Dda - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2006-06-19, 11:04   #61
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 594
Dot.: Dda

Jestem już Gdzieś kiedyś na pewnym blogu, który założyłam dla typowych wyznań, napisałam historię mojego ojca. Oczywiście, nie jest ona całkowicie aktualna, ale wkleję ją tu, po czym wprowadzę kilka sprostowań.

Ojciec wyjechał do USA, gdy miałam 12 lat. Wyjechał i za to dziękuję Bogu. Jest alkoholikiem. Jest w Stanach już pięć lat. W pierwszym roku wysłał jedną paczkę i zadzwonił kilka razy. W drugim nie dawał znaków życia. Potem jak dzwonił, to tylko po pijanemu i to raz na kilka miesięcy. Nie dzwonił już kawał czasu. Ostatnio prosił mnie o numer na komórkę. Podałam mu. Jakiś czas potem kupiłam telefon na abonament i numer zmieniłam. Jego nie poinformowałam. Nawet jak zadzwonił i powiedział, że nie może się dodzwonić na komórkę. To są moje wyrzuty sumienia. Co było kiedyś... Zawsze, gdy był pijany, bił moją matkę i brata. Mnie nie uderzył nigdy. Przez to czułam się jak zdrajca. Zawsze nocami przychodził do mojego pokoju i ściskał mnie tak mocno, że nie mogłam złapać tchu. Powtarzał, że tak bardzo mnie kocha... Płakał, obiecywał, że nie będzie pił. Czy można wierzyć alkoholikowi? NIGDY. Wszyscy trzymali jego stronę. Jego siostry, brat... Tylko jedna moja ciotka wiedziała, że to nie ma sensu, takie okłamywanie. Mój brat zawsze darł mu podkoszulki i wyrzucał jego rzeczy, gdy ten pił. Obrywał za to. Kiedyś zdarzyło się tak, że brat nie chciał wrócić z przepustki do wojska, bo bał się, że coś stanie się mi i mamie. Miałam wówczas może 4 lata, pamiętam jak odprowadzałyśmy mojego brata do autobusu o czwartej nad ranem, a on płakał. Policja znała mojego ojca bardzo dobrze. Kiedyś zadzwoniłam po policję, gdyż ojciec po pijanemu demolował dom. Policjant rozmawiał ze mną:

- Podaj mi jak się nazywasz.
- Justyna...
- Nazwisko?
- ........
- Co się dzieje.
- Tatuś jest pijany, rozbił szybę w łazience i krzyczy tak bardzo. Boję się, co będzie jak zbije mamę?
- A udezył już matkę?
- Nie. Weźcie go stąd, proszę. Ja się tak boję. On zabije mi mamusię.
- Proszę zadzwonić wtedy, gdy dojdzie do rękoczynu. Dobranoc.

Zadzwoniłam. Do brata. Był środek nocy, on spał z żoną w bezpiecznym domu. Przyjechał w chwili, gdy matka skończyła rozmawiać przez telefon z funkcjonariuszem. Tym razem ojciec nie wyrwał kabli. Nie rozbił telefonu. Gdy funkcjonariusze przyjechali, matka na wstępie spytała, z którym z nich miała "przyjemność" rozmawiać. Gdy dumnie podniósł rękę jeden z nich, dostał w twarz. "Nigdy proszę nie lekceważyć mojej córki". I choć miałam wtedy osiem lat, policjanci pierwszi kłaniali mi się na osiedlu. Dlaczego zdarzyło się tak, że na lotnisku za ojcem płakali wszyscy, tylko nie ja? Nie wiem... może dlatego, że dla matki był tym jedynym. Może dlatego, że bratu mojemu już trochę zatarły się w pamięci te krzywdy, które on jemu wyrządził. Może zapomniał już jak swoją pierwszą komunię spędził u babci, mama zarabiała w Stanach na rodzinę, a ojciec w mieszkaniu przepijał z kolegami pieniądze, które mój brat dostał z okazji I Komunii Świętej od mamy. Może dlatego, że ja pamiętałam to wszystko aż za dobrze i poprzysięgłam sobie, że będę zawsze żywić do ojca nienawiść, że odpłaci nam za te wszystkie krzywdy, że nigdy nie dam mu do zrozumienia, że kiedykolwiek był dla mnie ojcem. Nawet nie pamiętam, kiedy mówiłam ostatni raz: "Tato...". Ja nie mam taty. Jakiś obcy mężczyzna śpi pod jednym z mostów Chicago z butelką w papierowej torebce trzymaną w ręku.


Złego było bardzo wiele. Właściwie nie mam dobrych wspomnień. Obecnie ojciec jest w Polsce. Sprowadziła go jedna z zauroczonych nim ciotek. Leżał w szpitalu, bo w USA miał dwa zawały. Dziś wychodzi z dwumiesięcznego odwyku w zakładzie zamkniętym. Rozmawiałam z nim kilka razy, traktuję go z ogromną rezerwą i wywyższam się. Nie mieszka z nami, a jeżeli kiedykolwiek będzie miał mieszkać, ja się wyprowadzam. Nie będę mieszkać z alkoholikiem.

O jego wpływie na mnie napiszę potem.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 12:19   #62
Audacieux
Wtajemniczenie
 
Avatar Audacieux
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łysa Góra!
Wiadomości: 2 485
Dot.: Dda

każda z nas jest inna, każda z naszych rodzin wygląda inaczej, a mimo to nasze historie są takie podobne. To cierpienie zawsze takie samo
__________________

Audacieux jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 15:06   #63
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Zgadzam sie..czasem myślałam o tym, że być może gdyby wyjechał za granice to mielibyśmy w końcu spokój...ale On jakoś przychodzi do domu, krzyczy awanturuje sie, nic mu sie nie podoba, wszystkiego sie czepia a jakoś z tego domu nie odejdzie...dlaczego??skor o tak mu źle??tylko zatruwa Nam życie.Pamiętam jak ksiądz powiedział Mojej Mamie, że alkoholizm to choroba a on jest chorym człowiekiem więc trzeba Mu w tym pomóc, podać rękę....a On żadnej pomocy nie chce.Uważa, że nie ma żadnego problemu.Że przepija za swoje.I niech mu tylko ktoś wspomni, że jest alkoholikiem..Tak jak któras z dziewczyn napisała, że alkoholik musi chyba upaśc na samo dno, żeby zdać sobie sprawe z tego co robi.W sumie wydaje Mi sie, że taki człowiek ma wyrzuty sumienia ( widziałam to Moim ojczymie ), ale gdy tylko to wszystko do Niego dotrze próbuje o tym zapomniec własnie pijąc.I myśli, że jak będzie pił to będzie dobrze bo na te kilka godzin zapomni.Potem jak mu Mój brat powie co wyrabiał to sie wszytskiego wypiera, że niby on niczego nie pamieta.To jest zwykły tchórz mający za żone wódkę a za dzieci piwa..
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 16:51   #64
unknowgirl
Raczkowanie
 
Avatar unknowgirl
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 72
Dot.: Dda

Opowiedzcie prosze, jak jest z wami, nie tylko waszymi ordzinami. Jak wpłynęła na was przeszłość? Jak wam układają się relacje z mężczyznami??

Edytowane przez unknowgirl
Czas edycji: 2010-02-07 o 17:46
unknowgirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 17:12   #65
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
Cytat:
Napisane przez Audacieux
każda z nas jest inna, każda z naszych rodzin wygląda inaczej, a mimo to nasze historie są takie podobne. To cierpienie zawsze takie samo
Ból jest taki sam... Przynajmniej tutaj mam was, też jesteście dziećmi alkoholików i nie wstydzę się o tym mówić tak jak na żywo z przyjaciółmi

Cytat:
Napisane przez unknowgirl
Opowiedzcie prosze, jak jest z wami, nie tylko waszymi ordzinami. Jak wpłynęła na was przeszłość? Jak wam układają się relacje z mężczyznami??
Z facetami na początku był problem, teraz jest już lepiej. Nie potrafiłam zaufać, dzięki mojemu chłopakowi, juz ufam. A nic takiego nie zrobił. Poprostu był i jest. Ale bardzo boje się przyszłości. Boję się, że kiedyś ktoś, kogo pokocham zacznie pić, uderzy mnie, zdradzi. Bardzo się tego obawiam. Mama zawsze mówiła, że tato był porządnym człowiekiem, dobrze wychowanym, a jej koleżnaki mówiły, że nawet zbyt spokojny, za dobrze ułozony. I jak widzę, jak się zmienił, obawiam się, że mnie cos takiego spotka, że będę niesczęśliwa. I boję się, jaką będę matką dla swoich dzieci. Kiedyś. Po tacie mam strasznie choleryczny temperamet i władcza naturę. Chyba bywam despotką. Boje się, że i ja będę krzywdzić niewinnych.
Może jesteś despotką, ale przynajmniej zdajesz sobie z tego sprawę... Wiesz do czego może doprowadzić alkoholizm. Mam nadzieje że żadnej z nas to nigdy nie spotka Rodzice to najlepszy autorytet, ale nie chcę być taka jak mój ojciec. Przy nim mama to anioł...

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2006-10-03 o 14:21 Powód: Post pod postem. Istnieje EDYCJA proszę z niej korzystać!
Ines-ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 17:58   #66
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez unknowgirl
Opowiedzcie prosze, jak jest z wami, nie tylko waszymi ordzinami. Jak wpłynęła na was przeszłość? Jak wam układają się relacje z mężczyznami??
Z facetami na początku był problem, teraz jest już lepiej. Nie potrafiłam zaufać, dzięki mojemu chłopakowi, juz ufam. A nic takiego nie zrobił. Poprostu był i jest. Ale bardzo boje się przyszłości. Boję się, że kiedyś ktoś, kogo pokocham zacznie pić, uderzy mnie, zdradzi. Bardzo się tego obawiam. Mama zawsze mówiła, że tato był porządnym człowiekiem, dobrze wychowanym, a jej koleżnaki mówiły, że nawet zbyt spokojny, za dobrze ułozony. I jak widzę, jak się zmienił, obawiam się, że mnie cos takiego spotka, że będę niesczęśliwa. I boję się, jaką będę matką dla swoich dzieci. Kiedyś. Po tacie mam strasznie choleryczny temperamet i władcza naturę. Chyba bywam despotką. Boje się, że i ja będę krzywdzić niewinnych.
Witam Was
Ja już się wcześniej wypowiedziałam trochę jak to na mnie wpływa w tym temacie. Ciągnie mnie do facetów "po przejściach", a oni są zwykle też trudni we "współzyciu" Pomijam kwestię niskiego poczucia wartości, co też nie ułatwia sprawy. Ja jeszcze dodatkowo miałam przejścia z moim przyrodnim wujkiem, który lubi(ł) chyba małe dziewczynki, więc generalnie pałam teraz nienawiścią do starszych facetów, bo każdy kojarzy mi się z obślinionym napaleńcem, który myśli tylko o jednym.
Ale jak widać są tu dziewczyny, które mają szczęśliwe (mam nadzieje) związki.

Dodam jeszcze, że znam dziewczynę, która jest DDA i sama w wieku ok 30 lat trafiła już na odwyk. To tak a propos tego, że DDA są podatne na uzależnienia.

Co do leczenia, to czasami trzeba zmusić taką osobę. Bo są tacy, którzy spadną na samo dno i wtedy się otrząsną, a są tacy, którzy nigdy nie zrozumieją.
Ja nie pamiętam dokładnie jak to było u mnie, ale chyba pewnego dnia mama z babcią postanowiły wysłać tatę na leczenie zamknięte. I poszedł. Wyszedł, nie pił przez jakiś czas, potem znowu miał krótkie spotkanie z piciem i obecnie nie pije już 8 lat.
Spróbujcie pogadać z rodzinką.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 20:33   #67
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez unknowgirl
Opowiedzcie prosze, jak jest z wami, nie tylko waszymi ordzinami. Jak wpłynęła na was przeszłość? Jak wam układają się relacje z mężczyznami??
Mam pecha zawsze podobali mi się poranieni faceci, z problemami. Jestem dla nich ciepłą mamusią taką, która ochroni ich przed całym światem, nawet własnym kosztem. Nie pozwalam się źle traktować mimo, ze panowie którzy mi się podobają mają takie tendencje. Zawsze kiedy doświadczam agresji kule się w sobie i mam ochotę płakać, czuje się taka bezbronna. moją pierwszą reakcją jest ucieczka i płacz - odbijam sobie teraz te wszystkie lata kiedy nie mogłam tego robić, wtedy byłam bardzo agresywna i wydawało mi się ze mogę kogoś skrzywdzić - teraz już nie, teraz chce zacząc nowe życie - założyć własną rodzinę, mieć dzieci i psa i nie wracać do tego co było, ale z drugiej strony boje się....

Moja mama zawsze mówiła, za mój tato przed ślubem nosił ją na rekach...

a jednak to prawda, ze faceci się zmieniają - mój TŻ przez pierwsze dwa lata związku był aniołem, ostatnio jednak coraz cześciej widze jak zachowuje się w sposób agresywny - potrafi np kopnąc swojego psa kiedy mu na coś zwróce uwagę, czy np. powiedzieć do swojej mamy "ZAMKNIJ SIĘ" i nie widzi w tym problemu, uważa, za to ja jestem przewrażliwiona. Nie wiem może jestem . jednak po opisywanym przezemnie ostatnim incydencie z gazetą, naprawde nie wiem czy chce się z nim wiązać, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie zycia bez niego.

dziewczyny, co we mnie jest takiego, że przyciągam do siebie zawsze ten sam typ ludzi???
__________________

Edytowane przez Wisienki
Czas edycji: 2006-06-19 o 22:08
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-06-19, 21:27   #68
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Wisienki
a jednak to prawda, ze faceci się zmieniają - mój TŻ przez pierwsze dwa lata związku był aniołem, ostatnio jednak coraz cześciej widze jak zachowuje się w sposób agresywny - potrafi np kopnąc swojego psa kiedy mu na coś zwróce uwagę, czy np. powiedzieć do swojej mamy "ZAMKNIJ SIĘ" i nie widzi w tym problemu, uważa, za to ja jestem przewrażliwiona. Nie wiem może jestem . jednak po opisywanym przezemnie ostatnim incydencie z gazetą, naprawde nie wiem czy chce się z nim wiązać, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie zycia bez niego.

dziewczyny, co we mnie jest takiego, że przyciązam do siebie zawsze ten sam typ ludzi???

Ojej...
To nie za dobrze rokuje
Nie będę Ci radzić nic, bo nie mam doświadczenia w takich długich związkach, ale powiem Ci tylko, że ja także nie uważam, że to jest normalne. Chociaż, mi też się zdarza fuknąć na któreś z rodziców, czy kopnąć ze złością jakąś rzecz (dobrze, że psa nie mam)
Tylko, że w przypadku faceta, to nigdy nic nie wiadomo. Może pogadaj z mamą TZ-ta. Jaki on był jak był mały, czy agresywny, czy nie? Jak się zachwouje w sytuacjach stresowych, jak ktoś mu się sprzeciwi, zrobi coś nie po jego myśli.
Bo sytuacja z gazetą bardzo mi się nie podoba.

Co w Tobie jest takiego? Nic, jesteś jedną z nas
Większość z nas (o ile nie wszystkie) tak mamy.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 21:44   #69
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez anamnezis
Tylko, że w przypadku faceta, to nigdy nic nie wiadomo. Może pogadaj z mamą TZ-ta. Jaki on był jak był mały, czy agresywny, czy nie? Jak się zachwouje w sytuacjach stresowych, jak ktoś mu się sprzeciwi, zrobi coś nie po jego myśli.
Bo sytuacja z gazetą bardzo mi się nie podoba.
Po tym incydencie z gazetą rozmawiałam z jego tatą na ten temat, no i "teściu" powiedział mi, ze jego synek ma tak od dziecka. Kiedy się czymś zdernerwuje (szczególnie gdy ktos mu się sprzeciwi) potrafi coś potuc, podrzeć itd, trochę mnie to niepokoi, ale z drugiej strony dowiedziałam się że od dawna (od prawie 3 lat - własciwe odkąd mnie poznał) nie zachowywał się w ten sposób - dopiero teraz... w maju i czerwcu to znowu wróciło..., ale z drugiej strony to przecież fantastyczny facet, gdyby nie te jego ostatnie zachowania byłby to ideał - dobry, opiekuńczy, czuły, mądry, odpowiedzialny, zdolny, przystojny , nie pije... Czego wiecej chcieć od życia .
Tym bardziej, ze chyba tak naprawde odrobine się boje, ze nie spotkam w życiu już zadnego innego, który bedzie chciał ze sobą być (wiem, ze to głupie,dziecinne, i nie racjonalne - ale ja tak mam )

Z jednej strony go bardzo kocham, a z drugiej boje się, ze mogę wdepnąc w większe bagno niż moja mama.



Dziewczyny prosze was o radę - co myślicie o mojej sytuacji. Pomóżcie.
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 23:26   #70
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 594
Dot.: Dda

Jeszcze się tak wtrącę na swój temat i od jutra piszę do Was

Moja przeszłość miała ogromny wpływ na moje relacje z ludźmi. Byłam naiwna, a jednocześnie nieufna. Rozpaczliwie szukałam ciepła, uczucia i bezpieczeństwa, jednak nie okazywałam tego, bo uważałam to za żałosny bełkot alkoholika (tak! taki właśnie był mój ojciec). Mój TŻ miał ogromny problem z "oswojeniem" mnie. Nie okazywałam uczuć, nie mówiłam o nich, nie ufałam, byłam podejrzliwa, miałam non stop humory, nie przyznawałam się do błędu, nie robiłam nic, co mogłoby sprawić, że jestem mu poddana, że jestem "żałosna". Porządnie mnie nawrócił, za co go ogromnie podziwiam - że potrafił. Myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak

Przepraszam, że bez sensu, nieskładnie i nie wszystko, ale miałam ciężki wieczór, a jutro czeka mnie pogrzeb.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-19, 23:48   #71
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justyna_dt
Jeszcze się tak wtrącę na swój temat i od jutra piszę do Was

Moja przeszłość miała ogromny wpływ na moje relacje z ludźmi. Byłam naiwna, a jednocześnie nieufna. Rozpaczliwie szukałam ciepła, uczucia i bezpieczeństwa, jednak nie okazywałam tego, bo uważałam to za żałosny bełkot alkoholika (tak! taki właśnie był mój ojciec). Mój TŻ miał ogromny problem z "oswojeniem" mnie. Nie okazywałam uczuć, nie mówiłam o nich, nie ufałam, byłam podejrzliwa, miałam non stop humory, nie przyznawałam się do błędu, nie robiłam nic, co mogłoby sprawić, że jestem mu poddana, że jestem "żałosna". Porządnie mnie nawrócił, za co go ogromnie podziwiam - że potrafił. Myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak

Przepraszam, że bez sensu, nieskładnie i nie wszystko, ale miałam ciężki wieczór, a jutro czeka mnie pogrzeb.
Doskonale Cie rozumiem.. Mój TŻ też miał i zresztą nadal ma do Mnie anielską cierpliwośc i za to jestem Mu szalenie wdzięczna.Bardzo wazne jest oparcie dla takich osób jak My.Na początku jesteśmy przeważnie nieufni, ale z czasem nabieramy zaufania ( choć to najtrudniejsze ), potem otwieramy sie.Chociaz w sumie musze przyznać, że nie zawsze jest tak po prostu..Niektórzy będąc w związku nawet 2 lata starają sie o tym nie rozmawiać, nie potrafia sie otworzyć..Pozdrawiam
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-06-19, 23:58   #72
PopiołyFeniksa
Przyczajenie
 
Avatar PopiołyFeniksa
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 14
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justyna_dt
Jeszcze się tak wtrącę na swój temat i od jutra piszę do Was

Moja przeszłość miała ogromny wpływ na moje relacje z ludźmi. Byłam naiwna, a jednocześnie nieufna. Rozpaczliwie szukałam ciepła, uczucia i bezpieczeństwa, jednak nie okazywałam tego, bo uważałam to za żałosny bełkot alkoholika (tak! taki właśnie był mój ojciec). Mój TŻ miał ogromny problem z "oswojeniem" mnie. Nie okazywałam uczuć, nie mówiłam o nich, nie ufałam, byłam podejrzliwa, miałam non stop humory, nie przyznawałam się do błędu, nie robiłam nic, co mogłoby sprawić, że jestem mu poddana, że jestem "żałosna". Porządnie mnie nawrócił, za co go ogromnie podziwiam - że potrafił. Myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak

Przepraszam, że bez sensu, nieskładnie i nie wszystko, ale miałam ciężki wieczór, a jutro czeka mnie pogrzeb.
Jakbym czytała o sobie....

W tej chwili jestem w szczęśliwym związku, ale pierwsza miłość, pierwszy związek, to był koszmar.

Przede wszystkim: panicznie bałam się odrzucenia.Byłam szaleńczo zakochana, a słowo :"kocham" nie mogło mi przejść przez usta. Nie potrafiłam nawet do niego normalnie zadzwonić- ot, jak dziewczyna do chłopaka- bałam się, że odbierze to jako narzucanie się z mojej strony.

Traktowałam go w zasadzie jak lustro- od tego co mówił, robił, uzależniałam moje poczucie własnej wartości. Określałam moje "ja" w odniesieniu do jego postępowania. A że nie był typem opiekuńczym, nie rozumiał całej sytuacji (bo niby skąd?), wciąż tkwiłam w depresji, poczucie osamotnienia było wszechogarniające.

Kiedyś powiedziałam mu, że to jaka jestem wynika w dużej mierze z tego, że tata pije. Odpowiedział mi, że najłatwiej wszystko zwalić na rodziców...

Bez makijażu pokazałam mu się chyba tylko raz.

Byłam bardzo zazdrosna o jego przeszłość. Graniczyło to z jakimś obłędem: wiedziałam, czułam, że mnie kochał ( i po tych paru latach od rozstania chyba wciąż kocha), a jednak nie potrafiłam przejść do porządku dziennego nad jedną jego znajomością z przeszłości. Zagryzało mnie to od środka jak wstrętny robal.

Najdziwniejsze jest to, że on pewnie do tej pory nie ma pojęcia jak bardzo przeżywałam tamten związek. Być może nawet nie zdaje sobie sprawy, jak był dla mnie ważny- robiłam dużo, by tego nie odczuł.

Jak cudownie wyrzucić to z siebie....
PopiołyFeniksa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:04   #73
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Wisienki
Po tym incydencie z gazetą rozmawiałam z jego tatą na ten temat, no i "teściu" powiedział mi, ze jego synek ma tak od dziecka. Kiedy się czymś zdernerwuje (szczególnie gdy ktos mu się sprzeciwi) potrafi coś potuc, podrzeć itd, trochę mnie to niepokoi, ale z drugiej strony dowiedziałam się że od dawna (od prawie 3 lat - własciwe odkąd mnie poznał) nie zachowywał się w ten sposób - dopiero teraz... w maju i czerwcu to znowu wróciło..., ale z drugiej strony to przecież fantastyczny facet, gdyby nie te jego ostatnie zachowania byłby to ideał - dobry, opiekuńczy, czuły, mądry, odpowiedzialny, zdolny, przystojny , nie pije... Czego wiecej chcieć od życia .
Tym bardziej, ze chyba tak naprawde odrobine się boje, ze nie spotkam w życiu już zadnego innego, który bedzie chciał ze sobą być (wiem, ze to głupie,dziecinne, i nie racjonalne - ale ja tak mam )

Z jednej strony go bardzo kocham, a z drugiej boje się, ze mogę wdepnąc w większe bagno niż moja mama.



Dziewczyny prosze was o radę - co myślicie o mojej sytuacji. Pomóżcie.
Witaj!!Pozwole sobie coś wtrącić od siebie.Piszesz, że Twój TŻ nie ma skłonności do alkoholu, ale miewa hm..że tak to ujmę "niespodziewane napady agresji".Mojej kolezanki tato niby nie pije, nie pali, porządny człowiek a jednak znęca sie psychicznie nad matką..Już nawet nie chodzi o to, że Ją bije..znam Go od dawna i wiem, że lubi na innych wymuszac Swoje zdanie.I żyj tu z takim człowiekiem.Wszystko On wie najlepiej i ma być tak jak on chce.Nie mówie ( Broń Boże!! ), że tak będzie u Ciebie, ale takie zachowanie daje do myślenia.Tym bardziej, że zaczęłaś sie nad tym zastanawiać.Normalne, że masz obawy.Nie wyobrażasz sobie zycia bez Niego...ale zawsze jest jakies "ALE". Moim skromnym zdaniem powinnas sie powaznie zastanowić nad tym.Takie zachowanie nie jest normalne...( mówie tu o wyrywaniu gazety z rąk ).Pozdrawiam;*
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:05   #74
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez justyna_dt
Mój TŻ miał ogromny problem z "oswojeniem" mnie. Nie okazywałam uczuć, nie mówiłam o nich, nie ufałam, byłam podejrzliwa, miałam non stop humory, nie przyznawałam się do błędu, nie robiłam nic, co mogłoby sprawić, że jestem mu poddana, że jestem "żałosna". Porządnie mnie nawrócił, za co go ogromnie podziwiam - że potrafił. Myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak
miałam duży problem z okazywaniem uczuć, bałam się pokazać jak bardzo mi zależy. Myślałam, ze to mu da jakąs władze nade mną, nie dzwoniłam do niego, do dzisiaj mam kłopot zeby zadzwonic tak sobie bez celu, po to tylko żeby pogadać, zeby usłyszeć jego głos, zawsze więc wymyślam jakieś preteksty.
Zresztą bardzo dugo unikałam wszelkiej bliskości fizycznej, większej niż trzymanie się za ręce, bardzo długo nie pozwoliłam sie pocalować, jeszcze dłużej potrafiłam się przełamać, zeby powiedzieć mojemu TŻtowi, ze go kocham - mówiłam tylko jesteś kochany ale to przecież nie to samo. A on był cierpliwy,nie naciskał, pozwolił mi do wszystkiego dojrzeć we własnym tempie.

Sweet_21
- tak jest u mnie jesteśmy razem ponad 2 lata, wiem o nim wszystko, znam prawie każdy zakamarek jego duszy, a on o mnie nadal wie bardzo mało. O tym, ze jestem DDA powiedziałam mu wczoraj - nie zrozumiał..., że to co było może aż w takim stopniu oddziaływać na moją osobowość, dla niego to niepojęte..., ale może to i lepiej?

PS> właśnie przeczytałam ostatni post wizażanki Popioły Feniksa - w moim aktualnym związku bardzo długo było podobnie, na szczeście jednak teraz nasze relacje już ozdowiały, no może poza jedną sferą - nadal jestemzazdrosna o jego bylą dziewczyne, mimo,ze nigdy nie dał mi najmniejszego powodu.
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:18   #75
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Wisienki
Sweet_21 - tak jest u mnie jesteśmy razem ponad 2 lata, wiem o nim wszystko, znam prawie każdy zakamarek jego duszy, a on o mnie nadal wie bardzo mało. O tym, ze jestem DDA powiedziałam mu wczoraj - nie zrozumiał..., że to co było może aż w takim stopniu oddziaływać na moją osobowość, dla niego to niepojęte..., ale może to i lepiej?
Mam rozumieć, że Twój TŻ nie rozumie, że twoja przeszłość wplywa na Twoje zachowanie, ogólnie na Twoja przyszłość??widzisz Mój TŻ na początku o niczym nie wiedział.Stopniowo jak przychodził do Mnie dowiadywał sie coraz więcej.w końcu czasami po prostu nie dało sie tego ukryć..Rozumiał Mnie, wiedział, że jest Mi przykro, że Mi wstyd.Stwierdził pewnego razu, że zabierze Mnie z tego domu i dotrzymał słowa.Czasem widze, że Moje zachowanie Go denerwuje czasem powie coś w złości...ale wtedy to Ja Go rozumiem, bo czasem po prostu przesadzam.Myśle, że Twój TŻ powinien zrozumieć..ale skoro piszesz, że dla Niego to niepojęte???? jak mało niektórzy wiedza o życiu.Przeciez dzieciństwo wpływa na nasza osobowośc, na to czy jestesmy otwarci czy zamknięci w sobie...Myślisz, że Cie zrozumie??
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:31   #76
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Sweet_21
Myśle, że Twój TŻ powinien zrozumieć..ale skoro piszesz, że dla Niego to niepojęte???? jak mało niektórzy wiedza o życiu.Przeciez dzieciństwo wpływa na nasza osobowośc, na to czy jestesmy otwarci czy zamknięci w sobie...Myślisz, że Cie zrozumie??
widzisz on uważa, ze na każdego z nas wpływa jego dzieciństwo, ale nie każdy z nas robi z tego wielkie HALO (wielki problem znaczy się), przy tym co on przeżył w dzieciństwie, to rzeczywiście to co przeżyłam to nic poważnego.

Przecież bycie DDA mieści się w polskiej statystycznej - kurcze dopiero teraz to zauważyłam.
Poza tym mój TŻ twierdzi, ze nie pozwoli nikomu zrobić mi krzywdy, nawet mojemu tacie - a ja mu wierzę i czuje się z nim bezpieczna
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:41   #77
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Rozumiem.Czyli TŻ zdaje sobie sprawe z tego co czujesz i to najwazniejsze Czyli w wielkim skrócie ( chodzi Mi o to HALO ) nie powinnaś, że tak powiem "zasłaniać" sie swoim dzieciństwem??Może On w porównaniu ze sobą nie widzi AŻ tak dużego problemu jesli chodzi o Twoje dzieciństwo??Musiał w taki raze sporo przezyć.Mój TŻ tez mówi, że nie pozwoli Mnie nikomu skrzywdzić.Napiękniejszym uczuciem dla Nas jest własnie poczucie bezpieczeństwa.Świadomość tego, że możesz sie do kogoś spokojnie przytulić.
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 00:46   #78
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Sweet_21
Rozumiem.Czyli TŻ zdaje sobie sprawe z tego co czujesz i to najwazniejsze Czyli w wielkim skrócie ( chodzi Mi o to HALO ) nie powinnaś, że tak powiem "zasłaniać" sie swoim dzieciństwem??Może On w porównaniu ze sobą nie widzi AŻ tak dużego problemu jesli chodzi o Twoje dzieciństwo??Musiał w taki raze sporo przezyć.Mój TŻ tez mówi, że nie pozwoli Mnie nikomu skrzywdzić.Napiękniejszym uczuciem dla Nas jest własnie poczucie bezpieczeństwa.Świadomość tego, że możesz sie do kogoś spokojnie przytulić.

oj tak, swoją droga, aż dziwne, ze na tym wątku spotkałam tyle osób z którymi mogę tak swobodnie porozmawiać i które mnie rozumieją - dziękuje i duże

PS. nie uważam, zebym miała trudne dzieciństwo i nigdy się nim nie zasanialam. O
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 01:20   #79
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Wisienki
PS. nie uważam, zebym miała trudne dzieciństwo i nigdy się nim nie zasanialam. O
Rozumiem i bardzo dobrze bo w końcu nie na tym rzecz polega
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-06-20, 07:50   #80
dioska
Rozeznanie
 
Avatar dioska
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
Dot.: Dda

Ja już też pisałam gdzieś wyżej o moim związku, o tym, że mój "normalny" TŻ rozumie to, że jestem DDA i razem staramy się to wszystko jakoś poukładać i trochę spraw uporządkować w mojej głowie

Wisienki, wydaje mi się, że powinnaś porozmawiać z TŻtem, może podsunąć mu kilka fachowych artykułów o DDA? On przeżył - jak piszesz - coś strasznego w dzieciństwie, ale Ty też nie miałaś łatwo i - co więcej - nadal nie masz. Problemy DDA są często bagatelizowane i niedoceniane - bo to się wydaje takie normalne i powszechne Dla kogoś, kto nie jest DDA, trudny do zrozumienia będzie fakt, że ma to na nasze dorosłe życie tak ogromny wpływ. A warto to sobie i innym uświadomić.

On powinien chcieć Cię zrozumieć, tak jak Ty ze zrozumieniem piszesz o jego problemie.
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz!
I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków.
dioska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 08:07   #81
sylweczka
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Starachowice / Toruń
Wiadomości: 2 054
GG do sylweczka
Dot.: Dda

Dla kogoś, kto nie jest DDA, trudny do zrozumienia będzie fakt, że ma to na nasze dorosłe życie tak ogromny wpływ. A warto to sobie i innym uświadomić.


DokładnieJa wiecie co próbowałam z ludzmi rozmawiac,czasem powiedziałam za duzo-potem sie głupio czułam...Jdnak mysle,ze jak ktos miał normalne dziecinstwo to kompletnie nas nie zrozumie.Raczej nie dyskutuje z ludzmi na temat tego co przezyłam i jaki to ma wpływ,nie zasłaniam sie przeszłoscia poprostu zyje dalej i staram sie o tym nie myslecBede napewno trudna partnerką
sylweczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 10:15   #82
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

dopiero dzięki temu wątkowi wiem co mi jest.... jestem przerażona...;(
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 10:58   #83
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez FrAnKy_PuNky
dopiero dzięki temu wątkowi wiem co mi jest.... jestem przerażona...;(
Ehh kiedy miałam 5 lat to bałam się ojca. Wracał późno do domu, a ja uciekałam wtedy do swojego pokoju... edit. chociaż dzieciństwo miałam cudowne dzięki mamie, dziadkom i całej rodzinie...
Ines-ka jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2006-06-20, 16:06   #84
Mili_
Przyczajenie
 
Avatar Mili_
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

Czytajac Wasze wypowiedzi mam łzy w oczach... złe chwile wracają... ciągle tkwią w moim umyśle...
Piszecie, ze DDA mają skłonności do picia.
W moim przypadku jest wręcz odwrotnie - mam wstręt... wstręt do piwa, wódki...
----
Mimo tego, że nie jestem małym dzieckiem.. mam w sobie blokadę.
Blokadę, której nie potrafię zdjąć... nieufność, ukrywanie uczuć, lęk...
Mili_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 21:19   #85
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

wiecie ja niewiedziałam ze istnieje cos takiego jak dda.... chodzi o to że myślałam sobie że jestem taka dlatego że poprostu mam taki charakter! miałam złudzenia ze to keidy ojciec pił... że to niepozostawi zadnego śladu na mnie jednak się myliłam... i dopiero teraz to wiem... dzięki Wam nie wiem co mam zrobić
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 21:46   #86
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez PopiołyFeniksa
Nie potrafiłam nawet do niego normalnie zadzwonić- ot, jak dziewczyna do chłopaka- bałam się, że odbierze to jako narzucanie się z mojej strony.
Ja pamiętam, że miałam dokładnie tak samo A już nie daj Boże jak zdarzyło się, że na gg któryś z facetów z którymi byłam nie odpisał mi, lub był dostępny, ale nie odezwał się do mnie (mimo,że ja ukryta cały czas jestem) to w ogóle kaplica. Potrafiłam się zaciąć i za każdym razem później zastanawiać "odezwać się, czy nie" Taki głupi strach przed narzucaniem się W zasadzie cały czas tak mam. Nigdy nie chcę sprawiać ludziom kłopotu, narzucać się im.

Cytat:
Napisane przez PopiołyFeniksa
Byłam bardzo zazdrosna o jego przeszłość. Graniczyło to z jakimś obłędem: wiedziałam, czułam, że mnie kochał ( i po tych paru latach od rozstania chyba wciąż kocha), a jednak nie potrafiłam przejść do porządku dziennego nad jedną jego znajomością z przeszłości. Zagryzało mnie to od środka jak wstrętny robal.
Też tak mam. I w sumie nie wiem czemu, ale już teraz boli mnie to strasznie, że mój przyszły facet będzie po jakimś związku. Że kideyś tam kogoś kochał, lub "kochał". Że był kiedyś z jakąs dziewczyną tak blisko jak będzie ze mną. Kurcze nie potrafię sie uwolnić od tych myśli.

Mnie najbardziej w "egzystencji" przeszkadza ten brak poczucia wartości, to że nie chcę robić ludziom kłopotu.
Poza tym jestem jedynaczką i przez to wszystko nauczyłam się funkcjonować samotnie. Pamiętam kilka lat temu byłam z tatą (nie pił już wtedy) i w koleżanką w górach. Ja byłam w pokoju z koleżanką a tata sam. Pamiętam, że mój tata grał chyba z moją koleżanką w ping ponga a ja poczułam się taka niekochana i niepotrzebna I autentycznie brakowało mi samotności. Mimo, że byliśmy tam, uwaga, uwaga dopiero pól drugiego dnia Musiałam iśc do pokoju, położyć się do łóżka i byc sama ze sobą.
Często mam tak, że jak jestem gdzieś ze znajomymi na dłużej to potrzebuję samotności na jakiś czas. Jak tego nie mam to się "duszę".
Wydaje mi się, że to też wina tego.

FrAnKy_PuNky Twój ojciec dalej pije?
Poczytaj sobie linka, którwgo jedna z dziewczyn wkleiła na początku wątku.
Poza tym dobrze by było, gdybyś znalazła jakiś ośrodek leczenia uzależnień u siebie w mieście, tam zwykle są grupu Anonimowych alkoholików i często też organizuje się mityngi dla DDA.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 22:08   #87
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Wiedze że wszystkie jesteśmy podobne.

Cytat:
Napisane przez anamnezis
Potrafiłam się zaciąć i za każdym razem później zastanawiać "odezwać się, czy nie" Taki głupi strach przed narzucaniem się W zasadzie cały czas tak mam. Nigdy nie chcę sprawiać ludziom kłopotu, narzucać się im.
Od zawsze boję sie że się narzucam ludziom, że sprawiam im problem, ze przeszkadzam - nie tylko mojemu TŻ, ale i wszystkim innym. Rodzina mojego TŻta nie może zrozumiec dlaczego tak trudno mnie namówić na zostanie u nich na noc i dlaczego za każdym razem gdy zostaje pytam się wiele razy czy aby napewno nie będę przeszkadzać, dlaczego niemogę poprostu powiedzieć co chcę zjeśc na obiad kiedy zastanawiają sie co ugotowac, dlaczego nigdy nie powiem im, ze mi zimno, lub ze jestem głodna. Oni nie wiedzą, ze jestem DDA i wymyślili sobie że mam kompleks małego miasteczka, tak nawet jest chyba lepiej - mój tato od wielu lat nie pije, a oni gdyby poznali prawdę patrzyli by na mnie jeszcze bardziej z góry.

Cytat:
Napisane przez anamnenzis
Też tak mam. I w sumie nie wiem czemu, ale już teraz boli mnie to strasznie, że mój przyszły facet będzie po jakimś związku. Że kideyś tam kogoś kochał, lub "kochał". Że był kiedyś z jakąs dziewczyną tak blisko jak będzie ze mną. Kurcze nie potrafię sie uwolnić od tych myśli.
jestem strasznie zazdrosna o byłą mojego Kochanie, o to, ze on może coś do niej jeszcze czuc.

pozatym jestem bardzo pazerna na ludzkie ciepło - kiedy czuje, ze ktoś mnie akceptuje taką jaką jestem, kiedy jest mi gdzieś dobrze bardzo trudno i z tego miejsca odejśc choćby na chwilę, wiem o tym i może właśnie dlatego cały czas boję się, ze narzucam się ludziom. Niestety zawsze wpadam ze skrajności w skrajnośc - nie wiem czy pod tym względem potrafie tworzyć zdrowe relacje.
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 22:27   #88
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

nie ojciec niepije już albo dopiero od 1,5 roku... czuje sie totalnie rozbita! mam dokładnie to samo o czym pisałyście niepotrafie normalnie funkcjonowac myślałam ze jestem poprostu dziwna... ze to wina charakteru
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 22:39   #89
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez FrAnKy_PuNky
nie ojciec niepije już albo dopiero od 1,5 roku... czuje sie totalnie rozbita! mam dokładnie to samo o czym pisałyście niepotrafie normalnie funkcjonowac myślałam ze jestem poprostu dziwna... ze to wina charakteru
Pamiętaj jesteśmy z Tobą - nie jesteś sama. Z czasem, moze Ci trudno teraz w to uwierzyć będzie lepiej - naprawde wiem co mówie, z czasem człowiek zapomina, z czasem wszystko staje się normalniejsze, z czasem to co wyje w środku się uspokaja, zasypia - i wraca coraz rzadziej i rzadziej.
Mój tato nie pije od 10 i chociaż wiem, ze zawsze będę we mnie ślady tego co było, coraz częsciej o tym zapominam, coraz częsciej żyje dzisiaj i nie wracam do przeszłości - a jej ślady we mnie odzywają sie już tak często jak kiedyś, już przestałam sie bać, - wreszcie mam normalną rodzinę.

Tobie też tego życze .

PS - tak to sobie teraz przeczytałam i wydaje mi się, ze się strasznie wymądrzam - jeśli tak to przepraszam
__________________

Edytowane przez Wisienki
Czas edycji: 2006-06-21 o 01:02
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-20, 23:08   #90
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez FrAnKy_PuNky
nie ojciec niepije już albo dopiero od 1,5 roku... czuje sie totalnie rozbita! mam dokładnie to samo o czym pisałyście niepotrafie normalnie funkcjonowac myślałam ze jestem poprostu dziwna... ze to wina charakteru
Tyle dobrze
Czy Twój tata chodzi na jakąś terapię? Jaki masz z nim kontakt teraz?
Nie jesteś sama, pamiętaj. Wszystkie jesteśmy dziwne i zmagamy się z tymi samymi problemami
Napisz coś więcej o sobie, co?
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:38.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.