![]() |
#2911 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
mallutka- chyba raczej zupelnie nieswiadomie skorzystalam z tej zasady, a raczej chyba wlasciwie nie skorzystałam i mi się dostało troche od dziewczyn:P
sanetka- w porządku, nie gniewam się. to całkiem inne odczucie.. jakoś nie wiem dlaczego ale po wysłaniu tego wczorajszego posta z ponowną prośbą o pomoc z tymi ankietami, mialam dziwne przeczeczucie że mnie ustwicie do pionu. i az bałam sie tu dzisiaj zaglądać.. patrzę i faktycznie heh. ale ja jestem czarownica wiec często mi się takie przeczucia sprawdzają. Chodzi o to, że nie chciałam w żadnym wypadku niczego na Was wymuszać. Mam nadzieję, że zrozumiecie, chciałam dobrze no ale trudno- wyszło jak wyszło. Jeśli ktoś odebrał to zupełnie inaczej i te słowa zadziałały jak "płachta na byka" to bardzo przepraszam ![]() ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() Edytowane przez kochaneczka Czas edycji: 2010-04-07 o 09:01 |
![]() ![]() |
![]() |
#2912 | |||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cytat:
No i to twoje poczucie: Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#2913 | |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() dzięki za Twoją wiarę ![]() ![]() ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2914 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
kochaneczka też nie chciała Cię urazić
![]()
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
![]() ![]() |
![]() |
#2915 | |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Pozdrawiam Was ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2916 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() To akurat w moim przypadku działa w drugą stronę - jak zrobię coś dobrego to zaraz stanie się coś, co zaboli..
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2917 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
|
![]() ![]() |
![]() |
#2918 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
dziękuję kroofka!
![]() ![]() ale z Twoim zdaniem o tym, że dobre czyny nie wracają to się nie zgadzam! Może po prostu nie zauważacie takich małych dobrych rzeczy? Dla mnie np. dobro wraca w uczuciach, gestach, słowach. Nie musi to być od tazu Bóg wie co. Np. ostatnio mój 3letni chrześniak bardzo chciał mieć kolorowankę Strażaka Sama, chciałam mu ją kupić ale akurat byłam kompletnie spłukana. Nie dałam za wygraną- przeryłam pół internetu w poszukiwaniu skanów itp., nie spodziewalam się ze tak cięzko będzie to znaleźć!! heh w koncu znalazłam na chomiku(jakas dobra dusza umieściła)- wydrukowałam na swojej drukarce, spiełam i mu dałam. Nie macie pojęcia jak on się cieszył!!! tylko dzieci chyba potrafią okazać taką radość ![]() ![]() ![]() miłego dnia ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2919 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2920 | |||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Ależ nie ma za co
![]() Cytat:
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
Zauważam małe, dobre rzeczy, cieszę się z drobnych - dla innych normalnych (może i głupich) czynności, spraw, rzeczy.. Ale to co się dla mnie liczy w życiu najbardziej omija mnie szerokim łukiem, a jeśli już stanie się coś, że dostanę tego jakąś namiastkę, później dokopie mi naprawdę boleśnie.. I to nie jest nie wiadomo co..
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#2921 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
|
Dot.: Dda
Ja też jestem DDA
![]() ![]() ![]() Wiem, że odciska się to piętnem na moich relacjach z mężczyznami, wiem że hasło o "jednym piwku" przyprawiają mnie o dreszcze i mrożą krew w żyłach, choćby tak naprawdę były niewinne. Wiem że jestem złośliwa, apodyktyczna i często czepialska... staram się zmienić, ale nie jest łatwo... |
![]() ![]() |
![]() |
#2922 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
witajcie
![]() chciałabym Was jeszcze raz prosić o pomoc, brakuje mi 3 ankiet wypelnionych do pracy mgr na temat DDA, musze miec to na dziisaj. Czy ktoś zechciałby pomóc? jesli tak to prosze napisac na maila kaja.mikolajczak@wp.pl albo na wizazu na prv pozdrawiam ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2923 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Dda
Kochane Wizażanki,
zdecydowałam się dołączyć do tego forum bo również jestem DDA i...bardzo Was potrzebuję...przyjaciół.. .wsparcia...moja historia jest długa, dziś jej nie opowiem, ale zrobię to w kolejnych dniach bo to też ważne... Mam za sobą lata psychoterapii, przeczytałam chyba wszystkie książki i artykuły o DDA, a mimo to....nie odzyskałam wiary w życie ani siły by trwać....właściwie codziennie mam jej mniej....szczególnie odkąd rozpada się mój związek....w pracy też porażka....po czterech miesiącach bolesnego bezrobocia i codziennych myślach samobójczych wreszcie dostałam pracę....I wiecie co? Nawet nie umiem się tym cieszyć, bo od razu jest strach- a jak się nie sprawdzę, a jak ich rozczaruję, a jak ich zawiodę itd.....stary, znany schemat, który odbiera mi wszystko co nadaje życiu sens. Straciłam chyba przyjaciół których miałam lub mogłam mieć, bo zawsze przychodzi ta chwila kiedy wydaje mi się że nic nie mam żeby im dać, ani czym się pochwalić, ani cieszyć ich radością, zawsze jest poczucie wyobcowania i przekonanie że nikt nie zrozumie jakie piekło naprawdę przechodzę. Nawet jeśli chcą mi pomóc- uciekam, bo wiem że nie są w stanie...błędne koło, bo wiem że ich potrzebuję, po jakimś czasie sami się wycofują a ja utwierdzam się w przekonaniu że nic nie jestem warta....Wiem, że Wy mnie zrozumiecie,my DDA jesteśmy jak jedna rodzina....chcę mieć wreszcie miejsce gdzie będę mogła się z kimś podzielić tym jak minął mi dzień, jak się czuję i czego się boję, mój facet nie potrafi mi tego dać choć zrobiłam wszystko by wiedział czego potrzebuję....Potrzebuję Was by odnaleźć w sobie życie i odzyskać marzenia.... |
![]() ![]() |
![]() |
#2924 | |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
Cytat:
deluna, witaj ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2925 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Dda
Dziękuję Cherry
![]() jestem dziś u mamy...bardzo źle to znoszę...wszystko przypomina tamtą przeszłość...zawsze z ulgą wracam do Wawy, choć nigdy nie stała się moim domem...raczej moją pustelnią... Mam nadzieję, że tutaj, wśród Was odnajdę część siebie, którą utraciłam Buziaki |
![]() ![]() |
![]() |
#2926 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Paris/ Toruń
Wiadomości: 987
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2927 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 837
|
Dot.: Dda
To ja rowniez sie przywitam..
![]() Czy jestem dda? w sumie nie wiem, ale podejrzewam ze tak.. albo przynajmniej dosc dotkliwie odczuwam skutki wychowania w toksycznej rodzinie. Moze tak w skrocie opowiem swoja historie.. Mam 19 lat, mieszkam cały czas z mama i ojczymem. Od jakiegos czasu nie mam w ogole kontaktu z moim prawdziwym ojcem, zostawił moją mame gdy była w ciązy,a mna sie nigdynie interesował.. co prawda przez cale 18 lat nadskakiwałam i robiłam wszystko aby był ze mnie dumny, probowalam zwrocic na siebie uwage, ale nigdy mi to nie wyszło. Zupełnie moj kontakt z nim skonczył sie, gdy nie przyjechał na moje 18 urodziny, wysłał jedynie kartke.. tlumaczył sie najpierw problemami finansowymi (bedac dyrektorem w jakies niemalej firmie) a potem wyjazdem na swieta (przeciez za darmo je organizują ![]() a ja.. cóz. Mam teraz fobie społeczną, problemy z facetami i ogolnie ze sobą. Jakis czas temu nawet sama związałam się z alkoholikiem, bił mnie, szantazował a ja przez poł roku na to pozwalałam.. Nigdzie sie nie lecze, zraziłam sie po tym, jak przez pol roku chodziłam do pewnego pana psychologa.. faktycznie, pomogl mi troche.. ale nie moglam zniesc tego ciagle przyklejonego usmiechu i ciaglych pytan "i jak sie z tym czujesz?" "rozumiem ze jest ci z tym bardzo ciezko".. ---------- Dopisano o 14:26 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ---------- Cytat:
![]() ![]()
__________________
[perfectaA]414165[/perfectaA] [perfectaB]414165[/perfectaB] [perfectaC]414165[/perfectaC] |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2928 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
MidnightGothique witaj
![]() Współczuję Ci ale....nie podoba mi się usprawiedliwianie mamy ![]()
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
![]() ![]() |
![]() |
#2929 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: ni stąd... ni z owąd.../ W-wa
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Dda
To może i ja się przywitam
![]() Nie piszę i się tu nie udzielam, ale czasami do was zaglądam. Mój ojciec również pił, bił, znęcał się nade mną, mamą i siostrą. Siostra jest 5 lat młodsza i ma to szczęście, że nie wszystko pamięta. Ja niestety, pomimo, że bardzo bym chciała zapomnieć nie mogę i co najdziwniejsze pewne sytuacje przypominają mi się w najmniej oczekiwanych momentach. Mam kogoś na kim mogę polegać, kto mnie wspiera i kocha. Czasem jest trudno, bo On nie wie o wielu rzeczach i na pewno ciężko jest mu mnie zrozumieć. Teraz, po prawie 19 latach mamy spokój. Ojciec się wyniósł do kochanki (odkąd pamiętam zdradzał mamę), a wcześniej sprzedał mieszkanie i zostałyśmy niemalże na ulicy. Aj, długa i zawikłana historia. Już nie mieszkam w swoim rodzinnym mieście, wyniosłam się do Warszawy, ale cieszę się, że wreszcie po tylu latach cierpień i upokorzeń moja mama ma spokój i bez strachu wraca do domu. Odżyła, zmieniła się, jakby odmłodniała. Uśmiecha się wreszcie. Mam do niej żal, że nie zostawiła ojca, ale kiedy zaczęłam czytać o rodzinach współuzależnionych i mechanizmach ich zachowań zaczęłam ją chyba troszeczkę rozumieć. Ach, rozpisałam, trochę chaotycznie i pewnie zanudziłam, ale jakoś tak chciałam się wygadać. Pozdrawiam was ciepło dziewczyny ![]()
__________________
Powietrze pachnie jak malinowa mamba ![]() Edytowane przez deser czekoladowy Czas edycji: 2010-04-16 o 14:30 |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#2930 |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
No i stało się, dziadek nie żyje. Dziś rano mama dostała telefon od ciotki, że rano zabrało go pogotowie i zmarł o 10. Osiemdziesięcioletni alkoholik-palacz-hazardzista, który po rozwodzie nie interesował się specjalnie moją mamą i z którym mama postanowiła odnowić kontakty jakieś 3 lata temu.
Pamiętam, że jak byłam mała wydzwaniał do nas po pijanemu, wykłócał się. Mama za pomocą sądu załatwiła mu leczenie odwykowe, ale on oczywiście wiedział lepiej. Wrócił do picia. Odkąd pamiętam, miał przyjaciółkę, z którą mieszkał, którą bardzo lubiłam, chyba nawet kochałam, bardzo ciepłą osobę. Wytrzymała z nim przez te wszystkie lata, lata jego picia. Ale i ona miała swoje granice- zmarła niecały rok temu na raka. Słyszałam od psychologa, że alkoholik niejednego wpędził do grobu. Po Jej śmierci dziadek zaczął pić coraz intensywniej, na nic zdały się próby mojej mamy. Znowu zaczął wydzwaniać, nie chciał się leczyć. Od zawsze kopcił jak komin, miał niewydolność płuc. No i odszedł. Byłyśmy dziś u niego w domu, żeby zabrać potrzebne dokumenty, mama jest przybita, ale wyznała mi, że czuje ulgę. Historia lubi się powtarzać, ciekawe czy ja kiedyś powiem tak o swoim ojcu? Mama odłączyła telefon jakiś czas temu, ponieważ telefony były nagminne, od wczoraj jest podłączony. Dziś "zadzwoniła" do mnie automatyczna sekretarka. 6 wiadomości, 4 z nich były nagraniami telefonów dziadka, który dzwonił po pijanemu. Byłam w szoku. I w chwilach kiedy słuchałam jak darł się do słuchawki, że mama ma oddać mu 1000zł, albo po pijanemu składał życzenia wielkanocne- nie było mi żal, że odszedł. |
![]() ![]() |
![]() |
#2931 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cherry Blossom Girl
![]() A nie czujesz ulgi w związku z tym, że odszedł dziadek?? że skończą się nocne telefony i wydzwanianie z groźbami?? |
![]() ![]() |
![]() |
#2932 |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
|
![]() ![]() |
![]() |
#2933 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 545
|
Dot.: Dda
hmmm nie sądziłam,że odezwę sie kiedyś w tym wątku, chociaż jakiś czas temu go podczytywałam. Ale chyba nadszedł taki moment, że potrzebuję wsparcia kogoś kto zrozumie i nie będzie oceniać...gubię się już strasznie w swoim życiu i tych wszystkich emocjach, moi znajomi stukają się w głowę i nie są w stanie zrozumiec mojego zachowania.
od 8 lat choruję na bulimię. 2 razy miałam potężne epizody depresyjne, kończyło sie lekami przeciwdepresyjnymi. w grudniu doszło nawet do próby samobójczej...mój chłopak nie wytrzymuje ze mną, zachowuję się w stosunku do niego strasznie, organizując niekończące się huśtawki i jazdy, wymyślając problemy i rozdmuchując drobiazgi do niewyobrażalnych rozmiarów kończących się wielka awanturą. wczoraj chyba po raz ostatni zamknęły się za nim drzwi, mimo że w przeciągu kilku ost miesięcy mieliśmy cykle rozstań i powrotów w odstępach kilkudniowych... czuję się jak potwór, jak bardzo zła osoba, nie kontroluję swoich emocji i krzywdzę ludzi. moja mama popija po tym jak zostawił ją mój ojciec w kilka miesięcy po moim urodzeniu. z dzieciństwa pamiętam jej dni spędzone w ciemnym pokoju i przepłakiwanie, a także moje próby uszczęśliwienia jej. jestem z nią bardzo związana, ale kiedy widzę ja pijaną dostaję szału, wyżywam się na niej i mówie okropne rzeczy, których potem bardzo żałuję...dręczy mnie potworne poczucie winy... mam kiepskie doświadczenia z terapią, podejmowałam ja kilkukrotnie i przerywałam. w tym również terapię grupową dda, która była totalnym niewypałem. w ten czwartek mam pierwszą wizytę u nowego terapeuty, choć boję sie że to tylko konsultacja i znowu będe musiała czekać kilka miesięcy na wolne terminy właściwej terapii...ostatnim razem już nie doczekałam,przedawkowałam leki nasenne... powiedzcie, że w tym szaleństwie jest jakieś wytchnienie, wiążę spore nadzieje z tą terapią, chciałabym w końcu uporządkować swoje życie, bez strachu że demony przeszłości znowu wrócą i zniszczą wszystko co udało mi sie odbudować... wybaczcie, że to wszystko takie chaotyczne,ale w ostatnim czasie nazbierało się tyle tego, ze naprawdę nie wiem od czego zacząć...
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi
Forrest Gump |
![]() ![]() |
![]() |
#2934 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
blueone
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Cytat:
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2935 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
|
Dot.: Dda
A ja Wam po cichutku zazdroszczę... bo z moimi demonami walczę sama.. nikt nie wierzy we mnie/za mnie... Jedyny skarb jaki mam to dwie moje przyjaciółki... gdyby nie one, to pewnie już nieraz bym usnęła snem kamiennym...
Siostry i mamy nie chcę męczyć... mówić jak mi ciężko... przecież im jest równie ciężko. Choć siostra pewnie niedługo wyprowadzi się do TŻ po ślubie... A ja? mam wybór... Albo ucieknę od tej chorej sytuacji i zamieszkam sama, albo... zostanę wspierać mamę i tym samym przekreślę swoje życie, zdrowie psychiczne itp.... Codziennie zmagam się z tym dylematem... i codziennie myślę jakby wyglądały moje relacje z mężczyznami gdyby nie taki 'wzór' jaki mam w domu... jeśli tak wygląda małżeństwo, rodzina, rodzic nie szanujący dziecka... to ja... nie chcę... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2936 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Dopiero teraz mam TŻ i mu czasem współczuję... sama ze sobą czasem nie mogę wytrzymać..... Też nigdy na nikogo nie mogłam liczyć, zawsze to ja byłam ta zła, gorsza, bez prawa do wyrażania uczuć, do wrażliwości...Mało tego nie dawno usłyszałam ciekawą teorię od mojej mamy, że ojciec, który był alkoholikiem już przed ich ślubem pije przeze mnie bo to ja jestem taka zła i przez to
![]() Wiem jaką rodzinę chcę mieć, jakiego faceta i staram się jakoś to realizować, choć nie jest to czasami łatwe bo ja nie wiem co to normalna rodzina, jak wyglądają normalne relacje ![]() ![]()
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
![]() ![]() |
![]() |
#2937 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
|
Dot.: Dda
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2938 | |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() U mnie jest kiepsko ![]() Pokłóciłyśmy się wczoraj potwornie. Mama poszła wczoraj pożegnać się z dziadkiem przed kremacją. Gdy wróciła do domu, zrobiła mi awanturę, że nie ma obiadu. Przyznaję jej rację, powinnam o tym pamiętać, zwłaszcza w tak trudnej dla nas chwili, ale wyzwiska, którymi obrzuciła mnie później były nie na miejscu. Rozumiem, że pożegnanie było dla niej bolesne, ale jak wróciła nie było widać po niej było, że jej przykro- w zasadzie od drzwi zaczęła mnie obrażać. Postawiłam się, powiedziałam, że nie życzę sobie tego typu obelg w moim kierunku. Mama chciała uderzyć mnie w twarz, ale pierwszy raz w życiu się temu oparłam- złapałam ją za nadgarstki i powiedziałam, że nie ma prawa mnie bić. Mama po tym wydarzeniu stwierdziła, że ją pobiłam, i że jestem jej kolejnym katem (zaraz po ojcu). Cały wieczór wypłakiwałam się TŻ. I o ile wiem, jak trudno jest teraz mamie, wiem, że powinnam zrobić ten głupi obiad, to też miewam dosyć. Wczoraj, gdy załatwiałyśmy te formalności od samego rana, mama nie była zbyt przytomna, gdyż zmiękczyła się lekami uspokajającymi. Prawie zasnęła w banku, nie umiała rozróżnić, który but jest na którą nogę, odeszła od bankomatu w centrum transakcji, zostawiła kartę w środku, ponieważ uznała, że już nie chce. Zdusiłam w sobie irytację spowodowaną jej stanem i byłam cierpliwa, wspierająca. Wieczorem także nie była zbyt przytomna. Przepraszam, że tak chaotycznie, musiałam się wygadać. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2939 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
|
Dot.: Dda
Cherry, kochanie
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2940 | |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Wybaczyłam mamie ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:17.