Dda - Strona 27 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2006-12-26, 22:30   #781
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

wiec widac "nie jestesmy same" ja o niczym juz chyba tak nie marze (w cudowna przemiane ojca nie wierze) jak znalezc jakas bliska osobe, z ktora byloby po prostu latwiej, ktora by mnie rozumiala, przeszla ze mna te wszystkie ciezkie chwile.. myslalam o terapii, ale sama na pewno sie na nia nie zdecyduje.. jednak nie trace nadziei:/

i ja tez mam wlasnie kilku kumpli ale oni raczej nie znaja mojej sytuacji, chociaz przyjaznimy sie od malego. czasami spotykamy, ale to niestety nie to co naprawde bliska osoba. i niestety tez - lubia sobie wypic "jak kazdy" wiec nie widze w nich zupelnie nic:/

dobrze, ze Wy jestescie
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:31   #782
Blue sky
Zakorzenienie
 
Avatar Blue sky
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: zduńska wola
Wiadomości: 6 742
GG do Blue sky
Dot.: Dda

buziaki dla Was
Blue sky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:31   #783
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
to tez fakt. Faceci sa bardziej prosci w obsludze, poza tym maja o niebo latwiejsze podejscie do zycia. Kiedys tylko dogadywalam sie z facetami, ale nie ma to jak raz kiedys babskie pogaduszy urzadzic

p.s. jakbyscie kiedys Dziewczynki mialy wrazenie, ze sie wymadrzam to rozumiem. Sama sie czasem tak czuje, chociaz to nie jest moim celem. Zawsze bylam uwaznym obserwatorem, ciagle przetwarzam dane w glowie i potem takie mam juz skrzywienie

a tak z innej beczki, to dzisiaj bylam konkretnie do du.. normalnie niecierpie czasem swojego zachowania i tego co we mnie siedzi

Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
myslalam o terapii, ale sama na pewno sie na nia nie zdecyduje
prosze napisz dlaczego?

Cytat:
Napisane przez Blue sky Pokaż wiadomość
buziaki dla Was
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2007-01-05 o 16:20 Powód: Post pod postem.
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:37   #784
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
dzisiaj bylam konkretnie do du.. normalnie niecierpie czasem swojego zachowania i tego co we mnie siedzi
..stad moje zale powyzsze czuje sie zupelnie niepotrzebna, sama, zlosliwa, nie potrafie na nic zdecydowac :maruda:

juz uzupelniam! nie zdecyduje poniewaz to dla mnie ogromny stres, jakis przelom, a ja sobie z nim prawie w ogole nie radze. leczyc sie zaczelam poniewaz "wziela sie za mnie" moja mama.. od zawsze chyba jestem strasznie niesamodzielna i zawsze szukam kogos, kto by gdzies ze mna poszedl, pomogl cos zalatwic.. wtedy czuje sie pewniejsza, bezpieczniejsza.. sama nie wiem jak to dobrze wytlumaczyc:/
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:42   #785
Kasia.234
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 921
Dot.: Dda

koKOro jesteś takim naszym psychologiem mnie to bardzo odpowiada, bo piszesz mądre rzeczy

ja też mam dzisiaj zły dzień, może to te święta tak na Nas działają?
Kasia.234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:42   #786
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
..stad moje zale powyzsze czuje sie zupelnie niepotrzebna, sama, zlosliwa, nie potrafie na nic zdecydowac :maruda:
oj tak, to moge powiedziec, ze tez mam mega dola. Chociaz starajac sie zawsze cos pozytywnego wyjac - stwierdzam, ze poznalam swoj najwiekszy problem, juz wiem o co mi chodzi. Teraz dazenie do zmiany... Roboty, a roboty
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-26, 22:54   #787
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
poznalam swoj najwiekszy problem, juz wiem o co mi chodzi. Teraz dazenie do zmiany... Roboty, a roboty
:brawo: podziwiamy i kciuki trzymamy

wyjasnilam problem tej terapii w swoim poscie wyzej, poniewaz nie chcialam pisac jednego pod drugim

i bede juz uciekac Kochane do lozeczka! dziekuje za Wasze posty jestescie niezastapione!! kolorowych snow i spokojnej nocy Wam zycze!
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-12-26, 22:57   #788
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
i bede juz uciekac Kochane do lozeczka! dziekuje za Wasze posty jestescie niezastapione!! kolorowych snow i spokojnej nocy Wam zycze!
spij spokojnie

ja tez za chwilke sie klade
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 09:54   #789
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
myslalam o terapii, ale sama na pewno sie na nia nie zdecyduje.. jednak nie trace nadziei:/
Ja się zdecydowałam niedawno... Tzn, moze nie na terapię, co po prostu zapisałam się do psychologa. Jeszcze nie byłam, bo jak widomo - długo się czeka (jak się idzie na NFZ). A że ja sobie tylko dorabiam i mam z tego 150 zł (może trochę więcej) na miesiąc, to przecież w życiu bym nie wyciągnęła z tego na prywatne wizyty + swoje przyjemności typu zakupy + np. wydatki na uczelni. Wiadomo, że rodzice jako tako mnie wspierają, bo kiedy ich poproszę to oczywiście mi mogą dać jakieś tam pieniążki, ale raczej staram się tego unikać.
Tak więc prywatne wizyty odpadają (tym bardziej, że nie chcę z rodzicami rozmawiać o swoim stanie psychicznym).
Wczoraj wyczytałam, że takie wizyty na NFZ to są bez sensu, że lekarze traktują Cię "na odwal się" itp, itd... Więc znów złapałam doła (a już miałam nadzieję, że będzie dobrze).
Czy ja nigdy z tego nie wyjdę :/
Najlepsze jest to , że sesja mi się szykuje na studiach a ja nie mam siły (dosłownie się uczyć). Mogłabym tylko leżeć w łóżku / ew. buszować po wizażu. Nie mam siły przeczytać książki od początku do końca (dosłownie! nie pamiętam kiedy ostatnio skończyłam jakąś książkę! a zaczęłam wiele, oj wiele).Nie mam siły nawet wstać z łóżka, jak budzik dzwoni to ogarnia mnie czarna rozpacz.
No przepraszam, że narzekam

A propos kolegów - lepiej dogaduję się z facetami. Wydaje mi się, że rozmowa z nimi jest taka niezobowiązująca, podnosząca na duchu. Za to moje koleżanki - mam wrażenie, że za dużo jest między nami konkurowania (czy jak to nazwać). Bo ja sobie myślę im się wydaje , że są ode mnie lepsze - no to na każde spotkanie najlepsze ciuchy, najlepszy makijaż, itp. Wiem, że one może wcale nie mają takich intencji, ale mnie to się wydaje, że wszyscy uważają się za lepszych ode mnie. Dobija mnie to:/
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 10:36   #790
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
Ja się zdecydowałam niedawno... Tzn, moze nie na terapię, co po prostu zapisałam się do psychologa. Jeszcze nie byłam, bo jak widomo - długo się czeka (jak się idzie na NFZ). A że ja sobie tylko dorabiam i mam z tego 150 zł (może trochę więcej) na miesiąc, to przecież w życiu bym nie wyciągnęła z tego na prywatne wizyty + swoje przyjemności typu zakupy + np. wydatki na uczelni. Wiadomo, że rodzice jako tako mnie wspierają, bo kiedy ich poproszę to oczywiście mi mogą dać jakieś tam pieniążki, ale raczej staram się tego unikać.
Tak więc prywatne wizyty odpadają (tym bardziej, że nie chcę z rodzicami rozmawiać o swoim stanie psychicznym).
Wczoraj wyczytałam, że takie wizyty na NFZ to są bez sensu, że lekarze traktują Cię "na odwal się" itp, itd... Więc znów złapałam doła (a już miałam nadzieję, że będzie dobrze).
Czy ja nigdy z tego nie wyjdę :/

Najlepsze jest to , że sesja mi się szykuje na studiach a ja nie mam siły (dosłownie się uczyć). Mogłabym tylko leżeć w łóżku / ew. buszować po wizażu. Nie mam siły przeczytać książki od początku do końca (dosłownie! nie pamiętam kiedy ostatnio skończyłam jakąś książkę! a zaczęłam wiele, oj wiele).Nie mam siły nawet wstać z łóżka, jak budzik dzwoni to ogarnia mnie czarna rozpacz.
Witam Cie Familiar_feeling
Nie wiesz, jak dobrze Cie rozumiem ja jeszcze niedawno przezywalam to samo, jakas cholerna dziura bez wyjscia. przestalam wychodzic z domu, na uczelnie, nie bylam w stanie nic robic. tj. prawdopodobnie nerwica lekowa. piszac o terapii mialam na mysli cos innego. ja u psychologa bylam. moge Ci przyblizyc troszke jak wyglada taka wizyta bo przynajmniej ja wyobrazalam ja sobie inaczej i czego innego sie po niej spodziewalam. wiec zaczyna sie ona od malutkiego wywiadu typu co robisz, co lubisz robic, z kim mieszkasz, czy masz rodzenstwo, itd. a polega na rozw. roznego rodzaju testow, robieniu roznych zadan (bylam zupelnie zdezorientowana bo spodziewalam sie trudnej rozmowy o moich problemach). i na tej podstawie pani doktor stwierdzila u mnie silna nerwice! i wyslala z opisem choroby do psychiatry, bo to on moze wypisac leki. i tak zaczelam leczenie.. jest juz sporo lepiej! ale to raczej nie to samo co terapia. chcialabym sie zdobyc na odwage i zobaczyc chociaz jak ona wyglada, jak inni radza sobie z tym problemem, poznac takie osoby.. ale jeszcze mi do tego daleko:/
trzymaj sie cieplutko Kochana!! wazne ze zrobilas ten pierwszy krok i mam nadzieje, ze nie bedziemy dlugo czekaly na efekty
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 12:20   #791
mandarinka
Raczkowanie
 
Avatar mandarinka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Tajemniczy ogród ;]
Wiadomości: 440
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
to tez fakt. Faceci sa bardziej prosci w obsludze, poza tym maja o niebo latwiejsze podejscie do zycia. Kiedys tylko dogadywalam sie z facetami, ale nie ma to jak raz kiedys babskie pogaduszy urzadzic

A ja mimo mojego młodego wieku nie mam kolegów Ani jednego..nie mam chyba " tego czegoś ". Nie przyciągam, jestem zwykła.
__________________
W filizance szukam Twego smaku...
mandarinka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-12-27, 13:51   #792
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

familiar_feeling piszesz, ze czytalas, ze psycholog Z NFZ traktuje pacjentow na odwal. Pewnie poniekad tak jest. W poradni uzaleznien i wpoluzaleznien jest terapeuta, ktory od poczatku jest swiadomy powagi sytuacji. Szczegolnie jesli sa to mlode, ambitne osoby. Moze warto byloby sie zapisac od razu do terapeuty - boje sie, ze sie zrazisz psychologiem i uznasz ze do poradni tez nie warto isc.

Ja chodze do takiej terapeutki (mlodej babeczki), ktora czesto zostaje ze mna po godzinach, ile razy zostawiali Jej klucze zeby zamknela budynek Obecnie tez chodze na warsztaty lepszej komunikacji, ktore odbywaja sie w niedziele bo nie ma jak w inny dzien. Im naprawde zalezy zeby Nam pomoc.
Oczywiscie nie moge reczyc za wszystkich terapeutow w Polsce, ale mysle, ze naprawde zdaja sobie bardziej sprawe z problemu.

Poza tym tak, jak u Ciebie nov@ wyslali Cie do psychiatry po leki, zeby leczyc nerwice, niby OK. Ale mam jedno zastrzezenie - takie leki chyba troche otepiaja, koja nerwy. Na terapii natomiast ucze sie przezywac emocje, ktore mi towarzysza, a nie poraz kolejny je zagluszac. Nie mamy tej umiejetnosci radzenia sobie z emocjami bo byly one zawsze zamrazane. Ale tak naprawde nie znikly, trzeba je uwolnic. Czasem zbijemy szklane i nagle ielki placz. Ale nie chodzi tu o szklanke tylko o wszystkie krzywdy. Jest to nieadekwatna reakcja do sytuacji. A dlaczego? Dlatego, ze mamy w sobie setki nie pozalatwianych spraw.
Jeszcze mi sie nie zdarzylo na terapii uslyszec masz deperesje, musisz sie leczyc. Leczeniem tu jest nauka radzenia sobie w domu, troszczenia sie o sama siebie, wyladowywanie tych emocji itp. Jest to proces zmian. Rozne etapy sie przechodzi, ale uczucie kiedy wychodzi sie powoli na prosta (mimo bardzo wielu jeszcze problemow) jest jak otrzymanie nowego zycia.
Piszesz tez, ze boisz sie isc sama do poradni. To zrozumiale. Jets to na pewno nieprzyjemne uczucie. Moje pierwsze wrazenia byly niemile, ale postanowienie mocniejsze. A po jakims czasie troche czuje jakby to byl moj dom. Dom, w ktorym czeka na mnie pomoc, wsparcie i zrozumienie. Moze warto byloby sie przelamac? lub isc z Mama. Ona na przyklad na terapie dla osob wspoluzaleznionych, a Ty jako DDA?

mandarinka tu nie musi problem lezec w Tobie, ze jestes zwykla i nieprzyciagasz kolegow. A sposobie komunikowania sie z nimi. A jak z chlopakami w Twojej klasie?
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 14:24   #793
mandarinka
Raczkowanie
 
Avatar mandarinka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Tajemniczy ogród ;]
Wiadomości: 440
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość

mandarinka tu nie musi problem lezec w Tobie, ze jestes zwykla i nieprzyciagasz kolegow. A sposobie komunikowania sie z nimi. A jak z chlopakami w Twojej klasie?

No wiadomo z niektórymi rozmawiam, ale oni są strasznie dziecinni i głupi..
__________________
W filizance szukam Twego smaku...
mandarinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 14:30   #794
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez mandarinka Pokaż wiadomość
No wiadomo z niektórymi rozmawiam, ale oni są strasznie dziecinni i głupi..
ano, nie bierz tego do siebie, ani nie szukaj winy w sobie. to naprawde glupi wiek dla chlopakow i nawet szkoda czasu na zamartwianie sie tym. Poczekaj na pozniejsze lata
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 14:48   #795
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

koKOro jest dokladnie tak jak piszesz i wlasnie staralam sie wytlumaczyc familiar_feeling roznice pomiedzy zwykla wizyta u psychologa a terapia (choc sama na drugiej nigdy nie bylam, ale tak sobie ja wyobrazalam jak opisalas..) leki pomagaja normalnie funkcjonowac, zabijaja jakos lęk, opanowuja nieco nerwy.. ale mysle, ze najlepszy lek to osoba, ktora dobrze rozumie co czlowiek czuje, przezywa i tlumaczy jak sobie z tym wszystkim radzic. tego zaden lek nie zastapi. tym bardziej, ze nie mam zadnej tak bliskiej mi osoby i nie chce sie juz wiecej zamykac, chcialabym choc zobaczyc jak wygladaja takie spotkania i ludzi na nich.. mama ostatnimi czasy przeszla ze mna tyle, ze sama ledwo zyje:/ tym bardziej staram sie brac w garsc, pokazac jej poprawe, zeby przestala sie zamartwiac, wrocila do rownowagi.. ale moze rzeczywiscie kiedys zaproponuje jej ta terapie bo sama nadal nie mam odwagi
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 15:05   #796
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

warto zrozumiec, ze nic samo sie nie zmieni. A nawet bedzie sie poglebiac. Pomysl chociaz nov@ o czasie, ktory uplywa. Nie mowie zebys wstala i jutro poszla na terapie, ale zebys kazdego dnia byla o krok blizej. Bez pomocy sie nie obedzie
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 15:09   #797
justme
Przyczajenie
 
Avatar justme
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: środek Mazowsza
Wiadomości: 16
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
czesc Kochane
ja dzisiaj moze troche nie na temat, ale zlapalam dola i nie mam sie jak zawsze komu wyzalic czy wy tez nie macie takich prawdziwych przyjaciol? bo ja przez "problemy z ojcem" odsuwam sie od ludzi, nie mam rodzenstwa, przyjaciolki, TŻ.. czuje sie zupelnie sama i bardzo mi z tym zle czasami gdy w domu jest <ok>, gdy mam dobry humor, mam ochote po prostu gdzies wyskoczyc na ploty albo potanczyc, a nie mam z kim.. ze juz nie wspomne jak ciezko jest samemu, gdy jest zle nie ma sie komu wyzalic, przy kim poczuc bezpiecznie, zniesc ciezkie chwile.. buuuu
Czuję się dokładnie tak samo. Praktycznie od 4 miesięcy nie wychodzę z domu, olałam pisanie pracy licencjackiej, mam mętlik w głowie i wogóle nie wiem co maam dalej robić. Czasem mam ochotę wyjść na dwór, ale co dalej zrobię, nie mam gdzie iść ani do kogo. Strasznie się wstydzę iść do jakiejś poradni, chyba juz zatraciłam umiejetność komunikowania się z ludźmi Wstaje późno, późno kładę się spać, już nawet rzadko widuję słońce. Mam taki wewnetrzny lęk, przed wszystkim, dosłaownie. Boję się, że kiedyś się obudzę po 60-tce z poczuciem, że zmarnowałam życie.
Sorry za narzekanie, ale chyba tylko to potrafię. Narzekać , marudzić i płakać.
justme jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 15:41   #798
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justme Pokaż wiadomość
Strasznie się wstydzę iść do jakiejś poradni.
to nie Ty powinnas sie wstydzic, nie zrobilas nic zlego. Masz prawo zadbac o siebie, o swoje dobro, o swoja przyszlosc
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 16:59   #799
nov@
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 200
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justme Pokaż wiadomość
Czuję się dokładnie tak samo. Praktycznie od 4 miesięcy nie wychodzę z domu, olałam pisanie pracy licencjackiej, mam mętlik w głowie i wogóle nie wiem co maam dalej robić. Czasem mam ochotę wyjść na dwór, ale co dalej zrobię, nie mam gdzie iść ani do kogo. Strasznie się wstydzę iść do jakiejś poradni, chyba juz zatraciłam umiejetność komunikowania się z ludźmi Wstaje późno, późno kładę się spać, już nawet rzadko widuję słońce. Mam taki wewnetrzny lęk, przed wszystkim, dosłaownie. Boję się, że kiedyś się obudzę po 60-tce z poczuciem, że zmarnowałam życie.
Sorry za narzekanie, ale chyba tylko to potrafię. Narzekać , marudzić i płakać.
Justme jakbym czytala o sobie ale ja nie olalam szkoly, za ciezko na nia pracowalam, zeby sobie odpuscic. jest strasznie ciezko, mam ogromne zaleglosci, idzie sesja.. ale ja sie nie poddaje! tez nie mam odwagi na terapie, ale moze zacznij od psychologa? to absolutnie nic strasznego/krepujacego! a mnie pomogl! zbieram sie powoli "do kupy" i mam nadzieje, ze bedzie dobrze! musisz cos z soba zrobic, nie mozna tak zyc! ja sie raz przelamalam i uwierz - zaluje tylko jednego - ze zrobilam to tak pozno! teraz sprobuje przelamac obawy przed terapia.. zycze nam obu duuuzo sily i odwagi
nov@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 19:29   #800
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
przylaczam sie i ja.mam ojca ktory pije.jak bylam mlodsza to bylo mi bardzo ciezko.teraz mam chlopaka i przyjaciolke ktorzy mnie wspieraja.jesli w domu jest cos nie tak to moge wziasc klucze do mieszkania tz i zostac u niego.w ogole staram sie jak najwiecej korzystac z zycia

teraz mam okropny uraz do alkoholu.robie chlopakowi awantury o jedno piwo czasem.onogolnie malo pije,nawet z kumplami czesto sie nie spotyka.ale jak mam zly humor to potrafie mu wygarnac jedno piwo ktore chce w sobote sobie wypic.na szczescie on mnie rozumie,sam jest z rodziny rozbitej bo ojciec pil.

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2007-01-05 o 16:18 Powód: Post pod postem.
sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 20:04   #801
kiniaczeq
Zakorzenienie
 
Avatar kiniaczeq
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 11 397
Unhappy Dot.: Dda

ja też należe do Dda. Ale taka 'dorosła' nie jestem (15lat) - reszta się zgadza. I jest to NAJGORSZA rzecz w życiu jaka mnie spokała, bo przez to nie chce mi się żyć. Codziennie płacze w nocy i nie daje sobie z tym rady. Jak się z kimś pokłoce choćby na gg (nie ważne z jakiego powodu) to rycze jak głupia.. i nie sądze żeby ktoś mi mógł pomóc ponieważ od urodzenia mam sytuacje Dda, od zawsze tak było.
__________________
kiniaczeq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-27, 22:10   #802
kasia20a
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 140
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
teraz mam okropny uraz do alkoholu.robie chlopakowi awantury o jedno piwo czasem.onogolnie malo pije,nawet z kumplami czesto sie nie spotyka.ale jak mam zly humor to potrafie mu wygarnac jedno piwo ktore chce w sobote sobie wypic.na szczescie on mnie rozumie,sam jest z rodziny rozbitej bo ojciec pil.
a ja właśnie nie mam lubie sobie piwkować, nawet jak za dużo wypije nie mam do siebie pretensji (no chyba że palne jakąś gafe) ale chodzi o to że mając całe życie doczynienia z alkocholikiem powinnam się za to niecierpieć.
Dzisiaj miałam ostre spięcie w z mamą... oststnio dużo czytałam o nerwicy i doszłam do wniosku że ją mam wcześniej nie wiedziałam jak to nazwac.....
Osoby z zaburzeniami nerwicowymi cechuje:

* podwyższony poziom niepokoju,
* niski próg frustracji,
* zawyżone aspiracje,
* skupienie na sobie,
* poczucie mniejszej wartości,
* brak akceptacji siebie,
* poczucie krzywdy,
* niechęć do samoanalizy,
* lęk przed oceną,
* trudności w relacjach z innymi ludźmi.

wszystko o mnie
__________________
moje ciuszki https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=172523
kasia20a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-28, 08:19   #803
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

wiesz u mnie to tez zalezy od humoru.czasem potrafie mu wygarnac a czasem sama proponuje zebysmy kupili piwko i razem wypili.
nerwice tez chyba mialam przez jakis czas.zreszta przez nia nie poradzilam sobie na studiach.w ogole mysli samobojcze itp.ale teraz na szczescie jest lepiej.co prawda nadal mieszkam z rodzicami i zdarzaja sie ciezkie dni,ale dzieki chlopakowi daje rade.
a jedna rzecz ktora mnie najbardziej dobija to to ze alkohol zniszczyl ojcu zdrowie.teraz jego pijackie dni koncza sie atakami podobnymi do padaczki,dusi sie itp.od ok 8 lat ma takie.czasem jest pol roku spokoju,czasem tylko miesiac.kazdy sie konczy w szpitalu,a ze mieszkam w malym miescie to przy przyjezdzie karetki slysze juz od ekpiy:a to ten pijak,co znow sobie popil itp. to najbardziej dobija.wstydze sie tez chodzic do szpitala go odwiedzac
sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-28, 10:29   #804
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

może i źle zrobiłam, ale...
chciałam żeby ktoś we mnie dostrzegł człowieka, a nie tylko DDA. Bo nie wszystkie moje problemy zaczęły się od bycia DDA. Wiele sięga dzieciństwa, więc może to nie takie głupie pójść najpierw do psychologa? W tym samym budynku jest poradnia uzależnień, tak więc jakby co to będę się mogła zapisać...
sanetka to już niestety takie skrzywienie, wiem, że wiele osób poźniej ma problemy z choćby patrzeniem jak partner/partnerka piją. Ja mam to "sczęście" , że u mnie pije matka, więc nie boję się , jak TŻ wypije za dużo.
Ja zreszta wczoraj też pobalowałam, mam do tego prawo... I nie mam wyrzutów sumienia.

Ehh, ja nie wiem czy zdam tą sesję... Ciężko to widzę, bardzo ciężko pomysleć , że rok temu jeszcze tak dobrze mi szło. Nie wiem co się stało
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-28, 11:33   #805
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

ja własnie pisze pracę na tremat "lęk społeczny". Teraz już wiem, że i ja należę do grupy osób z lękiem społ. A tak się przeds tym broniłam.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-28, 11:45   #806
Ag_nes
Wtajemniczenie
 
Avatar Ag_nes
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 2 474
GG do Ag_nes
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
Ehh, ja nie wiem czy zdam tą sesję... Ciężko to widzę, bardzo ciężko pomysleć , że rok temu jeszcze tak dobrze mi szło. Nie wiem co się stało
Dziewczyny widze ze duzo z Was martwi sie o sesje.
Wiem jak sie ciezko myśli jak w domu sa problemy, ale już dośc mamy spieprzonego życia, zeby jeszcze szkołe zawalać.
Ja Wam powiem, ze każdą wolna chwile spedzam nad książkami , pisze prace licencjacka, przygotowuje sie do sesji, może to taka odskocznia zeby o tym wszystkim nie mysleć.
łatwo nie jest, bo po ostatniej mojej "akcji w domu" mam, że tak powiem pare siniaków, głowa przy każdym pochyleniu mnie boli.
Hm wiecie, dostalam ostatnio takie tabletki od lekarza na pamiec i koncentracje, chyba pomagaja bo nawet w tych sytuacjach stresowych coś mi do glowy wchodzi. Nie mylic z sytuacjami krysyzowymi bo w takich to wiadomo sie nie da.
3mam za Was wszystkie kciuki, i mam nadzieje ze wszystkie tutaj dacie rade z sesją.
Ag_nes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-28, 12:18   #807
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

i ja się martwie sesją, studiuje poza domem, chociaż cały czas myslami jestem w domu...
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-29, 11:32   #808
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
ja ostatnio sie orientowalam, tylko musze sobie przypomniec jak to bylo. Na pewno konczy sie wyrokiem sadu o przymusowym leczeniu i chyba wtedy na 6 tyg do jakiegos tam osrodka jedzie alkoholik.
Wypelnia sie taki specjalny druk, ktory otrzymasz pewnie w poradni dla uzaleznionych. Tam trzeba miedzy innymi podac jakie szkody powoduje picie, jak wplywa na rodzine. Potem jest wywiad srodowiskowy wsrod sasiadow itp. I potem przychodzi nakaz. W wiekszosci prztypadkow sprawa jest rozpatrywana na rzecz rodziny i leczenie zostaje podjete.
U nas stwierdzili, że ma zaburzenia psychiczne, czy coś takiego. Ale na przymusowe, ani w ogóle żadnego zobowiązania na leczenie nie dali.
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
czesc Kochane
ja dzisiaj moze troche nie na temat, ale zlapalam dola i nie mam sie jak zawsze komu wyzalic czy wy tez nie macie takich prawdziwych przyjaciol? bo ja przez "problemy z ojcem" odsuwam sie od ludzi, nie mam rodzenstwa, przyjaciolki, TŻ.. czuje sie zupelnie sama i bardzo mi z tym zle czasami gdy w domu jest <ok>, gdy mam dobry humor, mam ochote po prostu gdzies wyskoczyc na ploty albo potanczyc, a nie mam z kim.. ze juz nie wspomne jak ciezko jest samemu, gdy jest zle nie ma sie komu wyzalic, przy kim poczuc bezpiecznie, zniesc ciezkie chwile.. buuuu
Też tak miałam, ale powoli z tego wychodzę. Staram się na siłę. Prawdziwych przyjaciół ani TŻa nie mam.
Czasem, jak zrobię coś wbrew sobie na dobre mi to wychodzi. Ale to są tylko drobne rzeczy.
Cytat:
Napisane przez mandarinka Pokaż wiadomość
Ja w ogóle przez wczesniejsza sytuację w domu stałam się strasznie dzika..w ogole zawsze taka byłam ze trzeba mnie bylo po prostu " oswoić "
Ja też, a z tym oswajaniem mam tak samo.
Jak wiadomo, gdy poznaje się nowe osoby, liczy się pierwsze wrażenie. A w moim przypadku jest mylne. Jaka jestem naprawdę, poznają tylko ci, którzy zdecydują się na dalszy kontakt ze mną, a nie tylko na jednorazowe spotkanie.
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
dbaj o TŻ!! ja na swojego czekam i czekam.. tylko jak go znalezc skoro prawie do ludzi nie wychodze, jestem straaaasznie nieufna, wszystkich facetow utozsamiam z ojcem ..choc i tak jest juz troszke lepiej
Ja też.
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
nie potrafie "o tym" rozmawiac
Ja też.
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
ja o niczym juz chyba tak nie marze (w cudowna przemiane ojca nie wierze) jak znalezc jakas bliska osobe, z ktora byloby po prostu latwiej, ktora by mnie rozumiala, przeszla ze mna te wszystkie ciezkie chwile..
Nov@ - mamy takie samo marzenie.
Cytat:
Napisane przez Blue sky Pokaż wiadomość
buziaki dla Was

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
p.s. jakbyscie kiedys Dziewczynki mialy wrazenie, ze sie wymadrzam to rozumiem. Sama sie czasem tak czuje, chociaz to nie jest moim celem. Zawsze bylam uwaznym obserwatorem, ciagle przetwarzam dane w glowie i potem takie mam juz skrzywienie
Ja też czasem mam takie wrażenie, że się wymądrzam, ale:
Cytat:
Napisane przez Kasia.234 Pokaż wiadomość
koKOro jesteś takim naszym psychologiem mnie to bardzo odpowiada, bo piszesz mądre rzeczy
Zgadzam się z Kasią.234.

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
normalnie niecierpie czasem swojego zachowania i tego co we mnie siedzi
Ja też.
Cytat:
Napisane przez nov@ Pokaż wiadomość
..stad moje zale powyzsze czuje sie zupelnie niepotrzebna, sama, zlosliwa, nie potrafie na nic zdecydowac :maruda:
Też tak mam dość często.
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
stwierdzam, ze poznalam swoj najwiekszy problem, juz wiem o co mi chodzi. Teraz dazenie do zmiany... Roboty, a roboty
Doszłam do takiego samego wniosku.
Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
Wiem, że one może wcale nie mają takich intencji, ale mnie to się wydaje, że wszyscy uważają się za lepszych ode mnie. Dobija mnie to:/
Ojj, ja też tak mam. Staram się tego oduczyć.
Cytat:
Napisane przez Ag_nes Pokaż wiadomość
łatwo nie jest, bo po ostatniej mojej "akcji w domu" mam, że tak powiem pare siniaków, głowa przy każdym pochyleniu mnie boli.
Ja mam "akcje w domu" co jakiś czas.
Pamiętam jedną;
około tygodnia trwał nieustający ból głowy, który był bardzo silny do tego stopnia, że nawet zastrzyk (z bardzo mocnego środka przeciwbólowego - nie pamiętam nazwy) nic nie pomógł.
Zresztą do tej pory tę "akcję" odczuwam.
A siniaki są po każdym incydencie.
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
mam tez swiadomosc, ze swietnie potrafilabym ich odepchnac, zaprzepascic to wszystko(...) Duzo daje usmiech (nie chodzi udawany, ale taki - mimo wszystko), poza tym tyle przeszylysmy, ze mamy w sobie wrazliwosc, dobro, zrozumienie. Warto o tym pamietac i starac sie to pokazywac w swiecie, gdzie czesto ludzie mijaja sie ot tak.(...)czasem maksymalnie przytlacza mnie DDA, ehh
Tez kwestia zrozumienia, ze problem sprawia Nam korzystanie z kontaktow z innymi. łatwiej Nam dawac niz brac, łatwiej sluchac, niz mowic i byc słuchanym.
Zeby nie bylo tak pesymistycznie - to wiem, ze wiele mozna zmienic, mozna wplynac na pewne rzeczy. Nie od razu musi sie udac, ale kazda proba zbliza do sukcesu. Czasem warto wyciagnac pierwszej reke, zaproponowac wspolny spacer, zaprosic na kawke. Nie kazda osoba sie zgodzi, ale znajda sie i takie, ktore przyjda. Czasem warto komus pomoc, ale potem nie bac sie dalszego kontaktu. Nie traktowac czegos jednorazowo

nie jestes sama, masz Nas mimo, ze wirtualnie. Mozna probowac dalej
KoKOro, Ty nasza mądralo. Dziękuję Ci, że to napisałaś.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-29, 23:00   #809
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kroofk@ Pokaż wiadomość
KoKOro, Ty nasza mądralo. Dziękuję Ci, że to napisałaś.
dzieki
Twoj post wskazuje na to, ze czytasz watek


ehh Dziewczynki, juz kilka dni mnie to mezczy, a u kogo znajde zrozumienie, jak nie u Was

ostatnio tak bardzo marzy mi sie zeby ktos (blizej to chyba chodzi o mojego TŻ) sie pochylil nade mna i zebym miala prawo sie tak po prostu pouzalac, zeby powiedzial mi jaka jestem biedna itp. Ale tak prawdziwie. Zeby nie komentowal moich glupich zagran tylko sie mna zaopiekowal. Tylko przez chwile taki chwilowy dzien dziecka.
To jest trudne do wytlumaczenie, przede wszystkim dlatego, ze ciezko mi komunikowac sie z wlasnymi potrzebami... ale ostatnio tak bardzo tego pragne.

To raczej sie nie zdarzy, ale fajnie (choc ciezko) bylo to napisac i fajnie o tym pomarzyc
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-12-29, 23:17   #810
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
Twoj post wskazuje na to, ze czytasz watek


ehh Dziewczynki, juz kilka dni mnie to mezczy, a u kogo znajde zrozumienie, jak nie u Was

ostatnio tak bardzo marzy mi sie zeby ktos (blizej to chyba chodzi o mojego TŻ) sie pochylil nade mna i zebym miala prawo sie tak po prostu pouzalac, zeby powiedzial mi jaka jestem biedna itp. Ale tak prawdziwie. Zeby nie komentowal moich glupich zagran tylko sie mna zaopiekowal. Tylko przez chwile taki chwilowy dzien dziecka.
To jest trudne do wytlumaczenie, przede wszystkim dlatego, ze ciezko mi komunikowac sie z wlasnymi potrzebami... ale ostatnio tak bardzo tego pragne.

To raczej sie nie zdarzy, ale fajnie (choc ciezko) bylo to napisac i fajnie o tym pomarzyc
Zawsze czytam. Wszystko. Nie mogłabym opuścić choćby jednego słowa. Nie mogłabym, bo Wasz problem jest taki jak mój - bądź inaczej - mój problem jest taki, jak Wasz. A przede wszystkim jestem razem z Wami .
A co do sprecyzowania tego uczucia - nie musisz go opisywać dokładniej. Ja wiem o co Ci chodzi. Też chciałabym mieć taki chwilowy dzień dziecka, tylko tego przytulania niestety nie ma kto wykonać.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:39.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.