![]() |
#3391 | |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: pomocy!kupilam psa z tej hodowli,ale nie mam metryki!
Cytat:
Pewnie, że ważne. Na tym polega cała sprawa: kupuje się psa, bo żal w jakich warunkach przebywa, a sprzedawca dalej rozmnaża, bo biznes się kręci. Jak ludzie przestaną kupować, to właściciel przestanie rozmnażać, proste , nie?
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3392 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7
|
Dot.: pomocy!kupilam psa z tej hodowli,ale nie mam metryki!
Trochę to smutne, że dopiero odmowa zakupu szczeniąt może spowodować koniec hodowli, a nie organy do tego przypisane. Ta kobieta robi to tylko do pieniędzy, jej własne psy bały się do niej podejść, kiedy je wołała ;O Nasza sunia ma też zepsutą psychikę, jest bardzo lękliwa, a kiedy ją przytulamy, dosłownie zamiera bez ruchu. Myśleliśmy, że zaniedbania hodowcy da się jakoś naprawić, niestety tak się nie stało. Piszę głównie po to, by przestrzec innych przed tą hodowlą. Naszej Myszki nie oddalibyśmy za nic, ale jej hodowczyni powinna odpowiedzieć za to, co robi swoim psom!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3393 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Jak to jest z tymi hodowlami?
Ostatnio natknęłam się na youtube na film, przez który zwątpiłam częściowo w rasowe hodowle psów.
Było w nim pokazane wady i problemy zdrowotne psów rasowych, tzw. "wzorców" rasy i zwycięzców konkursów. Straszne to było ![]() U cavalierów często w okresie wzrostu czaszka robi się za mała dla mózgu, co prowadzi do okropnego bólu i upośledzenia nerwowego. Goldeny podobno mają tak małą pulę genetyczną, że istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo chowu wschobnego, co skutkuje oczywiście chorobami. Psy o ekstremalnie krótkich nosach, uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. "żabi chód", tak pożądany u "nowoczesnych" owczarków niemieckich, doprowadza do ciężkich problemów z poruszaniem się w już dość młodym wieku. Inne przykłady wyleciały mi w tym momencie z głowy. Wiem, że w takich filmikach często gęsto się przesadza. Ale czy to normalne hodować "rasowe" psy, które sa zwyczajnie.. chore? Psy, które na wystawie trzeba sadzać na poduszce z lodem, żeby się nie przegrzały? Które trzeba zapładniać sztucznie u weterynarza, bo same nie są w stanie tego dokonać? Po co te ekstremalnie któtkie nóżki i nosy, szuranie brzuchami po podłogach? Bo kilku facetów z jakiegoś związku uznało to za wyznacznik rasy? Sama mam psa rasowego z hodowli, i nie twierdzę, że wszystkie rasy psów zostały skrzywdzone. Ale wystarczy obejrzeć zdjęcia, jak bardzo człowiek zmienił np. kości czaszki bullteriera i innych psów w około 100 lat. Co Wy o tym myślicie? Temat chyba jest dość drażliwy, szczególnie dla hodowców, ale chętnie poznałabym Wasze zdanie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3394 |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
[1=e36b38c1b02253f65e484b4 d30ebb09d9d5f8578_646d457 1ebe9e;44322227]Ostatnio natknęłam się na youtube na film, przez który zwątpiłam częściowo w rasowe hodowle psów.
Było w nim pokazane wady i problemy zdrowotne psów rasowych, tzw. "wzorców" rasy i zwycięzców konkursów. Straszne to było ![]() U cavalierów często w okresie wzrostu czaszka robi się za mała dla mózgu, co prowadzi do okropnego bólu i upośledzenia nerwowego. Goldeny podobno mają tak małą pulę genetyczną, że istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo chowu wschobnego, co skutkuje oczywiście chorobami. Psy o ekstremalnie krótkich nosach, uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. "żabi chód", tak pożądany u "nowoczesnych" owczarków niemieckich, doprowadza do ciężkich problemów z poruszaniem się w już dość młodym wieku. Inne przykłady wyleciały mi w tym momencie z głowy. Wiem, że w takich filmikach często gęsto się przesadza. Ale czy to normalne hodować "rasowe" psy, które sa zwyczajnie.. chore? Psy, które na wystawie trzeba sadzać na poduszce z lodem, żeby się nie przegrzały? Które trzeba zapładniać sztucznie u weterynarza, bo same nie są w stanie tego dokonać? Po co te ekstremalnie któtkie nóżki i nosy, szuranie brzuchami po podłogach? Bo kilku facetów z jakiegoś związku uznało to za wyznacznik rasy? Sama mam psa rasowego z hodowli, i nie twierdzę, że wszystkie rasy psów zostały skrzywdzone. Ale wystarczy obejrzeć zdjęcia, jak bardzo człowiek zmienił np. kości czaszki bullteriera i innych psów w około 100 lat. Co Wy o tym myślicie? Temat chyba jest dość drażliwy, szczególnie dla hodowców, ale chętnie poznałabym Wasze zdanie.[/QUOTE] Z tego co ja czytałam, kiedyś tworzono nie tyle rasy, co zwierzęta przeznaczone do konkretnych celów. Utkwiły mi w pamięci jamniki, które- o zgrozo- miały za zadanie wślizgiwać się do króliczych nor , aby je wypłoszyć. Zapamiętałam, ale to odnośnie kotów perskich, że pierwsze persy nie miały wcale tak spłaszczonych pysków, wyglądały ładnie, ale nie miały problemów z oddychaniem ![]() Jest dużo pięknych, rasowych zwierząt, ale ja nie pochwalam takich wzorców, które jak słusznie zauważyłaś- w rasę mają wpisane choroby i wady. Z jednej strony krytykuje się pseudohodowle, co jest zrozumiałe, bo to już istny Armagedon, ale tworzenie nowych ras i ich 'ulepszanie' też dobre nie jest ![]() Wracając do zadanego pytania: nie, dla mnie nie jest to normalne.
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3395 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Też widziałam ten film.
Wynikało z niego niestety, że niektóre rasy powoli stają się po prostu okaleczone. A najbardziej niepokojące było to jak pokazywali, że zarządu związku kynologicznego to nie interesuje za bardzo, bo pies ma być bliski wzorca, a jeśli przy okazji upośledza mu to chodzenie czy oddychanie, to no już trudno. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3396 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
No właśnie, czy to Waszym zdaniem nie deklasuje dość mocno ww. związku? Jaki ma sens hodowla chorych i upośledzonych psów i jednoczesne ostre potępianie np. hybryd? Czy naprawdę nie można choć trochę zatrzymać tego błędnego koła?
Smutne to. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3397 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Dla mnie deklasuje, zresztą ich wypowiedzi tam nagrane też nie były zbyt fajne, jakoś związek nie pokazał się tam zbyt dobrze. Może to manipulacja, ale słowa jakie padły, takie padły. Odnosiłam wrażenie, że nie zależy im nijak na dobrze zwierząt, tylko trzymają się jakichś skostniałych poglądów, traktując je przedmiotowo.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3398 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Dokładnie takie samo wrażenie odniosłam. Niestety życie nauczyło mnie jednego - jeśli w grę wchodzą duże pieniądze, to uczciwość ludzka po prostu zanika. Orientujesz się może czy istnieją jakieś organizacje, sprzeciwiające się temu systemowi? Jakiś związek?
Niestety z tego, co się orientuję, w innych europejskich krajach występuje podobny problem. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3399 |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
[1=e36b38c1b02253f65e484b4 d30ebb09d9d5f8578_646d457 1ebe9e;44331335]No właśnie, czy to Waszym zdaniem nie deklasuje dość mocno ww. związku? Jaki ma sens hodowla chorych i upośledzonych psów i jednoczesne ostre potępianie np. hybryd? Czy naprawdę nie można choć trochę zatrzymać tego błędnego koła?
Smutne to.[/QUOTE] Może i w końcu z tym da się kiedyś coś zrobić. Ludzie burzą się odnośnie budowania ferm lisów, norek itd i trzymania ich na futro, więc jest szansa , że może za niedługo coś się ruszy. A VIVA nie zajmuje się tworzeniem takich petycji czy coś w tym stylu? Albo może chociaż by doradzili, jak się do tego zabrać?
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3400 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Z wszechwiedzącymi hodowcami ciężko się wykłócać/dogadać. Mam nadzieję, że świadomość na ten temat będzie rosnąć. W każdym razie ludzie, którzy takie chore zwierzęta kupią, z pewnością zrobią odpowiednią reklamę. Słyszałam też, że są hodowcy, nie uznani przez związek, którzy nadal hodują psy niewiele różniące się od ich przodków, zdrowe i zrównoważone psychicznie zwierzęta. Orientujesz się może w tym temacie. Pewnie wiele osób nazwałoby takie przedsięwzięcia "pseudohodowlami".
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3401 |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Znalazłam takie artykuły:
Psy najbardziej zmodyfikowane: http://ciekawe.onet.pl/pies/najbardz...eria-maly.html Psy najmniej zmodyfikowane: http://pl.wikipedia.org/wiki/Psy_pierwotne
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#3402 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Wypowiem się jako posiadaczka ras 'zmodyfikowanych'. Mam pekińczyki i owczarki, bez rodowodów, ale myślę że kluczowy jest przykład moich owczarków.
Generalnie nie mam nic przeciwko tym rasom, ale tworzenie tych psów pod wygląd jest już grubą przesadą. Kiedyś owczarki były psami pracującymi, dzisiaj większość nie dałaby rady, przez tylne łapy, które kompletnie nie nadają się psu pracującymi. Stawy są tak przeciążone, że mój wet prowadząc owczarki robił własne 'badania' i 60% ma problemy ze stawami. Po moich psach widzę że to prawda. Jeden jest praktycznie 'wzorcowy', co działa tak na jego niekorzyść, że jest mi go czasami strasznie żal. Przeciążenie stawów ogromne mimo tego, że nigdy nie pracował. Do tego doszły początki dysplazji, wszystko przez taki ścięty tył. Drugi owczarek jest 'starego typy', ma tylne łapy na równi z przednimi, nie ma żadnego ścięcia i ma wzorcowe stawy. Zero przeciążenia, problemów. To jest już chore z tym wyglądem i to nie tylko u tej rasy, stanowczo tego nie popieram i chociaż kocham owczarki nad życie to nie kupiłabym w tym momencie rodowodowego z takiej linii. Wybrałabym adopcję psa 'starego typu', albo zagraniczną linię pracującą z normalną budową. U pekińczyków, buldogów francuskich i innych zwierząt z skróconą kufą od początku było wszystko nastawione praktycznie na wygląd. Myślę że nie ma co ras likwidować, ale powinni iść w tym kierunku, żeby je zmienić pod względem fizycznym, w celu ułatwienia życia tym psom. Moje pekińczyki się nie męczą jakoś ze swoimi pyskami - w lato gdzie jest +30 funkcjonują w miarę normalnie, tak jak każdy inny pies, ale tutaj istotną kwestią jest to, że nie mają rodowodów. Mają krótką sierść, czego brakuje moim zdaniem rodowodowym pekińczykom. Nie dość, że są mega ofutrzone to jeszcze te plaskate pyszczki. Sama lubię wygląd plaskatych, dlatego że je mam, ale oczy to jest ich strasznie słaba strona. Pies powinien być w stanie sam funkcjonować, a oczy u pekińczyka wymagają nieustannego zaangażowania właściciela. Momentalnie, przez cokolwiek chociaż pyłek w oku może dojść do owrzodzenia. Skomentowałam tylko te dwie rasy, bo w nich 'siedzę', ale wszystkie psy które zostały 'zmienione' pod kątem wyglądu mają pod górkę. CO nie znaczy, że ich hodowla się skończy. Najbardziej mnie przerażają owczarki, bo to co się dzieje w razie jest tragedią, kiedyś klasyka psa, elegancja, żywiołowość, pracowitość, inteligencja. Teraz chore stawy, niski tył, brak zwracania uwagi na charakter danego psa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3403 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Nimfa, dziwnym trafem pekińczyk występuje w obu zestawieniach
![]() Inga, owczarki też mnie bardzo bolą. Nie miałam nigdy takiego psa, ale zawsze uważałam je za wyjątkowo piękną rasę, ze swoją specyficzną siłą, gracją i inteligencją. Ale te żabopodobne stwory na wystawach mnie przerażają. Sama mam collie z takiej hodowli pod względem wyglądu. Kiedy do mnie trafił w wieku ok. 5 miesięcy, był tylko w niewielkim stopniu zsocjalizowany, bał się schodów, psów, samochodów. To chyba pokazuje, na co stawia się nacisk w większości hodowli. Mój psiak posiada za to tyle sierści, że dziesięć psów można by obdarować i jeszcze by coś zostało. Do tej pory zawsze byłam stanowczą zwolenniczką kupna psa tylko i wyłącznie z hodowli. Teraz niestety moje zdanie na ten temat się zmieniło. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3404 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Też cierpię nad owczarkami, bo np pekiny takie już zawsze były i im aż tak bardzo się to ma zdrowiu nie odbija. Mają jakieś tam predyspozycje do chorób jak każda inna rasa + oczy, ale to tyle.
A owczarki kiedyś były naprawdę świetnymi psami, teraz o ile się je zsocjaluzuje dobrze to oczywiście też są, ale znika ten zapał do pracy. Jak mają pracować, skoro fizyczne warunki słabną. Na szczęście rozwija się bardzo za granicą linia pracująca i wygląda dużo inaczej od owczarków teraz w hodowli. Psy lżejsze w budowie, tył normalny, krótki wlos i mają super predyspozycje i są z charakteru tymi starymi owczarkami ![]() Dalej jestem za kupowaniem psa z hodowli, z papierami, ale przy niektórych rasach wybrałbym albo linie pracującą o ile taka w rasie istnieje, albo adopcję bo zwyczajnie byłabym się kupić psa z obciążonymi stawami czy brakiem socjalizacji. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się że to na taką skalę (piszę teraz o przykładzie Twojego psa). Też wychodzi hodowlany dramat, liczy się wygląd, a o socjal niech się martwi właściciel ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3405 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
To właśnie przykład pekińczyka podałam, kiedy pisałam, że trzeba było sadzać go na pokazie na poduszce z lodem, bo po przejściu paru metrów się przegrzał...
A czy orientujecie się czy takie linie pracujące są uznawane przez związki? Czy szanowne jury konkursów piękności nie kręci przypadkiem nosami na tak "brzydkie" psy? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3406 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
No pekińce się męczą szybko, ale wiesz to totalne kanapowce. To są 100% lenie i nie ma co z tym nawet walczyć, ale i tak w porównaniu do innych ras to najmniejszy problem, bo jeśli ktoś się na takiego psa decyduje to musi być gotowy na to, że się z nim dużo nie porusza.
Nie wiem jak w przypadku innych ras, ale w przypadku owczarków z linii pracujących wszytsko jest rozwiązane bardzo formalnie. To nie nowa rasa, ale odrębna tylko linia owczarków niemieckich, więc normalnie hodowle są zarejestrowane. Nie wiem co zrobili z wystawami, bo jestem pewna, że wygrywać to one tam nie mają szans ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3407 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 119
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Z tego co piszecie można wysnuć wniosek, że wszystkie hodowle są be. A tak nie jest. Jeśli nie hodowla to co? Pseudo? I co, zdrowsze będą? Nie wypowiem się na temat ON bo też nie podobają mi się współczesne psy ale nie można wrzucać do jednego wora. Jasne, z hodowli to kalekie i jeszcze niezsocjalizowane bo hodowcy tylko na wygląd patrzą.
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3408 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Cytat:
Moim zdaniem nie chodzi tutaj o to, że hodowle są złe, ale o to, że generalnie robi się psa pod wygląd teraz, a nie pod predyspozycje co do charakteru. Pewnie że jest dużo dobrych hodowli i dużo fajnych ras, w których nic się nie zmienia. Dla mnie najgorszą rzeczą jest to, że zmieniają podstawowy 'kanon wyglądu' psa na bardziej miły dla oka mało zwracając uwagę na zdrowie. ONki są tutaj jednym z przykładów, mam nadzieję że linie użytkowe w końcu wyjdą na prowadzenie z tymi pod wygląd. Myślę że jeszcze jest w miarę z tymi hodowlami, byleby nie poszło to do przodu. Nie mówię żeby kupować z pseudo, już wcześniej zaznaczyłam że temu jestem zdecydowanie przeciwna. Ale warto na pewno zwracać uwagę na wygląd psa pod względem predyspozycji do chorób. Jeśli w Polsce na tyle hodowli ONków są może ze 2, które mają użytki bez ostrych kątowań to coś jest nie tak. Piszę pod względem onków, bo w tym siedzę bardziej, ale generalnie u kilku ras (nie hodowli, a generalnie RAS) wszystko zmierza do tego, żeby uzyskać psa miłego dla oka. W ogóle moim zdaniem to nie żadna wina hodowców, tylko tego ideału psa jaki powstaje. Bo nawet jeśli socjalizacja jest dobra, to powstają psy, które z natury robią się słabsze psychicznie. I tutaj hodowca nie ma nic do gadania w pewnym stopniu, bo kiedyś takie osobniki po testach traciły uprawnienia hodowlane, a teraz obawiam się że nie bardzo. Edytowane przez inga21 Czas edycji: 2013-12-30 o 13:51 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3409 | |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Cytat:
Długowłose owczarki mi się bardzo podobają, ja ogólnie mam słabość do długowłosych psów ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3410 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3411 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 119
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Temat dotyczy hodowli w sensie ogólnym, natomiast jeśli wziąć pod uwagę owczarki niemieckie, to tak, ja też uważam, że hodowane są teraz kaleki. Lubię tę rasę ale jeśli miałabym kupić to byłby duży problem bo żaby ciągnącej za sobą nogi bym nie kupiła.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3412 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
jeśli nie byłoby klientow na takie psy, to by hodowla nie szła w tym kierunku... Dopóki do ludzi nie dotrze, ze kazdy buldog rodzi sie przez cesarskie ciecie itd, to te rasy bedą istnieć w obecnym kształcie...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3413 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3414 | |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
[1=e36b38c1b02253f65e484b4 d30ebb09d9d5f8578_646d457 1ebe9e;44341441]Nimfa, dziwnym trafem pekińczyk występuje w obu zestawieniach
![]() [/QUOTE] Szukałam jakiś wiarygodnych źródeł, ale ciężko, bo nie jestem jakaś biegła w temacie ![]() ---------- Dopisano o 18:07 ---------- Poprzedni post napisano o 18:01 ---------- Cytat:
O ile jamniki musiały być szczupłe, sprytne, zwinne, żeby płoszyć króliki, musiały wchodzić do nor, były stworzone w konkretnym celu, tak np. nie rozumiem płaskich pysków u persów czy pekińczyków. Do czego ma im służyć tak zniekształcona czaszka? Co mieli na myśli hodowcy, tworząc taki wzorzec rasy?
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3415 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3416 |
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
[1=e36b38c1b02253f65e484b4 d30ebb09d9d5f8578_646d457 1ebe9e;44349941]Jamniki mają teraz też coraz któtsze nóżki, które coraz bardziej utrudniają poruszanie się. Spłaszczone pyszczki są słodkie (moje osobiste zdanie) ale nie za cenę męczenia się zwierzaka. O ile to spłaszczenie trzyma się w normie to nie mam nic przeciwko.[/QUOTE]
Teraz może i tak, ale wcześniej nie. Mnie się podobają pierwotne persy, zanim tak spłaszczyli im pyski.
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3417 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Ja uważam, że to nie wina hodowli i ogólnie zamysłu tylko "zabawy człowieka w Boga", pomijam pseudohodowle bo problem leży w legalnych hodowlach bawiących się genetyką i klepanie tego przez wymieniony związek. Kiedyś było 6 głównych ras psów, człowiek zaczął się bawić bo lepszy mniejszy, mniej uczulający, a ten może lepiej wygląda a tutaj nowy kolor warto by było pójść w tym kierunku itd. Sama miałam kota z takiej hodowli sztucznie stworzonej rasy - dostałam ją w prezencie. Kotka rasy rosyjski niebieski odmiana skandynawska. Z jednej strony owszem kot piękny, cudowny charakter naprawdę ideał kota, nie niszczy, grzeczny, wierny, posłuszny, mądry itp. itd ale gigant ALE to właśnie medyczne aspekty. Jeszcze w Polsce pomoc weterynaryjna na tle Norwegii jest finansowo bardziej dostępna (zabiegi w Norwegii kosztują nawet do 10 razy więcej niż te w PL). Koty z miotu Oli umarły w wieku 5-6 lat (na to samo co Ola) Ola umarła mając lat 13. Średnia wieku tej rasy to właśnie 10-15 lat. To smutne, że człowiek grzebie w genetyce. Bo każda choroba zwierzaka jest ciężka dla opiekuna. Rasy polujące często mają choroby genetyczne, Owczarki Niemiecki owszem mają problem z dysplazją i ogólnie ze stawami ale jeszcze większym problemem tej rasy są nowotwory wątroby (zachorowanie na raka wątroby u ONków wzrosło drastycznie). Pocieszające jest to, że są hodowle, które chronią podstawowych ras ale jest ich b. małe. Np. te podstawowe ONki (nie zmodyfikowane) są hodowane głównie do wojsk/policji/służb. Kupienie takiego psiaka graniczy z cudem. To wina tego, że ludzie gonią za kasiorą, zyskami.
Jedyną sztucznie stworzoną rasą, która mi się podoba jest kot szkocki zwisłouchy (ale nigdy nie zamierzam takiej hodowli wspierać) poza jedną Olą zawsze mam psiaki z ulicy albo schroniska.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#3418 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Ja w sumie nie potepiam tej "zabawy genetycznej", o ile na pierwszym miejscu stoi zdrowie zwierzakow, a piekny wyglad jest dodatkiem. Dzisiaj widzialam wlasnie piekna suczke ONka. Piekna az do wloczonego niemal po ziemi tylka. Widac bylo na pierwszy rzut oka, ze chod nie jest normalny. Szkoda zwierzecia.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3419 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 110
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Moja znajoma hodowczyni psów określiła opisany przez Ciebie film jako tendencyjny. To nieco ostudziło mój wstrząs po obejrzeniu ww. filmu, lecz nie do końca. Od kilku lat interesuję się tym tematem, miałam okazję przyjrzeć się z bliska kilku hodowlom, w tym z jedną mam stały i bliski kontakt. Wnioski jakie wysnułam po tych kilku latach, dotyczące wyboru hodowli są następujące:
- szczenięta z małej, domowej hodowli, w której jest to pierwszy miot, bądź w której mioty są rzadko zazwyczaj są bardziej zadbane. Właściciel takiej hodowli to najczęściej pasjonat, który b.kocha swoje psy, zafascynowany psami stara się wychować szczenięta od małego, ma z nimi stały kontakt. - szczenięta z dużej, domowej hodowli, gdzie kolejne mioty to codzienność zazwyczaj powstają z chęci zysku, utrzymania siebie i hodowli. Hodowca początkowo pasjonat, staje się wyrobnikiem. Co z tego że szczenięta i psy mieszkają w domu skoro siedzą w pomieszczeniach, do których opiekun zagląda tylko po to aby je nakarmić, bądź posprzątać kojec (trzeba zająć się pozostałymi psami, a to jest harówka). Brak czasu dyskwalifikuje socjalizację, bądź naukę czystości i dostajemy psa, którego musimy sami od początku nauczyć podstawowych zachowań, których wg. mnie powinien nabyć w hodowli. Tak to zazwyczaj wygląda. Pomimo tych doświadczeń na pewno będę miała psa z hodowli, lecz zdecydowałam, że będzie to mała hodowla. Nie ukrywam, że ufam bardziej hodowcom, którzy na forum danej rasy zamieszczają skany badań rodziców, tudzież szczeniąt, wklejają zdjęcia maluchów oraz opisują ich charaktery. Dla mnie oznacza to po prostu, że nie mają nic do ukrycia. Zawsze przed podjęciem decyzji o kupnie psa warto na forum rasy znaleźć osoby, które posiadają psy z interesującej nas hodowli i zapytać o charakter oraz zdrowie psa. Co prawda światek kynologiczny to środowisko hejterów i plotkarzy, ale mimo to warto pytać osoby doświadczone w danej rasie jaki mają stosunek do danych hodowli, które z nich polecają, a które wręcz przeciwnie. pzdr Edytuję :p Ocknęłam się, że mowa głównie o fenotypie :p Więc ktoś już wcześniej napisał, że gdyby ludzie nie kupowali takich psów (rasy mocno zmodyfikowane) ludzie by ich nie hodowali. Uważam, że sporo w tym stwierdzeniu racji i na bazie własnych obserwacji oraz rozmów z zaprzyjaźnionymi hodowcami dodam coś na przykładzie doga niemieckiego. Dogi niegdyś wyglądały bardzo elegancko, były "suche" i harmonijne, w Ameryce dogi do dziś są szczupłe, mają małe fafle itd, natomiast typ europejski wygląda zazwyczaj jak skrzyżowanie doga z mastiffem - wiszący łałok, olbrzymie, śliniące się fafle i generalnie nadmiar skóry. Znajomi hodowcy uwielbiają dawny typ, lecz hodują "potworki". Dlaczego? Otóż klienci uwielbiają pomarszczone, grube, słodkie szczeniaczki i takie sprzedają się jako pierwsze. Tyle w temacie. Edytowane przez Ennyo Czas edycji: 2014-01-05 o 20:52 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3420 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Jak to jest z tymi hodowlami?
Weźcie pod uwagę też to, że tutaj nie zawsze chodzi o hodowlę. Bo one w sumie nie mają wyboru, pewnie że pies z dobrej hodowli będzie zdrowszy itd. i bardzo polecam wybieranie właśnie takich
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:10.