|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4591 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 50
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
...
Edytowane przez Veli_anna Czas edycji: 2013-04-17 o 21:58 Powód: Problem rozwiązany. :) |
|
|
|
|
#4592 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 161
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
heejjj, co tu taka cisza? co u Was?
ja wczoraj miałam wypadek samochodowy z TŻtem. znaczy w sumie kolizję, bo rannych nie było (jedynie ja w wielkim szoku+czuję się dziś jakbym ćwiczyła na siłowni 3 dni pod rząd, tak mnie bolą mięśnie szyi i pleców ).no i teraz oczywiście wysłuchuję od najbliższej rodziny, że jak TŻ jeździ, że nie umie, że głupi, beznadziejny, taki śmaki owaki...no po prostu mam już dość tego, przepraszam za wyrażenie, pierd...........lenia...m oże mam teraz zakończyć związek, bo zdarzył nam się nieszczęśliwy wypadek?! teraz aż boję się go zaprosić do domu, bo zaraz będzie Wielkie Gderanie. niestety mama i babcia (szczególnie babcia właśnie) są osobami, które będą milion razy roztrząsać wszystko, analizować na wszelkie sposoby i wracać do tego nawet po latach. i jak tu funkcjonować, jak zewsząd słyszy się nadawanie na osobę, którą się kocha...
|
|
|
|
|
#4593 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
O właśnie,wątek idealnie dla mnie. Mój biedny TŻ miał ze mną na początku skaranie boskie,marudziłam,zrzędzi łam,ględziłam..Staram się to eliminować,ale kiepsko to jak na razie wychodzi. Fakt,boję się porzucenia i zdrady,często pytam TŻ po co on ze mną jest,skoro mógłby sobie na miejscu znaleźć inną (jestesmy w związku na odległość ) a on wtedy sie wkurza na mnie. -.-
Edytowane przez SmerfetkaGdynia Czas edycji: 2013-05-02 o 21:08 |
|
|
|
|
#4594 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
![]() Wy chyba krótko jesteście ze sobą, z tego co zrozumiałam i już takie coś? Chyba nie masz jeszcze powodów do takich schiz i podejrzeń? ![]() Dlaczego masz takie myśli? Cytat:
![]() Musisz zrozumieć, że Twoja rodzina po prostu bardzo się o Ciebie boi i stąd takie jak to nazywasz 'wielkie gderanie'. Minie trochę czasu i pewnie odpuszczą Twojemu Tż ![]() Cytat:
Napisz coś o sobie. W czym jest problem?
__________________
|
|||
|
|
|
|
#4595 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Czytałam Twój wątek o odwiedzinach u Twojego Tż-ta
![]() Wy chyba krótko jesteście ze sobą, z tego co zrozumiałam i już takie coś? Chyba nie masz jeszcze powodów do takich schiz i podejrzeń? ![]() Dlaczego masz takie myśli? Syklamen.. Po pierwsze jesteśmy razem od 22.01.'13 . Po prostu się boję,moi byli robili sobie ze mnie zabawkę do zdradzania i wyśmiewania. Adrian jest pierwszym normalnym facetem jakiego poznałam..i niestety mimo wszystko się boję,że to co jest między Nami pryśnie jak bańka mydlana. Zresztą mam niską samoocenę, często ni z gruchy , ni z pietruchy przychodzą mi do głowy różne dziwne myśli i to jest tym nieszczęsnym powodem naszych częstych kłótni. Chciałabym to jakoś unormować, chcę być dla niego normalna..Mam dosyć wkurzania go zwłaszcza,że on choruje na cukrzycę (zachorował jako 5letnie dziecko) i każde potężne zdenerwowanie kończy się dla niego podwyższeniem poziomu cukru,a w pakiecie często wymioty i tym podobne cudawianki..Nie chcę go wpędzić do grobu. Edytowane przez SmerfetkaGdynia Czas edycji: 2013-05-02 o 21:13 |
|
|
|
|
#4596 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Skoro piszesz, że Twój facet jest spoko i całkiem inny niż Twoi poprzedni, to ciesz się tym, co masz a nie już wymyślasz czarne scenariusze. To, że przychodzą Ci do głowy różne, głupie myśli to normalne, każda z nas je czasami ma. Ale to nie znaczy, że powinnaś zaraz mówić o nich swojemu facetowi i dążyć do kłótni. Zachowaj je dla siebie, jeśli podświadomie czujesz, że tak naprawdę nie są oparte na żadnych podstawach. Czasami trzeba niektóre rzeczy przemilczeć, a nie czepiać się o każdą bzdurę, w końcu jesteśmy tylko ludźmi i mamy np. prawo do gorszego dnia.
__________________
|
|
|
|
|
|
#4597 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Np. gadamy sobie przez telefon a ja nagle powiem coś głupiego ( i o dziwo czuję się jakoś lekko jak te głupoty gadam) i afera gotowa.Albo zaczynam mieć głupie pytania w stylu czy jest mi wierny i takie tam,chociaż wiem,że jest. Edytowane przez SmerfetkaGdynia Czas edycji: 2013-05-02 o 21:32 |
|
|
|
|
|
#4598 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 14
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Ja jestem taka sama jak Ty, nie potrafie zaufać, ciągle mialam podejrzenia, ze mnie zdradzi. Czepiałam sie byle czego, prawie codziennie byla awantura, tez jestesmy ze sobą na odleglość tzn byliśmy bo wczoraj była kolejna awantura o bzdure no i on powiedzial, ze ma juz dość, ze to koniec
|
|
|
|
|
#4599 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Chyba wątek dla mnie.
Przyjmiecie?
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
#4600 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 14
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
|
|
|
|
|
#4601 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Dziękuję. Napiszę trochę osobie abyście wiedziały z kim macie do czynienia.
Z Tż jesteśmy ze sobą od niedawna. Ja mam niskie poczucie własnej wartości i w każdym związku miałam tak,że gdy mi zaczynało zależeć na drugiej osobie to wtedy ogarniał mnie lęk przed porzuceniem i chore "filmy" kręciły się w mojej głowie. Z Tż mamy związek na odległość , on pracuje w wojsku i ciężko nam cokolwiek zaplanować głównie ze względu na jego pracę. I ja niby to rozumiem ale gdy nachodzi mnie gorszy dzień to wtedy sobie myślę,że moze on coś kombinuje za moimi plecami,że każda inna jest lepsza itp. Do tego dochodzi to,ze z racji tego,ze jesteśmy razem krótko to ja nie wiem jak się zachowywać. Mój ostatni związek trwał ok 8 lat (ja odeszłam) i juz nie pamiętam co jest normalne na początku znajomości. Dodam,ze tutaj problemem jestem ewidentnie ja, Tż nie daje mi odczuć,że szuka kogoś innego itp.
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
#4602 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
TheSpecialOneKalinda. ''Ja mam niskie poczucie własnej wartości i w każdym związku miałam tak,że gdy mi zaczynało zależeć na drugiej osobie to wtedy ogarniał mnie lęk przed porzuceniem i chore "filmy" kręciły się w mojej głowie.'' -> jakbym o sobie słyszała, przybij piątkę kobito. |
|
|
|
|
#4603 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Ale współczuję nam obu. Wiem jak to męczy i utrudnia cieszenie się relacją.
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4604 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
|
|
|
|
|
#4605 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Ale sama się tym strasznie wykańczam. Nie umiem tego wyłączyć. Tzn. próbuję i pracuję nad sobą,ale wystarczy jedna myśl, jakaś chwila, cokolwiek i już sie jazda w mojej głowie zaczyna, humor siada, ja się czuję nieszczęśliwa i wręcz pewna,że on już nigdy nie zadzwoni, nie będzie chciał się spotkać itp bo właśnie np kogoś poznał. CHORE!!!!!!!!!!!!!!
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4606 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 14
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Mi się wydaje, że te wszytskie chore myśli, obawa o zdradę wynikają własnie przez naszą niską samoocenę nie potrafię Ci pomoc, doradzić bo mam to samo |
|
|
|
|
|
#4607 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Kryzys mam.
Tż ma wyjazd z pracy (wojsko), kontakt mamy mały. I mi się wydaje,ż eon się już nigdy do mnie nie odezwie. Chyba to co pozostaje to gdy przychodzą takie momenty załamki to po prostu zacisnąć zęby i przeczekać i absolutnie nie robić jazd (mówię tu o sytuacjach gdy Tż nie zawinił,a my sobie coś wkręcamy).
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
#4608 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#4609 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Zamartwiamy się , doszukujemy oznak zbliżającego porzucenia i nie potrafimy cieszyć się z relacji. W ogóle nie myślimy,że może to "nam się coś odwidzi" itp. To jest CYRK. Ja analizuję każde słowo wypowiedziane do Tż, gdy mamy mniejszy kontakt ja jestem wręcz pewna,że to koniec. Najlepsze jest to,że mam swoje życie i mam co robić. Ale i tak swój humor uzależniam od częstotliwości i jakości kontaktu z TŻ. Nie mam na siebie aż siły.
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4610 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#4611 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Raźniej i lżej gdy ktoś rozumie. Walczę ze sobą aby nie chwycić telefonu i nie urządzić dramatu:/
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4612 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
|
|
|
|
|
#4613 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
Mam taką ochotę w jakiś głupi sposób zwrócić na siebie uwagę
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4614 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
|
|
|
|
|
#4615 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
A jak Ci się z Twoim układa?
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
|
|
|
|
|
#4616 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Dzisiaj cala noc wisielismy na telefonie,bo moj pies źle się czuł i Adrian mnie pocieszał. Wiec jest ok
|
|
|
|
|
#4617 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 575
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Eh, gdy będę miała faceta, chyba będę musiała częściej tu zaglądać, bo jak Was czytam, to tak jakbym czytała o sobie, kiedy mi na kimś zależy.
Też mam w głowie myśli, ze pewnie nasze ostatnie spotkanie było ostatnim, że sie wiecej nie odezwie, ze jak nie bede mogla sie spotkac itp., to pojdzie na miasto i poza inną itp. U mnie to dziala tak, ze dopoki mi nie zalezy to facet sie bardzo stara i w ogóle, a jak zacznie mi zależec to powoli zaczynam zachowywac sie tak, jak Wy. I wtedy szybko do siebie faceta zniechęcam. Ciągle sobie obiecuje, ze nastepnym razem nie bede, ale wytrzymuje troche dluzej, az w koncu znow to samo. Mysle, ze to wynika u mnie z doswiadczen z przeszlosci, z tego ze mam megaokropnego ojca, który ma mnie gdzies i jedyne co umie to niszczyc mi i moim siostrom zycie oraz tego ze mam zwyczajnie niską samoocenę, mimo tego ze na ogol facetom sie podobam i jestem bardzo rozmowna i absorbujaca, przez co nigdy sie przy mnie nie nudzą. Takie zachowania chyba popularnie na Wizażu nazywa sie jako bluszczowate? Sama wiem jak to zniechęca, bo tez mi nie raz sie faceci ostro narzucali, albo trącilo od nich desperacją, co mnie z góry zniechęcalo. To chyba mysl o tym zwykle hamuje mnie przez jakimis glupimi myslami, no i rozmowa z kims kto nie ma takiego problemu i zaraz postawi mnie do pionu, ze co ja sobie wymyślam. A wszystkie te zachowania, takie bluszczowate, albo myslenie ze moze ma nas gdzies, moze zaraz zdradzi itp., mysle, ze wynikają z nadgorliwosci. Nadgorliwosc, to moja najgorsza wada. |
|
|
|
|
#4618 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
takasobie93, serdecznie witam . ; *
|
|
|
|
|
#4619 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 171
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
Cytat:
cieszę się,że miałaś wsparcie ze strony Tż.Jak się psina czuje? ---------- Dopisano o 13:33 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ---------- Cytat:
Myślę,że jak się ma taki charakter to należy tego nie okazywać. Żaden z moich facetów nie miał nigdy pojęcia co w mojej głowie siedzi. Obecny też nie wie. Jeśli nie umie się powstrzymać myśli , to trzeba powstrzymywać reakcje.
__________________
And the only solution was to stand and fight... |
||
|
|
|
|
#4620 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Grupa wsparcia dla problemowych kobitek w związkach
'TheSpecialOneKalinda, Nero czuje się już bardzo dobrze. Chyba mu coś zaszkodziło(ach ta jamnicza łapczywość..) i całą noc zwracał jednym i drugim ''końcem'', . Mopa i wiadra nawet nie wynosiłam z pokoju,bo były potrzebne non stop. Tż mnie wprost wypędzał z psiakiem do weterynarza,a że teraz jestem na wsi u babci do najbliższej lecznicy miałam 50km. Ale pojechałam, dostał jakiś zastrzyk i teraz już jest w normie . Tylko go przegłodzić muszę.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:56.





).















