![]() |
#91 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
Wisienki - wcale sie nie wymądrzasz starasz sie pomóc a to jest jaknajbardziej pozytywne i nie ma nic wspólnego z wymądrzaniem
![]() anamnezis- tata chodził na terapie ale ona nic mu niepomagała przestał pić sam... ja codziennie boje sie ze on znowu zacznie pić... ze znowu zacznie sie ten koszmar ![]() ![]() Mam kochającego faceta ,z którym to własnie bede mieszkała ![]() ![]() czasem Go ranie bo ja starsznie szybko sie denerwuje i to z błachych powodów... jestem okropnie zazdrosna o jego byłe, a nwet o koleżanki... i wiem ze nie mam zadnych podstaw do tego ale nic niemoge na to poradzić ![]() Jak czytałam ten wątek to czułam sie jakbym czytała o sobie! no to tyle chyba narazie... |
![]() ![]() |
![]() |
#92 |
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
|
Dot.: Dda
Ja nie jestem DDA, bo nie jestem dorosła. Ale mój ojciec jest alkoholikiem, prawie od zawsze. Doskonale rozumiem to, co piszecie. Ojciec mnie nie bije, ale wyżywa się na mnie psychicznie, poniża mnie. A kiedy jest trzeźwy, jest jeszcze gorzej
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#93 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 14
|
Dot.: Dda
Mój ojciec wciąż pije.
Niedługo wyjeżdząją z mamą na wakacje, 2 tygodnie, ze znajomymi. Zapraszają mnie i TŻ, ale nie mam ochoty oglądać wieczorami pijanego, radosnego tatuśka. Niedobrze mi na samą myśl. Dziś mam już dość. Czuję się beznadziejna, samotna, bez przyszłości. Moja choroba znów odżyła, nawrzucałam w siebie kilogramy jedzenia...czuję się, jakbym umierała od środka ![]() Najgorsze, że nie mogę do nikogo się zgłosić o pomoc ![]() Czuję się jak obrzydliwy robal ![]() Niech mnie ktoś zbije za te myśli, przecież to nieprawda: jestem inteligentna, ładna, przy odrobinie wysiłku poradzę sobie. Skąd we mnie ten pęd do autodestrukcji?.... |
![]() ![]() |
![]() |
#94 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
Bartuś 29.08.2009 ![]() "Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota" /S.J.Lec/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
#95 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Jesteśmy teraz na "Intymnie"
Tyle dobrze, że nie na plotkowym razem z tą całą papką, która tam jest.
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
![]() ![]() |
![]() |
#96 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
wczoraj powiedzialam o dda rodzinie to powiedzieli ze sobie wmawiam głupoty
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#97 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#98 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#99 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 766
|
Dot.: Dda
ja też DDA
__________________
Wracam na Wizaż ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#100 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 1 295
|
Dot.: Dda
Też należę do DDA.
Tata jest alkoholikiem. Kiedyś przestał pić na 1,5 roku, był spokój, było cudownie. Cała nasza rodzina przynajmniej na trochę odżyła psychicznie. Długo nie wytrzymał.Teraz znowu pije. teraz ejstem już dorosła, mniej się przjemuję, mniej wstydzę. Pamiętam jak byłam młodsza, jak wychodziłam z koleżankami, a wiedziałam ze On pije, wszędzie się rozglądałam, czy nie idzie On, bałam się wstydziłam. Jak byłam młodsza robił awantury, czasem mamie sie dostało, mnie nigdy nie uderzył choć raz podniósł rękę, ale nie zrobił tego. Na dzień dzisiejszy pije owszem, ale nie robi juz awantur, jest spokojnie przynajmniej. Mama jest zniszczona psychicznie. Ja? Też, choć ejstem młoda.Teraz zaczynam mieć do tego wszystkiego dystans, ale wiem, że to wszystko zostawi trwały slad na mojej psychice. Pozdrawiam, trzymajcie się ![]()
__________________
D ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#101 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Nie wiedziałam, że aż tyle Was jest. Myslałam sobie może 2, 3 wizażanki
![]() Przykre to, że aż tyle, ale z drugiej strony cieszę się, że się ujawniacie ![]() Mysia_ witaj bytomianko ![]() ![]()
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#102 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Wita kolejna osoba , ktora należy do grona DDA...
Trafilam na ten temat na wizazu przypadkiem. Powiem szczerze, że mnie przeraziło, że są tu osoby takie jak ja... Pierwszy raz usłyszalam-wyczytałam o DDA w internecie na ich nieoficjalnej stronie...Zaczelam czytać opisy innych ludzi i ....zrozumiałam, że ja również taka jestem. Alkohol w moim domu jest od mojego urodzenia...Dobrze, że mam brata, który od małego się mną zajmowal. Matka pije od kiedy się urodziłam, tata od 5 lat. Nie mam żadnych wspomnień związanych z mama, wręcz jej teraz nienawidze, lecz bywają momenty że rozmawiamy, ale niezbyt długo to trwa, zawsze schodzi na kłotnie. Tate pamiętam dobrze, byłó cudownie, byłam nazywaną "córeczką tatusia". Małżeństwo moich rodziców nie było udanej. W domu dochodziło do rękoczynów, w ruch szły noże...MAtka co wieczór była nieprzytomna..Tata nie mógł tego znieść, znalazlam sobie Kochankę u której zamieszkaliśmy...Trwało to 3 lata, był to najgorsze 3 lata mojego zycia, nie chciałabym do tego wrócić. Po tych 3 latach wróciliśmy do domu <rodzice nie mieli rozwodu i nie maja do tej pory>. Do dnia dzisiejszego mieszkamy razem, ale nie mogę nazwać tego rodziną. W szkole koleżanki nigdy nic nie słyszały o mojej mamie, nigdy o niej nie wspominałam, bo się jej wstydziłam. O ojcu wiedzą, że pije...Codzinnie pije, nie w domu a pod sklepem, mają swoją ekipe<żadne menelstwo, po prostu ogrodek piwny>. Często przychodzi wstawiony, a ja na każde usłyszenia wsadzania klucza do drzwi, serce bije jak oszalałe, jak by chciało uciec. Byly ostre awantury, dwa razy były 'okazje' abym oberwala po twarzy. Od matko to była normalka, każda sytuacja, np nie kupienia proigramu telewizyjnego czy też papierosów kończy się awanturą i wyzwiskami w moją stronę. Opróćz alkoholizmu w moim domu gościły kradzieże...Tak, matka kradła mi każdy grosik, nigdy nic od niej nie dostałam. Do tej pory nie trzymam pieniądzy w domu, albo daje do koleżanki, albo od razu wplacam do Banku. Tacie mogę zawdzięczyć dużo: utrzymuje mnie, dba o mnie, lecz kiedyś było o wiele lepiej. Są momenty, że go nie nawidze ale w głebi duszy go kocham ![]() Wiele razy mówiłam: "Boże, zabierz mi matke, a odmień ojca". Brat wyrwał się z domowego piekła, znalazł kobiete, okazało sie że i ona jest DDA. Nie wiem czy mój brat zna to określenie, ale Jej i Nasza rodzina są b. podobne, alkohol to podstawa każdego dnia. Czytając wasze wypowiedzi widze siebie. Jestem typem samotnika, mogłabym całymi dniami przesiadywać w domu, znajomi ciągle namawiają mnie na wyjścia, a ja po prostu się....boje...Każdy kontakt z nową osobą wywołuje u mnie ogromny strach, zawroty głowy...Do tego mam okropną przypadłość: Czerwienie się na buzi. Przez to staje się mnie pewna siebie. Nie jestem typem dobrej uczennicy, raczej normalnej. Alkohol wywołuje u mnie wstręt, lecz okazyjnie lubie wypić. Nie potrafie związać się z mężczyzną, boję się ich, boję się bliskości, czułości...A zarazem pragne tego... ![]() Dziękuję, że taki wątek zostal założony, przynajmniej mogłam rąbek mojego życia gdzieś napisac.. Dziewczyny musimy być silne.
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#103 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
no to ja chyba tez... ale nie potrafie jeszcze o tym mowic- za kazdym razem jak probuje pozbierac moja historie do kupy to placze... moze kiedys
![]() ![]() (apiska ![]()
__________________
What is popular is not always right. What is right is not always popular.
|
![]() ![]() |
![]() |
#104 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 1 295
|
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() Cytat:
![]() Jak czytam te wszystkie Wasze przeżycia, emocje, odczucia związane z alkoholizmem rodziców, to tak jakbym czytała o sobie.
__________________
D ![]() Edytowane przez Pomadka Czas edycji: 2006-10-03 o 14:26 Powód: Post pod postem. Istnieje EDYCJA proszę z niej korzystać! |
||
![]() ![]() |
![]() |
#105 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
meszuś
![]() Nie mówie, że ja nie mam normlanego, ale w innym tego slowa znaczeniu. Mam gdzie spać, co jeść, są i wypasy w jedzeniuu. Mam ciepła wode, mam ciepło w zime, ale to nie wszystko....Najgorsze że nie ma miłości... Ciesze się, że są tu osoby takie co ja..
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#106 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
ja placze bo mam nerwice i dlatego tez, ze jak czytam ten watek to o tym wszystkim mysle.. dotychczas staralam sie nie myslec o tym bo i tak nie mialam z kim pogadac... teraz tym bardziej- mama ma nowego partnera i marze o tym zeby wyjechac juz na studia, bo czuje sie niepotrzebna w domu...
__________________
What is popular is not always right. What is right is not always popular.
|
![]() ![]() |
![]() |
#107 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 680
|
Dot.: Dda
meesha
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#108 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
meszuś ja również chcę jak najszybciej się ryrwać z domu...Eh.
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#109 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
wiecie co wam powiem... wkurza mnie to... wkurza mnie ze przez mojego ojca i reszte rodziny ja dzisiaj musze sie meczyc... ze to tak bardzo na mnie wplynelo
![]() nadin ![]()
__________________
What is popular is not always right. What is right is not always popular.
|
![]() ![]() |
![]() |
#110 | ||||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Cytat:
Właśnie dzisiaj mam kolejny "wspaniały" dzień ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Nie raz zdarzyło się, że dostałam ![]() Cytat:
Anamnezis - jeszcze raz dziękuję Ci za założenie tego wątku ![]() Takie wygadanie się dużo daje.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
||||
![]() ![]() |
![]() |
#111 | ||||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Tak samo nie potrafię patrzeć na cierpienie moich bliskich, przykłądem była obecna operacja mojego brata na kolano. Przy każdym pobycie u niego w szpitalu byłam oschła, nie potrafiląm si,ę uśmiechnać, czułam złość...Gdy tylko wychodziłam ze szpitala od razu humor mi wracal. Chyba nie potrafię patrzeć na cierpienie innych, czuje złośc do sienie.
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
||||
![]() ![]() |
![]() |
#112 | |||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Nie potrafiłabym znieść krzywdy moich bliskich - czyt. mojej mamy i brata. Czułabym złość sama na siebie, że im coś się stało, a nie mnie.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#113 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 572
|
Dot.: Dda
Cytat:
Bolesne, ale pewnego rodzaju katharsis. Milowy krok z pomaganiu sobie z tym. kroofk@ cieszę się ![]() Jeśli to bym chociaż troszkę pomogło, chociaż tyci tyci, to mogę założyć i sto takich ![]() ![]() Żegnam Was na miesiąc ![]() ![]() Chociaż może uda mi się do Was zajrzeć ![]() Śiskam Was ![]()
__________________
Był czas, kiedy żyłem tylko dlatego,
że musiałem żyć. Lecz teraz żyję, ponieważ jestem wojownikiem i pragnę powrócić przed oblicze Tego, w imię Którego zawsze walczyłem. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#114 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Amnezis a gdzie wybyłas?
![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#115 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
DzieN Dobry Wszystkim
![]() Własnie sie obudziłam i pierwsze co zrobiłam to do komputera i czytam wątek! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() U mnie jest spokój i z Tatą jest jaknajbardziej pozytywnie, ale gdzieś w środku ciagle sie boje... ze to wróci! Chciałabym zeby u tych dziewczyn u których ten koszmar trwa wszystko sie dobrze ułożyło! musimy nauczyć sie normalnie żyć... i nie wiem jak Wam ale mi ten wątek bardzo pomaga bo wiem ze niejestem sama , jedyna ... ze wcale nie jestem dziwna! Dziękuje jeszcze raz ![]() I miłego dzionka życze ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#116 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Dda
Dziewczynki moje kochane.
Chcę Wam napisać coś bardzo ważnego. Mój tata nie pije od jakichś dwóch lat. Były gorsze i lepsze okresy, momentami było z nim naprawdę źle. Myślę jednak, że nasza rodzina nie jest aż tak skrajnym przypadkiem, bo nigdy nie było w niej przemocy. Aczkolwiek swoje przeżyłam i cały czas odczuwam skutki bycia dda. Na pewno niejedna z was przeżyła więcej, inne może mniej, nie o porównywanie tutaj chodzi. Chcę wam napisać, że bardzo kocham mojego tatę. Bardzo go szanuję, mimo że gdzieś w głowie mam jeszcze obrazy, kiedy wracał do domu brudny, śmierdzący i nieprzytomny, kiedy mój brat z sąsiadem wnosili go na górę, bo sam nie był w stanie wejść... Nadal pamiętam, jak waliło mi serce, kiedy słyszałam jak wkłada klucz w zamek - i już wtedy wiedziałam czy dzisiaj będzie trzeźwy czy pijany. Gdzieś w podświadomości wiem, ile łez wylałam, ile nerwów straciłam, ile problemów musieliśmy z mamą i bratem pokonać z powodu picia taty właśnie. Ile wstydu, ile kłamstw, ile stresu... Mimo wszystko dzisiaj - kiedy od dwóch lat widzę MOJEGO tatę - inteligentnego, mądrego człowieka z poczuciem humoru, z pasjami, które realizuje - po prostu nie myślę o tym, co było. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to może wrócić w każdej chwili. Ale też wiem, jak ważne jest to, co mam teraz. Wiem, jak ważne jest to, żebym mu pokazywała, jak bardzo go kocham i jak bardzo się cieszę, że daje sobie z tym radę. Ślad w mojej psychice zostanie na zawsze. Ale też chyba nie umiem zrzucać całej winy na niego, bo wiem, że to choroba i że jemu z piciem też nie było wcale dobrze. Pamiętam, jak za każdym razem się męczył, kiedy przestawał pić po 2-3-tygodniowych ciągach. Drgawki, fale potu, niesamowita męczarnia. Serce mi się krajało, kiedy na niego patrzyłam, a jednocześnie było we mnie tyle złości, nienawiści i wściekłości. Po prostu mnie rozrywało. Wiem, że to nie do końca jego wina, ale w żadnym razie nie obwiniam też ani siebie, ani mamy, ani nikogo. Chcę wam tylko napisać, że - wbrew pozorom - rzadko myślę teraz o tym złym, co było. Patrzę na mojego tatę, który od roku szaleje na punkcie swojego jedynego wnuka (mojego bratanka), który potrafi się smiać, cieszyć pięknem świata, doceniać to, że ma nas. A przecież już tak niewiele brakowało, żeby nie było NAS, naszej rodziny. Patrzę na człowieka, który w pewnym sensie nieświadomie wyrządził nam wiele krzywdy (psychicznie), ale nie myślę teraz o tym. Wiem, że u wielu z was koszmar nadal trwa i mój wpis wcale nie ma na celu sprawienia, żebyście wszystko wybaczyły albo zapomniały. Chciałam się podzielić tym, co czuję, bo uważam, że to w pewnym sensie niesamowite. Wybaczenie przyszło mi bardzo łatwo, chociaż kiedyś wydawało mi się, że go znienawidzę na zawsze.
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
![]() ![]() |
![]() |
#117 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
ja chyba powinnam go nienawidzic za to co robil... ale nie umiem- pierwsze moje 15 lat zycia byl ojcem- wiecznie pijanym... pozniej zachorowal na raka- spedzil 2 lata w domu lezac w lozku i wtedy stal sie tatą... te 2 lata choroby sprawily ze go pokochalam- zaprzyjaznilismy sie i strasznie za nim tesknie, bo juz od ponad 2 lat nie zyje.... dzis pojade na cmentarz i chociaz czuje ze wyrzadzil mi wiele krzywd, ja wole pamietac te ostatnie mile chwile i wole go kochac niz nienawidzic...
__________________
What is popular is not always right. What is right is not always popular.
Edytowane przez meesha Czas edycji: 2006-06-23 o 15:57 |
![]() ![]() |
![]() |
#118 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 11 059
|
Dot.: Dda
Właściwie to i ja tu pasuję.Choć to nie mój ojciec był alkoholikiem,a ojczym,ale wiem dobrze jak to jest mieć piekło w domu.Mój ojczym był nie dość,że alkoholikiem to i dużym dzieckiem,którym trzeba było się opiekować.Gdy miał przerwy w piciu i Mama załatwiła mu pracę to musiała każdego dnia wstawać,żeby on przypadkiem nie zaspał,żeby miał kanapki,nie zapomniał o bilecie i się nie spóźnił.Oczywiście szybko robote tracił,bo pił.Nigdy nic go nie obchodziło,rachunki,który przychodziły na niego zostawiał Mamie,gdy w domu nie było co jeść to on się nie przejmował,bo wiedział,że i tak Mama coś załatwi dla nas,bo nie pozwoli,żeby jej dzieci były głodne.Gdy mówiła,że nie ma na książki dla nas to on mówił,żebyśmy nie szli do szkoły,bo po co?A jak kupywała coś do domu typu mikrofalówka czy antena satelitarna albo nawet nam nowe ciuchy,buty to też było słychać 'a po co to,nie masz na co pieniędzy wydawać,przecież macie już,itp,itd.'.Sam nie pracował i wszczynał awantury,gdy Mama chodziła do drugiej pracy,żeby nas utrzymać.Gdy Ona wyjeżdżała na szkolenia to ja,kilkunastoletnie dziecko musiałam codziennie rano chodzić do sklepu i robić zakupy tak,żebyśmy mieli co jeść i,żeby nam starczyło do powrotu Mamy.On się tym nie przejmował.Nienawidziłam ojczyma całe życie i to się chyba nigdy nie zmieni.Bo nigdy nie zapomnę tych awantur i wyzwisk,jak chodziliśmy spać do ciotki,bo baliśmy się z młodszym bratem zostać z nim sami.Nigdy nie uderzył mnie czy brata,na Mamę podniósł raz rękę.Tym jednym razem zaprzepaścił swoją szansę na dalsze mieszkanie z nami.Wyprowadziliśmy się,Mama kupiła sobie mieszkanie i w końcu mamy święty spokój.Od razu jest inna atmosfera,nie trzeba niczego ukrywać,Mama nawet zauważyła,że od razu zaczęliśmy jeść więcej
![]() EDIT: Nie wiedziałam,że takie długie to będzie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#119 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: zakątek :P
Wiadomości: 536
|
Dot.: Dda
chyba ja tez sie moge podpisac pod tym.
![]() ![]() nie wiedzialam ze jest cos takiego jak dda dzieki kochane za uswiadomienie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#120 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: PoZnAń
Wiadomości: 79
|
![]()
coraz więcej Nas na tym wątku...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:38.