Rozstanie z facetem, część XXV - Strona 164 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-01-19, 20:57   #4891
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 296
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Jestem w tym przedziale wiekowym i to mój pierwszy poważny związek i tez uważam,że to wspaniały chłopak..tylko,że chyba zbyt niedojrzały..
W sumie to dzisiaj mi się wydaje,że nikt nie jest mi bardziej obcy niż eks. "Nikt nie jest nam bardziej obcy,niż osoba,którą się kiedyś kochało"-czy jakoś tak.
Nie wiem, ale jak ja widzę tę wiadomość od niego to dzisiaj czuję irytację. Teraz się odzywa często a jak byliśmy w związku to co,nie potrafił i nagle się tego nauczył?Nie wiem jaki jest powód rozstania, ostatnio usłyszałam: " bo i tak byśmy zerwali" przy czym deklarował cały czas,że kochał mnie do momentu zerwania.
może coś w tym jest... ale ciągle uważam, wierzę, że nie każdy jest taki sam, nie każdy przypadek jest taki sam... nie wiem, mam taki mętlik w głowie, że już nawet nie wiem co napisać.
Od miłości do nienawiści jeden krok, ale jeśli ktoś z dnia na dzień po prostu zostawia mimo, że mówił, że kocha, że skoczyłby za mną w ogień, to nie jest takie proste..
strasznie mi ciężko.
Każdy dzień kończy się tak samo: płacz, proszki na uspokojenie.
__________________
Mój sutasz

http://madewithmarmelade.blogspo t.com/

06/05/2015 Nowe kolczyki : szalony bollywood!
Cdz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:41   #4892
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Powiedzcie mi co tym sądzicie...

Przed świętami chłopak skonczył ze mna znajomośc, pisalam tu o tym. Kilka dni pozniej jakąś poznał, od razu sie z tym afiszował mimo ze obiecał ze gdyby kogos poznal to nawet sie o tym nie dowiem i ze w ogole do mnie pisać nie bedzie....

Od tego czasu jakos srednio raz na tydzien odzywa się do mnie, pyta po prostu co słychać - mimo ze prosilam by tego nie robil, wraca co chwile do przeszlości, pyta mnie o moja znajomość z pewnym chlopakiem, następnie na koniec rozmowy chwali się ze on juz bardzo kocha tą swoją...


Po cholere on to wszystko robi ?? Juz nie wiem co o nim myslec, zaczynam podejrzewac ze ta cała nowa laska to ściema...bo ja jakbym sie w kimś tam mega zakochala jak on twierdzi, to do bylego bym nie pisala, a juz na pewno nie wracalym w rozmowie do tego co bylo miedzy nami...
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:43   #4893
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 165
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi co tym sądzicie...

Przed świętami chłopak skonczył ze mna znajomośc, pisalam tu o tym. Kilka dni pozniej jakąś poznał, od razu sie z tym afiszował mimo ze obiecał ze gdyby kogos poznal to nawet sie o tym nie dowiem i ze w ogole do mnie pisać nie bedzie....

Od tego czasu jakos srednio raz na tydzien odzywa się do mnie, pyta po prostu co słychać - mimo ze prosilam by tego nie robil, wraca co chwile do przeszlości, pyta mnie o moja znajomość z pewnym chlopakiem, następnie na koniec rozmowy chwali się ze on juz bardzo kocha tą swoją...


Po cholere on to wszystko robi ?? Juz nie wiem co o nim myslec, zaczynam podejrzewac ze ta cała nowa laska to ściema...bo ja jakbym sie w kimś tam mega zakochala jak on twierdzi, to do bylego bym nie pisala, a juz na pewno nie wracalym w rozmowie do tego co bylo miedzy nami...
To brzmi jak jakaś manipulacja.
__________________

„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”.
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:46   #4894
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 296
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi co tym sądzicie...

Przed świętami chłopak skonczył ze mna znajomośc, pisalam tu o tym. Kilka dni pozniej jakąś poznał, od razu sie z tym afiszował mimo ze obiecał ze gdyby kogos poznal to nawet sie o tym nie dowiem i ze w ogole do mnie pisać nie bedzie....

Od tego czasu jakos srednio raz na tydzien odzywa się do mnie, pyta po prostu co słychać - mimo ze prosilam by tego nie robil, wraca co chwile do przeszlości, pyta mnie o moja znajomość z pewnym chlopakiem, następnie na koniec rozmowy chwali się ze on juz bardzo kocha tą swoją...


Po cholere on to wszystko robi ?? Juz nie wiem co o nim myslec, zaczynam podejrzewac ze ta cała nowa laska to ściema...bo ja jakbym sie w kimś tam mega zakochala jak on twierdzi, to do bylego bym nie pisala, a juz na pewno nie wracalym w rozmowie do tego co bylo miedzy nami...
to jakiś pies ogrodnika...
a tak serio.. nie wiem w jakim wieku jesteście, ale moze być to taka przepychanka kto jest teraz lepszy, bardziej obrotny.
__________________
Mój sutasz

http://madewithmarmelade.blogspo t.com/

06/05/2015 Nowe kolczyki : szalony bollywood!
Cdz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:47   #4895
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Fouquet Pokaż wiadomość
To brzmi jak jakaś manipulacja.
Hm...być może, tylko po co ?
Nie wiem co tym mysleć....tydzien temu w ogole tak rozmowe prowadzil jakby chcial mi dac do zrozumienia ze chcialaby do mnie wrocic - tesktytypu, że przeciez teraz i tak juz go nie przyjmę z otwartymi ramiona...pytania czy mysle ze teraz bylibysmy dobra para??

NA koniec tej rozmowy, też powiedział, ze kocha nową.

---------- Dopisano o 22:47 ---------- Poprzedni post napisano o 22:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Cdz Pokaż wiadomość
to jakiś pies ogrodnika...
a tak serio.. nie wiem w jakim wieku jesteście, ale moze być to taka przepychanka kto jest teraz lepszy, bardziej obrotny.
25 a on 27. Więc nie jestesmy juz nastolatkami....dlatego nie rozumiem skąd to pajacowanie. Ja z kims sie spotykam teraz, on w ogole podobno zakochany tylko po jednej randce, bo potem sie nie wydzieli jakies z 2 tyg...po prostu jestem w szoku jak sie dziecinnie nagle zachowuje...
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:54   #4896
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 165
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Hm...być może, tylko po co ?
Nie wiem co tym mysleć....tydzien temu w ogole tak rozmowe prowadzil jakby chcial mi dac do zrozumienia ze chcialaby do mnie wrocic - tesktytypu, że przeciez teraz i tak juz go nie przyjmę z otwartymi ramiona...pytania czy mysle ze teraz bylibysmy dobra para??

NA koniec tej rozmowy, też powiedział, ze kocha nową.

---------- Dopisano o 22:47 ---------- Poprzedni post napisano o 22:46 ----------



25 a on 27. Więc nie jestesmy juz nastolatkami....dlatego nie rozumiem skąd to pajacowanie. Ja z kims sie spotykam teraz, on w ogole podobno zakochany tylko po jednej randce, bo potem sie nie wydzieli jakies z 2 tyg...po prostu jestem w szoku jak sie dziecinnie nagle zachowuje...
Może on sam siebie na siłę przekonuje, że jest u niego ok... Takim pokrętnym sposobem. Nie ogarniam generalnie.
__________________

„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”.
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 21:58   #4897
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Sam ze mną zerwał, po kilku dniach pytał jak sie czuje, powiedzialam ze bardzo dobrze..i dziwnie zareagował...przyznal ze spodziewał sie ze bede cierpieć. Juz po tygodniu kogoś poznałam - teraz mi wypomina ze ja sie szybko pocieszyłam...

Tylko ze to on 2 dni przed zerwaniem zapewnial mnie ze miedzy nami jest Ok. Kilka dni pozniej byl na randce, po ktorej juz pisal ze jest zakochany, bo takie wrazenie na nim zrobiła...pfff


Mam chyba jeszcze jakiś sentyment, dlatego o tym myslę.
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-01-19, 22:03   #4898
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Przed świętami chłopak skonczył ze mna znajomośc, pisalam tu o tym. Kilka dni pozniej jakąś poznał, od razu sie z tym afiszował mimo ze obiecał ze gdyby kogos poznal to nawet sie o tym nie dowiem i ze w ogole do mnie pisać nie bedzie....
Obiecanki cacanki.
Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Od tego czasu jakos srednio raz na tydzien odzywa się do mnie, pyta po prostu co słychać - mimo ze prosilam by tego nie robil, wraca co chwile do przeszlości, pyta mnie o moja znajomość z pewnym chlopakiem, następnie na koniec rozmowy chwali się ze on juz bardzo kocha tą swoją...
Chce,żebyś była zazdrosna? Ignoruj.Nie reaguj.Najlepiej nie odpisuj w ogóle.
Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Po cholere on to wszystko robi ?? Juz nie wiem co o nim myslec, zaczynam podejrzewac ze ta cała nowa laska to ściema...bo ja jakbym sie w kimś tam mega zakochala jak on twierdzi, to do bylego bym nie pisala, a juz na pewno nie wracalym w rozmowie do tego co bylo miedzy nami...
Nie nakręcaj się.Jakby mu zależało-działałby, a nie wykręcał jakieś dziwne numery.Każda dziewczyna to tutaj mówi,więc tak jest.
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:05   #4899
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 296
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
25 a on 27. Więc nie jestesmy juz nastolatkami....dlatego nie rozumiem skąd to pajacowanie. Ja z kims sie spotykam teraz, on w ogole podobno zakochany tylko po jednej randce, bo potem sie nie wydzieli jakies z 2 tyg...po prostu jestem w szoku jak sie dziecinnie nagle zachowuje...
eh.. to faktycznie. Też tego nie rozumiem. Może on jest jeszcze dzieciuchem.. tak jak mój Eks, który w tym roku będzie miał 28 lat!
nie wiem... postaraj się jakoś być sceptyczną do tego wszystkiego...
Tobie udało się ułożyć jakoś życie?
__________________
Mój sutasz

http://madewithmarmelade.blogspo t.com/

06/05/2015 Nowe kolczyki : szalony bollywood!
Cdz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:08   #4900
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Nie reaguje, zazwyczaj zmieniam temat, pokazuje, że nie obchodzą mnie jego historie z nową laską.

Dzisiaj spytał ile lat ma moj nowy "kolega" napisalam mu ile i napisalam ze jak ma na imie, bo nie lubie pisac o kims "ON"....oburzyl sie ze przeciez on o imie mnie nie pytał wiec po co ja mu to pisze! :/


Hm...poznałam kogoś, ale to jeszcze krótko trwa, wiec nie wiem co z tego wyjdzie, na razie jest miło i podchodzę do tego z dystansem, zeby sie znów nie rozczarować
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:12   #4901
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 296
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Nie reaguje, zazwyczaj zmieniam temat, pokazuje, że nie obchodzą mnie jego historie z nową laską.

Dzisiaj spytał ile lat ma moj nowy "kolega" napisalam mu ile i napisalam ze jak ma na imie, bo nie lubie pisac o kims "ON"....oburzyl sie ze przeciez on o imie mnie nie pytał wiec po co ja mu to pisze! :/


Hm...poznałam kogoś, ale to jeszcze krótko trwa, wiec nie wiem co z tego wyjdzie, na razie jest miło i podchodzę do tego z dystansem, zeby sie znów nie rozczarować
i tak trzymaj! a eks niech zatrzyma swoje głupawe gierki dla siebie.
Ogranicz kontakt, odpowiadaj bardziej lakonicznie. Zacznij żyć bez niego- masz już z kim.
__________________
Mój sutasz

http://madewithmarmelade.blogspo t.com/

06/05/2015 Nowe kolczyki : szalony bollywood!
Cdz jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-19, 22:13   #4902
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Nie reaguje, zazwyczaj zmieniam temat, pokazuje, że nie obchodzą mnie jego historie z nową laską.

Dzisiaj spytał ile lat ma moj nowy "kolega" napisalam mu ile i napisalam ze jak ma na imie, bo nie lubie pisac o kims "ON"....oburzyl sie ze przeciez on o imie mnie nie pytał wiec po co ja mu to pisze! :/


Hm...poznałam kogoś, ale to jeszcze krótko trwa, wiec nie wiem co z tego wyjdzie, na razie jest miło i podchodzę do tego z dystansem, zeby sie znów nie rozczarować
Normalnie jakbym widziała zachowanie mojego byłego z przed miesiąca bo teraz się coś uspokoił. Radzę nie odpisywać w ogóle. On chyba ma na celu zdołowanie CIę, a siebie chce jakoś dowartościować. Powiedz mi kto dał ciała w tym związku? On?

Super, że kogoś poznałaś, a byłemu nie pozwól mącić Ci w głowie. Pokazuje jedynie jaki jest dziecinny i jak desperacko potrzebuje dowartościowania.. Porażka
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:21   #4903
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Normalnie jakbym widziała zachowanie mojego byłego z przed miesiąca bo teraz się coś uspokoił. Radzę nie odpisywać w ogóle. On chyba ma na celu zdołowanie CIę, a siebie chce jakoś dowartościować. Powiedz mi kto dał ciała w tym związku? On?

Super, że kogoś poznałaś, a byłemu nie pozwól mącić Ci w głowie. Pokazuje jedynie jaki jest dziecinny i jak desperacko potrzebuje dowartościowania.. Porażka
W pewnym momencie zaczeła dzielic nas duża odleglośc, zmienil pracę, mielismy sie spotkac,ale okazalo sie ze ja wtedy zostalam kompletnie bez kasy, on rownież, bo mial bardzo duzy wydatek, probowalam pozyczyc ale był grudzien- nikt nie chcial mi pomoc, no ale ok...ustalilismy ze wytrzymamy i spotkamy sie w najblizszym mozliwym terminie. Wygląda na to ze oboje nie moglismy tego rozwiązac,ale wine zrzucił tylko na mnie, bo przeciez moglam bardziej kombinowac i znalezc pieniądze by przyjechac na drugi koniec PL.


W rozmowie raczej widzi ze jestem szcześliwa, zajeta nową znajomoscią, wiec juz widzi ze u mnie żadnego smutku nie ma, bo prawda jest taka ze na codzien o nim w ogólnie nie mysle, rozmowy tez mnie juz nie ruszaja,ale zastanawiam sie nad tym dlaczego on taki jest.

W dodatku nowa laska tez mieszka kawałek od niego - przyjechala teraz do niego jak wrocil do PL, ale podobno szybko sie zwinęla - na moje pytanie dlaczego? odpowiedzial, ze przeciez to ona decyduje ile u niego chce być...to taka to milosc wielka? ze on jest w PL kilka dni a ona przyjezdza tylko na chwile? On za chwile znowy wyjedzie na 2/3 tygodnie

Dlatego wlasnie zaczynam myslec czy on nie ściemnia z ta laską...czy on mnie w jakis sposob nie sprawdza...bo zawsze mi zarzucał ze mi nie zalezy bo ja tylko mowie a nie działam. Oczywiscie sam tez nie działał.



W dodatku po pierwszej randce z nia, (kilka dni po naszym rozstaniu) Dał sobie opis na gg sugerujący ze kogos ma...ruszylo mnie to wtedy, napisalam mu smsa, ze miał sie z tym nie afiszowac a on odpisał : "wiedziałem ze zauważysz!: d" Dodając potem ze moze specjalnie ten opis dał, a moze serio sie zakochał - taki mętlik.

Edytowane przez Princesska22
Czas edycji: 2013-01-19 o 22:24
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:49   #4904
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez lullab24 Pokaż wiadomość
Ja pamiętam, że jak facet ze mną zerwał to długo długo nic nie pisał a potem, gdy dowiedział się że mam chłopaka to nagle sobie o mnie przypomniał i zaczął pisać jak NIGDY w naszym związku. Pies ogrodnika zasrany na sylwka mnie nawet zaczął zapraszać... jestem wręcz pewna, że gdyby coś mi odbiło i bym się zgodziła (mało prawdopodobne bo w obecnym chłopaku jestem zakochana po uszy), to zaraz po wszystkim zaczął by mnie tak samo traktować jak w trakcie naszego związku (czyli olewactwo totalne), bo ten typ tak ma i się nie zmienia.
Mam wrażenie, że im sprawia przyjemność takie kontaktowanie się byłymi, mącenie, a jak jeszcze laski zaczną ich błagać o powrót to poczucie wartości +100. Mój ex działał w ten sposób. Ja robiłam sobie nadzieje, a on nagle przestawał się odzywać. Potem parę miesięcy milczenia i znów on.Dlatego nawet nie ma coś analizować i zastanawiać czemu tak a nie inaczej postępuje. Olać, olać jeszcze raz olać i nie odpowiadać. Ja tak zrobiłam z byłym. I miałam spokój. Wam też radzę. Bo gdyby chcieli wrócić.... zrobiliby coś więcej niż wysyłanie błahych sms czy wiadomości na fb...
Jaki ten post jest okrutnie prawdziwy, że jak go czytam to aż mnie w oczy kole. Nie wiem czy dziewczyny pamiętają moja historie, ale chyba mój były tak robi.. Odzywa się do mnie, czasem jest miły, bardzo szczery i otwarty, a czasami rzuca lakonicznymi tekstami,wręcz czasem powie coś co jest przykre i szybko kończy rozmowę.. Nie rozumiem tego. I robi nadzieje mowiąc, że mnie nadal kocha i nie chce urywać kontaktu bo to podtrzymuje jego miłość do mnie.. Że jego kolega ze swoją sie zeszli po roku. Że my też możemy ale musimy sie zmienić..
Niby racja, ale dobrym kontaktem tego nie mozna nazwac co jest miedzy nami..
I owszem kiedyś wysłałam smsa z zapytaniem to skoro się kochamy to co stoi na przeszkodzie i dostałam odpowiedz "ze wiele rzeczy stoi na przeszkodzie i to nie temat na teraz..". Czuje ze mnie wodzi za nos i sie dupek dowartosciowuje.
To ja z nim zerwalam i ludzilam sie ze on wszystko zrobi zeby do mnie wrocic. Ze pokaze jak bardzo mnie kocha. Zrozumie swoj blad. Wiem ze to bylo glupie, ze sprawdzilam go w ten sposob, ale wyglada na to ze nie kochal mnie tak mocno... Nie moglam dluzej zniesc tego jak mnie traktuje i tego jak bardzo sie nie stara o mnie. Wiec postawilam na jedna karte. Zerwe z nim i niechaj sie dzieje co sie ma dziac.. Stalo sie to ze on nie chcial wrocic bo glupia do niego zadzwonilam po tyg. Idiotyzm.

No i przyznam, że od pewnego czasu czuje sie jak jakas wybrakowana kobieta. Kobieta, która nie nadaje się dla faceta.Kobieta, która nie jest postrzegana jako kandydatke na dziewczynę, żonę i matkę przyszlych pociech. Czuje się odrzucona mimo że to ja zerwałąm..Że mnie nikt nie zechce.. Chociaż wiem, żę to bzdura bo mam przyjacieli którzy twierdza ze jest inaczej.. Mam jakiś tam adoratorów. Nie powinnam narzekać, ale jednak nie potrafie iść do przodu bo on dzwoni i mąci w głowie. Czuje, że sie zmarnowalam. Że juz nie wygladam tak jak kiedyś. Schudlam, lamia mi sie wlosy, nie wysypiam sie,nie dbam o to w czym do konca chodze tak jak kiedys.. No coz troche nie mam czasu wiec to tlumaczy, ale jednak..

Tak sobie mysle, że mimo że kiedys bylam młodsza to potrafilam kopnąc w dupe chlopaka ktory mnie nie uszanowal. MIMO, że odwzajemnialismy swoją miłość to wiedzialam że nic z tego nie bedzie bo popelnil ten glupi blad. Glupawy blad ktory dal mi poglad, że bedzie mnie zle traktowac. Teraz czuje, że daje sobą manipulować, daje sobie wejść na głowę i daje sobie żeby ten eks sie mną dowartościowywał...
Jak to mój przyjaciel stwierdził, że byłam dziewczyną którą można się było pochwalić, a ja swoją poprzeczkę odnośnie partnera chyba miałam zbyt nisko. Spodobał mi się wizualnie i to że się dogadywaliśmy. No i zakochałam się... To tak mocno mi przysłoniło logiczne myślenie.. Każdy kto mnie zna blisko uważa, że powinnam ten głupi kontakt urwać, a ja nie potrafię.. Jak dobrze, że on przestał się sam z siebie odzywać.. Jak dobrze..

---------- Dopisano o 23:49 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
W pewnym momencie zaczeła dzielic nas duża odleglośc, zmienil pracę, mielismy sie spotkac,ale okazalo sie ze ja wtedy zostalam kompletnie bez kasy, on rownież, bo mial bardzo duzy wydatek, probowalam pozyczyc ale był grudzien- nikt nie chcial mi pomoc, no ale ok...ustalilismy ze wytrzymamy i spotkamy sie w najblizszym mozliwym terminie. Wygląda na to ze oboje nie moglismy tego rozwiązac,ale wine zrzucił tylko na mnie, bo przeciez moglam bardziej kombinowac i znalezc pieniądze by przyjechac na drugi koniec PL.


W rozmowie raczej widzi ze jestem szcześliwa, zajeta nową znajomoscią, wiec juz widzi ze u mnie żadnego smutku nie ma, bo prawda jest taka ze na codzien o nim w ogólnie nie mysle, rozmowy tez mnie juz nie ruszaja,ale zastanawiam sie nad tym dlaczego on taki jest.

W dodatku nowa laska tez mieszka kawałek od niego - przyjechala teraz do niego jak wrocil do PL, ale podobno szybko sie zwinęla - na moje pytanie dlaczego? odpowiedzial, ze przeciez to ona decyduje ile u niego chce być...to taka to milosc wielka? ze on jest w PL kilka dni a ona przyjezdza tylko na chwile? On za chwile znowy wyjedzie na 2/3 tygodnie

Dlatego wlasnie zaczynam myslec czy on nie ściemnia z ta laską...czy on mnie w jakis sposob nie sprawdza...bo zawsze mi zarzucał ze mi nie zalezy bo ja tylko mowie a nie działam. Oczywiscie sam tez nie działał.



W dodatku po pierwszej randce z nia, (kilka dni po naszym rozstaniu) Dał sobie opis na gg sugerujący ze kogos ma...ruszylo mnie to wtedy, napisalam mu smsa, ze miał sie z tym nie afiszowac a on odpisał : "wiedziałem ze zauważysz!: d" Dodając potem ze moze specjalnie ten opis dał, a moze serio sie zakochał - taki mętlik.
Widzę,że Twoj były ma charakterek jak moj eks. Na mnie też notorycznie zwalał winę. Jak była jego wina to przemilczał albo ewentualnie się mógł zgodzić, że wina jest wspólna Nie wiem jak tak można.. O kobietę powinno się dbać, a nie zwalać winę. Jakiś dupek totalny. Widocznie mu nie zależało, albo miał problemy ze sobą. tego smsa nie powinnaś pisać do niego, że się afiszował. Powinnaś olać bo się chłop dowartościował. Dupek. Słuchaj na bank ściemnia z tą dziewczyną. Wiesz z czym mój kłamał? Że się przeprowadził i że niby pracuje.. Żal mi się go zrobiło, że tak uporczywie stara się dobrze wypaść przede mną.. Żeby mi pokazać.. Tylko co? Desperację? Widać Twoj eksik ma niską samoocenę. Ułożony facet zachował by się inaczej. Z godnością i szacunkiem, a nie żeby dowalić swojej byłej bo to jest jednoznaczne z dowaleniem także sobie...
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:52   #4905
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

A ja to mam inne pytanie. Gdyby wam eks napisał,że was jeszcze kocha(a to wy go zostawiłyście) to odzywałybyście się do niego pierwsze? Czy milczenie, ewentualnie gdyby napisał to się odezwać?
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:54   #4906
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
A ja to mam inne pytanie. Gdyby wam eks napisał,że was jeszcze kocha(a to wy go zostawiłyście) to odzywałybyście się do niego pierwsze? Czy milczenie, ewentualnie gdyby napisał to się odezwać?
Taką sytuację ja mam. Nie odzywam się bo nie chce żeby wyszło, że dałam się zmanipulować. Gdyby chciał podjąć odpowiednie kroki to by robił coś więcej niż tylko dzwonił czy pisał glupie wiadomosci na fb... Ale jak się pierwszy odzywa to go nie olewam..
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:55   #4907
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Jaki ten post jest okrutnie prawdziwy, że jak go czytam to aż mnie w oczy kole. Nie wiem czy dziewczyny pamiętają moja historie, ale chyba mój były tak robi.. Odzywa się do mnie, czasem jest miły, bardzo szczery i otwarty, a czasami rzuca lakonicznymi tekstami,wręcz czasem powie coś co jest przykre i szybko kończy rozmowę.. Nie rozumiem tego. I robi nadzieje mowiąc, że mnie nadal kocha i nie chce urywać kontaktu bo to podtrzymuje jego miłość do mnie.. Że jego kolega ze swoją sie zeszli po roku. Że my też możemy ale musimy sie zmienić..
Niby racja, ale dobrym kontaktem tego nie mozna nazwac co jest miedzy nami..
I owszem kiedyś wysłałam smsa z zapytaniem to skoro się kochamy to co stoi na przeszkodzie i dostałam odpowiedz "ze wiele rzeczy stoi na przeszkodzie i to nie temat na teraz..". Czuje ze mnie wodzi za nos i sie dupek dowartosciowuje.
To ja z nim zerwalam i ludzilam sie ze on wszystko zrobi zeby do mnie wrocic. Ze pokaze jak bardzo mnie kocha. Zrozumie swoj blad. Wiem ze to bylo glupie, ze sprawdzilam go w ten sposob, ale wyglada na to ze nie kochal mnie tak mocno... Nie moglam dluzej zniesc tego jak mnie traktuje i tego jak bardzo sie nie stara o mnie. Wiec postawilam na jedna karte. Zerwe z nim i niechaj sie dzieje co sie ma dziac.. Stalo sie to ze on nie chcial wrocic bo glupia do niego zadzwonilam po tyg. Idiotyzm.

No i przyznam, że od pewnego czasu czuje sie jak jakas wybrakowana kobieta. Kobieta, która nie nadaje się dla faceta.Kobieta, która nie jest postrzegana jako kandydatke na dziewczynę, żonę i matkę przyszlych pociech. Czuje się odrzucona mimo że to ja zerwałąm..Że mnie nikt nie zechce.. Chociaż wiem, żę to bzdura bo mam przyjacieli którzy twierdza ze jest inaczej.. Mam jakiś tam adoratorów. Nie powinnam narzekać, ale jednak nie potrafie iść do przodu bo on dzwoni i mąci w głowie. Czuje, że sie zmarnowalam. Że juz nie wygladam tak jak kiedyś. Schudlam, lamia mi sie wlosy, nie wysypiam sie,nie dbam o to w czym do konca chodze tak jak kiedys.. No coz troche nie mam czasu wiec to tlumaczy, ale jednak..

Tak sobie mysle, że mimo że kiedys bylam młodsza to potrafilam kopnąc w dupe chlopaka ktory mnie nie uszanowal. MIMO, że odwzajemnialismy swoją miłość to wiedzialam że nic z tego nie bedzie bo popelnil ten glupi blad. Glupawy blad ktory dal mi poglad, że bedzie mnie zle traktowac. Teraz czuje, że daje sobą manipulować, daje sobie wejść na głowę i daje sobie żeby ten eks sie mną dowartościowywał...
Jak to mój przyjaciel stwierdził, że byłam dziewczyną którą można się było pochwalić, a ja swoją poprzeczkę odnośnie partnera chyba miałam zbyt nisko. Spodobał mi się wizualnie i to że się dogadywaliśmy. No i zakochałam się... To tak mocno mi przysłoniło logiczne myślenie.. Każdy kto mnie zna blisko uważa, że powinnam ten głupi kontakt urwać, a ja nie potrafię.. Jak dobrze, że on przestał się sam z siebie odzywać.. Jak dobrze..

---------- Dopisano o 23:49 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------


Widzę,że Twoj były ma charakterek jak moj eks. Na mnie też notorycznie zwalał winę. Jak była jego wina to przemilczał albo ewentualnie się mógł zgodzić, że wina jest wspólna Nie wiem jak tak można.. O kobietę powinno się dbać, a nie zwalać winę. Jakiś dupek totalny. Widocznie mu nie zależało, albo miał problemy ze sobą. tego smsa nie powinnaś pisać do niego, że się afiszował. Powinnaś olać bo się chłop dowartościował. Dupek. Słuchaj na bank ściemnia z tą dziewczyną. Wiesz z czym mój kłamał? Że się przeprowadził i że niby pracuje.. Żal mi się go zrobiło, że tak uporczywie stara się dobrze wypaść przede mną.. Żeby mi pokazać.. Tylko co? Desperację? Widać Twoj eksik ma niską samoocenę. Ułożony facet zachował by się inaczej. Z godnością i szacunkiem, a nie żeby dowalić swojej byłej bo to jest jednoznaczne z dowaleniem także sobie...
Dokładnie. Tak samo uważam. Teraz pisze by sie dowartościować. Tylko na mnie to naprawde juz wrażenie nie robi, choć myslę ze on wciąż ma nadzieje, ze jednak robi. Prosiłam, zeby nie pisał, bo ja nie chce mieć kontaktu, on nadal pisze, nic nie robi sobie z tego co ja mowie. Po prostu uważam ze facet faktycznie zakochany w innej a nawet tylko zauroczony/zajęty nową znajomoscia nie pisałaby normalnie do byłej, którą rzucił. Myslę, ze chcial mi dowalić, pokazać ze inna ( może wymyślona ) jest lepsza, bo sie bardziej stara. Ja wychodzę z założenia ze jak kogos dopiero poznaje to sie nie staram - ona podobno sama do niego przyjechała na pierwszą randkę w dodatku zapłaciła za kolację w porządnej restauracji! A mi wypominał ze bylismy tylko w pubie na kawie, następnie mnie odwiózł do domu, ale tak naprawde nie chcial jechac do domu, siedzielismy w aucie gadając chyba do 5 rano...Skoro tak mu zle bylo, po co siedział w tym aucie? Nie wiem, ale czuje ze to ściema i mnie sprawdza, tylko nie przewidział, że w moim życiu ktoś sie pojawi.
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 22:59   #4908
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Dokładnie. Tak samo uważam. Teraz pisze by sie dowartościować. Tylko na mnie to naprawde juz wrażenie nie robi, choć myslę ze on wciąż ma nadzieje, ze jednak robi. Prosiłam, zeby nie pisał, bo ja nie chce mieć kontaktu, on nadal pisze, nic nie robi sobie z tego co ja mowie. Po prostu uważam ze facet faktycznie zakochany w innej a nawet tylko zauroczony/zajęty nową znajomoscia nie pisałaby normalnie do byłej, którą rzucił. Myslę, ze chcial mi dowalić, pokazać ze inna ( może wymyślona ) jest lepsza, bo sie bardziej stara. Ja wychodzę z założenia ze jak kogos dopiero poznaje to sie nie staram - ona podobno sama do niego przyjechała na pierwszą randkę w dodatku zapłaciła za kolację w porządnej restauracji! A mi wypominał ze bylismy tylko w pubie na kawie, następnie mnie odwiózł do domu, ale tak naprawde nie chcial jechac do domu, siedzielismy w aucie gadając chyba do 5 rano...Skoro tak mu zle bylo, po co siedział w tym aucie? Nie wiem, ale czuje ze to ściema i mnie sprawdza, tylko nie przewidział, że w moim życiu ktoś sie pojawi.
Jak dla mnie to sobie to wymyślił. Dlatego ta jego historyjka się kupy nie trzyma.. Pewnie coś tam jeszcze do Ciebie czuje i na pewno jego ego ucierpiało przez Ciebie więc szuka dowartościowania albo sposobu żzeby przekręcić to wszystko. Takich osób jest mi żal... Nie wiem no ja nie widzę w tym sensu.. Nigdy bym tak nie zrobiła. Koniec to koniec. Po co sobie uprzykrzać życie po rozstaniu? Skoro Ci się układa to weź nie odpisuj mu. Olej go. Nie potrzeba CI tego kompletnie. To mu da w twarz najbardziej.
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:05   #4909
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Jak dla mnie to sobie to wymyślił. Dlatego ta jego historyjka się kupy nie trzyma.. Pewnie coś tam jeszcze do Ciebie czuje i na pewno jego ego ucierpiało przez Ciebie więc szuka dowartościowania albo sposobu żzeby przekręcić to wszystko. Takich osób jest mi żal... Nie wiem no ja nie widzę w tym sensu.. Nigdy bym tak nie zrobiła. Koniec to koniec. Po co sobie uprzykrzać życie po rozstaniu? Skoro Ci się układa to weź nie odpisuj mu. Olej go. Nie potrzeba CI tego kompletnie. To mu da w twarz najbardziej.
Niby wymyslij, ale powiem Ci, że opis na gg jest cały czas od tamtego dnia...moze specjalnie.

Żal mi go bo wlasnie szuka dowartościowania, poza tym bardzo sie boi,ze laski bedą leciec na jego kase, do tego stopnia, ze specjalnie jezdzi starym autem i na wstępie zaznacza, że malo zarabia - przyznał mi ze chyba mam racje ze sie boi, nie wiem moze ma zle doswiadczenia. Co nie zmienia faktu, że facet ktory wydawal mi sie bardzo doswiadzony zyciowo, mądry, dojrzały - teraz jest dla mnie jak małolat...


Już mnie to nie boli, ale robił mi mętlik w glowie pisząc ze ten opis jest specjalnie, za chwilą piszac ze moze jednak sie zakochał, potem ze przeciez ja i tak nie wiem jak jest naprawde...Jak mu powiedzialam co o tym mysle, to powiedzial ze to ze szczescia, on zyje chwilą, zakochal sie a ja wszystko rozkminiam zamiast tez sie cieszyć nową znajomością:d

Edytowane przez Princesska22
Czas edycji: 2013-01-19 o 23:08
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-19, 23:13   #4910
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Niby wymyslij, ale powiem Ci, że opis na gg jest cały czas od tamtego dnia...moze specjalnie.

Żal mi go bo wlasnie szuka dowartościowania, poza tym bardzo sie boi,ze laski bedą leciec na jego kase, do tego stopnia, ze specjalnie jezdzi starym autem i na wstępie zaznacza, że malo zarabia - przyznał mi ze chyba mam racje ze sie boi, nie wiem moze ma zle doswiadczenia. Co nie zmienia faktu, że facet ktory wydawal mi sie bardzo doswiadzony zyciowo, mądry, dojrzały - teraz jest dla mnie jak małolat...
Opis nic nie musi znaczyć. Na prawdę... Aż tak mega zarabia? Czy może przesadza żeby się tylko pochwalić? No nie wiem.. Takie incognito jest dość głupie.. Niech se znajdzie kogoś ze swojej branży to się nie bedzie bał ze leci na kase
Chyba, że na prawdę ma mega niefajne doświadczenie. Pieniądze to nie wszystko. Raz się je ma, a raz nie. Nie dziwie Ci się.. Mój też z początku się dojrzały wydawał ale później wyszło szydło z worka..


Wiesz ja sobie uświadomiłam, że sie momentami w związku wstydziłam ze swojego chłopaka. Był tak dziecinny.. Po rozstaniu po miesięcu jak paplał mi że się przelizał z 3x laskami, że się w nim jakieś już zakochały, że się przeprowadził, że znalazł pracę... I zmalał w moich oczach.. Poczułam odrazę do niego i do siebie że byłam z takim człowiekiem... To pokazało jak bardzo nisko ma samoocenę.. Sama nie wiem czy bym chciała wrócić do kogoś takiego. Mimo, że mi też chwalił się , że się zmienił ^^
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:19   #4911
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Opis nic nie musi znaczyć. Na prawdę... Aż tak mega zarabia? Czy może przesadza żeby się tylko pochwalić? No nie wiem.. Takie incognito jest dość głupie.. Niech se znajdzie kogoś ze swojej branży to się nie bedzie bał ze leci na kase
Chyba, że na prawdę ma mega niefajne doświadczenie. Pieniądze to nie wszystko. Raz się je ma, a raz nie. Nie dziwie Ci się.. Mój też z początku się dojrzały wydawał ale później wyszło szydło z worka..


Wiesz ja sobie uświadomiłam, że sie momentami w związku wstydziłam ze swojego chłopaka. Był tak dziecinny.. Po rozstaniu po miesięcu jak paplał mi że się przelizał z 3x laskami, że się w nim jakieś już zakochały, że się przeprowadził, że znalazł pracę... I zmalał w moich oczach.. Poczułam odrazę do niego i do siebie że byłam z takim człowiekiem... To pokazało jak bardzo nisko ma samoocenę.. Sama nie wiem czy bym chciała wrócić do kogoś takiego. Mimo, że mi też chwalił się , że się zmienił ^^
Zarabia różnie, ale przez większośc miesiacy w roku raczej dobrze.. , czasami nawet 10tyś m.

Wiesz...w każdym facecie jest troche z dziecka...ale wolę zeby facet napalał sie na jakis samochodzik jak mały chłopczyk niż takie cyrki odstawiał

Własnie...w zasadzie to absolutnie do takich facetów nie powinno się wracać. Ale czuję ze jakby zapytał czy chcę z nim znowu być, to bym się zastanowiła co odpowiedzieć...czyli nie powiedzialabym od razu ze nie.
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:30   #4912
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Zarabia różnie, ale przez większośc miesiacy w roku raczej dobrze.. , czasami nawet 10tyś m.

Wiesz...w każdym facecie jest troche z dziecka...ale wolę zeby facet napalał sie na jakis samochodzik jak mały chłopczyk niż takie cyrki odstawiał

Własnie...w zasadzie to absolutnie do takich facetów nie powinno się wracać. Ale czuję ze jakby zapytał czy chcę z nim znowu być, to bym się zastanowiła co odpowiedzieć...czyli nie powiedzialabym od razu ze nie.
No to nieźle. Ale to że facet sobie radzi to nie wszystko. Jeszcze musi mieć charakter. Każda kobieta będzie od niego uciekać jak bedzie odstawiać takie cyrki.. Jasne niech się zachowują jak dzieci w kwestii pasji. Czemu nie. Ale wobec kobiety to jest niedopuszczalne..

Mnie się moj jak to nazwał 'teoretycznie' zapytał czy bym do niego wróciła gdyby mu się teoretycznie odmieniło. Odpowiedziałam mu że tak gdbyś się zmienił to TAK, ale Ty nigdy się nie zmienisz wiec NIE.
Pewnie Cię tak samo sentymenty trzymaja jak mnie..

Jeszcze mi jaką ckliwą pioseneczkę wysłał z tekstami odnośnie rozstania. Nie wiem jak to interpretować. Czy po prostu chciał mi pokazaac fajna piosenke czy moze bym zwrocila uwage na tekst
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:35   #4913
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
No to nieźle. Ale to że facet sobie radzi to nie wszystko. Jeszcze musi mieć charakter. Każda kobieta będzie od niego uciekać jak bedzie odstawiać takie cyrki.. Jasne niech się zachowują jak dzieci w kwestii pasji. Czemu nie. Ale wobec kobiety to jest niedopuszczalne..

Mnie się moj jak to nazwał 'teoretycznie' zapytał czy bym do niego wróciła gdyby mu się teoretycznie odmieniło. Odpowiedziałam mu że tak gdbyś się zmienił to TAK, ale Ty nigdy się nie zmienisz wiec NIE.
Pewnie Cię tak samo sentymenty trzymaja jak mnie..

Jeszcze mi jaką ckliwą pioseneczkę wysłał z tekstami odnośnie rozstania. Nie wiem jak to interpretować. Czy po prostu chciał mi pokazaac fajna piosenke czy moze bym zwrocila uwage na tekst
Wiesz,dobrze zarabia i sie boi, Ok moze ma powody, ale skoro sie boi po co ledwo poznanej lasce mowi gdzie pracuje? po zawodzie mozna skojarzyc ile zarabia. Po co juz po pierwszej randce pokazuje jej jak bardzo mu zalezy? Powinien ja lepiej poznac, troche sprawdzić, bo takim sposobem to on sobie go moze tylko owinąc wokół palca, a on nawet nie zauwazy, mi wmawia ze przeciez trzeba życ chwilą a nie analizować każdą nową znajomość, no ale dobra.

Eh...gdyby mu sie teoretycznie odmieniło? w zasadzie widze ze Twoj prowadził/prowadzi z Toba identyczne rozmowy jak moj były ze mną Faktycznie zachowuje się bardzo podobnie...


Wiesz co ? Podobno to tylko kobiety zwracają uwagę na tekst, a faceci absolutnie nie...ale jak bylo w tym przypadku to nie dojdziesz

Edytowane przez Princesska22
Czas edycji: 2013-01-19 o 23:36
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:41   #4914
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Wiesz,dobrze zarabia i sie boi, Ok moze ma powody, ale skoro sie boi po co ledwo poznanej lasce mowi gdzie pracuje? po zawodzie mozna skojarzyc ile zarabia. Po co juz po pierwszej randce pokazuje jej jak bardzo mu zalezy? Powinien ja lepiej poznac, troche sprawdzić, bo takim sposobem to on sobie go moze tylko owinąc wokół palca, a on nawet nie zauwazy, mi wmawia ze przeciez trzeba życ chwilą a nie analizować każdą nową znajomość, no ale dobra.

Eh...gdyby mu sie teoretycznie odmieniło? w zasadzie widze ze Twoj prowadził/prowadzi z Toba identyczne rozmowy jak moj były ze mną Faktycznie zachowuje się bardzo podobnie...


Wiesz co ? Podobno to tylko kobiety zwracają uwagę na tekst, a faceci absolutnie nie...ale jak bylo w tym przypadku to nie dojdziesz
Już CI mówię:P Za pewne teraz szuka kogoś żeby sobie udowodnić, że sobie radzi po rozstaniu. Dlatego robi głupie zagrywki jeśli rzeczywiście był na randce. Wiesz lepiej jest spotykać się z kimś po rozstaniu niż nie zajmować się niczym.

Tiaaa słuchaj. Ta piosenka się zaczyna słowami "I thought I'd wish you back"..
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-19, 23:46   #4915
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Już CI mówię:P Za pewne teraz szuka kogoś żeby sobie udowodnić, że sobie radzi po rozstaniu. Dlatego robi głupie zagrywki jeśli rzeczywiście był na randce. Wiesz lepiej jest spotykać się z kimś po rozstaniu niż nie zajmować się niczym.

Tiaaa słuchaj. Ta piosenka się zaczyna słowami "I thought I'd wish you back"..
Dokladnie - lepiej. Wiem to po sobir, gdybym kogos nie poznala, to niestety teraz bylabym bardziej podatna na te jego zagrywki i głupie rozmowy. Ja zawsze jestem szczera i tego samego wymagam i nie chce sie otaczac takimi ludzmi jak on - dlatego chyba teraz bede robic tak jak zagada, ze mu odpisze, ze u mnie Ok i skoncze rozmowę pisząc ze nie mam teraz czasu itp. Zeby nie bylo mimo wszystko, ze jestem chamska i milcze, wogole nie odpisuje, chociaz pewnie taka powinnam być, no ale mimo wszystko ja chce byc w porządku, a on niech robi co chce, jego sumienie, jego sprawa. Albo przestanie grac albo w koncu kontakt całkiem sam zaniknie



Hm...wiesz no..ja myslę ze przeciez gdyby chciał byc z Toba to by był, gdyby mu zalezalo to coś by w tym kierunku robił. A Tobie nadal na nim zalezy? Jak Ci sie uklada po rozstaniu ?
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-20, 00:00   #4916
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Dokladnie - lepiej. Wiem to po sobir, gdybym kogos nie poznala, to niestety teraz bylabym bardziej podatna na te jego zagrywki i głupie rozmowy. Ja zawsze jestem szczera i tego samego wymagam i nie chce sie otaczac takimi ludzmi jak on - dlatego chyba teraz bede robic tak jak zagada, ze mu odpisze, ze u mnie Ok i skoncze rozmowę pisząc ze nie mam teraz czasu itp. Zeby nie bylo mimo wszystko, ze jestem chamska i milcze, wogole nie odpisuje, chociaz pewnie taka powinnam być, no ale mimo wszystko ja chce byc w porządku, a on niech robi co chce, jego sumienie, jego sprawa. Albo przestanie grac albo w koncu kontakt całkiem sam zaniknie

Hm...wiesz no..ja myslę ze przeciez gdyby chciał byc z Toba to by był, gdyby mu zalezalo to coś by w tym kierunku robił. A Tobie nadal na nim zalezy? Jak Ci sie uklada po rozstaniu ?
Rozumiem Cię. Też gdybym nie miała tych adoratorów to zapewne bym mega brała do siebie to co eksik gada. Też nie chce się otaczać takimi ludzmi ktorzy chcą mną manipulować albo się dowartościowywać.. Też chyba tak będe robić. Będe odpisywać że u mnie ok i tyle. Dobra metoda..

Też tak uważam. Gdyby chciał to by zrobił wszystko żeby być razem.. Powiedział, że się boi że będzie to samo.. Miał problem z zazdrością o moich kolegów z którymi i tak miałam słaby kontakt. Właściwie to przez eksa byłam osamotniona. Owszem okłamałam go że był u mnie kolega na pare h bo się uczyliśmy do ostatniej poprawki z takiej matmy z której nie dałabym rady znależć korków bo to nie jest tak popularny przedmiot jak analiza i wąska grupa ludzi ma tą wiedzę.. Więc jemu o to poszło i ponoć jak mu powiedzialam ze ten kolega jednak byl to on stwierdzil ze takiej kobiety nie chce i ze cholera wie co ja z tym kolega moglam robic w moim mieszkaniu :ha haha:Zrobił ze mnie rogaczkę że go kłąmałam.. Okłamałam raz o tą naukę z kolegą bo serio bym uwaliła ten przedmiot.. Czy mi zależy? Kocham go nadal, ale tak mi namotał w głowie że nie jesetm w stanie stwierdzić już czy problemem w zwiazku bylam ja czy on.. Czy moze ja za duzo interpretowalam, za duzo od niego wymagalam, bylam marudna? Nie wiem.. Ale wiem jedno ze on sie musi zmienic bo tak to bez tego do niego nie wroce..

Jak mi się układa? Smoli cholewy do mnie fajny chłopak, który jest po przejsciach i wie co kobiecie jest potrzebne, ale jednak nie potrafie postrzegać go w relacji coś więcej niz tylko przyjaźn. Blokuje mnie eks tekstami ze ja i on się zejdziemy... Blokuje mnie tez to ze ten kolega jest z mojej uczelni, z mojego srodowiska. Jakoś sobie tam radze. Spie po 3h od 2 miesiecy.. Czuje ze sie wypalam, ale zle nie jest. Troche się czuje jak wybrakowana kobieta, która nie zasługuje na szczęście.. Bredzę ale musi mi przejść..

Edytowane przez Seph
Czas edycji: 2013-01-20 o 00:02
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-20, 00:08   #4917
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
Rozumiem Cię. Też gdybym nie miała tych adoratorów to zapewne bym mega brała do siebie to co eksik gada. Też nie chce się otaczać takimi ludzmi ktorzy chcą mną manipulować albo się dowartościowywać.. Też chyba tak będe robić. Będe odpisywać że u mnie ok i tyle. Dobra metoda..

Też tak uważam. Gdyby chciał to by zrobił wszystko żeby być razem.. Powiedział, że się boi że będzie to samo.. Miał problem z zazdrością o moich kolegów z którymi i tak miałam słaby kontakt. Właściwie to przez eksa byłam osamotniona. Owszem okłamałam go że był u mnie kolega na pare h bo się uczyliśmy do ostatniej poprawki z takiej matmy z której nie dałabym rady znależć korków bo to nie jest tak popularny przedmiot jak analiza i wąska grupa ludzi ma tą wiedzę.. Więc jemu o to poszło i ponoć jak mu powiedzialam ze ten kolega jednak byl to on stwierdzil ze takiej kobiety nie chce i ze cholera wie co ja z tym kolega moglam robic w moim mieszkaniu :ha haha:Zrobił ze mnie rogaczkę że go kłąmałam.. Okłamałam raz o tą naukę z kolegą bo serio bym uwaliła ten przedmiot.. Czy mi zależy? Kocham go nadal, ale tak mi namotał w głowie że nie jesetm w stanie stwierdzić już czy problemem w zwiazku bylam ja czy on.. Czy moze ja za duzo interpretowalam, za duzo od niego wymagalam, bylam marudna? Nie wiem.. Ale wiem jedno ze on sie musi zmienic bo tak to bez tego do niego nie wroce..

Jak mi się układa? Smoli cholewy do mnie fajny chłopak, który jest po przejsciach i wie co kobiecie jest potrzebne, ale jednak nie potrafie postrzegać go w relacji coś więcej niz tylko przyjaźn. Blokuje mnie eks tekstami ze ja i on się zejdziemy... Blokuje mnie tez to ze ten kolega jest z mojej uczelni, z mojego srodowiska. Jakoś sobie tam radze. Spie po 3h od 2 miesiecy.. Czuje ze sie wypalam, ale zle nie jest. Troche się czuje jak wybrakowana kobieta, która nie zasługuje na szczęście.. Bredzę ale musi mi przejść..
Hm...Wybrakowana absolutnie nie jesteś! I nie możesz tak myslec! Aczkolwiek przyznam ze czasami tez mam takie mysli, dlatego ze hm...w moim życiu co chwile jest jakis facet, ale wlasnie to są krótkie znajomosci, nie ma faceta ktory chcialby być ze mną już na zawsze...Tylko ze ja mimo ze czasami glupio mysle, to caly czas mam nadzieje ze bedzie Ok, ja po prostu muszę dłużej poczekać na tego własciwego

Kurcze...mysle ze juz sie nie zejdziecie...weź pod uwagę ze jest wolny i w kazdej chwili moze kogos poznać.....jezeli faktycznie chcialby z Tobą być, to by to wszystko inaczej wyglądało. Jeżeli mu zalezy to niech sprobuje i zobaczy jak będzie sie wam ukladalo teraz kiedy oboje postaracie się zmienić, odkładanie tego nie ma sensu bo tylko sie od siebie oddalacie a w koncu przyjdzie taki dzien że własnie poznacie kogos...

Edytowane przez Princesska22
Czas edycji: 2013-01-20 o 00:10
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-20, 00:18   #4918
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Hm...Wybrakowana absolutnie nie jesteś! I nie możesz tak myslec! Aczkolwiek przyznam ze czasami tez mam takie mysli, dlatego ze hm...w moim życiu co chwile jest jakis facet, ale wlasnie to są krótkie znajomosci, nie ma faceta ktory chcialby być ze mną już na zawsze...Tylko ze ja mimo ze czasami glupio mysle, to caly czas mam nadzieje ze bedzie Ok, ja po prostu muszę dłużej poczekać na tego własciwego

Kurcze...mysle ze juz sie nie zejdziecie...weź pod uwagę ze jest wolny i w kazdej chwili moze kogos poznać.....jezeli faktycznie chcialby z Tobą być, to by to wszystko inaczej wyglądało. Jeżeli mu zalezy to niech sprobuje i zobaczy jak będzie sie wam ukladalo teraz kiedy oboje postaracie się zmienić, odkładanie tego nie ma sensu bo tylko sie od siebie oddalacie a w koncu przyjdzie taki dzien że własnie poznacie kogos...
No właśnie. Też mi się tak wydaje. A on powiedzial ze na chwile obecna to jest niemozliwe i ze wiele rezczy stoi na przeszkodzie. Ze teraz to nie jest dobry okres czasu. Ze za rok.. ze na wakacje najlepiej.. A ja do niego mowie ze takie tekst ze moze kiedyss to wale do gosci ktorych splawiam no to mi wyskoczyl z tekstem ze "jego kolega sie ze swoja zszedl po roku". Ze on chce tego kontaktu bo podtrzymuje milosc do mnie. W tym tyg odewal sie raz na fb i napisal bo tak natrafilismy na pewien temat ze on sie jeszcze nie wyleczyl z milosci.. W tamtym tyg dzwonil co 2 dzien. Teraz cos sie uspokoilo. Ze znalazl motywacje.. No to sie pytam poznales kogos? A ten ze jakis cytat dal mu tyle sil by sie mocniej starac w zyciu. No i ta piosenke wyslal.. i sie pozegnalismy i od tego momentu cisza. Kazal mi sie pierwszej odzywac, ale ja jakos nie potrafie bo bedzie widziec ze mi zalezy..
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-20, 00:22   #4919
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 289
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Seph Pokaż wiadomość
No właśnie. Też mi się tak wydaje. A on powiedzial ze na chwile obecna to jest niemozliwe i ze wiele rezczy stoi na przeszkodzie. Ze teraz to nie jest dobry okres czasu. Ze za rok.. ze na wakacje najlepiej.. A ja do niego mowie ze takie tekst ze moze kiedyss to wale do gosci ktorych splawiam no to mi wyskoczyl z tekstem ze "jego kolega sie ze swoja zszedl po roku". Ze on chce tego kontaktu bo podtrzymuje milosc do mnie. W tym tyg odewal sie raz na fb i napisal bo tak natrafilismy na pewien temat ze on sie jeszcze nie wyleczyl z milosci.. W tamtym tyg dzwonil co 2 dzien. Teraz cos sie uspokoilo. Ze znalazl motywacje.. No to sie pytam poznales kogos? A ten ze jakis cytat dal mu tyle sil by sie mocniej starac w zyciu. No i ta piosenke wyslal.. i sie pozegnalismy i od tego momentu cisza. Kazal mi sie pierwszej odzywac, ale ja jakos nie potrafie bo bedzie widziec ze mi zalezy..
Wiesz. Jak sie kogoś kocha prawdziwie to nie ma ze za rok czy ileś! Kurczę...moja rada jest taka żebys jednak go olała i skupiła sie na nowych znajomościach...dopoki tego nie zrobisz to Cię to będzie blokować...
Czasami się zdarza że ludzie znowu sie schodzą po długim czasie, ale wg mnie rzadko sie to zdarza i ja bym sie tym nie kierowała.
Ja bym mu teraz powiedziala tak, ze albo próbujemy jeszcze raz TERAZ albo na zawsze zrywamy kontakt...jak sie kocha to chce miec tę osobę przy sobie...a nie ze moze za rok, a najlepiej w lecie, wtf?....
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-20, 00:30   #4920
Seph
Zadomowienie
 
Avatar Seph
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 370
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Wiesz. Jak sie kogoś kocha prawdziwie to nie ma ze za rok czy ileś! Kurczę...moja rada jest taka żebys jednak go olała i skupiła sie na nowych znajomościach...dopoki tego nie zrobisz to Cię to będzie blokować...
Czasami się zdarza że ludzie znowu sie schodzą po długim czasie, ale wg mnie rzadko sie to zdarza i ja bym sie tym nie kierowała.
Ja bym mu teraz powiedziala tak, ze albo próbujemy jeszcze raz TERAZ albo na zawsze zrywamy kontakt...jak sie kocha to chce miec tę osobę przy sobie...a nie ze moze za rok, a najlepiej w lecie, wtf?....
No cóż też tka uważam, że jak się kocha to się nie czeka nie wiadomo na co.. Niby jest takie powiedzenie że jak kochasz to puść wolno ale to chyba nie do mojej sytuacji. Jasne, że się schodzą ale to z przypadku i w specyficznych okolicznościach.. Narazie się nie będe do niego odzywać. Jak się odezwie to mu to powiem. Jak nie to nie.. W sumie to nei wiem czemu teraz nie dzwoni do mnie. W ost weekend dzwonił prawie codziennie ale ja nie mialam czasu odebrać i oddzwaniałam po godzinie to on odbierał zamieniał zemna dwa słowa i gadał że musi kończyć bo nie ma czasu teraz. No cóż.. Wyjade mu z takim tekstem jak mówisz.. że albo teraz albo nigdy bo rzeczywiscie nie ma się co kiwać i dawać nadziei nie wiadomo na co.. Ciekawe co powie..
Seph jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:47.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.