Rasowy=Rodowodowy - Strona 28 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-02-01, 13:58   #811
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

apropo cen rodowodowych i nierodowodowych..
yorkshire terrier
bez rodowodu:
http://www.allegro.pl/item537876322_...orki_mini.html
z rodowodem i to niezłym :
http://www.allegro.pl/item544437826_...zczenieta.html
http://www.allegro.pl/item540278522_...odowodowy.html

shih tzu
bez rodowodu:
http://www.allegro.pl/item544332646_...zeniaczki.html
z rodowodem:
http://www.allegro.pl/item544999968_...rodowodem.html
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 14:24   #812
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Dzięki Tinkussia za wstawienie tych linków bo może tylko tak Carri zrozumie, że osoba kupująca psa z rodowodem nie musi się zadłużać niczym jak za mieszkanie i spłaca 30 lat

Carii, napisałam że dołożyłabyś do tego co zapłaciłaś za swoją suczkę 300 złotych i miałabyś psa z dobrej hodowli, a nie chałupniczego rozmnażnia. Czytaj uważnie co się do Ciebie pisze.

Czytałaś o wzorcu psa swojej rasy i na podstawie tego uważasz, że Twój pies jest doskonały we wzorcu? Widać, że nie masz o tym żadnego pojęcia...

Wystawa nie równa się miłości, ale skoro ktoś kocha rasę to chce rozwijać hodowlę w dobrym kierunku, a nic innego jak wystawa tego nie ukierunkuje ani nie potwierdzi bo sędzia kynologiczny nie chodzi po domach niczym akwizytor...

A mnie bardzo ciekawi, bo zadajesz nam pytania, ale sama na te zadane przez nas nie odpowiadasz, więc zapytam: udzielasz się w schronisku żeby stwierdzić jakie psy tam siedzą? A po co kupiłaś swojego psa, czyżby nie ze względów wizualnych? Bo po szczeniaku z pseudohodowli i kundelku ze schroniska tak samo nie można spodziewać się cech charakteru...
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 14:31   #813
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Dzięki Tinkussia za wstawienie tych linków bo może tylko tak Carri zrozumie, że osoba kupująca psa z rodowodem nie musi się zadłużać niczym jak za mieszkanie i spłaca 30 lat
nie mam już nerwów na pisanie wszystkiego od początku więc wrzuciłam tylko takie uzupełnienie waszych postow...
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 14:56   #814
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Hmm ja jestem jedna, Was jest 10 wiec wiadomo to mnie bedzie trudniej wytlumaczyc cos Wam, ale jeszcze raz sprobuje sprostowac pare rzeczy ktotych widze nie rozumiecie
Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Carii, napisałam że dołożyłabyś do tego co zapłaciłaś za swoją suczkę 300 złotych i miałabyś psa z dobrej hodowli, a nie chałupniczego rozmnażnia. Czytaj uważnie co się do Ciebie pisze.
Dobrze widze to co piszesz, a ja Ci odpisalam ze musialabym w tamtych czasach dolozyc 1300 a nie 300 tak jak piszesz bo takie niestety byly ceny w hodowlach, moze dzis jest troche inaczej.
Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Czytałaś o wzorcu psa swojej rasy i na podstawie tego uważasz, że Twój pies jest doskonały we wzorcu? Widać, że nie masz o tym żadnego pojęcia...
Yyy, a gdzie ja napisalam ze moj pies jest idealny we wzorcu? He? Napisalam tylko ze cechy przynajmniej te zewnetrzne sie zgadzaja, charakter tez, napisalam tylko ze moja psinka jest psem ladnym i zdrowym, ale nigdzie nie stwierdzilam ze jest idealem (nie mnie to osadzac)
Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
A mnie bardzo ciekawi, bo zadajesz nam pytania, ale sama na te zadane przez nas nie odpowiadasz, więc zapytam: udzielasz się w schronisku żeby stwierdzić jakie psy tam siedzą? A po co kupiłaś swojego psa, czyżby nie ze względów wizualnych? Bo po szczeniaku z pseudohodowli i kundelku ze schroniska tak samo nie można spodziewać się cech charakteru...
Nie udzielam sie w schroniskach bo niestety moj tryb zycia mi na to nie pozwala, ale bywam tam i widze jakie psy tam przebywaja. Mojego psa nie kupilam ze wzgledow estetycznych. Pierwsze zalozenia: miala byc to malych rozmiarow suczka, o spokojnym sposobie bycia, typowy kanapowiec, przytulaniec, ale jednoczesnie piesek do zabawy, ktory potrafi dostosowac sie do nowych warunkow. A czytajac o shih tzu coraz wiecej rzeczy przemawialo za ta rasa. Biorac psa w typie rasy masz wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie mial on oczekiwane przez Ciebie cechy niz kundelek znajda- doswiadczylam tego na wlasnej skorze- stracilam po 4 latach kundelka ktorego bardzo kochalam tylko dlatego ze mial takie a nie inne cechy charakteru. Postanowilam ze nigdy wiecej ta sytuacja sie nie powtorzy, bo za bardzo to przezylam i nie chcialabym przezyc tego juz nigdy wiecej.
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 16:03   #815
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
Hmm ja jestem jedna, Was jest 10 wiec wiadomo to mnie bedzie trudniej wytlumaczyc cos Wam, ale jeszcze raz sprobuje sprostowac pare rzeczy ktotych widze nie rozumiecie

1.Dobrze widze to co piszesz, a ja Ci odpisalam ze musialabym w tamtych czasach dolozyc 1300 a nie 300 tak jak piszesz bo takie niestety byly ceny w hodowlach, moze dzis jest troche inaczej.

2,Yyy, a gdzie ja napisalam ze moj pies jest idealny we wzorcu? He? Napisalam tylko ze cechy przynajmniej te zewnetrzne sie zgadzaja, charakter tez, napisalam tylko ze moja psinka jest psem ladnym i zdrowym, ale nigdzie nie stwierdzilam ze jest idealem (nie mnie to osadzac)

Nie udzielam sie w schroniskach bo niestety moj tryb zycia mi na to nie pozwala, ale bywam tam i widze jakie psy tam przebywaja. Mojego psa nie kupilam ze wzgledow estetycznych. Pierwsze zalozenia: miala byc to malych rozmiarow suczka, o spokojnym sposobie bycia, typowy kanapowiec, przytulaniec, ale jednoczesnie piesek do zabawy, ktory potrafi dostosowac sie do nowych warunkow. A czytajac o shih tzu coraz wiecej rzeczy przemawialo za ta rasa. Biorac psa w typie rasy masz wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie mial on oczekiwane przez Ciebie cechy niz kundelek znajda- doswiadczylam tego na wlasnej skorze-3. stracilam po 4 latach kundelka ktorego bardzo kochalam tylko dlatego ze mial takie a nie inne cechy charakteru. Postanowilam ze nigdy wiecej ta sytuacja sie nie powtorzy, bo za bardzo to przezylam i nie chcialabym przezyc tego juz nigdy wiecej.
1. z ciekawości, za ile kupiłaś swojego psa? spójrz w link niżej. Nawet pogrubiłam żebyś nie musiała sie wysilać i szukać.
Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość

2.
Cytat:
Mój piesek jest kundelkiem tylko dlatego ze nie ma „jakiegos” papierka i nie ma w nim napisane „Lady Di Zlotowlosa Krolewna 6812-34-02 z rodu Hukulakapaka” (sory ale smiesza mnie troche te nazewnictwa z hodowli) mimo ze posiada wszystkie cechy wzorca i zadnych odstępstw od normy?
w uproszczeniu- twój pies nie ma wad
3. co, nie był puszysty i przytulasty i nie wyrósł na tak ładnego pieska jakiego chciałaś?

Edytowane przez tinkussia
Czas edycji: 2009-02-01 o 16:06
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 16:43   #816
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
1. z ciekawości, za ile kupiłaś swojego psa? spójrz w link niżej. Nawet pogrubiłam żebyś nie musiała sie wysilać i szukać.
O ile dobrze pamietam za mojego pieska zaplacilam jakies 600 zl i o ile dobrze pamietam sprawdzane przeze mnie wtedy ceny psow hodowlanych byly 3-4 razy wyzsze, niestety nie znalazlam wtedy zadnego psa z rodowodem ktory kosztowalby tyle ile wskazujesz.. Mozliwe ze wtedy mialabym psa z hodowli.
Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
2. w uproszczeniu- twój pies nie ma wad
Widocznie zle to zinterpretowalas, w tym miejscu chodzilo mi o to, ze moja sunia nie posiada zadnych cech ktore przemawialyby za tym ze nie jest ona shih tzu
Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
3. co, nie był puszysty i przytulasty i nie wyrósł na tak ładnego pieska jakiego chciałaś?
Wspomnialam tu o calkiem innym piesku (nie o tym ktorego posiadam obecnie-jesli dobrze nie doczytalas). Byl to kundelek typu kundelek, nie zaden pies typu rasy takiej czy siakiej. I nie mowie o jego cechach zewnetrznych jesli chcialabys zauwazyc (czy dla was tylko najwazniejszy jest idealny wyglad?) a o charakterze. Byl znajda, rodzicow nie znalam, podejrzewam ze byly to psy podworkowe albo bezdomne, biorac go pod opieke nie znalam takze jego charakteru. Mimo ze byl kochany, przecudny i uroczy z czasem okazalo sie ze jest on psem tchorzliwym, lubiacym sie walesac, czesto uciekal i wracal po kilku dniach, byl psem nie suka wiec w duzej mierze kierowal nim instynkt. Zawsze po takich ucieczkach wracal sam albo znajdowalismy go. Nadszedl taki dzien kiedy uciekl i juz nie wrocil, nie bylo to do niego podobne, bo zawsze walesal sie gdzies w poblizu i mozna go bylo przyprowadzic do domu. Po dlugich poszukiwaniach i setkach ogloszen, dowiedzielismy sie od pewnej osoby ze b.podobny pies ze zdjecia latal w jakiejs sforze psow i zostal zagryziony przez te silniejsze Nie mamy do dzis pewnosci czy byl to on, bo na wlasne oczy nie widzielismy; lepiej sobie wmawiac ze moze go ktos przygarnal niz ze zginal tak tragicznie. Nie mielismy na to wplywu, on juz taki byl, nie dalo sie w nim tego zmienic. A wy mowicie zeby brac pierwszego lepszego psa ze schroniska. Owszem, mozna wziasc ale jaka masz pewnosc czy nie spotka go taka sama sytuacja w przyszlosci? Teraz rozumiecie o czym mowie? Na psa z rodowodem nie bylo mnie stac, kundelka po przejsciach tym bardziej nie chcialam, wzielam psa "w typie rasy"(jak wy to nazywacie) i do dzis nie pozalowalam bo nie natrafilam na jaks bezduszna pseudohodowle..
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 16:52   #817
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
O ile dobrze pamietam za mojego pieska zaplacilam jakies 600 zl i o ile dobrze pamietam sprawdzane przeze mnie wtedy ceny psow hodowlanych byly 3-4 razy wyzsze, niestety nie znalazlam wtedy zadnego psa z rodowodem ktory kosztowalby tyle ile wskazujesz.. Mozliwe ze wtedy mialabym psa z hodowli.

Widocznie zle to zinterpretowalas, w tym miejscu chodzilo mi o to, ze moja sunia nie posiada zadnych cech ktore przemawialyby za tym ze nie jest ona shih tzu

Wspomnialam tu o calkiem innym piesku (nie o tym ktorego posiadam obecnie-jesli dobrze nie doczytalas). Byl to kundelek typu kundelek, nie zaden pies typu rasy takiej czy siakiej. I nie mowie o jego cechach zewnetrznych jesli chcialabys zauwazyc (czy dla was tylko najwazniejszy jest idealny wyglad?) a o charakterze. Byl znajda, rodzicow nie znalam, podejrzewam ze byly to psy podworkowe albo bezdomne, biorac go pod opieke nie znalam takze jego charakteru. Mimo ze byl kochany, przecudny i uroczy z czasem okazalo sie ze jest on psem tchorzliwym, lubiacym sie walesac, czesto uciekal i wracal po kilku dniach, byl psem nie suka wiec w duzej mierze kierowal nim instynkt. Zawsze po takich ucieczkach wracal sam albo znajdowalismy go. Nadszedl taki dzien kiedy uciekl i juz nie wrocil, nie bylo to do niego podobne, bo zawsze walesal sie gdzies w poblizu i mozna go bylo przyprowadzic do domu. Po dlugich poszukiwaniach i setkach ogloszen, dowiedzielismy sie od pewnej osoby ze b.podobny pies ze zdjecia latal w jakiejs sforze psow i zostal zagryziony przez te silniejsze Nie mamy do dzis pewnosci czy byl to on, bo na wlasne oczy nie widzielismy; lepiej sobie wmawiac ze moze go ktos przygarnal niz ze zginal tak tragicznie. Nie mielismy na to wplywu, on juz taki byl, nie dalo sie w nim tego zmienic. A wy mowicie zeby brac pierwszego lepszego psa ze schroniska. Owszem, mozna wziasc ale jaka masz pewnosc czy nie spotka go taka sama sytuacja w przyszlosci? Teraz rozumiecie o czym mowie? Na psa z rodowodem nie bylo mnie stac, kundelka po przejsciach tym bardziej nie chcialam, wzielam psa "w typie rasy"(jak wy to nazywacie) i do dzis nie pozalowalam bo nie natrafilam na jaks bezduszna pseudohodowle..
jak są psy bez rodowodu to i są psy z rodowodem ale niezgodne z wzorcem z np. krzywym zgryzem czy nieprawidłowym umaszczeniem. I kosztują przysłowiowe grosze

jedno i to samo

kastracja+ szkolenie= nieuciekający pies. Ale jak jest się zbyt leniwym na to, to powodzenia z innymi psami... i nie pisz mi tu, że się nie da żeby nie uciekał, żeby przychodził i nie lata gdzie chce- sama mam takiego psa, o zgrozo z rodowodem! i dla mnie to co piszczesz to jakieś bzdury, ja mając 15 lat umiem sobie z nim poradzić.
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-02-01, 16:55   #818
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Stronę wcześniej napisałaś, że

"Mój piesek jest kundelkiem tylko dlatego ze nie ma „jakiegos” papierka i nie ma w nim napisane „Lady Di Zlotowlosa Krolewna 6812-34-02 z rodu Hukulakapaka” (sory ale smiesza mnie troche te nazewnictwa z hodowli) mimo ze posiada wszystkie cechy wzorca i zadnych odstępstw od normy?"

Jeśli żaden kynolog go nie oceniał to Ty możesz jedynie przypuszczać "na oko", że tak jest, a nie być tego pewnym bo nie znasz szczegółów rasy, nie masz porównania. Porównując niezbyt szczęśliwie psa do produktu spożywczego nie można oceniac niczego po opakowaniu, chyba że się jest specjalistą. Wiesz co i wstyd mi za takich ludzi, którzy mają psa w typie, ale piszą o nim, że jest rasowy. A co to taki wstyd powiedzieć, że piesek jest w typie rasy? Ja się przyznaję, że mój pies jeden nie ma papierów i że nie jest jamnikiem choć i może tak wygląda. Jest psem w typie (dostałam go 13 lat temu od nierozważnych rodziców).

Dalej napisałaś coś co nie trzyma się kupy :

"Nie udzielam sie w schroniskach bo niestety moj tryb zycia mi na to nie pozwala, ale bywam tam i widze jakie psy tam przebywaja"

Nie udzielasz się, a bywasz w schronisku? To tak jakbym ja uważała się za amazonkę, a nie chodziła na jazdy konne... Widzisz, a ja jestem co tydzień, wiem w ciągu tygodnia co przybyło, co ubyło i z całą odpowiedzialnością muszę przyznać, że 30% to psy w typie rasy. Wczoraj trafił nawet golden, bo ktoś go celowo zostawił.

"Biorac psa w typie rasy masz wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie mial on oczekiwane przez Ciebie cechy niz kundelek znajda"

Lubisz zdawać się na "prawdopodobieństwo" przy zakupie psa? Masz chyba żyłkę hazardzistki.. Nie porównywałam psa w typie rozmnożonego w "domowej" hodowli do żadnej znajdy, tylko do szczeniaka urodzonego w schronisku. I tutaj i tutaj znasz tylko matkę psa...
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 17:07   #819
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Carri, dla mnie nie jest ważny wygląd psa, mam jedną starą sunię w typie jamnika i przygarnietą znajdę i następne psy będą na 100% przygarnięte. Co do kundelka, którego przygarnęłaś to podpisuje się pod tym co napisała Tinkussia : można sobie ułożyc psa, wystarczy chcieć... Poza tym piszesz mało szczegółów skąd ten pies uciekał, a może brama była ciągle otwarta bo dziwne, że miałby uciekać z domu...
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 17:38   #820
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
kastracja+ szkolenie= nieuciekający pies. Ale jak jest się zbyt leniwym na to, to powodzenia z innymi psami... i nie pisz mi tu, że się nie da żeby nie uciekał, żeby przychodził i nie lata gdzie chce- sama mam takiego psa, o zgrozo z rodowodem! i dla mnie to co piszczesz to jakieś bzdury, ja mając 15 lat umiem sobie z nim poradzić.
Sorry ale nie wykastrowałabym nigdy psa, jakos kojarzy mi się to z pozbawieniem go jakiejs jego czesci. Skoro ludzie sa tacy madrzy to niech tez się kastruja, ciekawe jacy po kastracji będą szczesliwi..
To ciesz się, ze swojego umiesz upilnowac, nad moim nie dalo się zapanowac uwierz, był to pies bardzo zywy, potrzebowal duzo ruchu, nie mogl wiecznie chodzic na krótkiej smyczy, był wypuszczany gdzies w terenie (mieszkam w bloku wiec nie mam ogrodu gdzie mogłam go wypuszczac) i to z reguly wtedy uciekal, potrafil nawet zwiac wysiadajc z samochodu.. Dlaczego jest tyle ogłoszeń o zaginionych psach, bo niestety nie nad każdym psem da się zapanowac.

Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Jeśli żaden kynolog go nie oceniał to Ty możesz jedynie przypuszczać "na oko", że tak jest, a nie być tego pewnym bo nie znasz szczegółów rasy, nie masz porównania.
Wiesz co i wstyd mi za takich ludzi, którzy mają psa w typie, ale piszą o nim, że jest rasowy. A co to taki wstyd powiedzieć, że piesek jest w typie rasy? Ja się przyznaję, że mój pies jeden nie ma papierów i że nie jest jamnikiem choć i może tak wygląda. Jest psem w typie (dostałam go 13 lat temu od nierozważnych rodziców).
Nie udzielasz się, a bywasz w schronisku?
Hmm dlatego napisałam gdzies wyzej ze wg mnie wszystkie przynajmniej te zewnętrzne cechy się zgadzaja z wzorcem ale nie mnie to osadzac
Ja nie musze się nikomu chwalic czy mam shih tzu czy tez psa w typie rasy. Każdy widzi ze wyglada jak shih tzu wiec nie pyta mnie czy to rodowodowy, rasowy czy tez nie.
A w schroniskach bywam, bo nie jestem żadna wolontariuszka, bywam tylko wtedy gdy np ktos znajomy bierze psa ze schroniska, gdy ktos zawozi jakiegos znalezionego, bywalam tez w bardzo wielu kiedy poszukiwałam swojego pieska.
Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Lubisz zdawać się na "prawdopodobieństwo" przy zakupie psa? Masz chyba żyłkę hazardzistki.. Nie porównywałam psa w typie rozmnożonego w "domowej" hodowli do żadnej znajdy, tylko do szczeniaka urodzonego w schronisku. I tutaj i tutaj znasz tylko matkę psa...
Nie masz pewności do zadnego z psow, ani tego z jakiejkolwiek hodowli ani tego ze schroniska, wiec zawsze musisz zdawac się na prawdopodobieństwo (tak jak tinkussia napisala z rodowodem tez zdarzaja się psy które maja np. skłonności do uciekania). A skad masz pewność do tej matki ze schroniska, przeciez ona tez na pewno była znaleziona a skad wiesz jaka była przed przybyciem do schroniska. Taka matka z domowej hodowli raczej po ulicach się nie błąkała..
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 18:02   #821
thatgirl
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Świnoujście
Wiadomości: 33
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Hmm, skoro przeczytałaś, tym bardziej się dziwię, że piszesz takie rzeczy. Piszesz, że na pewno hodowla ma z tego tytułu jakieś bonusy, a ja Ci próbuję udowodnić, że się mylisz. Uzyskanie chociażby minimalnego przychodu nie wchodzi tu w ogóle w grę. Żałuję, że nie mam aktualnie tych wszystkich rachunków, bo chętnie bym zeskanowała dla takich niedowiarków jak Ty. Myślę, że z powodzeniem wystarczyłyby rachunki jakie miesięcznie płacę za samo jedzenie moich futerek.

Gdyby nie to, że mogą ucierpieć na tym zwierzęta, każdemu bym poleciła założenie hodowli i przekonanie się na własnej skórze, ile z tego można ukręcić dla siebie :/

Wystawy dla hodowców są obowiązkowe w wielu klubach. Jest to jedyne miejsce, gdzie można zdobyć informacje na temat tego, czy dany kot jest dobry w typie. Na wystawach można nauczyć się obowiązującego standardu i wielu innych rzeczy. To nie tylko szansa na zdobycie certyfikatu potrzebnego do tytułu. Istnieje coś takiego jak np. kot hodowlany niewystawowy - to taki kot, który niekoniecznie musi się sprawdzać na wystawach (bo np. robi się agresywny w innym otoczeniu, boi się ich, albo ma ciut krótszy niż w standardzie ogon) za to jako kot hodowlany daje fantastyczne dzieci i jest świetnym, że tak się brzydko wyrażę materiałem z którym hodowca może pracować i realizować swój plan.

Jeśli istnieje szansa na to, że danego kociaka można uratować, a leczenie go kosztuje majątek i jest to w danym momencie ogromne obciążenie dla domowego budżetu to jak najbardziej - dla mnie branie kredytu na ratowanie zwierzaka jak najbardziej jest dowodem miłości do zwierząt.

Nikogo nie wrzucamy do jednej puszki. Mnie najbardziej smuci to, że wielu pseudohodowców działa również w formie legalnej hodowli. Wydawałoby się, że wszystko jest ok. Jeżdżą z kotami na wystawy, należą do związku felinologicznego, a przy bliższym poznaniu okazuje się, że nastawieni są wyłącznie na zysk. Jest to smutne i to nawet bardziej niż istnienie pseudohodowców nigdzie niezrzeszonych

Nie jest też tak, że wszyscy hodowcy są uczciwi bo niestety w świecie felinologicznym jest pokaźna ilość hodowli legalnych, które fałszują wyniki swoich kotów :-/ niektóre sprawy wychodzą na jaw prędzej czy później, a inne nigdy nie ujrzą światła dziennego.

Kim dla Ciebie jest pseudokibic? Uważasz, że to człowiek, który kocha dany sport? Czy raczej jest to człowiek, który pod pretekstem miłości do sportu szuka okazji do zrobienia krzywdy drugiemu człowiekowi? Dlaczego wszyscy doskonale wiedzą i rozumieją kim jest pseudokibic, a tak ciężko pojąć kim jest pseudohodowca? Pseudohodowca dlatego nazywany jest pseudo, a nie hodowcą bo robi rzeczy złe.

Badania genetyczne w przypadku niektórych ras są obowiązkowe. Inna sprawa, że sposoby weryfikacji bywają różne i czasem są niestety zawodne. Bo co z tego, że np. na wystawie trzeba posiadać zaświadczenie o badaniu słuchu u białych kotów, skoro tylko na nielicznych ktokolwiek to sprawdza? Wiele zależy od klubu do którego się należy i od organizatorów wystaw.

Tańsze zwierzę z rodowodem, wcale nie jest taką rzadkością. Bywa, że z jakiegoś powodu hodowca oddaje do adopcji dorosłe zwierzę bo np. po kastracji kot spadł niżej w hierarchii i nie umie się odnaleźć wśród innych osobników z którymi przed kastracją żył w zgodzie bo stał na czele stadka. Mam znajomą, która oddała do adopcji kociaka, który według niej był bardzo słaby w typie.

Oj, musiałabyś popracować w schronisku, żeby się przekonać jak wiele zwierząt "w typie rasy" do nich trafia.

Kupując kociaka z pseudohodowli tylko pozornie ratujesz go przed schroniskiem. Tym sposobem przyczyniasz się do powołania przez człowieka kolejnego miotu na świat. Jeden się sprzedał to sprzeda się kolejny i tym sposobem interes się będzie kręcił.

Gdyby pseudohodowcy widzieli, że zwierzęta od nich się nie sprzedają i nie schodzą im tak ładnie - to by ich nie rozmnażali, prosta sprawa. No bo kto będzie powoływał na świat zwierzęta, których nikt nie będzie chciał?

Ale tłumaczenie tutaj na niewiele się zda bo Ty chyba naprawdę nie rozumiesz o co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim. Szkoda, wielka szkoda.

Aha, chciałabym dodać, że w większości przypadków kastracja zwierzaka powoduje, że zwierzę nie czuje chęci ucieczki w poszukiwaniu "partnera". Kastracja nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Ciekawe czy dalej byś postrzegała w ten sposób kastrację, gdyby kocur lał Ci po ścianach, a w domu panował taki smród, że goście szybko by od Ciebie uciekali Bardzo jestem ciekawa, co byś robiła, gdyby kotka w rujce śpiewała Ci takie serenady po nocach, że musiałabyś zamykać drzwi, na głowę naciągać poduszkę, kołdrę - co i tak na niewiele by się zdało

Bardzo jestem ciekawa

No i mój ulubiony argument: http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx

Edytowane przez thatgirl
Czas edycji: 2009-02-01 o 18:08
thatgirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-02-01, 18:21   #822
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
Sorry ale nie wykastrowałabym nigdy psa, jakos kojarzy mi się to z pozbawieniem go jakiejs jego czesci. Skoro ludzie sa tacy madrzy to niech tez się kastruja, ciekawe jacy po kastracji będą szczesliwi..
To ciesz się, ze swojego umiesz upilnowac, nad moim nie dalo się zapanowac uwierz, był to pies bardzo zywy, potrzebowal duzo ruchu, nie mogl wiecznie chodzic na krótkiej smyczy, był wypuszczany gdzies w terenie (mieszkam w bloku wiec nie mam ogrodu gdzie mogłam go wypuszczac) i to z reguly wtedy uciekal, potrafil nawet zwiac wysiadajc z samochodu.. Dlaczego jest tyle ogłoszeń o zaginionych psach, bo niestety nie nad każdym psem da się zapanowac.
DA SIĘ nawet bez kastrowania, mój nie jest wykastrowany, nadal ucieka ale nad nim panuję. Jest nadpobudliwy, nigdy nie zmęczony i nie wybiegany chociaż staram się jak mogę, więc tym bardziej zal mi ciebie, że takie bzdury wypisujesz i to tylko i wyłącznie twoja wina że tego psa już z wami nie ma- po prostu był zwykłym kundelkiem więc niech soie robi co chce, prawda? nad każdym psem da się zapanować, wystarczy trochę o tym wiedzieć i dowiadywac się czmeu ucieka, przede wszytskim pracować z psem...
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 18:28   #823
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
Sorry ale nie wykastrowałabym nigdy psa, jakos kojarzy mi się to z pozbawieniem go jakiejs jego czesci. Skoro ludzie sa tacy madrzy to niech tez się kastruja, ciekawe jacy po kastracji będą szczesliwi...
poruszasz kolejny temat, o którym nie masz za bardzo pojęcia. Zwierzęta mieszkają z nami w domach, a co za tym idzie nie mogą zaspokajać swoich naturalnych potrzeb i instynktów. Dla młodego psa, w którym gotują się hormony i ciągle czuje suki to właśnie jest prawdziwa męczarnia. Dodatkowo nie potrafiłaś upilnować swojego niewykastrowanego psa, przez co z pewnością udało mu się zapłodnić wiele suk i sprowadzić na świat zapewne całe stadko psiaków, które w najlepszym wypadku wylądowały w schronisku. Faktycznie bardzo odpowiedzialna i godna podziwu postawa... a no i oczywiście niezwykle humanitarna
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"
motley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 18:49   #824
Deede
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
300 zł? chyba chcialas powiedziec 1300.. Niestety nie mam stalych dochodow i najprawdopodobniej nie bylabym w stanie tyle dolozyc..

Rodowod moze i tak, ale nie slyszlam wtedy ani razu stwierdzenia "rasowy=rodowodowy". Nie kupowalam psa od niewiadomo kogo, nie stwierdzaj, jesli nie masz o tym zielonego pojecia. Czytalam bardzo duzo o tej rasie przed zakupem, czytalam o cechach wzorca, o jej charakterze i te wiadomosci przyczynily sie do wyboru wlasnie tej rasy. A normalne hodowle- owszem na kilka natrafilam, ale jak widzialam te ceny to rece opadaly..


A po co ma sie chwalic? Zeby sam siebie dowartosciowywac? bo chyba to nie jest raczej przejaw milosci do zwierzat, tylko do samego siebie. Wystawianie=milosc? Dziwne stwierdzenie

Tak tak zaraz sie okaze ze to ja jestem wszystkiemu winna, winna temu ze te biedne bezdomne pieski blakaja sie po swiecie i umieraja w schroniskach A co to ja je wyrzucilam, ja ich nie chcialam. KrystynoO- bardzo odwazne stwierdzenie, ale czy nie za odwazne? Moj pierwszy piesek byl typowym znajda, doslownie wyjety z krzakow, przygarnelam go i teraz tez mi powiesz ze przyczyniam sie do zlego losu tych niechcianych i mam je na sumieniu?


Nie kumam - naczytałaś się wcześniej o rasie, ale o tym, że jakiś papier poświadczający "rasowość" istnieje, już wspomniane nie było?? Pierwsza lepsza książka o psach rasowych wyjaśnia, czym jest rasa, hodowla, rodowód i o co w tym chodzi.. Że rozmnaża się konkretne psy w określonym celu, a nie, co popadnie.
Co do cen - naprawdę można się z ludźmi dogadać. Wystarczy CHCIEĆ. Poza tym jeśli chodzi o psa danej rasy, to powinno się brać pod uwagę przede wszystkim jego charakter. Co z tego, że piesek jest ładny, skoro z natury charakter ma taki, że wytrzymać z nim nie możesz. Nieraz spotykałam sie ze skargami właścicieli owczarków niemieckich - "Fajny pies, tylko szczeka jak opętany. Mam przez niego problemy z sąsiadami". To po cholerę brałeś, człowieku, owczarka?! W każdym razie - o charakter psów dbają hodowcy "legalni" (przynajmniej powinni) - często są nawet do tego zmuszeni, bo inaczej pies nie przejdzie testów i koniec jego kariery. Poza tym nierzetelnemu hodowcy "legalnemu" zawsze można - że się tak wyrażę - narobić koło pióra, nagłośnić sprawę i w pewnym środowisku będzie spalony. Chociażby z tego względu muszą trzymać poziom. Ich o wiele łatwiej pociągnąć do odpowiedzialności za to, co wyhodowali.
Co do kobiety od której wzięłaś psa - ok, to pewnie jest przemiła pani. Znasz ją. I co z tego? To nie ona przekazała swoje geny psom.. Chodzi o to, by wiedzieć, po jakich psach bierzesz szczeniaka. Masz sunię w typie shih tzu. Gdyby okazało się, że ma wypaczony charakter, jest bojaźliwa i agresywna, najwyżej byś się z nią męczyła te kilkanaście lat. Shih tzu nikomu krzywdy nie zrobi, bo to piesek małego kalibru. Ale gdybyś wzięła am'staffa lub rottwielera?? Psa zrównoważonego nie taka sztuka ułożyć. Za to ze skrzywioną psychiką - potwornie trudno, a często jest to niemożliwe. Taki pies to chodząca bomba zegarowa. I kto ponosi odpowiedzialność za rozmnażanie takich psów?? Kto ponosi później konsekwencje pogryzień (a nawet śmierci)?
Ad. pseudohodowli - tu jest prosta zasada rynkowa: nie ma popytu = nie ma podaży.

Ad. kastracji - pies to nie człowiek.. I zajrzyj do porządnej książki o psach. I do schroniska też, to ci wyjaśnią, po co kastruje/sterylizuje się psy i koty.. Mnie już ręce opadły..
__________________


Edytowane przez Deede
Czas edycji: 2009-02-01 o 18:53
Deede jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 18:52   #825
Deede
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez motley Pokaż wiadomość
poruszasz kolejny temat, o którym nie masz za bardzo pojęcia. Zwierzęta mieszkają z nami w domach, a co za tym idzie nie mogą zaspokajać swoich naturalnych potrzeb i instynktów. Dla młodego psa, w którym gotują się hormony i ciągle czuje suki to właśnie jest prawdziwa męczarnia. Dodatkowo nie potrafiłaś upilnować swojego niewykastrowanego psa, przez co z pewnością udało mu się zapłodnić wiele suk i sprowadzić na świat zapewne całe stadko psiaków, które w najlepszym wypadku wylądowały w schronisku. Faktycznie bardzo odpowiedzialna i godna podziwu postawa... a no i oczywiście niezwykle humanitarna
Taa.. Ważniejsze są psie jajeczka niż los kolejnych pokoleń psich nieszczęść..
Sorry za post pod postem, ale musiałam.
__________________

Deede jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2009-02-01, 19:00   #826
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Carii, wiesz co nie pogrążaj się..

"Sorry ale nie wykastrowałabym nigdy psa, jakos kojarzy mi się to z pozbawieniem go jakiejs jego czesci. Skoro ludzie sa tacy madrzy to niech tez się kastruja, ciekawe jacy po kastracji będą szczesliwi.."

Nie wypisuj bzdur, jak nie masz o czymś pojęcia. Poczytaj trochę na ten temat. I nie porównuj psów do ludzi, bo psami kieruje instynkt, a nami logika i świadomość.

"To ciesz się, ze swojego umiesz upilnowac, nad moim nie dalo się zapanowac uwierz, był to pies bardzo zywy, potrzebowal duzo ruchu, nie mogl wiecznie chodzic na krótkiej smyczy, był wypuszczany gdzies w terenie (mieszkam w bloku wiec nie mam ogrodu gdzie mogłam go wypuszczac) i to z reguly wtedy uciekal, potrafil nawet zwiac wysiadajc z samochodu.. Dlaczego jest tyle ogłoszeń o zaginionych psach, bo niestety nie nad każdym psem da się zapanowac."

Gdybys go wykastrowała, zapewniła mu ruch (nawet nie spuszczając go ze smyczy) i kupiła mu zwykłą adresatkę, a przede wszystkim poradziła się kogoś kto o psach ma większe pojęcie od Ciebie (o co niestety nietrudno) to pies by był z Tobą. Ale przecież to kundel. który miał skłonność do ucieczek... Wiesz, a ja znam ludzi, którzy mają psy zaprzęgowe malamuty i husky (które mają rzeczywiście skłonność do ucieczek) i jakoś ani nie uciekają...

A teraz to z czego się uśmiałam najbardziej:

"A w schroniskach bywam, bo nie jestem żadna wolontariuszka, bywam tylko wtedy gdy np ktos znajomy bierze psa ze schroniska, gdy ktos zawozi jakiegos znalezionego, bywalam tez w bardzo wielu kiedy poszukiwałam swojego pieska"

To co, bywasz raz na pół roku? Ekstra ! A co tym robisz jak ktoś znajomy bierze psa? Sztuczny tłum? Nic mu nie możesz doradzić bo nie znasz charakterów tych psów. Mogą mu doradzić pracownicy i wolontariusze, a Ty tam jesteś zbędna, no chyba że doradzasz który Ci się bardziej podoba z wyglądu...Zresztą juz po Twoim zdaniu na temat kastracji wiem, że o problemie bezdomności wiesz mało, a nawet nic.
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 21:44   #827
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

To nie ja poruszyłam temat kastracji, tylko jedna z Waszych koleżanek a ja tylko wyrazam na ten temat moje zdanie, mam do tego prawo. Rozumiem ze np. bezdomne psy powinno się kastrowac ale ja mowie z punktu widzenia psa którego posiadam. I ten temat na tym zakończę.

Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
...więc tym bardziej zal mi ciebie, że takie bzdury wypisujesz i to tylko i wyłącznie twoja wina że tego psa już z wami nie ma- po prostu był zwykłym kundelkiem więc niech soie robi co chce, prawda? nad każdym psem da się zapanować, wystarczy trochę o tym wiedzieć i dowiadywac się czmeu ucieka, przede wszytskim pracować z psem...
A mnie zal Ciebie bo obrazasz w tym momencie mnie i moja rodzine, nie znałaś psa, nie wiesz jak było naprawde, wiec nie osadzaj pochopnie ludzi! Każdy pies jest inny, a to ze był kundelkiem nie mialo zadnego znaczenia, mogę nawet stwierdzic ze był psem mądrzejszym niż nie jeden „rasowy” osiedlowiec, niesamowicie kochanym w moim domu, znalismy takze powod dlaczego uciekal, a pewnych sytuacji nie da się przewidzieć, no chyba ze jestes wrozka..

Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
A teraz to z czego się uśmiałam najbardziej:
"A w schroniskach bywam, bo nie jestem żadna wolontariuszka, bywam tylko wtedy gdy np ktos znajomy bierze psa ze schroniska, gdy ktos zawozi jakiegos znalezionego, bywalam tez w bardzo wielu kiedy poszukiwałam swojego pieska"
Bylam tam ze znajomym nie dla wlasnego widzimisie czy dlatego ze chciałam sobie popatrzec na te biedne pieski ale tylko dlatego ze mnie ktos poprosil, w przeciwnym razie pewnie by mnie tam nie bylo. Wiec co Cie w tym tak smieszy?! Zwykla przyjacielska odpowiedz na prosbe. Ciebie przyjaciele o nic nie prosza?
Pytalas tylko czy bywam w schroniskach, wiec Ci logicznie odpowiedzialam. Nie pytalas w jakim celu.


Ta dyskusja moim zdaniem stala się troszeczke niezdrowa, zamiast mowic o hodowlach i pseudohodowlach, wy zeszlyscie na temat mojej osoby i moich psow. A nie o to mi chodzilo… I teraz zaluje troche ze wogole się w nia wdawalam. Mysle ze ani Wy mnie do niczego nie przekonacie, a moja walka z wiatrakami tez jest bezsensu…
Szczerze Wam powiem ze swiat nie jest idealny, problem nie zniknie sobie ot tak. Nie wiem na jak duza skale akcje musiałybyście przeprowadzic żeby pseudohodowle przestaly istniec. Chociaż ja podejrzewam ze i tak by istniały, bo co zakazane to tym bardziej kusi.

Na zakończenie powiem tylko ze ciesze się ze mam takiego psa jakiego mam. Tak jak już pisałam, jest zdrowy, piekny, kochany i niczego mu nie brakuje. I dlatego tez nie potępiam wszystkich „pseudohodowli”, bo z jednej która okazala się jednak calkiem normalna mam swoje male czworonożne szczescie.
Nie wiem jak Wy to widzicie, ale moim zdaniem (zbierając wszystko do kupy) dajecie ludziom do zrozumienia ze pies nierodowodowy to pies jakiejs gorszej kategorii. I może to nie wina psa tylko tych „pseudohodowcow” ale zawsze zostanie tym gorszym.
Ponadto oceniacie ludzi po pozorach a tak się nie robi! Jesteście wlasnie jak taka bezdomna sfora psow ktore zagryzaja słabszego, tylko dlatego ze jesteście w większości, wiec chyba jednak nie wszystkimi kieruje logika i świadomość, ja tu zauważam instynkt. Z każdym postem slysze coraz wiecej zarzutow pod adresem mojej osoby: ze męczyłabym sie z psem, ze nie mam o psach zielonego pojecia, ze wazniejszy jest dla mnie wygląd psa, ze jestem winna tym wszystkim bezbronnym istnieniom w schronisku czy na ulicy, ze jestem taka owaka a moje psy to sa takie i takie- laski opanujcie się! jakie macie podstawy zeby wyciagac takie chore wnioski? Gdybym chciala dowiedziec sie paru rzeczy o mnie nie wchodzialbym na forum "rasowy=rodowodowy" ale na jakas psychologie itp. Widze ze z Wami nie da się normalnie rozmawiac. Zajmijcie się lepiej ludzmi którzy rzeczywiście posiadaja bestialskie pseudohodowle, a nie naskakujcie i niesłusznie oceniajcie tych którzy maja tylko swoje poglady. Dobra rada: siedzenie przed monitorem nic nie da, zeby cos zdzialac potrzebne sa czyny.

Dam Wam już spokoj i pozostawie same sobie. Moze uda Wam się przekonac pare osob do swoich racji, ale znajda się na pewno nastepne takie które nie będę widziec tego pieskiego swiata tylko w dwóch kategoriach: hodowle i schroniska.

Ciesze się ze mogłam się wypowiedziec i zycze kolejnych owocnych dyskusji
Pozdrawiam
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:10   #828
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
A mnie zal Ciebie bo obrazasz w tym momencie mnie i moja rodzine, nie znałaś psa, nie wiesz jak było naprawde, wiec nie osadzaj pochopnie ludzi! Każdy pies jest inny, a to ze był kundelkiem nie mialo zadnego znaczenia, mogę nawet stwierdzic ze był psem mądrzejszym niż nie jeden „rasowy” osiedlowiec, niesamowicie kochanym w moim domu, znalismy takze powod dlaczego uciekal, a pewnych sytuacji nie da się przewidzieć, no chyba ze jestes wrozka..
rasowy osiedlowiec, a co to?
wszystko da się przewidzieć, ja widzę jak mój pies stroszy uszy i pilnie wypatruje jak coś zauważy- wiem że wtedy będzie chciał nawiać więc zapobiegam temu, psy są przewidywalne wystarczy trochę je poobserwować... trzeba też obserwować otoczenie, czy nie pojawia się na horyzoncie coś przez co pies może się rozproszyć i ucieć, tzreba budować z psem więź żeby jak się w końcu opamięta zauważył, że jego pan, przyjaciel, przewodnik zniknął i zacząć go szukać ale do tego trzeba ogromnej pracy, a nie tylko puszczenia psa na łąke i zajęcia się własnymi sprawami...
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:13   #829
kukis
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

No cóż - już widocznie tak jesteśmy stworzeni, że nie umiemy uczyc sie na cudzych błędach tylko na swoich.. Nie zostaje nic innego jak tylko czekac, az ci sie noga kiedys podwinie na tych pseudohodowlach i stracisz psa szybciej niz on zrobi pierwsza kaluze w przedpokoju.. Hmm wtedy tylko zostaje powiedziec: "A nie mówilam".

P.S. - no tak, psa kastrowac nie chcialas, lepiej, zeby uciekl, nie? Co tam - pies uciekł, ale najwazniejsze, że 'jego męska duma' została.. Doprawdy dziwne podejscie Zaraz mnie pewnie posądzisz o to, że oceniam nie znając sytuacji - to w takim razie czemu nie napiszesz dlaczego uciekl ci pies, skoro znasz powód?
__________________
Nie mogłem w to uwierzyć, lecz Ty wiedziałaś już,
Że to śmierć odwiedziła nasz dom.
I krzyczałem - nie zabieraj Jej,
Zostaw Małą, zostaw proszę cię,
Ale ona tylko uśmiechnęła się, mówiąc - ma już tylko mnie...

kukis jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-02-01, 22:13   #830
babariba jazz
Raczkowanie
 
Avatar babariba jazz
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 88
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

carri-esce-pleciesz jak połamana!!!
__________________
Diabeł wie wszystko... nie wie tylko gdzie Kobiety ostrzą noże!
babariba jazz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:20   #831
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

"Bylam tam ze znajomym nie dla wlasnego widzimisie czy dlatego ze chciałam sobie popatrzec na te biedne pieski ale tylko dlatego ze mnie ktos poprosil, w przeciwnym razie pewnie by mnie tam nie bylo. Wiec co Cie w tym tak smieszy?! Zwykla przyjacielska odpowiedz na prosbe. Ciebie przyjaciele o nic nie prosza?
Pytalas tylko czy bywam w schroniskach, wiec Ci logicznie odpowiedzialam. Nie pytalas w jakim celu"

Właśnie byłaś RAZ, więc nie pisz taj jak wcześniej, że bywasz... I domyślam się, że nie chcesz chodzić z własnej woli bo nie chcesz tego widzieć co się dzieje przez bezsensowne rozmnażanie psów. I nie chrzań, że problem psów w typie rasy jest problemem marginalnym bo nie możesz tego wiedzieć, wróżką nie jesteś. Pytałam czy się udzielasz, a udzielać jak ktoś woli znaczy działać, a nie bywać ot tak sobie.

"Ta dyskusja moim zdaniem stala się troszeczke niezdrowa, zamiast mowic o hodowlach i pseudohodowlach, wy zeszlyscie na temat mojej osoby i moich psow. A nie o to mi chodzilo… I teraz zaluje troche ze wogole się w nia wdawalam. Mysle ze ani Wy mnie do niczego nie przekonacie, a moja walka z wiatrakami tez jest bezsensu…
Szczerze Wam powiem ze swiat nie jest idealny, problem nie zniknie sobie ot tak. Nie wiem na jak duza skale akcje musiałybyście przeprowadzic żeby pseudohodowle przestaly istniec. Chociaż ja podejrzewam ze i tak by istniały, bo co zakazane to tym bardziej kusi"

Oczywiście, że zejdziemy na temat, który sama nam podsunęłaś (ucieczka pieska). I tu mamy rację bo mogłaś do tego nie dopuścić. W głowie mi się nie mieści jak uciekającego psa można spuszczać ze smyczy... Nie lepiej się przyznać, że nie zrobiłaś za wiele by ten pies nie uciekł?
Problem pseudohodowli nie zniknie ot tak, ale skoro coraz więcej osób myśli racjonalnie to jest duża szansa, że za parenaście lat zmniejszy się widocznie.

"Nie wiem jak Wy to widzicie, ale moim zdaniem (zbierając wszystko do kupy) dajecie ludziom do zrozumienia ze pies nierodowodowy to pies jakiejs gorszej kategorii. I może to nie wina psa tylko tych „pseudohodowcow” ale zawsze zostanie tym gorszym"

Taaa, my nie lubimy, kundli, zniszczyć kundle. Dobry kundel i pies w typie rasy to martwy pies Ciekawe czemu tylko większość z nas ma przygarnięte psy? Pomyslec czasem nie zaszkodzi...


"Ponadto oceniacie ludzi po pozorach a tak się nie robi! Jesteście wlasnie jak taka bezdomna sfora psow ktore zagryzaja słabszego, tylko dlatego ze jesteście w większości, wiec chyba jednak nie wszystkimi kieruje logika i świadomość, ja tu zauważam instynkt. Z każdym postem slysze coraz wiecej zarzutow pod adresem mojej osoby: ze męczyłabym sie z psem, ze nie mam o psach zielonego pojecia, ze wazniejszy jest dla mnie wygląd psa, ze jestem winna tym wszystkim bezbronnym istnieniom w schronisku czy na ulicy, ze jestem taka owaka a moje psy to sa takie i takie- laski opanujcie się! jakie macie podstawy zeby wyciagac takie chore wnioski?"

Oceniamy ludzi po tym co pisza...a wyciagamy chore wnioski z Twoich irracjonalnych wypowiedzi. Jeszcze raz prosba: poczytaj troche, a potem sie wypowiadaj. Albo przynajmniej wez sobie do serca to co napisali do Ciebie bardzo dobitnie i jasno hodowcy jacy tu sie wypowiedzieli.

"Dobra rada: siedzenie przed monitorem nic nie da, zeby cos zdzialac potrzebne sa czyny"

A widzisz, my jesteśmy na tyle obrotni, że i działamy i się udzielmy na roznych forach, glownie psich. Wiesz co i powiem na koniec, ze nie mozna miec pogladow na temat temat kastracji czy pseudohodowli jak sie nic o tym nie wie... Wielu ludzi zostalo tak przekonanych do naszych racji, a ze Ty nie to juz niestety nie zwale na nasz brak talentu pedagogicznego....
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:32   #832
Ivy123
Zadomowienie
 
Avatar Ivy123
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 452
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Pracowałam przez ponad rok w schronisku jako wolontariuszka i opinie że trafiają tam tylko same, najzwyklejsze kundelki jest wielką bzdurą.Psów w typie różnorodnych ras jest masa,do wyboru,do koloru. Akcje popieram jak najbardziej.
Ivy123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:33   #833
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Ok to jeszcze w celu wyjasnienia tym nieswiadomym
Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
rasowy osiedlowiec, a co to?
wszystko da się przewidzieć, ja widzę jak mój pies stroszy uszy i pilnie wypatruje jak coś zauważy- wiem że wtedy będzie chciał nawiać więc zapobiegam temu, psy są przewidywalne wystarczy trochę je poobserwować... trzeba też obserwować otoczenie, czy nie pojawia się na horyzoncie coś przez co pies może się rozproszyć i ucieć, tzreba budować z psem więź żeby jak się w końcu opamięta zauważył, że jego pan, przyjaciel, przewodnik zniknął i zacząć go szukać ale do tego trzeba ogromnej pracy, a nie tylko puszczenia psa na łąke i zajęcia się własnymi sprawami...
rasowy osiedlowiec to taka metafora moja droga- chodzi mi o psy rasowe z mojego osiedla- tak dla twojej wiedzy. Oj dziewczynko, widze ze i tak nadal nie rozumiesz, moj pies nie uciekal bo cos zauwazal albo go cos rozpraszalo, uciekal bo czul gdzies suki, a tego nie zaobserwujesz, nie mam pieskiego nosa wiec tego nie wyczuje w ktorym to bedzie momencie, raz bywalo normalnie i potrafil chodzic przy nodze, innym razem, poprostu nagle dawal susa, a wychodzac na spacer moja droga z psem nie zajmuje sie swoimi sprawami a tylko i wylacznie psem, tylko niestety w momencie gdy pies nagle ci czmycha nie masz kilometrowych rak albo biegu szybkosci geparda zeby go zlapac..

Cytat:
Napisane przez kukis Pokaż wiadomość
Nie zostaje nic innego jak tylko czekac, az ci sie noga kiedys podwinie na tych pseudohodowlach i stracisz psa szybciej niz on zrobi pierwsza kaluze w przedpokoju.. Hmm wtedy tylko zostaje powiedziec: "A nie mówilam".
Tak ladnie zyczysz ludziom? No to hmm chyba nie podziekuje. Nie powiem tez wzajemnie, bo chyba w przeciwienstwie do Ciebie wole zeby kazdy mial zdrowego i dlugowiecznego psa

A pozatym tak jak wyzej napisalam zejdzcie z tematu mojej osoby i moich psow, nie widze tutaj tytulu "carri_esce i jej psy", zajmijcie sie odpowiednio tematem pseudohodowli, ja takiej nie posiadam, wiec trafilyscie pod zly adres.
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:36   #834
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
Ok to jeszcze w celu wyjasnienia tym nieswiadomym

rasowy osiedlowiec to taka metafora moja droga- chodzi mi o psy rasowe z mojego osiedla- tak dla twojej wiedzy. Oj dziewczynko, widze ze i tak nadal nie rozumiesz, moj pies nie uciekal bo cos zauwazal albo go cos rozpraszalo, uciekal bo czul gdzies suki, a tego nie zaobserwujesz, nie mam pieskiego nosa wiec tego nie wyczuje w ktorym to bedzie momencie, raz bywalo normalnie i potrafil chodzic przy nodze, innym razem, poprostu nagle dawal susa, a wychodzac na spacer moja droga z psem nie zajmuje sie swoimi sprawami a tylko i wylacznie psem, tylko niestety w momencie gdy pies nagle ci czmycha nie masz kilometrowych rak albo biegu szybkosci geparda zeby go zlapac..
bo jest coś takiego jak LINKA TRENINGOWA której 10m może kosztowac bagatela, aż 4zł i ona zastępuje kilometrowe ręce. Twojego psa właśnie suki rozpraszały ale skoro g*wno wiesz o psiej psychice to nie mogłaś nic zrobić bo on był głupi
dziękuje za uwagę.
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:41   #835
kukis
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Skoro sie chce psa zdrowego to sie go bierze z hodowli ZK, a nie z pseudo.. I tak - jeśli nie docieraja do ludzi tłumaczenia to to jest jedyne wyjście, zeby wreszcie te psy nie cierpiały przez nieodpowiedzialne decyzje.
__________________
Nie mogłem w to uwierzyć, lecz Ty wiedziałaś już,
Że to śmierć odwiedziła nasz dom.
I krzyczałem - nie zabieraj Jej,
Zostaw Małą, zostaw proszę cię,
Ale ona tylko uśmiechnęła się, mówiąc - ma już tylko mnie...

kukis jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:50   #836
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez carri_esce Pokaż wiadomość
Ok to jeszcze w celu wyjasnienia tym nieswiadomym

rasowy osiedlowiec to taka metafora moja droga- chodzi mi o psy rasowe z mojego osiedla- tak dla twojej wiedzy. Oj dziewczynko, widze ze i tak nadal nie rozumiesz, moj pies nie uciekal bo cos zauwazal albo go cos rozpraszalo, uciekal bo czul gdzies suki, a tego nie zaobserwujesz, nie mam pieskiego nosa wiec tego nie wyczuje w ktorym to bedzie momencie, raz bywalo normalnie i potrafil chodzic przy nodze, innym razem, poprostu nagle dawal susa, a wychodzac na spacer moja droga z psem nie zajmuje sie swoimi sprawami a tylko i wylacznie psem, tylko niestety w momencie gdy pies nagle ci czmycha nie masz kilometrowych rak albo biegu szybkosci geparda zeby go zlapac..
może faktycznie zakończmy już tę dyskusję bo Twoje wypowiedzi obnażają całkowity brak wiedzy na tematy, na które próbujesz się wypowiadać. Gdyby było tak jak piszesz to wszystkie psy latałyby jak oszalałe za sukami po ulicach bo biedni właściciele nie byliby w stanie przewidzieć, że coś takiego może się wydarzyć. Może i dobrze, że masz teraz małego, kanapowego pieska, którego może uda Ci się jednak upilnować... chociaż wcale nie jestem taka przekonana...
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"
motley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 22:53   #837
tinkussia
Zadomowienie
 
Avatar tinkussia
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez motley Pokaż wiadomość
może faktycznie zakończmy już tę dyskusję bo Twoje wypowiedzi obnażają całkowity brak wiedzy na tematy, na które próbujesz się wypowiadać. Gdyby było tak jak piszesz to wszystkie psy latałyby jak oszalałe za sukami po ulicach bo biedni właściciele nie byliby w stanie przewidzieć, że coś takiego może się wydarzyć. Może i dobrze, że masz teraz małego, kanapowego pieska, którego może uda Ci się jednak upilnować... chociaż wcale nie jestem taka przekonana...
podejrzewam, że ten piesek żadko widzi dużo wolnej przestrzeni
tinkussia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 23:05   #838
carri_esce
Raczkowanie
 
Avatar carri_esce
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Oczywiście, że zejdziemy na temat, który sama nam podsunęłaś (ucieczka pieska).
NO wlasnie, jak grochem o sciane, ja jedno, a ty i tak swoje.. Nie prosilam Ciebie ani nikogo innego na tym forum aby oceniano mnie czy mojego psa, prawda? Przyklad mojego psa podalam tylko dlatego, zeby dac Wam do zrozumienia ze nie chcialam kolejnego czworonoznego uciekiniera i to tyle co do tematu mnie i mojego psa.
Cytat:
Napisane przez gunia 23 Pokaż wiadomość
Wielu ludzi zostalo tak przekonanych do naszych racji, a ze Ty nie to juz niestety nie zwale na nasz brak talentu pedagogicznego....
Pokaz mi tych ludzi, bo o ile przejrzalam forum to kazdy kto przychodzil tu z przeciwnymi pogladami i z takowymi to forum opuszczal

Cytat:
Napisane przez tinkussia Pokaż wiadomość
Twojego psa właśnie suki rozpraszały ale skoro g*wno wiesz o psiej psychice to nie mogłaś nic zrobić bo on był głupi
dziękuje za uwagę.
Hmm moj pies byl glupi? Za to twoja wypowiedz wprost razi inteligencja...

I widzicie jak to jest czlowiek mowi jedno, a wy i tak swoje. W ten sposob napewno nie przekonacie kogos o podobnych pogladach.
Szczerze powiedziawszy liczylam na jakas inteligentna dyskusje i do czasu bylo ok, nawet bylam skora przyznac w paru miejsach racje ale na koniec dalyscie same o sobie swiadectwo.
Chcialam uslyszec o hodowlach i pseudohodowlach i dowiedziec sie czy jest mozliwosc jakiegos kompromisu i przynajmniej wskazac ze nie wszystkie domowe hodowle wygladaja jak klatki w ciemnych piwnicach z wyglodzonymi szczeniakami. A w ostatecznosci jednak tak jak pisalam w pierwszym moim poscie- zostalam zjechana i do tego wraz z moimi pupilami. Mozna bylo przewidziec..

Tak sie wlasnie rozmawia z babami- wyraz swoje poglady, ktore im sie nie spodobaja, a zaraz beda wydrapywac oczy, wyrywac wlosy, zawisc, niezrozumienie, szkoda slow...
carri_esce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 23:15   #839
Ev@
Raczkowanie
 
Avatar Ev@
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 325
GG do Ev@
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Dziewczyny, przestańcie. Dyskusja idzie w złym kierunku, zamiast skupiać się na problemie, doszło do personalnych uwag.

Nie o to chodzi. Cari_esce ma prawo do swoich poglądów. Chciałyśmy przekonać o swojej racji - nie udało się, trudno.

Co do tego uciekania, to akurat rozumiem Cari, są psy naprawdę trudne do ułożenia i nie wszystkie sytuacje da się przewidzieć. Młodego psa można nauczyć wszystkiego, ale takiego znajdę, który ma już swój bagaż doświadczeń, może być ciężko. I nie można od wszystkich wymagać nie wiadomo jakiej wiedzy czy doświadczenia w tym temacie. Widać, że Cari los psa nie był obojętny i dlatego go wzięła. I to jest super.

A Cari skoro dalej nie widzisz sensu naszych argumentów, to zadam Ci pytania, na które proszę odpowiedz mi w sposób przekonujący mnie o Twojej racji.
1. czy widzisz sens w niekontrolowanym rozmnażaniu zwierząt, które przyczynia się do zwiększania liczby osobników w ogóle, z których część trafi do schroniska lub jest katowana. No bo pokaż mi przypadki osobników rodowodowych, którym takie rzeczy się przytrafiają (jeżeli są to jest to rzadkość),
2. odnośnie zysku z hodowli - tu się trochę nie zgodzę z thatagirl bo ja akurat uważam, że na hodowli można zarobić (można połączyć pasję z dochodem). Ale pytanie mam - co widzisz złego w zarabianiu na hodowli? A dlaczego hodowcy mają nie zarabiać? I dlaczego w takim razie skoro zarabiają, to muszą się rozliczać przed fiskusem, tak jak inni obywatele, a pseudohodowcy, jak to określiłaś, mają prawo do "dorobienia" sobie bez odprowadzania podatku? Rozumiem, że popierasz łamanie prawa podatkowego i godzisz się ma podważanie Konstytucji, która zapewnia wszystkim obywatelom równość wobec prawa?

I na koniec powiem Ci coś jeszcze na temat tych "dobrych" wg Ciebie hodowli, czyli takich przypadków, gdy ktoś jest osobą dobrą dla zwierząt, nie nastawia się na zysk, a rozmnaża zwierzęta jedynie dlatego, że: to jego pasja albo "fajnie będzie mieć szczeniaki - uszczęśliwię nimi innych ludzi, przy okazji wpadnie trochę grosza", "przecież nie robię nic złego" itp., itd. W głównej mierze tacy "dobrzy" niezarejestrowani hodowcy nie są świadomi tego, co robią, że tak naprawdę działają na niekorzyść zwierząt w ogóle - patrz 1 pytanie wyżej).
Dwa dni temu rozmawiałam z pseudohodowczynią "mini" yorków, właśnie taką pasjonatką rasy. Kulturalnie przedstawiłam jej swoją opinię na temat jej działalności, wyjaśniłam, że to co robi jest złe, podsunęłam parę linków. I wiesz co? Ku mojemu zaskoczeniu, ta Pani przyznała mi rację i powiedziała, że już więcej nie dopuści swojej suki!!! Mam nadzieję, że dotrzyma obietnicy i oby więcej takich uświadomionych ludzi. W końcu nadrzędnym celem akcji jest dobro zwierząt.
Ev@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-01, 23:30   #840
gunia 23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
Dot.: Rasowy=Rodowodowy

Carri, nie chcesz psa uciekiniera to go po prostu prowadź na lince albo kup sobie żółwia... Nie ma tu nic skomplikowanego. Tinkussia napisała, że Twój pies jest głupi ironicznie.... Pies był normlany, ale właściel nieodpowiedzialny...

Widzę, że sama zapętlasz się w tym co mówisz. A jak brak argumentów to lepiej wziąć nogi za pas albo napisać, że ta dyskusja nie jest inteligentna.

Ivy, dobrze, że się odezwałaś. U nas w schronie psów w typie rasy nie brakuje, tak jak w Twoim, ale lepiej nie widzieć problemu, być tam raz na rok i twierdzić, że to problem marginalny...
gunia 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-15 11:12:14


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:05.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.