mówić to, co myśli, zasługuje na pełne zaufanie. Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie, a nawet niegrzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3555 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
czesc ![]() po pierwsze lez na ta terapie. Zobacz jak tam jest, czy mozesz liczyc na pomoc tamtego terapeuty lub osoby prowadzacej te grupe. Niestety nie zawsze tak jest... Ale moze akurat Tobie sie uda, moze poznasz kogoś, jakas bliska dusze, przyjaciela ![]() powodzenia! ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3556 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 21
|
Dot.: Dda
Cytat:
Oczywiście,że masz racje,iż nie warto trzymać w sobie. Zastanawiałam się nad terapią lecz w moim mieście nie mam takiej możliwości. Może, gdy przeprowadzę się co mam w planie znajdę odpowiednią pomoc. Ostatnio po prostu 'pogorszylo' mi się. Jednego dnia jest dobrze a innego nie chce mi się żyć. Szczególny spadek dobrego samopoczucie jest, gdy tylko ojciec zjawi się w domu. Jego samo istnienie mnie denerwuje. Nie radze sobie z tym,zawsze umiałam być ponad to co się dzieje. Ciężko mi się zebrać. Zresztą mi zawsze ciężko podjąć decyzje ![]() Policja, kurator nic tak naprawdę nie robią by pomoc takim rodziną. I co z tego, że ojciec ma nadzór kuratorki jak to nic nie daje? Dopóki nie stanie się tragedia nikt nic nie robi. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3557 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Puste ściany
Wiadomości: 536
|
Dot.: Dda
Słuchajcie... byłam dzisiaj na tym meetingu otwartym dla zainteresowanych programem dda/ddd. Powiem szczerze, że grupa naprawdę olbrzymia, osoby w różnym wieku... W sumie byłabym najmłodsza, z tego co widziałam... Mam możliwość dołączenia się do grupy i chodzenia na spotkania co poniedziałek. Sama nie wiem, czy chcę... Sama nie wiem, czy potrafię się przełamać... Chociaż zobaczyłam w tych ludziach swoje cechy i błędy, gdy o wszystkim opowiadali...
Nie wiem, co zrobić...
__________________
Tylko ten, kto ma odwagę mówić to, co myśli, zasługuje na pełne zaufanie. Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie, a nawet niegrzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3558 | ||
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 7
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ---------- Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#3559 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
wiesz co, ja uważam że prawdziwy alkoholik nie ma serca, nie ma podstawowych uczuc. Sama nie raz mojego staremu to wykrzyczałam w oczy. On sie niczym nie przejmował. Teraz od kilku lat nie pije, czasami :wpadnie: w ciag kilku dniowy. Dwa razy na rok. A nam sie zapala czerwona żarówka... Koszmar wraca. Wystarczy że jedno piwo wypije. Ja dostaje drgawek. Ich obchodzą tylko oni sami, nic poza tym. Ja sie z tym pogodziłam juz, nikt nam nie odda tylu lat straconych, czasami całego życia ( moj ojciec pił 35 lat). Na miejscu mojej mamy juz bym w psychiatryku była. Jestem słaba. Najśmieszniejsze jest to ze ja teraz pisze mgr, o wpływie alkoholizmu ojca na funkcjonowanie dzieci. Kiedys ojciec spytał o to, o czym pisze. Jak mu powiedziałam ze o tym, to mi odpowiedział : "o!! to piszesz o mnie! ". I tyle.
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#3560 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 30
|
Dot.: Dda
Pisałam tu chwilę temu, zastanawiałam się czy powiedzieć chłopakowi jaki mam problem. No i powiedziałam. I teraz sama nie wiem, chyba nie zrozumiał..
Zaczęło się od tego, że znów miałam jeden z tych dni, które najchętniej przepłakałabym leżąc w łóżku. Sam zauważył, że czasem dzieje się ze mną coś niedobrego, martwił się.. Najpierw z godzinę ryczałam mu w ramię aż w końcu powiedziałam, że mama za dużo pije, że po alkoholu ciągle się mnie czepia, że jak jest trzeźwa to nie potrafię jej traktować normalnie skoro wiem jak zachowywała się dzień wcześniej.. Później powiedziałam, że czytałam ostatnio o DDA, wyjaśniłam z grubsza, że mam wiele cech związanych z tym syndromem. Stwierdził, że muszę znaleźć sobie jakieś zajęcie, żebym nie czytała takich głupot. Po prostu jakoś nie dotarło do niego, że taki syndrom jak DDA naprawdę istnieje, a ja już później straciłam zapał żeby dalej ciągnąc ten temat. Wspiera mnie zawsze gdy mam okropny humor, ale chciałabym żeby zrozumiał, a nie myślał, że to tylko kolejna kłótnia z mamą o nic. Dlatego mam do was prośbę, pomyślałam, że może znacie jakiś artykuł gdzie są wyjaśnione zachowania takich osób, zebrane jakieś podstawowe informacje na temat DDA? Coś zebranego w jeden artykuł, co mogłabym dać do przeczytania chłopakowi ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3561 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
jakis czas temu byl artykul w wyskoich obcasach o dda i nawet trzymalam go przez jakis czas a w tym tyg wlasnie tz wyrzucil mi ta gazete
moze daj mu linka to sobie sam poczyta np ta strona http://www.dda.pl/ Witam wszystkich. Juz dawno temu napisalam tu chyba jednego posta, gdyz tez jestem dda. Mam prawie 28 lat, swoja rodzine, dwojke dzieci i mam wrazenie ze wszystko dzieje sie jakby poza mna. Nie wierze w siebie, kazdego dnia boje sie ze to moje zycie, ktorym zyje teraz prysnie jak mydlana banka. Ze tak dlugo bylo dobrze i teraz poprostu musi sie stac cos co odbierze mi to co do tej pory osiagnelam. Wciaz zyje w strachu i nieustajacym napieciu. Obecnie przechodze terapie indywidualna. Dodatkowo jest ona wspomagana lekami. Terapeuta namawial mnie na grupe jednak nie bylam gotowa. Byc moze kiedys bede w stanie
__________________
Edytowane przez kropka241 Czas edycji: 2011-02-02 o 11:35 |
![]() ![]() |
![]() |
#3562 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cytat:
One mnie wiodą na życia manowce ![]() Alkohol nie stanowi dla mnie problemu, chyba, że w ustach mojego brata!! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3563 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 21
|
Dot.: Dda
Cytat:
Racja. Są różni ludzie.Niestety ja nie trafiłam na tych z powołania i straciłam wiarę,że tacy w ogóle istnieją. Co do podkreślonego: Wydaje mi się, że alkoholicy zatracają podstawowe uczucia. Nie raz wykrzyczałam ojcu prosto w twarz jaką krzywdę nam zrobił i ile lat zmarnował.On się tym nigdy nie przyjął a wręcz potrafił stwierdzić,że my jesteśmy wszystkiemu winni.Chyba nigdy się nie pogodzę z faktem,iż on nie pojmie ile złego uczynił. Mój młodszy brat jest w wieku gimnazjalnym. Na niego wpływa sytuacja w domu wyjątkowo fatalnie. Jest nie do wytrzymania, bezczelny i duża dawką bezpodstawnej agresji kierowanej na niewinnych. On oczywiście nie da się namówić na terapie a ja nie umiem dotrzeć do niego. Czuje się bezradna i winna, że może chłopak źle skończyć, ale jego zachowanie wobec mnie wzbudza we mnie niechęć do niego. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3564 | |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3565 |
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
|
Dot.: Dda
Ostatnio mój TŻ (który zna mój problem) podsunął mi dwie książki o DDA. Zaczęłam czytać i...nie mogłam się przemóc. To mnie przerasta. Może w weekend spróbuję znów do nich zajrzeć.
Przyjaciółka, które też jest DDA, namawia mnie, byśmy razem poszły na terapię. Chyba powoli do tego dojrzewam.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
![]() ![]() |
![]() |
#3566 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
Warto sie przemóc i poczytać ![]() bardzo pomaga, ja czytałam fachową literaturę z pogranicza psychologii i terapii ![]() płakałam, trzęsłam sie.... ale pomogło ![]() ![]() spokojnego weeku laseczki ;*
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3567 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
|
Dot.: Dda
dziewczyny Kochane
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3568 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
Witam wszystkich
![]() Cytat:
Cytat:
I w zasadzie nic się nie zmieniło od pół roku... jak było tak jest. Tzn. ojciec niby rozpoczął terapię, nie pije, ale co z tego... on jest jeszcze gorszy jak nie pije niż jak pije. Wyżywa się na nas, do mamy nie odzywa się w ogóle od września... (odkąd wrócił z odwyku). Z roboty go jednak nie wywalili, bo załatwił sobie zwolnienie z tego ośrodka, w którym byl (i mama trochę mu pomogla, załatwila i zapłacila radcę prawnego), no a on teraz się jej i nam za tę pomoc tak odwdzięcza. Ja już nie wiem co mam robić... sytuacja w domu jest fatalna... Ojciec bez przerwy się czegoś czepia, jakieś docinki, wyzwiska... Mama nie reaguje na to, jak on zaczyna swój "monolog" po prostu mówi mu: "Nie chcę tego słuchać i nie mam zamiaru się kłócić" i wychodzi. Ojciec jeździ na jakieś spotkania AA co środę z tego co mi wiadomo, ale nie wiem o czym oni tam mówią... ja myślałam, że na takich mitingach wpajają alkoholikom jakie zło wyrządzili swoim rodzinom, jak ich bliscy przez nich cierpią... i miałam nadzieję, że jak ojciec podejmie terapię, to coś do jego tępej mózgownicy dotrze... Ja nie wymagam, żeby było teraz cudownie, że wszystko się odmieni, chcę tylko spokoju w domu i mam dość tej psychicznej presji... Ojciec może się nawet do mnie nie odzywać, byleby tylko mi nie przeszkadzał w życiu. A tu sytuacja wcale nie zmienia się na lepsze, tylko jest coraz gorzej ![]() Ja studiuję w innym mieście, jestem w domu co 2- 3 tygodnie... Wracam tylko to mamy i braci. No i jeszcze do babci, która mieszka niedaleko nas. W domu mieszka moja mama, ojciec, brat (6 kl. podstawówki) i starszy brat (24 lata, po studiach- szuka stałej pracy, na razie dorywczo pracuje). Ostatnio jak przyjechałam na ferie to ojciec (nie wiedzieć czemu) nie odzywał się do mnie przez caly tydzień, nawet siedziałam z nim przy stole jak jadł i nic się nie odzywal do mnie... to ja też nie. Na koniec jeszcze się z nim pokłóciłam, bo stwierdził, że jak przyjadę, to się tylko uczę długo i świecę światło, a on musi płacić za to ![]() Z resztą w życiu pewnie przepił więcej kasy niż ten caly prąd jest warty... Będąc w domu na tych feriach miałam urodziny, on dobrze o tym wiedział, nawet mi życzeń nie złożył... mama mi upiekła tort, to zjadł ![]() Chory układ ![]() ![]() Nie wiem czy ktoś dobrnie do końca, bo nieźle się rozpisałam, ale chyba ciut mi ulżyło Edytowane przez BittersweetCocaine Czas edycji: 2011-02-17 o 09:22 |
||
![]() ![]() |
![]() |
#3569 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
BittersweetCocaine ;*
fajnie ze sie odezwałas ![]() ja całkowicie rozumiem Twoja mame. Moja tez za nic w swiecie nie wyobraza sobie wyprowadzki. Bo gdzie ma isc? ... eh tak to juz jest. Mieszkanie na obojga rodziców, ale co, ma poł sprzedac i sie wyniesc? za co i gdzie... to jest zamkniete kółko. Dziwi mnie zachowanie Twojego ojca. Mój na trzezwo jest jak aniol
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#3570 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:04.