To jednak koniec... po 4 latach. - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-10-13, 19:50   #271
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Wiecie co... naprawdę jestem szczęsliwa, że to zrobiłam. Wreszcie jestem wolna

A on swoje przeżyje, pocierpi, może popłacze, ale potem weźmie sie za siebie. Jak dostanie robotę, będzie miałwięcej kasy, to sobie poszaleje, wyszumi sie, moze spotka kogoś fajnego i będzie już troche innym czlowiekiem, a to co go dzisiaj spotkało pomoże mu w nowym zwiazku, będzie dla niego dobrą nauką na przyszłość. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Na pewno będzie dobrze.
Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 19:53   #272
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez mskladaczek
Dobrze zrobilas!
Zuch dziewczynka

Najlepiej w ogole nie utrzymywac kontaktow, nie gadac na gg, nie smsowac, bo wtedy duza szansa na ponowne 'spykniecie' i dalej cyrk sie bedzie krecil.
Ja mu już zapowiedziałam, że chcę całkowicie zerwać kontakt. On ciagle siedział taki totalnie smutny i patrzył tymi przeszklaonymi oczami i przełykając śline mówił tylko "no dobrze", ale widać było, że go mocno zraniłam, tylko nie chciał tego po sobie pokazać. Ale kontaktować sie z nim już nie będę... to dla naszego wspólnego dobra.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 19:53   #273
kreciak
Rozeznanie
 
Avatar kreciak
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 685
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

".. Powiedziałąm też, że nie chce z nim utrzymywać kontaktu, bo tak będzie lepiej dla nas obojga. Dodałam też, ż ei jemu sie przyda wolność. pozna kogoś kto go lepiej rozumie i pokocha go takim jakim jest, bo on dla mnie nie jest tym kim chciałabym żeby był..."






Przeczytałam jednym Tchem uwazam ze podjełas sluszna decyzje i jestem całym serduszkiemz TobaAgatko,mordka do góry !
kreciak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 19:58   #274
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Ja mu już zapowiedziałam, że chcę całkowicie zerwać kontakt. On ciagle siedział taki totalnie smutny i patrzył tymi przeszklaonymi oczami i przełykając śline mówił tylko "no dobrze", ale widać było, że go mocno zraniłam, tylko nie chciał tego po sobie pokazać. Ale kontaktować sie z nim już nie będę... to dla naszego wspólnego dobra.
Prawda. Ja też jestem za nieutrzymywaniem kontaktu z byłymi To nie ma sensu. Przyjaźni z tego nie bedzie, bo to niemożliwe i sztuczne, koleżeństwa też nie, więc po co? Ja z moimi bylymi mam zerowy kontakt, nie wiem nawet, co u nich slychać I tak jest o wiele łatwiej , przestaje się myśleć o tej osobie
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 20:00   #275
kimi1000
Zakorzenienie
 
Avatar kimi1000
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 164
GG do kimi1000
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Jestes bardzo dzielna i silna. Trzymaj sie cieplutko
kimi1000 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 20:04   #276
mskladaczek
Zakorzenienie
 
Avatar mskladaczek
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 4 580
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Ja mu już zapowiedziałam, że chcę całkowicie zerwać kontakt. On ciagle siedział taki totalnie smutny i patrzył tymi przeszklaonymi oczami i przełykając śline mówił tylko "no dobrze", ale widać było, że go mocno zraniłam, tylko nie chciał tego po sobie pokazać. Ale kontaktować sie z nim już nie będę... to dla naszego wspólnego dobra.
nie rozczulaj sie nad nim. poradzi sobie (wiem, ze to trudne, ja w sumie do dzis pamietam zaplakane oczy mojego ex-a)
pomysl o swoim szczesciu, o szczesciu na ktore zaslugujesz! a ktorego On Ci nie daje.
mskladaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 20:06   #277
Różowy Strachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Różowy Strachulec
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Moje gratulacje teraz będzie już tylko lepiej, inaczej przecież być nie może!
Różowy Strachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2005-10-13, 20:16   #278
BaByCaKe
Zadomowienie
 
Avatar BaByCaKe
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 1 759
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Agatko dzielna Dziewczyna z Ciebie
Szkoda, że mój ex zerwał ze mną na gg i nie powiedział powodu
Bo jednak na żywo to na żywo...
Gratuluje Ci odwagi i życzę poznania jakiegoś Fajnego "Ciasteczka"
Mam nadzieje, że ja takiego od serca też kiedyś znajde...
3m się
__________________
BaByCaKe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 20:29   #279
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Jestem szczęśliwa... kurcze, mogłabym isć na jakąś imprezkę, albo wyciągnąć jakies wino czy szampana. Kamień spadł mi z serca, choć szkoda mi trochę Łukasza... ale takie życie. Teraz muszę byc silna i ułożyć sobie życie sama, albo z jakimś smakowitym ciasteczkiem
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 20:54   #280
iff
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 737
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Jestem szczęśliwa... kurcze, mogłabym isć na jakąś imprezkę, albo wyciągnąć jakies wino czy szampana. Kamień spadł mi z serca, choć szkoda mi trochę Łukasza... ale takie życie. Teraz muszę byc silna i ułożyć sobie życie sama, albo z jakimś smakowitym ciasteczkiem
I ja się dołączam do dziewczyn, które w Ciebie wierzą.
iff jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:05   #281
Mirianka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirianka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 10 783
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Agatko gratulacje!! strasznie się ciesze e wszystko oki tera wszystko przed Toba!!!
__________________

Mirianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2005-10-13, 21:09   #282
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Kurde... jestem szczesliwa, ale ciagle widzę te jego oczy... szlag by to trafił...
Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:11   #283
jaszmurka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Jaszmurkolandia
Wiadomości: 7 919
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

No to jestem z Ciebie dumna nie przejmuj się niczym... "nie widź" tych jego oczu... zauważ inne , które może gdzieś tam do Ciebie wzdychają

Będzie z każdym dniem coraz lepiej wierzę w to
__________________
Everything I'm not, made me everything I am.


wyloguj
jaszmurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:17   #284
Mirianka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirianka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 10 783
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Agato-nie ma co tymi oczami)bo będziesz sie teraz zastanawiac a czyjes inne czekaja na Ciebie
__________________

Mirianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:20   #285
BaByCaKe
Zadomowienie
 
Avatar BaByCaKe
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 1 759
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Kurde... jestem szczesliwa, ale ciagle widzę te jego oczy... szlag by to trafił...
a Ty nigdy przez niego nie miałaś takich oczu...? Myślę, że też nie raz cierpiałaś, więc czas zakończyć to błędne koło "Smutnych oczu"
Jak widze w Tobie tyle siły do działania, to troche tej siły jakby przechodizło na mnie! Czuje się pewniej w mojej sytuacji...
Dzieki Shem
__________________
BaByCaKe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2005-10-13, 21:27   #286
Różowy Strachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Różowy Strachulec
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Kurde... jestem szczesliwa, ale ciagle widzę te jego oczy... szlag by to trafił...
Ciekawe czy było mu przykro czy też może był bardziej zaskoczony tym że postanowiłaś zawalczyć o siebie? Może takiej myśli do siebie nie dopuszczał i nie potrafił przyjąć jak mężczyzna tego że mu już herbatek nie będziesz robić ani pilota podawać?
Trzymaj się
Różowy Strachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:28   #287
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Nie ma za co Cos tak czuję, że ze mne schodzi cały stres i chyba sobie troche popłaczę zeby sie rozładować. Ale decyzji nie zmienię... Dziewczyny, nie bójcie sie zrobić tego kroku... myślę, że to była najlepsza decyzja jaką podjełam.

I jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Bez was bym zwariowała z nerwów.
Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 21:58   #288
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Ja się założę, że jak zakręci się koło Ciebie jakieś ciacho to tych Smutnych Oczu już nie bedziesz pamiętać Nie myśl o Oczach, myśl o Skarpetkach
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 22:02   #289
Mirianka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirianka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 10 783
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka
Ja się założę, że jak zakręci się koło Ciebie jakieś ciacho to tych Smutnych Oczu już nie bedziesz pamiętać Nie myśl o Oczach, myśl o Skarpetkach
Czekolada a jak u Ciebie ciasteczkami?
__________________

Mirianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2005-10-13, 22:13   #290
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

No właśnie... ciasteczko nie odpisało na o2. heh... ale napisalo za to pare innych ciasteczek, ale nie jestem pewna czy nie są zepsute i wolę nie kosztować.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 22:14   #291
niebieskaa
Rozeznanie
 
Avatar niebieskaa
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: zachodniopom.
Wiadomości: 724
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka
Niebieskaaa, ja z nim jestem 4 lata, ja mam lat 25 on 27, a Twój???? Kurde, on ma 27 a sie zachowuje, jakby mial z 15... Wczoraj był u mnie i było fajnie. Jednak ja jestem już jakaś zmęczona tym i tak , jak pisalam wcześniej - postanowiłam się nie przejmować i być obojętna Nie mam w tej chwili żadnych oczekiwań wobec niego, żadnych nadziei sobie nie robię, wrzuciłam na totalny luuuuuuuuz - i naprawdę mi to baaaaaaardzo pomogło. Robię to dla samej siebie i czuję się o wiele lepiej. Bo ja mam taki charakter, ze wiecznie mi mało, można stawać na głowie, a ja ciągle wymagam żeby było jeszce lepiej... Taki mam charakter. I wiem, że dla siebie muszę się zmienić, bo sie zamęczę ... Aha- wczoraj ten mój dopadl moją komorke jak był u mnie - dał mi sygnał (a ja wyłączylam ją celowo, zeby nikt do mnie nie dzwonil - hehehe, niech nie wie, co sie u mnie dzieje, niech żyje w niewiedzy, hehehe ) i było, ze "abonent ,czyli ja, jest niedostepny". Zdziwil sie, ze mam komore wyłączoną, ja ściemnialam, ze nie wiedzialam (specjalnie, hehe ) , powiedzial, że specjalnie wylączyłam, zeby przed nim ukry.ć coś (hehehe, niech sie martwi dureń ). A ja na to, ze nie wiem o co chodzi jemu (hehehe, niech widzi, ze ja też moge być niekumata, hehehe ) . W końcu zobaczyl, że mam sygnaly od kolegi (smsy pokasowalam ) i powiedzial : "No ładnie, ładnie..." . A ja udawalam, że nie wiem o co mu chodzi!!! Ale mialam ubaw!!!

ide na fajke...na balkonik, bo jestem sama w cha cie

Mój też tak gada, że on taki jest i sie nie zmieni...NO DEBILE NORMALNIE!!!!!!!!!!!

wrócilam z fajki No, ja też myślalam, że tylko mi się taki trafił i, ze pechowiec ze mnie, ale widzę , ze jednak nie

Aha - tydzień temu dzwonił do mnie ten moj kolega na komore i moj TŻ był u mnie akurat...Ja nie odebralam komory celowo, hehe , bo po co mam przy nim rozmawiać przez moją komórke?? Zdziwił się nieźle I od razu gadał, ze on nie jest zazdrosny, oj nie, a ja mu na to : "A czy ja tak mówię? Wiem , ze nie jestes zazdrosny" A on z ironią : "Nie, wcale...". I gadał : " Co ty mu obiecalas, ze dzwonił???" A ja naprawde sama byłam w szoku, ze zadzwonił, serio. No taki typ trudny, ze normalnie szok Po prostu mam totalny luz i zlew na to wszystko. I tak jest super. Niebieskaaaa, radzę Ci to samo zrobić - dla samej siebie i na przyszłość - ja myslę o przyszlości w innym związku / innych zwiazkach . Jak człowiek wrzuci na luz to od razu jest lepiej , serio.

Czekoladko to jestes ze swoim o 2 lata dluzej niz ja on ma 22 lata a ja 19 no prawie 20 moze jest szansa ze sie zmieni? hehe watpie.
Wychodzi na to ze musze dac sobie na luuz wiesz co nie od jednej osoby to ostatnio uslyszalam, bo ja sie za bardzo przejmuje, zawsze jest cos nie tak i tez powinnam nauczyc sie olewac troche i nie przejmowac wszystkim, bo przeciez zwariuje kiedys ja mu mowilam ze po prostu ja go bardzo kocham ale doprowadza mnie czasem do tego ze zalamuje rece i nie wiem brak mi slow czasem na to co on wyprawia i mowi a raczej na to czego nie mowi.

Ostatnio mi powiedzial "wiesz ja tez mam uczucia nie jestem maszyna" taaaa no to logiczne tyle ze ja od 2 lat probuje 'wydusic' z niego to co on czuje, co mysli zeby mi sie wygadal szczerze co go martwi co ja robie nie tak, a kiedy On NIC nie mowi to ja jestem przekonana ze robie ok skoro on nie narzeka ani nic....

Ale wiesz on caly czas swoje "nigdy nikomu sie nie zwierzalem z problemow sam sobie radze ze wszystkim i tobie tez nie bede sie zwierzac bo nie umiem" a ponoc jestem kobieta jego zycia a nie chce mi powiedziec nawet co go boli w moim zachowaniu i w ogole smutne to troche.....bo wiem ze nie jestem idealem, mam sporo sobie do zarzucenia.....wlasnie musze dac sobie na luz, a z ta komorka to dobre "abonent czasowo wylaczony" tez tak kiedys probowlam robic ale jakos nie wytrzymywalam i wlaczalam telefon bo wiedzialam ze bedzie dzwonil i jakos nie moglam wytrzymac z ciekawosci A to on jest zdolny do tego ze nigdy nie wie gdzie ma telefon i zapomina go naladowac i w ogole zalamuje mnie po prostu czasem swoim roztrzepaniem i tym ze sie nie chce zmienic i specjalnie dorpowadza mnie do szalu (a moze on naprawde jest takim ewenementem i nie zdaje sobie z tegos prawy? ) jejku no ale sie rozpisalam ale przynajmniej komus moglam o tym napisac bo ja o tym ciagle mowie sama do siebie niedlugo zwariuje
Aaaaaa i tez gada "ale ja nie jestem zazdrosny" No i co tu robic -z nim zle bez niego jeszcze gorzej i tkwij babo w czyms takim ehhh DAJE SOBIE NA LUZ PRZESTANE SIE PRZEJMOWAC tak jest!
niebieskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-13, 22:17   #292
Brzuszek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 185
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Rozumiem Cię, wiem co przeżywasz i ... też jestem Agata
Rada jest jedna... wytrwaj w swojej decyzji i szukaj swojego szczęścia... Wiem że to ładnie brzmi, ale wykonać jest gorzej... tym bardziej jeśli się kogoś kocha...
Tak czy inaczej życzę powodzenia, radości i wielkiej spełnionej miłości...
Brzuszek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 01:26   #293
Baubo
Rozeznanie
 
Avatar Baubo
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Już nie Śląsk -teraz Brighton
Wiadomości: 555
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

No doczytałam do końca Brawo dziewczyno! Trzeba walczyć o siebie.
I na pewno jeszcze spotkasz innych fajnych facetów.
PS: A na marginesie -to przeczytałyście dziewczyny dokładnie profil tego gościa znad morza http://piotrasso.sympatia.onet.pl/ ? (Agata to ten od kotów). Albo facetowi ktoś zrobił kawał, albo jest nieźle skrzywiony. Tak że uważaj dziewczyno z tymi randkami na Internecie -choć pewnie dużo fajnych facetów można poznać to jednak czasami "strach się bać".
Kończę już bo nic mądrego tej porze nie napiszę.
Baubo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 01:40   #294
jenn
Rozeznanie
 
Avatar jenn
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Wyspy Bergamuta
Wiadomości: 725
GG do jenn
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Dziwny ten gosc... Niby fajnie, ze wylozyl jasno swoje poglady, ale mnie przede wszystkim uderzyla w nim jakas taka agresja, zaborczosc, przerazajaca zasadniczosc i nietolerancja. Balabym sie autentycznie z takim kims nawet "sympatyzowac"
jenn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 02:19   #295
mafda
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 1 969
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Trzymam za Ciebie kciuki bys już nigdy do niego nie chciała wrócić, nie chciała się z nim męczyć i marnować kolejnych cudnych chwil swego życia, byś jak najszybciej spotkała kogoś godnego ciebie, twoich uczuć, bo najgorsze co nas może spotkać to rozstanie, to błędna miłośc...
mam przyjaciółkę która męczy się od 2 lat z facetem, który ją bije, poniża...
nie potrafimy do niej dotrzeć, wytłumaczyc jej że to nie ma sensu, ale ona uparcie twierdzi że to ten jedyny i jak go zostawi to do końca życia będzie sama, że tak bardzo go kocha...
kiedys zerwała z nim bo odkryła że on ją zdradza, nie wyobrażasz sobie radości mojej i naszych wspólnych znajomych, że w końcu się uwolniła...
byłyśmy przekonane, że teraz damy radę i wygramy z tym zwyczajnym psychopatą, postaramy się by o nim zapomniała, niestety on wygrał bitwę ale nie walkę. Wróciła do niego po raz kolejny, ale jutro się spotykamy na babskie pogaduchy i napewno jej o tobie wspomnę.
Dlatego pamietaj jeszcze wszystko przed Tobą
Gratulację!!!!
__________________
Laura my love
mafda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 04:00   #296
Rodolphe Lindt
Zadomowienie
 
Avatar Rodolphe Lindt
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Kraina Niedzwiedzi
Wiadomości: 1 415
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Wrocilam do domu i pierwsze co zrobilam to zajrzalam na twoj watek, dzielna jestes. Moj pierwszy chlopak to chcial sie zabijac prawie, to dopiero mialam schizy. Dlugo nie mogl sobie poukladac zycia az tu nagle we wrzesniu tego roku urodzil mu sie bejbik a za 3 tyg bierze slub a bylismy razem ddaawwnnoo temu Po nim bylo jeszcze kilku ale to dluga historia. W kazdym razie z zadnym nie mam kontaktu tylko z tym pierwszym i nie wiem czy to jest przyjazn ale fajnie z nim pogadac o wielu rzeczach. Mysle ze przyjazn z bylym jest mozliwa po jakims czasie, keidy obie strony sa juz calkowicie wolne od uczucia i oczywiscie jesli sobie przebaczono rozne sprawy itp. Tryzmaj sie Agatko i wszytskie Wizazanki przezywajace kryzysy w swoich zwiazkach, tez o was mysle
Rodolphe Lindt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 07:51   #297
DeeDee13
Rozeznanie
 
Avatar DeeDee13
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Miasto smoków
Wiadomości: 508
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez aguss_s
Agatko.. ja zakonczylam w niedziele swoj zwiazek... Po 3 latach..

zakonczyla sie moja "droga przez meke"... ciagle klotnie, brak szacunku, krzyki i zrywanie srednio raz na dwa tygodnie..
Teraz ja nie daje znaku zycia.. on zarzuca mnie smsami.. pisze ze placze, ze zaluje, ze chce wrocic,
a dzis napisal ze albo do niego wracam i jestem z nim od zaraz albo juz nigdy... nie odpisalam nic.. to mial byc znak odmowy..
Postanowilam sobie ze tym razem nie dam sie wziac na litosc..a pozniej sie upokarzac... To bardzo ciezkie ale wierze ze dam rade..

Pozdrawiam i zycze powodzenia..
Jesteś bardzo dzielna!
Dasz sobie rade!
Gora Kobiety!!!
Trzymam za Ciebie kcuki i pozdrawiam cieplutko!!!
__________________
Kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta mozliwość nie może być pewnością.
/Milan Kundera/
DeeDee13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2005-10-14, 08:17   #298
DeeDee13
Rozeznanie
 
Avatar DeeDee13
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Miasto smoków
Wiadomości: 508
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Agatko! jestes bardzo dzielna i Twoja decyzja jest sluszna,boli i bolec bedzie jeszcze troszke, ale wszystko idzie od tej chwili tylko ku lepszemu !!!

A mezczyzni czesto "lapia" kobiety na litosc!!!

Pozdrawiam i zycze milego dnia
__________________
Kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta mozliwość nie może być pewnością.
/Milan Kundera/
DeeDee13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 08:31   #299
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

No i jest już następny dzień... Wczoraj przyjechał do mnie kolega (ten sam, który nocował u mnie dzień przed uśpieniem Diablicy) i pojechaliśmy na spacer na Stare Miasto, potem pojechaliśmy do Tesco i kupiliśmy trochę piw i chipsy i obejrzeliśmy film, a jak już szliśmy spać to dostaliśmy strasznej głupawki i się śmialiśmy chyba z godzinę. Dzięki niemu nie myślałam tak bardzo o tym co się stało i jakos spokojnie zasnęłam.

Od razu dementuję plotki, jakby coś nas łączyło. Kolega ma lat 19, znam go od kiedy miał 14 lat i był mniejszy ode mnie. Teraz jest chyba ze dwie głowy wyższy. No i ostatnio bardzo mi pomógł. Sam też ma kłopoty miłosne i tak sie sobie zwierzamy nawzajem.

Teraz mam 3 dni na odchorowanie wszystkiego i w poniedziałek idę do pracy. Mam nadzieję, że dam sobie radę. Postanowiłam się cała zaangażować w moją nowa pracę żeby zapomnieć o Łukaszu. Nie wiedziałam, że i mnie będzie tak boleć. Jakże było by mi łatwiej, gdyby przyjął moja decyzję krzykiem i chamskim zachowaniem... wtedy wiedziałabym, że robie dobrze i nie miałabym wyrzutów sumienia. A tak niestety mam, chociaż wiem, że zrobiłam dobrze i tak właśnie musiałam zrobić.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-14, 08:43   #300
Akane
Zakorzenienie
 
Avatar Akane
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 861
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka
Prawda. Ja też jestem za nieutrzymywaniem kontaktu z byłymi To nie ma sensu. Przyjaźni z tego nie bedzie, bo to niemożliwe i sztuczne, koleżeństwa też nie, więc po co? Ja z moimi bylymi mam zerowy kontakt, nie wiem nawet, co u nich slychać I tak jest o wiele łatwiej , przestaje się myśleć o tej osobie
A ja przeciwnie Po każdym rozstaniu kontakt się urywał, ale prędzej czy później jakoś tam jednak znajomość była odświeżana. Mój -ex -ex jest moim naprawdę dobrym kumplem. Na to potrzeba oczywiście czasu, bo teraz (po 6 latach od rozstania) to ciężko nawet mi sobie wyobrazić, że kiedyś byłam związana z tym człowiekiem. Z ostatnim moim byłym kontakt mam sporadyczny i akurat z nim (pomimo upływu blisko dwóch lat od rozstania) wolałabym tego kontaktu zbytnio nie odświeżać. Za bardzo mnie zranił. Ale reszta? To fajni kumple
Akane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:39.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.