![]() |
#1381 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
A nas chyba dziś odwiedzi policja... Jak przyszedł to tak mnie nawyzywał okropnie. Popłakałam się. Teraz na szczęście poszedł spać, ale nie wiem co będzie jak wstanie...
|
![]() ![]() |
![]() |
#1382 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
I własnie w takich chwilach jak ta mam ochotę umrzec
![]() Nienawidżę go! Nienawidze go całym sercem! Całym! Przez niego nigdy nie będe gotowa na żaden związek, przez niego niszczę sobie zycia, przez niego jestem uzalezniona od tabletek! NIENAWIDZĘ GO! Przepraszam, za wybuch, ale jestem święzo po awanturze z nim ;(
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1383 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() U mnie to samo, jestem już cholernie tym wszystkim zmęczona, czuję się wykończona psychicznie... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1384 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Płakać mi się chce jak to wszystko czytam...
Własny ojciec... Ten który zamiast być wzorem, jest osoba ktora niszczy nasze zycie... Jakie to okropne... Ja tez nienawidze... I czasem ktos zadaje mi pytanie: jak mozna nienawidzic wlasnego ojca, albo ...ale przeciez to ojciec i zawsze nim bedzie... G...no prawda. Ja nie mam ojca juz ladnych pare lat. Nawet nie pamietam go trzezwego, nie pamietam kiedy byl moim "tata". Jak sobie tak analizuje moje dziecinstwo i staram sie przypomniec jakies dobre chwile zwiazane z jego osoba to mam pustke w glowie. Tylko jedno pamietam jak przez mgle, jak kiedys kiedy bylam mala kupil mi kurtke jeansowa, marzylam o niej, a on poszedl ze mna do sklepu i mi ja kupil... Tyle pamietam... Nie mam poza tym zadnych dobrych wspomnien. Ale za to moglabym godzinami wymieniac te zle... Kiedy z bratem nie mialam co jesc, bo on przepil pieniadze. ktore mama zostawila mu na jedzenie dla nas... Moj brat, ktory mial wtedy moze z 8 lat wpakowal cale maslo bo akurat bylo w lodowce do miski i wkroil tam troche marchewki... Smakowalo ochydnie... To wspomnienie siedzi we mnie bardzo dlugo... I czasem kiedy jest mi szkoda ojca(bo czasami tak jest), to przypomina mi sie ta marchewka z maslem... I nienawidze go znowu... Boze jakie to przykre. To wspomnienie zostanie ze mna chyba do konca zycia... I niech mi ktos powie, ze to przeciez ojciec.... Alez sie rozpisalam... Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam zbytnio... Mam podly nastroj i musialam sie wygadac... Pozdro...
__________________
Dancing in the moonlight, waiting for the sunrise....
|
![]() ![]() |
![]() |
#1385 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
Ja też nienawidzę. Nienawidzę mojego dziadka, mojego ojca, mojego ojczyma. Boże, ile ja się nasuchałam przekleństw, gróźb... Dziś dziadek nazwał mnie "pier... w d... je... k....". Strasznie płakałam i krzyczałam ze jest gównianym pijusem. Całe szczęście, że niedługo dom będzie przepisany na mnie. wtedy będzie sobie mógł krzyczeć do woli, ale pod furtką.
To jest nienormalne, żebyśmy musiały się denerwować, płakać. Musimy byc silne, nie możemy o sobie źle myśleć, to oni mają się wstydzić - nie my. |
![]() ![]() |
![]() |
#1386 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Niby oni sie maja wstydzic, a nie my.. ale dobrze wiemy, że jest na odwrót ;(
W głowie mi się nie mieści jak mozna być tak tepym, ograniczonym, prostym , głupim, debilnym człowiekiem. Przepraszam, czy ja napisałam człowiekiem? Tak? No to przepraszam , pomyłka. Potworem tam miało być. Podstępna bestia, która potrafi wręcz perfekcyjnie wyniszczyc jednostkę od środka. I robi to tak profesjonalnie, że powinna dostac za to Oscara czy jakąś inna nagrodę. Nie umiem sobie wyobrazić siebie w nowym związku [poprzedni rozpadł się, bo.. partner nie potrafił zrozumiec dlaczego jest czasem jaka jestem, dlaczego wpadam w złość, gdy ten nie okazuje mna zainteresowania, gdy nie potrafi zrozumiec mojego nastroju, nie potrafi pomóc i sam się do tego przyznaje], a co dopiero w małżeństwie. To jest chore. Wszelkie priorytety rodzinne, relacje ojciec - dziecko wydaja mi się smieszne, wręcz żałosne, gdy patrzę na to, co się dzieje u mnie w domu. Do furii doprowadzaja mnie ludzi, którzy usłyszeli jaką mam sytuację w domu i mowią głupoty typu:"Ale to przecież Twój ojciec, musisz go kochac". Pstro! Nic nie muszę! To, że jest moim ojcem nie znaczy, że muszę go kochać, żywic do niego jakieś pozytywne uczucia. W moim sercu jest tylko nienawiść. Czasem mam wrażenie, że moje serce jest czarne.. przez niego. Nie mam siły. Momentami mam serdecznie dosyć, mam ochote uciec, umrzeć. I powiedzcie mi... kto NASw pełni zrozumie? Tylko druga osoba, która przezywa podobna sytuacje, drugie DDA... Wszelkie zapowiedzi, że "będzie dobrze", "lepsze jutro", "nadzieja na przyłość" - to już do mnie nie trafia. Jak ma byc dobrze, jak mam mieć nadzieję skoro on zagrzebuje mi ją za każdym razem, gdy jest pijany?! Czyli codziennie!
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1387 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
Ja też tak mam, że wszystko co się wiąże z ojcem jest śmieszne. Ja nie rozumiem normalnych rozmów z ojcem, nie rozumiem jak można go kochac, nie rozumiem jak mozna go dotkną, przytulić się.. Ja się tego brzydzę!
Czasem jak mówię o mojej sytacji koleżance i ona mówi "tak, rozumiem cie" to mam ochotę krzyknąc "g.. rozumiesz, nic nierozumiesz i nie zrozumiesz". |
![]() ![]() |
![]() |
#1388 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Okolice Poznania
Wiadomości: 4 469
|
Dot.: Dda
Jak ja Was dobrze rozumiem dziewczyny.
To nie ojciec - wielkie gówno. To nie człowiek - potwór. Staram się wystrzegać złych emocji. Jednak od kilkunastu lat mam w sercu zaraze - nienawiść. To już nigdy nie zniknie. I ciężko jest żyć z tym piętnem. I zastanawiam się za co nas Bóg pokarał... Modlę sie o jego śmierć. Bóg mnie nigdy nie chce wysłuchać. Tak wielu dobrych ludzi odchodzi, a takie skur*** uprzykrzają życie innym. Czuję się źle. Czasem wszystko się we mnie kumuluje. Mój związek też się rozpadł... Bo byłam m.in. zła, niedobra. A ja bym mogła referat napisać o tym co czułam, ale nigdy mój facet nie usłyszał mojej historii. On nie rozumiał wielu moich zachowań, nie wiedział co jest grane. Miał być wybawieniem. Snułam plany na przyszłość z nim. To było moje wielkie marzenie mieć tak dobrego chłopaka/męża jak on... Ale on mnie zostawił. Czasem czuję się emocjonalnym wrakiem. Dziś jest znowu ten dzień. |
![]() ![]() |
![]() |
#1389 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
Ja mam kogoś kogo kocham bardzo mocno i tez jestestem kochana. Mój TŻ nie jest z rodziny alkoholowej, ale też został bardzo doświadczony przez życie. Czasem przy nim płaczę - ale wolę w samotności. Najczęsciej dużo rozmawiamy o tym co się dzieje, nie musi mnie rozumiec, wystarczy by słuchał. Staram się nie wprowadzać zbyt dużo "mojego domu" do naszych rozmów i do czasu, który spędzamy wspólnie. Przecież lepiej porozmawiać o wesołych rzeczach i pośmiac się wspólnie. Ale czasem trzeba się wygadać.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1390 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
nefre,
![]() Bóg nie daje nam niczego czego nie moglibyśmy udźwignąć. Tylko niektórzy zbyt wcześnie się poddają. ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1391 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Ines-ka
Właśnie się zastanawiałam ostatnio nad pewną rzeczą. Czy to, co jateraz przezywam, jest po to, abym mogła później komus pomóc. Nie wiem.. naprawdę nie wiem,...
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1392 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Cytat:
Gdybym miała normalną rodzinę, tatusia jak z filmów na pewno nie byłabym takim człowiekiem jakim jestem teraz.
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1393 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
To wiadomo. Życie nas już wiele nauczyło, bardzo wiele.
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1394 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Okolice Poznania
Wiadomości: 4 469
|
Dot.: Dda
Wolałabym nie posiąść tej wiedzy i nie być tym doświadczona.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1395 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
|
![]() ![]() |
![]() |
#1396 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
-
__________________
Edytowane przez _carmen_ Czas edycji: 2009-02-22 o 17:53 Powód: Literówki |
![]() ![]() |
![]() |
#1397 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Okolice Poznania
Wiadomości: 4 469
|
Dot.: Dda
Właśnie najgorsze jest to gadanie, wyzywanie... Nienawidzę jego głosu.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1398 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
I to jak siedzi w kuchni i pieprzy pod nosem jakies bzdury, przeplatane wyzwiskami.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1399 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
A ja ucieklam... Wyjechalam za granice i zostawilam to bagno daleko za soba... Myslalam, ze troche odetchne. Martwilam sie oczywiscie o mame, brata itd ale myslalam, ze choc troche spokoju zaznam. A tu znowu porazka. Znow ta pierd.....na wóda. Czlowiek, ktory myslalam, ze jest moim przyjacielem, oparciem, ktory mi pomogl wyrwac sie z tamtad i otworzyl droge do "lepszego swiata", alkoholik, ktory byl ostatnia szumowina, lachudra i morderca, ktory 12 lat nie pil i zbudowal swoj swiat na nowo, osiagnal tyle, o czym "normalni" trzezwi ludzie moga tylko pomarzyc.... Upadl na nowo... Boze jak ja go cenilam, byl dla mnie autorytetem, pomagal mi, rozmawial bo wiedzial jak to jest w pijanym domu, rozumial... I nagle w jednej chwili wszystko gruchnelo. Zalamal sie i poplynal znowu... Po 12 latach. Serce mi pekalo kiedy na niego patrzylam. W ciagu pol roku na moich oczach stracil wszystko co mial, przyjaciol, zone, dzieci, samochody no poprostu wszystko. I ja doswiadczylam przez niego znowu tego strachu, przerazenia, tego co dzialo sie w miom domu. Tyle ze teraz ze zdwojona sila. Mialam noz na gardle, doslownie. Przez przyjaciela, jak o nim myslalam, moglam stracic zycie. Zostalam zwyzywana na czym swiat stoi. Wlasny ojciec tak do mnie nie mowil... Nie zasluzylam na to. I wiecie co bylo najgorsze, nie mialam szans na ucieczke. Nie moglam nic zrobic. Zamknieta w pulapce bez wyjscia. Pomogl mi jeden czlowiek. Osoba praktycznie obca, z ktora czasem trudno sie dogadac, bo jest obcokrajowcem. Narazie jakos mi sie uklada. Ale ten strach ciagle we mnie jest. I tak sobie mysle, ze ja poprostu jestem skazana na taki los. Juz zawsze. Tylko jedno pytanie chodzi mi po glowie: dlaczego??? Piszecie, ze to dlatego zeby cos zrozumiec, ale co? Co my mozemy przez to zrozumiec? Co? Nie wiem... Co cie nie zabije to cie wzmocni... Czy ktoras z Was jest przez to mocna?? Bo ja nie. Jestem slabsza niz inni i chyba zawsze bede...
__________________
Dancing in the moonlight, waiting for the sunrise....
|
![]() ![]() |
![]() |
#1400 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 2 386
|
Dot.: Dda
co do watku. Moj dziadek jest alk, moj ojciec i moj przyszly maz. Z tych trzech tylko moj ojciec nie pije od 15 lat. Moj chlopak - tydzien. Ja nie wiem. Mimo tylu cierpień ten schemat z pokolenia na pokolenie powiela się. Kobiety w naszej rodzinie obdarzają miłoscią osoby uzależnione. Może ktoś to przerwie - ja nie mam siły
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1401 | |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Cytat:
Twoj przyszly maz?? Jest juz alkoholikiem? Wiec dlaczego z nim jestes? Napisz cos wiecej o sobie i o swojej sytuacji. Pewnie ciezko sie przelamac pierwszy raz ale sprobuj. Z checia wysluchamy, pogadamy, moze pomozemy... ![]()
__________________
Dancing in the moonlight, waiting for the sunrise....
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1402 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Dda
Ja tez miałam kiedyś chłopaka alkoholika. całe szczęście szybko go zostawiłam. Pamiętam jak dziś - jechaliśmy autobusem do mojej rodziny, on juz pijany (napił się u siebie), musiałam go prawie nieść, bo się pijus zataczał. Gdy jakas starsza Pani powiedziała mi patrząc na niego : Dziecino, nie bierz pijaka za męża, wiem co mówię... , to zrozumiałam że muszę się uwolnić. Rozstałam się z nim bardzo szybko.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1403 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Okolice Poznania
Wiadomości: 4 469
|
Dot.: Dda
maugoszatka uciekaj, póki możesz. Dobrze wiesz co to za bagno i dlaczego nie chcesz tego przerwać?
Nie masz siły? A żeby walczyć z wiatrakami (pijakami) to masz? Szkoda Twojego zmarnowanego życia... |
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#1404 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Ja tez sie boje, ze moj kiedys bedzie alkoholikiem. Patrze na niego przez pryzmat ojca. I to niszczy nasz zwiazek. Za 10 m-cy mamy sie pobrac, a ja teraz nie wiem czy chce. Ciagle go podejrzewam, obwiniam. Kiedy nie jest ze mna od razu mysle ze pije gdzies z kolegami, kiedy ktos do niego zadzwoni/napisze od razu mysle ze beda razem pic itp itd To jest chore wszystko. Nie wiem czy dam rade byc zona, zalozyc rodzine, starac sie... Nie wiem czy chce to wszystko ciagnac, bo po co? Zeby za pol roku pomyslec: co ja glupia zrobilam... Juz nic nie wiem i jest mi z tym bardzo zle....
__________________
Dancing in the moonlight, waiting for the sunrise....
|
![]() ![]() |
![]() |
#1405 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 695
|
Dot.: Dda
Ja na szczęście nie mam ojca alkocholika, ale był nim dziadek ze strony mamy. Często bywałam u nich w domu bo mieszkali w tym samym mieście i chyba stąd nabawiłam się syndormu DDA. Odkąd pamiętam to dziadek ZAWSZE był pijany, chociaż przez jakieś kilka lat nie pił w Wigilię bo spędzali ją u nas, ale i to szybko się zmieniło. Czego jak czego moge nie pamiętać z dzieciństwa, ale wyzwiska z jego strony na mnie, babcię, wszystkich zresztą to do końca życia będę pamiętać. On zawsze tak chlał że ledwo trzymał się na nogach, dlatego tez kiedy chciał uderzyć babcię to mu się na szczęście nie udawało, ale ileż to razy zamachnął się na nią nożem...Na zawsze zapamiętam jak to po pijaku krzyczał do mnie ( jak miałam 5 czy 6 lat), że:"Ja nie mam wnuczki!" ( a ja byłam jego jedyną wnuczką, poza mną jeszcze ma 4 wnuków), albo "Trzeba cię było utopić jak byłaś mała, po c**j im ( moim rodzicom) dziewczyna!
Od mamy dowiedziałam się że on tak zawsze pił, tylko nie awanturował się jak teraz, oczywiście mama próbowała namówic babcię żeby się z nim rozwiodła, ale ona była wychowana na zasadzie: "mąż to świętość i żeby nie wiadomo jaki był to trzeba z nim być do końca". Mój dziadek nie żyje już od pięci lat, i mogę powiedzieć że się CIESZĘ z tego powodu, bo w końcu babcia nie musi już cierpieć. Rok temu zapytałam ją, czy jak się pobierali to ona nie wiedziała że pije. Powiedziała że wiedziała, więc spytałam czy nie wolała wyjść za innego. " Gdyby był inny tobym wyszła", tak mi odpowiedziała. Dopiero teraz zaczynam ją rozumieć, babcia mieszkała na wsi, więc na pewno wolała się przeprowadzić do miasta, a pewnie myślała że po ślubie przestanie pić... Moja mama ma jeszcze brata, który też jest alkocholikiem( chwilowo na odwyku), a on ma 3 synów, z których 2 również jest alkolikami ( a mają 20 i 23 lata). Koło się zamyka,jak widać. To cud że mój ojciec nie pije ( jedyny alkochol to lampka szampana w sylwestra, a tak to nic, nawet na czyiś czy swoich imieninach, weselach to nie pije), chociaż jego bracia są alkocholikami, i WIEKSZOŚĆ kolegów. Ojciec się wychował na wsi, a tam to była taka rozrywka. 3 lata temu jego przyjaciel "zapił się" na śmierć. Ojciec mówi że zawsze lubił zaglądać do kieliszka, ale jak się ożenił to się tylko wzmogło ( na szczęście jego żona szybko się z nim rozwiodła i ich syn nie musiał oglądać ojca pijaka). Rany, ale się rozpisałam, ale jak zobaczyłam ten wątek to po prostu MUSIAŁAM się wyżalić, przepraszam że tak bez ładu i składu, jak coś, ale po części was rozumiem.
__________________
"Co nie zabije to wzmocni...To nieprawda. Co nie zabije, to nie zabije. Wcale nie musi wzmacniać, potrafi sponiewierać i zostać na całe życie." Jacek Walkiewicz |
![]() ![]() |
![]() |
#1406 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
Strona mojego ojca to w ogóle alkoholicy. Każda impreza jest z alkoholem. Dlatego odkąd mogłam zostawać w domu to nie jeździłam na te super imprezy, bo po co...
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1407 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 95
|
Dot.: Dda
Ostatnio widziałam na dworcu pijaka, który miał nogę w gipsie, więc oczywiście jak szedł po schodach do góry to spadł. Ludzie się zbiegli, pomogli mu wstać, zadzwonili po pogotowie bo wymiotował - uznali, że to pewnie wstrząs mózgu. Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Waliło od niego alkoholem jak zaraza (o 10:00 rano), a oni go niańczyli. 4 osoby pilnowały, żeby znów nie spadł ze schodów. Odsunęłam się od tego najdalej jak mogłam, patrzyłam jak ci ludzie się nad nim rozczulają. I wiecie co rzygać mi się chciało. Miałam ochotę go popchnąć, a tym ludziom puknąć się w czoło. Po paru minutach przyjechała karetka na sygnale, a facet zamiast jechać z sanitariuszami wsiadł do pociągu i tyle go widzieli.
Mój ojciec 3 razy spadł ze schód i też nic mu nie było. Trochę łeb pokaleczył i tyle. Oczywiście dzwoniliśmy po karetkę, bo raz tak się zwalił, że leżał nieprzytomny. Gdy przyjechała "R" ojciec wstał i kazał im wyp*** ze swojego domu. Wstyd na max. Złość, bezradność, strach wszystko nam się wtedy mieszało. On następnego dnia nawet tego nie pamiętał. Musieliśmy pokazać mu wpis z książeczki zdrowia, że odmówił pomocy, bo nam nie wierzył. Najchętniej zostawiłabym takiego gada pod tymi schodami, niech tam zdycha jak bezdomny pies, ale jak się nie wezwie pomocy to się pójdzie siedzieć. Do d*** to wszystko. Od tej pory jak widzę pijaka na schodach to mam ochotę mu podstawić haka. Kiedyś chciałam porozkładać kulki na schodach specjalnie dla "taty", ale matka mi nie pozwoliła ![]() Z tego co tu napisałam wyszło, że lepiej chodzić po schodach po pijaku ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1408 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 96
|
Dot.: Dda
Hej Wszystkim.
Dość trochę jestem na wizażu ale nigdy sie nie udzielałam ,aż dotarłam do tego wątku. Siedzę ,czytam i płacze , ręce sie trzęsą a serce chce mi wyskoczyć. Też byłam DDA, pisze byłam bo mój Tata umarł 3 tygodnie temu. W wieku 46 lat. Wysiadła mu wątroba. Zanim zaczął pić był najcudowniejszym człowiekiem na ziemi. Towarzyski, zawsze uśmiechnięty, pomocny..Ale widocznie ze słabą psychika..Był tzw. cichym alkoholikiem, nigdy nie było po nim widać ,że jest pijany..pił dziennie,nawet całą butelkę. nigdy mnie nie uderzył, raczej było to znęcanie psychiczne..Nienawidziłam Go i kochałam równocześnie. Kiedy trafił do szpitala nie umiałam z Nim rozmawiać, przytulać-NIC. Myślałam ze już nic do niego nie czuje. Ale z czasem jak trzeźwiał, zobaczyłam w im w końcu mojego ukochanego Tatusia, tego który żartował, który nas kochał ponad wszystko..Bałam sie,że jak mu wszystko wybaczę to Jego ewentualne odejście będzie bolało..Lekarze dawali mu krótkie życie..5,10 lat..a on umarł po miesiącu..i powiem Wam wszystkim,że nie wiem co bym oddała za Jego jedno słowo, za rozmowę, nawet za kłótnie..teraz zdaje sobie sprawę,że go strasznie kocham, to tak bardzo boli..przez 2 miesiące chorował i nie pił..obiecywał,że już tego nie dotknie..niestety nie było mu dane sie wykazać..Wasi ojcowie nie są złymi ludźmi tylko słabymi..na pewno Was kochają, tylko alkohol zabija wszelkie uczucia..kochajcie ich jak tylko sie da..bo życie jest strasznie krótkie. ( przepraszam za długi post,((musiałam sie wygadać)) i za wszelkie błędy ale post jest pisany pod wpływem emocji) pozdrawiam, Natalia |
![]() ![]() |
![]() |
#1409 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
nati. - mój ojciec mnie nie kocha. Uwierz mi. On kocha tylko wódkę. Przykro mi z powodu Twojego taty, w końcu go kochałaś... Nie sądzę, żebym ja odceniła to, że on był - tak jak Ty doceniłas swojego ojca. Nie potrafiłabym.
Dobra wiadomość - brat zapisał się na terapię ![]()
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1410 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
|
Dot.: Dda
Cytat:
wiem ,że musisz bardzo kochać swojego przyszłego męża i pewnie żadne tłumaczenia tu nie pomogą, ale zastanów się czy chcesz żyć tak jak Twoja mama i babcia. Małżeństwo nie leczy z alkoholizmu, ja nigdy przenigdy w życiu świadomie nie związałabym się z alkoholikiem ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:11.