Dda - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-15, 08:37   #4921
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

No cieszę się. Dziwne uczucie chcieć przebywać w domu, dziwne uczucie gdy mama mówi do niego 'tatuś', albo zdrabnia jego imię.. Za tydzień dzień ojca, ale nie zamierzam życzeń składać. Jeszcze za wcześnie..
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 08:53   #4922
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
No cieszę się. Dziwne uczucie chcieć przebywać w domu, dziwne uczucie gdy mama mówi do niego 'tatuś', albo zdrabnia jego imię.. Za tydzień dzień ojca, ale nie zamierzam życzeń składać. Jeszcze za wcześnie..
moj tydzien nie pije, wczoraj wypil sobie 2 piwka i mnie i mame juz krew zalala....
rano pojechal na ryby ale wrocil trzezwy, jakim cudem to nie wiem

mnie na dzien ojca nie bedzie w domu, jade z mezem nad morze na urlop to mu co najwyzej sms napisze
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 08:56   #4923
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

A ja będę bo to niedziela
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 09:10   #4924
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

no ciezka sprawa, u nas zawsze udajemy ze jest wszystko ok i jeszcze prezenty dostaje ( zeby go nie denerwowac ) patologia!
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 09:12   #4925
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

hah.. ja nawet nie pamiętam kiedy ojcu składałam życzenia na urodziny i dzień ojca.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 09:24   #4926
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

to musi byc na serio kiepsko u Was... a sam poszedł na odwyk czy na sile?
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 10:02   #4927
lucaa_rules
Wtajemniczenie
 
Avatar lucaa_rules
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 459
Dot.: Dda

Wedlug mnie jeszcze duzo wody w rzece uplynie, dopoki na nowo nie zaufasz. I masz absolutnie do tego prawo.

Tak jak mowia dziewczyny, ciesz sie spokojem, podchodz z dystansem. Jak nawrocilo twojego ojca i faktycznie chce sie zmienic to niech to udowodni. Ale niech nie spodziewa sie ze po tygodniu wpadniecie sobie w ramiona i zmienicie sie w kochajaca sie rodzinke.

U mnie zawsze taka farsa przed swietami byla odstawiania. 'Tatus' obiecywal ze sie zmieni itd. No ale sie nie zmienial. W koncu ktoregos roku przekonalam mame zeby sie wylala na te swieta, ja nie potrzebuje Wigili na pokaz i mnie sie krzywda nie stanie. No i po prostu nie obchodzilismy swiat zadnych.

Trzymaj sie i jestesmy z Toba. Mam nadzieje ze Wam sie uda!
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż
nie pociągnie pusty łeb
ciężkiej dupy wzwyż
lucaa_rules jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-06-15, 10:07   #4928
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

moj nigdy sie namowil na leczenie bo nigdy nie przyznal ze ma problem.

Mnie swieta tez wkurzaja, cala ta szopka na pokaz, rodzenstwo sie zjezdza itp.
Cyrk sie kreci... i tak co roku
ja mam juz 25 lat, zaraz 26 mi stuknie, w tamtym roku wyszlam za maz, za 2 tyg wyjezdzam do meza do holandii, bede miala spokoj ale sumienie mi nie daje zyc
zostawie mame sama z nim
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 13:50   #4929
krem_nugatowy
Raczkowanie
 
Avatar krem_nugatowy
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 99
Dot.: Dda

Uuu... w mojej rodzinie też dawno się świąt nie obchodziło. Starsze rodzeństwo wyjeżdża do teściów, mama do sióstr, a ja cieszę się ciszą i spokojem, i książkami z biblioteki. Na dzień taty zawsze wysyłam e-mailem życzenia. Na odpowiedź nie liczę. Mam takie poczucie, że jak mnie już ojciec spłodził, to niech nie zapomina, że ma córkę Poza tym wyobrażam sobie, że czuje się zmieszany i jest mi wtedy lepiej
Przypomniała mi się też anegdotka. Koleżanka pewnego razu pojechała na Woodstock, na którym zderzyła się (dosłownie) przez przypadek ze swoim ojcem, oczywiście zalanym po brzegi. Dialog wyglądał tak:
- Cześć tato!
- Dlaczego mówisz do mnie "tato"?
- Bo jestem twoją córką...
- Aha. A którą?
Warto dodać, że facet ma trzy córki, każdą z inną kobietą, bo dzieci chciało mu się robić, ale rezygnować z pijaństwa dla związku i rodziny to już niekoniecznie, więc i tak żyje sam.
__________________
Elokwentny podpis dający wyraz głębi mojej duszy.
krem_nugatowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-15, 22:12   #4930
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
to musi byc na serio kiepsko u Was... a sam poszedł na odwyk czy na sile?
Chodziłyśmy z mamą do centrum interwencji kryzysowych i przez sąd mu to załatwili. Ale on to przyspieszył sobie..

Mamie bardzo ciężko było iść do prawnika, w końcu się zdobyła, był już termin rozprawy, ale wycofała.. Mam nadzieję, że nie na marne.

---------- Dopisano o 23:11 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ----------

Cytat:
Napisane przez lucaa_rules Pokaż wiadomość
Wedlug mnie jeszcze duzo wody w rzece uplynie, dopoki na nowo nie zaufasz. I masz absolutnie do tego prawo.

Tak jak mowia dziewczyny, ciesz sie spokojem, podchodz z dystansem. Jak nawrocilo twojego ojca i faktycznie chce sie zmienic to niech to udowodni. Ale niech nie spodziewa sie ze po tygodniu wpadniecie sobie w ramiona i zmienicie sie w kochajaca sie rodzinke.

U mnie zawsze taka farsa przed swietami byla odstawiania. 'Tatus' obiecywal ze sie zmieni itd. No ale sie nie zmienial. W koncu ktoregos roku przekonalam mame zeby sie wylala na te swieta, ja nie potrzebuje Wigili na pokaz i mnie sie krzywda nie stanie. No i po prostu nie obchodzilismy swiat zadnych.

Trzymaj sie i jestesmy z Toba. Mam nadzieje ze Wam sie uda!
Dokładnie.. Może za rok mu złożę życzenia jak będzie się sprawował. Jeszcze w sierpniu ma urodziny. Ale on też mi nie składa. Jedynie co mi złożył jak przyszłam ze świadectwem maturalnym. Do miesiąca będę mieć obronę i ciekawe co zrobi jak przyjdę obroniona

Ja nienawidzę świąt właśnie przez to.. Wszystko sztuczne na chwilę.

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ----------

Cytat:
Napisane przez krem_nugatowy Pokaż wiadomość
Uuu... w mojej rodzinie też dawno się świąt nie obchodziło. Starsze rodzeństwo wyjeżdża do teściów, mama do sióstr, a ja cieszę się ciszą i spokojem, i książkami z biblioteki. Na dzień taty zawsze wysyłam e-mailem życzenia. Na odpowiedź nie liczę. Mam takie poczucie, że jak mnie już ojciec spłodził, to niech nie zapomina, że ma córkę Poza tym wyobrażam sobie, że czuje się zmieszany i jest mi wtedy lepiej
Przypomniała mi się też anegdotka. Koleżanka pewnego razu pojechała na Woodstock, na którym zderzyła się (dosłownie) przez przypadek ze swoim ojcem, oczywiście zalanym po brzegi. Dialog wyglądał tak:
- Cześć tato!
- Dlaczego mówisz do mnie "tato"?
- Bo jestem twoją córką...
- Aha. A którą?
Warto dodać, że facet ma trzy córki, każdą z inną kobietą, bo dzieci chciało mu się robić, ale rezygnować z pijaństwa dla związku i rodziny to już niekoniecznie, więc i tak żyje sam.
straszne
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-16, 07:25   #4931
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Chodziłyśmy z mamą do centrum interwencji kryzysowych i przez sąd mu to załatwili. Ale on to przyspieszył sobie..

Mamie bardzo ciężko było iść do prawnika, w końcu się zdobyła, był już termin rozprawy, ale wycofała.. Mam nadzieję, że nie na marne.

---------- Dopisano o 23:11 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ----------


Dokładnie.. Może za rok mu złożę życzenia jak będzie się sprawował. Jeszcze w sierpniu ma urodziny. Ale on też mi nie składa. Jedynie co mi złożył jak przyszłam ze świadectwem maturalnym. Do miesiąca będę mieć obronę i ciekawe co zrobi jak przyjdę obroniona

Ja nienawidzę świąt właśnie przez to.. Wszystko sztuczne na chwilę.

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ----------


straszne
ja pamietam swoja obrone, a jeszcze mialam temat: wpływ alkoholizmu człowieka na rozwój dziecka w rodzinie.... dałam mu ojcu ( pisalam o sobie studium przypadku) to powiedział : ooo ksiazka o mnie!!!



moja mama kilka lat temu miala juz 3 rozprawu o rozwod ale przed sadem blagal ze sie zmieni itp i nie doszlo do rozwodu, po kilku miesiacach koszmar wracal jak bumerang...
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-16, 11:00   #4932
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
ja pamietam swoja obrone, a jeszcze mialam temat: wpływ alkoholizmu człowieka na rozwój dziecka w rodzinie.... dałam mu ojcu ( pisalam o sobie studium przypadku) to powiedział : ooo ksiazka o mnie!!!



moja mama kilka lat temu miala juz 3 rozprawu o rozwod ale przed sadem blagal ze sie zmieni itp i nie doszlo do rozwodu, po kilku miesiacach koszmar wracal jak bumerang...
Heh no wiadomo, że tak się będzie zachowywać przed sądem czy policją.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 15:32   #4933
Kociak_mrauu
Raczkowanie
 
Avatar Kociak_mrauu
 
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Podlasie :)
Wiadomości: 272
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez niut80 Pokaż wiadomość
Ja tylko napisałam jakie ja wyciągnęłam wnioski po przeczytaniu Twoich postów. Przepraszam, nie chciałam się wymądrzać. Twój facet, Twoje życie, Twój wybór. Tylko że to, co na początku tylko przeszkadza, po pewnym czasie zaczyna doprowadzać do szału. I właśnie z jego wadami musisz się nauczyc żyć, a one się dopiero ujawnią w pełnej krasie jak się partner poczuje pewny siebie, w siodle. "Bo co mi zrobisz? Odejdziesz? Nie bądź śmieszna. Kto inny by Cię chciał?" Taki z życia przykładzik, stare demony. Oczywiście to w obie strony działa. Inną kwestią jest konsekwentne tępienie pewnych zachowań, które w dłuższej perspektywie zniszczą każdy związek. I chyba z tym masz do czynienia.
Nie przepraszaj. Nie uważam, że się wymądrzasz. Masz racje. Były takie rzeczy, które na początku tylko mnie denerwowały, a teraz działają jak płachta na byka. Ogólnie stałam się bardziej nerwowa i strasznie wkurza mnie wszystko co zrobi nie tak :/ Ale z drugiej strony go kocham i chce, żeby nam się ułożyło, ale niestety nie wiem czy to możliwe :/ On nie chce się rozstawać, kocha mnie, ale nasze kłótnie doprowadzają mnie do szału :/

---------- Dopisano o 16:32 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
ja pamietam swoja obrone, a jeszcze mialam temat: wpływ alkoholizmu człowieka na rozwój dziecka w rodzinie.... dałam mu ojcu ( pisalam o sobie studium przypadku) to powiedział : ooo ksiazka o mnie!!!



moja mama kilka lat temu miala juz 3 rozprawu o rozwod ale przed sadem blagal ze sie zmieni itp i nie doszlo do rozwodu, po kilku miesiacach koszmar wracal jak bumerang...
Mój ojciec przed policją mówił, że on praktycznie nie pije i już nie będzie pił A później przez tydzień chlał..
__________________
Od 11.2012 nie prostuję włosów

Kociak_mrauu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 18:36   #4934
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Hey u mnie moja matka pije. A brat nadużywa alkoholu i ćpa. ;/ Ale w tym roku idę na studia i koniec mych mąk, dopiero wszystko wróci w wakacje, gdy będę musiała powrócić do domu rodzinnego.
Opowiedziałabym swoją historię, ale jest strasznie długa :P
Miło mi Was poznać, i szkoda, że musieliśmy żyć z takimi rodzicami.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 19:56   #4935
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Hey u mnie moja matka pije. A brat nadużywa alkoholu i ćpa. ;/ Ale w tym roku idę na studia i koniec mych mąk, dopiero wszystko wróci w wakacje, gdy będę musiała powrócić do domu rodzinnego.
Opowiedziałabym swoją historię, ale jest strasznie długa :P
Miło mi Was poznać, i szkoda, że musieliśmy żyć z takimi rodzicami.

Miło Cię poznać również.
Może opowiedzenie pomoże Ci się jakoś z tym uporać?

Szkoda, ale teraz jesteśmy dorośli i możemy sami decydować o swoim życiu
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:04   #4936
dastin
Zakorzenienie
 
Avatar dastin
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
Dot.: Dda

Wita się kolejna Dda

U mnie na szczęście nie było tak źle jak opisujecie i bardzo mi przykro, że musiałyście to wszystko przeżywać. Jednak u mnie wszystko wyszło dopiero teraz kiedy jestem dorosła. A raczej się nasiliło jeśli chodzi o mój stan psychiczny. Planuję zacząć pod tym kątem terapię ale w moim mieście nie ma dobrych terapeutów od współuzależnień. Myslicie, że zwykły psycholog tez pomoże?
dastin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:26   #4937
moolly
Raczkowanie
 
Avatar moolly
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 467
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez dastin Pokaż wiadomość
Wita się kolejna Dda

U mnie na szczęście nie było tak źle jak opisujecie i bardzo mi przykro, że musiałyście to wszystko przeżywać. Jednak u mnie wszystko wyszło dopiero teraz kiedy jestem dorosła. A raczej się nasiliło jeśli chodzi o mój stan psychiczny. Planuję zacząć pod tym kątem terapię ale w moim mieście nie ma dobrych terapeutów od współuzależnień. Myslicie, że zwykły psycholog tez pomoże?
Witam również
Ja chodzę do zwykłego psychologa w mojej przychodni i mi pomaga wiadomo, że nie ma takiego doświadczenia jak specjaliści w tych sprawach ale wole to niż nic
__________________
Kocham
staram się
http://s5.suwaczek.com/201202053438.png

Stressed depressed
But well dressed
moolly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:35   #4938
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Heh no wiadomo, że tak się będzie zachowywać przed sądem czy policją.


Cytat:
Napisane przez Kociak_mrauu Pokaż wiadomość
Nie przepraszaj. Nie uważam, że się wymądrzasz. Masz racje. Były takie rzeczy, które na początku tylko mnie denerwowały, a teraz działają jak płachta na byka. Ogólnie stałam się bardziej nerwowa i strasznie wkurza mnie wszystko co zrobi nie tak :/ Ale z drugiej strony go kocham i chce, żeby nam się ułożyło, ale niestety nie wiem czy to możliwe :/ On nie chce się rozstawać, kocha mnie, ale nasze kłótnie doprowadzają mnie do szału :/

---------- Dopisano o 16:32 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ----------



Mój ojciec przed policją mówił, że on praktycznie nie pije i już nie będzie pił A później przez tydzień chlał..
no tacy juz oni sa ...

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Hey u mnie moja matka pije. A brat nadużywa alkoholu i ćpa. ;/ Ale w tym roku idę na studia i koniec mych mąk, dopiero wszystko wróci w wakacje, gdy będę musiała powrócić do domu rodzinnego.
Opowiedziałabym swoją historię, ale jest strasznie długa :P
Miło mi Was poznać, i szkoda, że musieliśmy żyć z takimi rodzicami.

gadaj gadaj my chetnie posłuchamy
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:35   #4939
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Ja powiem Ci tak - ja nawet na terapeucie się przejechałam.
Więc lepiej poczytaj w necie o tym wszystkim.
Ja uważam, że psycholog nie jest od tego, szukaj psychoterapeuty, który ukończył szkołe 4-letnią psychoterapii albo chociaż nazywa się psychoterapeutą (nie terapeutą, bo terapeuta może być od wszystkiego, od uzależnień, od zaburzeń jedzenia...)
ja trafiłam na terapeutę uzależnień, który zrobił ze mnie królika doświadczalnego i wyrządził mi wiele zła. teraz szukanie terapeuty będzie dla mnie strasznie stresujące, bo wszędzie będę dopatrywać się jakichś błędów.

martula, ja mam 19 lat, moja mama pije odkąd pamiętam. jak miałam 5-6 lat to pamiętam jak latałam mamie po piwko na drugą stronę do sklepu, choć wiedziałam, że właśnie to ją zmienia. ale bałam się jej. a w szczególności jej opętania, tych wielkich oczu, złego wyrazu twarzy, manipulacji. biła. w szczególności brata, szpilkami po głowie, w sumie to za nic - a to szklankę zbił, a to coś popsuł... a ja na to patrzyłam i się bałam, ale i tak wołałam do niej, żeby przestała i płakałam, jak to dziecko. ale bałam się podejść i cokolwiek innego zrobić, bałam się, że przerzuci się na mnie. z początku lubiła pić w towarzystwie a potem dopijać z ojcem, a jak ojciec wymiękał, to wypiła aż nie opróżniła wszystkiego. oszukiwała. ojciec wyszedł do toalety, ona wypiła jego drinka i robiła z niego idiotę, że niby wypił. na uroczystościach goście pili pół na pół wodę z wódką. ojciec chodził do pracy, nie wiedział, że żona go oszukuje, że podczas jego nieobecności ona zalewa się w trupa, a dzieci biegają, albo są przetrzymywane w domu, żeby tylko nie powiedziały nikomu, nie wygadały się. pamiętam jak raz wujek przyjechał. z racji tego, że brat był starszy, to kazała mu skłamać, że ona śpi i pogadać z wujkiem, ja ucieszyłam się na tą wizytę, chciałam pobiec i się przywitać, ale mi zabroniła. było mi smutno.......
zawsze była przemoc fizyczna, również psychiczna.
manipulowała nami. groziła domem dziecka, mówiła, że jest tam gorzej niż w domu. że my mamy dobrze, że jak człowiek się kłóci, to kocha.
od zawsze słyszałam, że jestem dzi, su, pi, poje, gnoj, itp.
zawsze mnie to bolało. pamiętam różne sceny z dzieciństwa, np. takie, że ojciec kłócił się z matką w środku nocy, i uciekał z domu jak tchórz, zostawiał swoje małe dzieci z potworem. ja zawsze wyglądałam przez okno. chciałam być zawsze z nim. więc pewnego razu się zbuntowałam, powiedziałam, że ja też chcę iść z nim, że nie chcę tam zostawać. matka mnie zwyzywała, ojciec nie poszedł. w sumie chyba wolałabym, żeby wziął wtedy mnie, brata i się wyprowadził, wziął rozwód. ale tak nie zrobił. i musiałam codziennie przechodzić to samo piekło. miałam problemy zdrowotne, problemy z sercem, brzuchem, nerwica. czekałam aż ukończę 18 lat, zdam maturę i zwrócę się o pomoc. nie wiedziałam gdzie szukać, trafiłam na terapeutę od uzależnień, pomógł mi napisać wniosek o przymusowe leczenie matki i doszło do sprawy sądowej, podczas której matka obiecała, że pójdzie na terapię. teraz chodzi na terapię, ale nic to nie daje, na spotkania chodzi raz w miesiącu. dostała kuratora, a jeszcze ani razu się nie zjawił. jest coraz gorzej. coraz większe długi... matka zawsze jeden dzień miała "odpoczynku" od alkoholu - niedzielę. w zeszłą niedzielę się napiła. a jak była na chorobowym, 2 tygodnie czy 3, to nie była trzeźwa ani jednej minuty.... wzywałam Policję, ale kończy się na tym, że mówią, że nie mogą nic zrobić, że mają ograniczone prawa, a jak odpowiem, że "musimy się pozabijać, to wtedy dopiero coś zrobicie" to chcą MNIE brać do aresztu. ale taka prawda, jestem bezradna, Policja nie może nic zrobić, ja tym bardziej... Nawet Sąd nic nie może zrobić, jak widać...
Chodziłam do tego terapeuty wspomnianego przez jakieś 9 miesięcy po czym usłyszałam, że on mi nie może pomóc, jeśli chcę dla siebie pomocy, to mam wybrać się na grupową, a wcześniej mówił mi, że grupowa jest dla osób, które już są samodzielne, nieuzależnione od rodziców. Póki co z rodzicami mieszkam, zostałam z problemem sama... Ale w tym roku zaczynam studia, więc za 3 miesiące się od tego uwolnię. Na wakacje trzeba będzie wracać, ale mam nadzieję, że jakoś to wytrwam. A po studiach już nigdy więcej nie zamieszkam w tym chorym domu. To tak w skrócie.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:42   #4940
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

ja swoja historie długasna opisywalam jakies 2 lata temu

---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:36 ----------

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Ja powiem Ci tak - ja nawet na terapeucie się przejechałam.
Więc lepiej poczytaj w necie o tym wszystkim.
Ja uważam, że psycholog nie jest od tego, szukaj psychoterapeuty, który ukończył szkołe 4-letnią psychoterapii albo chociaż nazywa się psychoterapeutą (nie terapeutą, bo terapeuta może być od wszystkiego, od uzależnień, od zaburzeń jedzenia...)
ja trafiłam na terapeutę uzależnień, który zrobił ze mnie królika doświadczalnego i wyrządził mi wiele zła. teraz szukanie terapeuty będzie dla mnie strasznie stresujące, bo wszędzie będę dopatrywać się jakichś błędów.

martula, ja mam 19 lat, moja mama pije odkąd pamiętam. jak miałam 5-6 lat to pamiętam jak latałam mamie po piwko na drugą stronę do sklepu, choć wiedziałam, że właśnie to ją zmienia. ale bałam się jej. a w szczególności jej opętania, tych wielkich oczu, złego wyrazu twarzy, manipulacji. biła. w szczególności brata, szpilkami po głowie, w sumie to za nic - a to szklankę zbił, a to coś popsuł... a ja na to patrzyłam i się bałam, ale i tak wołałam do niej, żeby przestała i płakałam, jak to dziecko. ale bałam się podejść i cokolwiek innego zrobić, bałam się, że przerzuci się na mnie. z początku lubiła pić w towarzystwie a potem dopijać z ojcem, a jak ojciec wymiękał, to wypiła aż nie opróżniła wszystkiego. oszukiwała. ojciec wyszedł do toalety, ona wypiła jego drinka i robiła z niego idiotę, że niby wypił. na uroczystościach goście pili pół na pół wodę z wódką. ojciec chodził do pracy, nie wiedział, że żona go oszukuje, że podczas jego nieobecności ona zalewa się w trupa, a dzieci biegają, albo są przetrzymywane w domu, żeby tylko nie powiedziały nikomu, nie wygadały się. pamiętam jak raz wujek przyjechał. z racji tego, że brat był starszy, to kazała mu skłamać, że ona śpi i pogadać z wujkiem, ja ucieszyłam się na tą wizytę, chciałam pobiec i się przywitać, ale mi zabroniła. było mi smutno.......
zawsze była przemoc fizyczna, również psychiczna.
manipulowała nami. groziła domem dziecka, mówiła, że jest tam gorzej niż w domu. że my mamy dobrze, że jak człowiek się kłóci, to kocha.
od zawsze słyszałam, że jestem dzi, su, pi, poje, gnoj, itp.
zawsze mnie to bolało. pamiętam różne sceny z dzieciństwa, np. takie, że ojciec kłócił się z matką w środku nocy, i uciekał z domu jak tchórz, zostawiał swoje małe dzieci z potworem. ja zawsze wyglądałam przez okno. chciałam być zawsze z nim. więc pewnego razu się zbuntowałam, powiedziałam, że ja też chcę iść z nim, że nie chcę tam zostawać. matka mnie zwyzywała, ojciec nie poszedł. w sumie chyba wolałabym, żeby wziął wtedy mnie, brata i się wyprowadził, wziął rozwód. ale tak nie zrobił. i musiałam codziennie przechodzić to samo piekło. miałam problemy zdrowotne, problemy z sercem, brzuchem, nerwica. czekałam aż ukończę 18 lat, zdam maturę i zwrócę się o pomoc. nie wiedziałam gdzie szukać, trafiłam na terapeutę od uzależnień, pomógł mi napisać wniosek o przymusowe leczenie matki i doszło do sprawy sądowej, podczas której matka obiecała, że pójdzie na terapię. teraz chodzi na terapię, ale nic to nie daje, na spotkania chodzi raz w miesiącu. dostała kuratora, a jeszcze ani razu się nie zjawił. jest coraz gorzej. coraz większe długi... matka zawsze jeden dzień miała "odpoczynku" od alkoholu - niedzielę. w zeszłą niedzielę się napiła. a jak była na chorobowym, 2 tygodnie czy 3, to nie była trzeźwa ani jednej minuty.... wzywałam Policję, ale kończy się na tym, że mówią, że nie mogą nic zrobić, że mają ograniczone prawa, a jak odpowiem, że "musimy się pozabijać, to wtedy dopiero coś zrobicie" to chcą MNIE brać do aresztu. ale taka prawda, jestem bezradna, Policja nie może nic zrobić, ja tym bardziej... Nawet Sąd nic nie może zrobić, jak widać...
Chodziłam do tego terapeuty wspomnianego przez jakieś 9 miesięcy po czym usłyszałam, że on mi nie może pomóc, jeśli chcę dla siebie pomocy, to mam wybrać się na grupową, a wcześniej mówił mi, że grupowa jest dla osób, które już są samodzielne, nieuzależnione od rodziców. Póki co z rodzicami mieszkam, zostałam z problemem sama... Ale w tym roku zaczynam studia, więc za 3 miesiące się od tego uwolnię. Na wakacje trzeba będzie wracać, ale mam nadzieję, że jakoś to wytrwam. A po studiach już nigdy więcej nie zamieszkam w tym chorym domu. To tak w skrócie.

biedna u mnie pije ojciec
teraz mam 25 lat i w tamtym roku wyszlam za maz, ale tez ucieklam z domu na studia, do innego miasta i wtedy odzyłam
ale to nigdy nie mija, ten lek itp, mieszkalam tam a dzwonilam do mamy czy w domu jest ok i plakalam nocami ze ja zostawilam

to sie chyba nigdy nie ustatkuje
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:45   #4941
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Cytat:
ale to nigdy nie mija, ten lek itp, mieszkalam tam a dzwonilam do mamy czy w domu jest ok i plakalam nocami ze ja zostawilam
nie strasz... pewnie będę mieć podobnie. ale nie chcę, zamierzam od razu jak zacznę studia iść na terapię. pamiętam jak wyjechałam na dwa dni z domu, do innego miasta, już pierwszej nocy zadzwoniłam do ojca i pytałam, jak tam sytuacja. teraz się martwię dodatkowo o to, czy będę mieć za co żyć, skoro długi są coraz większe. pewnie będę nie tylko wydzwaniać, a sprawdzać ich konta, czy aby na pewno ojciec pilnuje płatności.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:48   #4942
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

no to nie jest takie łatwe... jak sie wyjedzie to nie znaczy ze sie odetnie wszystkie sznurki od domu, ale jest o niebo lepiej bo sie tego nie widzi
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:49   #4943
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

a mi się wydaje, że jest gorzej, jak się tego nie widzi. nie wiesz, co się tam dzieje, nie możesz zareagować, wiesz... chodzi mi o kontrolowanie sytuacji. tak to możesz zadzwonić choćby na Policję, a na odległość nic nie zrobisz.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 20:53   #4944
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

tak, mozesz cos zrobic to prawda, ale mnie to psychicznie juz tak rozwalalo ze nie moglam ani godziny wysiedziec w domu spokojnie, nie spalam, mialam nerwice, w anoreksje wpadlam, bylam w szpitalu......

musialam uciekac z domu bo bym zwariowala
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:01   #4945
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

no ja tak samo... już odliczam dni do studiów. 2 miesiące temu już myślałam, że nie dam rady, ale jeszcze jakoś się męczę i daję radę jakoś nie zwariować. w końcu tyle lat w tym się żyło... ale jak już się człowiek uświadomi, że to nie w nim problem, a w domu, z powodu alkoholu, to coraz trudniej się funkcjonuje, wszystko sypie się jak domek z kart. wyszłaś z nerwicy? mnie niestety nadal męczy, choć kiedyś było gorzej (bo to + okres dojrzewania = katastrofa), wędrowałam od szpitala do szpitala. ale i tak denerwuje mnie to, że gdy tylko jest powód do stresu, to stresuję się bardziej niż powinnam. ale i tak dziwię się, że jakoś wytrzymuję bez tabletek. i tego się będę trzymać. bo to nie we mnie jest problem. ja chciałabym się tylko uporać z tym swoim dzieciństwem, złymi wspomnieniami i żyć w końcu swoim życiem... a nie ciągle z obawami o rodziców.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:02   #4946
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
a mi się wydaje, że jest gorzej, jak się tego nie widzi. nie wiesz, co się tam dzieje, nie możesz zareagować, wiesz... chodzi mi o kontrolowanie sytuacji. tak to możesz zadzwonić choćby na Policję, a na odległość nic nie zrobisz.
Tylko my, dzieci nie jesteśmy od tego, żeby kontrolować sytuację.
Nasz błąd polega na tym, że właśnie staramy się różnym rzeczom zapobiegać, martwimy się o: rachunki, rodziców, rodzeństwo, czy będzie co do garnka włożyć... ale zapominamy o sobie.

Najlepiej się powoli, krok po kroku z tego wyplątywać, z tej chęci aby wiedzieć wszystko co dzieje się w domu, bo po pierwsze: Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, choć bardzo, bardzo by się chciało.
To nasi rodzice muszą chcieć się zmienić, a my nie mamy na to żadnego wpływu.

Wiem, że trudno to zrozumieć i zaakceptować, ale takie są fakty.
Faktem jest też to, że każdy z nas potrzebuje ciszy, spokoju, wsparcia od innych osób, a nie wiecznego zamartwiania się o innych, które prowadzi do stanów lękowych, obniżonych nastrojów itp.

Dlatego wyjazd na studia to dobra decyzja i krok w dobrą stronę. Trzymam kciuki.
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:08   #4947
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Cytat:
czy będzie co do garnka włożyć... ale zapominamy o sobie.
to prawda, pamiętam jak miałam 11 lat i rodzice nas zaangażowali w to, by zbierać puszki, no wiecie ze śmieci, z ulicy... na chleb nie było, a na wódkę zawsze. i ja byłam dzieckiem, zbierałam na tą wódkę, a matka nigdy nie dotknęła żadnej puszki prócz tych, co sobie kupowała (zaczynała od piwa, pewnie jak większość alkoholików).

A może wiecie coś na taki temat: Jak moi rodzice mają długi, ojciec wziął kredyt i jest coraz gorzej, nie spłaca w terminie, rosną odsetki, w tym miesiącu musi już zapłacić aż 6000zł, co jest niemożliwe, bo zarabiamy o wiele mniej, skoro wychodzi mniej więcej 1500zł na 3 osoby, a jeszcze brat żeruje na nich, nie uczy się, nie pracuje, więc wychodzi jakieś mniej niż 400zł na osobę. ojciec dorabia, ale to nie przynosi jakichś większych zysków. ale do sedna - czy ja mogę odziedziczyć te długi po nich kiedyś? nie chcę do końca życia mieć przez nich przechlapane...
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:11   #4948
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
no ja tak samo... już odliczam dni do studiów. 2 miesiące temu już myślałam, że nie dam rady, ale jeszcze jakoś się męczę i daję radę jakoś nie zwariować. w końcu tyle lat w tym się żyło... ale jak już się człowiek uświadomi, że to nie w nim problem, a w domu, z powodu alkoholu, to coraz trudniej się funkcjonuje, wszystko sypie się jak domek z kart. wyszłaś z nerwicy? mnie niestety nadal męczy, choć kiedyś było gorzej (bo to + okres dojrzewania = katastrofa), wędrowałam od szpitala do szpitala. ale i tak denerwuje mnie to, że gdy tylko jest powód do stresu, to stresuję się bardziej niż powinnam. ale i tak dziwię się, że jakoś wytrzymuję bez tabletek. i tego się będę trzymać. bo to nie we mnie jest problem. ja chciałabym się tylko uporać z tym swoim dzieciństwem, złymi wspomnieniami i żyć w końcu swoim życiem... a nie ciągle z obawami o rodziców.

nerwice mam dalej, i pewnie bede juz ja miala do konca, widze piwo u meza i juz mam swiatelko w mozgu - alkohol to zło

ale walcze z tym...

kiedys bylo bardzo zle, mieszkalam wlasnie na studiach z chlopakiem moim ktory bardzo duzo pil, myslalam ze go zmienie itp, i 3 lata sie meczylam z nim... podobno dzieci alkoholikow bardzo czesto wybieraja soebie takich partnerów...

ale na szczescie (on)!! mnie zostawil i ulozylam sobie zycie z obecnym mezem

---------- Dopisano o 22:11 ---------- Poprzedni post napisano o 22:08 ----------

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
to prawda, pamiętam jak miałam 11 lat i rodzice nas zaangażowali w to, by zbierać puszki, no wiecie ze śmieci, z ulicy... na chleb nie było, a na wódkę zawsze. i ja byłam dzieckiem, zbierałam na tą wódkę, a matka nigdy nie dotknęła żadnej puszki prócz tych, co sobie kupowała (zaczynała od piwa, pewnie jak większość alkoholików).

A może wiecie coś na taki temat: Jak moi rodzice mają długi, ojciec wziął kredyt i jest coraz gorzej, nie spłaca w terminie, rosną odsetki, w tym miesiącu musi już zapłacić aż 6000zł, co jest niemożliwe, bo zarabiamy o wiele mniej, skoro wychodzi mniej więcej 1500zł na 3 osoby, a jeszcze brat żeruje na nich, nie uczy się, nie pracuje, więc wychodzi jakieś mniej niż 400zł na osobę. ojciec dorabia, ale to nie przynosi jakichś większych zysków. ale do sedna - czy ja mogę odziedziczyć te długi po nich kiedyś? nie chcę do końca życia mieć przez nich przechlapane...
dokładnie tak, przejda one na dzieci. Ale masz wybór- jak umra to trzeba notarialnie podpisac oswiadczenie ze zrzekasz sie ccalego spadku po nich, i Cie to ominie

my tak zrobimy z rodzicamy meza, bo tez pija na potege i maja długi
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:12   #4949
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

paula, ale mi mnie przypominasz, ja byłam 5 lat z takim, co narkotyki, alkohol to chleb powszedni. też myślałam, że za moją sprawką się zmieni. ale nie zmienił się. 5 lat zmarnowanych... a przypominam, że mam 19 a to było 2 lata temu. więc praktycznie najlepsze lata swojego życia poświęciłam mu. teraz jestem sama. i niech póki co tak zostanie...
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-17, 21:21   #4950
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

heh no to faktycznie podobnie
ja teraz odliczam dni do soboty
moj mezul przyjezdza po mnie, tzw najpierw jedziemy na tydzien nad morze a potem jade z nim do holandii ( on od marca juz tam siedzi)
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.