Dda - Strona 85 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-04-23, 09:11   #2521
julittaa22
Zadomowienie
 
Avatar julittaa22
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Bolesławiec
Wiadomości: 1 868
Dot.: Dda

Hejwszystkim...zagladnęła m tutaj, ponieważ pisze prace magisterska na temat DDA, musze zrobic kilka wywiadow z takimi osobami, to co tutaj piszecie jest dla mnie niezykle cenne ) Poza tym to nie jedyny powod...pisze taka prace poniewaz sama mam ten problem...wlasniewie nie ja a moj tato...ktory od lat regularnie sie upija...teraz juz nie mieszkam w domu rodzinnym ale pozostal we mnie ogromny zal...o to, że w domu zawsze byly problemy finansowe, ze mama harowala od switu do nocy,ze tato nigdy mnie nie pochwaili doslownie nigdy...jak zdalam bardzo dobrze mature- nic, jak zdalam prawko- nic, jak dostalam sie na studia- nic, jak obronilam sie na dwie 5- nic, tylko taki półuśmiech...a ja teraz jako dorosła osoba czuję, że cos ze mna nie tak...że nie do końca potrfaie radzić sobie z emocjami, jestem bardzo wrazliwa, wszystko biore do siebie, i o dziwo w domu wśród bliskich potrafie sie bardzo zdenerwować, aż trzęsę się cała za to w pracy wole siedzieć cicho...mam 1000 pomysłów na minute ale nie moge ich zrealizować..czuje jakąś wewn. blokadę..później pluje sobie za to w twarz...luidzie odbieraja mnie jako energiczną, zabawną, taką, że wszędzie jej pełno ale to pozory czasem wychodze sama na spacer i potrafie płakać pół godz, wiem, że to wina moich stosunków z tata...to on zburzył mi cały świat..a ja mimo wszystko go nie nienawidzę
julittaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-23, 09:30   #2522
Lynn
Zakorzenienie
 
Avatar Lynn
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 720
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
z tego co mi się kojarzy to obwinianie drugiego rodzica to oznaka współuzależnienia

Lynn a może otwórz się troszkę i powiedz mu o swoich obawach, że nie jest Ci łatwo i że potrzebujesz czasu. Wtedy ten ktoś nie wyciągnie złych wniosków, a jeśli jest wart Twojego zainteresowania to zrozumie.
Powiedziałam mu, że się boję zaangażować. On czeka, ale wiadomo, że nie będzie czekał nie wiadomo jak długo. Widzę, że kazdy moj gorszy dzien- tzn kiedy chce byc sama ( a jest tak czesto) on odbiera jako odrzucanie go. Jest to osoba , ktorej moge w pelni zaufac, a jednak mam blokade.
Lynn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-23, 12:08   #2523
marea
Wtajemniczenie
 
Avatar marea
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 2 458
Dot.: Dda

Witam,

I ja sie wpisze w watku jako kolejna, jedna z wielu DDA
Moj ojciec jest cudownym czlowiekiem, tzw do rany przyloz, mozna na niego liczyc(gdy nie pije), kazdy ma o nim jak najlepsze zdanie, nigdy nie podniosl reki na nikogo z nas, ale jest bardzo slaby psychicznie i jest alkoholikiem...od zawsze, byl chyba z 4 razy na leczeniu a raczej nie na leczeniu ale na odtruciu bo na rozmowy z psychologiem nie daje sie namowic, potrafi nie pic pol roku, po ktoryms leczeniu i kilka lat bylo przerwy a potrafi zaciagnac na tygodnie i wtedy upadla sie do niemozliwosci....kazdy z nas wyszukuje mu zajecie zeby mu tylko nic glupiego do glowy nie przyszlo, jak tylko ma jakas stresujaca sytuacje juz wiem ze znow wypije...eh wkolko tak od lat mojego dziecinstwa, szkoda mi go tak w zasadzie ze nie radzi sobie sam ze soba, i szkoda mi mojej rodziny ktora wciaz musi to znosic ja od kilku lat w domu nie mieszkam i dosyc daleko od nich. Szkoda mi mojego mlodszego brata ktory b to przezywa ktory tak jak ja gdy bylam dzieckiem bierze to do siebie, matki ktora jest klebkiem nerow i sobie nie radzi-udaje twarda a tak naprawde jest miekka, gdy bylam mlodsza i mieszkalam w domu nie raz matka probowala przezucac wine na mnie i odpowiedzialnosc za niektore poczynania ojca. Cale dziecinstwo jak i pewnie teraz bylam wycofana zamknieta w sobie, malo komu ufam .... ale pewnie wy to wszyscy znacie...dorstanie w wieku lat nastu i rodzic alkoholik ktorym trzeba sie zajmowac jak dzieckiem bo jego nalog sprawia ze jest nieodpowiedzialnym czlowiekiem
marea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-24, 19:14   #2524
1mmaaggddaalleennaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1
Dot.: Dda

Jestem DDA. Od roku biorę udział w terapii, terapia uświadomiła mi w pełni mój problem...pomagają mi w tym również studia.Chcę pomóc sobie i innym. Podjęłam się napisania pracy magisterskiej dotyczącej DDA. Proszę Cię, pomóż mi, abym mogła ją ukończyć z rzetelnymi badaniami. Będzię Cię to kosztowało jedynie 10 min. a dla mnie oznacza bardzo wiele. Z góry dziękuję za Twoją pomoc! Ankietę znajdziesz na stronie: http://www.ankietka.pl/ankieta/23947/zycie-dda.html DZIęKUJę!
1mmaaggddaalleennaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-24, 21:05   #2525
owca79
Raczkowanie
 
Avatar owca79
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: pastwisko
Wiadomości: 470
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez julittaa22 Pokaż wiadomość
problem...wlasniewie nie ja a moj tato...teraz juz nie mieszkam w domu rodzinnym ale pozostal we mnie ogromny zal...ze tato nigdy mnie nie pochwaili doslownie nigdy...tylko taki półuśmiech...a ja teraz jako dorosła osoba czuję, że cos ze mna nie tak...że nie do końca potrfaie radzić sobie z emocjami, jestem bardzo wrazliwa, wszystko biore do siebie, i o dziwo w domu wśród bliskich potrafie sie bardzo zdenerwować, aż trzęsę się cała za to w pracy wole siedzieć cicho...mam 1000 pomysłów na minute ale nie moge ich zrealizować..czuje jakąś wewn. blokadę..później pluje sobie za to w twarz...luidzie odbieraja mnie jako energiczną, zabawną, taką, że wszędzie jej pełno ale to pozory czasem wychodze sama na spacer i potrafie płakać pół godz,
Witajcie,
przyznam, ze nie czytałam wszytkich postów ale ten ostatni julity22 zabrzmiał znajomo...
Prawie...
Jak sobie z tym poradzic?
To przytłaczające, ze tak wiele młodych osób ma takie same problemy.

Edytowane przez owca79
Czas edycji: 2009-04-25 o 08:20
owca79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-03, 20:20   #2526
Idulka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

Czesc. Też jestem DDA. nie ma co ukrywac. pierwszy raz zetknelam sie z tym pojecem w empiku kiedy to przypadkiem(przypadkow nie ma x)) przeczytalam nagłowek ksiażki "DDA czyli dorosle dziecko alkoholika" czy jakos tak podobnie. wtedy jeszcze bylam gowniarz i nie myslalam ze mnie to dotyczy, bo przeciez w kazdej rodzice od czasu do czasu kots popija... takie to bylo myslenie dziecka. ale w domu zaczelam sie nad tym zastanawiac i szukac w internecie. i zdalam sobie sprawe, ze jednak mnie to dotyczy. jakos tak sie stalo ze o tym zapomnialam i dpiero niedawno cos zmusilo mnie aby "odnwic znajomosc" z pojeciem "DDA". teraz wiem juz napewno, ze jestem inna nic wsztskie normalne dzieciaki. nie bardzo pamietam te wszystkie ceizkie chwiel... a moze nie chce pamietac. moj ojciec niszczyl mi psychike. nie moglam tgo wytrzymac. to mnie zabijalo od srodka i mialam ochote zniszczyc caly swiat za to ze musze tak cierpiec, kiedy inni sa szczesliwi i maja to czego pragna. chyba kazda z nas zna ten bol i to uczucie bezsilnosci. moj ojciec oczywiscie nie zawsze byl taki zly i w ogole. ale kiedy widziala go kazdego dnia, wchodzac do domu po szkole jak siedzi przy stole z pelna szklanka i z 1.5 l butelka wina, ktora znikala w niecale 30 minut to az sie we mnie gotowalo i mialam ochote ryczec. dodajac to tego to wszystko kiedy sie nade mna pastwil psychicznie.to jest niewyobrazalne i niepojete. niezrozumie tego osoba, ktora nie byla w podobnej sytuacji, po prostu sie nie da. jak latwno moza "kilkoma" kieliszkami wodki zniszyczyc ludzkie zycie, ktorego potem nie da se juz odbudowac... ;(. mojemu zycu towarzyszy ciagly lek i strach. boje sie zanim cos zrobie, zawszd mysle ze napewno stanie sie cos zlego, mam tu na mysli konsekwencje... nie umiem sie cieszyc nawet z blahej rzeczy. nie umiem okazywac uczcu i emocji. moja mina zazwyczaj jest skamieniala. mam taki slowotok ze moglabym piac i pisac ale nie chce was zanudac...kiedy ide ulica mam wrazenie, ze wszyscy sie na nie patrza, krytykuja, obgaduje i wysmiewaja. a tak naprawde to co kogo obchodzi ze jakas tam Olka (to moje imie) idzie sobie ulica.
i pewnego dnia powiedzialam stop. postanowilam ze przestane przejmowac sie tym wszystkim i nie pozwole zeby jakis alkoholik dalej niszczyl mi zycie bez zadnch konsekwencji. przestalam zwraca uwage na humory ojca, toco do mnie mowi slpywa po mnie jak po kaczce. tylko przytakuje zeby dal swiety spokoj bo jeszcze czegos mi zabroni albo bedzie szantazowal. postanowilam ze nie pozwole sobie na to aby niszczyl mi nerwy i psychike. jestem zamknieta w sobie, oczywiscie ma wielu znajomych z korymi czuje sie dobrze (tylko z nimi) , bo przy nich jestem soba, z nimi potrafie sie smiac i bawic. jestem pelna zycie kedy nie jestem daleko odtego wszystkiego. DDA to najwiesza tajemnica mojego zycia ktora wyjawie tylko mezczyznie z ktorym spedze reszte tego zywota. bo tylko on bedzie zaslugiwal na to aby znac mnie prawdziwa. inni po prostu nie potrafioa zrozumiec. nby sluchaja ale tak naprawde maja nas w dupie. ciesze sie ze jest takie cos jak to forum, ciesze sie ze wiem iz nie jestem sama, ze sa ludzie ktorzy pomimo tego ze s zupelnie obcy jednak doskonale mnie rozumnieja. to jak sie potoczy nasze zycie w przyszlosci zalezy tylko od nas. nasze szczescie zalezy od nas. naprawde nie pozwolny aby ktos tak malo nzaczacy jak alkoholicy mial wplyw na nasze szczescie. oni nie sa tego warci. jak cos jest niezrozumiale to przepraszam, ale musialam to z sobie wyrzucic po kilku latach tlumienia tego w sobie.
dziekuje ze jestescie chociaz w ogole sie nie znamy....
Idulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-03, 21:13   #2527
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Lynn Pokaż wiadomość
Powiedziałam mu, że się boję zaangażować. On czeka, ale wiadomo, że nie będzie czekał nie wiadomo jak długo. Widzę, że kazdy moj gorszy dzien- tzn kiedy chce byc sama ( a jest tak czesto) on odbiera jako odrzucanie go. Jest to osoba , ktorej moge w pelni zaufac, a jednak mam blokade.
Mam dokładnie to samo teraz. Jeszcze jakiś czas temu pomyślałam, że to Ten, że ja się zmienię, że on ma dużo cierpliwości, jest wyrozumiały i przede wszystkim wie o mojej sytuacji. Ale prawda jest taka, że mimo niczego nie mogę mu zarzucić to jest mi źle. Nie angażuję się jak on (wspomina o ślubie, nie teraz ale kiedyś), wiem że on chce walczyć o to ale ja nie umiem siebie przekonać do zaufania, do miłości jako takiej (unikam go i przyznaję się do tego). Ale nie będzie czekał wiecznie jak w przypadku Lynn. Nie wiem co powinnam zrobić, gdzie szukać rady. Znajomi twierdzą, że mi odwaliło, że nic złego nie zrobił żebym go tak źle traktowała.
Na terapii nie byłam, zraziłam się na samym początku. Pani w Ośrodku spojrzała na mnie jak na zło konieczne i uciekłam.
Będę wdzięczna za jakieś rady i przepraszam, że tak rzadko do Was zaglądam
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-05-04, 12:06   #2528
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

czesc.
a ja przezywam male rozczarowanie terapia a raczej jej brakiem
od jakiegos miesiaca probuje sie dostac do terapeutki indywidualnie i wiecznie cos wypada (a to cos pozmieniali w godzinach, a to poszla na zwolnienie i nie przyjmuje). niby nic wielkiego sie nie dzieje ale...po pierwsze to rozczarowanie (bo o odwolanej wizycie dowiaduje sie na miejscu w ostatniej chwili) a po drugie mam ochote troche pogadac ostatnio.

mam nadzieje ze chociaz grupa ruszy normalnie

to sobie pomarudzilam
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-07, 17:58   #2529
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 596
Dot.: Dda

Dziewczyny a wiecie co dokładnie trzeba zrobić, żeby wysłać kogoś na przymusowe leczenie?
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-07, 20:09   #2530
OtkaXX
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 20
Dot.: Dda

Dziewczyny pomóżcie, bardzo proszę . Jestem bliska zakończenia 3 letniego związku, ale zanim to zrobię chcę się upewnić że to właściwa decyzja i że nic się nie da zrobić. Mój chłopak jest DDA, wiem że to późno, ale ten temat nigdy nie wypłynął między nami, może trochę z mojego tchórzostwa bo wiem jak trudne to dla niego, gdy zaczynałam on ucinał, mówił że nie chce o tym mówić i zamykał się w sobie, nie nalegałam, a teraz żałuję.
W rodzinie mojego tż był pijący ojciec, toksyczna osoba, awantury, tz mówił że kiedyś zdarzyło mu się stawać w obronie matki. Matka tz rozwiodła się gdy miał on około 15 lat i ojciec zniknął z jego życia.
Tz jako dziecko i nastolatek - cichy, zamkniety w sobie, malo znajomych (mial chyba jednego dobrego przyjaciela), problemy z nawiazywaniem relacji, zamkniety w swoim siwecie klockow lego i gier
Jak go poznalam (przez internet) przy spotkaniu byl malomowny, ale z czasem to sie zmienilo. Wiele dla mnie zrobil, pomagal, pokonywal wielka odlglosc co 2 tygodnie. Nastaly problemy, a jak byly problemy to tz zawsze od nich uciekal (cisza, omijanie tematu) samo przejdzie, nie podejmowal wyzwan, latwo sie poddawal. Nie potrafi rozmawiac, mowic o swoich uczuciach, potrzebach, emocjach - zupelnie nie, mowil ze to go bardzo meczy (w sumie jak wiekszosc facetow, ale on zupelnie nie potrafil nic powiedziec nt temat). I jakies dziwne jego problemy z pamiecia, jak go pytalam o cos z przeszlosci to mowil ze nie pamieta, mowil ze wyparl to, nie ma tego w jego glowie - dziwne to dla mnie. On nie potrafi mnie wspierac, jak ja mam jakis problem i oczekuje od niego wsparcia to on sie wycofuje i zostawia mnie sama z tym. Jak jest dobrze to jest, cos sie psuje - on sie wycofuje. Czesto jest tak ze potrafi sie w sobie zamknac i na moje prosby, pytania, odpowiada mi tylko jego milczenie, jak kamien. Terez tak jest, zbliza sie moment podjecia dezycji odnosnie przyszlosci, nie wiem moze tz sie tego wlasnie obawia (a moze go tylko probuje usprawiedliwic, chce zrozumiec) miedzy nami wydawalo sie wszystko w porzadku a on nagle przestal sie odzywac (jestesmy zwiazkiem na odleglosc) jedyne co udalo mi sie od niego wydobyc to ze chce byc sam, nie chce ze mna rozmawiac i nie wie czemu, jakbym sie wycofal i uciekl. Probowalam mu spokojnie tlumaczyc i co uzyskalam to ze na 2 dni napisze mi wiadomosc, ale taka po prostu, bezuczuciowa a co sie z nim dzieje nadal nie wiem. Nie odzywam sie pierwsza, nie chce go naciskac. I zastanawiam sie czy takie zachowanie moze miec cos wspolnego z byciem DDA, a jesli tak poradźcie jak do niego podtrzec? Probowac rozmawiac, poczekac? Nie mam nawet mozliwosci spotkania z nim, nie chce naciskac, ale boje sie ze wkrotce on sie calkowiecie ode mnie odetnie. Czy moze ja go po prostu usprawiedliwiam jego DDA...boje sie podjac zla decyzje bo mi zalezy na tym czlowieku. Dodam ze on czesto okreslal sie jako zagubionego dziecko, jako Piotrus Pan. Chcialabym pomoc jesli to DDA. Prosze o wszelkie spostrzezenia
OtkaXX jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-08, 22:24   #2531
Idulka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

[1=bfca8d39b0c33d1e642320d 525f11dd69d86e6d3_6578f56 ebc91f;12200781]Dziewczyny a wiecie co dokładnie trzeba zrobić, żeby wysłać kogoś na przymusowe leczenie?[/quote]
jak ta osoba sama nie bedzie chciala sie leczyc to terapia jest bez sensu...
__________________
.
Idulka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-05-09, 00:29   #2532
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 596
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Idulka Pokaż wiadomość
jak ta osoba sama nie bedzie chciala sie leczyc to terapia jest bez sensu...
Nie zależy mi na takich komentarzach.
Pytałam jasno i wyraznie co nalezy zrobic zeby wyslac kogos na przymusowe leczenie.
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 09:21   #2533
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez OtkaXX Pokaż wiadomość
Dziewczyny pomóżcie, bardzo proszę . Jestem bliska zakończenia 3 letniego związku, ale zanim to zrobię chcę się upewnić że to właściwa decyzja i że nic się nie da zrobić.
Nikt ci tutaj nie udzieli odpowiedzi na pytanie da się/nie da się niczego z twoim związkiem zrobić.
Bo tak właściwie to zawsze się da tylko pytanie brzmi czy chcesz

Cytat:
Mój chłopak jest DDA, wiem że to późno, ale ten temat nigdy nie wypłynął między nami, może trochę z mojego tchórzostwa bo wiem jak trudne to dla niego, gdy zaczynałam on ucinał, mówił że nie chce o tym mówić i zamykał się w sobie, nie nalegałam, a teraz żałuję.
W rodzinie mojego tż był pijący ojciec, toksyczna osoba, awantury, tz mówił że kiedyś zdarzyło mu się stawać w obronie matki. Matka tz rozwiodła się gdy miał on około 15 lat i ojciec zniknął z jego życia.
Tz jako dziecko i nastolatek - cichy, zamkniety w sobie, malo znajomych (mial chyba jednego dobrego przyjaciela), problemy z nawiazywaniem relacji, zamkniety w swoim siwecie klockow lego i gier
troszkę nie rozumiem. Wiesz przecież o jego ojcu, o jego losach, o jego "zamknięciu w świecie książek". Więc musieliście rozmawiać o przeszłości i co z tego wynika. To, że nie nazwaliście tego DDA to nic, to tylko etykietka. Ważne by wiedzieć z czym to się je, jakie emocje się pod nią kryją.

Cytat:
Jak go poznalam (przez internet) przy spotkaniu byl malomowny, ale z czasem to sie zmienilo. Wiele dla mnie zrobil, pomagal, pokonywal wielka odlglosc co 2 tygodnie. Nastaly problemy, a jak byly problemy to tz zawsze od nich uciekal (cisza, omijanie tematu) samo przejdzie, nie podejmowal wyzwan, latwo sie poddawal. Nie potrafi rozmawiac, mowic o swoich uczuciach, potrzebach, emocjach - zupelnie nie, mowil ze to go bardzo meczy (w sumie jak wiekszosc facetow, ale on zupelnie nie potrafil nic powiedziec nt temat).
Widzisz wszystkie dzieci uczą się mówienia "potrzebuję...", "czuję..." od rodziców. Bardzo ważne jest to jak rodzice będą reagować na te prośby.
No i w rodzinach dysfunkcyjnych tego typu rzeczy są bardzo często nie zauważane, a nawet wyśmiewane.
I młode DDA uczą się, że to czego potrzebują jest nieważne. Że nie warto czuć. I się tak strasznie usztywniają w tych kwestiach (do tego dochodzi nieumiejętność poradzenia sobie z emocjami, które są im fundowane w domu), że z czasem rzeczywiście przestają odczuwać potrzeby, nie wiedzą jakie uczucia w nich są.

Cytat:
I jakies dziwne jego problemy z pamiecia, jak go pytalam o cos z przeszlosci to mowil ze nie pamieta, mowil ze wyparl to, nie ma tego w jego glowie - dziwne to dla mnie.
a to akurat jest bardzo częste. Są takie rzeczy na które dzieci nie są gotowe. I w "normalnych" rodzinach 5 letniemu dziecku nie są fundowane/sprzedawane problemy mamusi i tatusia. A niestety DDA ma je od kołyski. I czasem/często dzieją się w domu takie rzeczy, że nie są w stanie z nimi poradzić, więc je zamrażają, wypierają.
Cytat:
On nie potrafi mnie wspierac, jak ja mam jakis problem i oczekuje od niego wsparcia to on sie wycofuje i zostawia mnie sama z tym.
nie wiem czy to z DDA wynika.
Ja mam doświadczenia w drugą stronę, że DDA się strasznie podkładają/poświęcają. Ale może ktoś inny się do tego odniesie????
Cytat:
Jak jest dobrze to jest, cos sie psuje - on sie wycofuje.
rozwiniesz to??

Cytat:
Czesto jest tak ze potrafi sie w sobie zamknac i na moje prosby, pytania, odpowiada mi tylko jego milczenie, jak kamien. Terez tak jest, zbliza sie moment podjecia dezycji odnosnie przyszlosci, nie wiem moze tz sie tego wlasnie obawia (a moze go tylko probuje usprawiedliwic, chce zrozumiec) miedzy nami wydawalo sie wszystko w porzadku a on nagle przestal sie odzywac (jestesmy zwiazkiem na odleglosc) jedyne co udalo mi sie od niego wydobyc to ze chce byc sam, nie chce ze mna rozmawiac i nie wie czemu, jakbym sie wycofal i uciekl.
ja jestem fanką teorii, że każdego dnia podejmujemy decyzje odnośnie przyszłości.
Wiesz jak dziś kupię coca-cole zamiast wody to może się okazać, że mam próchnicę zamiast zdrowej cery.
Nie popadałabym w szaleństwo i nie wierzyłabym w taki skrajny determinizm ale to stwierdzenie mnie jakoś zastanawia.
Co to za moment?? co to za decyzja, która ma być podjęta??
(mnie już coś tam świta ale poczekam na twoją odpowiedz)

Cytat:
Probowalam mu spokojnie tlumaczyc i co uzyskalam to ze na 2 dni napisze mi wiadomosc, ale taka po prostu, bezuczuciowa a co sie z nim dzieje nadal nie wiem. Nie odzywam sie pierwsza, nie chce go naciskac.


Cytat:
I zastanawiam sie czy takie zachowanie moze miec cos wspolnego z byciem DDA, a jesli tak poradźcie jak do niego podtrzec? Probowac rozmawiac, poczekac? Nie mam nawet mozliwosci spotkania z nim, nie chce naciskac, ale boje sie ze wkrotce on sie calkowiecie ode mnie odetnie.
widzisz to zależy.
Bo jeśli wasze "decyzje odnośnie przyszłości" dotyczą zakończenia studiów, wspólnego zamieszkania, zmiany pracy, przeprowadzek ect. To może to wynikać z barku jego gotowści na te kroki.
Nie piszę broń boże, że on nigdy nie będzie gotowy. Piszę, że on może nie być gotowy tu i teraz.
Bynajmniej nie trezba być z dysfunkcyjnej rodziny by się czegoś takiego bać. Ludzie są różni i w różnych momentach życia doratają do różnych decyzji.

Cytat:
Czy moze ja go po prostu usprawiedliwiam jego DDA...boje sie podjac zla decyzje bo mi zalezy na tym czlowieku. Dodam ze on czesto okreslal sie jako zagubionego dziecko, jako Piotrus Pan. Chcialabym pomoc jesli to DDA. Prosze o wszelkie spostrzezenia
czy boisz się podjąć złą decyzję- nie wiem, ale podejrzewam, że każdy się boi
czy go usprawiedliwiasz też nie wiem.
DDA na pewno wpłynęło na jego zachowanie ale to nie jest coś co determinuje 100% zachowań, działań. Przecież on ma jeszcze swój charakter, cechy nabyte w wyniku przebywania z kolegami, ze szkoły ect.

pozdrawiam
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 11:04   #2534
OtkaXX
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 20
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość
Nikt ci tutaj nie udzieli odpowiedzi na pytanie da się/nie da się niczego z twoim związkiem zrobić.
Bo tak właściwie to zawsze się da tylko pytanie brzmi czy chcesz

Chce, bardzo. Tylko trudno mi zrozumiec mojego faceta, pomyslalam ze jego zachowanie moze miec cos wspolnego z jego przeszloscia.
Wiesz, on mi powiedzial ze 'chce byc sam' nie wie dlaczego, tak po prostu gdy miedzy nami bylo dobrze jak mi sie wydawalo(?). W przeszlosci rowniez mu sie to zdarzalo, zniknac na pare dni, pobyc sam, odciac sie emocjonalnie, ale tak ze zadnego kontaktu z nim. Nie chce uogolniac (tylko poglebic wiedze, zrozumiec) ze takie ucieczki emocjonalne sa czeste u osob z dda. On jest bardzo niedostepny emocjonalnie, czuje ze nie dopuscil mnie nigdy tak naprawde do swego wnetrza, ze jednak stoje obok.



troszkę nie rozumiem. Wiesz przecież o jego ojcu, o jego losach, o jego "zamknięciu w świecie książek". Więc musieliście rozmawiać o przeszłości i co z tego wynika. To, że nie nazwaliście tego DDA to nic, to tylko etykietka. Ważne by wiedzieć z czym to się je, jakie emocje się pod nią kryją.

Wiem, ale tylko tak odrobine, zdawkowo, co bylo powiedziane przy okazji. Gdy probowalam z nim o tym porozmawiac, nie chcial, uciekal, mowil ze nie ma o czym mowic, bylo minelo (no ale chyba jednka nie minelo ). To dla niego zbyt bolesne by wracac do tego. A juz o emocjach to w ogole nie rozmawialismy, on po prostu nie potrafi. Probowalam kiedys, spokojnie, czule z troska jakos zaczac z nim taka rozmowe, ale mowil ze nie wie co ma mowic, ze to go strasznie meczy. Odnioslam wrazenie ze nie potrafi nazywac uczuc i mowic o nich w ogole.



Widzisz wszystkie dzieci uczą się mówienia "potrzebuję...", "czuję..." od rodziców. Bardzo ważne jest to jak rodzice będą reagować na te prośby.
No i w rodzinach dysfunkcyjnych tego typu rzeczy są bardzo często nie zauważane, a nawet wyśmiewane.
I młode DDA uczą się, że to czego potrzebują jest nieważne. Że nie warto czuć. I się tak strasznie usztywniają w tych kwestiach (do tego dochodzi nieumiejętność poradzenia sobie z emocjami, które są im fundowane w domu), że z czasem rzeczywiście przestają odczuwać potrzeby, nie wiedzą jakie uczucia w nich są.



a to akurat jest bardzo częste. Są takie rzeczy na które dzieci nie są gotowe. I w "normalnych" rodzinach 5 letniemu dziecku nie są fundowane/sprzedawane problemy mamusi i tatusia. A niestety DDA ma je od kołyski. I czasem/często dzieją się w domu takie rzeczy, że nie są w stanie z nimi poradzić, więc je zamrażają, wypierają.

No dokladnie, jak pytalam, mowil ze nie pamieta.


nie wiem czy to z DDA wynika.
Ja mam doświadczenia w drugą stronę, że DDA się strasznie podkładają/poświęcają. Ale może ktoś inny się do tego odniesie????


rozwiniesz to??

Gdy ja go potrzebowalam, bylo mi smutno, zle, mialam trudna sytuacje, 'potrzebowalam meskiego ramienia' on nie potrafil mi pomoc, nie mowie juz o slowach pocieszenia chociazby, ale o jakims takim wsparciu emocjonalnym, obecnosci, on sie wycofywal. Jakby jedyna reakcja na jeakies trudnosci byla ucieczka, przemilczenie, samo minie.



ja jestem fanką teorii, że każdego dnia podejmujemy decyzje odnośnie przyszłości.
Wiesz jak dziś kupię coca-cole zamiast wody to może się okazać, że mam próchnicę zamiast zdrowej cery.
Nie popadałabym w szaleństwo i nie wierzyłabym w taki skrajny determinizm ale to stwierdzenie mnie jakoś zastanawia.
Co to za moment?? co to za decyzja, która ma być podjęta??
(mnie już coś tam świta ale poczekam na twoją odpowiedz)

Jestesmy zwiazkiem na odleglosc, w wakacje mielismy razem u niego zamieszkac. Rodzina ostatnio go ponoc wypytywala czy my to juz tak na powaznie, czy bede dobra zona itd
Widzisz i ja jestem teraz postawiona przez niego w sytuacji ze nie wiem jak sobie mam to wszystko zaplanowac (bo mieszkam w akademiku) co robic w wakacje, nasze plany byly juz sprecyzowane a teraz nie wiem nic, tylko ze on nagle 'chce byc sam'.





Nie naciskac, milczec. Ale jak dlugo? Nic nie pisac do niego gdy bedzie milczal tygodniami? Zniknac? Ja wiem ze on od dziecka byl samotnikiem, lubi byc sam. Nie nawiazywal zadnej glebszej relacji z osoba, takiej opartej na zaufaniu i otwartosci. Bal sie i uciekal gdy ojciec robil awantury. W milczeniu jest mistrzem Nie chce do niego pisac, zadac jednoznacznej odpowiedzi co z nami, bo to go moze tylko bardziej ode mnie oddalic, ale jak dlugo mozna milczec



widzisz to zależy.
Bo jeśli wasze "decyzje odnośnie przyszłości" dotyczą zakończenia studiów, wspólnego zamieszkania, zmiany pracy, przeprowadzek ect. To może to wynikać z barku jego gotowści na te kroki.
Nie piszę broń boże, że on nigdy nie będzie gotowy. Piszę, że on może nie być gotowy tu i teraz.
Bynajmniej nie trezba być z dysfunkcyjnej rodziny by się czegoś takiego bać. Ludzie są różni i w różnych momentach życia doratają do różnych decyzji.

To mialo byc tylko wspolne zamieszkanie na wakacje, studia konczymy dopiero w przyszlym roku


czy boisz się podjąć złą decyzję- nie wiem, ale podejrzewam, że każdy się boi
czy go usprawiedliwiasz też nie wiem.
DDA na pewno wpłynęło na jego zachowanie ale to nie jest coś co determinuje 100% zachowań, działań. Przecież on ma jeszcze swój charakter, cechy nabyte w wyniku przebywania z kolegami, ze szkoły ect.

pozdrawiam
cechy nabyte w szkole...chyba powielal to czego nauczyl sie w domu, w szkole cichy, niewidzialny, grzeczny chlopiec a przyjaciela mial jednego

Wiem ze popelnilam wielki blad uciekajac od tematu dda, ale robilam to dlatego ze on tak nei chcial tego rozgrzebywac, bolesne to dla niego i ja to odkladalam choc wiedzialam ze trzeba, ze to jednak ma wplyw na niego. A teraz coz moze byc juz za pozno, nie wiem czy sie spotkamy, on chce byc sam. Myslalam o napisaniu do niego listu z tym wszystkim co chcialam mu powiedziec, ale nie zrobilam tego, on sam nie jest wielu rzeczy swiadomy (wszak tylko je wypieral), chcialabym zaproponowac moje wsparcie, ze bede przy nim. Ale nie wiem czy to dobry pomysl, moze go tylo od siebie oddale, moze lepiej milczec

Dzieki ze odpisalas
OtkaXX jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 12:18   #2535
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Dziewczyny, dawno mnie nie było, przestałam pisać i podczytywać. Ale przychodze do Was z prośba o pomoc.
Pewnie nie pamiętacie, ale piszę pracę dyplomową o DDA, i potrzebuję inspiracji na III rozdział. Jednak nastawiona, że chcę pisać o terapii DDA, lecz potrzebuję jakiś materiałów.
Czy posiadacie może coś? a może własne doświadczenia ?
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 13:56   #2536
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

z tego co pamietam już wcześniej pisałaś o poradę, a później się do tego nawet nie odniosłaś

---------- Dopisano o 14:56 ---------- Poprzedni post napisano o 14:55 ----------

[1=bfca8d39b0c33d1e642320d 525f11dd69d86e6d3_6578f56 ebc91f;12200781]Dziewczyny a wiecie co dokładnie trzeba zrobić, żeby wysłać kogoś na przymusowe leczenie?[/quote]


udaj sie do poradni uzależnień oni Ci wszystko powiedzą, dadzą jakies kontakty itp.
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 13:57   #2537
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Jak nie odniosłam? wprowadziłam wiele zmian do mojego planu pracy, wzięłam do siebie Wasze uwagi.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 16:54   #2538
Lynn
Zakorzenienie
 
Avatar Lynn
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 720
Dot.: Dda

[1=bfca8d39b0c33d1e642320d 525f11dd69d86e6d3_6578f56 ebc91f;12221192]Nie zależy mi na takich komentarzach.
Pytałam jasno i wyraznie co nalezy zrobic zeby wyslac kogos na przymusowe leczenie.[/quote]
Nalezy zglosic sie do Urzędu miejskiego do wydziału spraw spolecznych( nie wiem czy dokladnie tak to sie nazywa) z podaniem o skierowanie na lecznie danej osoby. Po jakims czasie komisja wzywa ta osobę na rozmowę, na ktorej oceniają czy ta osoba ma problem. Najpierw proponowane jest leczenie na miejscu, ale jesli osoba sie nie zgodzi lub nie będzie się stawiac do poradni, to jest skierowana na przymusowe zamknięte leczenie. Na ten czas dostaje l4 w pracy.
Lynn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-09, 19:58   #2539
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 596
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Lynn Pokaż wiadomość
Nalezy zglosic sie do Urzędu miejskiego do wydziału spraw spolecznych( nie wiem czy dokladnie tak to sie nazywa) z podaniem o skierowanie na lecznie danej osoby. Po jakims czasie komisja wzywa ta osobę na rozmowę, na ktorej oceniają czy ta osoba ma problem. Najpierw proponowane jest leczenie na miejscu, ale jesli osoba sie nie zgodzi lub nie będzie się stawiac do poradni, to jest skierowana na przymusowe zamknięte leczenie. Na ten czas dostaje l4 w pracy.
Dziekuje Ci bardzo
bfca8d39b0c33d1e642320d525f11dd69d86e6d3_6578f56ebc91f jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-05-09, 20:24   #2540
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Apiska Pokaż wiadomość
Jak nie odniosłam? wprowadziłam wiele zmian do mojego planu pracy, wzięłam do siebie Wasze uwagi.
tak, to sorki. pamietam, że coś próbowałam pomóc, ale nie pisałaś już potem

powodzenia
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-17, 20:00   #2541
vivere Q
Przyczajenie
 
Avatar vivere Q
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Dda

Witam Was.
Ja jestem ddd, wychowywałam się w rodzinie, w której ojciec stosował przemoc emocjonalną, wrecz terror psychiczny. Moje dzieciństwo oraz potem aż do studiów i wyprowadzki ,wręcz ucieczki z domu, to był koszmar.ojciec skutecznie odizolował cała naszą rodzinę od reszty ludzi, gdyż on nie potrzebował kontaktów z ludźmi, w związku z tym uznał że my też tego nie powinniśmy odczuwać. Nigdy z nim normalnie nie pogadałam, zawsze ucinałam wszelkie rozmowy do jednego zdania, bałam się ze jak powiem cos co mu się nie spodoba to usłysze pod swoich adresem wiazanke najgorszych slow. Cale zycie spedzilam wiec w ciaglym napieciu i stresie. wiem że moja nieumiejętność okazywania uczuć i nawiązywania bliższych kontaktów z ludźmi ,a zwłaszcza płcią męską ma związek z moim dzieciństwem. Jak myslicie czy sa jakies sposoby na "wyleczenie sie" z tego. bo na wizyty u psychologa mnie nie stać zwyczajnie. pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Trzymajcie sie!
__________________
"Wczoraj jest przeszłością, jutro tajemnicą, a dzisiaj prezentem"
vivere Q jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-20, 14:57   #2542
wilczyca
Zadomowienie
 
Avatar wilczyca
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 869
GG do wilczyca
Dot.: Dda

to ja też się dopiszę
zawsze myślałam, że jakoś sobie z tym poradziłam i w ogóle a teraz?
mam cudownego faceta, planujemy ślub a ja codziennie robię wszystko żeby ten związek rozwalić, nie mam pojęcia dlaczego, to jakoś dzieje się "samo" ale wściekam się, wszystko mi w nim przeszkadza a potem przychodzi myśl, że przecież tak go kocham
narzekam, że mnie nie przytula i nie spędzamy razem czasu a jak jest okazja i on chce się przytulić to uciekam, zawsze mam coś do zrobienia, uzależniłam się od grania na kompie
jestem na terapii i tam usłyszałam, że to może być z lęku przed bliskością

---
vivere - a czy w Twoim mieście nie ma jakiegoś ośrodka, gdzie psychoterapia byłaby na fundusz zdrowia? albo specjalna terapia dla DDA? Ja akurat chodzę na "zwykłą" psychoterapię grupową, ale jest za darmo, tylko musisz wcześniej mieć skierowanie od psychiatry
__________________
"Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę"
- George Eliot

Edytowane przez wilczyca
Czas edycji: 2009-05-20 o 15:05
wilczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-05-20, 21:57   #2543
vivere Q
Przyczajenie
 
Avatar vivere Q
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez wilczyca Pokaż wiadomość
to ja też się dopiszę
zawsze myślałam, że jakoś sobie z tym poradziłam i w ogóle a teraz?
mam cudownego faceta, planujemy ślub a ja codziennie robię wszystko żeby ten związek rozwalić, nie mam pojęcia dlaczego, to jakoś dzieje się "samo" ale wściekam się, wszystko mi w nim przeszkadza a potem przychodzi myśl, że przecież tak go kocham
narzekam, że mnie nie przytula i nie spędzamy razem czasu a jak jest okazja i on chce się przytulić to uciekam, zawsze mam coś do zrobienia, uzależniłam się od grania na kompie
jestem na terapii i tam usłyszałam, że to może być z lęku przed bliskością

---
vivere - a czy w Twoim mieście nie ma jakiegoś ośrodka, gdzie psychoterapia byłaby na fundusz zdrowia? albo specjalna terapia dla DDA? Ja akurat chodzę na "zwykłą" psychoterapię grupową, ale jest za darmo, tylko musisz wcześniej mieć skierowanie od psychiatry
wilczyca, szczerze mówiąc nie orientowałam się jeszcze..stosunkowo niedawno narodził się ten pomysł w mojej głowie..jak już to wybrałabym się na psychoterapię indywidualną..bo nie wyobrażam sobie pojść na grupową..gdzie kilkanaście osób miałoby słuchać o moim problemie..
__________________
"Wczoraj jest przeszłością, jutro tajemnicą, a dzisiaj prezentem"
vivere Q jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 18:35   #2544
paulka0124
Raczkowanie
 
Avatar paulka0124
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 151
Dot.: Dda

Witam. Jestem DDA. Mam 19 lat i od jakiś 10 mój tata pije. Czytałam wasze posty i płakałam. Wiem, co przeżywacie.. Bardzo kocham mojego tate, bo wiem,że gdyby nie alkohol byłby całkiem innym człowiekiem. Interesowałby się domem, rodziną, żylibyśmy jak 'reszta' ludzi. Cholera ! mam wam tyle do napisania, ale po prostu nie umiem ..
Możecie napisać, czy probowałyście jakiś sposobów, aby swojego rodzica jakoś'odciągnąc' od tego problemu ? Moj tata chodził na terapię u psychologa, potem u hipnoterapeuty i nic. Za każdym razem przerywał. Jestem jedynaczką, i bardzo mnie boli to, że mój rodzic marnuje sobie życie.
__________________
Ja i ja - rozczochrany łeb !
paulka0124 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 18:58   #2545
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez paulka0124 Pokaż wiadomość
Witam. Jestem DDA. Mam 19 lat i od jakiś 10 mój tata pije. Czytałam wasze posty i płakałam. Wiem, co przeżywacie.. Bardzo kocham mojego tate, bo wiem,że gdyby nie alkohol byłby całkiem innym człowiekiem. Interesowałby się domem, rodziną, żylibyśmy jak 'reszta' ludzi.
paradoks polega na tym, że alkoholicy to najczęściej strasznie wrażliwi ludzie, często niezwykli, empatyczni, widzący więcej

Cytat:
Cholera ! mam wam tyle do napisania, ale po prostu nie umiem ..
ja tu sobie posiedzę i poczekam, tak byś wiedziała, że nie jesteś sama

Cytat:
Możecie napisać, czy probowałyście jakiś sposobów, aby swojego rodzica jakoś'odciągnąc' od tego problemu ? Moj tata chodził na terapię u psychologa, potem u hipnoterapeuty i nic. Za każdym razem przerywał. Jestem jedynaczką, i bardzo mnie boli to, że mój rodzic marnuje sobie życie.
wiesz jak ktoś nie chce przestać pić to nie ma możliwości by go zmusić do czegoś nie chce.
Jedyne co możesz zrobić to przestać marzyć, że będziesz miała fajny dom.
Przykro mi
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 19:32   #2546
paulka0124
Raczkowanie
 
Avatar paulka0124
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 151
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość
paradoks polega na tym, że alkoholicy to najczęściej strasznie wrażliwi ludzie, często niezwykli, empatyczni, widzący więcej



ja tu sobie posiedzę i poczekam, tak byś wiedziała, że nie jesteś sama





wiesz jak ktoś nie chce przestać pić to nie ma możliwości by go zmusić do czegoś nie chce.
Jedyne co możesz zrobić to przestać marzyć, że będziesz miała fajny dom.
Przykro mi
ojj dziękuje aż się miło na duszy robi !

Mama mi mówiła(z tatą o tym nie rozmawiam), że mówił jej,że chce to rzucić ale to jest po prostu silniejsze od niego.. i tak dzień po dniu coraz bardziej zatraca się w tej chorobie.
__________________
Ja i ja - rozczochrany łeb !
paulka0124 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-14, 17:12   #2547
proomyczek
Przyczajenie
 
Avatar proomyczek
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 13
Dot.: Dda

hej, nie będzie nowością, gdy napiszę, że i ja należe do grona DDA. Nie jest łatwo uporać się z tym całym bagażem doświadczeń, ale ciesze się, ze nie jestem sama od niedawna zapisałam się na terapię i nie powiem, że jest łatwo - lata przekonań i wyuczonych postaw są nieraz murem nie do przeskoczenia. Tak jak i Wy nienawidzę i kocham ojca, nierozumiem go a jednocześnie staram się usprawiedliwić..... błędne koło. Teraz uczę się żyć swoim życiem - nie jest to łatwe. Wszystkim DDA życzę radości z odkrywania prawdziwej siebie!
proomyczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-14, 19:54   #2548
koniukov
Raczkowanie
 
Avatar koniukov
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Września
Wiadomości: 105
Dot.: Dda

Myślę, że ja również należę do tej grupy... Jednak moj ojciec nie uwaza sie za alkoholika, a nawet za osobe ktora ma problemy z alkoholem. Czasem mowi to w sposob tak przekonywujacy, a dotego jest madrym i wykrzysztalconym czlowiekiem, ze jestem w stanie w to uwierzyc. Tak wiec tu moje pytanie W jakim momencie mozna powiedziec ze ktos jest alkoholikiem? wiem ze nie ma na to jakiejs okreslonej regułki, ale do jakiego momentu wedlug was czlowiek pije dla zabawy, przyjemnosci, towarzystwa a kiedy w tedy gdy juz musi...

---------- Dopisano o 20:54 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ----------

Chcialam jeszcze dodac ze jak czytam wasze wypowiedzi to az momentami łezka staje w oku bo to wszystko jest mi tak dobrze znane...
koniukov jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-14, 20:01   #2549
wilczyca
Zadomowienie
 
Avatar wilczyca
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 869
GG do wilczyca
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koniukov Pokaż wiadomość
Myślę, że ja również należę do tej grupy... Jednak moj ojciec nie uwaza sie za alkoholika, a nawet za osobe ktora ma problemy z alkoholem. Czasem mowi to w sposob tak przekonywujacy, a dotego jest madrym i wykrzysztalconym czlowiekiem, ze jestem w stanie w to uwierzyc. Tak wiec tu moje pytanie W jakim momencie mozna powiedziec ze ktos jest alkoholikiem? wiem ze nie ma na to jakiejs okreslonej regułki, ale do jakiego momentu wedlug was czlowiek pije dla zabawy, przyjemnosci, towarzystwa a kiedy w tedy gdy juz musi...

ja myślę, że to kwestia tego jak się czuje kiedy z jakiegoś powodu nie może się napić. Pewnie Ci tego nie powie, ale jeśli ktoś sięga po alkohol kiedy jest zdenerwowany bądź ma problem i alkohol mu pomaga a kiedy z jakichś względów nie może się napić to jest niespokojny i napięty...to wtedy jest alkoholizm i to może być jedno piwo albo lampka wina dziennie, nie trzeba się upijać i robić libacji...
__________________
"Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę"
- George Eliot
wilczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-14, 20:16   #2550
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koniukov Pokaż wiadomość
Myślę, że ja również należę do tej grupy... Jednak moj ojciec nie uwaza sie za alkoholika, a nawet za osobe ktora ma problemy z alkoholem. Czasem mowi to w sposob tak przekonywujacy, a dotego jest madrym i wykrzysztalconym czlowiekiem, ze jestem w stanie w to uwierzyc. Tak wiec tu moje pytanie W jakim momencie mozna powiedziec ze ktos jest alkoholikiem? wiem ze nie ma na to jakiejs okreslonej regułki, ale do jakiego momentu wedlug was czlowiek pije dla zabawy, przyjemnosci, towarzystwa a kiedy w tedy gdy juz musi....

koniukov patrz jak to ładnie napisałaś
człowiek, który pije dla zabawy
człowiek, który pić musi.
Myślę, że tu masz odpowiedz kiedy kogoś można uznać za alkoholika, a kogo nie


Uściślę tylko, że ludzie którzy piją w danym momencie dla zabawy również mogą być alkoholikami, a także ci którzy nic nie piją, bo przeszli terapię AA też są alkoholikami. Ale podejrzewam, że nie chodzi ci o dokładny zakres pojęcia alkoholik.


Co zaś tyczy się intelektu twojego ojca. To nie ujmując mu, to alkoholizm to choroba która rządzi się swoimi prawami, psychologicznymi, manipulacyjnymi ect. że wykształcenie nie ma tu znaczenia.
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.