Rozstanie z facetem, część XXV - Strona 19 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-21, 17:17   #541
lovecranberries
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 212
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Mnie na duchu podtrzymuje to, że jutro zaczynam szkolenie a za tydzień pracę W sumie jestem jeszcze przed rozstaniem, ale samo czekanie na spotkanie jest straszne...
lovecranberries jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 17:18   #542
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez lovecranberries Pokaż wiadomość
Mnie na duchu podtrzymuje to, że jutro zaczynam szkolenie a za tydzień pracę W sumie jestem jeszcze przed rozstaniem, ale samo czekanie na spotkanie jest straszne...
Czemu z nim zrywasz?
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 17:28   #543
lovecranberries
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 212
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Czemu z nim zrywasz?
Nie zrywam z nim. Jest jedyną bliską mi osobą... Ale po tym jak nie powiedziałam mu o moich kłopotach, stwierdził, że nie chce dalej żyć w kłamstwie, więc dziś jak się spotkamy, pewnie ze mną zerwie
lovecranberries jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 18:48   #544
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Ja zostałam sama w mieszkaniu.
Mój były stwierdził,że sie nudzi wiec idzie na kręgle ze swoimi "nowymi znajomymi".
Mam wrażenie,że tylko ja przezywam to rozstanie. Ryczę, rozpamiętuje...a on jakby nigdy nic wychodzi to na 1 to na 2 spotkanie. Czuje się jakbym była już niepotrzebna, jakby to 5 lat było bez znaczenia...

Ale mi smutno...
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 19:03   #545
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 687
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Kobieto to Ty sprawna, jak żołnierze


Znam ten ból dobitnie

sprawna to byłam, teraz jestem zapuszczona

---------- Dopisano o 17:25 ---------- Poprzedni post napisano o 17:24 ----------


Tam nie ma mięśniaków Ale okładać dobrze umieją

Ja śpię po 5 -6 h tragedia!!

A co robisz na co dzien?

---------- Dopisano o 17:25 ---------- Poprzedni post napisano o 17:25 ----------


Jaki tytuł?

Też mam takie odczucia

A wiesz obejrzalam w koncu ten slynny film trzy metry nad niebem, czy cos w tym stylu ale mnie nie zachwycil, a tylko zepsul humor
---------- Dopisano o 17:26 ---------- Poprzedni post napisano o 17:25 ----------


Zawsze możesz mnie zabrać

Moja db kiedyś przyjaciółka teraz koleżanka też mnie z Sylwestrem wyhu***
Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Idę na drugą randkę
Daj znac jak tam poszlo i powodzonka

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ja zostałam sama w mieszkaniu.
Mój były stwierdził,że sie nudzi wiec idzie na kręgle ze swoimi "nowymi znajomymi".
Mam wrażenie,że tylko ja przezywam to rozstanie. Ryczę, rozpamiętuje...a on jakby nigdy nic wychodzi to na 1 to na 2 spotkanie. Czuje się jakbym była już niepotrzebna, jakby to 5 lat było bez znaczenia...

Ale mi smutno...
Jezu jaka fatalna sytuacja, ja to bym oszalala... Dlugo jeszcze bedziecie razem mieszkac? Wspolczuje

No to zaczynam piwkowac
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 19:15   #546
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV


Jezu jaka fatalna sytuacja, ja to bym oszalala... Dlugo jeszcze bedziecie razem mieszkac? Wspolczuje

No to zaczynam piwkowac [/QUOTE]


Do końca listopada.
Ja to już bym chciała zapomnieć o nim. Szkoda,że sie nie da tak łatwo.

Co do piwkowania to tylko pozazdrościć, lepsze to niz siedzieć i ryczeć.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 19:15   #547
charlie charlie
Zadomowienie
 
Avatar charlie charlie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 784
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

mam dzisiaj baaaardzo zly dzien. zreszta taki sam jak ostatni tydzien chcialabym zeby to juz sie skonczylo..
__________________
happiness is easy
charlie charlie jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2012-11-21, 19:19   #548
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 687
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość

Jezu jaka fatalna sytuacja, ja to bym oszalala... Dlugo jeszcze bedziecie razem mieszkac? Wspolczuje

No to zaczynam piwkowac


Do końca listopada.
Ja to już bym chciała zapomnieć o nim. Szkoda,że sie nie da tak łatwo.

Co do piwkowania to tylko pozazdrościć, lepsze to niz siedzieć i ryczeć.[/QUOTE]

To już niedlugo, 1,5 tygodnia i wreszcie odetniesz sie od niego


Cytat:
Napisane przez charlie charlie Pokaż wiadomość
mam dzisiaj baaaardzo zly dzien. zreszta taki sam jak ostatni tydzien chcialabym zeby to juz sie skonczylo..
Jejku dziewuchy, uszy do góry Mi też źle, niedobrze, ale nie rozczulam sie nad soba (taaa a dzisiaj rano łzy w oczach), damy rade

Kurde pije w samotnosci jak alkoholik, a zaraz bede smęcic wspołlokatorowi nad uchem
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 19:38   #549
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

http://www.youtube.com/watch?v=WAOLp7Fe0gY

Mela Koteluk
nie powinnam jej tutaj zapuszczać, ale że mam smętny humor-wrzucam.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 19:59   #550
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

To dzisiaj chyba jest jakiś dzień smutku , bo ja też smęcę.Eh. Chyba przestaję wierzyć w miłość.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:03   #551
ajam89
Raczkowanie
 
Avatar ajam89
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 133
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

ja z kazdym dniem zamiast coraz lepiej czuje się coraz gorzej
ajam89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:13   #552
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

A ja z każdym dniem coraz dziwniej.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:16   #553
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Moim zdaniem ktos powinien wymyslic przysic wylacz/wlacz uczucia. Ja dzis mam dzien gdzie caly dzien gadalam z przyjaciolke przez skype wiec jest spoko

http://www.youtube.com/watch?v=gv9hr...eature=related
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:32   #554
Nuria147
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ja zostałam sama w mieszkaniu.
Mój były stwierdził,że sie nudzi wiec idzie na kręgle ze swoimi "nowymi znajomymi".
Mam wrażenie,że tylko ja przezywam to rozstanie. Ryczę, rozpamiętuje...a on jakby nigdy nic wychodzi to na 1 to na 2 spotkanie. Czuje się jakbym była już niepotrzebna, jakby to 5 lat było bez znaczenia...

Ale mi smutno...
Współczuję tej całej sytuacji z mieszkaniem. Mój były wyprowadził się tego samego wieczora kiedy sie rozstaliśmy- wziął plecak i poszadł do hostelu na tej samej ulicy co nasze mieszkanie. A ja zostam sama i trzęsłam się z płaczu całą noc, ale potem było tylko łatwiej.
Trzymam kciuki żebyś szybko znalazła mieszkanie i mogła się odciąć!
Poza tym on pewnie też to przeżywa, tylko nie chce tego okazywać, może to jego sposób na ruszenie dalej?


Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
A ja z każdym dniem coraz dziwniej.
Jak ja ;/ raz czuję się dobrze, jestem pewna siebie, a po chwili jakiś dołek, melancholia, sama nie wiem jak to nazwać.

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem ktos powinien wymyslic przysic wylacz/wlacz uczucia.
O, to, to! Dokładnie! ;D
Nuria147 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:37   #555
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

[QUOTE=Kwiatuszek133;37747 075]Moim zdaniem ktos powinien wymyslic przysic wylacz/wlacz uczucia. Ja dzis mam dzien gdzie caly dzien gadalam z przyjaciolke przez skype wiec jest spoko



też tak uważam!

http://www.youtube.com/watch?v=K703v...eature=related

---------- Dopisano o 21:37 ---------- Poprzedni post napisano o 21:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Nuria147 Pokaż wiadomość

Jak ja ;/ raz czuję się dobrze, jestem pewna siebie, a po chwili jakiś dołek, melancholia, sama nie wiem jak to nazwać.

Nie wiem w ogóle jak mam to wszystko sobie poukładać i posklejać na tyle,żeby mieć z nim kontakt. Bo on chce.Ja też.Kiedyś. Tylko jak?

Dziwnie mi, bo nie wariuję na zasadzie: o Boże jak ja mam mieć z nim kontakt, skoro tak bardzo go kocham?! raczej..: jak mam się się z nim przyjaźnić, kiedy straciłam wiarę we wszystko co do tej pory mnie napędzało do działania?

Edytowane przez Tindomerel_
Czas edycji: 2012-11-21 o 20:35
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:39   #556
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Chociaz zyje az/tylko 20 lat dalej nie ogarniam wielu rzeczy. Mowi sie, ze kazde cierpienie ma jakis sens, ze w koncu spotka nas szczescia itd. Ale przeciez jest pelno histori, ze ktos umiera nieszczesliwy :/

Tak samo dlaczego sa osoby silniejsze i slabsze? Kurde ja strasznie wolno hm dorastam jesli chodzi o strefe emocjonalna :/ Kiedys to w ogole bylam slaba, nie powiedzialabym nic, by nie stracic. Teraz jestem silniejsza jednak nie na tyle by walczyc o siebie i swoje szczescie. Czemu jedni potrafia jasno powiedziec "NIE" a drudzy " nie umiem bez niego zyc i nie potrafie odejsc" Nie rozumiem nic zwiazane z uczuciami. Przeciez podobno to rozum wysyla wszystkie sygnaly w naszym ciele, wiec jak to w koncu jest? To jedna czesc rozumu kocha a druga jest ta myslaca?
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:46   #557
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Kwiatuszek, po co się w to pakujesz, dajesz się wciągać w jakieś rodzinne gierki? Ratuj siebie, a nie cały świat dookoła.

Wróciłam z kolacji dzisiaj o 12 w południe , matka oczywiście obrażona, że jej 24-letnia córka nie dzwoni, że nie wróci na noc (mimo że uprzedzałam, że jadę na kolację, podałam nawet adres, a ona stwierdziła że przecież ma mój telefon, więc jak coś, to zadzwoni). Czuję, że zbliża się czas, kiedy będę mogła odciąć tą toksyczną pępowinę i sytuację - szukam pracy, najchętniej w branży, która mnie interesuje, w piątek załatwię sobie przeniesienie mojej renty z ZUS, którą mama dostaje do ręki na wpłatę przelewem, na moje konto. Od dłuższego czasu nie czuję się, jakbym była u siebie, tylko na jej łasce (mimo, że sama zarządzam tymi pieniędzmi, i na życie wydaję tylko z nich, ewentualnie tego, co zarobię / dorobię). Ona oczywiście nie wierzy ani na słowo, że się kiedykolwiek od niej wyprowadzę i próbuje cały czas mnie zdołować (a tym mnie w domu nie zatrzyma na pewno), więc osiąga skutek wręcz odwrotny do zamierzanego. 24 lata to trochę za późno na odebranie jakiejkolwiek lekcji wychowania od matki - tym bardziej że wcześniej byłam zupełnie sama i nikt się mną nie interesował. Można powiedzieć, że wychowałam się sama, więc nie rozumiem o co teraz te pretensje, zupełnie jakbyśmy wcześniej byli zupełnie normalną zdrową rodzinką.

A sama kolacja - okazało się, że z jego strony z perspektywami na dalsze kolacje, spotkania, rozmowy (zapytałam go rano, czy chce to dalej ciągnąć). Na razie bez zobowiązań, po prostu łapiemy wspólne dobre chwile, coraz lepiej się rozumiemy, poznajemy się. I tak jest dobrze
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:48   #558
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Chciałabym,żeby mnie przytulił.

Myślę sobie,że chyba wolałabym,żebyśmy się rozstali w gniewie, wyklinając siebie nawzajem a nie tak słodko miło i uroczo i przyjaźnie. Ehh.Ja najbardziej boję się tego,że nie zaufam już nikomu. W ogóle jaką miłość ma rację bytu? Jaką ma się gwarancję,że nawet po ślubie, nas nie opuści ukochany facet? I potem co? Dla mnie ślub nie jest tylko papierkiem, jak już się z kimś zwiążę, to na zawsze, co jeśli po 3 latach małżeństwa usłyszę: nie kocham cię już?

Kwiatuszek133 ja mam 21:P mam taki sam chaos myślowy jak ty;d
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:55   #559
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Chciałabym,żeby mnie przytulił.

Myślę sobie,że chyba wolałabym,żebyśmy się rozstali w gniewie, wyklinając siebie nawzajem a nie tak słodko miło i uroczo i przyjaźnie. Ehh.Ja najbardziej boję się tego,że nie zaufam już nikomu. W ogóle jaką miłość ma rację bytu? Jaką ma się gwarancję,że nawet po ślubie, nas nie opuści ukochany facet? I potem co? Dla mnie ślub nie jest tylko papierkiem, jak już się z kimś zwiążę, to na zawsze, co jeśli po 3 latach małżeństwa usłyszę: nie kocham cię już?

Kwiatuszek133 ja mam 21:P mam taki sam chaos myślowy jak ty;d

Nic nie jest pewne I choc ktos jest szczesliwy i mowi, ze nigdy nie opusci, to to nie jest pewne wszystko w sumie jest 50/50 niestety.

Uwierz , ze nie byloby ci lepiej rozstac sie w gniewie, bo bys sie zadreczala i chciala zgody, co by powodowalo jeszcze wieksza tesknote- tak mysle
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 20:59   #560
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Każdy wolałby inną wersję rozstania niż ma najwidoczniej.
Najlepiej byłoby się w ogóle nie rozstawać, chociaż ja widzę,że moje było potrzebne i słuszne a ja nie miałam siły tego zrobić. Mimo wszystko tęsknię za nim. Chociaż przyszło mi dzisiaj do głowy,że tęsknię bardziej za uczuciem niż za nim.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 21:05   #561
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Dziś mija 5 miesięcy, pamiętałam ostatnio o tym, a dziś kompletnie mi wyleciało z głowy

---------- Dopisano o 22:01 ---------- Poprzedni post napisano o 22:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ajam89 Pokaż wiadomość
ja z kazdym dniem zamiast coraz lepiej czuje się coraz gorzej
Znam ten ból, bo przerabiam to chyba

---------- Dopisano o 22:05 ---------- Poprzedni post napisano o 22:01 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Kwiatuszek, po co się w to pakujesz, dajesz się wciągać w jakieś rodzinne gierki? Ratuj siebie, a nie cały świat dookoła.

Wróciłam z kolacji dzisiaj o 12 w południe , matka oczywiście obrażona, że jej 24-letnia córka nie dzwoni, że nie wróci na noc (mimo że uprzedzałam, że jadę na kolację, podałam nawet adres, a ona stwierdziła że przecież ma mój telefon, więc jak coś, to zadzwoni). Czuję, że zbliża się czas, kiedy będę mogła odciąć tą toksyczną pępowinę i sytuację - szukam pracy, najchętniej w branży, która mnie interesuje, w piątek załatwię sobie przeniesienie mojej renty z ZUS, którą mama dostaje do ręki na wpłatę przelewem, na moje konto. Od dłuższego czasu nie czuję się, jakbym była u siebie, tylko na jej łasce (mimo, że sama zarządzam tymi pieniędzmi, i na życie wydaję tylko z nich, ewentualnie tego, co zarobię / dorobię). Ona oczywiście nie wierzy ani na słowo, że się kiedykolwiek od niej wyprowadzę i próbuje cały czas mnie zdołować (a tym mnie w domu nie zatrzyma na pewno), więc osiąga skutek wręcz odwrotny do zamierzanego. 24 lata to trochę za późno na odebranie jakiejkolwiek lekcji wychowania od matki - tym bardziej że wcześniej byłam zupełnie sama i nikt się mną nie interesował. Można powiedzieć, że wychowałam się sama, więc nie rozumiem o co teraz te pretensje, zupełnie jakbyśmy wcześniej byli zupełnie normalną zdrową rodzinką.

A sama kolacja - okazało się, że z jego strony z perspektywami na dalsze kolacje, spotkania, rozmowy (zapytałam go rano, czy chce to dalej ciągnąć). Na razie bez zobowiązań, po prostu łapiemy wspólne dobre chwile, coraz lepiej się rozumiemy, poznajemy się. I tak jest dobrze
moja by mnie chyba zabiła! Żeby ona się dowiedziała co czasem wyczynia Jej córeczka to Jak jestem w domu u rodziców to totalna kontrola jakbym miała 15 lat

Nigdy na nic nie jest za późno!!

i powodzenia.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 21:10   #562
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Akurat w tym miejscu każda rada jest cenna. Byłam strasznie cieżkim przypadkiem, i wiem, że to było z mojej i tylko wyłącznie z mojej winy, nie chciałam przemówic sobie do rozsądku, nakrecałam sie niepotrzebnie, przez co przechodziłam straszne katorgi sama ze sobą.

Najlepszym sposobem jest zajecie sie sobą, znalezienie pasji, czy też jakiegoś zainteresowania, które nas pochłonie.
Oj kochana, były cięższe przypadki
Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ja zostałam sama w mieszkaniu.
Mój były stwierdził,że sie nudzi wiec idzie na kręgle ze swoimi "nowymi znajomymi".
Mam wrażenie,że tylko ja przezywam to rozstanie. Ryczę, rozpamiętuje...a on jakby nigdy nic wychodzi to na 1 to na 2 spotkanie. Czuje się jakbym była już niepotrzebna, jakby to 5 lat było bez znaczenia...

Ale mi smutno...
To najczęstszy sposób facetów na radzenie sobie z rozstaniem - imprezy, udawanie, że jest ok, a nawet i wyrywanie lasek. To nie znaczy, że ich w żaden sposób nie smuci życiowa zmiana.

Zresztą... ma siedzieć z Tobą w tej sytuacji? Trochę niezręcznie...

Mój eks po 2 miesiącach szalonego życia napisał, że na zewnątrz dusza towarzystwa, ale beze mnie jest wrakiem.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 21:15   #563
Nuria147
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość

Nie wiem w ogóle jak mam to wszystko sobie poukładać i posklejać na tyle,żeby mieć z nim kontakt. Bo on chce.Ja też.Kiedyś. Tylko jak?

Dziwnie mi, bo nie wariuję na zasadzie: o Boże jak ja mam mieć z nim kontakt, skoro tak bardzo go kocham?! raczej..: jak mam się się z nim przyjaźnić, kiedy straciłam wiarę we wszystko co do tej pory mnie napędzało do działania?
No ale właśnie- dlaczego chcesz mieć z nim kontakt, przyjaźnić się z nim?Nie boisz się, że to będzie zbyt bolesne, będzie budziło wspomnienia i nie pozwoli Ci ruszyć dalej?
Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Każdy wolałby inną wersję rozstania niż ma najwidoczniej.
Najlepiej byłoby się w ogóle nie rozstawać, chociaż ja widzę,że moje było potrzebne i słuszne a ja nie miałam siły tego zrobić. Mimo wszystko tęsknię za nim. Chociaż przyszło mi dzisiaj do głowy,że tęsknię bardziej za uczuciem niż za nim.
Ja miałam tak samo- "formalnie" zakończył to mój ex, ale oboje o tym myśleliśmy od jakiegoś czasu, byliśmy ze sobą nieszczęśliwi. On wiedział, że ja cierpię w związku, ale też powiedziałam mu że mimo to nie jestem w stanie tego zakończyć. Tak więc on musiał podjąć decyzję. I myślę, że za jakiś czas będę mu za to wdzięczna, ze miał odwagę to zrobić.
Też myślę, że to chodzi bardziej o uczucie, tylko musisz przestać wiązać to uczucie z nim.

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Chciałabym,żeby mnie przytulił.

Myślę sobie,że chyba wolałabym,żebyśmy się rozstali w gniewie, wyklinając siebie nawzajem a nie tak słodko miło i uroczo i przyjaźnie. Ehh.Ja najbardziej boję się tego,że nie zaufam już nikomu. W ogóle jaką miłość ma rację bytu? Jaką ma się gwarancję,że nawet po ślubie, nas nie opuści ukochany facet? I potem co? Dla mnie ślub nie jest tylko papierkiem, jak już się z kimś zwiążę, to na zawsze, co jeśli po 3 latach małżeństwa usłyszę: nie kocham cię już?
A co by to zmieniło? Ja miałam takie rozstanie z pierwszym ex- z ogromną awanturą i histerią z jego strony i owszem, straciłam zupełnie do niego szacunek i nie miałam przez to rozterek czy do niego wracac jak chciał ale nie wiem czy te nerwy wtedy były tego warte.
A co do miłości- oczywiście, że nie ma gwarancji, ale dla mnie w miłość jest wpisane zaufanie, które sprawia, że wierzysz, że ta druga osoba Cię nie skrzywdzi. Pewnie, można się naciąć, uczucia mogą wygasnąć, ale często to nie jest wina tylko jednej strony, to jest coś na co sie wspólnie pracuje.
Przepraszam, że tak chaotycznie, mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi
W każdym razie- nie trac nadziei i nie wątp

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość

Wróciłam z kolacji dzisiaj o 12 w południe , matka oczywiście obrażona, że jej 24-letnia córka nie dzwoni, że nie wróci na noc (mimo że uprzedzałam, że jadę na kolację, podałam nawet adres, a ona stwierdziła że przecież ma mój telefon, więc jak coś, to zadzwoni). Czuję, że zbliża się czas, kiedy będę mogła odciąć tą toksyczną pępowinę i sytuację - szukam pracy, najchętniej w branży, która mnie interesuje, w piątek załatwię sobie przeniesienie mojej renty z ZUS, którą mama dostaje do ręki na wpłatę przelewem, na moje konto. Od dłuższego czasu nie czuję się, jakbym była u siebie, tylko na jej łasce (mimo, że sama zarządzam tymi pieniędzmi, i na życie wydaję tylko z nich, ewentualnie tego, co zarobię / dorobię). Ona oczywiście nie wierzy ani na słowo, że się kiedykolwiek od niej wyprowadzę i próbuje cały czas mnie zdołować (a tym mnie w domu nie zatrzyma na pewno), więc osiąga skutek wręcz odwrotny do zamierzanego. 24 lata to trochę za późno na odebranie jakiejkolwiek lekcji wychowania od matki - tym bardziej że wcześniej byłam zupełnie sama i nikt się mną nie interesował. Można powiedzieć, że wychowałam się sama, więc nie rozumiem o co teraz te pretensje, zupełnie jakbyśmy wcześniej byli zupełnie normalną zdrową rodzinką.

A sama kolacja - okazało się, że z jego strony z perspektywami na dalsze kolacje, spotkania, rozmowy (zapytałam go rano, czy chce to dalej ciągnąć). Na razie bez zobowiązań, po prostu łapiemy wspólne dobre chwile, coraz lepiej się rozumiemy, poznajemy się. I tak jest dobrze
Gratuluję udanego wieczoru i nie tylko
No i powodzenia w szukaniu pracy!
Nuria147 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 21:33   #564
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

[QUOTE=Nuria147;37748670]No ale właśnie- dlaczego chcesz mieć z nim kontakt, przyjaźnić się z nim?Nie boisz się, że to będzie zbyt bolesne, będzie budziło wspomnienia i nie pozwoli Ci ruszyć dalej?


Bo przyjaźnimy się od 5 lat, to strasznie fajny chłopak i nikt mnie tak nie rozumie jak on i jesteśmy identycznie pokręceni i nie chcę tracić tego.
Własnie ja się dziwnie czuję, bo wcale nie czuję cierpienia ani nie jojdam :OOoo Boże dlaczego on mnie zostawił jak ja go tak strasznie kocham??
Ostatnio rozmawialiśmy 2h i potem nie czułam niczego negatywnego ani bolesnego..
Wspomnienia zawsze będą,nawet jakbym go spotkała za 50 lat;d
Czuję się tak,jakbym już ruszyła dalej, bo niczego nie rozpamiętuję, nie smęcę,nie płaczę,nie myślę o powrotach. Prszyło mi na myśl,że może zwyczajnie ja też się w tym związku już pod koniec wypaliłam?

Z resztą miałam okazję już płakać, wymiotować z nerwów, nie jeść nie spać itp itd jak mnie przed zerwaniem zostwił na miesiąc bez kontaktu. Chyba już się wysmuciłam tyle ile potrzebowałam.

Ale brakuje mi go,nie jego jako mojej miłości,tak zwyczajnie, jego towarzystwa.

Ja miałam tak samo- "formalnie" zakończył to mój ex, ale oboje o tym myśleliśmy od jakiegoś czasu, byliśmy ze sobą nieszczęśliwi. On wiedział, że ja cierpię w związku, ale też powiedziałam mu że mimo to nie jestem w stanie tego zakończyć. Tak więc on musiał podjąć decyzję. I myślę, że za jakiś czas będę mu za to wdzięczna, ze miał odwagę to zrobić.
Też myślę, że to chodzi bardziej o uczucie, tylko musisz przestać wiązać to uczucie z nim.

Ja też


A co by to zmieniło? Ja miałam takie rozstanie z pierwszym ex- z ogromną awanturą i histerią z jego strony i owszem, straciłam zupełnie do niego szacunek i nie miałam przez to rozterek czy do niego wracac jak chciał ale nie wiem czy te nerwy wtedy były tego warte.
Pewnie masz rację.


Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 21:46   #565
Nuria147
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość

Bo przyjaźnimy się od 5 lat, to strasznie fajny chłopak i nikt mnie tak nie rozumie jak on i jesteśmy identycznie pokręceni i nie chcę tracić tego.
Własnie ja się dziwnie czuję, bo wcale nie czuję cierpienia ani nie jojdam :OOoo Boże dlaczego on mnie zostawił jak ja go tak strasznie kocham??
Ostatnio rozmawialiśmy 2h i potem nie czułam niczego negatywnego ani bolesnego..
Wspomnienia zawsze będą,nawet jakbym go spotkała za 50 lat;d
Czuję się tak,jakbym już ruszyła dalej, bo niczego nie rozpamiętuję, nie smęcę,nie płaczę,nie myślę o powrotach. Prszyło mi na myśl,że może zwyczajnie ja też się w tym związku już pod koniec wypaliłam?

Z resztą miałam okazję już płakać, wymiotować z nerwów, nie jeść nie spać itp itd jak mnie przed zerwaniem zostwił na miesiąc bez kontaktu. Chyba już się wysmuciłam tyle ile potrzebowałam.

Ale brakuje mi go,nie jego jako mojej miłości,tak zwyczajnie, jego towarzystwa.
Hm, jeśli tak to chyba rozumiem o co chodzi. Brakuje Ci go jako bliskiej osoby. Jeśli tak jest, a jak piszesz- nie cierpisz już i nie rozpamiętujesz- to może kontakt z nim nie jest takim złym pomysłem? Po prostu ja u siebie nie widzę takiej możliwości, no ale każdy zwiazek, rozstanie, etc. jest inne, może u Was to zadziała? Życzę Ci żeby tak było
Nuria147 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 22:40   #566
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 438
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Weszłam w nowy etap - nienawiść do eksa.
Fajnie, tak trzymaj! To zdecydowanie najwygodniejsza opcja Mam nadzieję, że impreza wypali, zawsze to okazja do poznania nowych osób. Oby znajomość dalej się rozwijała

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ja zostałam sama w mieszkaniu.
Mój były stwierdził,że sie nudzi wiec idzie na kręgle ze swoimi "nowymi znajomymi".
Mam wrażenie,że tylko ja przezywam to rozstanie. Ryczę, rozpamiętuje...a on jakby nigdy nic wychodzi to na 1 to na 2 spotkanie. Czuje się jakbym była już niepotrzebna, jakby to 5 lat było bez znaczenia...

Ale mi smutno...
Pocieszę Cię, że ja po zerwaniu z chłopakiem (z którym mieszkałam) uciekałam z domu do znajomych, na grilla, na imprezę... udawałam uśmiechniętą i radosną. W środku byłam przybita ale dopiero kiedy się wyprowadził pozwoliłam sobie na krótką załamkę. Fakt, że sama to zakończyłam ale nie było mi lekko.

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
A sama kolacja - okazało się, że z jego strony z perspektywami na dalsze kolacje, spotkania, rozmowy (zapytałam go rano, czy chce to dalej ciągnąć). Na razie bez zobowiązań, po prostu łapiemy wspólne dobre chwile, coraz lepiej się rozumiemy, poznajemy się. I tak jest dobrze
Nigdy nie miałam dystansu do takich sytuacji Chyba miałam szczęście, bo zawsze szybko przechodziłam do poważniejszych relacji i nie musiałam się zastanawiać jaki to etap znajomości Inna sprawa jeśli Tobie odpowiada taka sytuacja

Tindomerel_ - też wolałabym mieć żal, rozstać się w złości i psioczyć na niego. Uważam, że tak jest dużo łatwiej, bo zaciera się pozytywny wizerunek EXa i szybciej dochodzę do siebie.

Randka sympatyczna ale z mojej strony nic nie zaskoczyło. Jeśli na drugim spotkaniu dalej spoglądam na zegarek i mam ochotę wracać do domu to nic z tego nie będzie. Szkoda, bo chłopak jest sympatyczny i trochę mi go szkoda.

Edytowane przez paputek00
Czas edycji: 2012-11-21 o 22:42
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 23:20   #567
TreParole
Przyczajenie
 
Avatar TreParole
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Tarnów-Kraków
Wiadomości: 24
Unhappy Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Witam Nie sądziłam,że to się wydarzy ale jednak się wydarzyło... W poniedziałek mój ponad 3-letni związek zakończył się. On go zakończył. Powoli dochodzę do siebie. Za dużo powiedział co bolało i nadal boli.Będzie boleć. Nie mogę sobie uświadomić ,że to już jest niestety koniec... Miałam plany,marzenia a teraz się czuję tak jakby to było bez znaczenia... Wiele poświęciłam dla tego związku a poczułam się tak jakbym swojego eks Tż-ta nigdy do końca nie poznała.
Pozdrawiam wszystkich
TreParole jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-21, 23:45   #568
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez TreParole Pokaż wiadomość
Witam Nie sądziłam,że to się wydarzy ale jednak się wydarzyło... W poniedziałek mój ponad 3-letni związek zakończył się. On go zakończył. Powoli dochodzę do siebie. Za dużo powiedział co bolało i nadal boli.Będzie boleć. Nie mogę sobie uświadomić ,że to już jest niestety koniec... Miałam plany,marzenia a teraz się czuję tak jakby to było bez znaczenia... Wiele poświęciłam dla tego związku a poczułam się tak jakbym swojego eks Tż-ta nigdy do końca nie poznała.
Pozdrawiam wszystkich
Az sie przykro czyta, ze tyle rozstan... Trzymaj sie!
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 07:48   #569
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
[/B]

Do końca listopada.
Ja to już bym chciała zapomnieć o nim. Szkoda,że sie nie da tak łatwo.

Co do piwkowania to tylko pozazdrościć, lepsze to niz siedzieć i ryczeć.


To już niedlugo, 1,5 tygodnia i wreszcie odetniesz sie od niego



Boże, najgorsze, że ja wcale się od niego nie chce odcinać...tak wiem, wiem-tak będzie dla mnie najlepiej...

---------- Dopisano o 08:41 ---------- Poprzedni post napisano o 08:39 ----------

Cytat:
Napisane przez nuria147 Pokaż wiadomość
współczuję tej całej sytuacji z mieszkaniem. Mój były wyprowadził się tego samego wieczora kiedy sie rozstaliśmy- wziął plecak i poszadł do hostelu na tej samej ulicy co nasze mieszkanie. A ja zostam sama i trzęsłam się z płaczu całą noc, ale potem było tylko łatwiej.
Trzymam kciuki żebyś szybko znalazła mieszkanie i mogła się odciąć!
Poza tym on pewnie też to przeżywa, tylko nie chce tego okazywać, może to jego sposób na ruszenie dalej?


Jak ja ;/ raz czuję się dobrze, jestem pewna siebie, a po chwili jakiś dołek, melancholia, sama nie wiem jak to nazwać.
Cytat:
Napisane przez nuria147 Pokaż wiadomość

tez tak myślę, że ma taki sposób na odreagowanie, żeby tylko coś robić, żeby nie myśleć. Zresztą ja też wolę taka formę odreagowania.
O, to, to! Dokładnie! ;d


---------- Dopisano o 08:44 ---------- Poprzedni post napisano o 08:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Oj kochana, były cięższe przypadki

To najczęstszy sposób facetów na radzenie sobie z rozstaniem - imprezy, udawanie, że jest ok, a nawet i wyrywanie lasek. To nie znaczy, że ich w żaden sposób nie smuci życiowa zmiana.

Zresztą... ma siedzieć z Tobą w tej sytuacji? Trochę niezręcznie...

Mój eks po 2 miesiącach szalonego życia napisał, że na zewnątrz dusza towarzystwa, ale beze mnie jest wrakiem.


Wiem,że niezręcznie. Źle mi z tym wszystkim, ale nie winie go za to.

Powinnam myśli skierować na coś innego, np. na to za kilka dni zostanę ciotką

---------- Dopisano o 08:48 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ----------

Cytat:
Napisane przez TreParole Pokaż wiadomość
Witam Nie sądziłam,że to się wydarzy ale jednak się wydarzyło... W poniedziałek mój ponad 3-letni związek zakończył się. On go zakończył. Powoli dochodzę do siebie. Za dużo powiedział co bolało i nadal boli.Będzie boleć. Nie mogę sobie uświadomić ,że to już jest niestety koniec... Miałam plany,marzenia a teraz się czuję tak jakby to było bez znaczenia... Wiele poświęciłam dla tego związku a poczułam się tak jakbym swojego eks Tż-ta nigdy do końca nie poznała.
Pozdrawiam wszystkich


Witamy
Co się stało?
No i jak się w tej sytuacji odnajdujesz...
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 08:08   #570
charlie charlie
Zadomowienie
 
Avatar charlie charlie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 784
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

mnie boli tylko to, że to wszystko stało się tak nagle - było tak cudownie a on nagle stracił zainteresowanie... i w sumie nawet nie walczył o to.
__________________
happiness is easy
charlie charlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:46.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.