![]() |
#841 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Dziekuje Ev@ za zrozumienie. Mialam opuscic juz ten watek. Ale zadalas kulturalnie pytania wiec grzecznie i kulturalnie postaram Ci na nie odpowiedziec
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Bo zeby bylo jasne nie jestem przeciwna legalnym hodowlom, jak najbardziej popieram, ale chcialabym zeby ten "idealny pieski swiat" zostal troszczke zmodyfikowany i dostepny dla kazdego |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#842 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Cytat:
Sorry za post pod postem |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#843 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
smie jeszcze pewne rzeczy oceniac nie majac o nich zielonego pojecia
to zdanie uważam za doskonałe podumowanie twoich wywodów temat twojego pieska, z którym nie dawałaś sobie rady, jak najbardziej dotyczy tematu gdyby to był pies z papierami, za którego byś wyłożyła z kieszeni spore pieniądze, to pewnie nigdy by nie latał ze stadem bezpańskich psów, samopas za sukami, bo zadałybyś sobie trud pójścia np. do trenera i dowiedzenia się o co chodzi być może też pozbawiłabyś go dyndających od niechcenia jajek, na które twój pies nie zwraca uwagi, czy ma je z tyłu czy nie pewnie nie chcesz wiedzieć ile maluchów zdechło gdzieś pod płotem, bo twój pies powinien w pełni czuć się menszczyznom |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#844 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#845 | ||
Raczkowanie
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Cytat:
Nic nie jest czarne ani białe. Nie oszukujmy się, że taka prawidłowość nie dotyczy również świata hodowców legalnych, nie wszyscy z nich to miłośnicy zwierząt. Na ochłonięcie przeczytajcie sobie ten artykuł. http://pies.onet.pl/18340,13,17,grze...1,artykul.html |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#846 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=373
Nie mam nic więcej do powiedzenia. aferoo - ale ona tego psa przygarneła, więc troche ne rozumiem Twojej wypowiedzi.. Źle postapiła nie kastrując go, ale to, ze psa nie kupila tylko przygarnęła to przeciez dobrze.. Oczywiscie pomijając liczbę naprodukowanych przez niego szczeniaków.. A u zarejestrowanych hodowców tez istnieja pseudo - oczywiscie, ale takie rzeczy trzeba zglaszac do ZK i wlaczyc z tym.
__________________
Nie mogłem w to uwierzyć, lecz Ty wiedziałaś już, Że to śmierć odwiedziła nasz dom. I krzyczałem - nie zabieraj Jej, Zostaw Małą, zostaw proszę cię, Ale ona tylko uśmiechnęła się, mówiąc - ma już tylko mnie... Edytowane przez kukis Czas edycji: 2009-02-02 o 10:20 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#847 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
A co ma do rzeczy czy przygarnięty czy kupiony? Jak się mieszka w bloku, to pies otwiera sobie zamek i wychodzi? Jeśli pies ucieka, to się go prowadza na smyczy. Są długaśne taśmy automatyczne np. a przede wszystkim trzeba wiedzieć dlaczego pies ucieka, jeśli do suk, to się go kastruje.
I jeszcze raz śmiem twierdzić, że gdyby to był pies kupiony, to pewnie by się nie wałęsał i nie uciekał, bo jak się za coś zapłaci, to się szanuje a kundelka bierze się następnego. I kukis teraz, to ja nie rozumiem twojej wypowiedzi. Czy ja gdzieś napisałam, że źle, że go wzięła? I ja się nikogo nie czepiam, tylko mam inne zdanie. Mogę, prawda? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#848 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Nie nie - tylko z zrozumiałam Twój ostatni post, że lepiej jakby go kupiła nic przygarneła. Nie wiem - pewnie zle zrozumialam.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#849 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carri nie jest ani pierwszą, ani ostatnią osobą, która wzięła pierwszego psa nie mając doświadczenia ani wiedzy jak z psem postępować. To też jest problem, ale nie na ten wątek.
Co do pokątnych hodowli, to chyba zostało dobrze wyjaśnione. Co do cen psów rasowych, są one w dużej mierze związane z modą na daną rasę i trudno się dziwić, bo gdy rasa zejdzie nz topu, hodowca pewnie będzie do hodowli dopłacał. Marzenie o rasie akurat najbardziej modnej wydaje mi się fanaberią. Sama mam rasowego kota, za którego zapłaciłam niemało, ale jeszcze w miarę, i dostałam od hodowcy rabat na kota na kolanka. Teraz, po 3 latach od kupna mojego kota, ogladnęłam ceny tej rasy i zdumiałam się, jaki majątek chodzi mi po domu. Zauważyłam jednak, ze na nowy dom czekają 6-miesięczne kocięta, więc ich cena chyba szybko spadnie, bo ile mogą czekać? Co do kastracji, u zwierząt jest to czysta chemia, uciążliwa dla niekastrowanego zwierzaka trzymanego w domu, kastracja jest korzyścią, nie stratą. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#850 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Wiecie co, mnie nawet nie chodzi o to, że Carri kupiła psa "rasowego-bez rodowodu". Rozumiem, że ktoś popełni błąd. Nie każdy zna się na kynologii i smrodkach w tej "branży". Owszem, uważam, że jeśli ktoś się decyduje na psa w ogóle, to powinien nabyć sensowna wiedzę, ale już.. Tylko po co dorabiać do tego ideologię?? Nie wykastrowałam psa, nie przypilnowałam i zwiał. Ok, stało się. Nauczka na przyszłość (kosztem psa, niestety). A nie - "Jestem przeciwna kastracji, bo to tak, jakbym chłopa wykastrowała" (to akurat oryginalny tekst mojej sąsiadki).
Carri - jest taka zasada - jak 10 osób mówi ci, że jesteś pijana, to nie powinnaś się kłócić, tylko położyć. Nie mam wątów do ciebie o kupienie takiego psa. Mam wąty o dorabianie do tego szkodliwych (dla psów) teorii. I tyle.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#851 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carii, wybacz ale nie poruszylam tematu Twojej rodziny ani samej Ciebie tylko wychowania Twojego psa, a to chyba nie nalezy do stref osobistych i intymnych.
W temacie psow akurat mam pojecie i bede sie tutaj wypowiadac zawsze, chyba ze nie bede czegos pewna to o tym mowic nie bede. Mnie po prostu zadziwniaja Twoje wywody na temat schronisk, kastracji. Nie lepiej bylo poczytac cos na ten temat, a nie wypisywac herezje? Najlepsze jest jednak to, ze chcialas inteligentnej dyskusji, a sama raczysz nas haselkiem typu "sami niech sie ludzie wykastruja"... I to niech bedzie podsumowanie Twoich inteligentnych postow. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#852 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Pozatym nie rozumiem twojej wypowiedzi, uwazasz ze powinnam w dniu znalezienia zostawic tego biednego szczeniaczka w krzakach samopas tylko dlatego ze nie miał ze soba papierkow i nie dalam za niego sporych pieniędzy. Jeżeli tego nie doczytałaś to był on znajda (jak już zreszta wizazanki napisaly) i malo mnie wtedy obchodzilo czy ma jakies papierki czy nie, nie zastanawiałam się tez wtedy nad tym co zrobie jak będzie uciekal, najważniejsze było żeby dac mu dom i opieke. Dodam jeszcze ze był to mój pierwszy psiak w zyciu, dlatego tez miałam prawo popełniać bledy, tym bardziej ze pojawil się on w moim zyciu nagle i nieoczekiwanie. Nie każdy przy pierwszym psie jest znawca tematu o wychowaniu tego gatunku od deski do deski. Mimo to próbowałam dac mu wszystko czego potrzebowal. Na temacie kastracji zwierzat może nie znam się dogłębnie. Niech sobie istnieje to zjawisko, kto chce niech kastruje. Ja bałabym sie wykastrowac mojego psa nie ze względu straty jego jajeczek albo z zalu ze nie przeleci sobie jakiejs suczki, ale z obawy zmian w jego charakterze, może nie bylby już tym samym psem, co wczesniej… Jak najbardziej, nigdzie nie powiedziałam ze jestem tej akcji przeciwna. Uwazam ze jest to bardzo trudne do zrealizowania, ale nie nie osiągalne. Potrzeba tak jak napisałaś rozmowy i uświadamiania ale walka z tym nie powinna przybierac postaci totalnej wojny a dojścia do jakis kompromisow. Same zakazy nic nie dadza, musza być jeszcze jakies prawa i przywileje. Mysle ze wtedy ludzie będą skłonni spojrzec na to z innej strony. Cytat:
Hm a przeciez wychowanie mojego psa dotyczy wlasnie mnie i mojej rodziny. Po co stawiac od razu stwierdzenia ze jesteśmy nieodpowiedzialni, albo ze (tak jak to napisala tinkussia) mielismy go gdzies tylko dlatego ze był kundlem.. Gdyby było tak, jak twierdzicie pewnie zostal by tam w krzakach a my twierdzilibyśmy ze nic się nie stalo. To co ludzie czuja do psa i jak go wychowuja jest indywidualna i osobista sprawa każdego człowieka. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#853 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#854 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#855 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
"Na temacie kastracji zwierzat może nie znam się dogłębnie. Niech sobie istnieje to zjawisko, kto chce niech kastruje. Ja bałabym sie wykastrowac mojego psa nie ze względu straty jego jajeczek albo z zalu ze nie przeleci sobie jakiejs suczki, ale z obawy zmian w jego charakterze, może nie bylby już tym samym psem, co wczesniej…"
Psy po kastarcji zmieniają się na lepsze: łagodnieją, nie uciekają. Brak testosteronu powoduje, że są łatwiejsze w prowadzeniu. Kastracja poza tym chroni psa przed rakiem jąder. Sama mam sukę po takim zabiegu i ma się całkiem dobrze, nie zdziczała, nie stała się osowiała czy agersywna więc nie wiem skąd te obawy. "Hm a przeciez wychowanie mojego psa dotyczy wlasnie mnie i mojej rodziny. Po co stawiac od razu stwierdzenia ze jesteśmy nieodpowiedzialni, albo ze (tak jak to napisala tinkussia) mielismy go gdzies tylko dlatego ze był kundlem.. Gdyby było tak, jak twierdzicie pewnie zostal by tam w krzakach a my twierdzilibyśmy ze nic się nie stalo. To co ludzie czuja do psa i jak go wychowuja jest indywidualna i osobista sprawa każdego człowieka" Każdy tutaj ceni to, że przygarnęłaś psa i na pewno poprawiłaś jego los bardzo co naprawdę jest godne naśladowania. Wychowanie i uczucia do zwierząt nie są indywidualną sprawą gdyż są one żywymi, czującymi istotami. Gdyby były sprawą indywidulaną to przestępstwa wobec zwierząt nigdzie nie były by piętnowane i byłoby przyzwolenie na takie procedery. Indywidualna sprawa to wybór pasty do zębów. Psy są istotami, za które ludzie są odpowiedzialni i tak jak w przypadku dzieci należy zrobić wszystko by podopieczny nie zrobił sobie krzywdy, czy też nie spowodował tej krzywdy innej istocie. Wykazałaś się nieodpowiedzialnością w kwestii Twojego psa, który albo zginął pod kołami samochodu albo lata gdzieś teraz zabiedzony. I w tym momencie biegający luzem pies to już naprawdę nie jest tylko sprawa Twoja, ale też wszystkich wokół. I to tyle w tym temacie. |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#856 |
Raczkowanie
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
I kolejny argument dlaczego pseudohodowcom mówimy nie
http://pies.onet.pl/14629,19,24,hand...m,artykul.html Może już było, ale nie zaszkodzi jeszcze raz przypomnieć. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#857 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Wiesz, Carri, opinie święta rzecz - każdy ma do nich prawo. Ale co innego OPINIA, a co innego argument poparty rzeczową wiedzą. Mnie też wolno uważać, że "narkotyki nie są takie złe". To moja ocena, OPINIA. Ale nie podważę tym argumentu, że "nie uzależniają", bo to drugie jest potwierdzone medycznie. Kastracja może ci się nie podobać, tak samo hodowle "legalne", ale to jest twoja ocena - rzeczywistość jest taka, że kastracja pomaga a nie szkodzi, a rozmnażanie psów "rasowych-bez papierów" ma bardzo często tragiczne konsekwencje - dlatego się z tym walczy. To są FAKTY, a nie nasze fanaberie. Widzisz, miałam (mieliśmy) kiedyś psicę, której nie wysterylizowaliśmy (dawno, dawno temu), bo nie wiedzieliśmy, jakie konsekwencje może mieć nie zrobienie tego (nie mówię tu wcale o ciążach, bo pies był pilnowany non stop - chociaż może mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu..). Suka dostała ropomacicze - nasz błąd, mogliśmy tego uniknąć. Następna suka poszła na sterylkę od razu. Nie dorabiam do tego teorii, bo choć to niewygodne dla nas - popełniliśmy błąd.. Po prostu.
__________________
Edytowane przez Deede Czas edycji: 2009-02-03 o 19:54 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#858 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Tinkussia- no wlasnie- odbierałaś psa wiec swiadomie podjełaś decyzje o jego posiadaniu (wiec jak mniemam teoretycznie musiałaś uznac ze jestes gotowa na zwierzaka, w przeciwnym razie bys go nie brala, chyba ze ktos podjal ta decyzje za Ciebie) u mnie on poprostu się pojawil- bo nie mogłam przewidzieć ze będzie tam danego dnia siedział w krzakach. sama mowisz ze popełniasz bledy, wiec i ja miałam do nich prawo, dawalam z siebie dla tego psiaka, tyle ile mogłam najwięcej, nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka to była tragedia kiedy go stracilismy, do tej pory czasem lza kreci się w oku. Ale uwazasz ze jak mam teraz naprawic swoje bledy? mam sprawic by zmartwychwstal?
Ev@- może i popełniłam gafe co do tych psow w typie rasy w schroniskach, nie wiem, zawsze wydawalo mi się będąc tam ze najwięcej przebywa tam takich zwykłych kundelkow w typie kundelkow, widywałam także różnorakie mieszance, ale nie wiem czy je wlicza się do psow w typie rasy-nie znam tej klasyfikacji. Ale nie jest najważniejsze to jakie typy psow się tam znajduja a to dlaczego się tam znajduja. Gunia 23- owszem nie zaprzecze ze pewnie jest szereg pozytywnych stron kastracji. Na moim osiedlu jest kilka pieskow po kastracji i szczerze powiedziawszy hmm sa one dla mnie co najmniej dziwne. Nie przypominaja rozradowanych latajacych pieskow, ale takie osowiale pozbawione zycia wyglądające na co najmniej kilkanaście lat zwierzatka. Może nie jest to regula, ale przedstawiam to co spotykam w moim najbliższym otoczeniu. Wydaje mi się ze taki zabieg może powodowac rozne dziwne rzeczy w zachowaniu psa, kazda ingerencja w zyciu psa jakos się tam odbija, u mojej suni zwykla wizyta u fryzjera powoduje ze jej zachowanie przez jakis czas jest dziwne, potrafi się nawet typowo obrazac i strzelac fochami. I stad tez moje obawy. A jeszcze wracając do wychowania. Dla mnie jest ono jednak sprawa indywidualna, choćby dlatego ze to właściciel wychowuje swojego czworonoga a nie jakas osoba trzecia, tak samo jest z przyzwyczajeniami psa- sa one scisle powiazane z właścicielem. Pies stanowi kolejnego członka rodziny, a nie dobro społeczne. Ok ludzie sa odpowiedzialni za psy tak jak ludzie za ludzi, ale to co się dzieje za sciana w danej rodzinie nie jest sprawa ogolu ale indywidualna każdej rodziny. Nikt obcy nie przyjdzie nauczyc niemowlaka dobrych manier, dekalogu, siusiania na nocniku czy jedzenia lyzeczka, od tego jest tylko rodzic i podobnie jest z psem- od tego jest właściciel. Deede- tak, ja bardzo dobrze znam roznice miedzy faktem a opinia, dlatego nie narzucam nikomu moich indywidualnych spostrzeżeń. Suche fakty czasem mogą nie być wcale przekonujące. Sama się przekonałaś ze każdy najlepiej uczy się na wlasnych bledach, bo tylko wtedy wie najlepiej co zrobil zle. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#859 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
Moje oba króliki sa wykastrowane i powiem ci, że w ich zachowaniu nie ma zadnej różnicy, oprócz tej, że stały sie o wiele mniej agresywne. Chęć do zabaw nie zmalała, na chodzące nieszczęścia tez mi nie wyglądają.. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#860 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 781
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cytat:
kupno psa wcale nie było przemyślane, nie miałam pojęcia o niczym, po prostu zawsze chciałam mieć psa, ale byłam przekonana że zanim go dostanę minie mnóstwo czasu więc sie nie zajmowałam tym. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#861 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Carii, z tą kastracją i sterylizacją to jest też tak, że trzeba wybrać dobrego weta, wypytać go dokładnie jaką metodę zastosuje (bo kastracja to wycięcie, a sterylka podwiązanie ale ogólnie na to mówi się sterylizacja) i dokładnie to przemyśleć. Jest wiele plusów zabiegu sterylizacji m.in to, że suczka pa zabiegu zrobionym po pierwszej cieczce ma minimalne ryzko zachorowania na raka sutka (moja jedna suka lat 13 właśnie nie jest i boryka się z rakiem, coś strasznego), na ropomacicze... To, że psy są ociężałe to jakiś mit. Dużo zależy od samych właścicieli, którzy niestety karmią psy tak samo przed zabiegiem jak i po. Pies po kastracji potrzebuje około 25% mniej kalorii, a prawie wszysycy dają tak samo psom jeść i stąd te tycie, ta ociężałość. To wina tylko i wyłącznie właścicieli!
Co do psów, dzieci i sprawy indywidualnej. Czy jak rodzice widzą, że dziecko ma problemy ze sobą, nie radzą sobie z jego emocjami to siedzą z założonymi rękami? Otóż najczęściej idą do psychologa, szukają ratunku u osób doświadczonych i nie wstydzą się pytać, a przede wszystkim nie mówią, że psycholog wchrzania się w ich życie. I tak też powinno być z psami. Dla zdrowia i życia swoich pupili, nie należy powielać błędów wychowawczych w zamkniętych czterech ścianach. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#862 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 751
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
może ktoś pomoże: http://nasza-klasa.pl/forum/16/22 bo raczej tam yorków brak i to typowy wątek rozmnażania hurtowego, 2 kg sunia psem 4 kg, doradzanie który pies ładniejszy i mniejszy, bo ktoś chce pokryć, paranoja ;(
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#863 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Nie mam słów
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#864 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 751
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
no tak i tu już nie chodzi o niepoinformowane osoby,które kupiły psa z pseudo,tylko o rozmnażaczy a to już nie jest ani śmieszne ani nie można tego zrozumieć i wytłumaczyć,że ktoś ich oszukał
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#865 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 931
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Witam!
Jak ja się cieszę, że na forum jest taki wątek, mam nadzieję, że uświadomi on coś przynajmniej niektórym osobom ![]() Może opiszę pokrótce historię moją i męża. Pod koniec ubiegłego roku stwierdziliśmy, że być może nadszedł już czas na zakup futrzaka (psiur nam się marzył od dawna, ale nie mieliśmy warunków). Zaczęliśmy od szperania w necie i po przeczytaniu wielu wątków zapadła decyzja, że musi to być pies rasowy (rasowy=rodowodowy), nie chcieliśmy kupować przysłowiowego kota w worku i ryzykować, że wyrośnie z niego nie to, co powinno. Takiego psiaka na pewno też byśmy kochali, ale wiadomo, że jak piesek jest zbytnio agresywny, lękliwy, lub chorowity to są z tym niemałe problemy. Nie mówiąc już o samych problemach wychowawczych jeśli trafi się na bardzo nieuczciwego rozmnażacza. Tutaj nastąpił etap drugi poszukiwań- jaka rasa. Przypomniał mi się psiak mojej koleżanki- Biały Owczarek Szwajcarski. Najpierw poczytaliśmy o charakterze rasy- no jest super, ale przydałoby się czegoś dowiedzieć u źródła. Skontaktowałam się z kumpelą i to był strzał w dziesiątke! Jak się okazało, o psiakach wie ona bardzo dużo. Rozmowę zaczęła od "minusów" posiadania psiaka. Gdyby tak robił każdy hodowca, pewnie problemu porzucanych psów prawie by nie było (no ale kto by liczył, że pseudohowca to zrobi, przecież stracił by swój zysk...). Jak powiedziałam, że jestem na to przygotowana, przeszła do konkretów. Opowiedziała mi wszystko o rasie, nie wahała się mówić też o wadach. A że jak się okazało sama miała w planach hodowlę umówiliśmy się, że pieska weżmiemy od nich. Mam teraz wgląd w całe przygotowania do miotu, poznałam mamusię naszego przyszłego psiaka, wiem, jaki ma charakter, jak pracuje (jak dla mnie ideał po prostu ![]() Mam nadzieję, że ta historia przekona tych, którzy się wahają, czy wydawać więcej kasy na psa i mieć rasowego, czy zaoszczędzić. A duża oszczędność to nie jest, zwłaszcza biorąc pod uwagę to wszystko co wyżej opisałam. I wcale tu nie chodzi o to, że jestem jakoś uprzywilejowana jako koleżanka. Każdy prawdziwy hodowca zachowa się tak samo wobec znajomego jak i obcej osoby. I nie da pieska komuś, jeśli wyczuje, że ktoś nie jest pewny na 100% co robi. Bo nie będzie chciał krzywdzić psiaka. Odpowiedzcie sobie sami na pytanie, ilu pseudohowców i czy w ogóle by się tak zachowało i zapewniło taką wiedzę i takie warunki. I ślicznie proszę o trzymanie kciuków za niedzielną randkę przyszłych rodziców naszego malucha ![]()
__________________
Edytowane przez agunia82 Czas edycji: 2009-03-20 o 21:35 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#866 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Kraków/Zielonki
Wiadomości: 480
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Cześć wszystkim, bardzo podoba mi się ten wątek i idea napisania listu do allegro i chciałabym się do niego przyłączyć a przy okazji wypowiedzieć na temat sterylizacji/kastracji.
Otóż, uważam, że obowiązkiem każdego właściciela czworonoga jest poddanie go temu zabiegowi ;/ pomyślcie jaką jest to pomocą dla schronisk, ile cierpienia oszczędzamy zostawionym tam ,zwierzętom bo co jak co ale zwierzak w potrzebie tylko patrzy jak tu się rozmnożyć i żadne ludowe mądrości niektórych ludzi go przed tym nie powstrzymają.... Moja koteczka w okolicach grudnia niespodziewanie dostała pierwszą rujkę. Cała rodzina zaskoczona i skonsternowana co się temu kotu dzieje. A kot wije się po podłodze jak gąsienica, skrzeczy, miauczy, wypina pupe, błaga o pieszczoty istny cyrk... Tak więc zapadła decyzja o sterylizacji bo dla zwierzaka zamkniętego w domu taka burza hormonów to straszna męczarnia. Nie mówiąc już o tym, że takie zwierzątko jest bardziej narażone na raka jąder/jajników. Sterylizacja to najlepsze co możemy zrobić dla zwierząt! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#867 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 565
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
witam kolejną normalną i rozsądną wizażankę
![]()
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#868 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Heaven
Wiadomości: 5 709
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Jak najbardziej POPIERAM!!!! Niedawno odeszła moja sunia. I zaczęliśmy z rodzicami myśleć o nowym pisaku. Miał być Rottweiler tak jak wcześniejsza sunia. Rodzice na początku o zgrozo chcieli jechać na giełdę
![]() Później się zaczęło szukanie po schronisku, internecie, dogomani itp . Ale maluchów nie było tylko dorosłe. I w końcu kupiliśmy ![]() ![]() ![]() tak w ogóle to Hera ![]()
__________________
All I want is the wind in my hair
To face the fear but not feel scared Oooh, wild horses I wanna be like you I wanna run with the wild horses Run with the wild horses |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#869 |
Przyczajenie
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Tak sobie przeglądałam forum i natknęłam się na ten wątek, chętnie wypowiem się co do kastracji czy sterylizacji psów, jeżeli każdy z ludzi by podchodził do tego w sposób "normalny" to przede wszystkim w schroniskach nie było by przepełnienia po drugie fundacje, które takie psy wyciągają i szukają im domów miały by mniej pracy, a po trzecie tu chodzi o zdrowie naszych psów czy innych pupili. Bardzo mnie drażni upartość i nie wiedza ludzi, bo może gdyby pojeździli do schroniska i popracowali jako wolontariusze popatrzyli na te wszystkie zwierzęta, na ich cierpienie i ból to może zrozumieli by w końcu, że zgotowali im sami taki los przez swoją głupotę.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#870 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 768
|
Dot.: Rasowy=Rodowodowy
Zgadzam się z moimi poprzedniczkami. Trzeba spojrzeć na problem ilości psów realnie: co roku do polskich schronisk trafia 90 tysięcy psów. A ile błąka się po lasach, wsiach lub zostaje stracona? Tutaj nie ma statystyk ani ewidencji. Nie dajmy zarabiać pokątnym pseudohodowcom (mam na myśli wszystkie psy bez metryk oraz te, które metryki mają ale pochodzą ze złych warunków co nie oszukujmy się też się zdarza). Ludzi trzeba uświadamiać i im więcej jest ludzi myślących tak jak my tym lepiej.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:32.