![]() |
#61 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 594
|
Dot.: Dda
Jestem już
![]() Ojciec wyjechał do USA, gdy miałam 12 lat. Wyjechał i za to dziękuję Bogu. Jest alkoholikiem. Jest w Stanach już pięć lat. W pierwszym roku wysłał jedną paczkę i zadzwonił kilka razy. W drugim nie dawał znaków życia. Potem jak dzwonił, to tylko po pijanemu i to raz na kilka miesięcy. Nie dzwonił już kawał czasu. Ostatnio prosił mnie o numer na komórkę. Podałam mu. Jakiś czas potem kupiłam telefon na abonament i numer zmieniłam. Jego nie poinformowałam. Nawet jak zadzwonił i powiedział, że nie może się dodzwonić na komórkę. To są moje wyrzuty sumienia. Co było kiedyś... Zawsze, gdy był pijany, bił moją matkę i brata. Mnie nie uderzył nigdy. Przez to czułam się jak zdrajca. Zawsze nocami przychodził do mojego pokoju i ściskał mnie tak mocno, że nie mogłam złapać tchu. Powtarzał, że tak bardzo mnie kocha... Płakał, obiecywał, że nie będzie pił. Czy można wierzyć alkoholikowi? NIGDY. Wszyscy trzymali jego stronę. Jego siostry, brat... Tylko jedna moja ciotka wiedziała, że to nie ma sensu, takie okłamywanie. Mój brat zawsze darł mu podkoszulki i wyrzucał jego rzeczy, gdy ten pił. Obrywał za to. Kiedyś zdarzyło się tak, że brat nie chciał wrócić z przepustki do wojska, bo bał się, że coś stanie się mi i mamie. Miałam wówczas może 4 lata, pamiętam jak odprowadzałyśmy mojego brata do autobusu o czwartej nad ranem, a on płakał. Policja znała mojego ojca bardzo dobrze. Kiedyś zadzwoniłam po policję, gdyż ojciec po pijanemu demolował dom. Policjant rozmawiał ze mną: - Podaj mi jak się nazywasz. - Justyna... - Nazwisko? - ........ - Co się dzieje. - Tatuś jest pijany, rozbił szybę w łazience i krzyczy tak bardzo. Boję się, co będzie jak zbije mamę? - A udezył już matkę? - Nie. Weźcie go stąd, proszę. Ja się tak boję. On zabije mi mamusię. - Proszę zadzwonić wtedy, gdy dojdzie do rękoczynu. Dobranoc. Zadzwoniłam. Do brata. Był środek nocy, on spał z żoną w bezpiecznym domu. Przyjechał w chwili, gdy matka skończyła rozmawiać przez telefon z funkcjonariuszem. Tym razem ojciec nie wyrwał kabli. Nie rozbił telefonu. Gdy funkcjonariusze przyjechali, matka na wstępie spytała, z którym z nich miała "przyjemność" rozmawiać. Gdy dumnie podniósł rękę jeden z nich, dostał w twarz. "Nigdy proszę nie lekceważyć mojej córki". I choć miałam wtedy osiem lat, policjanci pierwszi kłaniali mi się na osiedlu. Dlaczego zdarzyło się tak, że na lotnisku za ojcem płakali wszyscy, tylko nie ja? Nie wiem... może dlatego, że dla matki był tym jedynym. Może dlatego, że bratu mojemu już trochę zatarły się w pamięci te krzywdy, które on jemu wyrządził. Może zapomniał już jak swoją pierwszą komunię spędził u babci, mama zarabiała w Stanach na rodzinę, a ojciec w mieszkaniu przepijał z kolegami pieniądze, które mój brat dostał z okazji I Komunii Świętej od mamy. Może dlatego, że ja pamiętałam to wszystko aż za dobrze i poprzysięgłam sobie, że będę zawsze żywić do ojca nienawiść, że odpłaci nam za te wszystkie krzywdy, że nigdy nie dam mu do zrozumienia, że kiedykolwiek był dla mnie ojcem. Nawet nie pamiętam, kiedy mówiłam ostatni raz: "Tato...". Ja nie mam taty. Jakiś obcy mężczyzna śpi pod jednym z mostów Chicago z butelką w papierowej torebce trzymaną w ręku. Złego było bardzo wiele. Właściwie nie mam dobrych wspomnień. Obecnie ojciec jest w Polsce. Sprowadziła go jedna z zauroczonych nim ciotek. Leżał w szpitalu, bo w USA miał dwa zawały. Dziś wychodzi z dwumiesięcznego odwyku w zakładzie zamkniętym. Rozmawiałam z nim kilka razy, traktuję go z ogromną rezerwą i wywyższam się. Nie mieszka z nami, a jeżeli kiedykolwiek będzie miał mieszkać, ja się wyprowadzam. Nie będę mieszkać z alkoholikiem. O jego wpływie na mnie napiszę potem.
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
![]() ![]() |
![]() |
#62 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łysa Góra!
Wiadomości: 2 485
|
Dot.: Dda
każda z nas jest inna, każda z naszych rodzin wygląda inaczej, a mimo to nasze historie są takie podobne. To cierpienie zawsze takie samo
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#63 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Zgadzam sie..czasem myślałam o tym, że być może gdyby wyjechał za granice to mielibyśmy w końcu spokój...ale On jakoś przychodzi do domu, krzyczy awanturuje sie, nic mu sie nie podoba, wszystkiego sie czepia a jakoś z tego domu nie odejdzie...dlaczego??skor o tak mu źle??tylko zatruwa Nam życie.Pamiętam jak ksiądz powiedział Mojej Mamie, że alkoholizm to choroba a on jest chorym człowiekiem więc trzeba Mu w tym pomóc, podać rękę....a On żadnej pomocy nie chce.Uważa, że nie ma żadnego problemu.Że przepija za swoje.I niech mu tylko ktoś wspomni, że jest alkoholikiem..Tak jak któras z dziewczyn napisała, że alkoholik musi chyba upaśc na samo dno, żeby zdać sobie sprawe z tego co robi.W sumie wydaje Mi sie, że taki człowiek ma wyrzuty sumienia ( widziałam to Moim ojczymie ), ale gdy tylko to wszystko do Niego dotrze próbuje o tym zapomniec własnie pijąc.I myśli, że jak będzie pił to będzie dobrze bo na te kilka godzin zapomni.Potem jak mu Mój brat powie co wyrabiał to sie wszytskiego wypiera, że niby on niczego nie pamieta.To jest zwykły tchórz mający za żone wódkę a za dzieci piwa..
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
![]() ![]() |
![]() |
#64 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 72
|
Dot.: Dda
Opowiedzcie prosze, jak jest z wami, nie tylko waszymi ordzinami. Jak wpłynęła na was przeszłość? Jak wam układają się relacje z mężczyznami??
Edytowane przez unknowgirl Czas edycji: 2010-02-07 o 17:46 |
![]() ![]() |
![]() |
#65 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Cytat:
![]() Cytat:
![]()
__________________
Edytowane przez Pomadka Czas edycji: 2006-10-03 o 14:21 Powód: Post pod postem. Istnieje EDYCJA proszę z niej korzystać! |
||
![]() ![]() |
![]() |
#66 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Ja już się wcześniej wypowiedziałam trochę jak to na mnie wpływa w tym temacie. Ciągnie mnie do facetów "po przejściach", a oni są zwykle też trudni we "współzyciu" ![]() Ale jak widać są tu dziewczyny, które mają szczęśliwe (mam nadzieje ![]() Dodam jeszcze, że znam dziewczynę, która jest DDA i sama w wieku ok 30 lat trafiła już na odwyk. To tak a propos tego, że DDA są podatne na uzależnienia. Co do leczenia, to czasami trzeba zmusić taką osobę. Bo są tacy, którzy spadną na samo dno i wtedy się otrząsną, a są tacy, którzy nigdy nie zrozumieją. Ja nie pamiętam dokładnie jak to było u mnie, ale chyba pewnego dnia mama z babcią postanowiły wysłać tatę na leczenie zamknięte. I poszedł. Wyszedł, nie pił przez jakiś czas, potem znowu miał krótkie spotkanie z piciem i obecnie nie pije już 8 lat. Spróbujcie pogadać z rodzinką.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#67 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
Moja mama zawsze mówiła, za mój tato przed ślubem nosił ją na rekach... a jednak to prawda, ze faceci się zmieniają - mój TŻ przez pierwsze dwa lata związku był aniołem, ostatnio jednak coraz cześciej widze jak zachowuje się w sposób agresywny - potrafi np kopnąc swojego psa kiedy mu na coś zwróce uwagę, czy np. powiedzieć do swojej mamy "ZAMKNIJ SIĘ" i nie widzi w tym problemu, uważa, za to ja jestem przewrażliwiona. Nie wiem może jestem ![]() dziewczyny, co we mnie jest takiego, że przyciągam do siebie zawsze ten sam typ ludzi???
__________________
![]() Edytowane przez Wisienki Czas edycji: 2006-06-19 o 22:08 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#68 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Cytat:
Ojej... To nie za dobrze rokuje ![]() Nie będę Ci radzić nic, bo nie mam doświadczenia w takich długich związkach, ale powiem Ci tylko, że ja także nie uważam, że to jest normalne. Chociaż, mi też się zdarza fuknąć na któreś z rodziców, czy kopnąć ze złością jakąś rzecz (dobrze, że psa nie mam) Tylko, że w przypadku faceta, to nigdy nic nie wiadomo. Może pogadaj z mamą TZ-ta. Jaki on był jak był mały, czy agresywny, czy nie? Jak się zachwouje w sytuacjach stresowych, jak ktoś mu się sprzeciwi, zrobi coś nie po jego myśli. Bo sytuacja z gazetą bardzo mi się nie podoba. Co w Tobie jest takiego? Nic, jesteś jedną z nas ![]() Większość z nas (o ile nie wszystkie) tak mamy.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#69 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Tym bardziej, ze chyba tak naprawde odrobine się boje, ze nie spotkam w życiu już zadnego innego, który bedzie chciał ze sobą być (wiem, ze to głupie,dziecinne, i nie racjonalne - ale ja tak mam ![]() Z jednej strony go bardzo kocham, a z drugiej boje się, ze mogę wdepnąc w większe bagno niż moja mama. Dziewczyny prosze was o radę - co myślicie o mojej sytuacji. Pomóżcie.
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#70 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 594
|
Dot.: Dda
Jeszcze się tak wtrącę na swój temat i od jutra piszę do Was
![]() Moja przeszłość miała ogromny wpływ na moje relacje z ludźmi. Byłam naiwna, a jednocześnie nieufna. Rozpaczliwie szukałam ciepła, uczucia i bezpieczeństwa, jednak nie okazywałam tego, bo uważałam to za żałosny bełkot alkoholika (tak! taki właśnie był mój ojciec). Mój TŻ miał ogromny problem z "oswojeniem" mnie. Nie okazywałam uczuć, nie mówiłam o nich, nie ufałam, byłam podejrzliwa, miałam non stop humory, nie przyznawałam się do błędu, nie robiłam nic, co mogłoby sprawić, że jestem mu poddana, że jestem "żałosna". Porządnie mnie nawrócił, za co go ogromnie podziwiam - że potrafił. Myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak ![]() Przepraszam, że bez sensu, nieskładnie i nie wszystko, ale miałam ciężki wieczór, a jutro czeka mnie pogrzeb.
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
![]() ![]() |
![]() |
#71 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
#72 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 14
|
Dot.: Dda
Cytat:
W tej chwili jestem w szczęśliwym związku, ale pierwsza miłość, pierwszy związek, to był koszmar. Przede wszystkim: panicznie bałam się odrzucenia.Byłam szaleńczo zakochana, a słowo :"kocham" nie mogło mi przejść przez usta. Nie potrafiłam nawet do niego normalnie zadzwonić- ot, jak dziewczyna do chłopaka- bałam się, że odbierze to jako narzucanie się z mojej strony. Traktowałam go w zasadzie jak lustro- od tego co mówił, robił, uzależniałam moje poczucie własnej wartości. Określałam moje "ja" w odniesieniu do jego postępowania. A że nie był typem opiekuńczym, nie rozumiał całej sytuacji (bo niby skąd?), wciąż tkwiłam w depresji, poczucie osamotnienia było wszechogarniające. Kiedyś powiedziałam mu, że to jaka jestem wynika w dużej mierze z tego, że tata pije. Odpowiedział mi, że najłatwiej wszystko zwalić na rodziców... Bez makijażu pokazałam mu się chyba tylko raz. Byłam bardzo zazdrosna o jego przeszłość. Graniczyło to z jakimś obłędem: wiedziałam, czułam, że mnie kochał ( i po tych paru latach od rozstania chyba wciąż kocha), a jednak nie potrafiłam przejść do porządku dziennego nad jedną jego znajomością z przeszłości. Zagryzało mnie to od środka jak wstrętny robal. Najdziwniejsze jest to, że on pewnie do tej pory nie ma pojęcia jak bardzo przeżywałam tamten związek. Być może nawet nie zdaje sobie sprawy, jak był dla mnie ważny- robiłam dużo, by tego nie odczuł. Jak cudownie wyrzucić to z siebie.... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#73 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
#74 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
Zresztą bardzo dugo unikałam wszelkiej bliskości fizycznej, większej niż trzymanie się za ręce, bardzo długo nie pozwoliłam sie pocalować, jeszcze dłużej potrafiłam się przełamać, zeby powiedzieć mojemu TŻtowi, ze go kocham - mówiłam tylko jesteś kochany ale to przecież nie to samo. A on był cierpliwy,nie naciskał, pozwolił mi do wszystkiego dojrzeć we własnym tempie. Sweet_21 - tak jest u mnie jesteśmy razem ponad 2 lata, wiem o nim wszystko, znam prawie każdy zakamarek jego duszy, a on o mnie nadal wie bardzo mało. O tym, ze jestem DDA powiedziałam mu wczoraj - nie zrozumiał..., że to co było może aż w takim stopniu oddziaływać na moją osobowość, dla niego to niepojęte..., ale może to i lepiej? PS> właśnie przeczytałam ostatni post wizażanki Popioły Feniksa - w moim aktualnym związku bardzo długo było podobnie, na szczeście jednak teraz nasze relacje już ozdowiały, no może poza jedną sferą - nadal jestemzazdrosna o jego bylą dziewczyne, mimo,ze nigdy nie dał mi najmniejszego powodu. ![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#75 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
#76 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
Przecież bycie DDA mieści się w polskiej statystycznej ![]() Poza tym mój TŻ twierdzi, ze nie pozwoli nikomu zrobić mi krzywdy, nawet mojemu tacie - a ja mu wierzę i czuje się z nim bezpieczna ![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#77 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Rozumiem.Czyli TŻ zdaje sobie sprawe z tego co czujesz i to najwazniejsze
![]()
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
![]() ![]() |
![]() |
#78 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
oj tak, swoją droga, aż dziwne, ze na tym wątku spotkałam tyle osób z którymi mogę tak swobodnie porozmawiać i które mnie rozumieją - dziękuje ![]() ![]() PS. nie uważam, zebym miała trudne dzieciństwo i nigdy się nim nie zasanialam. O
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#79 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
#80 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Dda
Ja już też pisałam gdzieś wyżej o moim związku, o tym, że mój "normalny" TŻ rozumie to, że jestem DDA i razem staramy się to wszystko jakoś poukładać i trochę spraw uporządkować w mojej głowie
![]() Wisienki, wydaje mi się, że powinnaś porozmawiać z TŻtem, może podsunąć mu kilka fachowych artykułów o DDA? On przeżył - jak piszesz - coś strasznego w dzieciństwie, ale Ty też nie miałaś łatwo i - co więcej - nadal nie masz. Problemy DDA są często bagatelizowane i niedoceniane - bo to się wydaje takie normalne i powszechne ![]() On powinien chcieć Cię zrozumieć, tak jak Ty ze zrozumieniem piszesz o jego problemie.
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
![]() ![]() |
![]() |
#81 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Dda
Dla kogoś, kto nie jest DDA, trudny do zrozumienia będzie fakt, że ma to na nasze dorosłe życie tak ogromny wpływ. A warto to sobie i innym uświadomić.
Dokładnie ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#82 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#83 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#84 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 3
|
Dot.: Dda
Czytajac Wasze wypowiedzi mam łzy w oczach... złe chwile wracają... ciągle tkwią w moim umyśle...
Piszecie, ze DDA mają skłonności do picia. W moim przypadku jest wręcz odwrotnie - mam wstręt... wstręt do piwa, wódki... ---- Mimo tego, że nie jestem małym dzieckiem.. mam w sobie blokadę. Blokadę, której nie potrafię zdjąć... nieufność, ukrywanie uczuć, lęk... |
![]() ![]() |
![]() |
#85 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
wiecie ja niewiedziałam ze istnieje cos takiego jak dda.... chodzi o to że myślałam sobie że jestem taka dlatego że poprostu mam taki charakter! miałam złudzenia ze to keidy ojciec pił... że to niepozostawi zadnego śladu na mnie jednak się myliłam... i dopiero teraz to wiem... dzięki Wam
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#86 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
Mnie najbardziej w "egzystencji" przeszkadza ten brak poczucia wartości, to że nie chcę robić ludziom kłopotu. Poza tym jestem jedynaczką i przez to wszystko nauczyłam się funkcjonować samotnie. Pamiętam kilka lat temu byłam z tatą (nie pił już wtedy) i w koleżanką w górach. Ja byłam w pokoju z koleżanką a tata sam. Pamiętam, że mój tata grał chyba z moją koleżanką w ping ponga a ja poczułam się taka niekochana i niepotrzebna ![]() ![]() Często mam tak, że jak jestem gdzieś ze znajomymi na dłużej to potrzebuję samotności na jakiś czas. Jak tego nie mam to się "duszę". Wydaje mi się, że to też wina tego. FrAnKy_PuNky Twój ojciec dalej pije? Poczytaj sobie linka, którwgo jedna z dziewczyn wkleiła na początku wątku. Poza tym dobrze by było, gdybyś znalazła jakiś ośrodek leczenia uzależnień u siebie w mieście, tam zwykle są grupu Anonimowych alkoholików i często też organizuje się mityngi dla DDA.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
||
![]() ![]() |
![]() |
#87 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Wiedze że wszystkie jesteśmy podobne.
Cytat:
Cytat:
pozatym jestem bardzo pazerna na ludzkie ciepło - kiedy czuje, ze ktoś mnie akceptuje taką jaką jestem, kiedy jest mi gdzieś dobrze bardzo trudno i z tego miejsca odejśc choćby na chwilę, wiem o tym i może właśnie dlatego cały czas boję się, ze narzucam się ludziom. Niestety zawsze wpadam ze skrajności w skrajnośc - nie wiem czy pod tym względem potrafie tworzyć zdrowe relacje.
__________________
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#88 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
nie ojciec niepije już albo dopiero od 1,5 roku... czuje sie totalnie rozbita! mam dokładnie to samo o czym pisałyście
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#89 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
Mój tato nie pije od 10 i chociaż wiem, ze zawsze będę we mnie ślady tego co było, coraz częsciej o tym zapominam, coraz częsciej żyje dzisiaj i nie wracam do przeszłości - a jej ślady we mnie odzywają sie już tak często jak kiedyś, już przestałam sie bać, - wreszcie mam normalną rodzinę. Tobie też tego życze ![]() PS - tak to sobie teraz przeczytałam i wydaje mi się, ze się strasznie wymądrzam - jeśli tak to przepraszam
__________________
![]() Edytowane przez Wisienki Czas edycji: 2006-06-21 o 01:02 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#90 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Czy Twój tata chodzi na jakąś terapię? Jaki masz z nim kontakt teraz? Nie jesteś sama, pamiętaj. Wszystkie jesteśmy dziwne i zmagamy się z tymi samymi problemami ![]() Napisz coś więcej o sobie, co? ![]()
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:38.