Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko... - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-07-24, 22:44   #271
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;35431832]


A konsekwencją takiego egoistycznego zostawienia DWULATKA może być trauma, lęk jak cholera, a w przyszłości również zaburzenia psychiczne.[/QUOTE]

Szaja no co Ty... Jaka tam trauma,lęk.Przeciez niania przyjedzie i wezmie dziecko do dziadka.A tymczasem zaopiekuje się nim obca pani. To nic,ze dziecko jej nie zna,ze siię boi moze,ze nie rozumie,czemu miało gdzies lecieć z mamą i tatą a nagle zostaje samo.Przecież rodzice muszą lecieć na ukochane wakacje. A dziecko poczeka,to tylko dziecko.


Zastanawia mnie ile osób popierających rodziców czułoby się komfortowo,gdyby na lotnisku przed wylotem na wspólne wakacje partner odprowadził je w jakiś zakątek a sam czmychnął i poleciał ...
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-24, 23:13   #272
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez golgie Pokaż wiadomość
Martynko89-ja nigdzie nie piszę ,że jestem idealna, mi wystarczy ,że jestem dobrą matką,naprawdęAaaaa i ,że nie mam siana we łbie.
Niektórym się to nie mieści w makówce,że nie myślenie o swoim zadzie,kiedy ma się dziecko, jest kwestią podstawową, no cóż-żal mi ich i tyle,ale oby się nie mnożyli, mało to nieszczęścia na świecie?
Więc to że mam inne spojrzenie na sprawę siano we łbie oznacza? Też jestem dobra matka mimo tego że nie jadę po rodzicach tego dziecka tak jak ty. A moja córka to bardzo szczęśliwe dziecko mimo tego że ma mamusie z sianem we łbie. To że nie jadę po tych ludziach nie oznacza że bym swoje dziecko zostawiła i myślę że nie tylko ja nic do nich nie mam ale bym takich zachowań nie powielala.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-24, 23:18   #273
201605091007
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 135
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Fajny ten wątek. Rozpatrzmy wszystkie "może"
A może zostawienie 2latka na lotnisku tak odbije się na jego psychice, że właśnie przez to w przyszłości zostanie mordercą, gwałcicielem tudzież w ogóle degeneratem wszelakim
A może jednak nic się temu dziecku nie stanie i wyrośnie na normalnego człowieka, który nie będzie miał nawet pojęcia, że w/w zdarzenie miało kiedykolwiek miejsce.


Muszę przekazać mojej matce, jaka to jest wyrodna i paskudna i jednocześnie jak wielkie szczęście ma, że nie skrzywiła mi psychiki swym niematczynym zachowaniem. Miałam 2-3 lata, w domu byłam ja, mama i brat. Brat połknął klocek lego, zaczął się dusić. Mama niewiele myśląc pędem z bratem na pogotowie, a mnie zostawiła samą w otwartym mieszkaniu na jakąś chwilę. Dopiero później przyszła sąsiadka, której ja absolutnie nie znałam i siedziała ze mną dobre kilka godzin. Ja całej sprawy nawet nie pamiętam i znam jedynie z opowiadań
A teraz cos jeszcze gorszego. Miałam 1,5 roku i moi rodzice pojechali do Niemiec beze mnie na 2 tygodnie. A teraz wstrzymajcie oddech... zamiast mnie, zabrali mojego starszego brata ze sobą, a mnie podrzucili dziadkom! Jak to dobrze, że jednak niczego nie pamiętam, żyje, mam się dobrze i nie mam do nikogo pretensji...

Ja mam mieszane uczucia co do zachowania rodzicow dziecka, ciężko postawić mi się na ich miejscu, ale nie będę wieszac na nich psów. Za to nie rozumiem, dlaczego niektórzy na siłę chcą wepchnąć swoje racje innym.
Stare chińskie powiedzenie głosi: Z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją.
I tego się trzymajmy!
201605091007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 06:29   #274
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez M917 Pokaż wiadomość
Fajny ten wątek. Rozpatrzmy wszystkie "może"
A może zostawienie 2latka na lotnisku tak odbije się na jego psychice, że właśnie przez to w przyszłości zostanie mordercą, gwałcicielem tudzież w ogóle degeneratem wszelakim
A może jednak nic się temu dziecku nie stanie i wyrośnie na normalnego człowieka, który nie będzie miał nawet pojęcia, że w/w zdarzenie miało kiedykolwiek miejsce.


Muszę przekazać mojej matce, jaka to jest wyrodna i paskudna i jednocześnie jak wielkie szczęście ma, że nie skrzywiła mi psychiki swym niematczynym zachowaniem. Miałam 2-3 lata, w domu byłam ja, mama i brat. Brat połknął klocek lego, zaczął się dusić. Mama niewiele myśląc pędem z bratem na pogotowie, a mnie zostawiła samą w otwartym mieszkaniu na jakąś chwilę. Dopiero później przyszła sąsiadka, której ja absolutnie nie znałam i siedziała ze mną dobre kilka godzin. Ja całej sprawy nawet nie pamiętam i znam jedynie z opowiadań
A teraz cos jeszcze gorszego. Miałam 1,5 roku i moi rodzice pojechali do Niemiec beze mnie na 2 tygodnie. A teraz wstrzymajcie oddech... zamiast mnie, zabrali mojego starszego brata ze sobą, a mnie podrzucili dziadkom! Jak to dobrze, że jednak niczego nie pamiętam, żyje, mam się dobrze i nie mam do nikogo pretensji...

Ja mam mieszane uczucia co do zachowania rodzicow dziecka, ciężko postawić mi się na ich miejscu, ale nie będę wieszac na nich psów. Za to nie rozumiem, dlaczego niektórzy na siłę chcą wepchnąć swoje racje innym.
Stare chińskie powiedzenie głosi: Z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją.
I tego się trzymajmy!
I znów analogie z tyłka wyjęte.
Sytuacja z brate to była wyższa konieczność, ratowanie życia, a nie pojechanie na wakacje.

Sytuacja z dziadkami (do obrzygania już tu pisane): czym innym jest zaplanowanie osobno wakacji i zaplanowane oddanie dziecka pod opiekę znanych dziadków.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 07:29   #275
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;35497336]I znów analogie z tyłka wyjęte.
Sytuacja z brate to była wyższa konieczność, ratowanie życia, a nie pojechanie na wakacje.

Sytuacja z dziadkami (do obrzygania już tu pisane): czym innym jest zaplanowanie osobno wakacji i zaplanowane oddanie dziecka pod opiekę znanych dziadków.[/QUOTE]


Gdzie tam z tyłka...Przecież to mega wazne,zeby jechać na wakacje.Co tam dzieciak. Popłacze i zostanie.A mamusi czy tatusiowi zyłka by pękła gdyby nie polecieli,to zagraża zyciu jak nic.

Analogii,ze : dziecko zostaje z dziadkamii a rodzice wyjeżdzają, (w sposb planowany) czy : dziecko zostaje w złobku/przedszkolu/ z nianią na czas pracy rodzicow nie rozumiem,przecież to się ma nijak do porzucenia dziecka w obcym miejscu,z obcymi osobami,nagle.

To ja polecę innym porównaniem....

Jadą sobie dwie dorosłe osoby gdzieś tam,do innego kraju,jedna zna perfekcyjnie język,zwyczaje itd,druga słabo,cos tam rozumie,ale nie potrafi w tym kraju samodzielnie funkcjonować.I to pierwsza osoba zostawia tą drugą,nagle,w nieznanym miejscu,obiecuje,ze ktoś tam po tą drugą przyjedzie,ale w sumie nie wiadomo o co chodzi. Dogadać się z nikim nie można. Wyjść nie pozwalają.A osoba,której się ufa olała.

Fajnie? Miło? Komfortowo? Zaufanie do tego porzucającego nie zostaje zachwiane?

I niech nikt nie pisze,ze w zyciu dziecko nie zawsze bedzie miało miło itd. bo to dotyczy sytuacji koniecznych,albo takich,na które nie ma się wpływu. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć na czym polega miłość rodzicielska ,która w imię kaprysu sprawia taką przykrość dziecku,naraża je. Bo wakacje ,nawet gdyby kosztowały miliion dolarów w tej sytuacji sa dla mnie kaprysem.

Co do rodziców tej dziewczynki -nie sądzę,zeby trzeba było tutaj sądu itd. Ja na miejscu tego dziadka czy niani bym ich postraszyła -ze mała zagineła np. Moze to by ich otrzezwiło. A moze nie,bo ludzie niemyslący a własciwie myslący tylko o sobie raczej się nie zmieniają. Tylko po co komuś takiemu dziecko/pies /inna istota za którą jest się odpowiedzialnym nie wiem. Przeciez nie ma przymusu posiadania w/w.

Nie chciałabym mieć takich rodziców/przyjaciół/męża.
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

Edytowane przez stokrotka_to_ja
Czas edycji: 2012-07-25 o 07:37
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 07:34   #276
201605091007
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 135
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;35497336]I znów analogie z tyłka wyjęte.
Sytuacja z brate to była wyższa konieczność, ratowanie życia, a nie pojechanie na wakacje.

Sytuacja z dziadkami (do obrzygania już tu pisane): czym innym jest zaplanowanie osobno wakacji i zaplanowane oddanie dziecka pod opiekę znanych dziadków.[/QUOTE]
Z perspektywy dwuletniej mnie, nie byloby zadnej roznicy miedzy tym, czy podrzucili mnie do dziadkow zaplanowanie, czy w ostatniej chwili, bo ja i tak nie rozumialam co sie dzieje jak mniemam. Siedzenia z obcą babą pół dnia też nie pamiętam, więc nie było to chyba tak diabelnie traumatyczne.
Dlatego cały mój post opiera się na tym, że dziecko może doznać jakiejś wydumanej traumy, ale nie musi. Wbrew temu co tutaj niektóre piszą i podają za pewnik
201605091007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 09:00   #277
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez M917 Pokaż wiadomość
Dlatego cały mój post opiera się na tym, że dziecko może doznać jakiejś wydumanej traumy, ale nie musi. Wbrew temu co tutaj niektóre piszą i podają za pewnik
i to co wytłusciłam dla mnie byłoby powodem ,zeby nie lecieć,nie ryzykowałabym


Dziecko ma uczucia,dwuletnie też. To,ze za x lat moze nie będzie pamiętać (ja pamiętam jak moja mama wylądowała w szpitalu i to co wtedy czułam ,a miałam niewiele więcej niz 2 lata) ,nie oznacza,ze w danej sytuacji mozna je postawić. W myśl takiej zasady mozna by to dziecko np. zbić. Przeciez nie bedzie pamiętać.
Relacje rodzic-dziecko buduje się od nardzin,nie od jakiegoś tam wieku.
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 09:09   #278
201605091007
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 135
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
i to co wytłusciłam dla mnie byłoby powodem ,zeby nie lecieć,nie ryzykowałabym


Dziecko ma uczucia,dwuletnie też. To,ze za x lat moze nie będzie pamiętać (ja pamiętam jak moja mama wylądowała w szpitalu i to co wtedy czułam ,a miałam niewiele więcej niz 2 lata) ,nie oznacza,ze w danej sytuacji mozna je postawić. W myśl takiej zasady mozna by to dziecko np. zbić. Przeciez nie bedzie pamiętać.
Relacje rodzic-dziecko buduje się od nardzin,nie od jakiegoś tam wieku.
Twój problem polega na tym, ze nie potrafisz spojrzec na sytuację bez emocji. I tak długo, jak długo będziesz wszystko mierzyła swoją miarą ("ja pamiętam") i wplatała pełne dramatyzmu wstawki o możności zabicia dziecka, dyskusja z Toba nie ma sensu.
201605091007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 09:24   #279
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez M917 Pokaż wiadomość
Twój problem polega na tym, ze nie potrafisz spojrzec na sytuację bez emocji. I tak długo, jak długo będziesz wszystko mierzyła swoją miarą ("ja pamiętam") i wplatała pełne dramatyzmu wstawki o możności zabicia dziecka, dyskusja z Toba nie ma sensu.
o jakim zabiciu pisałam?

Sama napisałaś ,że dziecko moze doznać traumy. Nie da się wykluczyć takiej opcji. A nawet jesli nie traumy to duzego stresu. I dla mnie sama ta mozliwość jest powodem,zeby zostać z dzieckiem. Nie naraza się kogoś kochanego na stres z błahego powodu.Po prostu.

Ja pamietam.Co nie znaczy,ze kazde dziecko będzie pamiętac. I nie znaczy to również,ze komuś ,kto nie wie,czy nie pamięta mozna robić świństwo.
Rodzice zawinili,nie dopilnowali waznosci dokumentów,konsekwencje poniosło dziecko.
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

Edytowane przez stokrotka_to_ja
Czas edycji: 2012-07-25 o 09:52
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 09:38   #280
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 264
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

O tym jak ci ludzie maja dokumentnie na wszystko wywalone swiadczy tez fakt, ze sobie beztrosko grzeja doopy na greckich plazach miast wrocic do kraju wiedzac, ze wokol tychze doop rozpetalo sie ostre pieklo oraz postepowanie w sprawie. Bo ze o tym wiedza to raczej nie mam watpliwosci.
No ale nie po to wyjechali na wczasy zeby teraz przed czasem wracac, prawdaz.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 09:50   #281
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
O tym jak ci ludzie maja dokumentnie na wszystko wywalone swiadczy tez fakt, ze sobie beztrosko grzeja doopy na greckich plazach miast wrocic do kraju wiedzac, ze wokol tychze doop rozpetalo sie ostre pieklo oraz postepowanie w sprawie. Bo ze o tym wiedza to raczej nie mam watpliwosci.
No ale nie po to wyjechali na wczasy zeby teraz przed czasem wracac, prawdaz.
Mnie ostatnio w sumie juz mało co dziwi, coraz czesciej spotykam się z tym,ze ludzie mają jakąś dziwną dla mnie hierarchię rzeczy waznych
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-07-25, 09:58   #282
aniko 23
Zakorzenienie
 
Avatar aniko 23
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 531
GG do aniko 23
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
Mnie ostatnio w sumie juz mało co dziwi, coraz czesciej spotykam się z tym,ze ludzie mają jakąś dziwną dla mnie hierarchię rzeczy waznych
Bo jak to mówią są rzeczy ważne i WAŻNE
__________________

...noszę twe serce z sobą (noszę je w moim sercu).

aniko 23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 10:05   #283
Laura_Palmer
Raczkowanie
 
Avatar Laura_Palmer
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 169
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Przeczytałam wątek i miom zdaniem tu wszystko rozbija się się o system wartości. Dla jednych niezrozumiałe jest NIE polecieć na wcześniej opłacone wakacje, a dla drugich zostawienie dziecka.

Nie jestem mamą, ale nie wyobrażam sobie zostawic dziecka (nieważne w jakim jest wieku) na lotnisku i dobrze się bawić. W moim mniemaniu rodzina gra w jednej drużynie i skoro jedna z osób nie moze lecieć to wszyscy rezygnują i tyle.

Mamy z mężem psa, który jeździ z nami wszędzie. Wesela, wakacje komunie itp. Nie latamy na urlop, bo chcemy być razem! Tak razem z psem. Ona jest członkiem rodziny i nie będziemy jej nikomu podrzucać, bo MY wzieliśmy za nia odpowiedzialność biorąc ze schroniska.

Bycie rodzicem powinno być przywilejem i szkoda, że właśnie łatwiej jest zajść w ciążę niż adoptować zwierzę. Nie każdy się do tego nadaje, jak widać.
__________________
Moja córeczka
Laura_Palmer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 10:08   #284
Cathas
Wtajemniczenie
 
Avatar Cathas
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: ポーランド
Wiadomości: 2 550
GG do Cathas
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
Szaja no co Ty... Jaka tam trauma,lęk.Przeciez niania przyjedzie i wezmie dziecko do dziadka.A tymczasem zaopiekuje się nim obca pani. To nic,ze dziecko jej nie zna,ze siię boi moze,ze nie rozumie,czemu miało gdzies lecieć z mamą i tatą a nagle zostaje samo.Przecież rodzice muszą lecieć na ukochane wakacje. A dziecko poczeka,to tylko dziecko.
Wybacz, ale w takim razie traumę powinny mieć wszystki dzieci z mojego chociażby pokolenia, kiedy to tak właśnie wyglądał oddawanie do żłobków/przeszkoli - pewnego dnia zamiast na spacer szło się z mamą do budynku, gdzie nagle ktoś obcy zabierał dziecku kurteczkę i prowadził do jakiegoś pokoju, a mama czmychała na zasadzie "niech pani już idzie, zanim się zorientuje". Nie było mody na zapoznawanie dziecka ze żłobkiem, czy przedszkolem - szło się, oddawało obcym dla dziecka osobom i już.
Nie znam nikogo, kto by miał przez to traumę, a Ty?

---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 11:07 ----------

Cytat:
Napisane przez golgie Pokaż wiadomość
to dobrze,że samokrytycyzm nie jest Ci obcy
Nie. To było o Tobie.
Ale pisz mi jeszcze, humor mi poprawiasz.
__________________
gdybyś była trochę większa upiekłbym Cię w słodkim cieście


Moja wymiana - Parfumerie Generale, L'Artisan, ETRO i inne!
Cathas jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 10:39   #285
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez Cathas Pokaż wiadomość
Wybacz, ale w takim razie traumę powinny mieć wszystki dzieci z mojego chociażby pokolenia, kiedy to tak właśnie wyglądał oddawanie do żłobków/przeszkoli - pewnego dnia zamiast na spacer szło się z mamą do budynku, gdzie nagle ktoś obcy zabierał dziecku kurteczkę i prowadził do jakiegoś pokoju, a mama czmychała na zasadzie "niech pani już idzie, zanim się zorientuje". Nie było mody na zapoznawanie dziecka ze żłobkiem, czy przedszkolem - szło się, oddawało obcym dla dziecka osobom i już.
Nie znam nikogo, kto by miał przez to traumę, a Ty?
nie znam żadnego dziecka żłobkowego z mojego pokolenia przedszkolne i owszem,ale jednak między 3-4 latkiem a 2-latkiem jest spora różnica. Nie znam nikogo z traumą,ale znam sporo osób,które mają niijaki kontakt z rodzicami. Nie twierdzę,ze to jedynie z powodu nagłego pozostawienia dziecka,ale czy Ty jestes w 100% pewna,ze takie rozstania są dla malucha ok? nie boi się? nie odbija się to pozniej na relacjach w rodzinie?
Dzieci ,które nie przechodzą łagodnej adaptacji z reguły odreagowują to inaczej.
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-07-25, 11:24   #286
new_me
Zadomowienie
 
Avatar new_me
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 906
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez Cathas Pokaż wiadomość
Wybacz, ale w takim razie traumę powinny mieć wszystki dzieci z mojego chociażby pokolenia, kiedy to tak właśnie wyglądał oddawanie do żłobków/przeszkoli - pewnego dnia zamiast na spacer szło się z mamą do budynku, gdzie nagle ktoś obcy zabierał dziecku kurteczkę i prowadził do jakiegoś pokoju, a mama czmychała na zasadzie "niech pani już idzie, zanim się zorientuje". Nie było mody na zapoznawanie dziecka ze żłobkiem, czy przedszkolem - szło się, oddawało obcym dla dziecka osobom i już.
Nie znam nikogo, kto by miał przez to traumę, a Ty?

---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 11:07 ----
dobre porownanie zazwyczaj przyzwyczajenie dziecka do chodzenia do zlobka/przedszkola chwile trwa.... jesli dziecko placze to najpierw sie je zostawia na chwile albo z mama pare dni siedzi.. nie znam nikogo kto by ryczace dziecko na caly dzien nagle zostawil! do tego do przedszkolanek ktore wiedza jak sie z dziecmi obchodzic ma sie jakies zaufanie a nie zupelnie obce baba na lotnisku, ktora nie jest ani sasiadka, ani babcia, ciocia ani nawet znajoma znajomych
takie porownania ze mnie to mama zostawila z tym a mnie to z tamtym sa wogole bez sensu
new_me jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 11:53   #287
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 067
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
nie znam żadnego dziecka żłobkowego z mojego pokolenia przedszkolne i owszem,ale jednak między 3-4 latkiem a 2-latkiem jest spora różnica. Nie znam nikogo z traumą,ale znam sporo osób,które mają niijaki kontakt z rodzicami. Nie twierdzę,ze to jedynie z powodu nagłego pozostawienia dziecka,ale czy Ty jestes w 100% pewna,ze takie rozstania są dla malucha ok? nie boi się? nie odbija się to pozniej na relacjach w rodzinie?
Dzieci ,które nie przechodzą łagodnej adaptacji z reguły odreagowują to inaczej.
Zgaszam się z Tobą. jestem mamą dwulatka i ja osobiście nie wyobrażam sobie podjęcia takiej decyzji. Zrozumiała bym, gdyby sytuacja była jakaś nadzwyczajna, gdzie ważyło by się czyjeś zdrowie, ale tak...

Trudno wyrokować, czy nikt ze znanych nam ludzi traumy nie ma a był oddawany w obce ręce bez ceregieli przez własnych rodziców... Nie wiemy co siedzi w ich głowach, umysłach... Nie wiemy, czy to ''niedokochanie'', z którym dużo dorosłych ludzi się zmaga to nie efekt właśnie takiego zachowania rodziców... Czy dziesiątki dziewczyn, które tu piszą na forum, które wolą być z byle łajzą, która je krzywdzi, z kimkolwiek, niż same, to nie dzieci, które właśnie zbierają żniwo wychowania przez swoich rodziców...
Znalazłam felieton, wydaje mi się, na temat, bo o tym, jak doświadczenia z dzieciństwa rzutują na dorosłe życie.
http://psychotekst.com/artykuly.php?nr=294
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 12:04   #288
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez Laura_Palmer Pokaż wiadomość
Przeczytałam wątek i miom zdaniem tu wszystko rozbija się się o system wartości. Dla jednych niezrozumiałe jest NIE polecieć na wcześniej opłacone wakacje, a dla drugich zostawienie dziecka.

Nie jestem mamą, ale nie wyobrażam sobie zostawic dziecka (nieważne w jakim jest wieku) na lotnisku i dobrze się bawić. W moim mniemaniu rodzina gra w jednej drużynie i skoro jedna z osób nie moze lecieć to wszyscy rezygnują i tyle.
(...)
Święte słowa . I tu nie chodzi o jakieś ubezwłasnowolnianie się, czy rezygnowanie z życia, ale niestety lub "stety" - gdy ma się dziecko, generalnie rodzinę, to trzeba myśleć w pewnych sytuacjach o interesie ogółu, a nie tylko własnym. Nie trzymają sztamy z własnym dzieckiem, bo niech za lat x nie będzie płaczu i lamentu, że dziecko ma w nosie to, że rodzice sobie na starość nie radzą.

Na tej samej zasadzie nie zostawiłabym przyjaciół przed klubem, bo tylko mnie wpuścili. Albo gra się z kimś w jednej drużynie, albo się nie rozumie czym jest tworzenie rodziny (nie z kuzynami "piąta woda po kisielu" zapraszanymi na siłę na wesele, ale z własnym dzieckiem), czy przyjaźń.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 12:46   #289
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Dla mnie ta sytuacja to jakiś kosmos.

Ja sobie nawet nie wyobrażam TŻta na lotnisku zostawić, bo miał paszport nieważny i sobie lecieć i się świetnie bawić.

Wiadomo, z dzieckiem to inny aspekt zostawienia: jest małe, niesamodzielne, a przecież jesteśmy jego opiekunami.

TŻtowi byloby po prosut przykro, mimo że jest dorosły i sam by się sobą zajął.

No ale nei wyobrażam sobie. Ale tak samo, jak nigdy nie pojmę oddawania do schronisk, lub co gorsza wyrzucania zwierzaków przed wakacjami, bo komuś 'przeszkadzają'...
Mam psa 9 lat, wcześniej jeszcze miałam kota 6 lat zanim pies się pojawił. A co roku na wakacje jeździliśmy. Zwierzaki albo z nami, albo w domu zostawały np. kot z sąsiadką. Pies parę lat jeździł z nami nad morze (pociągiem, przez całą Polskę). Da się? Da. Ale trzeba chcieć.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-07-25, 12:51   #290
Rajni
Zadomowienie
 
Avatar Rajni
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
To ja Ci powiem co dziecko pamięta.

Mam znajomą, która poszła na 4 doby do szpitala. Gdy wróciła jej dziecko rzuciło się na nią, obtłukło pięściami, a potem zamknęło w sobie. Przestało mówić, z czasem też wiele rozumieć. Teraz kombinują jak to odkręcić.
Może warto było się zastanowić czemu dziecko tak zareagowało. Czy jest nadwrażliwe. Czy może do momentu pójścia do szpitala matka nie zostawiała dziecka nawet na chwilę, zawsze przy nim była i dbała żeby nie miało powodów do stresu. Dziecko mogło nie być przyzwyczajone do rozstań z matką dla tego tak to przeżyło.

Cytat:
Napisane przez Vampi_z_piekla_rodem Pokaż wiadomość
Pomijam fakt bezmyślności rodziców. Ale to kolejny wątek dotyczący dzieci, gdzie wypowiedzi matek mają histeryczny ton. Nie znam dziecka, które nigdy nie przeżyło ryku za matką , nie miało jakiegoś przykrego zdarzenia w dzieciństwie. Tak się chyba nie da. Czy w ogóle da się wychować dziecko pod kloszem, chroniąc go przed wszystkim co w jakiś sposób może sprawić mu przykrość, spowodować płacz?

Nie chcę wywołać żadnej chamskiej wymiany zdań, ale pytam Wizażanek z czystej ciekawości, czy na prawdę da się dziecko wychować chroniąc przed wszystkim co jest dla niego stresujące? rezygnować z planów? I czy to w ogóle jest zdrowe? I jak to się ma do radzenia ze stresem w przyszłości?
Moim zdaniem takie zachowanie przyniesie więcej szkody niż pożytku. Dziecko musi uczyć się radzić sobie w trudnych i stresujących sytuacjach a jak ma to robić skoro takich sytuacji nie doświadcza kiedy jest małe i najłatwiej się uczy?

Cytat:
Napisane przez Cathas Pokaż wiadomość
Większość przestępstw na dzieciach popełnia rodzina/znajomi, więc statystycznie dziewczynka wśród obcych była przecież bezpieczniejsza.

Dawno nie widziałam takiego spędu matek-histeryczek - do sądu z nimi, a już! Tylko jaką traumę będzie miało dziecko, jak je zabiorą rodzicom, bo i pani sędzia-histeryczka się trafi, hm?
O tym to już nikt nie myśli.

Cytat:
Napisane przez Cathas Pokaż wiadomość
Wybacz, ale w takim razie traumę powinny mieć wszystki dzieci z mojego chociażby pokolenia, kiedy to tak właśnie wyglądał oddawanie do żłobków/przeszkoli - pewnego dnia zamiast na spacer szło się z mamą do budynku, gdzie nagle ktoś obcy zabierał dziecku kurteczkę i prowadził do jakiegoś pokoju, a mama czmychała na zasadzie "niech pani już idzie, zanim się zorientuje". Nie było mody na zapoznawanie dziecka ze żłobkiem, czy przedszkolem - szło się, oddawało obcym dla dziecka osobom i już.
Nie znam nikogo, kto by miał przez to traumę, a Ty?[COLOR="Silver"]
Z mojego też


Edit:
Zobaczyłam filmik i nie widzę tutaj wielkiej rozpaczy u tego dziecka. Niektóre dzieci w większą histerię wpadają w sklepie z zabawkami jak im rodzice nic nie chcą kupić.

Edytowane przez Rajni
Czas edycji: 2012-07-25 o 13:06
Rajni jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 13:25   #291
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

\-
Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
nie znam żadnego dziecka żłobkowego z mojego pokolenia przedszkolne i owszem,ale jednak między 3-4 latkiem a 2-latkiem jest spora różnica. Nie znam nikogo z traumą,ale znam sporo osób,które mają niijaki kontakt z rodzicami. Nie twierdzę,ze to jedynie z powodu nagłego pozostawienia dziecka,ale czy Ty jestes w 100% pewna,ze takie rozstania są dla malucha ok? nie boi się? nie odbija się to pozniej na relacjach w rodzinie?
Dzieci ,które nie przechodzą łagodnej adaptacji z reguły odreagowują to inaczej.
Ja znam trojke wycackanych jedynakow, juz doroslych. Kazde z nich ma rodzicow w glebokim powazaniu, zjawiaja sie tylko po kase badz gdy cos innego potrzebuja.
Nie sadze zeby to byly dzieci zostawiane przez rodzicow z obcymi osobami, bo wszystkie trzy osoby wychowywaly sie w domach wielopokoleniowych z babciami, wiec w razie W zostawali pod opieka ukochanych babc.
Wiec jak na moje, to ta teoria z kiepskim kontaktem z rodzicami z powodu naglego pozostawienia dziecka jest chybiona.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 13:26   #292
madzia0007
Zadomowienie
 
Avatar madzia0007
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 1 736
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Sprawa niepotrzebnie rozdmuchana - nie widze w niej wielkich kontrowersji bo dziecko mialo zapewniona opieke przez caly czas. Skonczyla sie nagonka na wasniewska to trzeba bylo znalezc nastepna ofiare - proste.
madzia0007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 14:55   #293
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez madzia0007 Pokaż wiadomość
Sprawa niepotrzebnie rozdmuchana - nie widze w niej wielkich kontrowersji bo dziecko mialo zapewniona opieke przez caly czas. Skonczyla sie nagonka na wasniewska to trzeba bylo znalezc nastepna ofiare - proste.
Właśnie, że potrzebnie. Głupotę, brak odpowiedzialności i jakiś takich uczuć wyższych piętnować należy, zawsze. Podrzucenie dziecka obsłudze lotniska, która nie ma żadnego obowiązku (a może i przygotowania), aby taką opiekę sprawować, to nie jest ZAPEWNIENIE dziecku opieki. I tu nie o żadne traumy chodzi, ale o zwykły, ludzki fakt: jesteśmy razem, trzymamy się razem, w razie czego modyfikujemy swoje plany, bo tu nie tylko o słońce, czy basen chodzi, ale o spędzenie czasu ze sobą. Dziecko się samo na świat nie prosiło, a zostało potraktowane jak niezbyt ważny element układanki.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2012-07-25 o 14:57
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 15:17   #294
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Właśnie, że potrzebnie. Głupotę, brak odpowiedzialności i jakiś takich uczuć wyższych piętnować należy, zawsze. Podrzucenie dziecka obsłudze lotniska, która nie ma żadnego obowiązku (a może i przygotowania), aby taką opiekę sprawować, to nie jest ZAPEWNIENIE dziecku opieki. I tu nie o żadne traumy chodzi, ale o zwykły, ludzki fakt: jesteśmy razem, trzymamy się razem, w razie czego modyfikujemy swoje plany, bo tu nie tylko o słońce, czy basen chodzi, ale o spędzenie czasu ze sobą. Dziecko się samo na świat nie prosiło, a zostało potraktowane jak niezbyt ważny element układanki.
inaczej by bylo jakby zostawili dzieciaka z dziadkiem albo ciocia, ktora przyjechala na lotnisko przed ich odlotem. a nie podrzucili obcym ludziom ktorzy w d* mieli zajmowanie sie cudzym dzieciakiem.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 15:47   #295
ulfrinn
Rozeznanie
 
Avatar ulfrinn
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z komputra
Wiadomości: 824
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Najgłupsze jest to, że takie dziecko musi mieć paszport, żeby pojechać z rodzicami na wakacje. I kiedy niby ten paszport był wyrabiany, ze dziecko ma 2 lata i już jest przeterminowany?
Skoro wiadomo, ze to ich dziecko (nie porwane czy coś w tym stylu), to na cholerę paszport. Niedługo kobiety w ciąży będą musiał mieć 2 paszporty, bo inaczej z kraju nie wyjadą
ulfrinn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 16:15   #296
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez ulfrinn Pokaż wiadomość
Najgłupsze jest to, że takie dziecko musi mieć paszport, żeby pojechać z rodzicami na wakacje. I kiedy niby ten paszport był wyrabiany, ze dziecko ma 2 lata i już jest przeterminowany?
Skoro wiadomo, ze to ich dziecko (nie porwane czy coś w tym stylu), to na cholerę paszport. Niedługo kobiety w ciąży będą musiał mieć 2 paszporty, bo inaczej z kraju nie wyjadą
To samo zdziwiło mojego TŻ. Coś tu śmierdzi z tym przeterminowanym paszportem 2-letniego dziecka.

---------- Dopisano o 17:15 ---------- Poprzedni post napisano o 17:12 ----------

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
inaczej by bylo jakby zostawili dzieciaka z dziadkiem albo ciocia, ktora przyjechala na lotnisko przed ich odlotem. a nie podrzucili obcym ludziom ktorzy w d* mieli zajmowanie sie cudzym dzieciakiem.
To by zmieniało postać rzeczy, chociaż i wtedy miałabym spore wątpliwości, bo jednak dziecko pewnie słyszało nieraz i nie dwa, że "jedziemy na wakacje, mamusia z tatusiem cię zabierają daleko, będziemy lecieć samolotem". A potem nagle "nie, ty nie jedziesz". A dwulatek już taki całkiem nieświadomy nie jest, co się wokół niego dzieje. Pewnie było wybierane ubranek na wyjazd, jakieś obietnice. No chyba, że od początku był cichy plan żeby dziecko sprytnie porzucić na lotnisku i zmusić rodzinę i opiekunkę do opieki "bo przeterminowany paszport".
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 16:18   #297
awia
Zakorzenienie
 
Avatar awia
 
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 5 577
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Paszport dla dziecka jest wazny rok - czyli jesli na zesloroczne wakacje wyrobili to teraz mogl im sie przeterminowac. Madre to nie jest, ale takie rzeczy powinno sie sprawdzac.
__________________
nie bo tu nie ma nieba
jest prześwit między wieżowcami
a serce to nie serce to tylko kawał mięsa
a życie jakie życie poprzerywana linia na dłoniach
a bóg nie ma boga są tylko krzyże przy drogach


Własną głupotę ludzie zwykli nazywać doświadczniem
awia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 17:09   #298
kotnaplocie
Raczkowanie
 
Avatar kotnaplocie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Mondello
Wiadomości: 324
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Oj, mam wrażenie, że tu niektóre mamy same sobie kręcą sznur na szyję. Historai się sprzedała, wywołała oburzenie, reporterzy ze śmietnikowych gazetech ruszyli w teren... I nagle może się okazać, że jak Wam dziecko z ogródka wyjdzie i złapiecie je, zanim weszło na ulicę, to dzień później zobaczycie siebie i dziecko w gazetach, wśród miliardów wypowiedzi oburzonych matek, jak mogłyście spuścić z oka i co z tego, że nic się nie stało, jak stac się mogło. A po dwóch dniach, podw pływem opinii publicznej, ruszy procedura ograniczenia Wam praw rodzicielskich. Bo małe dzieci nigdy nie powinny płakać. Czy próbować się wymknać z ogrodu/sklepu na ulicę. Czy zadławić się drażetkę. Prasa pokaże, światłe społeczeństwo oceni, a odpowiednie służby ze wruszeniem ramion dzieciaka zabiorą.

Takie sceny, jak ta na lotnisku, zorgrywały się mniej więcej przez cały wrzesień w przedszkolu, do którego chodziłam. Włącznie z wyrywaniem dziecka mamie przez przedszkolankę i ucieczkę biegiem tej mamy. Po roku większość dzieci kochała to przedszkole. Mechanizm powstawania traum i różnego rodzaju lęków jest niesety bardziej skomplikowany. Moja koleżanka cierpi na wiele problemów, które zaczęły się, kiedy wieku pięciu lat rozwieszała z mamą pranie i prześcieradło sfrunęło jej na głowe. Dlaczego? Do dzis nie wiadomo...

Tak przy okazji, to zauważyłam, że tych rodziców ( a nawet nie rodziców, negatywnie oceniana jest głównie matka ) najgorzej oceniają mamy obecnie małych dzieci. mamy, których dziecie mają obecnie naście, dzieścia czy dzieści lat już nie. Tu zdanie są mocno podzielone. Może dlatego, że wiele z tych kobiet pamięta sytuację, w której mąż wyjeżdżał z Polski, nie planował powrotu, żona dostawała paszport, żeby go odwiedzić, ale paszportu nie dostawało już kilkuletnie dziecko, które mialo być gwarancją, że kobieta wróci. Wiele nie wracało. Nawet te kobiety nie zostały tak jednoznacznie negatywnie ocenione, jak mama tego zostawionego na lotnisku.

Tak naprawdę ta historia byłaby pewnie taka rodzinna anegdotą, z której wszyscy by się za kilka lat śmieli. Ale nie będzie. Dziecku sie za to powie, że na sto procent ma traumę i wszystko, co zrobi w przyszlości, to skutek tej traumy i wina jego rodziców. Tych rodziców po powrocie do Polski ktos zlinczuje, bo on jest dobrym rodzicem, a oni nie, to on ma prawo. I tyle.

A tak w ogóle, dochodzę do wniosku, że ja i zapewne większość wizażanek cudem się uchowałyśmy w dzieciństwie. Urodzone jest przez błyskawiczne cc - i traumy brak. Mamę zobaczyłam kilka miesięcy po narodzinach, jak ją wypuścili z kardiologii, a mnie z neonatologii - nadal, traumy nie ma. Ciągle gdzieś jeździliśmy, to z rodzicami bardzo daleko, to jechałam do innego kraju do dziadków sama na miesiąc w wieku trzech lat. Wspominam fajnie. Potem samą wsadzali mnie rodzice do samolotu - też, traume powinnam mieć jak stąd na księżyc. Nie mam. Traumy nie miała nawet moja babcia ze strony ojca, która rok spędziła w warszawskim getcie. Ale to dziecko na sto procent będzie miało. Nawet jakby nie miało objawów, to mu ją się wmówi.
kotnaplocie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 17:31   #299
Rajni
Zadomowienie
 
Avatar Rajni
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez kotnaplocie Pokaż wiadomość
A tak w ogóle, dochodzę do wniosku, że ja i zapewne większość wizażanek cudem się uchowałyśmy w dzieciństwie. Urodzone jest przez błyskawiczne cc - i traumy brak. Mamę zobaczyłam kilka miesięcy po narodzinach, jak ją wypuścili z kardiologii, a mnie z neonatologii - nadal, traumy nie ma. Ciągle gdzieś jeździliśmy, to z rodzicami bardzo daleko, to jechałam do innego kraju do dziadków sama na miesiąc w wieku trzech lat. Wspominam fajnie. Potem samą wsadzali mnie rodzice do samolotu - też, traume powinnam mieć jak stąd na księżyc. Nie mam. Traumy nie miała nawet moja babcia ze strony ojca, która rok spędziła w warszawskim getcie. Ale to dziecko na sto procent będzie miało. Nawet jakby nie miało objawów, to mu ją się wmówi.
Ja na pewno się cudem uchowałam przy życiu, albo w mojej rodzinie. Gdybym się obecnie wychowywała to zapewne jakaś nadgorliwa sąsiadka zaalarmowałaby opiekę społeczną. W wieku kilku lat, zanim jeszcze poszłam do szkoły zostawałam sama w domu na kilka godzin, sama wychodziłam na plac zabaw, nikt mnie nie pilnował. W pierwszych latach podstawówki zostawałam sama na noc albo na cały weekend. Obecnie to jest nie do pomyślenia. Jak patrze jaką miałam swobodę a jaką mają dzieci teraz to widzę przepaść.
Rajni jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-25, 17:58   #300
Hvid
Zakorzenienie
 
Avatar Hvid
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 784
Dot.: Rodzice pojechali na wakacje, a dziecko...

Cytat:
Napisane przez kotnaplocie Pokaż wiadomość
Oj, mam wrażenie, że tu niektóre mamy same sobie kręcą sznur na szyję. Historai się sprzedała, wywołała oburzenie, reporterzy ze śmietnikowych gazetech ruszyli w teren... I nagle może się okazać, że jak Wam dziecko z ogródka wyjdzie i złapiecie je, zanim weszło na ulicę, to dzień później zobaczycie siebie i dziecko w gazetach, wśród miliardów wypowiedzi oburzonych matek, jak mogłyście spuścić z oka i co z tego, że nic się nie stało, jak stac się mogło. A po dwóch dniach, podw pływem opinii publicznej, ruszy procedura ograniczenia Wam praw rodzicielskich. Bo małe dzieci nigdy nie powinny płakać. Czy próbować się wymknać z ogrodu/sklepu na ulicę. Czy zadławić się drażetkę. Prasa pokaże, światłe społeczeństwo oceni, a odpowiednie służby ze wruszeniem ramion dzieciaka zabiorą.
To właśnie miałam na myśli pisząc, że niczego nie biorę za pewnik

Poza tym, wspomniałam już o tym:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykul...t_w_ciazy.html

Przeszło bez echa, w głównych mediach podobnie. Szczerze mówiąc, nie podoba mi się to i nie bardzo kumam, do czego to wszystko ma zaprowadzić.
Hvid jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:46.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.