![]() |
#4921 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: Dda
No cieszę się. Dziwne uczucie chcieć przebywać w domu, dziwne uczucie gdy mama mówi do niego 'tatuś', albo zdrabnia jego imię.. Za tydzień dzień ojca, ale nie zamierzam życzeń składać. Jeszcze za wcześnie..
__________________
narzeczona ![]() fotograf dziecięcy i ślubny ![]() rozwój osobisty! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4922 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() rano pojechal na ryby ale wrocil trzezwy, jakim cudem to nie wiem ![]() mnie na dzien ojca nie bedzie w domu, jade z mezem nad morze na urlop to mu co najwyzej sms napisze ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4923 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: Dda
A ja będę bo to niedziela
![]()
__________________
narzeczona ![]() fotograf dziecięcy i ślubny ![]() rozwój osobisty! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4924 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
no ciezka sprawa, u nas zawsze udajemy ze jest wszystko ok i jeszcze prezenty dostaje ( zeby go nie denerwowac ) patologia!
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#4925 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: Dda
hah.. ja nawet nie pamiętam kiedy ojcu składałam życzenia na urodziny i dzień ojca.
__________________
narzeczona ![]() fotograf dziecięcy i ślubny ![]() rozwój osobisty! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4926 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
to musi byc na serio kiepsko u Was... a sam poszedł na odwyk czy na sile?
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#4927 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 459
|
Dot.: Dda
Wedlug mnie jeszcze duzo wody w rzece uplynie, dopoki na nowo nie zaufasz. I masz absolutnie do tego prawo.
Tak jak mowia dziewczyny, ciesz sie spokojem, podchodz z dystansem. Jak nawrocilo twojego ojca i faktycznie chce sie zmienic to niech to udowodni. Ale niech nie spodziewa sie ze po tygodniu wpadniecie sobie w ramiona i zmienicie sie w kochajaca sie rodzinke. U mnie zawsze taka farsa przed swietami byla odstawiania. 'Tatus' obiecywal ze sie zmieni itd. No ale sie nie zmienial. W koncu ktoregos roku przekonalam mame zeby sie wylala na te swieta, ja nie potrzebuje Wigili na pokaz i mnie sie krzywda nie stanie. No i po prostu nie obchodzilismy swiat zadnych. Trzymaj sie i jestesmy z Toba. Mam nadzieje ze Wam sie uda!
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż nie pociągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż |
![]() ![]() |
![]() |
#4928 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
moj nigdy sie namowil na leczenie bo nigdy nie przyznal ze ma problem.
Mnie swieta tez wkurzaja, cala ta szopka na pokaz, rodzenstwo sie zjezdza itp. Cyrk sie kreci... i tak co roku ja mam juz 25 lat, zaraz 26 mi stuknie, w tamtym roku wyszlam za maz, za 2 tyg wyjezdzam do meza do holandii, bede miala spokoj ale sumienie mi nie daje zyc ![]() zostawie mame sama z nim ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#4929 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 99
|
Dot.: Dda
Uuu... w mojej rodzinie też dawno się świąt nie obchodziło. Starsze rodzeństwo wyjeżdża do teściów, mama do sióstr, a ja cieszę się ciszą i spokojem, i książkami z biblioteki. Na dzień taty zawsze wysyłam e-mailem życzenia. Na odpowiedź nie liczę. Mam takie poczucie, że jak mnie już ojciec spłodził, to niech nie zapomina, że ma córkę
![]() ![]() Przypomniała mi się też anegdotka. Koleżanka pewnego razu pojechała na Woodstock, na którym zderzyła się (dosłownie) przez przypadek ze swoim ojcem, oczywiście zalanym po brzegi. Dialog wyglądał tak: - Cześć tato! - Dlaczego mówisz do mnie "tato"? - Bo jestem twoją córką... - Aha. A którą? Warto dodać, że facet ma trzy córki, każdą z inną kobietą, bo dzieci chciało mu się robić, ale rezygnować z pijaństwa dla związku i rodziny to już niekoniecznie, więc i tak żyje sam.
__________________
Elokwentny podpis dający wyraz głębi mojej duszy. |
![]() ![]() |
![]() |
#4930 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: Dda
Cytat:
Mamie bardzo ciężko było iść do prawnika, w końcu się zdobyła, był już termin rozprawy, ale wycofała.. Mam nadzieję, że nie na marne. ---------- Dopisano o 23:11 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ---------- Cytat:
![]() Ja nienawidzę świąt właśnie przez to.. Wszystko sztuczne na chwilę. ---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ---------- Cytat:
![]()
__________________
narzeczona ![]() fotograf dziecięcy i ślubny ![]() rozwój osobisty! ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#4931 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() moja mama kilka lat temu miala juz 3 rozprawu o rozwod ale przed sadem blagal ze sie zmieni itp i nie doszlo do rozwodu, po kilku miesiacach koszmar wracal jak bumerang...
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#4932 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
narzeczona ![]() fotograf dziecięcy i ślubny ![]() rozwój osobisty! ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4933 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Podlasie :)
Wiadomości: 272
|
Dot.: Dda
Cytat:
---------- Dopisano o 16:32 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4934 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
Hey u mnie moja matka pije. A brat nadużywa alkoholu i ćpa. ;/ Ale w tym roku idę na studia i koniec mych mąk, dopiero wszystko wróci w wakacje, gdy będę musiała powrócić do domu rodzinnego.
Opowiedziałabym swoją historię, ale jest strasznie długa :P Miło mi Was poznać, i szkoda, że musieliśmy żyć z takimi rodzicami. |
![]() ![]() |
![]() |
#4935 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
|
Dot.: Dda
Cytat:
Miło Cię poznać również. Może opowiedzenie pomoże Ci się jakoś z tym uporać? Szkoda, ale teraz jesteśmy dorośli i możemy sami decydować o swoim życiu ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4936 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Dda
Wita się kolejna Dda
![]() U mnie na szczęście nie było tak źle jak opisujecie i bardzo mi przykro, że musiałyście to wszystko przeżywać. Jednak u mnie wszystko wyszło dopiero teraz kiedy jestem dorosła. A raczej się nasiliło jeśli chodzi o mój stan psychiczny. Planuję zacząć pod tym kątem terapię ale w moim mieście nie ma dobrych terapeutów od współuzależnień. Myslicie, że zwykły psycholog tez pomoże? |
![]() ![]() |
![]() |
#4937 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 467
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Ja chodzę do zwykłego psychologa w mojej przychodni i mi pomaga ![]() ![]()
__________________
Kocham staram się http://s5.suwaczek.com/201202053438.png Stressed depressed But well dressed |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4938 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
gadaj gadaj ![]() ![]() ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#4939 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
Ja powiem Ci tak - ja nawet na terapeucie się przejechałam.
Więc lepiej poczytaj w necie o tym wszystkim. Ja uważam, że psycholog nie jest od tego, szukaj psychoterapeuty, który ukończył szkołe 4-letnią psychoterapii albo chociaż nazywa się psychoterapeutą (nie terapeutą, bo terapeuta może być od wszystkiego, od uzależnień, od zaburzeń jedzenia...) ja trafiłam na terapeutę uzależnień, który zrobił ze mnie królika doświadczalnego i wyrządził mi wiele zła. teraz szukanie terapeuty będzie dla mnie strasznie stresujące, bo wszędzie będę dopatrywać się jakichś błędów. martula, ja mam 19 lat, moja mama pije odkąd pamiętam. jak miałam 5-6 lat to pamiętam jak latałam mamie po piwko na drugą stronę do sklepu, choć wiedziałam, że właśnie to ją zmienia. ale bałam się jej. a w szczególności jej opętania, tych wielkich oczu, złego wyrazu twarzy, manipulacji. biła. w szczególności brata, szpilkami po głowie, w sumie to za nic - a to szklankę zbił, a to coś popsuł... a ja na to patrzyłam i się bałam, ale i tak wołałam do niej, żeby przestała i płakałam, jak to dziecko. ale bałam się podejść i cokolwiek innego zrobić, bałam się, że przerzuci się na mnie. z początku lubiła pić w towarzystwie a potem dopijać z ojcem, a jak ojciec wymiękał, to wypiła aż nie opróżniła wszystkiego. oszukiwała. ojciec wyszedł do toalety, ona wypiła jego drinka i robiła z niego idiotę, że niby wypił. na uroczystościach goście pili pół na pół wodę z wódką. ojciec chodził do pracy, nie wiedział, że żona go oszukuje, że podczas jego nieobecności ona zalewa się w trupa, a dzieci biegają, albo są przetrzymywane w domu, żeby tylko nie powiedziały nikomu, nie wygadały się. pamiętam jak raz wujek przyjechał. z racji tego, że brat był starszy, to kazała mu skłamać, że ona śpi i pogadać z wujkiem, ja ucieszyłam się na tą wizytę, chciałam pobiec i się przywitać, ale mi zabroniła. było mi smutno....... zawsze była przemoc fizyczna, również psychiczna. manipulowała nami. groziła domem dziecka, mówiła, że jest tam gorzej niż w domu. że my mamy dobrze, że jak człowiek się kłóci, to kocha. od zawsze słyszałam, że jestem dzi, su, pi, poje, gnoj, itp. zawsze mnie to bolało. pamiętam różne sceny z dzieciństwa, np. takie, że ojciec kłócił się z matką w środku nocy, i uciekał z domu jak tchórz, zostawiał swoje małe dzieci z potworem. ja zawsze wyglądałam przez okno. chciałam być zawsze z nim. więc pewnego razu się zbuntowałam, powiedziałam, że ja też chcę iść z nim, że nie chcę tam zostawać. matka mnie zwyzywała, ojciec nie poszedł. w sumie chyba wolałabym, żeby wziął wtedy mnie, brata i się wyprowadził, wziął rozwód. ale tak nie zrobił. i musiałam codziennie przechodzić to samo piekło. miałam problemy zdrowotne, problemy z sercem, brzuchem, nerwica. czekałam aż ukończę 18 lat, zdam maturę i zwrócę się o pomoc. nie wiedziałam gdzie szukać, trafiłam na terapeutę od uzależnień, pomógł mi napisać wniosek o przymusowe leczenie matki i doszło do sprawy sądowej, podczas której matka obiecała, że pójdzie na terapię. teraz chodzi na terapię, ale nic to nie daje, na spotkania chodzi raz w miesiącu. dostała kuratora, a jeszcze ani razu się nie zjawił. jest coraz gorzej. coraz większe długi... matka zawsze jeden dzień miała "odpoczynku" od alkoholu - niedzielę. w zeszłą niedzielę się napiła. a jak była na chorobowym, 2 tygodnie czy 3, to nie była trzeźwa ani jednej minuty.... wzywałam Policję, ale kończy się na tym, że mówią, że nie mogą nic zrobić, że mają ograniczone prawa, a jak odpowiem, że "musimy się pozabijać, to wtedy dopiero coś zrobicie" to chcą MNIE brać do aresztu. ale taka prawda, jestem bezradna, Policja nie może nic zrobić, ja tym bardziej... Nawet Sąd nic nie może zrobić, jak widać... Chodziłam do tego terapeuty wspomnianego przez jakieś 9 miesięcy po czym usłyszałam, że on mi nie może pomóc, jeśli chcę dla siebie pomocy, to mam wybrać się na grupową, a wcześniej mówił mi, że grupowa jest dla osób, które już są samodzielne, nieuzależnione od rodziców. Póki co z rodzicami mieszkam, zostałam z problemem sama... Ale w tym roku zaczynam studia, więc za 3 miesiące się od tego uwolnię. Na wakacje trzeba będzie wracać, ale mam nadzieję, że jakoś to wytrwam. A po studiach już nigdy więcej nie zamieszkam w tym chorym domu. To tak w skrócie. ![]() |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#4940 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
ja swoja historie długasna opisywalam jakies 2 lata temu
![]() ---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:36 ---------- Cytat:
biedna ![]() teraz mam 25 lat i w tamtym roku wyszlam za maz, ale tez ucieklam z domu na studia, do innego miasta i wtedy odzyłam ![]() ale to nigdy nie mija, ten lek itp, mieszkalam tam a dzwonilam do mamy czy w domu jest ok i plakalam nocami ze ja zostawilam ![]() ![]() to sie chyba nigdy nie ustatkuje
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4941 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#4942 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
no to nie jest takie łatwe... jak sie wyjedzie to nie znaczy ze sie odetnie wszystkie sznurki od domu, ale jest o niebo lepiej bo sie tego nie widzi
![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#4943 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
a mi się wydaje, że jest gorzej, jak się tego nie widzi. nie wiesz, co się tam dzieje, nie możesz zareagować, wiesz... chodzi mi o kontrolowanie sytuacji. tak to możesz zadzwonić choćby na Policję, a na odległość nic nie zrobisz.
|
![]() ![]() |
![]() |
#4944 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
tak, mozesz cos zrobic to prawda, ale mnie to psychicznie juz tak rozwalalo ze nie moglam ani godziny wysiedziec w domu spokojnie, nie spalam, mialam nerwice, w anoreksje wpadlam, bylam w szpitalu......
musialam uciekac z domu bo bym zwariowala
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#4945 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
no ja tak samo... już odliczam dni do studiów. 2 miesiące temu już myślałam, że nie dam rady, ale jeszcze jakoś się męczę i daję radę jakoś nie zwariować. w końcu tyle lat w tym się żyło... ale jak już się człowiek uświadomi, że to nie w nim problem, a w domu, z powodu alkoholu, to coraz trudniej się funkcjonuje, wszystko sypie się jak domek z kart. wyszłaś z nerwicy? mnie niestety nadal męczy, choć kiedyś było gorzej (bo to + okres dojrzewania = katastrofa), wędrowałam od szpitala do szpitala. ale i tak denerwuje mnie to, że gdy tylko jest powód do stresu, to stresuję się bardziej niż powinnam. ale i tak dziwię się, że jakoś wytrzymuję bez tabletek. i tego się będę trzymać. bo to nie we mnie jest problem.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4946 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
|
Dot.: Dda
Cytat:
Nasz błąd polega na tym, że właśnie staramy się różnym rzeczom zapobiegać, martwimy się o: rachunki, rodziców, rodzeństwo, czy będzie co do garnka włożyć... ale zapominamy o sobie. Najlepiej się powoli, krok po kroku z tego wyplątywać, z tej chęci aby wiedzieć wszystko co dzieje się w domu, bo po pierwsze: Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, choć bardzo, bardzo by się chciało. To nasi rodzice muszą chcieć się zmienić, a my nie mamy na to żadnego wpływu. Wiem, że trudno to zrozumieć i zaakceptować, ale takie są fakty. Faktem jest też to, że każdy z nas potrzebuje ciszy, spokoju, wsparcia od innych osób, a nie wiecznego zamartwiania się o innych, które prowadzi do stanów lękowych, obniżonych nastrojów itp. Dlatego wyjazd na studia to dobra decyzja i krok w dobrą stronę. Trzymam kciuki. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4947 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
Cytat:
A może wiecie coś na taki temat: Jak moi rodzice mają długi, ojciec wziął kredyt i jest coraz gorzej, nie spłaca w terminie, rosną odsetki, w tym miesiącu musi już zapłacić aż 6000zł, co jest niemożliwe, bo zarabiamy o wiele mniej, skoro wychodzi mniej więcej 1500zł na 3 osoby, a jeszcze brat żeruje na nich, nie uczy się, nie pracuje, więc wychodzi jakieś mniej niż 400zł na osobę. ojciec dorabia, ale to nie przynosi jakichś większych zysków. ale do sedna - czy ja mogę odziedziczyć te długi po nich kiedyś? nie chcę do końca życia mieć przez nich przechlapane... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4948 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
nerwice mam dalej, i pewnie bede juz ja miala do konca, widze piwo u meza i juz mam swiatelko w mozgu - alkohol to zło ![]() ![]() ale walcze z tym... kiedys bylo bardzo zle, mieszkalam wlasnie na studiach z chlopakiem moim ktory bardzo duzo pil, myslalam ze go zmienie itp, i 3 lata sie meczylam z nim... podobno dzieci alkoholikow bardzo czesto wybieraja soebie takich partnerów... ale na szczescie (on)!! mnie zostawil i ulozylam sobie zycie z obecnym mezem ![]() ---------- Dopisano o 22:11 ---------- Poprzedni post napisano o 22:08 ---------- Cytat:
![]() my tak zrobimy z rodzicamy meza, bo tez pija na potege i maja długi
__________________
Mia i Tosia <3 |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4949 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
|
Dot.: Dda
paula, ale mi mnie przypominasz, ja byłam 5 lat z takim, co narkotyki, alkohol to chleb powszedni. też myślałam, że za moją sprawką się zmieni. ale nie zmienił się. 5 lat zmarnowanych... a przypominam, że mam 19
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4950 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
heh no to faktycznie podobnie
![]() ja teraz odliczam dni do soboty ![]() moj mezul przyjezdza po mnie, tzw najpierw jedziemy na tydzien nad morze a potem jade z nim do holandii ![]() ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.