metamorfoza do nowego roku 2011 - Strona 15 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > Wspólne odchudzanie

Notka

Wspólne odchudzanie Forum dla osób, które się odchudzają grupowo. Pamiętaj: diety muszą być zgodne z zasadami zdrowego odżywiania. Pisz o dietach powyżej 1000 kcal.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-27, 18:46   #421
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
martwy ciag
ze tak hantlami mam robic?
kurde no jakbym miala sztange to by bylo lepiej
sprobuje jutro

a nogi. czuje a jak chodze po schodach to juz w ogole.
myslisz ze to naprawde pomoze cos?
czyli od jutra 2tys kcal,lepiej przed i po treningowe zorganizowane,po 2 tyg na wage zobacze jak sie sprawy maja i jak nie chudne to obcinam 200,300kcal tak?
ano tak, ja teraz robię z hantlami bo sztangi nie posiadam

takie coś ma nie pomóc? zobaczymy zresztą
schudnąć nie powinnaś, może nawet nieco przybyć zobaczymy dla bezpieczeństwa najpierw za tydzień jak to na Ciebie działa.
Bo chodzi o to, żeby organizm się dowiedział, że jedzenia nie zabraknie. Jak już przyspieszy to zanim się zorientuje że trochę mu zabierasz zdąży trochę zapasów spalić.

---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
az mi narobiłas ochoty na żółty ser
a mam taki odtluszczony,80kcal plaster,moze jutro sobie zjem z grahamka na sniadanie
tylko nie zapominaj że masz jeść dużo białka
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 18:50   #422
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
ano tak, ja teraz robię z hantlami bo sztangi nie posiadam

takie coś ma nie pomóc? zobaczymy zresztą
schudnąć nie powinnaś, może nawet nieco przybyć zobaczymy dla bezpieczeństwa najpierw za tydzień jak to na Ciebie działa.
Bo chodzi o to, żeby organizm się dowiedział, że jedzenia nie zabraknie. Jak już przyspieszy to zanim się zorientuje że trochę mu zabierasz zdąży trochę zapasów spalić.
tylko nie zapominaj że masz jeść dużo białka
wizja przytycia nie jest zbyt fajna,ale jest takie powiedzenie krok w tył, dwa w przód
poza tym nie chce do konca zycia jesc 1500kcal
ok,wiec za tydzien w czw wejde na wage i sprawdze co słychac

o 21 czeka mnie jeszcze twaróg z cynamonem,niecałe 100g z cynamonem.

Moze wskoczyc jeszcze na twister na 15min,jak myslisz Amelio?
Btw,piękne imie
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 18:53   #423
sylwia9223
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 6
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

He mogę dołączyć ?? Ja mam 18 lat ;p 160 wzrostu ważę 55 kg, a chciałabym 50 ;p a tak żeby lepiej czuć się w swoim ciele
Nie wiem tylko jak powstrzymać się od nie jedzenia słodyczy bo w sumie to bym najbardziej chciała zmienić macie jakieś sprawdzone metody ? bo słyszałam o chromie ale mnie to nic nie daje ;p
sylwia9223 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 18:58   #424
ennnaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 25
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Hej, hej! Zapisz się do wątku 100 dni bez słodyczy, dla mnie to dobra motywacja, chociaż to dopiero 3ci dzień
ennnaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:01   #425
sylwia9223
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 6
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

oo dziękuję bardzo ;p zapisze się a trzeci dzień to już i tak o 3 kroki bliżej sukcesu
sylwia9223 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:05   #426
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
wizja przytycia nie jest zbyt fajna,ale jest takie powiedzenie krok w tył, dwa w przód
poza tym nie chce do konca zycia jesc 1500kcal
ok,wiec za tydzien w czw wejde na wage i sprawdze co słychac

o 21 czeka mnie jeszcze twaróg z cynamonem,niecałe 100g z cynamonem.

Moze wskoczyc jeszcze na twister na 15min,jak myslisz Amelio?
Btw,piękne imie
No nie jest, żadna z nas nie chciałaby przytyć, ale pocieszające jest to jakie może przynieść efekty taki manewr
Jak chcesz możesz wskoczyć, ale to chyba jest aerobowe, nie? nie wiem szczerze mówiąc jakie twister ma działanie, nigdy na nim nie ćwiczyłam

Amelia to tylko pseudo nijak nie związane z moim boskim imieniem

Cytat:
Napisane przez sylwia9223 Pokaż wiadomość
słyszałam o chromie ale mnie to nic nie daje ;p
nie tylko Tobie
generalnie jestem przeciwniczką takich rzeczy
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:14   #427
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
No nie jest, żadna z nas nie chciałaby przytyć, ale pocieszające jest to jakie może przynieść efekty taki manewr
Jak chcesz możesz wskoczyć, ale to chyba jest aerobowe, nie? nie wiem szczerze mówiąc jakie twister ma działanie, nigdy na nim nie ćwiczyłam

Amelia to tylko pseudo nijak nie związane z moim boskim imieniem
wlasnie mnie dopadly watpliwosci,ze 6 posilkow to za duzo ze o 21 mam zjesc jeszcze twarog,ze potem do konca zycia bede musiala sie tym twarogiem na noc dopychac,ze to wszystko jest niesprawiedliwe
Spoko,przejdzie mi.
Jeden w tył,dwa w przód
Twister działa na boczki,talia sie bardziej zarysowywuje stajesz na takim krazku,w dloniach trzymasz linki i krecisz sie mocno w jedna i druga strone.
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:32   #428
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
wlasnie mnie dopadly watpliwosci,ze 6 posilkow to za duzo ze o 21 mam zjesc jeszcze twarog,ze potem do konca zycia bede musiala sie tym twarogiem na noc dopychac,ze to wszystko jest niesprawiedliwe
Spoko,przejdzie mi.
Jeden w tył,dwa w przód
Twister działa na boczki,talia sie bardziej zarysowywuje stajesz na takim krazku,w dloniach trzymasz linki i krecisz sie mocno w jedna i druga strone.

Lepiej częściej, a mniej niektórzy jedzą nawet 7-8.
Jeśli aż tak się boisz to może zrób przez tydzień 1800. Twaróg nic nie zaszkodzi, na noc to bardzo dobre rozwiązanie. A czy do końca życia to zależy. Im lepszą sylwetkę chcesz utrzymać tym więcej wyrzeczeń Cię czeka.
Nie panikuj kochana poradzimy sobie z tym

Pamiętaj tylko: dużo białka i dużo wody
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:35   #429
ewcia392
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 560
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
Tak tak, niedziela będzie wolna.

Od dzis zaczynam, tzn próbuje robić tabate, jesc wiecej i rozkręcic metabolizm. Oby sie udało,o niczym innym nie marze. Bo co to za sztuka obcinac kcal i chudnac Sztuka jest jesc wiecej i chudnac
Rozplanowalam tak posilki
sn- 7.00
2sn-10.30
ob-13.30
podw-16.00
kol-19.00 ( czy tu dołożyć np kromke chleba,jesli to bedzie po cwiczeniach ,czy tylko białko z warzywami jak dotychczas? ,
przed snem-21.00 , 21.30 sam twaróg
ide spac po 22,wiec mysle ze ok ?

Rozkręcić metabolizm możesz tylko poprzez cwiczenia czy także sposób odżywiania.


tak wlasciwie to nie było mnie od czwartku. Nocowałam u koleżanki, dziś weszłam i moja motywacja poszła ostro w górę. Jak poczytałam jak pieknie cwiczycie tez postanowiłam .

Ogolnie to trochę grzeszków było j np. paczka chrupek - prażynek i popcorn, ale naszczęście nie tknełam słodkiego juz od jakis 6 dni

Biorę się za ćwiczonka, by walczyc z tym tłuszczem !!!
__________________

Edytowane przez ewcia392
Czas edycji: 2010-08-27 o 19:42
ewcia392 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:35   #430
justynan01
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Skaryszew
Wiadomości: 838
GG do justynan01
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez honeyasik86 Pokaż wiadomość
Kochana czyś ty zwariowała?? Czego się dołujesz Słońce?? Przecież to nie Twoja wina, ze masz bolącą kostkę i nie możesz ćwiczyć Nie martw się tak Słoneczko wyzdrowiejesz i sie wtedy weźmiesz za ćwiczenia, daj kostce wydobrzec Główka do góry w tej chwili!!

Cytat:
No właśnie nie wolno, jak kostka przestanie boleć to zaczniesz ćwiczyć i tłuszcz poleci zanim się obejrzysz
Dziękuję Kochane : cmok::r oza::cm ok:
już mi troche lepiej ))

kurcze chyba się starzeje :PPP bo jak mi kompletnie nic nie wychodzi z tego co zaplanowałam i to tego dochodzi masa innych problemów i ciagle cos ktos ode mnie chce to zaczynam sie zamulać, oczytwiście robie wszystko to co mam zrobic nawet kosztem mojego wolnego czasu choc teraz bedzie z nim marnie
ehhh.. szkoda gadac... miała cały dzien sie uczyc a nie miałam chwili siaść do książek :/ bo a to z mamuśka rano na badania, potem troche dom ogarnac i sniadanko dzieciom zrobic ( tzn rodzicom:P bo oboje chorzy i teraz lezą wiec ktoś to musi zrobic) nastepnie miałam miec czas na nauke... miałam miec ale siostra z dziecmi przyjechała a ona nie umie uszanowac tego ze potrzebuje troche ciszy, czyli gada jak najeta i to bardzo glosno i jej dzieci zero pokory i w ciszy nie potrafia sie bawic... pojechała to obiad trzeba bylo ugotowac... pozmywałam to brat przyjechał i zaraz wujek z ciotka, to a to obiadek podac a to kawki zrobic bo mauska sie ruszac nie moze, pozniej dzwoni Tż i marudzi ze sie nie ucze...
zaraz brat pokazuje mi zdjecia (tzn ksiazke ze zdjeciami) z sesji ślubnej bo 10 kwietnia pobrał sie.... to przypomniało mi sie że miały byc moje zareczyny.... ale narazie nici z nich (((
pozniej ta kolacja i Wasz skwirczacy tluszcz i jeszcze pare innych rzeczy i dół....
ale jak pisałam juz jest lepiej )) dzieci po kolacji juz, calutki zlew garów umyty (nie wiem nawet skad tyle tego sie wzieło) :PPP
piesek nakarmiony.... chociaż na niego tez nerwa złapałam... bo chodze do niego dwa razy najpierw daje mu jesc, i za jakis czas ide zabrac mu pusta miske (bo ona jest metalowa i sie łajza nauczyła nia bawic jak piłka wiec starsznie nia chałasuje) i zawsze jest tak ze domaga sie on pieszczot i lize mi rece na znak ze dziekuje za jedzenie (tak to sobie tłumacze :PP) a dzis ide drugi raz i co .. łajzie nawet sie nosa z budy nie chciało wystawic przez ta pogode :PP
powiedziałam mu ze jak taki jest to jutro do niego nie przyjde : hahaha: to wygramlił sie z budy na chwile :PP
wiem glupia jestem :PP zeby na psa sie denerwowac za takie rzeczy : hahaha:

no i teraz juz jest wieczór i mi sie nie chce juz kompletnie nic ... nawet tlułka szczotkować, chociaż wczoraj było mi boooosssko
__________________
... Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja,
bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie...


justynan01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 19:45   #431
sylwia9223
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 6
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
nie tylko Tobie
generalnie jestem przeciwniczką takich rzeczy
Uff to przynajmniej tyle , że nie tylko mi ;p bo już myślałam że coś nie tak ;p;p
Już próbuję wszystkiego ;p
sylwia9223 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-08-27, 21:09   #432
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

To do Kahve oczywiście:

Wiem, że jedząc przez dłuższy czas 1500 kcal, 2000 wydaje się przerażające. Ale całe życie nie można być na redukcji. W końcu tak sobie spowolnisz przemianę materii, że będziesz tyć jak to się mówi od szklanki wody. Taki reset nie trwa długo, więc nie złapiesz 15 kilo nadwagi, a potem będzie dużo łatwiej Młoda jesteś, szkoda sobie marnować życie przez głupie odchudzanie. BMI masz w normie, na pewno nie wyglądasz jak monstrum, więc nie będzie tragedii jak będziesz ważyć te 62. Powoli do celu. Niestety praca nad sylwetką to są długie miesiące, nawet lata często okupione wieloma wyrzeczeniami.
Nie chcę żebyś miała później do mnie żal, że kazałam Ci tyle jeść i tylko przytyłaś. Dlatego jak wyżej napisałam możemy ograniczyć kalorie do 1800. Musisz się przekonać, że jedzenie to nic złego. Też miałam pomysły z głodówkami, jeszcze dziś pamiętam jak wyrzucałam jedzenie jak nikt nie patrzył teraz cierpię na kompulsywne jedzenie. Na szczęście teraz na diecie się jakoś trzymam. Potrafię nie jeść cały dzień, a wieczorem rzucić się na jedzenie i pochłonąć kilka bułek i kilogramy ciastek za jednym zamachem. I popić to colą. To wcale nie jest lepsze od jedzenia 6 rozsądnych zdrowych posiłków.
Może niepotrzebnie Cię nastraszyłam, że możesz przytyć, ale chcę żebyś wiedziała że jet taka możliwość. Opisywałam wcześniej swoją masę. Wiesz, że wtedy jeden z kilku moich posiłków to była góra makaronu z twarogiem i dżemem? Tony węgli i cukrów, a nie odbiło się to na mojej sylwetce. A ćwiczyłam tylko siłowe.

To jak? Damy radę?

Trening będzie bez zmian, dieta 1800 przez pierwszy tydzień, potem zobaczymy co dalej. To powinno zminimalizować ryzyko złapania tłuszczu prawie do zera, zwłaszcza przy tak wymagających ćwiczeniach. Węglowodany dasz tylko do okołotreningowych tak jak dzisiaj ryż i umawiamy się na czwartek rano na ważenie i obgadanie sprawy. Może być?

Zmierz sie jeszcze, żeby porównać potem wymiary

---------- Dopisano o 22:09 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

Cytat:
Napisane przez justynan01 Pokaż wiadomość
no i teraz juz jest wieczór i mi sie nie chce juz kompletnie nic ... nawet tlułka szczotkować, chociaż wczoraj było mi boooosssko
no, no, pracowity dzień dzisiaj miałaś
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12

Edytowane przez Amelia_bm
Czas edycji: 2010-08-27 o 21:07
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 21:38   #433
justynan01
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Skaryszew
Wiadomości: 838
GG do justynan01
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Amelio ja mam dni albo totalnie na obrotach albo leze do góry kołami :PP

dobra mam wyczesany tyłek że ho ho rozmawiałam z Tż i mu opowiadałam jak było wczoraj boosskoo no i przede wszystkim że ten ból po skurczu (łydka-udo-pośladek) minoł i że nawet dzis w nogach nie miałam żadnego skurczu i wogole to jakos naszła mnie sama ochota na drastycze sprawianie sobie przyjemności
a tak sie wczoraj ze mnie nabijał jak mu opowiadałam co mam zamiar zrobic i sie smiał zebym sobie mózg wyczesała bo sie naczytam na fomum jakis rzeczy i zaraz chce wszystkiego spróbować
a dzius jak przez tel skwirczał ze go łopatka boli po pracy to ja sie śmiałam z niego ze go nie bede masowac ani czesać :PP

dobra dziewczyny pytanie za sto punktów bo ja juz sama nie wiem....
wpadłam na pomysł żeby dokumentować moje postepy w odchudzaniu, że wrazie dołków miec sie czym motywować, wziełam wiec tel i robiłam sobie zdjecia brzuszka, tali, pupy i ud
chodzi głównie o to że bym widziała czy mi z brzucha spada i celulitu sie pozbywam itd i w ogole jak tam to mojke ciałko wyglada
i ku mojemu zaskoczeniu (wielkiemu zaskoczeniu) na tych zdjeciach wyszło że wcale ja tak duzo celi\ulitu nie mam... troche tam z tyłu na udkach pod pupą
poleciałam do lustra i to samo widac co na zdjeciach
a pamietam jakies dwa czy trzy miesiace temu bylo tragicznie od tamtej pory nie ogladałam swopjego ciała w lustrze
no i pytanie czy to mozliwe ze mimo to ze od tamtego czasu ubylo mi ok 3-4kg i praktycznie minimalnie cm, oraz ze nadal mam grube udka to prawie nie mam celulitu???? bo ja sie juz zmieszałam, coprawdy ćwiczyłam areobik prawie codziennie (z małymi przerwami kilkudniowymi) i wcierałam najtańsze balsami wyszczulajace i to tez niecodziennie.. bo ja juz zgłupiałam...
bo od jakiegoś czasu faktycznie zauważyłam że mi sie tak juz nie trzesa bardzo uda jak galareta i nawet troche miesni wyczuwałam (tzn nabrały trochę jędrności) ale to naprawde mozliwe??? ja naprawde zglupiałam a pamietam dobrze ze miałam spore grudki a teraz praktycznie nic nie ma:d
ale naprawde w cm mi malo co ubylo... moze ze 1-2 cm
bede wdzieczna za odp bo ja juz nie wiem czy mam sie cieszyc czy płakać czy palnąć siebie w łeb ze glupoty pisze :PP
__________________
... Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja,
bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie...


justynan01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 22:35   #434
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez justynan01 Pokaż wiadomość
dobra dziewczyny pytanie za sto punktów bo ja juz sama nie wiem....
wpadłam na pomysł żeby dokumentować moje postepy w odchudzaniu, że wrazie dołków miec sie czym motywować, wziełam wiec tel i robiłam sobie zdjecia brzuszka, tali, pupy i ud
chodzi głównie o to że bym widziała czy mi z brzucha spada i celulitu sie pozbywam itd i w ogole jak tam to mojke ciałko wyglada
i ku mojemu zaskoczeniu (wielkiemu zaskoczeniu) na tych zdjeciach wyszło że wcale ja tak duzo celi\ulitu nie mam... troche tam z tyłu na udkach pod pupą
poleciałam do lustra i to samo widac co na zdjeciach
a pamietam jakies dwa czy trzy miesiace temu bylo tragicznie od tamtej pory nie ogladałam swopjego ciała w lustrze
no i pytanie czy to mozliwe ze mimo to ze od tamtego czasu ubylo mi ok 3-4kg i praktycznie minimalnie cm, oraz ze nadal mam grube udka to prawie nie mam celulitu???? bo ja sie juz zmieszałam, coprawdy ćwiczyłam areobik prawie codziennie (z małymi przerwami kilkudniowymi) i wcierałam najtańsze balsami wyszczulajace i to tez niecodziennie.. bo ja juz zgłupiałam...
bo od jakiegoś czasu faktycznie zauważyłam że mi sie tak juz nie trzesa bardzo uda jak galareta i nawet troche miesni wyczuwałam (tzn nabrały trochę jędrności) ale to naprawde mozliwe??? ja naprawde zglupiałam a pamietam dobrze ze miałam spore grudki a teraz praktycznie nic nie ma:d
ale naprawde w cm mi malo co ubylo... moze ze 1-2 cm
bede wdzieczna za odp bo ja juz nie wiem czy mam sie cieszyc czy płakać czy palnąć siebie w łeb ze glupoty pisze :PP
Płakać? Chyba z radości Celulit nie zależy od nadwagi, na pewno nie jest to warunek. Mają go też szczupłe osoby. Na pewno przyczyniły się do tego ćwiczenia i masaż przy wcieraniu balsamów, bo w ich działanie wyszczuplające nie wierzę. Czy to możliwe? Masz na to namacalny dowód Chyba że zaczęłaś brać/odstawiłaś hormony czy coś, bo pisałaś że leczysz się u endokrynologa. Może coś jeszcze innego, ale to pewnie zasługa ćwiczeń/diety.
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 22:58   #435
orchideaQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 152
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

witam
ale postów od wczoraj napłodziłyście..
ja sie trzymam... dzis mierzyłam ciuszki z przed 1-2 lat i... sa coraz bardziej normalne jeszcze troche i je dopne :d
ale marze,,zeby byly za luzne hi hi
dobra,mykam spac, pa
__________________
79,2...... 77.. 72,9 ... 69... 65... 59
orchideaQ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-08-27, 23:30   #436
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

ehh dziewczyny, muszę się wyżalić chyba potrzebuję pocieszenia, bo łapie mnie kryzys zjem sobie jutro galaretkę malinową i serek ze śliwkami na poprawę humoru myślałam, że może za bardzo sobie obcięłam kalorie, ale dzisiaj zjadłam 1600 więc nie jest jakoś drastycznie. Ale i tak jakoś nie mam siły, jestem głodna i rozdrażniona. Chyba sama sobie zrobię dzień na zero... (mi z kolei zapotrzebowanie na utrzymanie wagi wyszło prawie 2700kcal ) ale ograniczę się do 2000-2200.
Mam wrażenie że zaczynam popadać w paranoję i coraz bardziej ograniczam jedzenie, żeby przyspieszyć chudnięcie. Co z tego, że wiem co powinnam zrobić, jak nie potrafię tego zastosować w rzeczywistości Dobrze, że mogę trochę tutaj pomarudzić, przynajmniej jakoś mi się to wszystko porządkuje w głowie i wraca mi rozum. Jutro wielki dzień - dokładam 500 kcal.

Jedyne co mnie pociesza to to, że zjadłam dzisiaj 132g białka, spadło mi w talii 3cm i 1500 kcal to dla mnie za mało na dłuższą metę. Nienawidzę odchudzania.

Moje dzisiejsze postanowienie - sobota będzie dniem na ładowanie baterii i rozpęd na kolejne 6 dni redukcji (oczywiście bez słodyczy)
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12

Edytowane przez Amelia_bm
Czas edycji: 2010-08-27 o 23:45
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 00:25   #437
justynan01
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Skaryszew
Wiadomości: 838
GG do justynan01
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
ehh dziewczyny, muszę się wyżalić chyba potrzebuję pocieszenia, bo łapie mnie kryzys
Jedyne co mnie pociesza to to, że zjadłam dzisiaj 132g białka, spadło mi w talii 3cm i 1500 kcal to dla mnie za mało na dłuższą metę. Nienawidzę odchudzania.
Moje dzisiejsze postanowienie - sobota będzie dniem na ładowanie baterii i rozpęd na kolejne 6 dni redukcji (oczywiście bez słodyczy)

no nie no nie kryzysować tu Kochana
podporo tego forum
wiesz co jest najfajniejsze w małych kryzysach... ze człowiek po nich rusza z lepsza motywacja... bo co nas nie zabije to nas wzmocni )

dla mnie tak szczerze to w wiekszości o tym co piszesz z Kahve19 to czarna magia :PPP wiec nie wiem co Ci napisać co by kopnąć w tyłek byś sie nie smutała )
a jak bedziesz sie smutała to bedzie : atyaty:za złe zachowanie :P
tym bardzie zobacz juz tyle kobieto osiągnełaś i idzie Ci po prtostu świetnie
ładuj dzisiaj akumulatorki i od niedzieli ruszaj dalej w bój o nową Ty ))

---------- Dopisano o 01:25 ---------- Poprzedni post napisano o 01:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
Płakać? Chyba z radości Celulit nie zależy od nadwagi, na pewno nie jest to warunek. Mają go też szczupłe osoby. Na pewno przyczyniły się do tego ćwiczenia i masaż przy wcieraniu balsamów, bo w ich działanie wyszczuplające nie wierzę. Czy to możliwe? Masz na to namacalny dowód Chyba że zaczęłaś brać/odstawiłaś hormony czy coś, bo pisałaś że leczysz się u endokrynologa. Może coś jeszcze innego, ale to pewnie zasługa ćwiczeń/diety.
hehhe no to sie ciesze bo juz myślałam że glupia jestem :PP
bo o szczupłych z celulitem słyszałam ale o osobach z nadwaga bez celulitu nie :PP
mysle ze moja tarczyca nie ma nic z tym wspolnego bo jak narazie powoduje mi ona tycie i przestoje wagi, a hormonów jescze nie brałam chociaż czeka mnie to w niedługim bliżej nieokreślonym czasie ;/
a po leczeniu radiojodem mam mnóstwo innych dolegliwości i najgorszy chyba jest taki paradoks że niby sie leczysz żeby być zdrowym to przez to leczenie sypie Ci sie co innego ehhhh... szkoda gadać

a wracajac do Ciebie to zjadłabym taka galaretkę szczególnie na serniku na zimno :PPP ale ja sie znam na jednym kawałku by sie nie skonczyło :PP

nie wiem czy oglądałaś ostatnio kabarety na polsacie było cos niedawno, i tam był skecz o zielonej herbacie i tekst mi sie spodobał
"ale sie nie denerwować, wziąć zielona herbata włożyć woreczek do buzi , trzymać sznureczek iii naciągać... iii naciągać """ rozbraja mnie to
wiec nie kryzysować, nie denerwować tylko naciągać :PP
słodkich snów życze i naciągać :PP
__________________
... Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja,
bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie...


justynan01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 05:37   #438
honeyasik86
Wtajemniczenie
 
Avatar honeyasik86
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Zewsząd, znienacka ;)
Wiadomości: 2 946
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
ehh dziewczyny, muszę się wyżalić chyba potrzebuję pocieszenia, bo łapie mnie kryzys zjem sobie jutro galaretkę malinową i serek ze śliwkami na poprawę humoru myślałam, że może za bardzo sobie obcięłam kalorie, ale dzisiaj zjadłam 1600 więc nie jest jakoś drastycznie. Ale i tak jakoś nie mam siły, jestem głodna i rozdrażniona. Chyba sama sobie zrobię dzień na zero... (mi z kolei zapotrzebowanie na utrzymanie wagi wyszło prawie 2700kcal ) ale ograniczę się do 2000-2200.
Mam wrażenie że zaczynam popadać w paranoję i coraz bardziej ograniczam jedzenie, żeby przyspieszyć chudnięcie. Co z tego, że wiem co powinnam zrobić, jak nie potrafię tego zastosować w rzeczywistości Dobrze, że mogę trochę tutaj pomarudzić, przynajmniej jakoś mi się to wszystko porządkuje w głowie i wraca mi rozum. Jutro wielki dzień - dokładam 500 kcal.

Jedyne co mnie pociesza to to, że zjadłam dzisiaj 132g białka, spadło mi w talii 3cm i 1500 kcal to dla mnie za mało na dłuższą metę. Nienawidzę odchudzania.

Moje dzisiejsze postanowienie - sobota będzie dniem na ładowanie baterii i rozpęd na kolejne 6 dni redukcji (oczywiście bez słodyczy)
Biedulko Każda z Nas tak ma, dobrze, że się wyżalasz nasz kochany trenerze Zobaczysz kochana, że będziesz szczypioreczek, ale do tego trzeba czasu. My to kobity takie jesteśmy, że chcemy już teraz od razu z dnia na dzień najlepiej 10 kg zgubić swoją drogą to by było coś pieknego ale nie ma tak... niestety.. także kochana główka do góry, nie załamuj się, masz nas

Ja wczoraj przepadłam bez wieści, ale robiłam brzuszki, a potem biegałam. Czułam się cudownie, po prostu bajecznie, energia mnie rozpierała, z każdym nastepnym biegiem jst lepiej dzisiaj zamiast słodko spać do południa z racji tego, że sobota to ja się obudziłam, bo okno otware miałam i taki wiatr był, że aż mnie zbudził I teraz już myślę co na obiad zrobić, a jeszcze śniadania nie było Ale będą kawałki indora w sosie tatarskim (dukanowym) + surówka z marchwi z jogurtem naturalnym i chrzanem A potem pewnie poćwiczę i zawitam znowu Buziaczki kochane
__________________
Czasem trzeba podpalić cały świat, by w kimś zabłysnął płomień...

Edytowane przez honeyasik86
Czas edycji: 2010-08-28 o 05:41
honeyasik86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 06:44   #439
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
To do Kahve oczywiście:

Wiem, że jedząc przez dłuższy czas 1500 kcal, 2000 wydaje się przerażające. Ale całe życie nie można być na redukcji. W końcu tak sobie spowolnisz przemianę materii, że będziesz tyć jak to się mówi od szklanki wody. Taki reset nie trwa długo, więc nie złapiesz 15 kilo nadwagi, a potem będzie dużo łatwiej Młoda jesteś, szkoda sobie marnować życie przez głupie odchudzanie. BMI masz w normie, na pewno nie wyglądasz jak monstrum, więc nie będzie tragedii jak będziesz ważyć te 62. Powoli do celu. Niestety praca nad sylwetką to są długie miesiące, nawet lata często okupione wieloma wyrzeczeniami.
Nie chcę żebyś miała później do mnie żal, że kazałam Ci tyle jeść i tylko przytyłaś.
Dlatego jak wyżej napisałam możemy ograniczyć kalorie do 1800. Musisz się przekonać, że jedzenie to nic złego. Też miałam pomysły z głodówkami, jeszcze dziś pamiętam jak wyrzucałam jedzenie jak nikt nie patrzył teraz cierpię na kompulsywne jedzenie. Na szczęście teraz na diecie się jakoś trzymam. Potrafię nie jeść cały dzień, a wieczorem rzucić się na jedzenie i pochłonąć kilka bułek i kilogramy ciastek za jednym zamachem. I popić to colą. To wcale nie jest lepsze od jedzenia 6 rozsądnych zdrowych posiłków.
Może niepotrzebnie Cię nastraszyłam, że możesz przytyć, ale chcę żebyś wiedziała że jet taka możliwość. Opisywałam wcześniej swoją masę. Wiesz, że wtedy jeden z kilku moich posiłków to była góra makaronu z twarogiem i dżemem? Tony węgli i cukrów, a nie odbiło się to na mojej sylwetce. A ćwiczyłam tylko siłowe.

To jak? Damy radę?

Trening będzie bez zmian, dieta 1800 przez pierwszy tydzień, potem zobaczymy co dalej. To powinno zminimalizować ryzyko złapania tłuszczu prawie do zera, zwłaszcza przy tak wymagających ćwiczeniach. Węglowodany dasz tylko do okołotreningowych tak jak dzisiaj ryż i umawiamy się na czwartek rano na ważenie i obgadanie sprawy. Może być?
Amelio-dziękuje Ci że jesteś,z całego serduszka
Włąsnie niedawno sobie uświadomiłam,że nie moge całe życie być na diecie, ze kiedys to sie musi skończyć,że 1500 to jest dla mnie za mało.
Wiesz,nie chodzi o to ze sie boje tych 2000 kcal dziennie. Przez ostatni tydzien jadałam nawet wiecej przy tym pożal sie Boże resecie i nie przytyłam. Sama nie wiem o co chodzi, Chzyba o to,że wszystko musi być tak w zegarku,tak perfekcyjnie,tyle a tyle białka,odpowiednie przed i po treningowe bla bla bla. Nie wiem czy to dobrze na mnie wpływnie.
Tez cierpiałam/cierpię (?) na kompulsywne objadanie sie,wiem co to znaczy. Chodzisz do psychologa? Ja chodze. I wlasnie pani psycholog kazała mi łamać moje schematy dnia,tj cwiczen por posiłków,itd. Bo to tylko pogłębia ED. A ja co chce robic? Chce sie jeszcze bardziej w to wkręcic,i to mnie martwi bo nie wiem co robic.
Nie wiem czy redukcja jest mi faktycznie potrzebna. Mam niestety zaburzony obraz samej siebie.
Nie boje sie cwiczen,wrecz przeciwnie bardzo je lubie i cieszą mnie. Nie boje sie potu i wysiłku. Boje sie tego,ze przestane byc normalna,ze jedzenie bedzie dla mnie tylko weglem,tluszczem i bialkiem. Albo ze w koncu sie zlamie i kompulsy powrócą.

Chyba ta głupia pogoda tak na mnie wpływa i podsuwa pytania typu dlaczego inni moga jesc co chca i sie tym nie przejmowac,a inni musza sie bic ciagle z myslami co zjesc i ile zeby nie przesadzic.
Wiesz, marze o tym, zeby zapomniec o tym całym bagnie. Tak,bagnie,bo to cały czas siedzi w głowie,jedzenie,pory,cwic zenia.
To nie jest normalne. Albo ja tego normalnie nie potrafie traktowac?
Marzy mi sie normalne jedzenie,jak jedza 20 latki,nie myslac o tym,ze juz ta i ta godzina to powinnam cos zjesc,tylko jak sie jest glodnym to cos zjesc. Albo jak sie zje 5kawalkow ciasta bo mama zrobila i pysznie wyszlo to juz nie dopychac kubłem lodów i kanapką na wieczor bo przeciez spieprzylam dzien, a od jutra...
Marzy mi sie normalnosc.
W jedzeniu,we wszystkim.

Przepraszam,za smęcenie,to przez ten deszcz
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-08-28, 07:31   #440
honeyasik86
Wtajemniczenie
 
Avatar honeyasik86
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Zewsząd, znienacka ;)
Wiadomości: 2 946
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość

Chyba ta głupia pogoda tak na mnie wpływa i podsuwa pytania typu dlaczego inni moga jesc co chca i sie tym nie przejmowac,a inni musza sie bic ciagle z myslami co zjesc i ile zeby nie przesadzic.
Wiesz, marze o tym, zeby zapomniec o tym całym bagnie. Tak,bagnie,bo to cały czas siedzi w głowie,jedzenie,pory,cwic zenia.
To nie jest normalne. Albo ja tego normalnie nie potrafie traktowac?
Marzy mi sie normalne jedzenie,jak jedza 20 latki,nie myslac o tym,ze juz ta i ta godzina to powinnam cos zjesc,tylko jak sie jest glodnym to cos zjesc. Albo jak sie zje 5kawalkow ciasta bo mama zrobila i pysznie wyszlo to juz nie dopychac kubłem lodów i kanapką na wieczor bo przeciez spieprzylam dzien, a od jutra...
Marzy mi sie normalnosc.
W jedzeniu,we wszystkim.

Przepraszam,za smęcenie,to przez ten deszcz
Jakbym siebie słyszała samą... mam tak samo... czasami nawet przeraża mnie ile ja potrafię zjeść... ciasto to momentami bym całe pochłonęła, dodała do tego lody i popiła pięknie... tylko hamuje mnie wstyd - co by moja rodzina sobie o mnie pomyślała?! jakaś nienormalna... dlatego jem.. ale oczami... i ile to ja łez nie wylałam, czemu mi Bozia taki metabolizm ślimaka dała, że musze uważać co jem, bo dodatkowa porcja lodów, bułki, spagetti to puchniecie i tycie... a inny obżeraja sie na potęgę jak moja koleżanka dosłownie przy mnie zjadła pętle kiełbasy pół pajdy chleba popiła wszystko i wtraboliła całe 1l lodów.... a ma wymiary 86-60-90... i gdzie tu sprawiedliwość ja sie pytam...?? ehhh... tez doła złapałam...
__________________
Czasem trzeba podpalić cały świat, by w kimś zabłysnął płomień...
honeyasik86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 08:01   #441
carolas
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 33
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

[QUOTE=Amelia_bm;21676002] biegasz jeszcze?

tak, biegam srednio 5 razy w tygodniu. Przygotowuje sie do maratonu warszawskiego, 26. wrzesnia. to bylby moj debiut, na razie mam za soba "tylko" 21 km, ale nawet udalo mi sie stanac na podium w mojej kategorii wiekowej

Chodz nie widze jakis rewelacyjnych skutkow... Dlatego postanowilam dolaczyc i do was.
carolas jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 08:03   #442
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez honeyasik86 Pokaż wiadomość
Jakbym siebie słyszała samą... mam tak samo... czasami nawet przeraża mnie ile ja potrafię zjeść... ciasto to momentami bym całe pochłonęła, dodała do tego lody i popiła pięknie... tylko hamuje mnie wstyd - co by moja rodzina sobie o mnie pomyślała?! jakaś nienormalna... dlatego jem.. ale oczami... i ile to ja łez nie wylałam, czemu mi Bozia taki metabolizm ślimaka dała, że musze uważać co jem, bo dodatkowa porcja lodów, bułki, spagetti to puchniecie i tycie... a inny obżeraja sie na potęgę jak moja koleżanka dosłownie przy mnie zjadła pętle kiełbasy pół pajdy chleba popiła wszystko i wtraboliła całe 1l lodów.... a ma wymiary 86-60-90... i gdzie tu sprawiedliwość ja sie pytam...?? ehhh... tez doła złapałam...
Ja juz nie zazdroszcze takim chudym co to mogą wpierniczać ile chcą a i tak nie utyją. JA bym tylko chciała normalnosci,wiesz? Normane 5posilkow dziennie, tak jak normalnie ludzie jedza i nie zastanawiaja sie wlasciwe co jedza.
Siedze juz w ed 4 lata. 4lata mojego zycia.zmarnowane. jedzenie,cwiczenie,anorek sja,objadanie sie. teraz co będzie?
kiedy bedzie normalnosc ja sie pytam.
normalne zycie 20latki.
spontaniczne,ciekawe,nie z zegarkiem w ręku.

(
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 08:20   #443
ewcia392
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 560
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Dziewczyny głowa do góry. DAMY RADĘ !!!


Zrzucimy tłuszczyk raz, a dobrze. Zastanawianie się co by było gdyby nic nie zmieni, tylko obniży naszą pewność siebie. Spójrzcie na inne swoje zalety !!!

Dziś owisanka z bananem, pestkami dyni, łyżeczką dżemu i cynamonem.
__________________
ewcia392 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 09:03   #444
ennnaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 25
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Carolas, to wytrwała jesteś, ja się nigdy nie mogłam zmusić do biegania, nudziło mnie zawsze strasznie, w przeciwieństwie do pływalni na szczęście, która sprawia mi przyjemność, tylko kasa niestety...

na mnie jakoś sycąco działa ta zielona herbata, przechodzi mi po niej ochota na jedzenie.

Zrobiłam sobie dzis pyszny omlet, niewiem czy taki sam jak Amelia(?), ale tak: rozbiłam jajko, dodałam troszke wody, proszku do pieczenia, słodziku i cynamonu. Jabłko pokroiłam na bardzo drobne paseczki/kosteczki i wrzuciłam do jajka, usmażyłam na parafinie i mam takie zapiekane jabłko cynamonowe. Pychotka. A przy odrobinie wyobraźni prawie jak szarlotka
ennnaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 10:04   #445
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Amelio,spojrzysz na jadłospis,chyba w miare ładny, co ?

I:grahamka podłużna cienko z maslem,150g twarożek piątnicy(11g białka/100g),7plasterków wędliny z indyka,jajco na twardo,plastry
pomidora,susz warzywny,szczypiorek,kawa ,multuwitamina do picia 655 kcal
SIŁOWY
II: 2łyżki ryżu brązowego,pierś z kury,10pomidorków cherry,kawa 310 kcal (foto poniezej)
III: 2jajka,puszka tunczyka wsw,cebula,troche ketchupu- wybełtane na teflonie 400 kcal
IV:serek wiejskim,pomidor,susz warzywny,szczypiorek 225 kcal
V: pstrąg wędzony 65g,pomidorki cherry 100kcal
V:100g chudego twarogu z cynamonem 110kcal


ok 1800 kcal
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 10:07   #446
honeyasik86
Wtajemniczenie
 
Avatar honeyasik86
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Zewsząd, znienacka ;)
Wiadomości: 2 946
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
Ja juz nie zazdroszcze takim chudym co to mogą wpierniczać ile chcą a i tak nie utyją. JA bym tylko chciała normalnosci,wiesz? Normane 5posilkow dziennie, tak jak normalnie ludzie jedza i nie zastanawiaja sie wlasciwe co jedza.
Siedze juz w ed 4 lata. 4lata mojego zycia.zmarnowane. jedzenie,cwiczenie,anorek sja,objadanie sie. teraz co będzie?
kiedy bedzie normalnosc ja sie pytam.
normalne zycie 20latki.
spontaniczne,ciekawe,nie z zegarkiem w ręku.

(
Dobrze Niunia, że piszesz w ogóle o tym naprawde Jak się podzieli smutek to jest go mniej o połowe, a że nas tu już tyle to zobacz jaki będzie malutki zobaczysz kochana będzie dobrze.. musi być bo innego wyjścia nie ma... nasze marzenia się spełnią... będzie nie normalnie kochanie, a Nareszcie Normalnie
__________________
Czasem trzeba podpalić cały świat, by w kimś zabłysnął płomień...
honeyasik86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 10:49   #447
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Dzięki diewczyny za wsparcie

Justyna - świetny ten tekst, obiecuję że będę naciągać

honey - ja to podziwiam jak Ty się trzymasz, ciągle masz tyle energii trzymając dietę i ćwicząc i nigdy się nie łamiesz

carolas - trzymam kciuki za maraton, daj znać potem jak poszło ja chcę zrobić na wiosnę moją pierwszą w życiu połówkę

no i Kahve
zacznę trochę od końca - dzisiejsza micha super jeżeli bardzo źle to na Ciebie działa to wróć do 5 posiłków i mogłabyś na kolację dać np. posiłek IV.
Ja nie chodzę do psychologa, czasem płaczę sobie w poduszkę. Mi taki rygor pomaga, po tylu latach zmagania się z wieloma zaburzeniami i obsesjami na punkcie jedzenia stało się to moim sposobem na życie. Spróbuj nie myśleć o tym, daj sobie trochę luzu. Skoro nie boisz się jedzenia więcej kalorii to nie odmawiaj sobie drobnych przyjemnoci. Jesteś z siebie zadowolona, więc nie ma sensu się katować. Myślałam że poprostu boisz się wyjścia z diety i że kilogramy wrócą. Spróbuj zachować tylko podstawowe zasady żywienia, ale nie aż tak kategorycznie. Pozwól sobie czasem na pizze ze znajomymi czy lody z koleżanką, byle nie wiadrami W Twoim przypadku takie odstępstwo od czasu do czasu niczego nie zrujnuje. Ja sobie nie mogę tak pozwolić, bo wiem że potem nie skończę i będę jeść i jeść i jeść do bólu.

---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------

I tak muszisz zacząć jeść noramlnie, ale rozsądnie

Idę robić owsiankę
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 11:12   #448
Kahve19
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 414
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Amelia_bm Pokaż wiadomość
no i Kahve
zacznę trochę od końca - dzisiejsza micha super jeżeli bardzo źle to na Ciebie działa to wróć do 5 posiłków i mogłabyś na kolację dać np. posiłek IV.
Ja nie chodzę do psychologa, czasem płaczę sobie w poduszkę. Mi taki rygor pomaga, po tylu latach zmagania się z wieloma zaburzeniami i obsesjami na punkcie jedzenia stało się to moim sposobem na życie. Spróbuj nie myśleć o tym, daj sobie trochę luzu. Skoro nie boisz się jedzenia więcej kalorii to nie odmawiaj sobie drobnych przyjemnoci. Jesteś z siebie zadowolona, więc nie ma sensu się katować. Myślałam że poprostu boisz się wyjścia z diety i że kilogramy wrócą. Spróbuj zachować tylko podstawowe zasady żywienia, ale nie aż tak kategorycznie. Pozwól sobie czasem na pizze ze znajomymi czy lody z koleżanką, byle nie wiadrami W Twoim przypadku takie odstępstwo od czasu do czasu niczego nie zrujnuje. Ja sobie nie mogę tak pozwolić, bo wiem że potem nie skończę i będę jeść i jeść i jeść do bólu.

---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------

I tak muszisz zacząć jeść noramlnie, ale rozsądnie

Idę robić owsiankę
Wlasnie zastanawiam sie nad tym 6 posilkiem,czy go wywalić ,czy to ze on będzie pomoze bardzyiej rozkręcic metabolizm czy nie?
bo zaszkodzic to chyba ten sam twaróg nie zaszkodzi,prawda.
Moze spróbuje przez tydzien z tym twarogiem na noc,sama nie wiem.
Bardziej obawiałam sie zmiany pór posiłków,bo jadłam o konkretych godzinach przez kilka lat,i obawiam sie ze to zle na mnie wpłynie,nie wiem ze przytyje przez to czy cos.


Z tego co piszesz,Twoje zycie tez chyba nie jest do konca normalne,prawda?Mowie o tym rygorze,trzymaniu sie w ryzach.
Czy z tego naprawde nie da sie wyjsc (

No własnie ja tez boje sie , ze nie bede umiala znalezc tego zlotego srodka,tego umiaru. Ze bede jadła i jadła.

Chciałabym nigdy nie zaczac sie odchudzac .. Byc sobie nawet przy kosci jaka byłam,ale szczesliwa i normalna(
__________________
Pain is temporary, pride is forever.




Kahve19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 11:53   #449
Amelia_bm
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 810
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

Cytat:
Napisane przez Kahve19 Pokaż wiadomość
Wlasnie zastanawiam sie nad tym 6 posilkiem,czy go wywalić ,czy to ze on będzie pomoze bardzyiej rozkręcic metabolizm czy nie?
bo zaszkodzic to chyba ten sam twaróg nie zaszkodzi,prawda.
Moze spróbuje przez tydzien z tym twarogiem na noc,sama nie wiem.
Bardziej obawiałam sie zmiany pór posiłków,bo jadłam o konkretych godzinach przez kilka lat,i obawiam sie ze to zle na mnie wpłynie,nie wiem ze przytyje przez to czy cos.


Z tego co piszesz,Twoje zycie tez chyba nie jest do konca normalne,prawda?Mowie o tym rygorze,trzymaniu sie w ryzach.
Czy z tego naprawde nie da sie wyjsc (

No własnie ja tez boje sie , ze nie bede umiala znalezc tego zlotego srodka,tego umiaru. Ze bede jadła i jadła.

Chciałabym nigdy nie zaczac sie odchudzac .. Byc sobie nawet przy kosci jaka byłam,ale szczesliwa i normalna(
To wróć do 5 posiłków, tylko jako ostatni niech będzie ten ser. Możesz też dodać jakieś warzywa czy coś. Twaróg to najlepsze rozwiązanie na noc kolacja zawsze powinna być białkowa, ale właśnie na noc lepszy jest twaróg niż np. mięso. To oczywiście tylko sucha teoria. W naszym przypadku należy pamiętać o zdrowym rozsądku żeby nie popadać w skrajności.

A moje życie? Nie trzymam rygoru cały czas, właśnie dlatego mam teraz tyle do zrzucenia. Jeszcze niedawno jadłam wszystko co chciałam, normalnie chodziłam na piwo i się niczym nie przejmowałam, do czasu aż nie okazało się że spodnie są ciasne i brzuch mi sterczy. Mam taką figurę, że tyłek jest gruby, a brzuch płaski i kiedy okazało się że i brzuch jest za duży zapaliła się czerwona lampka. Poprostu okresy mega obżarstwa przeplatam odchudzaniem, bo nie potrafię jeść cały czas normalnie. Ale dla mnie to już codzienność. Muszę mieć jakiś cel, dlatego chcę potem zrobić dietę na masę, potem znowu redukcję i jak będę zadowolona to utrzymanie. Boję się "normalnego jedzenia" bo wiem do czego to prędzej czy później doprowadzi. Ale bycie na diecie bardzo mnie pochłania nie wiem co gorsze.

Zawsze brakowało mi wytrwałości bo doprowadzałam się do takiego stanu (psychicznie), że nie dawałam rady dłużej tego ciągnąć i rzucałam to z płaczem. Dzięki Wam i dzięki temu że wszystko tu opisuję jest mi lżej i dostrzegam kiedy moje zachowanie zaczyna być absurdalne.

Poradzimy sobie
__________________
"Dama nie powinna jeździć sama i nawet kilka amazonek razem bez towarzystwa męzkiego, obejść się nie mogą."

SALSA na wymianę


-0,5/12
Amelia_bm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-28, 11:57   #450
janewyclif
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 17
Dot.: metamorfoza do nowego roku 2011

czescc dziewczynkii! echh widze, ze zaczelyscie sie dzielic swoimi smutkami i watpliwosciami. wiecie co?musimy dac rade, zeby nigdy nie negowac swojej wartosci, czy poczucia, ze na cos zaslugujemy. kurczee, trafilo do mnie wczoraj na cwiczeniach, ze ten sterczacy brzuszek sama sobie zalatwilam. do pewnego momentu, nie sprawialo mi to problemow, ale terazz stwierdzam, ze chyba za duzo czasu poswiecam na sabotowanie siebie. az mam swieczki w oczach dzis uslyszalam od siostry, ze chyba nigdy nie wcisne sie w spodnie, ktore kupilam ( pewnie nie miala tego na mysli, slowa wypowiedziane w klotni nie powinny sie liczyc)ale bylo to dosc wymowne. i jednak boli. miedzy innymi dlatego, i przede wszytskkim dla samej siebie chce byc szczupla dziewczyna,ktora nie blokuje sie przed facetem, bo twierdzi ze jest za gruba, dziewczyna, ktora olsniewa i jest z siebie zadowolonanoo zrobilo mi sie lepiej

hm a jakie plany na dzis? bieganie, jesli pogoda pozwoli. w przeciwnym razie domowe tbc;D rozgrzewka 15 min podskoki itp a potem cwiczenia z hantelkami + pupcia i nogi
__________________
Zdrowe i cierpliwe odchudzanie! ;) Motywacyjnie

65kg---->63klask i:--->60--->58 I etap

Bo to ja kreuję swoją rzeczywistość i mam wpływ na dedecyzje
janewyclif jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Wspólne odchudzanie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:40.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.