To jednak koniec... po 4 latach. - Strona 12 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-10-15, 15:54   #331
Amelk@
Raczkowanie
 
Avatar Amelk@
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 139
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

[QUOTE=Shemreolin]Amelk@, a o co on ma do ciebie konkretnie żal? Nie przedstawiłaś dosć jasno sytuacji i ciezko jest powiedzieć. On powiedział, że ty go zamęczasz, ale czy powiedział dokłądniej czym, tzn. jakies sytuacje konkretne podał? Bo wiesz, kazda kobieta ma czasami jazdy (wiadomo.... PMS), ale jeśli on czepia sie o bzdury to troche nie dobrze... Z tego co widzę to masz 19 lat, a ile on ma? Napisz jak sie między wami układa... tylko troche jaśniej, bo w poprzednim poście nie wyjaśniłaś wszytskiego dobrze. [/QUOT

Może to zabrzmi głupio,ale wkurzało mnie to jak siedział u siebie cały dzień na necie,a jak przyjechał do mnie to już tez zaraz odpalał kompa i jechane:/ a jak ja juz miałam doła i naszykowałam kolacje pięknie,ładnie to ten se kawały czytał i się śmiałam myślałam,ze wyjde z takich sytuacji z siebie.
Jak do niego jakaś dzieczyna o cos pisała to tez on musiał odp.bo to było z czymś związane,a ja juz nie mogłam.Jedna laska też do niego o bele ******ły pisała,ale ten też sobie nie dał przegadać.
Tak samo siedzi w domu nic nie robi,jak ma posprzatac albo co to żle i potem ja za to jeszcze słucham,ze musiał sprzątac itd.Jak auto się zepsuło to wiecznie mine zła..Ja rozumie wszystko,ale jak juz go coś wkurza to potem presja jego przechodzi na mnie...i potem on mi mówi,czemu jestem znów taka zła,albo zabuczała,a jak ja mam być super miła jak ten najpierw sie wyzyje o to,że cos ma nie tak z autem,albo akurat nie ma na to kasy.
A jak ja się zawsze chciałam poprzytulać to ten"brzuch mnie boli" nie chce mi sie przytulać bo jestem wkurzony.I potem tak leżelismy w lózlu bo doszczetnie mi zepsuł humor,a potem pyta co Ci jest:/
Miał tak samo pretensje,że nie chce mi sie kochać ciągle,ale dziewczyny nie miałam na to ochoty,jak był już z południa taki nerwowy,potem sprzeczka a potem on mi ze seksem wyskakuje.Jeśli ja nie chciałam,albo mi coś dolegało to prosił,żal mi było no i nikiedy sie z zmusu chodz mi cos było.Ale jak juz było po seksie to też polezał nic sie nie chciało no i pojechał do domu. Zawsze starałam sie pomagać,ale jak on juz mi mówił a do dupy to już na serio...
Amelk@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 16:01   #332
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka

AGATA: Ale jajca, że Łukasz dzis przychodzi do Ciebie... Mówię Ci - bedzie walczył. Napisz, jak było, co gadal i w ogole. Caluski!
A mi sie jednak wydaje, ze on wolał do mnie przyjechać, żebym nie miała kontaktu z jego mamą i sobie z nią nie porozmawiała na zbyt wiele tematów jak go w domu nie będzie. Jak dzwonił to miał taki raczej oschły głos, więc podejrzewam, ze teraz jest zły, obrażony i mnie nienawidzi za to jak ja mogłam go tak skrzywdzic. Jego?? Taką piękną mimozę!!
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 16:07   #333
KasiaKatarzynka
Zakorzenienie
 
Avatar KasiaKatarzynka
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka

Ja się czasem boje, ze ten mój to przeczyta Wczoraj wlazł na mojego kompa i zajrzał w historię - widzial wątki z wizażu, a ja się modliłam, żeby nie wlazł w zaden!!!! Ale by było!!!!!!! Niebieskaaa, dokaldnie z tym przepraszaniem jest tak, jak u mnie...To samo. No tacy sami są ci faceci nasi A ja dalej jestem olewaczką i mam zwis i czuję się super, życzę Ci niebieściutka powodzonka

trzeba bylo powiedziec, ze nie chcesz aby sprawdzal historie,

ja bym jzu dawno sie na niego "z pazurami" rzuciala gdyby mi takie cos zrobil, to jest moja prywatna sprawa i juz
KasiaKatarzynka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 16:24   #334
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

[QUOTE=Amelk@]
Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Amelk@, a o co on ma do ciebie konkretnie żal? Nie przedstawiłaś dosć jasno sytuacji i ciezko jest powiedzieć. On powiedział, że ty go zamęczasz, ale czy powiedział dokłądniej czym, tzn. jakies sytuacje konkretne podał? Bo wiesz, kazda kobieta ma czasami jazdy (wiadomo.... PMS), ale jeśli on czepia sie o bzdury to troche nie dobrze... Z tego co widzę to masz 19 lat, a ile on ma? Napisz jak sie między wami układa... tylko troche jaśniej, bo w poprzednim poście nie wyjaśniłaś wszytskiego dobrze. [/QUOT

Może to zabrzmi głupio,ale wkurzało mnie to jak siedział u siebie cały dzień na necie,a jak przyjechał do mnie to już tez zaraz odpalał kompa i jechane:/ a jak ja juz miałam doła i naszykowałam kolacje pięknie,ładnie to ten se kawały czytał i się śmiałam myślałam,ze wyjde z takich sytuacji z siebie.
Jak do niego jakaś dzieczyna o cos pisała to tez on musiał odp.bo to było z czymś związane,a ja juz nie mogłam.Jedna laska też do niego o bele ******ły pisała,ale ten też sobie nie dał przegadać.
Tak samo siedzi w domu nic nie robi,jak ma posprzatac albo co to żle i potem ja za to jeszcze słucham,ze musiał sprzątac itd.Jak auto się zepsuło to wiecznie mine zła..Ja rozumie wszystko,ale jak juz go coś wkurza to potem presja jego przechodzi na mnie...i potem on mi mówi,czemu jestem znów taka zła,albo zabuczała,a jak ja mam być super miła jak ten najpierw sie wyzyje o to,że cos ma nie tak z autem,albo akurat nie ma na to kasy.
A jak ja się zawsze chciałam poprzytulać to ten"brzuch mnie boli" nie chce mi sie przytulać bo jestem wkurzony.I potem tak leżelismy w lózlu bo doszczetnie mi zepsuł humor,a potem pyta co Ci jest:/
Miał tak samo pretensje,że nie chce mi sie kochać ciągle,ale dziewczyny nie miałam na to ochoty,jak był już z południa taki nerwowy,potem sprzeczka a potem on mi ze seksem wyskakuje.Jeśli ja nie chciałam,albo mi coś dolegało to prosił,żal mi było no i nikiedy sie z zmusu chodz mi cos było.Ale jak juz było po seksie to też polezał nic sie nie chciało no i pojechał do domu. Zawsze starałam sie pomagać,ale jak on juz mi mówił a do dupy to już na serio...

Amelk@, ja znam to uczucie... najpierw on jest nie w humorze, a potem dziwi sie czemu ty nie mas zna nic ochoty. A prawda jest taka, że ci się odechciewa jak tylko go zobaczysz, ta jego mine naburmuszona, wysłuchasz tych pretensji do całego świata o takie ******ły, że to glowa mała. A potem jesczze najlepiej jakbys była chętna do seksu, żebys sie zrobiła na super laskę i szła na imprezkę dumna jak paw, że oto idziesz z tym 100%-wym samcem.

Ja na twoim miejscu nie przekreślałabym tego, bo to są wcesne syndromy, ale po prostu skupiłabym sie na sobie i swoich sprawach. Jak wyczujesz przez telefon, że ma zły humor, to mu powiedz, że nie masz czasu sie spotkać. Jak będzie ci robił przykrosci to powiedz wprost, że starałaś sie żeby było miło, zrobiłas kolację, wypożyczyłaś film, ale jako, z eon nie jest w nastroju, to wolałabyś zostać sama, a on niech wróci jak mu sie poprawi nastrój i uważasz ten wieczór za skończony. I nie łam sie, kaz mu wyjść , nawet jak sie chłopak zreflektuje i zacznie przepraszać. Zrobisz tak kilka razy i może zacznie trzymać swoje nerwy na wodzy. Nie ma nic gorszego jak facet, który zamiast szukać spokoju u swojej kobiety to jeszcze na nia wywala wszytskie swoje żale i pretensje do całego świata.

Łukasz jak był zły a ja zadzwoniłam nie w pore to odbierał komórkę z tekstem "no czego chcesz??!!". Czasami automatycznie odkłądałam słuchawkę, alebo jak on oddzwaniał to też go pytałam "no czego??!!". Tak samo denerwowało go jak dzwoniła jego mama, gdy był u mnie. Zwracał sie do niej tak samo. Zauważyłam zresztą, że cos w tym jest, że wiele sie można nauczyć o swoim facecie patrząc jak traktuje swoja mamę.


A! I przypomniała mi się jesczze jedna historia. Kiedys jak mielismy kryzys i generalnie nasze pożycie seksualne odbywało sie srednio raz na tydzień, czasami rzadziej, postanowiłam z tym cos zrobić i ubrałam sie w super kieckę, uczesałam. Czekałam na niego i jak przyszedł byłam dla niego bardzo miła, ale nie narzucałam się. Siedzieliśmy na łóżku i rozmawialiśmy o ******łach, ja coraz wiecej machałam rzęsami, zmieniałąm pozycje na bardziej kuszące a on nic. Potem powiedział żebysmy cos obejrzeli, właczył film i potem poszedł do domu, a ja zostałam na wyrku w tej kiecce ze znakiem zapytania na głowie. Wiem, ze wygladałam bosko. Jakiś czas potem wybuchła awantura, bo nasz zwiazek robił sie coraz gnusniejszy i ja mu to wypomniałam. Wiecie co powiedział? powiedział, że jak przyszedł do mnie i mnie zobaczył to pierwsze co pomyślał, że mi cos "odpierodliło" (sorry za wyrażenie, ale to cytat), bo normalnie sie dla niego nie stroiłam. Ręce mi opadły jak to usłyszałam. Szczególnie, ze skarżył sie, że czuje sie nieatrakcyjny, bo ja nie inicjuję seksu. No i jak raz sie odstawiłam to mi nawet nie powiedział, że ładnie wygladam.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 16:35   #335
Amelk@
Raczkowanie
 
Avatar Amelk@
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 139
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

[QUOTE=Shemreolin]
Cytat:
Napisane przez Amelk@


Amelk@, ja znam to uczucie... najpierw on jest nie w humorze, a potem dziwi sie czemu ty nie mas zna nic ochoty. A prawda jest taka, że ci się odechciewa jak tylko go zobaczysz, ta jego mine naburmuszona, wysłuchasz tych pretensji do całego świata o takie ******ły, że to glowa mała. A potem jesczze najlepiej jakbys była chętna do seksu, żebys sie zrobiła na super laskę i szła na imprezkę dumna jak paw, że oto idziesz z tym 100%-wym samcem.

Ja na twoim miejscu nie przekreślałabym tego, bo to są wcesne syndromy, ale po prostu skupiłabym sie na sobie i swoich sprawach. Jak wyczujesz przez telefon, że ma zły humor, to mu powiedz, że nie masz czasu sie spotkać. Jak będzie ci robił przykrosci to powiedz wprost, że starałaś sie żeby było miło, zrobiłas kolację, wypożyczyłaś film, ale jako, z eon nie jest w nastroju, to wolałabyś zostać sama, a on niech wróci jak mu sie poprawi nastrój i uważasz ten wieczór za skończony. I nie łam sie, kaz mu wyjść , nawet jak sie chłopak zreflektuje i zacznie przepraszać. Zrobisz tak kilka razy i może zacznie trzymać swoje nerwy na wodzy. Nie ma nic gorszego jak facet, który zamiast szukać spokoju u swojej kobiety to jeszcze na nia wywala wszytskie swoje żale i pretensje do całego świata.

Łukasz jak był zły a ja zadzwoniłam nie w pore to odbierał komórkę z tekstem "no czego chcesz??!!". Czasami automatycznie odkłądałam słuchawkę, alebo jak on oddzwaniał to też go pytałam "no czego??!!". Tak samo denerwowało go jak dzwoniła jego mama, gdy był u mnie. Zwracał sie do niej tak samo. Zauważyłam zresztą, że cos w tym jest, że wiele sie można nauczyć o swoim facecie patrząc jak traktuje swoja mamę.


A! I przypomniała mi się jesczze jedna historia. Kiedys jak mielismy kryzys i generalnie nasze pożycie seksualne odbywało sie srednio raz na tydzień, czasami rzadziej, postanowiłam z tym cos zrobić i ubrałam sie w super kieckę, uczesałam. Czekałam na niego i jak przyszedł byłam dla niego bardzo miła, ale nie narzucałam się. Siedzieliśmy na łóżku i rozmawialiśmy o ******łach, ja coraz wiecej machałam rzęsami, zmieniałąm pozycje na bardziej kuszące a on nic. Potem powiedział żebysmy cos obejrzeli, właczył film i potem poszedł do domu, a ja zostałam na wyrku w tej kiecce ze znakiem zapytania na głowie. Wiem, ze wygladałam bosko. Jakiś czas potem wybuchła awantura, bo nasz zwiazek robił sie coraz gnusniejszy i ja mu to wypomniałam. Wiecie co powiedział? powiedział, że jak przyszedł do mnie i mnie zobaczył to pierwsze co pomyślał, że mi cos "odpierodliło" (sorry za wyrażenie, ale to cytat), bo normalnie sie dla niego nie stroiłam. Ręce mi opadły jak to usłyszałam. Szczególnie, ze skarżył sie, że czuje sie nieatrakcyjny, bo ja nie inicjuję seksu. No i jak raz sie odstawiłam to mi nawet nie powiedział, że ładnie wygladam.
A to Przemek mi zawsze mówił,ze ślicznie wygladam,to znów nie powiem.
Ale te zerwanie i tak raczej już jest nieodwracalne,bo już dużo razy zrywaliśmy ze sobą.
Ale wiem,że zadecydowały o tym moje urodziny,które były tydzień temu,bo on był już taki zdenerwowany,bo wyjeżdza do Anglii i ja przeżyłam przez to w domu,ze aż,aż w końcu.A w dniu urodzin co miałam znajomych to nie było za miło,po prostu nie byłam juz miła i potulna,chciałam pokazać mu jak to jest jak on mi robi.To nie dosc,że był chory cała noc po urodzinach,ja sie z nim zaopiekowałam,a ten ani rano życzeń mi nie złozył!Powiedział,ze złoży po południu jak sie i odświeży tak ani ja bym coś mówiła po prostu mi się fest żal zrobiło!A gdy wsiadał to auto to sie jeszcze wkurzał bo to był dzień co akurat go sprzedawał,a ja pytając go grzecznie czy przyjedzie to on na to "NIE WIEM!"I miałam super urodziny...no,ale przyjechał potem,ale znów było daremnie.Bradzo teraz sie użalałam,co się naprosiłam aby wrocił,ale jak mi wczoraj tak nakrzyczał w twarz,to już nie prosze...Dziękuje Wam,ze się tutaj moge wyżalić
Amelk@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 17:26   #336
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Wyżalaj się ile wlezie... od czego są wizażanki jak nie od tego by wysłuchac i pocieszyc A jeśli uważasz, że ten wiazek nie ma sensu to zakończ go raz a dobrze. Masz 19 lat i wszytsko przed tobą. A tyle pysznych ciasteczek chodzi po tej ziemi.
Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 17:29   #337
BaByCaKe
Zadomowienie
 
Avatar BaByCaKe
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 1 759
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Wyżalaj się ile wlezie... od czego są wizażanki jak nie od tego by wysłuchac i pocieszyc A jeśli uważasz, że ten wiazek nie ma sensu to zakończ go raz a dobrze. Masz 19 lat i wszytsko przed tobą. A tyle pysznych ciasteczek chodzi po tej ziemi.
Shem a Ty nie umówiona na 18? Czy już po...
Matko, bo ja znowu już przeżywam! Jak już bedzie po to napisz...
Ale i tak myśle, że co by się nie wydarzyło, wyjdziesz zwycięsko
__________________
BaByCaKe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2005-10-15, 17:33   #338
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Było umówione że najwcześniej bedzie o 18. Zadzwonił jakieś 20 minut temu i powiedziałam mu że może być za pół godziny, czyli w sumie zaraz powinien być.

BaByCaKe, nie denerwuj sie. Mi juz przeszło. Wogóle się nie denerwuję i prawdę mówiac mam gdzieś czy będzie chciał rozmawiać czy nie. Tak czy siak dzisiaj widzę go ostatni raz i potem niech sobie szaleje ile wlezie. Sam chciał przecież, więc niech nie płacze.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 17:35   #339
Amelk@
Raczkowanie
 
Avatar Amelk@
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 139
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Wyżalaj się ile wlezie... od czego są wizażanki jak nie od tego by wysłuchac i pocieszyc A jeśli uważasz, że ten wiazek nie ma sensu to zakończ go raz a dobrze. Masz 19 lat i wszytsko przed tobą. A tyle pysznych ciasteczek chodzi po tej ziemi.
No fakt,ale nie chce znów powtórki z rozrywki...
I czy w ogóle się ktoś taki jeszcze nadarzy..
Ale dziękuje za pociesznie
Opisz,potem Twoje spotkanie
Amelk@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 17:46   #340
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Był i poszedł... Zawinął sie szybciutko. Złapał torby i siup. Na wyjściu bąknął cos w stylu "cześć" ale jakos tak jakby sie zadławił to zabrzmiało i poszedł.

No i po wszystkim
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 17:50   #341
Amelk@
Raczkowanie
 
Avatar Amelk@
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 139
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
Był i poszedł... Zawinął sie szybciutko. Złapał torby i siup. Na wyjściu bąknął cos w stylu "cześć" ale jakos tak jakby sie zadławił to zabrzmiało i poszedł.

No i po wszystkim
Podziwiam Cię,że jestes taka wesoła i pozytywnie nastawiona
Ciekawe kiedy ja wróce do normalności.
Amelk@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2005-10-15, 18:10   #342
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

A wiecie co mnie najbardziej śmieszy? Że miałam rację, on naprawdę przyjechał do mnie tylko po to żebym pod jego nieobecność nie spotkała sie z jego rodzicami i nie wdała się z nimi w pogawędkę. O nic wiecej mu nie chodziło. Nawet teraz zachowuje sie jak idiota. Nie wiem czemu ja myślałam, że mu zależy na tym by przyjechać, bo spróbować ze mna porozmawiać i poprosić o wybaczenie, kwiaty dać czy coś. Chyba miałam jakieś zaćmienie umysłu.

Szkoda, że on nie wie, że ja z nią rozmawiałam jeszcze wcześniej o tym, że z nim zrywam i ona wiedziałąawcześniej od niego. HAHAHAHA... a on tak kombinował żeby do konfrontacji nie doszło.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 18:11   #343
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Właśnie dowiedziałam się od jego kolegi że ten romansik z brydżową diwą ciągnął się kilku miesięcy. A ja pozwalałam mu jeździć na te turnieje, cieszyłam się że wygrywał dla mnie książki i ten obiad ostatnio... Boże, jaka ja byłam głupia, jaka naiwna...
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 18:17   #344
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

No pięknie po prostu... robił cię w jajo i jeszcze chce żebyś była dla niego miła. W dupsko go kopnij! Nic mu sie od ciebie innego nie należy. I niech sobie wygrywa ksiażki dla niej, najlepiej "Jak nie zwiazac sie z palantem?", albo "Czy twój chłopak to mimoza?". Może jej to oszczędzi cierpień tak jak tobie. Bo moze potem sie chlopak zainteresuje pokerem.

Wyrzucić gnojka z serca i z głowy i zabrać sie za swoje życie, to najlepsze rozwiazanie.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 18:34   #345
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Muszę gdzieś wyjść bo zaraz zwariuję w tym domu. Łapie się ciągle na myśli że chcę do niego zadzwonić albo czekam na jego telefon. A on się świetnie teraz bawi z kumplami. I jeszcze miał czelność zaproponować mi wspólna kasę do końca miesiąca. Wspólna kasa wygląda tak że ja robię zakupy, ja gotuję, ja dbam o to zebyśmy mieli z czym zrobic sobie kanapki do pracy. Najgorsze jest to uzależnienie. Psychiczne, bo przeciez tyle lat razem do czegos zobowiązuje, fizyczne, bo trzeba się bedzie bez seksu obejść a i żarówki która mi właśnie padła nie ma kto wymienić, no i niestety finansowe, bo mimo że jestem kobietą pracującą mam u niego spore długi.
A trzeba było słuchać mamy. Mama zawsze mówiła że to związek bez przyszłości, że on "zaciagnie mnie w lata i kopnie w d...", ale myślałam że to tylko takie gadanie. Bo moja mama nigdy nie miała dobrego zdania o moich chłopakach. Cóż, chyba nie mam gustu w tych sprawach....
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 18:43   #346
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

A ja własnie też kombinuję jak wyjsć z domu... pogałabym w bilard, ale wszyscy znajomi albo już poumawiani, albo nie odbieraja komórek. Heh... szkoda, że nie mieszkamy w jednym miescie.

Mój tato też mnie przestrzegał przed Łukaszem, a ja niby słuchałam, ale jakos tak do mnie nie docierało. Az w końcu dotarło. I to mój ojciec nazwał go mimozą.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-15, 18:51   #347
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Na przyszłość już bedę wiedziała że mamy trzeba słuchać A swoją drogą, fajne określenie, "mimoza". I jakże idealnie pasuje
Też nie mam się z kim umówić. Znajomi z pracy pracują dzisiaj, tylko ja się urlopuję, znajomi ze studiów rozproszyli się po świecie. Nie znoszę takiego zawieszenia. Zawsze wychodziłam z nim, a jak nie wychodziłam to czytałam. A dziś mi się nie chce.
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-16, 11:17   #348
Juliettt
Rozeznanie
 
Avatar Juliettt
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 888
GG do Juliettt
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Sonja, wybacz, ze nie na temat, ale przeczytalam , ze recytujesz serbskie slowka , czyzbys byla slawistyczna siostra ;-) ?
Juliettt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-16, 16:35   #349
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Uczę się dopiero od lipca, ale kiepsko mi to idzie. Brak podręczników, brak słownika.... Słownik kupiłam polsko-chorwacki, gramatykę jakąś tam mam, sporo czytam na necie, jakies gazety plotkarskie, jakieś forum itp. Ze slawistyką niestety nie mam nic wspólnego.
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-16, 21:19   #350
Juliettt
Rozeznanie
 
Avatar Juliettt
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 888
GG do Juliettt
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

A czemu zdecydowalas sie akurat na serbski ???
Ja jestem na ostatnim roku slawistyki, ale wybralam chorwacki.
Z ksiazkami i slownikami jest naprawde kiepsko (slownik serbsko-chorwacki mozna czasami znalezc w antykwariatach), a cwiczenia sa raczej autorstwa wykladowcow i maja bardzo maly naklad.
Jezeli uczysz sie serbskiego, to lepiej nie korzystac z chorwackich podrecznikow i slownikow, bo Serbowie sa bardzo czuli na swoim punkcie i czesto zwracaja uwage, ze jakies slowko jest chorwackie, a nie "ich"
Jezeli moglabym Ci jakos pomoc, albo mialabys jakies pytania, tochetnie pomoge...
Pozdrawiam :-*
Juliettt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 08:28   #351
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Słyszalam ze chorwaci jeszcze bardziej sa czuli na punkcie serbskich nalecialosci A serbski w sumie nie wiem czemu, potrzebowalam zajecia i tak jakos wyszlo.
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 09:39   #352
Juliettt
Rozeznanie
 
Avatar Juliettt
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 888
GG do Juliettt
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

To prawda....Chorwaci chyba jeszcze bardziej. Ale wogole ta sytuacja jest taka troche dziwna, bo taka bardzo chca sie od siebie oddzielic, powstaja nawet ksiazki i slowniki uczace co jest chorwackie, a co serbskie.....a tak naprawde, to sami sie gubia...co jest "tych", a co "tamtych"......moi wykladowcy nawet dokladnie nie widza, czy dane slowko jest serbskie czy chorwackie....
Sonja, a bylas kiedys w Serbii ?
Juliettt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 10:16   #353
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
A wiecie co mnie najbardziej śmieszy? Że miałam rację, on naprawdę przyjechał do mnie tylko po to żebym pod jego nieobecność nie spotkała sie z jego rodzicami i nie wdała się z nimi w pogawędkę. O nic wiecej mu nie chodziło. Nawet teraz zachowuje sie jak idiota. Nie wiem czemu ja myślałam, że mu zależy na tym by przyjechać, bo spróbować ze mna porozmawiać i poprosić o wybaczenie, kwiaty dać czy coś. Chyba miałam jakieś zaćmienie umysłu.

Szkoda, że on nie wie, że ja z nią rozmawiałam jeszcze wcześniej o tym, że z nim zrywam i ona wiedziałąawcześniej od niego. HAHAHAHA... a on tak kombinował żeby do konfrontacji nie doszło.

Ale dupek... My baby to mamy takie myśli o kwiatach itp. itd... I daltego ja myślalam, że on Cie bedzie próbował jednak ubłagać... Widzisz, teraz już wiesz na 100%, że dupkiem pozostał nadal, dupkiem był i będzie nim w przyszłości.

KASIA KATARZYNA: No jasne, że mu gadalam, ze ma historii nie czytac, stalam nad nim aż w końcu wyłączyłam mu kompa
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2005-10-17, 10:21   #354
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Shemreolin
No pięknie po prostu... robił cię w jajo i jeszcze chce żebyś była dla niego miła. W dupsko go kopnij! Nic mu sie od ciebie innego nie należy. I niech sobie wygrywa ksiażki dla niej, najlepiej "Jak nie zwiazac sie z palantem?", albo "Czy twój chłopak to mimoza?". Może jej to oszczędzi cierpień tak jak tobie. Bo moze potem sie chlopak zainteresuje pokerem.

Wyrzucić gnojka z serca i z głowy i zabrać sie za swoje życie, to najlepsze rozwiazanie.

agata. taki teścik trzebaby ułożyć, hhehe. CZY TWÓJ CHŁOPALK TO MIMOZA??? I pytanka z podpunktami.
1. Czy twoj chłopak, będąc u Ciebie:
a) leży na tapczanie i ogląda TV
b) zajmuje się Tobą

2. Czy twój chłopak:
a) probuje sobie ciebie wychować
b) akceptuje cie taką, jaką jestes

dobry bylby taki teścik - dziewczyna od razu wiedzialaby, czy ma do czynienia z piękną i dorodną mimozą!!!!!!!!!!

3. Poznaliście się tak:
a) on mnie poderwał
b) ja poderwalam jego




Kobity, napisal do mnie jeden koleś z interii - mieszka w moim mieście, nie ma fotki, ale to podobno jakiś brunet, brązowe oczy i 190 cm wzrostu hehe
Odpisalam mu przed chwilką, zaraz sprawdze na randkach o2.pl czy ktoś napisał!!!
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 10:36   #355
KasiaKatarzynka
Zakorzenienie
 
Avatar KasiaKatarzynka
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka

KASIA KATARZYNA: No jasne, że mu gadalam, ze ma historii nie czytac, stalam nad nim aż w końcu wyłączyłam mu kompa
KasiaKatarzynka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 10:39   #356
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez KasiaKatarzynka

Przecież bym se nie pozwoliła na takie cuda z jego strony... A moja komorke wynoszę z pokoju, jak do mnie przyjeżdza moj TŻ. W sobote wyniosłam, a on dzwonił an nią i słuchał, gdzie ona jest, hehe, i pytał, czemu ją wynoszę, hehehehehhehe
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 11:51   #357
Różowy Strachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Różowy Strachulec
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez czekoladka
A moja komorke wynoszę z pokoju, jak do mnie przyjeżdza moj TŻ. W sobote wyniosłam, a on dzwonił an nią i słuchał, gdzie ona jest, hehe, i pytał, czemu ją wynoszę, hehehehehhehe
Bosz, jak dziecko Przecież to Twój telefon i możesz z nim robić co Ci się podoba, a jemu nic do tego!
Ja mam dostęp do komórki TŻ, czasem ją nawet odbieram - ale tylko jak dzwoni jakiś wspólny znajomy i kiedy TŻ akurat nie może odebrać (zostałam zresztą przez niego do tego upoważniona ). Mam pełen dostęp do jego poczty, znam hasło do jego profilu na kompie, on ma dostęp do moich rzeczy i wiemy oboje że sobie ufamy i że nie będziemy zaglądać gdzie nie trzeba. No bo po co?
Różowy Strachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 12:02   #358
takasobieania
Zadomowienie
 
Avatar takasobieania
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 672
GG do takasobieania
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Różowy Strachulec
Bosz, jak dziecko Przecież to Twój telefon i możesz z nim robić co Ci się podoba, a jemu nic do tego!
Ja mam dostęp do komórki TŻ, czasem ją nawet odbieram - ale tylko jak dzwoni jakiś wspólny znajomy i kiedy TŻ akurat nie może odebrać (zostałam zresztą przez niego do tego upoważniona ). Mam pełen dostęp do jego poczty, znam hasło do jego profilu na kompie, on ma dostęp do moich rzeczy i wiemy oboje że sobie ufamy i że nie będziemy zaglądać gdzie nie trzeba. No bo po co?
no u mnie jest podobnie i nie wyobrażam sobie zeby on mi grzebał w komórce, czytał smsy i podejrzewał o zdrade czy Bog wie co.
__________________

moje obrazki https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=117813
takasobieania jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 12:22   #359
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Różowy Strachulec
Bosz, jak dziecko Przecież to Twój telefon i możesz z nim robić co Ci się podoba, a jemu nic do tego!
Ja mam dostęp do komórki TŻ, czasem ją nawet odbieram - ale tylko jak dzwoni jakiś wspólny znajomy i kiedy TŻ akurat nie może odebrać (zostałam zresztą przez niego do tego upoważniona ). Mam pełen dostęp do jego poczty, znam hasło do jego profilu na kompie, on ma dostęp do moich rzeczy i wiemy oboje że sobie ufamy i że nie będziemy zaglądać gdzie nie trzeba. No bo po co?
Strachulczyku , przeczytaj moje wczescniejsze pościki - mój facet należy do typu MIMOZ NAD WYRAZ ROZWINIĘTYCH i tak też należy z nim postępować - na niego dziala tylko taka strategia A kwestia zaufania nie gra tutaj żadnej roli, serio. Bo mimoza boi sie przyznać do uczuć i emocji - trzeba mu wiec pokazać palcem, że je ma - a tylko w taki sposob można mu to uzmysłowić - sam zacznie je pokazywać
Całuski dla Ciebie Strachulczyku
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 12:22   #360
sonja1
Rozeznanie
 
Avatar sonja1
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 679
GG do sonja1
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.

Cytat:
Napisane przez Juliettt
To prawda....Chorwaci chyba jeszcze bardziej. Ale wogole ta sytuacja jest taka troche dziwna, bo taka bardzo chca sie od siebie oddzielic, powstaja nawet ksiazki i slowniki uczace co jest chorwackie, a co serbskie.....a tak naprawde, to sami sie gubia...co jest "tych", a co "tamtych"......moi wykladowcy nawet dokladnie nie widza, czy dane slowko jest serbskie czy chorwackie....
Sonja, a bylas kiedys w Serbii ?
Nie, ale chce wyjechac w przyszłe wakacje do Belgradu na kurs językowy.
Przywiozę sobie jakiegoś Serba, a co
A w ogóle to mam dzis strasznego dola po tym wszystkim, muszę szukać mieszkania i boję się ze trafie na jakąś wredną babę albo jeszcze gorzej.
sonja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:13.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.