Dda - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2006-06-21, 08:33   #91
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

Wisienki - wcale sie nie wymądrzasz starasz sie pomóc a to jest jaknajbardziej pozytywne i nie ma nic wspólnego z wymądrzaniem

anamnezis- tata chodził na terapie ale ona nic mu niepomagała przestał pić sam... ja codziennie boje sie ze on znowu zacznie pić... ze znowu zacznie sie ten koszmar ja wyprowadzam sie za miesiąc na studia do innego miasta i niechce mamy zostawić z tym wszystkim .. mimo ze narazie jest OK boje sie że to wróci i ona bedzie z tym sama oni mieli juz sie rozwieść ,mama niewytrzymywala... teraz jest super mówi sie w domu o problemie taty ,on sam tez o tym mowi... kontakt mam z Nim dobry nawet bardzo, czasem małe spięcia,ale wiadomo jak to w rodzinie-norma!
Mam kochającego faceta ,z którym to własnie bede mieszkała jesteśmy razem juz rok... moje wcześniejesze związki były porażką i nawet szkoda o nich pisać. teraz jest zupełnie inaczej... tak jak powinno być
czasem Go ranie bo ja starsznie szybko sie denerwuje i to z błachych powodów... jestem okropnie zazdrosna o jego byłe, a nwet o koleżanki... i wiem ze nie mam zadnych podstaw do tego ale nic niemoge na to poradzić bardzo go kocham i dla niego chce sie zmienić! ale też dla siebie bo starsznie sie z tym męcze... on wie o wszytskim co działo sie u mnie w domu... rozumie !

Jak czytałam ten wątek to czułam sie jakbym czytała o sobie!

no to tyle chyba narazie...
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-21, 15:40   #92
quietly
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
 
Avatar quietly
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 879
GG do quietly
Dot.: Dda

Ja nie jestem DDA, bo nie jestem dorosła. Ale mój ojciec jest alkoholikiem, prawie od zawsze. Doskonale rozumiem to, co piszecie. Ojciec mnie nie bije, ale wyżywa się na mnie psychicznie, poniża mnie. A kiedy jest trzeźwy, jest jeszcze gorzej
quietly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-21, 18:18   #93
PopiołyFeniksa
Przyczajenie
 
Avatar PopiołyFeniksa
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 14
Dot.: Dda

Mój ojciec wciąż pije.
Niedługo wyjeżdząją z mamą na wakacje, 2 tygodnie, ze znajomymi. Zapraszają mnie i TŻ, ale nie mam ochoty oglądać wieczorami pijanego, radosnego tatuśka. Niedobrze mi na samą myśl.

Dziś mam już dość. Czuję się beznadziejna, samotna, bez przyszłości. Moja choroba znów odżyła, nawrzucałam w siebie kilogramy jedzenia...czuję się, jakbym umierała od środka Wszytskie problemy zdają się nie mieć rozwiązania.
Najgorsze, że nie mogę do nikogo się zgłosić o pomoc TŻ jest daleko, rodzice- nic od nich nie chcę, pewnie i tak by mnie odrzucili. Nie chcę nadwyrężać cierpliwości przyjaciół.

Czuję się jak obrzydliwy robal

Niech mnie ktoś zbije za te myśli, przecież to nieprawda: jestem inteligentna, ładna, przy odrobinie wysiłku poradzę sobie. Skąd we mnie ten pęd do autodestrukcji?....
PopiołyFeniksa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 00:06   #94
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez PopiołyFeniksa
Mój ojciec wciąż pije.
Niedługo wyjeżdząją z mamą na wakacje, 2 tygodnie, ze znajomymi. Zapraszają mnie i TŻ, ale nie mam ochoty oglądać wieczorami pijanego, radosnego tatuśka. Niedobrze mi na samą myśl.

Dziś mam już dość. Czuję się beznadziejna, samotna, bez przyszłości. Moja choroba znów odżyła, nawrzucałam w siebie kilogramy jedzenia...czuję się, jakbym umierała od środka Wszytskie problemy zdają się nie mieć rozwiązania.
Najgorsze, że nie mogę do nikogo się zgłosić o pomoc TŻ jest daleko, rodzice- nic od nich nie chcę, pewnie i tak by mnie odrzucili. Nie chcę nadwyrężać cierpliwości przyjaciół.

Czuję się jak obrzydliwy robal

Niech mnie ktoś zbije za te myśli, przecież to nieprawda: jestem inteligentna, ładna, przy odrobinie wysiłku poradzę sobie. Skąd we mnie ten pęd do autodestrukcji?....
Każdy ma chwile zwątpienia.I napewno jest tak jak napisałas w ostatnich zdaniach czyli napewną jestes inteligentną, ładną i sympatyczna dziewczynąPozdrawiam
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 11:14   #95
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Jesteśmy teraz na "Intymnie"
Tyle dobrze, że nie na plotkowym razem z tą całą papką, która tam jest.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 11:20   #96
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

wczoraj powiedzialam o dda rodzinie to powiedzieli ze sobie wmawiam głupoty
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 12:23   #97
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez FrAnKy_PuNky
wczoraj powiedzialam o dda rodzinie to powiedzieli ze sobie wmawiam głupoty
ja nie powiem o dda w domu - znam moją rodzinkę od razu poniósłby sie krzyk, ze mi się w dupie poprzewracało, ża tato coprawda pił ale nie był alkoholikiem, że szykaluje honor rodziny i za przeproszeniem kalam własne gniazdo, że nie tak mnie wychowywali...... że o takich rzeczach nie mówi sie publicznie, nawet na forum internetowym...
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-06-22, 14:21   #98
dioska
Rozeznanie
 
Avatar dioska
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Wisienki
ja nie powiem o dda w domu - znam moją rodzinkę od razu poniósłby sie krzyk, ze mi się w dupie poprzewracało, ża tato coprawda pił ale nie był alkoholikiem, że szykaluje honor rodziny i za przeproszeniem kalam własne gniazdo, że nie tak mnie wychowywali...... że o takich rzeczach nie mówi sie publicznie, nawet na forum internetowym...
O dda trzeba mówić, ale nie zawsze warto. Tutaj możemy to robić szczerze i bez strachu o jakieś szykany. Ale sama spotkałam się już kilkakrotnie z brakiem zrozumienia, dlatego ograniczam swoją wylewność co do tego tematu
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz!
I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków.
dioska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 16:55   #99
szkubana
Rozeznanie
 
Avatar szkubana
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 766
Dot.: Dda

ja też DDA
__________________
Wracam na Wizaż
szkubana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 17:29   #100
Mysia_
Zadomowienie
 
Avatar Mysia_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 1 295
Dot.: Dda

Też należę do DDA.
Tata jest alkoholikiem. Kiedyś przestał pić na 1,5 roku, był spokój, było cudownie. Cała nasza rodzina przynajmniej na trochę odżyła psychicznie. Długo nie wytrzymał.Teraz znowu pije. teraz ejstem już dorosła, mniej się przjemuję, mniej wstydzę. Pamiętam jak byłam młodsza, jak wychodziłam z koleżankami, a wiedziałam ze On pije, wszędzie się rozglądałam, czy nie idzie On, bałam się wstydziłam. Jak byłam młodsza robił awantury, czasem mamie sie dostało, mnie nigdy nie uderzył choć raz podniósł rękę, ale nie zrobił tego. Na dzień dzisiejszy pije owszem, ale nie robi juz awantur, jest spokojnie przynajmniej. Mama jest zniszczona psychicznie. Ja? Też, choć ejstem młoda.Teraz zaczynam mieć do tego wszystkiego dystans, ale wiem, że to wszystko zostawi trwały slad na mojej psychice. Pozdrawiam, trzymajcie się
__________________
D
Mysia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 17:44   #101
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Nie wiedziałam, że aż tyle Was jest. Myslałam sobie może 2, 3 wizażanki
Przykre to, że aż tyle, ale z drugiej strony cieszę się, że się ujawniacie
Mysia_ witaj bytomianko
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 18:07   #102
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Wita kolejna osoba , ktora należy do grona DDA...
Trafilam na ten temat na wizazu przypadkiem. Powiem szczerze, że mnie przeraziło, że są tu osoby takie jak ja...
Pierwszy raz usłyszalam-wyczytałam o DDA w internecie na ich nieoficjalnej stronie...Zaczelam czytać opisy innych ludzi i ....zrozumiałam, że ja również taka jestem.
Alkohol w moim domu jest od mojego urodzenia...Dobrze, że mam brata, który od małego się mną zajmowal. Matka pije od kiedy się urodziłam, tata od 5 lat. Nie mam żadnych wspomnień związanych z mama, wręcz jej teraz nienawidze, lecz bywają momenty że rozmawiamy, ale niezbyt długo to trwa, zawsze schodzi na kłotnie. Tate pamiętam dobrze, byłó cudownie, byłam nazywaną "córeczką tatusia". Małżeństwo moich rodziców nie było udanej. W domu dochodziło do rękoczynów, w ruch szły noże...MAtka co wieczór była nieprzytomna..Tata nie mógł tego znieść, znalazlam sobie Kochankę u której zamieszkaliśmy...Trwało to 3 lata, był to najgorsze 3 lata mojego zycia, nie chciałabym do tego wrócić. Po tych 3 latach wróciliśmy do domu <rodzice nie mieli rozwodu i nie maja do tej pory>. Do dnia dzisiejszego mieszkamy razem, ale nie mogę nazwać tego rodziną. W szkole koleżanki nigdy nic nie słyszały o mojej mamie, nigdy o niej nie wspominałam, bo się jej wstydziłam. O ojcu wiedzą, że pije...Codzinnie pije, nie w domu a pod sklepem, mają swoją ekipe<żadne menelstwo, po prostu ogrodek piwny>. Często przychodzi wstawiony, a ja na każde usłyszenia wsadzania klucza do drzwi, serce bije jak oszalałe, jak by chciało uciec. Byly ostre awantury, dwa razy były 'okazje' abym oberwala po twarzy. Od matko to była normalka, każda sytuacja, np nie kupienia proigramu telewizyjnego czy też papierosów kończy się awanturą i wyzwiskami w moją stronę. Opróćz alkoholizmu w moim domu gościły kradzieże...Tak, matka kradła mi każdy grosik, nigdy nic od niej nie dostałam. Do tej pory nie trzymam pieniądzy w domu, albo daje do koleżanki, albo od razu wplacam do Banku.
Tacie mogę zawdzięczyć dużo: utrzymuje mnie, dba o mnie, lecz kiedyś było o wiele lepiej. Są momenty, że go nie nawidze ale w głebi duszy go kocham
Wiele razy mówiłam: "Boże, zabierz mi matke, a odmień ojca".
Brat wyrwał się z domowego piekła, znalazł kobiete, okazało sie że i ona jest DDA. Nie wiem czy mój brat zna to określenie, ale Jej i Nasza rodzina są b. podobne, alkohol to podstawa każdego dnia.
Czytając wasze wypowiedzi widze siebie. Jestem typem samotnika, mogłabym całymi dniami przesiadywać w domu, znajomi ciągle namawiają mnie na wyjścia, a ja po prostu się....boje...Każdy kontakt z nową osobą wywołuje u mnie ogromny strach, zawroty głowy...Do tego mam okropną przypadłość: Czerwienie się na buzi. Przez to staje się mnie pewna siebie.
Nie jestem typem dobrej uczennicy, raczej normalnej. Alkohol wywołuje u mnie wstręt, lecz okazyjnie lubie wypić.
Nie potrafie związać się z mężczyzną, boję się ich, boję się bliskości, czułości...A zarazem pragne tego...

Dziękuję, że taki wątek zostal założony, przynajmniej mogłam rąbek mojego życia gdzieś napisac..
Dziewczyny musimy być silne.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 19:39   #103
meesha
Zakorzenienie
 
Avatar meesha
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: wroclaw
Wiadomości: 7 301
Send a message via Skype™ to meesha
Dot.: Dda

no to ja chyba tez... ale nie potrafie jeszcze o tym mowic- za kazdym razem jak probuje pozbierac moja historie do kupy to placze... moze kiedys i w ogole za duzo placze- przy kazdej okazji... mam zszargane nerwy a przeciez juz od ponad 2 lat mam spokoj w domu...





(apiska)
__________________
What is popular is not always right.
What is right is not always popular.
meesha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 20:43   #104
Mysia_
Zadomowienie
 
Avatar Mysia_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 1 295
Cytat:
Napisane przez anamnezis
Nie wiedziałam, że aż tyle Was jest. Myslałam sobie może 2, 3 wizażanki
Przykre to, że aż tyle, ale z drugiej strony cieszę się, że się ujawniacie
Mysia_ witaj bytomianko
Witaj anamnezis Ja tez nie wiedziałam, że tyle Nas może byc

Cytat:
Napisane przez Apiska
Wita kolejna osoba , ktora należy do grona DDA...
Trafilam na ten temat na wizazu przypadkiem. Powiem szczerze, że mnie przeraziło, że są tu osoby takie jak ja...
Pierwszy raz usłyszalam-wyczytałam o DDA w internecie na ich nieoficjalnej stronie...Zaczelam czytać opisy innych ludzi i ....zrozumiałam, że ja również taka jestem.
Alkohol w moim domu jest od mojego urodzenia...Dobrze, że mam brata, który od małego się mną zajmowal. Matka pije od kiedy się urodziłam, tata od 5 lat. Nie mam żadnych wspomnień związanych z mama, wręcz jej teraz nienawidze, lecz bywają momenty że rozmawiamy, ale niezbyt długo to trwa, zawsze schodzi na kłotnie. Tate pamiętam dobrze, byłó cudownie, byłam nazywaną "córeczką tatusia". Małżeństwo moich rodziców nie było udanej. W domu dochodziło do rękoczynów, w ruch szły noże...MAtka co wieczór była nieprzytomna..Tata nie mógł tego znieść, znalazlam sobie Kochankę u której zamieszkaliśmy...Trwało to 3 lata, był to najgorsze 3 lata mojego zycia, nie chciałabym do tego wrócić. Po tych 3 latach wróciliśmy do domu <rodzice nie mieli rozwodu i nie maja do tej pory>. Do dnia dzisiejszego mieszkamy razem, ale nie mogę nazwać tego rodziną. W szkole koleżanki nigdy nic nie słyszały o mojej mamie, nigdy o niej nie wspominałam, bo się jej wstydziłam. O ojcu wiedzą, że pije...Codzinnie pije, nie w domu a pod sklepem, mają swoją ekipe<żadne menelstwo, po prostu ogrodek piwny>. Często przychodzi wstawiony, a ja na każde usłyszenia wsadzania klucza do drzwi, serce bije jak oszalałe, jak by chciało uciec. Byly ostre awantury, dwa razy były 'okazje' abym oberwala po twarzy. Od matko to była normalka, każda sytuacja, np nie kupienia proigramu telewizyjnego czy też papierosów kończy się awanturą i wyzwiskami w moją stronę. Opróćz alkoholizmu w moim domu gościły kradzieże...Tak, matka kradła mi każdy grosik, nigdy nic od niej nie dostałam. Do tej pory nie trzymam pieniądzy w domu, albo daje do koleżanki, albo od razu wplacam do Banku.
Tacie mogę zawdzięczyć dużo: utrzymuje mnie, dba o mnie, lecz kiedyś było o wiele lepiej. Są momenty, że go nie nawidze ale w głebi duszy go kocham
Wiele razy mówiłam: "Boże, zabierz mi matke, a odmień ojca".
Brat wyrwał się z domowego piekła, znalazł kobiete, okazało sie że i ona jest DDA. Nie wiem czy mój brat zna to określenie, ale Jej i Nasza rodzina są b. podobne, alkohol to podstawa każdego dnia.
Czytając wasze wypowiedzi widze siebie. Jestem typem samotnika, mogłabym całymi dniami przesiadywać w domu, znajomi ciągle namawiają mnie na wyjścia, a ja po prostu się....boje...Każdy kontakt z nową osobą wywołuje u mnie ogromny strach, zawroty głowy...Do tego mam okropną przypadłość: Czerwienie się na buzi. Przez to staje się mnie pewna siebie.
Nie jestem typem dobrej uczennicy, raczej normalnej. Alkohol wywołuje u mnie wstręt, lecz okazyjnie lubie wypić.
Nie potrafie związać się z mężczyzną, boję się ich, boję się bliskości, czułości...A zarazem pragne tego...

Dziękuję, że taki wątek zostal założony, przynajmniej mogłam rąbek mojego życia gdzieś napisac..
Dziewczyny musimy być silne.
Apiska
Jak czytam te wszystkie Wasze przeżycia, emocje, odczucia związane z alkoholizmem rodziców, to tak jakbym czytała o sobie.
__________________
D

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2006-10-03 o 14:26 Powód: Post pod postem. Istnieje EDYCJA proszę z niej korzystać!
Mysia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 21:10   #105
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

meszuś Ja nie tyle co płacze jak myśle o tym, co się smuce. Tyle moich koleżanek ma 'normlane doby'.
Nie mówie, że ja nie mam normlanego, ale w innym tego slowa znaczeniu. Mam gdzie spać, co jeść, są i wypasy w jedzeniuu. Mam ciepła wode, mam ciepło w zime, ale to nie wszystko....Najgorsze że nie ma miłości...
Ciesze się, że są tu osoby takie co ja..
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 21:15   #106
meesha
Zakorzenienie
 
Avatar meesha
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: wroclaw
Wiadomości: 7 301
Send a message via Skype™ to meesha
Dot.: Dda

ja placze bo mam nerwice i dlatego tez, ze jak czytam ten watek to o tym wszystkim mysle.. dotychczas staralam sie nie myslec o tym bo i tak nie mialam z kim pogadac... teraz tym bardziej- mama ma nowego partnera i marze o tym zeby wyjechac juz na studia, bo czuje sie niepotrzebna w domu...
__________________
What is popular is not always right.
What is right is not always popular.
meesha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 21:41   #107
Nadin
Zakorzenienie
 
Avatar Nadin
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 680
Dot.: Dda

meesha
__________________

Nadin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 21:45   #108
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

meszuś ja również chcę jak najszybciej się ryrwać z domu...Eh.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 21:50   #109
meesha
Zakorzenienie
 
Avatar meesha
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: wroclaw
Wiadomości: 7 301
Send a message via Skype™ to meesha
Dot.: Dda

wiecie co wam powiem... wkurza mnie to... wkurza mnie ze przez mojego ojca i reszte rodziny ja dzisiaj musze sie meczyc... ze to tak bardzo na mnie wplynelo i ze nie potrafie sobie z tym poradzic:/

nadin
__________________
What is popular is not always right.
What is right is not always popular.
meesha jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-06-22, 22:02   #110
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Apiska
Alkohol w moim domu jest od mojego urodzenia
U mnie to samo, ale tylko od strony ojca.
Właśnie dzisiaj mam kolejny "wspaniały" dzień...
Cytat:
Napisane przez Apiska
Do dnia dzisiejszego mieszkamy razem, ale nie mogę nazwać tego rodziną
U mnie jakiś czas temu coś pękło i przez to mojego ojca nienawidzę. To jest jedyne uczucie, które do niego w tej chwili żywię.
Cytat:
Napisane przez Apiska
Często przychodzi wstawiony, a ja na każde usłyszenia wsadzania klucza do drzwi, serce bije jak oszalałe, jak by chciało uciec. Byly ostre awantury, dwa razy były 'okazje' abym oberwala po twarzy
Mój to samo. Pije też w domu. Kupuje sobie wódkę i piwo. Piwem popija wódkę... I na okrągło jest jedna wielka awantura....
Nie raz zdarzyło się, że dostałam.
Cytat:
Napisane przez Apiska
Brat wyrwał się z domowego piekła, znalazł kobiete, okazało sie że i ona jest DDA. Nie wiem czy mój brat zna to określenie, ale Jej i Nasza rodzina są b. podobne, alkohol to podstawa każdego dnia.
Czytając wasze wypowiedzi widze siebie. Jestem typem samotnika, mogłabym całymi dniami przesiadywać w domu, znajomi ciągle namawiają mnie na wyjścia, a ja po prostu się....boje...Każdy kontakt z nową osobą wywołuje u mnie ogromny strach, zawroty głowy...Do tego mam okropną przypadłość: Czerwienie się na buzi. Przez to staje się mnie pewna siebie.
Nie jestem typem dobrej uczennicy, raczej normalnej. Alkohol wywołuje u mnie wstręt, lecz okazyjnie lubie wypić.
Nie potrafie związać się z mężczyzną, boję się ich, boję się bliskości, czułości...A zarazem pragne tego... (...) Dziewczyny musimy być silne.
Mój brat też się ożenił. Wyprowadził się do żony. I cieszę się, że Mu się udało. On ma tam zupełnie inaczej. Kiedy byłam na zaręczynach miałam ochotę z tamtąd wyjść. To nie przez to, że tam było źle... Wręcz przeciwnie. Ja nie potrafię przebywać w domu, w którym rodzice się nawzajem szanują. Bo jeśli widzę ten szacunek chce mi się ryczeć i uciekać jak najdalej. I w tym momencie pojawia się też w mojej głowie pytanie - czemu u mnie tak nie może być. Boję się również ludzi, poznawania nowych osób, kontaktów, czułości. Każde miłe słowo od jakiejkolwiek osoby jest dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem. Czuję się wtedy bardzo dziwnie. Czerwienienie się też u mnie występuje... Alkohol - lubię wypić okazjonalnie piwo. Ale mam swoją granicę, poza którą nie wyjdę. Nie chcę i nie potrafię. Co do facetów - Apisko dobrze to ujęłaś - boję się ich, boję się bliskości, czułości a zarazem pragnę tego. Wiem, że być może faceci ten strach wyczuwają i ode mnie się odsuwają.

Anamnezis - jeszcze raz dziękuję Ci za założenie tego wątku. Nawet nie wiesz jak bardzo nam tym pomogłaś.
Takie wygadanie się dużo daje.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 22:09   #111
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kroofk@
U mnie to samo, ale tylko od strony ojca.
Właśnie dzisiaj mam kolejny "wspaniały" dzień...

Cytat:
Napisane przez kroofk@
U mnie jakiś czas temu coś pękło i przez to mojego ojca nienawidzę. To jest jedyne uczucie, które do niego w tej chwili żywię.
Ja nie nienawidze mojego ojca, bardziej matke, bo przez nią wszystko się stało. Popadliśmy w długi, ktore splacaliśmy przez lata...
Cytat:
Napisane przez kroofk@
Pije też w domu. Kupuje sobie wódkę i piwo. Piwem popija wódkę... I na okrągło jest jedna wielka awantura...
Mój nie pije w domu.
Cytat:
Napisane przez kroofk@
Mój brat też się ożenił. Wyprowadził się do żony. I cieszę się, że Mu się udało. On ma tam zupełnie inaczej. Kiedy byłam na zaręczynach miałam ochotę z tamtąd wyjść. To nie przez to, że tam było źle... Wręcz przeciwnie. Ja nie potrafię przebywać w domu, w którym rodzice się nawzajem szanują. Bo jeśli widzę ten szacunek chce mi się ryczeć i uciekać jak najdalej. I w tym momencie pojawia się też w mojej głowie pytanie - czemu u mnie tak nie może być. Boję się również ludzi, poznawania nowych osób, kontaktów, czułości. Każde miłe słowo od jakiejkolwiek osoby jest dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem. Czuję się wtedy bardzo dziwnie. Czerwienienie się też u mnie występuje...
Ja mam to samo, źle mi się robi, gdy widzę brata tulącego się. Cieszę się, że jest szczęsliwy, ma rodzinę, dwójkę dzieci...Ale za każdym razem jak jestem u nich to jestem szczęsliwa. Szkoda, że to trwa tak krótko.
Tak samo nie potrafię patrzeć na cierpienie moich bliskich, przykłądem była obecna operacja mojego brata na kolano. Przy każdym pobycie u niego w szpitalu byłam oschła, nie potrafiląm si,ę uśmiechnać, czułam złość...Gdy tylko wychodziłam ze szpitala od razu humor mi wracal. Chyba nie potrafię patrzeć na cierpienie innych, czuje złośc do sienie.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-22, 22:24   #112
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Apiska
Dzięki.
Cytat:
Napisane przez Apiska
Ja nie nienawidze mojego ojca, bardziej matke, bo przez nią wszystko się stało. Popadliśmy w długi, ktore splacaliśmy przez lata...
Wiem, napisałam tak, bo Ty masz "taką" mamę, a ja "takiego" ojca.
Cytat:
Napisane przez Apiska
Mój nie pije w domu.
Mój prawie tylko...zwykle...ale poza domem też.

Nie potrafiłabym znieść krzywdy moich bliskich - czyt. mojej mamy i brata.
Czułabym złość sama na siebie, że im coś się stało, a nie mnie.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 03:27   #113
anamnezis
Rozeznanie
 
Avatar anamnezis
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez meesha
wiecie co wam powiem... wkurza mnie to... wkurza mnie ze przez mojego ojca i reszte rodziny ja dzisiaj musze sie meczyc... ze to tak bardzo na mnie wplynelo i ze nie potrafie sobie z tym poradzic:/

nadin
To jest pierwszy krok z "leczeniu" się z DDA. Uświadomienie sobie swojej bezsilności wobec skutków uzależnienia i tego, że przestało się kierować swoim życiem.
Bolesne, ale pewnego rodzaju katharsis.
Milowy krok z pomaganiu sobie z tym.

kroofk@ cieszę się
Jeśli to bym chociaż troszkę pomogło, chociaż tyci tyci, to mogę założyć i sto takich Nawet jeśli mam za to dostać bana

Żegnam Was na miesiąc Nie piszcie proszę za dużo, bo w życiu nie przeczytam tego wszystkiego
Chociaż może uda mi się do Was zajrzeć
Śiskam Was
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć.
Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem
i pragnę powrócić przed oblicze Tego,
w imię Którego zawsze walczyłem.
anamnezis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 06:09   #114
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Amnezis a gdzie wybyłas?
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 07:46   #115
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

DzieN Dobry Wszystkim
Własnie sie obudziłam i pierwsze co zrobiłam to do komputera i czytam wątek! Witam wszystkie dziewczyny co do Nas dołączyły wiecie co ja czuje z Wami jaką więź ,bo tylko Wy potraficie zrozumieć co tak naprawde czuje ... za co Wam bardzo dziękuje
U mnie jest spokój i z Tatą jest jaknajbardziej pozytywnie, ale gdzieś w środku ciagle sie boje... ze to wróci! Chciałabym zeby u tych dziewczyn u których ten koszmar trwa wszystko sie dobrze ułożyło! musimy nauczyć sie normalnie żyć... i nie wiem jak Wam ale mi ten wątek bardzo pomaga bo wiem ze niejestem sama , jedyna ... ze wcale nie jestem dziwna! Dziękuje jeszcze raz

I miłego dzionka życze pełnego uśmiechów
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 08:57   #116
dioska
Rozeznanie
 
Avatar dioska
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
Dot.: Dda

Dziewczynki moje kochane.

Chcę Wam napisać coś bardzo ważnego.

Mój tata nie pije od jakichś dwóch lat. Były gorsze i lepsze okresy, momentami było z nim naprawdę źle. Myślę jednak, że nasza rodzina nie jest aż tak skrajnym przypadkiem, bo nigdy nie było w niej przemocy. Aczkolwiek swoje przeżyłam i cały czas odczuwam skutki bycia dda. Na pewno niejedna z was przeżyła więcej, inne może mniej, nie o porównywanie tutaj chodzi.

Chcę wam napisać, że bardzo kocham mojego tatę. Bardzo go szanuję, mimo że gdzieś w głowie mam jeszcze obrazy, kiedy wracał do domu brudny, śmierdzący i nieprzytomny, kiedy mój brat z sąsiadem wnosili go na górę, bo sam nie był w stanie wejść... Nadal pamiętam, jak waliło mi serce, kiedy słyszałam jak wkłada klucz w zamek - i już wtedy wiedziałam czy dzisiaj będzie trzeźwy czy pijany. Gdzieś w podświadomości wiem, ile łez wylałam, ile nerwów straciłam, ile problemów musieliśmy z mamą i bratem pokonać z powodu picia taty właśnie. Ile wstydu, ile kłamstw, ile stresu...

Mimo wszystko dzisiaj - kiedy od dwóch lat widzę MOJEGO tatę - inteligentnego, mądrego człowieka z poczuciem humoru, z pasjami, które realizuje - po prostu nie myślę o tym, co było.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że to może wrócić w każdej chwili. Ale też wiem, jak ważne jest to, co mam teraz. Wiem, jak ważne jest to, żebym mu pokazywała, jak bardzo go kocham i jak bardzo się cieszę, że daje sobie z tym radę.

Ślad w mojej psychice zostanie na zawsze. Ale też chyba nie umiem zrzucać całej winy na niego, bo wiem, że to choroba i że jemu z piciem też nie było wcale dobrze. Pamiętam, jak za każdym razem się męczył, kiedy przestawał pić po 2-3-tygodniowych ciągach. Drgawki, fale potu, niesamowita męczarnia. Serce mi się krajało, kiedy na niego patrzyłam, a jednocześnie było we mnie tyle złości, nienawiści i wściekłości. Po prostu mnie rozrywało.

Wiem, że to nie do końca jego wina, ale w żadnym razie nie obwiniam też ani siebie, ani mamy, ani nikogo.

Chcę wam tylko napisać, że - wbrew pozorom - rzadko myślę teraz o tym złym, co było. Patrzę na mojego tatę, który od roku szaleje na punkcie swojego jedynego wnuka (mojego bratanka), który potrafi się smiać, cieszyć pięknem świata, doceniać to, że ma nas. A przecież już tak niewiele brakowało, żeby nie było NAS, naszej rodziny.

Patrzę na człowieka, który w pewnym sensie nieświadomie wyrządził nam wiele krzywdy (psychicznie), ale nie myślę teraz o tym.

Wiem, że u wielu z was koszmar nadal trwa i mój wpis wcale nie ma na celu sprawienia, żebyście wszystko wybaczyły albo zapomniały.

Chciałam się podzielić tym, co czuję, bo uważam, że to w pewnym sensie niesamowite. Wybaczenie przyszło mi bardzo łatwo, chociaż kiedyś wydawało mi się, że go znienawidzę na zawsze.
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz!
I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków.
dioska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 10:52   #117
meesha
Zakorzenienie
 
Avatar meesha
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: wroclaw
Wiadomości: 7 301
Send a message via Skype™ to meesha
Dot.: Dda

ja chyba powinnam go nienawidzic za to co robil... ale nie umiem- pierwsze moje 15 lat zycia byl ojcem- wiecznie pijanym... pozniej zachorowal na raka- spedzil 2 lata w domu lezac w lozku i wtedy stal sie tatą... te 2 lata choroby sprawily ze go pokochalam- zaprzyjaznilismy sie i strasznie za nim tesknie, bo juz od ponad 2 lat nie zyje.... dzis pojade na cmentarz i chociaz czuje ze wyrzadzil mi wiele krzywd, ja wole pamietac te ostatnie mile chwile i wole go kochac niz nienawidzic...
__________________
What is popular is not always right.
What is right is not always popular.

Edytowane przez meesha
Czas edycji: 2006-06-23 o 15:57
meesha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 11:29   #118
witch_18
Zakorzenienie
 
Avatar witch_18
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 11 059
Dot.: Dda

Właściwie to i ja tu pasuję.Choć to nie mój ojciec był alkoholikiem,a ojczym,ale wiem dobrze jak to jest mieć piekło w domu.Mój ojczym był nie dość,że alkoholikiem to i dużym dzieckiem,którym trzeba było się opiekować.Gdy miał przerwy w piciu i Mama załatwiła mu pracę to musiała każdego dnia wstawać,żeby on przypadkiem nie zaspał,żeby miał kanapki,nie zapomniał o bilecie i się nie spóźnił.Oczywiście szybko robote tracił,bo pił.Nigdy nic go nie obchodziło,rachunki,który przychodziły na niego zostawiał Mamie,gdy w domu nie było co jeść to on się nie przejmował,bo wiedział,że i tak Mama coś załatwi dla nas,bo nie pozwoli,żeby jej dzieci były głodne.Gdy mówiła,że nie ma na książki dla nas to on mówił,żebyśmy nie szli do szkoły,bo po co?A jak kupywała coś do domu typu mikrofalówka czy antena satelitarna albo nawet nam nowe ciuchy,buty to też było słychać 'a po co to,nie masz na co pieniędzy wydawać,przecież macie już,itp,itd.'.Sam nie pracował i wszczynał awantury,gdy Mama chodziła do drugiej pracy,żeby nas utrzymać.Gdy Ona wyjeżdżała na szkolenia to ja,kilkunastoletnie dziecko musiałam codziennie rano chodzić do sklepu i robić zakupy tak,żebyśmy mieli co jeść i,żeby nam starczyło do powrotu Mamy.On się tym nie przejmował.Nienawidziłam ojczyma całe życie i to się chyba nigdy nie zmieni.Bo nigdy nie zapomnę tych awantur i wyzwisk,jak chodziliśmy spać do ciotki,bo baliśmy się z młodszym bratem zostać z nim sami.Nigdy nie uderzył mnie czy brata,na Mamę podniósł raz rękę.Tym jednym razem zaprzepaścił swoją szansę na dalsze mieszkanie z nami.Wyprowadziliśmy się,Mama kupiła sobie mieszkanie i w końcu mamy święty spokój.Od razu jest inna atmosfera,nie trzeba niczego ukrywać,Mama nawet zauważyła,że od razu zaczęliśmy jeść więcej I choć teraz jak o nim pomyślę to czasami robi mi się go szkoda,ale całe życie pracował na to co go teraz spotkało.

EDIT: Nie wiedziałam,że takie długie to będzie
__________________
książki: 27/100 w 2018
blog: inulec reads
instagram: inulec87
zapraszam
witch_18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 11:49   #119
natka294
Rozeznanie
 
Avatar natka294
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: zakątek :P
Wiadomości: 536
Dot.: Dda

chyba ja tez sie moge podpisac pod tym. bardzo ciezko mi to przychodzi.kłastwa juz takie smieszne ze dwu letnie dziecko by zrozumialo,oszustwa,brak pieniedzy tylko mama nas musi utrzymywac a on oczywiscie żeruje,awantury,przekrety .nie nawidze mojego tatyi nie mam do niego szacunku z to co nam zrobil mimo ze tam w srodku go kocham ale tlumie to uczucie czasem mi zal i jak jest trzezwy jest ok.nie raz mowi do mnie milo ale ja nie potrafie nie odpysknac nie umiem boje sie ze jak odpowiem tez dobrze tatus to ze sie ponize.on i tak na drugi dzien przyjdzie wstawiony.na nic gorsza nie da.gdyby nie ja i moja mama zginelibysmy poprostu.za to moja mame kocham najbardziej na swiecie tyle lat wytrzymuje i jest zawsze z nami i dla nas podziwiam ja. moj tz nigdy nie mial takiego domu teraz wie jak to przezywam i co sie dzieje ze mna, nie raz placze wtulona jak male dziecko w jego ramiona i blagam go zeby mnie zabral ze soba,do siebie..az teraz mam swieczki w oczach piszac to.boje sie ze kiedys i on bedzie pil chociaz wiem ze on nie popija, czasem od okazji jak kazdy.zawsze zazdroscilam kolezanka normlanego spokojnego domu ja tego nie mialam.moj brat przez to ma problemy z samym soba.nigdy mu tego nie wybacze

nie wiedzialam ze jest cos takiego jak dda dzieki kochane za uswiadomienie wiem ze tutaj mam wsparcie.bo rozumiemy sie
natka294 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-06-23, 12:26   #120
FrAnKy_PuNky
Raczkowanie
 
Avatar FrAnKy_PuNky
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
Unhappy Dot.: Dda

coraz więcej Nas na tym wątku...
FrAnKy_PuNky jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:38.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.