Dda - Strona 25 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2006-12-17, 13:25   #721
Kasia.234
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 921
Dot.: Dda

koKOro, _Biedronka_ - dziękuję bardzo
Kasia.234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-20, 11:24   #722
musicman
Zadomowienie
 
Avatar musicman
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez PopiołyFeniksa Pokaż wiadomość
kroofk@, przez łzy czytam to, co piszesz Mnie ojciec uderzył kilka razy tylko na trzeźwo, ale pamiętam aż za dobrze uczucie zagrożenia, bezbronności, koszmarnego strachu. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby chciał mnie uderzyć po pijanemu. Całym sercem Ci współczuję
Próbowałyście z Mamą zgłosić sprawę na policję? Może to by pomogło...Sam fakt, że ktoś pije, to nie przestępstwo, ale wyrządzanie fizycznej krzywdy rodzinie podpada już pod paragraf.

Ostatnio zaczęłam się zwierzać przyjaciołom z tego, co dzieje się u mnie w domu. Próbuję przełamać wstyd. W końcu- to nie ja piję, nie mam się czego wstydzić. Nie jestem w niczym gorsza od dzieci niealkoholików.

Cholernie ciężko jest "wychowywać" siebie od nowa, na silną, pewną siebie osobę. Wciąż mam tendencję do wycofywania się, do zajmowania pozycji obserwatora raczej niż uczestnika (choć w głębi duszy wiem, że jestem typem bardzo towarzyskim).

Walka o siebie oznacza walke z rodziną. Nie chcę zostawać w domu, gdy on jest pijany, odcinam się od nich= jestem czarną owcą. A moim zdaniem oni spędzając z nim czas i podporządkowywując się mu, gdy jest narąbany, tylko wspierają jego chorobę. Bo on czuje, że to co robi nie może być tak złe, skoro rodzina się aż tak nim zajmuje.

Dziewczyny,mam do Was pytanie: czy u Was w domu rozmawia się o problemie, gdy alkoholik jest trzeźwy? U mnie to temat tabu, tzn mama i babcia z nim rozmawiają, ale ja nie umiem. Onieśmiela mnie.

anamnezis, zdradzisz co to dokładnie za książka? Masz może e-booka?
No własnie ta pozycja obserwatora, często nie umiem inaczej mimo ze muszę np w pracy zachowywac się zupełnie odwrotnie...
No i ten jakiś smutek pod skórą ...zawsze jest jeszcze coś taka jakaś pamięć organizmu, że jest nie tylko to co teraz ale jeszcze coś smutnego głeboko i zawsze...
A jestem po 2 latach terapii, jest dużo lepiej
Ciekawe czy to minie?
musicman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-20, 12:05   #723
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Cytat:
Napisane przez musicman Pokaż wiadomość
A jestem po 2 latach terapii, jest dużo lepiej
Ciekawe czy to minie?
mozesz cos napisac o terapii, jak mniej wiecej wyglada, ile razy w miesiacu chodzisz, co Ci daje?

ja chodze od marca

Cytat:
Napisane przez Kasia.234 Pokaż wiadomość
koKOro, _Biedronka_ - dziękuję bardzo
prosze
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2007-01-05 o 16:23 Powód: Post pod postem.
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-20, 12:45   #724
musicman
Zadomowienie
 
Avatar musicman
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
mozesz cos napisac o terapii, jak mniej wiecej wyglada, ile razy w miesiacu chodzisz, co Ci daje?

ja chodze od marca
Jasne że mogę.
No więc najpierw zaczęłam od grupowej ale nic szczególnego z niej nie wyniosłam, bo po pierwsze była prowadzona przez osobę przyuczoną tzn. byłą alkoholiczkę, która miała swoje poglądy i dość dziwne przekonania -a ja jestem raczej wymagająca, a po drugie ja nie umiem się przebijać i mówić tak jeden przez drugiego , dlatego w sumie siedziałam tam w kącie i słuchałam innych..
i byłam zdziwiona ze dda tak umieją walczyć o swoje, skupiać na sobie uwagę innych . ja tak nie umiem. Długo obserwuję mimo że tak jak ktoś powiedział mam towarzyską naturę , dużo pomysłów utd.
Ale chodziłam do końca czyli jakieś 3 miechy.
A potem wzięłam się za siebie na serio bo w tym czasie życie jakoś straszenie mi dopiekło i nie wiedziałam co mam dalej ze sobą począć. Skończyłam studia, miałam przed sobą początek dość trudnej pracy zawodowej , byłam w zwiazku który tylko mnie dołował, wróciłam do mieszkania mamy i myślałam że zostanę starą panną i takie tam...no dół totalny, tylko płakałam i się złościłam.
No i poszłam do terapeuty poleconego mi przez znajomą panią psycholog. I chodzę juz 2 lata, najpierw co tydzień z przerwami na wakacje, święta , ferie i wolne dni a tera co 2 tygodnie, bo mój terapeuta ma gabinet w innym mieście i muszę dojeżdżać.
Szło wolno..a ja jestem niecierpliwa i chciałabym już, natychmiast... ale wiedziałam , że to mądry koleś, niczego nigdy mi nie narzucał, tylko pytał i pokazywał. Nie miałam natomiast takiego problemu jak większość, że jak już coś zaczęło się dziać to ucieczka. Ja bardzo chciałam coś zmienić bo już nie dawałam rady.
Bilans jest taki:
dziś lepiej siebie rozumiem, mniej się wstydzę, zobaczyłam że nie jestem nienormalna, i wiele rzeczy udało mi się zmienić takich namacalnych: wyszłam z toksycznego związku i dziś jestem zaręczona z moim ukochanym , mieszkamy razem i wijemy sobie gniazdko... Miewam dołki większe i mniejsze i jeszcze chodzę na terapię, ale zmieniła się jakość mojego życia. Nie wiem czy o dzięki terapii czy to zbiegi okoliczności , ale terapię polecam serdecznie wszystkim
Ale się rozpisałam...
Nie ma się czego bać , bo może być tylko lepiej , choć oczywiście nie od razu, wiele łez wylałam , ale kiedyś płakałam codziennie..
musicman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-20, 13:26   #725
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

musicman z ta byla alkoholiczka to jakis przypal, co oni sobie mysleli.
Ja chcialabym sprobowac na takiej terapii grupowej, ale u mnie w poradni nie ma. Ostatnio jednak uczestnicze w takich zajeciach uczacych lepszej komunikacji, i wlasnie poznalam tam dzieci alkoholikow. Bardzo fajni ludzie, bardzo fajnie spedzony czas, kupa smiechu. Choc oczywiscie bolu i ciszy tez...

fajne to co piszesz: zobaczylam, ze nie jestem nienormalna. To jest wlasnie to, mozna przestac wreszcie sie zadreczac i obrzucac blotem. Mnie to przynioslo ulge, zrozumialam ze pewne zachowania z czegos wynikaja, a wczesniej czulam sie jak alien (predator )

"wiele łez wylałam , ale kiedyś płakałam codziennie.." z ta chyba roznica, ze tym razem wiedzialas czemu placzesz. Czesto zdarza sie tak, ze placzemy i zloscimy sie nie adekwatnie do sytuacji.Gdy "zbijemy szklanke" wywalamy z siebie to co wczesniej zamrozilysmy, zlosc i bol w stosunku do rodzicow.

Ja chcialabym nauczuc sie szczerego optymizmu, bo niby sie staram, ale taki troche na pozor nie dziala na podswiadomosc . Wiele razy dostaje ladnie po tylku od zycia, ostatnio czuje sie jak w zlym snie...

Ogolnie na pewno tez duzo daje wyprowadzenie sie z domu, mnie sie to na razie nie udalo. Ale marze o tym spokoju, braku leku i sztywnosci.

Od czasow terapii jestem innym czlowiekiem, coraz wiecej rozumiem, nie kopie tak dolkow pod soba, a do tego ktos mnie rozumie

kroofka jak tam trenujesz makijaze?
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-23, 23:02   #726
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Nefre pozwol ze Cie zacytuje, bo czytajac Twoje posty czuje jakbym czytala o sobie samej..

Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
Jestem DDA Próbowałam nie dopuszczac do siebie tej myśli, ale jednak musiałam kiedyś się przełamać i to stwierdzić. Pije ojciec. Od zawsze. Nie znędzia się nade mną i nad mamą fizycznie, ale psychicznie. To jest gorsze od znęcania się fizycznego . Czuję, że coś we mnie umarło. Niestety... ja już nie kocham tego człowieka. Nie żywię do niego żadnych pozytywnych uczuć, nie potrafię przebywać w jego obecności, nie potrafię słyszeć jego głosu, nie potrafię słyszeć jego oddechu.

Nie wiem co to znaczy pójść z ojcem na spacer, porozmawiać na ważne tematy, nie wiem co to znaczy usłyszane słowo "kocham Cię córeczko" z ust ojca. Zawsze na pierwszym miejscu stał alkohol.

Boję się każdego kolejnego dnia, nie wiem co on przyniesie. Mam straszna nerwicę - nie spie po nocach, mam niekontrolowane wybuchy płaczu. Nie umiem poradzić sobie z tą sytuacją. To mnie przerasta, odechciewa mi się żyć, bo co to za życie, które przynosi tylko cierpienie? Najlepsze jest to, że ojeciec uważa, że jest wspaniały, wszystko go uwielbiają i wszystko jest O.K a wcale tak nie jest. Mam dosyć, serdecznie dosyć. Chciałabym zasnąc i się nie obudzić, chciałabym zniknąć z tego świata. Ja po prostu nie mam siły, wewnętrzna pustka...
Zaczne moze od tego, ze moj ojciec pracuje, pije po pracy z kolegami, pije po powrocie do domu sam.. on juz chyba wie, ze tego nie kontroluje, ze musi.. chociaz gdy jest trzezwy i mama probuje z nim o tym rozmawiac wysmiewa ja i strasznie sie denerwuje. Uwaza sie za dobrego ojca bo pracuje, zarabia, nie robi nam krzywdy fizycznie.. ale ja mam tak zaawansowana nerwice ze jeszcze m-c temu nie moglam wstac rano z lozka. Okropny lek, bol zoladka, glowy.. Musialam podjac leczenie. Inaczej wykonczylabym sie we wlasnym lozku na oczach mamy. Ojca oczywiscie zupelnie nie obchodzi, co sie ze mna dzieje. Po ponad miesiacu brania lekow antydepresyjnych jest w koncu troche lepiej. Stanelam na nogi, staram sie nadrobic zaleglosci na uczelni, przebywac miedzy ludzmi, zwalczac ten nieuzasadniony lek. Wierze, ze Tobie tez sie uda! Ale wydaje mi sie, ze bez pomocy lekarza i lekow to bedzie bardzo trudne. Ja zylam w tym strachu, poczuciu beznadziejnosci odkad pamietam, na dodatek zupelnie sama. Nie mam rodzenstwa, przyjaciolki, TZ. Na szczescie mam mame, gdyby nie ona.. Musimy byc silne!! Sciskam Cie bardzo mocno!! Tez nielubie swiat, ale mam nadzieje ze szybko minal i wraz z nim caly ten przygnebiajacy (swiateczny) nastroj
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 07:08   #727
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

nov@ - dziękuję za słowa otuchy ale nie wiem czy one cos dadzą. Ja naprawde czuję, że coś złego się ze mną dzieje, cos we mnie umeira. Coraz częśćiej chodzą mi myśli samobójcze po głowie... TŻ nie zdaje sobie chyba sprawy, że to jest tak poważne - nie chcę go martwić.

Dzisiejszy dzien jest najgroszym dniem w tym roku - nie chcę Wigili, nie chcę łamania opłatkiem. Ja odwołuję Święta, skreślam z kalendarza, teleportuję się i w ogóle. Z rana humor już nie ten...
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-12-24, 09:39   #728
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez mimi44 Pokaż wiadomość
My juz kolejny rok spędzami wigilie sami .Niestety niepijąca rodzina nie znaczy lepsza,np.w tym roku teściowa nas nawet nie zaprosiła( i tak byś my nie pojechali),a latem jak wnuczka kończyła dwa latka to nawet nie zadzwoniła złożyc zyczenia Cóż brak mi słów,tylko tyle.......
U mnie praktycznie cała rodzina od strony ojca (wraz z nim) to rodzina tylko na zdjęciu czy na papierku. Niektórych z nich już parę lat nie widziałam. Urodziły się tam dzieciaki, których nie widziałam. Ja się nie pcham tam gdzie mnie nie chcą. A prosić się o znajomość z nimi i o utrzymywanie kontaktów nie będę. Nie chcą, to nie.
Mnie chrzestna nie raczyła samych życzeń złożyć, kiedy kończyłam osiemnaście lat, choć była proszona na "imprezę".
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
kroofka jak tam trenujesz makijaze?
To nie o to chodzi. Wiem, że z obietnicy znów nic nie wyszło, ale tym razem chciałam się odciąć od obecnej sytuacji w domu; nie chciałam jeszcze dodatkowo o niej myśleć. Wiem, że to mnie nie powinno tłumaczyć, przepraszam.
Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
nov@ - dziękuję za słowa otuchy ale nie wiem czy one cos dadzą. Ja naprawde czuję, że coś złego się ze mną dzieje, cos we mnie umeira. Coraz częśćiej chodzą mi myśli samobójcze po głowie... TŻ nie zdaje sobie chyba sprawy, że to jest tak poważne - nie chcę go martwić.

Dzisiejszy dzien jest najgroszym dniem w tym roku - nie chcę Wigili, nie chcę łamania opłatkiem. Ja odwołuję Święta, skreślam z kalendarza, teleportuję się i w ogóle. Z rana humor już nie ten...
Nov@, proszę Cię, nie myśl tak. Zacytuję Ci KoKOro:
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
JA PROTESTUJĘ !!!

ja kiedyś mialam taki dziwny czas w swoim zyciu kiedy temat samobojstwa byl mi bliski. Na szczescie pewnego dnia jechalam autobusem na basen i z okna widac bylo piekny zachod slonca (wielkie, czerwoniaste slonce zajmowalo chyba pol obrazu). Tak mnie to zachwycilo, ze pomyslalam co moglabym stracic na wlasne zyczenie. Przeciez nie wiemy co Nas czeka za chwile, nie warto sobie odbierac tej szansy bo ktos okazal sie taki - tu brakuje mi slow, bo ciezko to dobrze okreslic.
Czasem kiedy widze, ze ktos sie do mnie usmiecha, czy darzy sympatia wiem, ze warto zyc. Warto zyc takze dla pieknej zieleni drzew czy spiewu ptakow...
Fakt, zycie kopie mocno po tylku w wielu dziedzinach. Nie raz az mi sie to wydaje takie nierzeczywiste. Ile mozna...
Ale chec zycia zawsze powinna byc silniejsza. Mamy je jedno i mimo, ze wiele zostalo Nam odebrane, wiele tez zalezy od Nas samych
Ja też tych świąt nie chcę.
Do wczoraj pił, zapewne dziś też, może nie z taką siłą jak wcześniej. To się okaże.
Ale wiem jedno - Wigilii nie ma dla mnie. Dzielić się opłatkiem i jeść kolacji z nim nie będę.
Wiem, że z końcem numeru 2006 zakończy się jeden z najgorszych roków (nie wiem jakiej formy gramatycznej użyć, więc wpisałam tę) w moim życiu.

Poza tym chciałam Wam dziewczynki złożyć najserdeczniejsze życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT, oby jakoś nam się to wszystko ułożyło.
Wielkie buziaki dla Was .
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 10:19   #729
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kroofk@ Pokaż wiadomość
To nie o to chodzi. Wiem, że z obietnicy znów nic nie wyszło, ale tym razem chciałam się odciąć od obecnej sytuacji w domu; nie chciałam jeszcze dodatkowo o niej myśleć. Wiem, że to mnie nie powinno tłumaczyć, przepraszam.
eee mnie tez nie o Twoja obietnice, tylko to, ze przegladajac forum makijaze natknelam sie na Ciebie, co bylo bardzo inspirujace dla mnie. Chcialabym sie nauczyc dobrego makijazu, ale czuje, ze mam dwie lewe rece. Chociaz zamierzam sie uprzec i trenowac

nefre nie skazuj sie na to. Masz prawo o siebie zadbac, zatroszczyc sie. Sproboj moze terapii lub tak, jak nov@ chociaz leczenia sie depresji.

Czasem mam wrazenie, ze my DDA nie bierzemy pod uwage zadnego pomagania samym sobie. W jakims sensie nie umiemy sie o siebie troszczyc, bo zawsze to my martwilysmy sie o pijacego rodzica, albo niepijaca mame. I gdzie tu jeszcze miejsce na martiwenie sie o samych siebie?

tak samo wyslalybysmy pijacego rodzica na leczenie, chcialybysmy, zeby np. niepijaca mama tez poszla po pomoc zeby bylo Jej latwiej. A my? Jestesmy swiadome przeciez, jak to wszystko na Nas wplywa, nie mamy sily itp. Ale nie myslimy o pomocy dla siebie. Dlaczego? Czy niezaslugujemy na nia? A moze nauczono Nas troszczyc sie o wszystkich tylko nie o Nas same?

Dziewczynki Drogie jesli chcemy dobrze pomagac innym musimy pomoc najpierw sobie. Poza tym jestesmy godne tego zeby o siebie dbac. W tym nie ma nic zlego. Troszczmy sie o siebie. OK, oni sie nie troszcza, ale zamiast za wszystko sie ganic pochwalmy sama siebie za cos, poglaszczmy sie po glowie gdy Nam zle. ZADBAJMY O SIEBIE
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 10:48   #730
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
eee mnie tez nie o Twoja obietnice, tylko to, ze przegladajac forum makijaze natknelam sie na Ciebie, co bylo bardzo inspirujace dla mnie. Chcialabym sie nauczyc dobrego makijazu, ale czuje, ze mam dwie lewe rece. Chociaz zamierzam sie uprzec i trenowac
KoKOro może spróbuj najprostszym makijażem, dziewczyny Ci doradzą i wtedy dojdziesz do wprawy. Niejedna tak tam zaczynała. A teraz?? Śmigają tak, że nam oczy bledną.
Ja dzięki Nim nauczyłam się lepiej malować (nie twierdzę, że idealnie) i mieć lepsze wyczucie w doborze i w tym co jak wygląda mimo tego, że ja siebie tam nie pokazuję. Może kiedyś....

Acka
aliszja.p
Allen15
Anamnezis
-angel-
annagaj
Annyah
Apiska
asiorro
asia_z
Audacieux
ave_girl
_Biedronka_
Buena Dzidzia
ChemicalRomance
cookie
daigee
dda
dioska
Divine18
dominisia21
doduŚ
Edycia15
ending
familiar_feeling
FrAnKy_PuNky
glamkitten
Greenpeace
hecate
Ines-ka
joan
judyta96
justme
justyna_dt
kasia20a
Kasia.234
KATESIA
kulbit
koKOro
kroofk@
kropka75
lacrimaa
Lavie
lejka
LOLA
lucaa_rules
***luna
Maniwa
meesha
megi b
mikuszka
Mili_
mimi44
Mrrau
musicman
Mysia_
naatalia
Nadin
natka294
nefre
nelka26
nikt ważny
nov@
PopiołyFeniksa
Schatzsi
selfish
Sweet_21
sylweczka
szkubana
Unknowgirl
venuss1
viconiaa
vivian
Vivien
*Vivi*
wikakika
witch_18
Wisienki
wskazówka
zołziak

Nowa lista - 80 osób.


A i przyszedł. Nawalony. U mnie jest po Wigilii.
A jutro chrzest mojej bratanicy. I jak się cieszyć...
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...


Edytowane przez kroofk@
Czas edycji: 2006-12-24 o 11:58
kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 10:58   #731
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

Ojciec wczoraj miał tournee po barach, przyszedł w nocy a dzisiaj wielkie 'ale', że my sie do nuego nie odzywamy, nerwy, że musi po ziemniaki iśc w ogole. O bracie nie wspominam, bo to jest obraz nędzy i rozpaczy..


"Bóg się roooooodzi"
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-12-24, 11:15   #732
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kroofk@ Pokaż wiadomość
U mnie praktycznie cała rodzina od strony ojca (wraz z nim) to rodzina tylko na zdjęciu czy na papierku. Niektórych z nich już parę lat nie widziałam. Urodziły się tam dzieciaki, których nie widziałam. Ja się nie pcham tam gdzie mnie nie chcą. A prosić się o znajomość z nimi i o utrzymywanie kontaktów nie będę. Nie chcą, to nie.
Mnie chrzestna nie raczyła samych życzeń złożyć, kiedy kończyłam osiemnaście lat, choć była proszona na "imprezę".
To tak jak u mnie....

Zauważyłam, żę mój ojciec nie kontroluje swojego zachowania i stosunku do alkoholu. WCzoraj wybuchła pomiędzy mną a nim kłotnia. Odsunęłam się od niego, bo śmierdział a on:" Co śmierdze? wiem, ale mam powody by pić". JA oczywiście na niego z krzykiem (a nie powinnam), że najlepiej ukryć się w alkoholu, ale co to da, zapomni na kilka h, a jutro problem wraca. No i się zaczęła, że ja taka śmaka i owaka, i zobaczę co to będzie, jak go TEN RAK ZEŻRE. Tak dokładnie powiedział. Teraz już wiem, że ma raka, a nie byłam do konca pewna, choć coś przeczuwałam....

Nie wiem jak mam się zachowywać, dziś wigilia, nie chce jej, jak połowa z Nas. Prezentów pod choinką nie ma, tylko mój dla taty. A tak to putka.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40

Edytowane przez Apiska
Czas edycji: 2006-12-24 o 12:47
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 11:31   #733
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

U mnie prezenty są, ale co mi po prezentach jak nie ma normalnych, rodzinnych Świąt? We mnie coś sie gotuje jak pomyslę, że mam usiąść przy jednym stole z tymi alkoholikami...
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 11:53   #734
_Biedronka_
Przyczajenie
 
Avatar _Biedronka_
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: gdybym sama wiedziała ;-)
Wiadomości: 15
Dot.: Dda

Dziewczyny nawet nie wiecie jak wam zazdroszczę tych rodzin z którymi nie utrzymujecie kontaków. Moja rodzina od strony ojca (alkocholik) nie dostrzega problemu jego picia, nie rozumieją, że nie mam ochoty chodzić na imieniny, święta i wizyty do nich zwłaszcza, że mój ojciec dociera na miejsce całkowicie zalany.
Więc unikam imprez rodzinnych jak ognia, przez co jestem czarną owcą w rodzinie. Nawet nie wiecie jak ciężko jest życi wysłuchując ciągle słowa " nie zapominaj o rodzinie", "z dziakiem jest naprawdę źle" itp. Nikt nie rozumie, że chcę spokoju, jestem dorosła i mam ochotę życi własnym życiem. Pomijam fakt, że nienawidzę tej rodziny.
Dziś wiglia, nareszcie zebrałam się na odwagę i zostaję sama w domu, ale jestem tak zdenerwowana i mam takie wyrzuty sumienia, że chce mi się wymiotować i już z nerwów boli mnie głowa. Trzymajcie za mnie kciuki.
__________________
Nie wszystko, z czym się zmierzymy, da się zmienić,ale nic się nie da zmienić, zanim się z tym nie zmierzymy.
_Biedronka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 12:02   #735
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez _Biedronka_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny nawet nie wiecie jak wam zazdroszczę tych rodzin z którymi nie utrzymujecie kontaków. Moja rodzina od strony ojca (alkocholik) nie dostrzega problemu jego picia, nie rozumieją, że nie mam ochoty chodzić na imieniny, święta i wizyty do nich zwłaszcza, że mój ojciec dociera na miejsce całkowicie zalany.
Więc unikam imprez rodzinnych jak ognia, przez co jestem czarną owcą w rodzinie. Nawet nie wiecie jak ciężko jest życi wysłuchując ciągle słowa " nie zapominaj o rodzinie", "z dziakiem jest naprawdę źle" itp. Nikt nie rozumie, że chcę spokoju, jestem dorosła i mam ochotę życi własnym życiem. Pomijam fakt, że nienawidzę tej rodziny.
Dziś wiglia, nareszcie zebrałam się na odwagę i zostaję sama w domu, ale jestem tak zdenerwowana i mam takie wyrzuty sumienia, że chce mi się wymiotować i już z nerwów boli mnie głowa. Trzymajcie za mnie kciuki.
Dobrze powiedziała KoKOro:
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
jestesmy godne tego zeby o siebie dbac. W tym nie ma nic zlego. Troszczmy sie o siebie. OK, oni sie nie troszcza, ale zamiast za wszystko sie ganic pochwalmy sama siebie za cos, poglaszczmy sie po glowie gdy Nam zle. ZADBAJMY O SIEBIE
I nie przejmuj się tym, co mówią inni, nawet rodzina (na ten temat).
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 12:28   #736
kasia20a
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 140
Dot.: Dda

A ja nie mam wigilii mama idzie do pracy cos tam pichci ale zeby tylko ziesc, i zostaje sama, nawet lepiej........
__________________
moje ciuszki https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=172523
kasia20a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 13:29   #737
Lavie
Raczkowanie
 
Avatar Lavie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 52
Dot.: Dda

Witajcie,
chciałam Wam złożyć jakieś życzenia z okazji dzisiejszego dnia, ale to, co przeczytałam, spowodowało, że opadły mi ręce. Niemniej jednak nie poddam się i jeśli nie na te święta, nie na ta Wigilie to na następną, na przyszły rok, na zwykłe dni, chciałam Wam wszystkim życzyć spokoju w sercach. Niech Pan Bóg roztacza nad nami opiekę, bo naprawdę jej bardzo potrzebujemy. Niech sprawi by Wigilia Jego narodzenia była dla nas tylko źródłem radości i dniem oczekiwanym przez cały rok.
Buziaki

Z dobrych rzeczy u mnie, chciałam napisać, że od piątku jestem oficjalnie zaręczona (wiem, wiem, że termin ślubu wyznaczony już dawno, ale to ja tyle szukałam odpowiedniego pierścionka ). Ta mała błyskotka na moim paluchu jest dla mnie nadzieją na lepsze życie. Czego sobie i Wam życzę
__________________
...Between two planets
In between the points of light
Between two distant shorelines
Here am I
...
Lavie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 14:27   #738
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
nov@ - dziękuję za słowa otuchy ale nie wiem czy one cos dadzą. Ja naprawde czuję, że coś złego się ze mną dzieje, cos we mnie umeira. Coraz częśćiej chodzą mi myśli samobójcze po głowie... TŻ nie zdaje sobie chyba sprawy, że to jest tak poważne - nie chcę go martwić.

Dzisiejszy dzien jest najgroszym dniem w tym roku - nie chcę Wigili, nie chcę łamania opłatkiem. Ja odwołuję Święta, skreślam z kalendarza, teleportuję się i w ogóle. Z rana humor już nie ten...
Nefre bardzo dobrze Cie rozumiem, wszystkie rozumiemy! i wszystkim nam jest bardzo ciezko, a zwlaszcza chyba w takie dni jak dzisiejszy, kiedy dostajemy zyczenia cudowch swiat, pelnych milosci i rodzinnego ciepla Ale Skarbie to tylko dzis, ja tez wstalam w okropnym nastroju, zamknelam sie w pokoju i wyciszam, nie chce plakac, denerwowac sie bo to przeciez moje zdrowie!! Moj tato w wigilie nie pije, ale co z tego.. siade naprzeciw niego przy stole i widze tego chorego czlowieka, do ktorego sama juz nie wiem co czuje czego tak naprawde chcialabym mu zyczyc A te zle mysli wyrzuc z siebie jak najszybciej!! Ja tez je mialam, ale odkad biore leki przestalam. Wierze, ze kiedys jeszcze bedzie wspaniale, ze spotkam kogos dla kogo warto jednak bylo to wszystko zniesc i po prostu zyc! A Ty masz przeciez ukochanego!! Dlaczego z nim o tym nie porozmawiasz?? Na pewno pomoglby Ci (nie doslownie bo tego niestety chyba nikt tego nie potrafi), ale sam fakt, ze jest przy Tobie ktos bliski kto wie, wspiera Cie i kocha to juz bardzo bardzo duzo!! Ja marze o kims takim!! I nie poddaje sie!! W koncu musi sie znalezc Glowka do gory!!

I skladam Wam Kochane od razu skromniutkie zyczenia:

Tradycyjnie jak co roku sypią się życzenia wokół,
Większość życzy świąt obfitych i prezentów znakomitych,
A ja życzę, moi mili, byście święta te spędzili tak jak każdy sobie marzy..
Może cicho bez hałasu spacerując gdzieś do lasu,
Może w gronie swoich bliskich jedząc karpia z jednej miski,
Może gdzieś tam w ciepłym kraju czując się jak Adam w raju,
Może lepiąc gdzieś bałwana, jeśli śniegu tam napada

Zycze Wam duzo wytrwalosci, spokoju, milosci.. zeby kolejny rok przyniosl kazdej z nas to, o czym marzymy, czego naprawde pragniemy


Kroofk@ Kochana ogrooooomne dla Ciebie
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 14:39   #739
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

dziekuję za życzenia
przeżyjmy jakoś te święta. to tylko kilka dni. damy radę.
wieczorem zdam sprawozdanie jak będę miała siłę...
pozdrawiam
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 17:07   #740
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Lavie Pokaż wiadomość
Z dobrych rzeczy u mnie, chciałam napisać, że od piątku jestem oficjalnie zaręczona (wiem, wiem, że termin ślubu wyznaczony już dawno, ale to ja tyle szukałam odpowiedniego pierścionka ). Ta mała błyskotka na moim paluchu jest dla mnie nadzieją na lepsze życie. Czego sobie i Wam życzę
Gratuluję .
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
Kroofk@ Kochana ogrooooomne dla Ciebie
Dziękuję.

Jednak wiedziałam - jest to najgorsza Wigilia jaką przeżyłam w swoim życiu. Zresztą nie mogło być inaczej - rok też.
No ale co tam.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 17:29   #741
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

Najgrosza Wigilia w moim życiu . Z ojcem się nie podzieliłam opłatkiem, przy dzieleniu z mamą był jeden, wielki ryk. Czułam się jak w cyrku gdzie wszyscy sztucznie udawają wszystko... Po zjedzeniu od razy polecieli po piwo ;] normalka.. dla mnie w tym momencie Wigilia się skonczyła...

Krófko - nie jestes sama Moja Wigilia też była do bani ;*

P.S. otworzylam szafke i naliczałm 20 piw?!
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 18:07   #742
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
Najgrosza Wigilia w moim życiu . Z ojcem się nie podzieliłam opłatkiem, przy dzieleniu z mamą był jeden, wielki ryk. Czułam się jak w cyrku gdzie wszyscy sztucznie udawają wszystko... Po zjedzeniu od razy polecieli po piwo ;] normalka.. dla mnie w tym momencie Wigilia się skonczyła...

Krófko - nie jestes sama Moja Wigilia też była do bani ;*

P.S. otworzylam szafke i naliczałm 20 piw?!
Mam nadzieję, że nie w Twojej szafce .
U mnie nie było nawet żadnego udawania. Od samego rana do teraz jest to samo co codziennie - wyzwiska; po prostu jedno wielkie bagno.

Ja z Tobą i z wszystkimi Wami podzielę się szczerze opłatkiem, bez udawania, bez sztuczności.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg kartka_2.jpg (3,1 KB, 18 załadowań)
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 18:20   #743
justme
Przyczajenie
 
Avatar justme
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: środek Mazowsza
Wiadomości: 16
Dot.: Dda

A ja myśląłam,że będę tu dziś pierwsza. Eh. widzę, że nie tylko ja miałam dziś "świetną" Wigilię. Ojciec klął, brat się prawie z nim nie pobił i nawet karpia nie zjadł (który i tak nie wyszedł. Wigilia w kuchni, żadnych prezentów, ale pierwszy raz mam prawdziwa choinkę Pokułam sie starsznie ubierając ją, ale ładna jest. Nie wie jak wy, ale już nie mogę znieść tej całej atmosfery bświątecznej w TV i radio, te wszystkie kolędy i bzdety, jak to mnie wkurza!!!! Juz wolałabym wyjechać gzdieś do ciepłych krajów i poleżeć na plaży albo przespać te całe święta.
No nic, życzę jednak może nie wesołych, ale chociaż spokojnych tych paru dni.
justme jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2006-12-24, 18:21   #744
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
Dot.: Dda

...


Dziewczyny
Ines-ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 18:50   #745
_Biedronka_
Przyczajenie
 
Avatar _Biedronka_
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: gdybym sama wiedziała ;-)
Wiadomości: 15
Dot.: Dda

Nareszcie jakoś przetrwałam do wieczor, nie złamałam sie nie pojechałam na wigilję, siedzę sama w domu. W ciągu 2 dni schudłam 3 kg, żołądek mam w supeł zawiązany z nerwów.
Jak zadzwoniłam do mamy, żeby złożyć jej życzenia to oczywiście zaczęła mnie błagać, żebyn tego nie robiła i żebym przyjechała - to mnie już zupełnie dobiło, głowa tak nie z nerwów boli, że zaczynam widzieć podwójnie. Dałam jej już artykuły o DDA, a ona jakby w ogóle tego nie rozumiała ja wiem, że ona jest tzw. współuzależniona ale czemu mnie tym obciąża

Zaraz wezmę sobie jakieś tabletki nasenne i prześpię to wszystko
__________________
Nie wszystko, z czym się zmierzymy, da się zmienić,ale nic się nie da zmienić, zanim się z tym nie zmierzymy.
_Biedronka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 19:14   #746
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

Atmosfera jest nadal nei za fajna mimo, ze ojciec poszedł spać. Brat chyba naprawde po tej operacji jakoś sie cofnął bo... zadaje takie bezsensowne, dziecinne pytania, ze az mnie dziw bierze Albo po tym piwie tak ma albo coś... :/

Ja pragne juz zakonczyc ten dzien i tym samymc hyba zaraz ubiorę się w swoj super extra powyciagany ukochany goolfik i najzwyczajnie w swiecie pojde do wyrka
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 19:17   #747
mandarinka
Raczkowanie
 
Avatar mandarinka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Tajemniczy ogród ;]
Wiadomości: 440
Dot.: Dda

Ja dzisiaj miałam najpiękniejszą Wigilię od wielu lat. Wreszcie.
__________________
W filizance szukam Twego smaku...
mandarinka jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2006-12-24, 19:25   #748
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Lavie Pokaż wiadomość

Z dobrych rzeczy u mnie, chciałam napisać, że od piątku jestem oficjalnie zaręczona (wiem, wiem, że termin ślubu wyznaczony już dawno, ale to ja tyle szukałam odpowiedniego pierścionka ). Ta mała błyskotka na moim paluchu jest dla mnie nadzieją na lepsze życie. Czego sobie i Wam życzę
Nawet nie wiesz, jak bardzo Ci zazdroszcze!! Bądź szczęsliwa kochana!!


U mnie było całkiem dobrze Podzieliliśmy się oplatkiem (wszyscy trzeźwi)./ Zjedlismy posiedzieliśmy przed tv i każdy do siebie Ale atmosfera ok, szkoda, że Banda Bytomska nie przyjechała, ehh
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 19:49   #749
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justme Pokaż wiadomość
ale pierwszy raz mam prawdziwa choinkę Pokułam sie starsznie ubierając ją, ale ładna jest. Nie wie jak wy, ale już nie mogę znieść tej całej atmosfery bświątecznej w TV i radio, te wszystkie kolędy i bzdety, jak to mnie wkurza!!!! Juz wolałabym wyjechać gzdieś do ciepłych krajów i poleżeć na plaży albo przespać te całe święta.
No nic, życzę jednak może nie wesołych, ale chociaż spokojnych tych paru dni.
U mnie po raz pierwszy nie została ubrana choinka, która co roku stawała w dużym pokoju, a przy ubieraniu małej stwierdziłam, że nienawidzę świąt. W dodatku popłakałam się, jak wyjrzałam przez okno, gdy wyobraziłam sobie te szczęśliwe rodziny przy stole tam, gdzie świeciły choinki.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-24, 22:50   #750
dioska
Rozeznanie
 
Avatar dioska
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
Dot.: Dda

Eh, dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam, może dlatego, że rzadko bywam w domu i nie stykam się na codzień z problemem taty, a teraz także i mamy. Poza tym tata od jakiegoś czasu się trzyma, za to mamie coś zaczyna odbijać...
No i jak przyjechałam na święta, to odruchowo też zaczęłam zaglądać tutaj.

Nasza wigilia - bezpłciowa, przy włączonym telewizorze, w pośpiechu, mało rodzinna. Niby wszystko ok, nikt się nie awanturował, życzenia złożone, karp zjedzony, prezenty rozdane...i chyba tylko mi przeszkadzało, że mama była po kilku drinkach Nie cierpię jej zachowania w takim stanie.

Na szczęście nie niszczy mnie to już emocjonalnie, jak kiedyś. Każda moja uwaga w stronę mamy, że może nie powinna, kończy się ochrzanem. Dla niej wszystko jest ok, pod kotrolą. Dla mnie nie. Ale nie zamierzam się szarpać. Może to i źle, ale ja już wystarczająco dużo się nastresowałam w życiu z powodu alkoholu i nałogów. Więc staram się nie reagować, nie dać się sprowokować. Bardzo kocham mamę, ale ona niestety zaczyna mieć chyba problem.
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz!
I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków.
dioska jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:37.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.