![]() |
#1441 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Dda
Motylek Truskawkowy - bądź silna... To straszne jak jeden człowiek może spaprać życie swojej rodzinie... Jedyne, co możemy zrobić to ułożyć swoje życie dorosłe inaczej.
Trzymaj się ![]()
__________________
55 -- 56 -- 57 -- 58 -- 59 -- 60 -- 61 -- 62 "Mężczyźni panują nad światem, ale kobiety panują nad mężczyznami."
|
![]() ![]() |
![]() |
#1442 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 472
|
Dot.: Dda
Lost in thought - dziękuję za słowa otuchy : )
__________________
zonk! |
![]() ![]() |
![]() |
#1443 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Idą święta.
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1444 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 95
|
Dot.: Dda
Nie wiem jak wam to napisać, żebyście nie odebrały tego, jako straszenie, odbieranie nadziei, czy usprawiedliwianie pijaka. Proszę, więc potraktujcie to jako informację.
Chcę nawiązać do tego, że pijący ojciec twierdzi, że dzieci nie są jego. Otóż w pewnym stadium alkoholizmu (a jest ich aż 7), alkoholik widzi, że nie jest już atrakcyjny, jego potencja słabnie, twierdzi, że jest przez wszystkich oszukiwany itd. Pojawia się wtedy paranoiczna zazdrość, fachowo nazywa się to Zespołem Otella, często współwystępuje z depresją alkoholową. Mój ojciec też to ma. Też bolało mnie, gdy usłyszałam jak mówił do mamy "TWOJA córka coś od ciebie chce". Potem było tylko gorzej. Zaczął chować matce klucze, żeby nie mogła wyjść z domu gdy on śpi nieprzytomny. Każde wyjście na zakupy to była wg. niego tylko wymówka, żeby spotkać się z kochankiem. Kiedyś mam poszła do dentysty, stamtąd na zakupy-a ten palant obdzwonił wszystkie koleżanki, żeby spytać czy ona tam jest, potem zadzwonił do stomatologa, żeby się dowiedzieć, o której ona stamtąd wyszła. Wstyd na max. To było 2 lata temu. Teraz uważa matkę za lesbijkę, bo spędziła 2 tyg. wakacji z sąsiadką. A ja jestem do niego podobna, ale nie dlatego, że jestem jego córką, tylko na pewno moja matka przespała się z jego ojcem. Wtedy uznałam, że taki człowiek nie zasługuje na miano ojca. Wiem, że to choroba, ale nienawidzę go. Już nie staram się być dobrą córką. No bo po co? I takie nastawienie pomogło mi. Jestem dobrą matką i córką (dla matki), przyszłą żoną. I tego się trzymam. Przede wszystkim jestem dobrym człowiekiem, i to daje mi nad nim przewagę. Na koniec dodam tylko, że Zespół Otella jest uleczalny tylko w 2%. Na dodatek na starość, gdy pijak uzna, że jego żona jest stara i nieatrakcyjna, a więc nie znajdzie kochanka. Spróbujcie się przyjrzeć waszym pijącym rodzicom. Może to nie pijacki bełkot, a kolejne współwystępujące z alkoholizmem "przypadłości". Pogrzebcie w bibliotece czy internecie na temat alkoholizmu. Tak naprawdę to bardzo złożona choroba i nie ogranicza się tylko do upijania, poniżania i delirium. Mój ojciec jest w przedostatnim stadium choroby. Jaki jest ostatni każdy wie. Mam tego świadomość, ale nie umiem się do tego przygotować. Jednak szczegółowe zapoznanie się z tą chorobą, sprawiło, że nie roztrząsam starych urazów, a nowe nie robią na mnie takiego wrażenia. Może i stałam się zimna, obojętna i znieczulona (podkreślam, że tylko wobec meneli), ale tak jest mi łatwiej przez to przejść. Po prostu mniej boli. Trzymajcie się dziewczęta. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. |
![]() ![]() |
![]() |
#1445 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Aniu - własnie mnie uświadomiłaś, że mój ojciec ma zespół Otella. Osądza moją matke o to, ze ma romans z moim chrzestnym , który.. przyjezdza do nas raz na ruski rok! Każde jej wyjście do pracy, na zakupy, gdziekolwiek to wg. niego kolejna wymówka, aby zobaczyć się z kochankiem. Gdy nie ma jej w domu dłużej niż 2 h od razu chodzi poddenerwowany po mieszkaniu. Gdy jest opijany i zaczyna swoje akcje to wtedy to już w ogole. Ciągle tylko "Ty amsz kochanka, Ty mnie zdradzasz, jestes szmata, jestes taka owaka". Ja niby się woże roznymi autami i jestem kur**, ale ja na to leje. Po co mam się przejmowac nieprawda i to jeszcze płynąca z ust alkoholika?
Aniu, dziekuję za informacje.
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#1446 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
|
Dot.: Dda
a co ja mam powiedziec.
![]() moj ojciec pil teraz bez przerwy przez 2 tygodnie. juz ok 7 rano byl pijany tak ze ledwo chodzil. ja siedzialam prawie ciagle u TZa a jak tylko przychodzilam po cos do domu to slyszalam obelgi, ze sie k... itp. teraz przez weekend byl spokoj bo chyba skonczyla sie mu kasa. dostawal kilka razy atakow padaczki, na szczescie lekkich. a od wczoraj znow zaczal pic, nieduzo ale ciagle sie czepia, awantury itp. biega co 5 min niby do pieca czy po cos innego. jak sobie pomysle o swietach to mi sie odechciewa wszystkiego. mam nadzieje ze TZ nie zdecyduje sie jechac do siebie w wigilie i pojde od niego modle sie zebysmy po nowym roku jak najszybciej znalezli mieszkanie i sie od niego uwolnie
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1447 |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
aniaskł normalnie jakbym czytała o sytuacji u mnie. Ojciec też mówił, że mama ma setki kochanków, posądzał ją o romans ze swoim bratem (sic!) a potem gadał, że nie jesteśmy jego dziećmi. Był chorobliwie zazdrosny i chciał kontrolować mamy każdy krok. Zawsze wtedy mówiłam, że wódka już mu mózg wyżarła. I tak naprawdę to nic mnie nie obchodzi, że to jest choroba. Może sobie "chorować" ile wlezie. Teraz to już mam go gdzieś.
|
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#1448 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Dda
Poradźcie mi, jak ja mam powiedzieć mojemu TŻ prawdę o ojcu?
Jesteśmy razem dwa lata, nigdy mu o tym nie mówiłam, chociaż wiele razy chciałam... To jest taki temat, o którym nie potrafię mówić z nikim na żywo, od razu płaczę. Mój tata już nie pije, ale ja mam straszne problemy z psychiką. Nie wiem czy mam się z tym zgłaszać do psychologa? Nie wiem co robić... Czytałam co tu piszecie i jedna z dziewczyn (przepraszam ale nie pamiętam, która) napisała, że straszne awantury robi swojemu TŻ... Ja tak samo - o byle co, potrafię się czasem przyczepić do takiej rzeczy, że aż mi wstyd ![]() ![]()
__________________
55 -- 56 -- 57 -- 58 -- 59 -- 60 -- 61 -- 62 "Mężczyźni panują nad światem, ale kobiety panują nad mężczyznami."
|
![]() ![]() |
![]() |
#1449 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 647
|
Dot.: Dda
Jakbym siebie widziała. Też ostatnio TŻ daje mi do zrozumienia,że za bardzo go krytykuje i obwiniam za wszystko. O tym,że mój ojciec pije wie tylko moja kolezanka z osiedla- ale powiedziałam jej tylko dlatego,że jej ojciec też pije i wie mój chłopak. Nie wiem czemu jemu akurat nie miałam oporów powiedzieć prawdy. Jakoś nigdy o tym mi nie wspomina, z drugiej strony też i się nade mną nie rozczula, każe mi o tym zapomnieć i nie odkopywać ran i żyć dalej. Ale jak on za to wypije na imprezie to mnie szlak trafia delikatnie mówiąć i wtedy wydzieram sie następnego dnia z rana,że jest jak mój ojciec i sypie się wiązanka dla niego. Tyle dobrze,że nie ma jakoś problemu z piciem,potrafie i pół roku nawet piwa nie tknąć jak nie ma smaka, tylko przy okazjach no i wtedy jest normalny nie awanturuje się ani nic.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1450 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
|
Dot.: Dda
ja swojemu robie niestety. o kazde piwo, kazde zachowanie.
a co do tego jak mu powiedziec...moj po prostu przychodzil i widzial a ja z czasem sie otwieralam coraz bardziej. potem sie okazalo ze on tez ma ojca alkoholika. i tu tez mu czesto wypominam (nie wiem czemu) ze on chociaz sie od niego wyprowadzil jak byl maly i tak tego nie przezywa a ja do dzis sie mecze
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1451 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Lost in thought jestescie razem 2 lata i on o tym nie wie? Jak to mozliwe? Czy nie przychodzil do CIebie do domu, nie widzial Twojego ojca?? Dziwna sprawa jak na moj gust. I tymbardziej trudniejsza....
Ja nie mialam takich problemow, bo moj TŻ poprostu sam zobaczyl, uslyszal, poczul nawet na wlasnej skorze. Nie musialam nic mowic. Potem tylko czasem rozmawialismy o tym. Ale to trudny temat. TŻ jest strasznie wsciekly na mojego ojca, za to co nam robil, nienawidzi go chyba tak samo jak ja. Ale... Jest jednak to ale... On sie wychowal w normalnym domu i czasem trudno mu zrozumiec pewne sprawy.... A co do Ciebie, to powiedz mu poprostu normalnie, tak prosto z mostu. Placz jesli chcesz.... Przeciez to nic zlego plakac... Pamietaj tez, ze to wszystko nie Twoja wina. To co sie dzieje w twoim domu. To Twoj ojciec powinien sie wstydzic... Pozdrawiam...
__________________
Dancing in the moonlight, waiting for the sunrise....
|
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#1452 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Dda
Cytat:
Może to się wydawać dziwne, ale mój ojciec kiedyś pił bardzo dużo, od jakichś 3 lat pił już mniej, zwykle w weekendy. Przez pierwszy rok mojego bycia z TŻ tak właśnie było, wtedy po prostu go nie zapraszałam bo nie chciałam, żeby ktokolwiek na to patrzył. A później mój tata się zaszył, nie pije już od lutego, ma problemy ze zdrowiem więc już pić pewnie nie będzie (mam nadzieję...). No i tak właśnie wyszło. Chcę mu o tym powiedzieć, sądzę, że byłoby mi łatwiej - ale im dłużej jesteśmy razem, tym trudniej jest mi się przełamać... Wiem, że to nie ja powinnam się wstydzić, ale się wstydzę - tak, jakbym miała na to jakiś wpływ... A przecież nie mam i nigdy nie miałam. Pozdrawiam
__________________
55 -- 56 -- 57 -- 58 -- 59 -- 60 -- 61 -- 62 "Mężczyźni panują nad światem, ale kobiety panują nad mężczyznami."
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1453 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
-
__________________
Edytowane przez _carmen_ Czas edycji: 2009-02-22 o 17:56 Powód: Literówki |
![]() ![]() |
![]() |
#1454 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 241
|
Dot.: Dda
również DDA. tyle, że w moim przypadku osobą pijącą jest mama.
__________________
"Eat clean, train hard and surround yourself with those on the same mission as you". Aparatka: 16.08.2007-10.09.2009 11.03.2015-? Walczę: 82,6 kg --> 80,2 kg --> 75,9 ? cel I: 79 kg cel II: 75 kg cel III: 71 kg "Per aspera ad astra". |
![]() ![]() |
![]() |
#1455 |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Witam
![]() Mam krewną, która jest alkoholiczką i mogę powiedzieć jedynie, że pijący ojciec to nic w porównaniu z matką. Jej dzieci są dużo bardziej krzywdzone niż ja i moje rodzeństwo byliśmy przez ojca. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której uzależnioną byłaby moja mama. ojp pozdrawiam, przytulam i pocieszam |
![]() ![]() |
![]() |
#1456 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
55 -- 56 -- 57 -- 58 -- 59 -- 60 -- 61 -- 62 "Mężczyźni panują nad światem, ale kobiety panują nad mężczyznami."
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1457 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Chociaż z angażowaniem nie miałam problemów, ale wszędzie widzę problem a jak go nie ma to go tworzę ![]()
__________________
Edytowane przez _carmen_ Czas edycji: 2009-02-22 o 17:57 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1458 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 241
|
Dot.: Dda
Cytat:
otóż to, pijący ojciec to nic w porównaniu z pijącą matką. mam 21 lat, mama pije od 7-8 lat i nikt z tym nic nie robi. aż mi się pisać nie chce o tym co ja przeżyłam i przeżywam do teraz bo nie zmienia się nic w związku z tą sprawą. jest cholernie ciężko, a wiecie co jest najgorsze? że duszę to w sobie, to tak cholernie boli wszystko, to ,że krzywdzi mnie, krzywdzi ludzi dookoła, a ja stoję i patrzę, poryczę w samotności, poprzeklinam moje życie i zatracam się w bezsilności. chciałabym wiedzieć, jak wyglądałoby moje życie gdybym zyła w normalnej rodzinie, gdzie mogłabym śmiało i szczerze porozmawiać z rodzicami, z siostrą. u mnie jest tak,że nie rozmawiamy ze sobą praktycznie, nigdy nie rozmawialiśmy tak szczerze, nie interesowali się tym co robię, nie pytali czy mam problemy, czy coś mnie boli czy czegoś nie potrzebuję. to oni powinni mnie tego nauczyć, że gdy coś mnie boli, trapi to zawsze mogę do nich przyjść i pogadać. nigdy nie przytulili, nigdy nie powiedzili, że kochają. aż się płakać zachciewa...
__________________
"Eat clean, train hard and surround yourself with those on the same mission as you". Aparatka: 16.08.2007-10.09.2009 11.03.2015-? Walczę: 82,6 kg --> 80,2 kg --> 75,9 ? cel I: 79 kg cel II: 75 kg cel III: 71 kg "Per aspera ad astra". |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1459 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 17
|
Dot.: Dda
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!
![]() Edytowane przez Diriana Czas edycji: 2009-03-30 o 17:33 |
![]() ![]() |
![]() |
#1460 |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Diriana my również pozdrawiamy
![]() I tak jeszcze do wypowiedzi ojp- ja też miałam taki okres, że w kółko myślałam o tym, jakby było w normalnej rodzinie. Ale to przecież nie ma sensu, tylko wbija jeszcze bardziej w poczucie niesprawiedliwości. Teraz już się nad tym nie zastanawiam, ale staram się cieszyć z tego, co mam. Chociaż raczej kiepsko mi to wychodzi |
![]() ![]() |
![]() |
#1461 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 647
|
Dot.: Dda
Witajcie! Mam pytanie do dziewczyn, u których pije jedno z rodziców, jakie macie stosunki z drugim rodzicem? Bo u mnie niestety jest tak,ze czasem lepiej sie dogaduje z ojcem jak ma okres trzezwosci niz matka, czasem sie zastanawiam,czy to,ze ma ciezki charakter nie spowodowalo tego,ze ojciec zaczal wybywac z domu czy to,ze on zaczal pić moja mama sie taka zrobiła ciężka do życia.
|
![]() ![]() |
![]() |
#1462 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Cytat:
Myślę, że , tak jak napisałaś, Twoja mama zrobiła się "ciężka do życia" właśnie przez alkoholizm męża. Nie znam Twoich rodziców osobiście, więc nie mogę się zbyt dobrze wypowiedzieć na ten temat. Ale u mnie tak było, że zanim się wyprowadziliśmy, mama była bardzo przytłoczona, wręcz zmiażdżona przez ojca. Gasła w oczach. Aż w końcu dowiedziała się od swojego lekarza, że albo od niego odejdzie, albo on ja kompletnie zniszczy, zabije (miała przez niego straszne problemy zdrowotne). Myślę, że i u Ciebie może być podobnie. Taka sytuacja niszczy współuzależnionych. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1463 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 95
|
Dot.: Dda
MałaCzarnaXS w pełni przyznaję ci rację. Współuzależnieni małżonkowie i dzieci uzależnionych mają większe problemy zdrowotne niż sami pijący. Ojcu dolega tylko alkoholizm, a jak boli go coś innego niż brak wódki to są to jakieś otłuczenia zrobione sobie oczywiście po pijaku. A my!? Ja mam depresję, matce siada serce bo ma nerwice, brat nie umie znaleźć sobie kobiety, jest o krok od nerwicy.
styska u mnie z tym było różnie, ale od 2 lat kontakt z ojcem jest niemal niemożliwy, ja też na początku myślałam, że z matką nie da się wytrzymać. Da się!! Tylko trzeba chcieć. Moja też jest nerwowa ale ja też byłabam nie do życia, gdy mój 1 mąż pił, a na kacu był jeszcze gorszy. Widziałam, że robię się taka jak ona (zgorzkniała, wiecznie niezadowolona). Diriana dziewczyny mają rację. Takie rozmyślania czy gdzieś byłoby mi lepiej są jak samobiczowanie się. Lepiej jest myśleć, że JA w przyszłości będę miała lepiej. JA stworzę lepszą rodzinę. Nie za pierwszym to za drugim razem. To wiara czyni cuda, a nie ubolewanie nad losem. Naukowo udowodnione, że optymiści odnoszą większe sukcesy. Ja staram się myśleć pozytywnie, ale jednocześnie nastawiam na najgorsze. To pozwala cieszyć się z drobnostek i nie przeżywać kolejnych zawodów. Czasem się o tym zapomina, ale warto próbować. ojp jeden z punktów programu DDA mówi, że musimy nauczyć się być rodzicami dla siebie. W żadnej (jeśli się mylę to mnie poprawcie) alkoholowej rodzinie nie ma wsparcia od rodziców. Musimy patrzeć w głąb siebie i sami dawać sobie to czego potrzebujemy. Sami musimy się pocieszać i motywować. Innej rady nie ma. Myślę, że to trochę wpycha zbyt wcześnie w dorosłość (mam na myśli nastolatków), ale skąd wziąć "nowych" rodziców. Ci, którzy są wierzący często myślą o Bogu jak o ojcu, który zawsze czuwa nad swoim dzieckiem. _carmen_ piszę prawdę o każdym z nas. Jeśli nie ma problemu to trzeba go stworzyć. To wynika z tego, że nie umiemy żyć bez stresu i niepewności. Bez tego się nudzimy. Moja terapeutka ciągle mi powtarza, że brakuje mi adrenaliny. Macie na to jakiś inny sposób niż czepianie się o byle co? Ja nie umiem nic wykombinować w tym kierunku, a na sporty ekstremalne mnie nie stać. |
![]() ![]() |
![]() |
#1464 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 647
|
Dot.: Dda
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1465 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 647
|
Dot.: Dda
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1466 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Dda
Mój TŻ uważa, że to przez mój charakterek, że po prostu lubię się kłócić - a wcale tak nie jest. Zwyczajnie całe życie wychowywałam się w stresie, w "oczekiwaniu" od jednej awantury do drugiej i teraz po prostu ciężko mi jest inaczej
![]()
__________________
55 -- 56 -- 57 -- 58 -- 59 -- 60 -- 61 -- 62 "Mężczyźni panują nad światem, ale kobiety panują nad mężczyznami."
|
![]() ![]() |
![]() |
#1467 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 472
|
Dot.: Dda
Co do życia w normalnej rodzinie... Pamiętam, jak byłam kiedyś u koleżanki. Jej tata był w domu i siedział w pokoju, a my w kuchni gadałyśmy. Po chwili do domu wróciła jej mama. Jej tata wyszedł do przedpokoju, pocałował ją i zapytał: "Jak Ci kochanie minął dzień? Chodź do pokoju to porozmawiamy. Do J. przyszła koleżanka". Ja otworzyłam oczy i buzię ze zdziwienia! Nie wiedziałam na początku co mnie tak dziwi, a po chwili zorientowałam się, że takie zachowanie nie powinno dziwić, bo ono jest normalne w normalnej kochającej się rodzinie... Do mojej Mamy ojciec NIGDY tak nie powiedział!
![]() ![]() Dziewczyny wcześniej pisałyście, że ojcowie posądzali Wasze Mamy o to, że mają kochanków. Mój posądzał mnie i moją Mamę o to, że jesteśmy lesbijkami ... To chore...
__________________
zonk! |
![]() ![]() |
![]() |
#1468 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
-
__________________
Edytowane przez _carmen_ Czas edycji: 2009-02-22 o 17:57 Powód: Literówki |
![]() ![]() |
![]() |
#1469 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 95
|
Dot.: Dda
_carmen_ chyba każda z nas musiała się sama martwić o siebie. Cały wiek dojrzewania mijał burzliwie i bez wsparcia. Ciągle tylko krytyka i niedowierzanie. Mogę się założyć, że net naprawiłaś, a on nawet nie okazał zadowolenia z zaradnej córki. Ja kiedyś sama robiłam sobie biurko. Tak całkiem sama, zbijałam ciężkie deski i ustawiałam pod oknem. Mój ojciec co jakiś czas zaglądał do mojego pokoju i się nabijał ze mnie, że ma córkę stolarza, i że jak położę na tym ołówek to się zawali. Fakt, że nie było ono ładne, ale było stabilne i wygodne. Służyło mi 3 lata, dopóki nie dostałam nowych mebli. Byłam dumna z siebie. Potem zaczęłam mu mówić "Jak umiesz lepiej to mi zrób". Obrażał się i miałam święty spokój.
Motylek Truskawkowy ja dopiero po przeprowadzce dowiedziałam się, że nie każdy ojciec pije. Miałam wtedy 12 lat. Pamiętam jak któregoś dnia wróciłam od koleżanki do domu (to był dzień wypłat), mama spytała czemu tak wcześnie, a ja na to "Kasi tata już wrócił z pracy i pojechali wszyscy na zakupy, bo pan Andrzej dostał dziś wypłatę". Mój stary oczywiście wrócił wieczorem pijany, z 1/2 wypłaty bo resztę porozpożyczał. Uważam, że to był przełomowy dzień w naszej rodzinie. Od tej pory matka przestała przed nami ukrywać alkoholizm ojca i swoje łzy. To był trudny okres. Traciliśmy szacunek dla ojca, mieliśmy mu za złe, że nie jest dobrym ojcem. Matka stała się pewniejsza siebie, ale też mniej opiekuńcza. Jeszcze przez 3 lata próbowała ukryć wszystko przed sąsiadami, ale któregoś dnia ojciec przyjechał z pracy samochodem tak pijany, że nie mógł z niego wysiąść, więc w nim spał. Oczywiście pod blokiem. Wstyd ogromny. Sąsiedzi do nas przychodzili i mówili nam, że ojciec chyba zasłabł w samochodzie. Wtedy pierwszy raz matka głośno powiedziała "on nie zemdlał on jest tak pijany". W końcu któryś z sąsiadów przyprowadził go do domu. To był koniec ukrywania. Z czasem przestaliśmy się tego wstydzić. Przestaliśmy prosić żeby wrócił do domu. Spał tam gdzie się przewrócił. Nikogo to nie interesowało. Wyciągaliśmy mu tylko pieniądze i kluczyki od samochodu, żeby nikt go nie okradł. Teraz po kilku latach nawet tego nikt nie robi. Każdy ma swoje pieniądze, swoją rodzinę, swoje problemy. Tylko matka użera się z nim na co dzień. Gdy sobie nie radzi, dzwoni i prosi żebym przyjechała bo ojciec np. "zgubił samochód". Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale tek było już 2 razy. Pojechał do monopolowego samochodem, a wrócił na piechotę. Myśleliśmy, że auto ukradli. A ten palant zostawił je pod sklepem z kluczykami w środku, bo widział policjanta i bał się jechać. Na drugi dzień oczywiście niczego nie pamiętał, ale gdzie zostawił samochód to pamiętał. Kłamstwo na kłamstwie. Tak jesteśmy wychowani. Gdzie tu szukać wsparcia? Jak wymagać wsparcia od matki, która sama go szuka u swojego dziecka? Nie ma innej rady jak dbać o siebie, anie o pijaka. On się za to nie odwdzięczy. Musimy być silne i dbać o to żeby nasze dzieci tego koszmaru nie zaznały. |
![]() ![]() |
![]() |
#1470 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
aniaskł
Chcę Ci podziękować. Twoje posty podnoszą mnie na duchu... Jeszcze raz dziękuję...
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:52.