|
|
#121 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
|
#122 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Młodości... hmmm
![]() mogę sobie młodości zażywać z nim przecież. Poza tym, nie jestem typem dziewczyny jakiejś imprezowej itd. Wolę ognisko na podwórku, spacerki, oglądanie filmów itd itd. Chodzi o ten problem braku jakiejkolwiek rozmowy z rodzicami... U nas nie jest tak, że ja się do nich mogę przytulić, pogadać, bo albo słyszę ciągle z ich strony NIE, albo to, że jeszcze studia itd. Ale ja to wiem! Chcę skończyć studia, mieć potem normalnie rodzinę. Moi rodzice wywierają na mnie taką presje, że ja nawet boję się kiedykolwiek z moim chłopakiem kochać, bo wpadnę i zawiodę ich. Na szczęście mam takiego, który może z tym poczekać... Oni w moim wieku już mieli dziecko dawno. U nich jedynym wyjściem, żeby sobie zamieszkać razem w takim wieku jest wpadka. Bo w normalnych warunkach, gdzie ja się chce uczyć jeszcze i pracować to chyba nie da rady:|. Oni są starej daty... Pytałam czy mogę u mojego chłopaka zamieszkać to też NIE, a czemu? "Dla zasady" :|. Czasem bym chciała im o tym wszystkim powiedzieć, ale oni dalej uważają mnie za jakąs gówniare. Mówią, że przesadzam, a ja chcę tylko być szczęśliwa i mieć co robić. Bo jak jest tak, że ja jestem u siebie a wiem, że mój chłopak siedzi sam w swoim mieszkaniu, do nikogo nie ma jak się odezwać to mi smutno... Ja też siedzę u siebie i nie mam co robić.. A przecież nie będziemy się zaręczać tylko po to, by razem mieszkać. Bo to chore przecież... To ma wyjść z serca a nie... Chociaż sama już nie wiem... |
|
|
|
|
#123 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
dla mnie osobiście to co prawda byłoby za wcześnie (i to nie dlatego że kłócę się o zmywanie ), ale co kto lubi. jeśli ktoś odczuwa taką potrzebę w wieku 19 lat, to też ok. rozmowa z rodzicami, rzeczowe przedstawienie argumentów. no i trzeba wziąć poprawkę na to, że oni wcale nie muszą się zgadzać...asik, a nie lepiej byłoby dla świętego spokoju znaleźć pracę, i przemęczyć się "w mieście". choćby po to żeby rodzice zobaczyli że ich córka jest odpowiedzialna, zaradna, dojrzała? Edytowane przez 41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 Czas edycji: 2009-08-17 o 12:20 |
|
|
|
|
|
#124 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Z tym praniem, sprzątaniem to nie tak źle jest
Ja lubie sprzątać i prać i gotować ^^,może gdybym tą pracę miała, bo złożyłam już tone CV, a po ogólniaku to nie wiem, czy ktoś mnie zechce.... Problem w tym, że moi rodzice mają też problem, żeby mnie do niego "puścić" mieszkać :| Dlatego może pozwolą mu zamieszkać u nas... Chociaż jak rozmawiam z bratem to mówi,że nie ma szans... Nie wiem, ja bym z nimi pogadała, gdyby oni zechcieli mnie wysłuchać w ogóle:|. Zaczne mówić, a mój tata wypali "Nie ma mowy" i bedzie koniec rozmowy. Tak jest zawsze... |
|
|
|
|
#125 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#126 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Tak, ale oni nie muszą mnie utrzymywać. Mój chłopak spokojnie utrzyma nasza dwójkę dopóki nie znajdę pracy...
Ja też nie chcę tego wszystkiego załatwiać w kłuni.. Dlatego tym się tak przejmuję.. |
|
|
|
|
#127 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
). i wszelkie niedomówienia mam zwyczaj wałkować aż jej zbrzydnie i odpuści. widzisz, chcesz być dorosła, zachowujesz się jak dorosła, oczekujesz traktowania jak dorosłej. a rodzic to nie święta krowa, że zawsze musi o wszystkim decydować. dziecko to autonomiczna jednostka, która ma prawo do swojego życia i swoich decyzji. edit: po pierwsze-dorosłe dziecko po drugie-nadal utrzymuję, że własna praca, choćby dorywcza to będzie argument na twoją korzyść. Edytowane przez 41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 Czas edycji: 2009-08-17 o 13:39 |
|
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#128 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Już pomijając kwestię wieku, utrzymania i odpowiedzialności, chyba warto jeszcze wspomnieć o tym, że mowa jest o mieszkaniu rodziców i wprowadzeniu się do niego, jak by nie było, obcego człowieka, w sumie bez jakiegoś konkretnego powodu. Naprawdę tak ciężko zrozumieć, że ktoś może nie czuć się swobodnie w takim układzie? Bez względu na to, jak wielkie nie byłoby mieszkanie, zawsze gdzieś tam się sobie wchodzi w drogę.
__________________
R 08.2013, K 09.2016 |
|
|
|
|
#129 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#130 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
ja byłam od zawsze przeciwna mieszkaniu z rodzicami, jednak - jak to często w życiu bywa- musiałam zamieszkać mamą D. Byłam już wtedy po studiach, miałam pracę, wynajmowałam mieszkanie. Mi było dobrze, ale D. mnie prosił o to,żebyśmy zamieszkali u niego. Jego mamę znałam tylko z kilku pobytów tam i wydawała mi się spoko. Było mi jej szkoda,bo gdyby D.się od niej wyprowadził, to zostałaby sama- on też podawał ten argument. Dodam,że mama D. ma piętrowy dom i jak się tam wprowadziliśmy dostaliśmy dwa pokoje na piętrze - ona zajmowała dół. Jak się wprowadzałam, to w swojej naiwności wierzyłam,że ona chce dobrze, że chce nam pomóc (D. wtedy jeszcze nie skończył studiów- 500zł m-cznie). Szybko okazało się, że mamusia to wiedźma. Ja rozumiałam, że trzeba się dokładać do utrzymania domu itd, ale ona narzuciła nam z góry kwotę, którą mamy płacić co m-c- rachunków na oczy nie widziałam. To ja płaciłam za nas- D. po opłaceniu szkoły, internetu, telefonu już niewiele zostawało. Nie mam nic przeciwko temu, że w tej chwili dają więcej na utrzymanieniż D., bo w końcu zdecydowałam się na życie z nim (za kilka dni bierzemy ślub), ale ona chyba powinna się trochę poczuć i pomóc synowi? Po jakimś czasie dowiedziałam się, że oprócz tego, co nam narzuciła od razu, zabiera jescze D. alimenty, które dostawał od ojca. To naprawde nie były pieniądze, które jej by w czymś pomogły, a w naszym budżecie stanowiły jakiś procent.
Górę domu dzieliliśmy z facetem, któremu wynajmowała pokój - często brzydziłam się po nim wchodzić do łazienki - oczywiście łazienkę sprzątałam ja-ona miała na dole łazienkę tylko dla siebie. Każdej soboty sprzatałam cała górę, kuchnię i korytarz na dole - jej zostawał tylko jej pokój - i to ciagle były narzekania, że moglibyśmy się poczuć i posprzątać u niej - tu stanęłam okoniem i powiedziałam, że jak D. chce, to może iść, ja tam palcem nie kiwnę. Ciągle były pretensje, że ona się dla nas poświęca (jak???), a my nic nie robimy w domu i dookoła - być może mogliśmy robić coś więcej, ale poprostu nie wiedzieliśmy, co i kiedy trzeba zrobić, a ona od razu robiła awantury,że czegoś nie robimy. i najgorsze - zniszczyła moje wspomnienia. Kiedy D. postanowił się mi oświadczyć nie miał pieniędzy na pierścionek, matka mu pomogła, ale potem podczas jakiejś kłótni wykrzyczała mi, że to nie jest pierścionek od niego tylko od niej - nie muszę chyba dodawać, że nigdy go już nie założyłam. A D. się bardzo przyłożył do tych oświadczyn, było naprawdę pięknie i romantycznie, ale ja już potrafię myśleć o tym tylko w kontekście tego pierścionka ![]() Wytrzymałam tam dwa lata - dwa lata podczas których niedobrze mi się robiło, jak musiałam wracać do domu i wiedzialam,że ona tam jest. Dwa lata kłótni z D., bo ten ciągły stres odbijał się na naszym związku i myślę,że gdybyśmy się tak mocno nie kochali, to ona by nas zniszczyła. Teraz wynajmujemy mieszkanie i ja mam w końcu troche spokoju. Długo nie mogłam do siebie dojść. Ręce mi się trzęsły, gdy o niej myślałam, gdy sobie przypominałam... D. rozumiał przez co przechodziłam, dlatego zdecydował się wyprowadzić, ale po pewnym czasie zaczął jej bronić, mówić, że ja sobie część rzeczy wyolbrzymiłam Widzę w tym jej palce - teraz jest dla niego słodka, daje prezenty, a on już nie pamięta, w jakich słowach się do niego zwracała i jakie robiła awantury...Wyprowadziliśmy się w grudniu, od tego czasu byłam tam tylko 2 razy. Może gdybym się tam nie wprowadziła, to moje stosunki z przyszłą teściową byłyby poprawne,a tak...cały czas się boję,że ona jątrzy w naszym związku, ale robi to oczywiście tak,że D. się niczego nie domyśla.
__________________
kant Time runs backwards As long as you are heading that way |
|
|
|
|
#131 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Jutro idę na rozmowę kwalifikacyjną do pracy- Pani właśnie do mnie dzwoniła.
Ta praca jest u mojego chłopaka w mieście, więc może jednak się przekonam, żeby zamieszkać u Niego... Będzie łatwiej z dojazdem i nie będę traciła 3 godzin dziennie, żeby dojechać do pracy... Muszę z Nim jeszcze porozmawiać... Mam nadzieję, że jak już dostanę tą pracę to moi rodzice będą bardziej skłonni ku mojej wyprowadzce do Niego... |
|
|
|
|
#132 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 321
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Na pewno, przeciez jestes dorosla. Uwazaj tylko, zebys przez to nie zepsula sobie stosunkow z rodzicami, zebys potem czegos nie zalowala. Bo rodzice wcale nie sa tacy staroswieccy, tylko Ciebie kochaja i chca dla Ciebie jak najlepiej. Jesli nie rozumieja Twoich uczuc, to im przypomnij, wytlumacz i powiedz, zeby dali Ci szanse pokazac, ze juz dojrzalas do zamieszkania z facetem. I przede wszystkim, ze to nic nie zmieni, ze pojdziesz na studia i dasz sobie rade! Zycze powodzenia na rozmowie!
Aha, troche sie boje o Twoja dojrzalosc, jesli uwazasz, ze gdy pisalam 'nie szkoda Ci mlodosci' pomyslalas o imprezkach :/ |
|
|
|
|
#133 |
|
Raczkowanie
|
W poradach przedmałżenskich jest nawet że Młodzi nie powinni mieszkać z rodzicami, ani teściam! My za miesiąc bierzemy ślub i także mieliśmy mieszkać u Mojego TŻ rodziców. Na początku wydawało sie super, plany. Dwa pokoje kuchnia, łazienka wszystko dla nas... po bliższemu poznaniu mojej Teściowej powiedziałam nigdy. Nie było kłutni, po prostu posiedziałam pare razy pare godzin i widziałam jakie wartości są dla niej ważne, że to ona rządzi w domu. A ja także jestem dość Dominującą osobą, także nie ma mowy. Także odrazu po slubie będziemy wynajmość mieszkanko, osobno od wszystkich ale Razem! I wszystkim tego życze.
Poza tym wiem co sie działo jak mieszkał u nas przez dwa miesiące brat z żoną, każdy ma swoje przyzwyczajenia i humorki, odbijało się to na ich związku i naszym samopoczuciu! Także nie radze nikomu! Jeśli zacząć nowy etap w życiu to Sami Powodzonka Kobitki Ja za miesiąć już będe Panią, nie Panną hihi buziaki
|
|
|
|
|
#134 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
|
#135 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
To po co brac slub w takiej sytuacji, gdy nawet nie ma gdzie mieszkac, nie ma pieniedzy na wynajem, tylko w kaciku u rodzicow? Żeby fajne wesele było?
|
|
|
|
|
#136 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
A jeśli ktoś przez 10 lat nie ma możliwości wyprowadzenia sie na swoje bo brak pieniędzy choroba albo jeszcze inne okoliczności to co ma czekac. Wrzucasz wszystkich do jednego wora. Nie jestem zwolenniczka mieszkania z rodzicami którymikolwiek ale czasem nie ma po prostu wyjścia.
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. " B.Grysiak |
|
|
|
|
#137 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Odliczajac sytuacje typu choroba - ZAWSZE jest wyjscie.
|
|
|
|
|
#138 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Ale mi chodzi o własny kąt, nie wynajmowany. Jasne, można wydawać 1400zl miesięcznie i kogoś wzbogacać. Równie dobrze wtedy można wziąć kredyt, którego rata będzie niższa.
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
#139 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Niestety nie zawsze. Zawsze to znajdzie sie rozwiązanie dla ludzi którzy mają pieniądze lub ich rodzice mają bo to bez znaczenia.
My z mężem mieszkamy 250km od rodziców i wynajmowanie mieszkania wcale nie było dla nas łatwe biorąc pod uwagę zarobki świeżo upieczonego mgr. Ale pracowaliśmy obydwoje i jakoś było Ale nie zawsze tak sie układa Mam znajomych fajni młodzi ludzie. ona nie pracuje bo maja malutkie dziecko, On ma stałą prace ale kokosów nie zarabia Wystarczyło by im na wynajcie czegoś i zostałoby ciut, ciut Jeśli weźmie drugi etat to sna wogóle nie bedzie widywać. Jej rodzice oddali im większy pokój w mieszkaniu Nie jest to spełnienie marzeń ale co mają zrobić?
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. " B.Grysiak |
|
|
|
|
#140 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 10
|
Ja od roku mieszkam z mężem na piętrze w domu moich rodziców. W sumie tylko z mamą. To jest coś strasznego, tym bardziej że mama nie pracuje. Mamy spory ogród, o który dba moja mama. Niestety ja nie mam czasu jej pomagać, o co są straszne pretensje. Nie czuję się niezależna, nie mam swojej prywatności. Jestem w domu częściej niż mąż, bo on do późna pracuje, dlatego bardziej to odczuwam. Raz tylko zdarzyło się, że nie otworzyłam mamie drzwi, bo prowadziłam ważną rozmowę telefoniczną. Oczywiście chwilę później do niej zeszłam, żeby zapytać czy potrzebowała czegoś, ale była tak oburzona, że nawet nie chciała ze mną rozmawiać. Wiem, że każde moje wyjście z domu obserwuje przez okno. Jak tylko ktoś do mnie przyjeżdża, ona wychodzi pierwsza, bo powiedzmy nie wiedziała kto i myślała że do niej. Raz przez ten rok pojechałam na wycieczkę rowerową, więc oczywiście miała żal że jej nie zabrałam. Nie czuję się jak dorosła kobieta, która ma własną rodzinę, męża, swoją prywatność i niezależność, którą bardzo sobie cenię. Chciałam, żeby było między nami dobrze, więc oczywiście schodziłam do mamy raz na jakiś czas na kawę, czy poszłyśmy na spacer, ale wtedy było jeszcze gorzej, bo jeszcze w tym samym dniu potrafiła wejść do mnie kilka razy oczywiście zniesmaczona faktem, że musi zapukać. Przykładów jest wiele, a sytuacja wykańcza nas psychicznie.
|
|
|
|
|
#141 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
|
#142 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 10
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Poza wspólnym wejściem wszystko mamy oddzielnie i rachunki też płacimy oddzielnie. Przez to, że mama od kilku lat nie pracuje, mam wrażenie, że czas się dla niej zatrzymał. 2 miesiące po ślubie powiedziała, że do niej w ogóle nie dociera, że ja mam męża. Próbowałam z nią rozmawiać bardzo spokojnie, wytłumaczyć co nam przeszkadza, kiedy czujemy się niekomfortowo, ale wpadła w histerię, że tak się dla nas starali, takie warunki nam stworzyli, a my jeszcze narzekamy, w końcu kazała mi się delikatnie mówiąc wynosić. Ja rozumiem i doceniam ich starania, tylko to zupełnie inny temat. A jeśli już o to chodzi, to nie możemy wziąć kredytu hipotecznego i kupić mieszkania, bo mamy inny kredyt na wyposażenie obecnego domu.
Trochę mi ulżyło arisa, że napisałaś, że stosunek mojej mamy powinien być inny, bo czasem mam wrażenie że to ja za dużo wymagam. Często też wydaje mi się, że ta cała przykra sytuacja ma powiązanie z dzieciństwem, bo zawsze byliśmy nauczeni posłuszeństwa, wychowywano nas nakazami i zakazami. Dlatego teraz też jest mi ciężko w niektórych sytuacjach mówić NIE, mimo, że mam wyrzuty sumienia, ale inaczej będziemy żyć w trójkącie.
|
|
|
|
|
#143 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 309
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Czasem rodzicom trudno zaakceptować zmiany w życiu ich dzieci, a wspólne mieszkanie tego nie ułatwia niestety
|
|
|
|
|
#144 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 63
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Ja ze swoim narzeczonym tez myslelismy nad tym,gdzie bedziemy mieszkac po slubie i tez wpadl na genialny pomysl,ze z jego rodzicami..Nigdy w zyciu!!!!!!!!!!!! Nietstey nie stac nas na kupno mieszkania,wiec zamieszkamy z moja babcia
tylko,ze wszyscy mieszkamy w jednej,malej miescinie- moja babcia,rodzice i rodzice P. Nie wyobrazam sobie takiego zycia i licze na jakis cud,ze wyprowadzimy sie jak najdalej od naszej rodziny ![]() Mieszkanie z tesciami to najgorsze,co moze byc..Moze Wam sie akurat uda cos np. wynajac
|
|
|
|
|
#145 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 565
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
Wynajmowanie dla mnie to głupota, lepiej odłozyc ta kase na swoje mieszkanie, albo spłacac kredyt. Wiem ze sytuacje czasami sa takie, iż tylko wynajem wchodzi w gre, ale mialam na mysli taką, gdzie nie jest ona potrzebna
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
|
|
|
|
|
#146 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
sledze watek poniewaz sprawa mnie bezpośrednio dotyczy.
postanowilam ,w sumie razem postanowilismy zamieszkac u moich przyszlych tesciow, skonily mnie do tego problemy w moim rodzinnym domu oraz sytuacja finasowa. powiem szczerze ze lepiej mieszkalo by mi sie w osobnym mieszkaniu, ale jestem zadowolona z tej decyji. nie klocimi sie z rodziocami tz. umiemy sie dogadac, kazda kwestie przedyskutujemy. mam swobode, nie wchodza do naszego pokoju jak sa drzwi zamkniete chodzby nie wiem co. jak otwarte pukaja w futryne, najczesiej gotuje tesciowa, ja wtedy nie patrze jej w granki, zeby nie czula sie osaczona, jak ja gotuje ona nawet do kuchni nie wchodzi, nikt nie pyta sie mnie o ktorej wroce, wracam nad ranem i nie ma z tym problemow. moze wynika to z tego ze moi tesciowie to zjeci ludzie z duza iloscia pracy. moze z tego ze ja jestem raczej nie konfliktowa, ale uklada sie wszystko jak najlepiej. mamy zamiar mieszkac tutaj do slubu, po slubie chcemy sie wyprowadzic. przepraszam za brak polskich znakow ale nie posiadam
__________________
|
|
|
|
|
#147 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 20 068
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
11.10.2005-RAZEM 10.10.2009r-ZARĘCZENI ![]() JAKO ŻONA ![]() 27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem |
|
|
|
|
|
#148 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
ja mieszkałam z tesciowa tylko 3 tygodnie - i nigdy wiecje
nie dlatego,ze jest jakism potwotrem ,ale po prostu dusilam się tam. Wieczna kotrol,wieczne komentarze... |
|
|
|
|
#149 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 20 068
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
kontrol w jakim sensie??
__________________
11.10.2005-RAZEM 10.10.2009r-ZARĘCZENI ![]() JAKO ŻONA ![]() 27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem |
|
|
|
|
#150 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 565
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
| Narzędzia | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:18.







Ja lubie sprzątać i prać i gotować ^^,







Poza tym wiem co sie działo jak mieszkał u nas przez dwa miesiące brat z żoną, każdy ma swoje przyzwyczajenia i humorki, odbijało się to na ich związku i naszym samopoczuciu! Także nie radze nikomu! Jeśli zacząć nowy etap w życiu to Sami
tylko,ze wszyscy mieszkamy w jednej,malej miescinie- moja babcia,rodzice i rodzice P. Nie wyobrazam sobie takiego zycia i licze na jakis cud,ze wyprowadzimy sie jak najdalej od naszej rodziny 


