![]() |
#421 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
kurcze, ja jestem jakas inna, nie oczekuje kwiatów, noszenia na rękach itd, może dlatego kiedy coś takiego sie mi przytrafi potrafie bardzo docenić i pamiętać przez dłuuuugi czas...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#422 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#423 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#424 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() Co do kwiatów i słodzenia to ze mną jest tak, że: jeśl.i ich nie dostaję, to chcialabym dostawac, a jeśli dostaję - to chcialabym nie dostawać ![]() ![]() ![]()
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY Dla jednych ważne są wieloryby, dla innych drzewa, a dla nas Psy. Te duże i te małe. Obronne i bezbronne. Rasowe i kundelki. Dla nas ważne są psie drzwiczki, psie smutki i psie marzenia. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#425 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
A ja bym bardzo chciała żeby mężczyzna sie mna zajął i żebym nie musiała tak o wszytskm myśleć i wszytskm sie zajmować. pochodze z rozbitej rodziny, moja mam jest chora na schizofrenie, tate poznałam w wieku 12 lat i dopiero od 2 lat mam z nim dobry kontakt, wczesniej miedzy nami było nawet tak, że kazał mi sie kilka razy z domu wynosić. Wychowywali mnie w zasadzie dziadkowie. Brak mi po prostu miłosci i uwagi., Zawsze musiałam sie starać o czyjąś uwagę, musiałam być silna, dbać o młodszą siostrę, znosić chorobę matki (mieszkałysmy z nia same przez pierwszych 12 lat) i dbać o młodszą siostrę. Ciagle tylko słyszałam, że mam byc silna i sie opiekować, bo jestem starsza. Mam bardzo dużą potrzebę miłośc, chciałąbym by mnie akceptowano. Dlatego tak bardzo przeżywam to, że Łukasz sie mna nie interesuje, że mnie nie zaprasza nigdzie, nie pokazuje mi miłości. Gydbym była pewna siebie, miała zapas miłości z dzieciństwa to pewnie ne było by to dla mnie aż takie ważne. Ale ja zawsze strasznie chciałam mieć faceta, który da mi tyle miłosci ile nie dostalam w dzieciństwie i przy którym odzyskam wiare w siebie i będę mogła cieszyc sie, że ktoś mnie kocha i dba o mnie. A tak od mamy słyszałam, ze dzieci jej zmarnowały życie, tato z domu mnie wyrzucał i myśle, ze tkwi to we mnie strasznie głęboko i boli mnie.
Tu nawet nie chodzi o te stereotypy nieszczęsne. tu chodzi o potrzebe miłosci i jej okazywanie. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#426 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#427 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY Dla jednych ważne są wieloryby, dla innych drzewa, a dla nas Psy. Te duże i te małe. Obronne i bezbronne. Rasowe i kundelki. Dla nas ważne są psie drzwiczki, psie smutki i psie marzenia. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#428 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Hmmm... czekladko, ależ ja stroję fochy, nie można tak wszytskiego wytłumaczyc trudnym dzieciństwem. Łukasz zna moja sytuację, ale myślę, że nie wiedział o tym co ja w zwiazku z tym czuję. Kiedys mu to mówiłam, na samym początku związku, ale potem nigdy nie wspominałam o tym i moze to był błąd. Może powinnam była mu to powiedzieć wcześniej? A on ma pełna rodzinę, moze nie jakąś idealną, ale ma tate i mamę i nikt go z domu nie wyrzucał. Tylko, że on z kolei na tym tle ma kompleks, że chce miec cos swojego, chce cos w życiu osiagnac i wydaje mi sie, ze tak jak ja miałam za duzo samotnosci i daze do tego by z kimś być, tak on ciągle był w domu, ciagle ktos z nim był, cos od niego wymagał i on dlatego chce byc teraz sam. To sie troche wyklucza...
Myślę, że warto o tym porozmawiać ale nie wiem czy to jest wogóle do rozwiazania. Ten problem mnie po prostu przerasta. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#429 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() Faktycznie, może powinnaś była mu o tym przypomnieć, jednak z drugiej strony wspomniałaś raz - to powinien to zapamiętać, bo Tobie się trudno dziwić, ze przykrych dla Ciebie spraw nie masz zamiaru wsppominać i opowiadać o nich, wiecznie przypominać i wałkować w kółko i ciągle powtarzać, że czujesz niedosyt miłości, bo bo bo bo........ Macie chyba zupełnie różne oczekiwania... Inne przeżycia, inne doświadczenia - dlatego się nie rozumiecie... To się wyklucza i to bardzo, jednak uważam, że jesli dwie osoby się kochają, to nie ma żadnych przeszkód. Pogadaj z nim, jeśli będziesz chciała, i moze spróbuj powiedzieć, dlaczego czujesz tak a nie inaczej... ![]()
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY Dla jednych ważne są wieloryby, dla innych drzewa, a dla nas Psy. Te duże i te małe. Obronne i bezbronne. Rasowe i kundelki. Dla nas ważne są psie drzwiczki, psie smutki i psie marzenia. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#430 |
Zadomowienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
W 100% zgadzam się z Nutką - odetnij się od niego i zacznij żyć dla siebie.
Gdybym ja dostała takiego maila, na pewno definitywnie bym go wykopała ![]() Cały ton mi się nie podoba, on taki dobry, inwestował tak w Ciebie i wytrzymywał z Tobą a Ty taka niewdzięczna ![]() Uważam, że ten facet jest po prostu tak zapatrzony w siebie i przekonany o własnej doskonałości, że nic mu nie pomoże. On jest zawsze bez wad, stara się, poświęca, chce jak najlepiej, takie cudo, szczęście największe, a baba taka niewdzięczna i nie docenia jego ogromnych (ha, ha, ha) wysiłków i chamsko spycha go z piedestału.... Mam fatalne zdanie o Twoim exfacecie. Całkowicie rozumiem Twoje potrzeby, sama mam takie. Można to partnerowi powiedzieć raz, ale jeżeli nie okazuje swoich uczuć w taki sposób, jakiego potrzebujesz i nie chce tego robić - lepiej niech poszuka sobie kobiety, która ma inne wymagania. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#431 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#432 |
Zadomowienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Taaa
![]() ![]() To, że takie chodzące cudo pozwoliło się adorować powinno każdej kobiecie wystarczyć ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#433 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Właśnie przez przypadek znalazlam coś takiego w necie:
"Jeżeli ktoś nie kocha Cię tak, jakbyś tego chciała, nie oznacza to, że nie kocha Cię on z całego serca i ponad życie" Chyba jest w tym ziarno prawdy... Jak na razie to ja nie będę nic robić, muszę poukładać swoje życie. A co będzie to będzie. Albo sie odezwie albo nie. Jak kogoś poznam i sie zakocham to sprawa będzie jasna, tak samo on może przecież kogos poznać, prawda? Byc moze właśnie on nie kocha mnie tak jakbym tego chciała, ale moze pokochać kogos innego, komu będzie to odpowiae robił to z premedytacją, wykorzystywał mnie i oszukiwał. Nie jest złym człowiekiem, jest tylko po prostu zupełnie inny niz ja i nie mam do niego o to pretensji. Byc moze, jest po prostu mało rozwiniety emocjonalnie. nie potrafi zrozumiec pewnych rzeczy i to sie nigdy nie zmieni. Cóż.. mozna chyba miec tylko żal do losu, że połączył dwie tak różne osoby o tak odmiennych oczekiwaniach.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#434 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#435 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
często jest też tak, że ktoś naprawde stroi fochy i jest to spowodowane tylko i wyłącznie jego widzi-mi-się, a kiedy się mu zwróci uwagę, to odrazu tłumaczy się trudnym dzieciństwem, nieważne, że temat fochów jest całkowicie odmienny i niepowiązany w żaden sposób z trudnym dzieciństwem, a Agata przynajmniej potrafi przyznać, że stroi fochy i jnie tłumaczy się" bo miałam ciężkie dzieciństwo" za każdym razem |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#436 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
No właśnie... tak samo wkurzaja mnie matki, które na swoich rozpuszczonych i niewychowanych synków mówią "bo mój misio ma ADHD", i wszytsko tym usprawiedliwiają. Fakt, że jest cos takiego, ale jest też wiele osób, które traktują to jako wymówkę na wszytsko. A przecież oprócz trudnego dzieciństwa mam też swój rozum, który może mi trochę szwankuje w trudnych chwilach, ale jakos tam chyba działa. I myślę, że dzieciństwo na pewno ma duży wpływ jak podchodzę do związków i czego oczekuję od mężczyzn, jednak nie można tłumaczyć tym tego, że i mi zdarza sie ranic innych.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#437 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
dokładnie, coraz częściej można usłyszeć "bo on/a ma ADHD" dzizys, ADHD nie jest wszystkiego wytłumaczeniem, i cieszę się i dumna jestem zarazem
![]() a Ty Shem, nie rpzejmuj sie, nie zamyślaj, nie martw, i pisz notatki, prowadz ten zeszyt, to bedzie dobra terapia, i jeśli nie pomoże już w tym ex-związku to napewno będzie bardzo pomocna w następnym, a napewno nastepny TŻ będzie wspaniały ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#438 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#439 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#440 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
o no własnie! Dysleksja jest też bardzo wygodna chorobą. Tłumaczy nieuctwo
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#441 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#442 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#443 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
wiem że to jest lekkim nietaktem ze strony tejże nauczycielki ale razu pewnego powiedziała ona tak do mojego kolegi z klasy:
"i mnei żadne twoje dys-gó.wna nie obchodzą, jak chcesz to się możesz nauczyć a nie wymigiwać dys-czymś-tam" a powiedziała to po tym, jak kolega nauczył się na sprawdzian czy też poprawe do tego stopnia, że napisał na 4, więc wystarczy chceć... oczywiście nie mówię tu o tych naprawdę "mocnych" przypadkach, kiedy to naprawde chęci jak i praca nie pomogą ... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#444 | |
Zadomowienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#445 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 12 792
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
No wlasnie i ten chlopak nie byl dla Ciebie.Ja tez pochodze w pewnym sensie z rozbitej rodziny-i tez wczesniej wybieralaam sobie chlopakow z problemami-ze zlym charakterem o ktorych ja musialam zabiegac i dbac-bo myslalam ze NA ZADNEGO LEPSZEGO CHLOPAKA NIE ZASLUGUJE.Niewiem skad to sie bralo???Chyba jakies kompleksy z dziecinstwa.Ty potrzebujesz faceta a nie chlopaczka-ktorym byl Lukasz(sorry za walenie prosto z mostu ale inaczej sie nie da)-faceta ktory o Ciebie zadba,bedzie odpowiedzialny-doceni Ciebie i obdarzy Cie miloscia ![]() Zaslugujesz na kogos lepszego-z Lukaszem bys sie meczyla. Pozdrawiam ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#446 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: tarnobrzeg
Wiadomości: 3 425
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
dokładnie, zasługujesz i optrzebujesz kogoś, kto się tobą zaopiekuje, kto będzie potrafił porozmawiać, a nietaki, którym to ty musisz się opiekować, ktory trzyma wszystko w środku i jestem pewna, że kiedyś napewno się taka osoba pojawi koło ciebie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#447 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#448 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 12 792
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Cytat:
Dokladnie ![]() Moja mama ma meza(moj ojczym) ktory jest takim dzieckiem a nie facetem o ktorego trzeba dbac-zabiegac-wyciagac sila wszytkie uczucia i mysli z niego-moja mam sie z nim meczy i nie raz mi juz mowila ze maja totalnie rozne charaktery i rozne potrzeby i ze to byla najwieksza pomylka jej zycia bo ona potrzebuje milosci i faceta z klasa.Gdyby nie dzieci i inne zobowiazania to dawno juz by od niego odeszla. Takze nie daj sie wkopac w ten zwiazek-nie analizuj go za bardzo(tzn Lukasza) bo co Ci z tego przyjdzie?On niech ma wlasne zycie i moze tam znajdzie jakas dziewczyne ktora bedzie sie pasjonowala facetami z trudnym charakterem-a Ty mysl teraz o sobie ![]() Bo nie warto sobie zawracac glowy,naprawde,no bo i po co?Zebys pozniej cierpala ?Nie warto . ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#449 |
Zakorzenienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
Spójrzcie na to ciacho... http://coral30.sympatia.onet.pl/
Ale moim zdaniem facet wstawił nie swoje zdjęcie. haha |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#450 |
Zadomowienie
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
no dziwne ze nikt go nie chce.. Musi miec jakąs "wade ukrytą"
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:05.