![]() |
#811 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
apropo cen rodowodowych i nierodowodowych..
yorkshire terrier bez rodowodu: http://www.allegro.pl/item537876322_...orki_mini.html z rodowodem i to niezłym : http://www.allegro.pl/item544437826_...zczenieta.html http://www.allegro.pl/item540278522_...odowodowy.html shih tzu bez rodowodu: http://www.allegro.pl/item544332646_...zeniaczki.html z rodowodem: http://www.allegro.pl/item544999968_...rodowodem.html |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#812 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Dzięki Tinkussia za wstawienie tych linków bo może tylko tak Carri zrozumie, że osoba kupująca psa z rodowodem nie musi się zadłużać niczym jak za mieszkanie i spłaca 30 lat
![]() Carii, napisałam że dołożyłabyś do tego co zapłaciłaś za swoją suczkę 300 złotych i miałabyś psa z dobrej hodowli, a nie chałupniczego rozmnażnia. Czytaj uważnie co się do Ciebie pisze. Czytałaś o wzorcu psa swojej rasy i na podstawie tego uważasz, że Twój pies jest doskonały we wzorcu? Widać, że nie masz o tym żadnego pojęcia... Wystawa nie równa się miłości, ale skoro ktoś kocha rasę to chce rozwijać hodowlę w dobrym kierunku, a nic innego jak wystawa tego nie ukierunkuje ani nie potwierdzi bo sędzia kynologiczny nie chodzi po domach niczym akwizytor... A mnie bardzo ciekawi, bo zadajesz nam pytania, ale sama na te zadane przez nas nie odpowiadasz, więc zapytam: udzielasz się w schronisku żeby stwierdzić jakie psy tam siedzą? A po co kupiłaś swojego psa, czyżby nie ze względów wizualnych? Bo po szczeniaku z pseudohodowli i kundelku ze schroniska tak samo nie można spodziewać się cech charakteru... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#813 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
nie mam już nerwów na pisanie wszystkiego od początku więc wrzuciłam tylko takie uzupełnienie waszych postow...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#814 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Hmm ja jestem jedna, Was jest 10 wiec wiadomo to mnie bedzie trudniej wytlumaczyc cos Wam, ale jeszcze raz sprobuje sprostowac pare rzeczy ktotych widze nie rozumiecie
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#815 | |||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Cytat:
2. Cytat:
3. co, nie był puszysty i przytulasty i nie wyrósł na tak ładnego pieska jakiego chciałaś? Edytowane przez tinkussia Czas edycji: 2009-02-01 o 16:06 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#816 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Widocznie zle to zinterpretowalas, w tym miejscu chodzilo mi o to, ze moja sunia nie posiada zadnych cech ktore przemawialyby za tym ze nie jest ona shih tzu Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#817 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
jedno i to samo ![]() kastracja+ szkolenie= nieuciekający pies. Ale jak jest się zbyt leniwym na to, to powodzenia z innymi psami... i nie pisz mi tu, że się nie da żeby nie uciekał, żeby przychodził i nie lata gdzie chce- sama mam takiego psa, o zgrozo z rodowodem! i dla mnie to co piszczesz to jakieś bzdury, ja mając 15 lat umiem sobie z nim poradzić. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#818 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Stronę wcześniej napisałaś, że
"Mój piesek jest kundelkiem tylko dlatego ze nie ma „jakiegos” papierka i nie ma w nim napisane „Lady Di Zlotowlosa Krolewna 6812-34-02 z rodu Hukulakapaka” (sory ale smiesza mnie troche te nazewnictwa z hodowli) mimo ze posiada wszystkie cechy wzorca i zadnych odstępstw od normy?" Jeśli żaden kynolog go nie oceniał to Ty możesz jedynie przypuszczać "na oko", że tak jest, a nie być tego pewnym bo nie znasz szczegółów rasy, nie masz porównania. Porównując niezbyt szczęśliwie psa do produktu spożywczego nie można oceniac niczego po opakowaniu, chyba że się jest specjalistą. Wiesz co i wstyd mi za takich ludzi, którzy mają psa w typie, ale piszą o nim, że jest rasowy. A co to taki wstyd powiedzieć, że piesek jest w typie rasy? Ja się przyznaję, że mój pies jeden nie ma papierów i że nie jest jamnikiem choć i może tak wygląda. Jest psem w typie (dostałam go 13 lat temu od nierozważnych rodziców). Dalej napisałaś coś co nie trzyma się kupy : "Nie udzielam sie w schroniskach bo niestety moj tryb zycia mi na to nie pozwala, ale bywam tam i widze jakie psy tam przebywaja" Nie udzielasz się, a bywasz w schronisku? To tak jakbym ja uważała się za amazonkę, a nie chodziła na jazdy konne... ![]() "Biorac psa w typie rasy masz wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie mial on oczekiwane przez Ciebie cechy niz kundelek znajda" Lubisz zdawać się na "prawdopodobieństwo" przy zakupie psa? Masz chyba żyłkę hazardzistki.. Nie porównywałam psa w typie rozmnożonego w "domowej" hodowli do żadnej znajdy, tylko do szczeniaka urodzonego w schronisku. I tutaj i tutaj znasz tylko matkę psa... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#819 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carri, dla mnie nie jest ważny wygląd psa, mam jedną starą sunię w typie jamnika i przygarnietą znajdę i następne psy będą na 100% przygarnięte. Co do kundelka, którego przygarnęłaś to podpisuje się pod tym co napisała Tinkussia : można sobie ułożyc psa, wystarczy chcieć... Poza tym piszesz mało szczegółów skąd ten pies uciekał, a może brama była ciągle otwarta bo dziwne, że miałby uciekać z domu...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#820 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
To ciesz się, ze swojego umiesz upilnowac, nad moim nie dalo się zapanowac uwierz, był to pies bardzo zywy, potrzebowal duzo ruchu, nie mogl wiecznie chodzic na krótkiej smyczy, był wypuszczany gdzies w terenie (mieszkam w bloku wiec nie mam ogrodu gdzie mogłam go wypuszczac) i to z reguly wtedy uciekal, potrafil nawet zwiac wysiadajc z samochodu.. Dlaczego jest tyle ogłoszeń o zaginionych psach, bo niestety nie nad każdym psem da się zapanowac. Cytat:
Ja nie musze się nikomu chwalic czy mam shih tzu czy tez psa w typie rasy. Każdy widzi ze wyglada jak shih tzu wiec nie pyta mnie czy to rodowodowy, rasowy czy tez nie. A w schroniskach bywam, bo nie jestem żadna wolontariuszka, bywam tylko wtedy gdy np ktos znajomy bierze psa ze schroniska, gdy ktos zawozi jakiegos znalezionego, bywalam tez w bardzo wielu kiedy poszukiwałam swojego pieska. Nie masz pewności do zadnego z psow, ani tego z jakiejkolwiek hodowli ani tego ze schroniska, wiec zawsze musisz zdawac się na prawdopodobieństwo (tak jak tinkussia napisala z rodowodem tez zdarzaja się psy które maja np. skłonności do uciekania). A skad masz pewność do tej matki ze schroniska, przeciez ona tez na pewno była znaleziona a skad wiesz jaka była przed przybyciem do schroniska. Taka matka z domowej hodowli raczej po ulicach się nie błąkała.. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#821 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Świnoujście
Wiadomości: 33
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Hmm, skoro przeczytałaś, tym bardziej się dziwię, że piszesz takie rzeczy. Piszesz, że na pewno hodowla ma z tego tytułu jakieś bonusy, a ja Ci próbuję udowodnić, że się mylisz. Uzyskanie chociażby minimalnego przychodu nie wchodzi tu w ogóle w grę. Żałuję, że nie mam aktualnie tych wszystkich rachunków, bo chętnie bym zeskanowała dla takich niedowiarków jak Ty. Myślę, że z powodzeniem wystarczyłyby rachunki jakie miesięcznie płacę za samo jedzenie moich futerek.
Gdyby nie to, że mogą ucierpieć na tym zwierzęta, każdemu bym poleciła założenie hodowli i przekonanie się na własnej skórze, ile z tego można ukręcić dla siebie :/ Wystawy dla hodowców są obowiązkowe w wielu klubach. Jest to jedyne miejsce, gdzie można zdobyć informacje na temat tego, czy dany kot jest dobry w typie. Na wystawach można nauczyć się obowiązującego standardu i wielu innych rzeczy. To nie tylko szansa na zdobycie certyfikatu potrzebnego do tytułu. Istnieje coś takiego jak np. kot hodowlany niewystawowy - to taki kot, który niekoniecznie musi się sprawdzać na wystawach (bo np. robi się agresywny w innym otoczeniu, boi się ich, albo ma ciut krótszy niż w standardzie ogon) za to jako kot hodowlany daje fantastyczne dzieci i jest świetnym, że tak się brzydko wyrażę materiałem z którym hodowca może pracować i realizować swój plan. Jeśli istnieje szansa na to, że danego kociaka można uratować, a leczenie go kosztuje majątek i jest to w danym momencie ogromne obciążenie dla domowego budżetu to jak najbardziej - dla mnie branie kredytu na ratowanie zwierzaka jak najbardziej jest dowodem miłości do zwierząt. Nikogo nie wrzucamy do jednej puszki. Mnie najbardziej smuci to, że wielu pseudohodowców działa również w formie legalnej hodowli. Wydawałoby się, że wszystko jest ok. Jeżdżą z kotami na wystawy, należą do związku felinologicznego, a przy bliższym poznaniu okazuje się, że nastawieni są wyłącznie na zysk. Jest to smutne i to nawet bardziej niż istnienie pseudohodowców nigdzie niezrzeszonych ![]() Nie jest też tak, że wszyscy hodowcy są uczciwi bo niestety w świecie felinologicznym jest pokaźna ilość hodowli legalnych, które fałszują wyniki swoich kotów :-/ niektóre sprawy wychodzą na jaw prędzej czy później, a inne nigdy nie ujrzą światła dziennego. Kim dla Ciebie jest pseudokibic? Uważasz, że to człowiek, który kocha dany sport? Czy raczej jest to człowiek, który pod pretekstem miłości do sportu szuka okazji do zrobienia krzywdy drugiemu człowiekowi? Dlaczego wszyscy doskonale wiedzą i rozumieją kim jest pseudokibic, a tak ciężko pojąć kim jest pseudohodowca? Pseudohodowca dlatego nazywany jest pseudo, a nie hodowcą bo robi rzeczy złe. Badania genetyczne w przypadku niektórych ras są obowiązkowe. Inna sprawa, że sposoby weryfikacji bywają różne i czasem są niestety zawodne. Bo co z tego, że np. na wystawie trzeba posiadać zaświadczenie o badaniu słuchu u białych kotów, skoro tylko na nielicznych ktokolwiek to sprawdza? Wiele zależy od klubu do którego się należy i od organizatorów wystaw. Tańsze zwierzę z rodowodem, wcale nie jest taką rzadkością. Bywa, że z jakiegoś powodu hodowca oddaje do adopcji dorosłe zwierzę bo np. po kastracji kot spadł niżej w hierarchii i nie umie się odnaleźć wśród innych osobników z którymi przed kastracją żył w zgodzie bo stał na czele stadka. Mam znajomą, która oddała do adopcji kociaka, który według niej był bardzo słaby w typie. Oj, musiałabyś popracować w schronisku, żeby się przekonać jak wiele zwierząt "w typie rasy" do nich trafia. Kupując kociaka z pseudohodowli tylko pozornie ratujesz go przed schroniskiem. Tym sposobem przyczyniasz się do powołania przez człowieka kolejnego miotu na świat. Jeden się sprzedał to sprzeda się kolejny i tym sposobem interes się będzie kręcił. Gdyby pseudohodowcy widzieli, że zwierzęta od nich się nie sprzedają i nie schodzą im tak ładnie - to by ich nie rozmnażali, prosta sprawa. No bo kto będzie powoływał na świat zwierzęta, których nikt nie będzie chciał? Ale tłumaczenie tutaj na niewiele się zda bo Ty chyba naprawdę nie rozumiesz o co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim. Szkoda, wielka szkoda. Aha, chciałabym dodać, że w większości przypadków kastracja zwierzaka powoduje, że zwierzę nie czuje chęci ucieczki w poszukiwaniu "partnera". Kastracja nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Ciekawe czy dalej byś postrzegała w ten sposób kastrację, gdyby kocur lał Ci po ścianach, a w domu panował taki smród, że goście szybko by od Ciebie uciekali ![]() ![]() Bardzo jestem ciekawa ![]() No i mój ulubiony argument: http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx Edytowane przez thatgirl Czas edycji: 2009-02-01 o 18:08 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#822 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#823 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]()
__________________
B+M ![]() "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń !!!!" |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#824 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Nie kumam - naczytałaś się wcześniej o rasie, ale o tym, że jakiś papier poświadczający "rasowość" istnieje, już wspomniane nie było?? Pierwsza lepsza książka o psach rasowych wyjaśnia, czym jest rasa, hodowla, rodowód i o co w tym chodzi.. Że rozmnaża się konkretne psy w określonym celu, a nie, co popadnie. Co do cen - naprawdę można się z ludźmi dogadać. Wystarczy CHCIEĆ. Poza tym jeśli chodzi o psa danej rasy, to powinno się brać pod uwagę przede wszystkim jego charakter. Co z tego, że piesek jest ładny, skoro z natury charakter ma taki, że wytrzymać z nim nie możesz. Nieraz spotykałam sie ze skargami właścicieli owczarków niemieckich - "Fajny pies, tylko szczeka jak opętany. Mam przez niego problemy z sąsiadami". To po cholerę brałeś, człowieku, owczarka?! W każdym razie - o charakter psów dbają hodowcy "legalni" (przynajmniej powinni) - często są nawet do tego zmuszeni, bo inaczej pies nie przejdzie testów i koniec jego kariery. Poza tym nierzetelnemu hodowcy "legalnemu" zawsze można - że się tak wyrażę - narobić koło pióra, nagłośnić sprawę i w pewnym środowisku będzie spalony. Chociażby z tego względu muszą trzymać poziom. Ich o wiele łatwiej pociągnąć do odpowiedzialności za to, co wyhodowali. Co do kobiety od której wzięłaś psa - ok, to pewnie jest przemiła pani. Znasz ją. I co z tego? To nie ona przekazała swoje geny psom.. Chodzi o to, by wiedzieć, po jakich psach bierzesz szczeniaka. Masz sunię w typie shih tzu. Gdyby okazało się, że ma wypaczony charakter, jest bojaźliwa i agresywna, najwyżej byś się z nią męczyła te kilkanaście lat. Shih tzu nikomu krzywdy nie zrobi, bo to piesek małego kalibru. Ale gdybyś wzięła am'staffa lub rottwielera?? Psa zrównoważonego nie taka sztuka ułożyć. Za to ze skrzywioną psychiką - potwornie trudno, a często jest to niemożliwe. Taki pies to chodząca bomba zegarowa. I kto ponosi odpowiedzialność za rozmnażanie takich psów?? Kto ponosi później konsekwencje pogryzień (a nawet śmierci)? Ad. pseudohodowli - tu jest prosta zasada rynkowa: nie ma popytu = nie ma podaży. Ad. kastracji - pies to nie człowiek.. I zajrzyj do porządnej książki o psach. I do schroniska też, to ci wyjaśnią, po co kastruje/sterylizuje się psy i koty.. Mnie już ręce opadły..
__________________
Edytowane przez Deede Czas edycji: 2009-02-01 o 18:53 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#825 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Sorry za post pod postem, ale musiałam.
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#826 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carii, wiesz co nie pogrążaj się..
"Sorry ale nie wykastrowałabym nigdy psa, jakos kojarzy mi się to z pozbawieniem go jakiejs jego czesci. Skoro ludzie sa tacy madrzy to niech tez się kastruja, ciekawe jacy po kastracji będą szczesliwi.." Nie wypisuj bzdur, jak nie masz o czymś pojęcia. Poczytaj trochę na ten temat. I nie porównuj psów do ludzi, bo psami kieruje instynkt, a nami logika i świadomość. "To ciesz się, ze swojego umiesz upilnowac, nad moim nie dalo się zapanowac uwierz, był to pies bardzo zywy, potrzebowal duzo ruchu, nie mogl wiecznie chodzic na krótkiej smyczy, był wypuszczany gdzies w terenie (mieszkam w bloku wiec nie mam ogrodu gdzie mogłam go wypuszczac) i to z reguly wtedy uciekal, potrafil nawet zwiac wysiadajc z samochodu.. Dlaczego jest tyle ogłoszeń o zaginionych psach, bo niestety nie nad każdym psem da się zapanowac." Gdybys go wykastrowała, zapewniła mu ruch (nawet nie spuszczając go ze smyczy) i kupiła mu zwykłą adresatkę, a przede wszystkim poradziła się kogoś kto o psach ma większe pojęcie od Ciebie (o co niestety nietrudno) to pies by był z Tobą. Ale przecież to kundel. który miał skłonność do ucieczek... Wiesz, a ja znam ludzi, którzy mają psy zaprzęgowe malamuty i husky (które mają rzeczywiście skłonność do ucieczek) i jakoś ani nie uciekają... A teraz to z czego się uśmiałam najbardziej: "A w schroniskach bywam, bo nie jestem żadna wolontariuszka, bywam tylko wtedy gdy np ktos znajomy bierze psa ze schroniska, gdy ktos zawozi jakiegos znalezionego, bywalam tez w bardzo wielu kiedy poszukiwałam swojego pieska" To co, bywasz raz na pół roku? Ekstra ! A co tym robisz jak ktoś znajomy bierze psa? Sztuczny tłum? Nic mu nie możesz doradzić bo nie znasz charakterów tych psów. Mogą mu doradzić pracownicy i wolontariusze, a Ty tam jesteś zbędna, no chyba że doradzasz który Ci się bardziej podoba z wyglądu...Zresztą juz po Twoim zdaniu na temat kastracji wiem, że o problemie bezdomności wiesz mało, a nawet nic. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#827 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
To nie ja poruszyłam temat kastracji, tylko jedna z Waszych koleżanek a ja tylko wyrazam na ten temat moje zdanie, mam do tego prawo. Rozumiem ze np. bezdomne psy powinno się kastrowac ale ja mowie z punktu widzenia psa którego posiadam. I ten temat na tym zakończę.
Cytat:
Cytat:
Pytalas tylko czy bywam w schroniskach, wiec Ci logicznie odpowiedzialam. Nie pytalas w jakim celu. Ta dyskusja moim zdaniem stala się troszeczke niezdrowa, zamiast mowic o hodowlach i pseudohodowlach, wy zeszlyscie na temat mojej osoby i moich psow. A nie o to mi chodzilo… I teraz zaluje troche ze wogole się w nia wdawalam. Mysle ze ani Wy mnie do niczego nie przekonacie, a moja walka z wiatrakami tez jest bezsensu… Szczerze Wam powiem ze swiat nie jest idealny, problem nie zniknie sobie ot tak. Nie wiem na jak duza skale akcje musiałybyście przeprowadzic żeby pseudohodowle przestaly istniec. Chociaż ja podejrzewam ze i tak by istniały, bo co zakazane to tym bardziej kusi. Na zakończenie powiem tylko ze ciesze się ze mam takiego psa jakiego mam. Tak jak już pisałam, jest zdrowy, piekny, kochany i niczego mu nie brakuje. I dlatego tez nie potępiam wszystkich „pseudohodowli”, bo z jednej która okazala się jednak calkiem normalna mam swoje male czworonożne szczescie. Nie wiem jak Wy to widzicie, ale moim zdaniem (zbierając wszystko do kupy) dajecie ludziom do zrozumienia ze pies nierodowodowy to pies jakiejs gorszej kategorii. I może to nie wina psa tylko tych „pseudohodowcow” ale zawsze zostanie tym gorszym. Ponadto oceniacie ludzi po pozorach a tak się nie robi! Jesteście wlasnie jak taka bezdomna sfora psow ktore zagryzaja słabszego, tylko dlatego ze jesteście w większości, wiec chyba jednak nie wszystkimi kieruje logika i świadomość, ja tu zauważam instynkt. Z każdym postem slysze coraz wiecej zarzutow pod adresem mojej osoby: ze męczyłabym sie z psem, ze nie mam o psach zielonego pojecia, ze wazniejszy jest dla mnie wygląd psa, ze jestem winna tym wszystkim bezbronnym istnieniom w schronisku czy na ulicy, ze jestem taka owaka a moje psy to sa takie i takie- laski opanujcie się! jakie macie podstawy zeby wyciagac takie chore wnioski? Gdybym chciala dowiedziec sie paru rzeczy o mnie nie wchodzialbym na forum "rasowy=rodowodowy" ale na jakas psychologie itp. Widze ze z Wami nie da się normalnie rozmawiac. Zajmijcie się lepiej ludzmi którzy rzeczywiście posiadaja bestialskie pseudohodowle, a nie naskakujcie i niesłusznie oceniajcie tych którzy maja tylko swoje poglady. Dobra rada: siedzenie przed monitorem nic nie da, zeby cos zdzialac potrzebne sa czyny. Dam Wam już spokoj i pozostawie same sobie. Moze uda Wam się przekonac pare osob do swoich racji, ale znajda się na pewno nastepne takie które nie będę widziec tego pieskiego swiata tylko w dwóch kategoriach: hodowle i schroniska. Ciesze się ze mogłam się wypowiedziec i zycze kolejnych owocnych dyskusji Pozdrawiam |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#828 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]() wszystko da się przewidzieć, ja widzę jak mój pies stroszy uszy i pilnie wypatruje jak coś zauważy- wiem że wtedy będzie chciał nawiać więc zapobiegam temu, psy są przewidywalne wystarczy trochę je poobserwować... trzeba też obserwować otoczenie, czy nie pojawia się na horyzoncie coś przez co pies może się rozproszyć i ucieć, tzreba budować z psem więź żeby jak się w końcu opamięta zauważył, że jego pan, przyjaciel, przewodnik zniknął i zacząć go szukać ale do tego trzeba ogromnej pracy, a nie tylko puszczenia psa na łąke i zajęcia się własnymi sprawami... ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#829 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
No cóż - już widocznie tak jesteśmy stworzeni, że nie umiemy uczyc sie na cudzych błędach tylko na swoich.. Nie zostaje nic innego jak tylko czekac, az ci sie noga kiedys podwinie na tych pseudohodowlach i stracisz psa szybciej niz on zrobi pierwsza kaluze w przedpokoju.. Hmm wtedy tylko zostaje powiedziec: "A nie mówilam".
P.S. - no tak, psa kastrowac nie chcialas, lepiej, zeby uciekl, nie? Co tam - pies uciekł, ale najwazniejsze, że 'jego męska duma' została.. Doprawdy dziwne podejscie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#830 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 88
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
carri-esce-pleciesz jak połamana!!!
![]()
__________________
Diabeł wie wszystko... nie wie tylko gdzie Kobiety ostrzą noże! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#831 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
"Bylam tam ze znajomym nie dla wlasnego widzimisie czy dlatego ze chciałam sobie popatrzec na te biedne pieski ale tylko dlatego ze mnie ktos poprosil, w przeciwnym razie pewnie by mnie tam nie bylo. Wiec co Cie w tym tak smieszy?! Zwykla przyjacielska odpowiedz na prosbe. Ciebie przyjaciele o nic nie prosza?
Pytalas tylko czy bywam w schroniskach, wiec Ci logicznie odpowiedzialam. Nie pytalas w jakim celu" Właśnie byłaś RAZ, więc nie pisz taj jak wcześniej, że bywasz... I domyślam się, że nie chcesz chodzić z własnej woli bo nie chcesz tego widzieć co się dzieje przez bezsensowne rozmnażanie psów. I nie chrzań, że problem psów w typie rasy jest problemem marginalnym bo nie możesz tego wiedzieć, wróżką nie jesteś. Pytałam czy się udzielasz, a udzielać jak ktoś woli znaczy działać, a nie bywać ot tak sobie. "Ta dyskusja moim zdaniem stala się troszeczke niezdrowa, zamiast mowic o hodowlach i pseudohodowlach, wy zeszlyscie na temat mojej osoby i moich psow. A nie o to mi chodzilo… I teraz zaluje troche ze wogole się w nia wdawalam. Mysle ze ani Wy mnie do niczego nie przekonacie, a moja walka z wiatrakami tez jest bezsensu… Szczerze Wam powiem ze swiat nie jest idealny, problem nie zniknie sobie ot tak. Nie wiem na jak duza skale akcje musiałybyście przeprowadzic żeby pseudohodowle przestaly istniec. Chociaż ja podejrzewam ze i tak by istniały, bo co zakazane to tym bardziej kusi" Oczywiście, że zejdziemy na temat, który sama nam podsunęłaś (ucieczka pieska). I tu mamy rację bo mogłaś do tego nie dopuścić. W głowie mi się nie mieści jak uciekającego psa można spuszczać ze smyczy... Nie lepiej się przyznać, że nie zrobiłaś za wiele by ten pies nie uciekł? Problem pseudohodowli nie zniknie ot tak, ale skoro coraz więcej osób myśli racjonalnie to jest duża szansa, że za parenaście lat zmniejszy się widocznie. "Nie wiem jak Wy to widzicie, ale moim zdaniem (zbierając wszystko do kupy) dajecie ludziom do zrozumienia ze pies nierodowodowy to pies jakiejs gorszej kategorii. I może to nie wina psa tylko tych „pseudohodowcow” ale zawsze zostanie tym gorszym" Taaa, my nie lubimy, kundli, zniszczyć kundle. Dobry kundel i pies w typie rasy to martwy pies ![]() "Ponadto oceniacie ludzi po pozorach a tak się nie robi! Jesteście wlasnie jak taka bezdomna sfora psow ktore zagryzaja słabszego, tylko dlatego ze jesteście w większości, wiec chyba jednak nie wszystkimi kieruje logika i świadomość, ja tu zauważam instynkt. Z każdym postem slysze coraz wiecej zarzutow pod adresem mojej osoby: ze męczyłabym sie z psem, ze nie mam o psach zielonego pojecia, ze wazniejszy jest dla mnie wygląd psa, ze jestem winna tym wszystkim bezbronnym istnieniom w schronisku czy na ulicy, ze jestem taka owaka a moje psy to sa takie i takie- laski opanujcie się! jakie macie podstawy zeby wyciagac takie chore wnioski?" Oceniamy ludzi po tym co pisza...a wyciagamy chore wnioski z Twoich irracjonalnych wypowiedzi. Jeszcze raz prosba: poczytaj troche, a potem sie wypowiadaj. Albo przynajmniej wez sobie do serca to co napisali do Ciebie bardzo dobitnie i jasno hodowcy jacy tu sie wypowiedzieli. "Dobra rada: siedzenie przed monitorem nic nie da, zeby cos zdzialac potrzebne sa czyny" A widzisz, my jesteśmy na tyle obrotni, że i działamy i się udzielmy na roznych forach, glownie psich. Wiesz co i powiem na koniec, ze nie mozna miec pogladow na temat temat kastracji czy pseudohodowli jak sie nic o tym nie wie... Wielu ludzi zostalo tak przekonanych do naszych racji, a ze Ty nie to juz niestety nie zwale na nasz brak talentu pedagogicznego.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#832 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 452
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Pracowałam przez ponad rok w schronisku jako wolontariuszka i opinie że trafiają tam tylko same, najzwyklejsze kundelki jest wielką bzdurą.Psów w typie różnorodnych ras jest masa,do wyboru,do koloru.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#833 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Ok to jeszcze w celu wyjasnienia tym nieswiadomym
Cytat:
Cytat:
A pozatym tak jak wyzej napisalam zejdzcie z tematu mojej osoby i moich psow, nie widze tutaj tytulu "carri_esce i jej psy", zajmijcie sie odpowiednio tematem pseudohodowli, ja takiej nie posiadam, wiec trafilyscie pod zly adres. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#834 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]() ![]() dziękuje za uwagę. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#835 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Skoro sie chce psa zdrowego to sie go bierze z hodowli ZK, a nie z pseudo.. I tak - jeśli nie docieraja do ludzi tłumaczenia to to jest jedyne wyjście, zeby wreszcie te psy nie cierpiały przez nieodpowiedzialne decyzje.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#836 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
__________________
B+M ![]() "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń !!!!" |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#837 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#838 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Cytat:
Cytat:
I widzicie jak to jest czlowiek mowi jedno, a wy i tak swoje. W ten sposob napewno nie przekonacie kogos o podobnych pogladach. Szczerze powiedziawszy liczylam na jakas inteligentna dyskusje i do czasu bylo ok, nawet bylam skora przyznac w paru miejsach racje ale na koniec dalyscie same o sobie swiadectwo. Chcialam uslyszec o hodowlach i pseudohodowlach i dowiedziec sie czy jest mozliwosc jakiegos kompromisu i przynajmniej wskazac ze nie wszystkie domowe hodowle wygladaja jak klatki w ciemnych piwnicach z wyglodzonymi szczeniakami. A w ostatecznosci jednak tak jak pisalam w pierwszym moim poscie- zostalam zjechana i do tego wraz z moimi pupilami. Mozna bylo przewidziec.. Tak sie wlasnie rozmawia z babami- wyraz swoje poglady, ktore im sie nie spodobaja, a zaraz beda wydrapywac oczy, wyrywac wlosy, zawisc, niezrozumienie, szkoda slow... |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#839 |
Raczkowanie
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Dziewczyny, przestańcie. Dyskusja idzie w złym kierunku, zamiast skupiać się na problemie, doszło do personalnych uwag.
Nie o to chodzi. Cari_esce ma prawo do swoich poglądów. Chciałyśmy przekonać o swojej racji - nie udało się, trudno. Co do tego uciekania, to akurat rozumiem Cari, są psy naprawdę trudne do ułożenia i nie wszystkie sytuacje da się przewidzieć. Młodego psa można nauczyć wszystkiego, ale takiego znajdę, który ma już swój bagaż doświadczeń, może być ciężko. I nie można od wszystkich wymagać nie wiadomo jakiej wiedzy czy doświadczenia w tym temacie. Widać, że Cari los psa nie był obojętny i dlatego go wzięła. I to jest super. A Cari skoro dalej nie widzisz sensu naszych argumentów, to zadam Ci pytania, na które proszę odpowiedz mi w sposób przekonujący mnie o Twojej racji. 1. czy widzisz sens w niekontrolowanym rozmnażaniu zwierząt, które przyczynia się do zwiększania liczby osobników w ogóle, z których część trafi do schroniska lub jest katowana. No bo pokaż mi przypadki osobników rodowodowych, którym takie rzeczy się przytrafiają (jeżeli są to jest to rzadkość), 2. odnośnie zysku z hodowli - tu się trochę nie zgodzę z thatagirl bo ja akurat uważam, że na hodowli można zarobić (można połączyć pasję z dochodem). Ale pytanie mam - co widzisz złego w zarabianiu na hodowli? A dlaczego hodowcy mają nie zarabiać? I dlaczego w takim razie skoro zarabiają, to muszą się rozliczać przed fiskusem, tak jak inni obywatele, a pseudohodowcy, jak to określiłaś, mają prawo do "dorobienia" sobie bez odprowadzania podatku? Rozumiem, że popierasz łamanie prawa podatkowego i godzisz się ma podważanie Konstytucji, która zapewnia wszystkim obywatelom równość wobec prawa? I na koniec powiem Ci coś jeszcze na temat tych "dobrych" wg Ciebie hodowli, czyli takich przypadków, gdy ktoś jest osobą dobrą dla zwierząt, nie nastawia się na zysk, a rozmnaża zwierzęta jedynie dlatego, że: to jego pasja albo "fajnie będzie mieć szczeniaki - uszczęśliwię nimi innych ludzi, przy okazji wpadnie trochę grosza", "przecież nie robię nic złego" itp., itd. W głównej mierze tacy "dobrzy" niezarejestrowani hodowcy nie są świadomi tego, co robią, że tak naprawdę działają na niekorzyść zwierząt w ogóle - patrz 1 pytanie wyżej). Dwa dni temu rozmawiałam z pseudohodowczynią "mini" yorków, właśnie taką pasjonatką rasy. Kulturalnie przedstawiłam jej swoją opinię na temat jej działalności, wyjaśniłam, że to co robi jest złe, podsunęłam parę linków. I wiesz co? Ku mojemu zaskoczeniu, ta Pani przyznała mi rację i powiedziała, że już więcej nie dopuści swojej suki!!! Mam nadzieję, że dotrzyma obietnicy i oby więcej takich uświadomionych ludzi. W końcu nadrzędnym celem akcji jest dobro zwierząt. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#840 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carri, nie chcesz psa uciekiniera to go po prostu prowadź na lince albo kup sobie żółwia... Nie ma tu nic skomplikowanego. Tinkussia napisała, że Twój pies jest głupi ironicznie.... Pies był normlany, ale właściel nieodpowiedzialny...
Widzę, że sama zapętlasz się w tym co mówisz. A jak brak argumentów to lepiej wziąć nogi za pas albo napisać, że ta dyskusja nie jest inteligentna. Ivy, dobrze, że się odezwałaś. U nas w schronie psów w typie rasy nie brakuje, tak jak w Twoim, ale lepiej nie widzieć problemu, być tam raz na rok i twierdzić, że to problem marginalny... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:05.