Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą. - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-09-14, 15:16   #31
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

no ja to rozumiem,mi tez by bylo przykro.
wiem ze to malo pocieszajace ale ciesz sie ze dzieci z nim nie masz i nie musisz sie rozwodzic
mam nadzieje ze sprawy mieszkania masz uporzadkowane (doumenty na twoje nazwisko)
na twoim miejscu pogadalabym z rodzicami i sie poprostu wyprowadzila
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:18   #32
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Cytat:
Napisane przez dominika_domka123 Pokaż wiadomość
Tak jak pisałam, być może przez to że jego mama znalazła sobie innego faceta ma takie a nie inne podejście i nie jest z nią tak związany.
Chciałam spędzić czas z młodsza siostra i zostać na noc w domu oglądając film to było źle i awantura. Chciałam przeprowadzić psa z rodzinnego domu do mieszkania na chwilę to było źle bo Panu i władcy przeszkadzały włosy. Jak przychodzili do niego koledzy to stralam sie później wracać do domu, żeby im nie przeszkadzać, ale jak ja chwilę usiadłam z nimi przy stole to już się krzywo patrzył. Było wiele rzeczy których nie widziałam albo byłam zaślepiona.

Przez to że miał taką a nie inna rodzinę chciał mnie chyba zamknąć w klatce i przez to, że nie chciałam się podporządkować to szuka dziury w całym.
(...)
Czyli, jak już kilka osób pisało, kontakty z mamą i jego czepianie się o to, to tylko wierzchołek góry lodowej. Wy się chyba za dobrze nie poznaliście, skoro NAGLE takie rzeczy zaczynają przeszkadzać i niby NAGLE są o to jakieś jego gorzkie żale, czy wręcz awantury. I możliwe, że jest tak, jak piszesz - ze strony pana się coś wypaliło i teraz zaczyna się robić nieprzyjemnie. Niestety chyba będzie już tylko gorzej.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:19   #33
platero
Przyczajenie
 
Avatar platero
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 28
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

To normalne, że jest Ci przykro, po rozstaniu też trzeba przejść coś w rodzaju żałoby przed związaniem się z nowym partnerem.

Jedno jest pewne: dobrze, że to pękło teraz, a nie za 10 lat albo i później.

Głowa do góry, na pewno znajdzie się ktoś fajniejszy!
platero jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:23   #34
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Na pewno były rzeczy na które po prostu nie zwracałam uwagi i gdzieś w tym wspólnym życiu okazlo się że nadajemy na innych falach.

Jedno jest pewne. Słowa, które usłyszałam bolą bardzo. Powiedział mi że nie jestem kobietą, z którą on chce spędzić resztę życia, że między Nami jest iluzją i nie łączy Nas już nic oprócz mieszkania.
Po takich słowach, które mocno wybijają nóż w serce nie ma mowy o dalszym związku.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:33   #35
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

ty sie teraz skup na tym jak kase odzyskac z tego mieszkania
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:35   #36
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;77134831]ty sie teraz skup na tym jak kase odzyskac z tego mieszkania[/QUOTE]

Mieszkanie jest na pół, więc chciałabym spłacić Pana i władce, a on jak ma honor to powinien się wyprowadzić. Jeżeli nie będzie chciał, to on spłaci mnie. Innej opcji nie widzę.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:48   #37
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

No nie ma innej opcji
Niech spada ;-)
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:54   #38
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Dziękuję Wam
Dawałam sobie powoli wmówić, że to wszystko moja wina i problem leży we mnie. Dzięki Wam zrozumiałam, że na szczęście nie.
Teraz jak pojawi się ktoś nowy to będę czynnie patrzeć czy to nie przypadkiem toksyczny partner.
Myślę tylko, że Pan i władca będzie jeszcze żałował tego, że spierdzielił sobie tak szczęśliwe życie. Było mu za dobrze, a może poznał kogoś i obleciał w piórka.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:57   #39
1999a18a2ffdaccef542471663304a63305f1c5c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Cytat:
Napisane przez dominika_domka123 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam
Dawałam sobie powoli wmówić, że to wszystko moja wina i problem leży we mnie. Dzięki Wam zrozumiałam, że na szczęście nie.
Teraz jak pojawi się ktoś nowy to będę czynnie patrzeć czy to nie przypadkiem toksyczny partner.
Myślę tylko, że Pan i władca będzie jeszcze żałował tego, że spierdzielił sobie tak szczęśliwe życie. Było mu za dobrze, a może poznał kogoś i obleciał w piórka.
Jakkolwiek by nie było, dbaj o siebie i poświęć mnóstwo czasu dla siebie. Ochłonięcie po 5 latach wymaga czasu więc daj go sobie i wycisz się. Załatw sprawy mieszkaniowe i skup swoją energię na sobie. Powodzenia!
1999a18a2ffdaccef542471663304a63305f1c5c jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 15:59   #40
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Wątpię żeby żałował
Mysle ze oboje odetchniecie z ulgą jak już zalatwicie sprawy z mieszkaniem
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 16:14   #41
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Facet jest jakis dziwny, mysle, ze on po prostu szukal pretekstu, zeby sie rozstac.
Kontakty z rodzina masz normalne, tez gadam z dziecmi codziennie, albo chociaz jaka wiadomosc sobie piszemy, czy glupie zdjecia posylamy Zeby bylo wiadomo, ze wszystko OK.
W Twoim zachowaniu nie ma nic dziwnego, za to w jego pare dziwnych rzyczy mozna znalezc.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 17:05   #42
Pati842
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 36
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

A jak wygląda sytuacja Waszego mieszkania ? W jakiej części się składaliśmy, czy braliście kredyt, czy w.papierach jesteście oboje ?

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Ja mam wrażenie, że to o zakup mieszkania chodziło, a potem Cię olał i się wypalilo. Sądzę, że będziesz miała duże problemy z nim.
Pati842 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 17:13   #43
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Cytat:
Napisane przez Pati842 Pokaż wiadomość
A jak wygląda sytuacja Waszego mieszkania ? W jakiej części się składaliśmy, czy braliście kredyt, czy w.papierach jesteście oboje ?

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Ja mam wrażenie, że to o zakup mieszkania chodziło, a potem Cię olał i się wypalilo. Sądzę, że będziesz miała duże problemy z nim.
Wszystko jest na pół.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 19:03   #44
7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 406
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713318 1]Można zgadzać się lub nie w kwestii częstego kontaktu z rodziną. Wszystko uzależnione jest przecież od relacji, sposobu wychowania, atmosfery w domu itd. Jedni dzwonią do siebie codziennie kilka razy, inni raz w tygodniu bądź rzadziej i nie ma tu co roztrząsać, jak częsty kontakt jest tym właściwym. Wystarczy natomiast zajrzeć trochę głębiej i okazuje się, że ten kontakt z rodzicami nie jest wcale problemem nadrzędnym a jedynie wierzchołkiem.

Problemem jest zdaje się tu głównie pochopne działanie obojga. Para 23-latków wyfruwająca z domów rodzinnych, bez żadnego doświadczenia w życiu poza, czy to razem czy ze współlokatorami pakuje się ochoczo w kupno mieszkania (być może nawet z pomocą rodziny, rzadko kiedy osoby w tym wieku stać na własne "M") i nagle klops. 5 lat związku w zderzeniu z 3 miesiącami przebywania ze sobą na co dzień okazują się nieistotne, pojawiają się pierwsze "dorosłe" i wspólne sprawy, zgrzyty, docieranie się, jednym słowem codzienność. Zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne.[/QUOTE]
Rzeczywistość jest taka, jaką sobie stworzymy.
Dziwi mnie, prawdę mówiąc, jak ktoś mówi o problemach, narzeka i dodaje, że "takie jest życie". To nie jest całe życie, to jest tylko jego część.
Autorka wątku się po prostu nie dobrała z facetem, i dobrze, że okazało się to teraz, niż gdyby byli np. po ślubie.

Edytowane przez 7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54
Czas edycji: 2017-09-14 o 19:05
7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 19:05   #45
1999a18a2ffdaccef542471663304a63305f1c5c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;77140081]Rzeczywistość jest taka, jaką sobie stworzymy.
Dziwi mnie, prawdę mówiąc, jak ktoś mówi o problemach, narzeka i dodaje, że "takie jest życie". To nie jest całe życie, to jest tylko jego część.
Autorka wątku się po prostu nie dobrała z facetem, i dobrze, że okazało się to teraz, niż gdyby byli np. po ślubie.[/QUOTE]
I oni jak widać jej już tworzyć nie będą.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
1999a18a2ffdaccef542471663304a63305f1c5c jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 22:50   #46
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Byłam bardzo za tym facetem. Kochałam go strasznie i przez to nie zauważyłam pewnych ważnych rzeczy.
Dopiero słowa "nie jesteś już kobietą, z którą chce spędzić życie" otworzyły mi oczy. Zabolało mnie to na tyle mocno, po tylu latach związku i mnóstwa wspomnień, że zrozumiałam w końcu jak bardzo zranił mnie ten człowiek. Było to jak uderzenie w twarz.
Mam wrażenie, że poczuł się za bardzo i jest ktoś w kim zobaczył tą kobietę swojego życia dlatego tak się zachowuje do mnie.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 23:57   #47
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 647
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

A ja się trochę zgodzę z twoim chłopakiem, w pewnym wieku trzeba trochę odciąć pępowinę. Niby 5 minut dwa razy dziennie to nie dużo, ale z drugiej strony w pewnym wieku człowiek powinien się nauczyć "radzić sobie sam". Podejrzewam, że dzielisz się każdym szczegółem ze swojego życia z mamą, a to już dla partnera może być irytujące bo on sobie np. nie życzy obgadywania go za plecami, albo dyskutowania o waszym związku i wpływania na niego/kształtowania go. Może tak nie jest, ale ja sama byłabym poirytowana gdyby mój partner KAŻDY dzień spędzał z rodzicem na telefonie. Śmieszy mnie, że ktoś Ci tu pisze, że on Cię próbuje kontrolować - postaw się po prostu w jego sytuacji. Gdyby to jego matka codziennie wydzwaniała i wypytywała co u was i chciała żyć jego życiem, a on na to przyzwalał to też byłabyś na pewno poirytowana - związek to związek 2 ludzi, a nie 3 czy 5. Pewne rzeczy trzeba zarezerwować dla związku. No i musisz zacząć też myśleć, że rodzić nie zawsze będzie, kiedyś odejdzie i wtedy co zrobisz? Będziesz musiała się nauczyć żyć bez tych telefonów. Jak nie zaczniesz odcinać tej mentalnej pępowiny teraz, to nigdy tego nie zrobisz. Sama znam taką parę gdzie facet został zredukowany do roli "zarabiacza", a matka mówi córce jak żyć i decyduje o wszystkim w ich związku, koniec końców nawet zamieszkała z nimi - no ale to już przykład przywiązania ekstremalnego.
Nie do końca rozumiem jak kupiliście razem mieszkanie, skoro nie macie ślubu (?).
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-14, 23:58   #48
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

czyli podejrzewasz go ze ma kogos na oku?
no to calkiem mozliwe ale o wiele bardziej mozliwe jest to ze poprostu po wspolnym zamieszkaniu zrozumial (odkryl?)ze poprostu do siebie nie pasujecie
to sie bardzo czesto zdarza dlatego tak wazne jest zamieszkanie ze soba wczesniej(zanim sie wezmie slub czy kupi mieszkanie)

nawet jesli kogos poznal to jest to prawdopodobnie dosc swierze wiec o kobiecie zycia to raczej bym nie mowila
zawsze jak sie kogos nowego poznaje to sie wydaje bardziej interesujace,atrakcyjne od tego co sie ma na codzien
szkoda mi ciebie ale niestety z tego nic raczej juz nic nie bedzie
sprobuj uporzadkowac sprawy z mieszkaniem i na tym sie skup zamiast na tym jak on sie poczul i kogo spotkal
teraz ty jestes wazniejsza niz on
z twojego opisu wnioskuje ze nie masz za czym plakac to jakis palant

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2017-09-15 o 00:04
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 00:03   #49
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 647
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;77140081]Rzeczywistość jest taka, jaką sobie stworzymy.
Dziwi mnie, prawdę mówiąc, jak ktoś mówi o problemach, narzeka i dodaje, że "takie jest życie". To nie jest całe życie, to jest tylko jego część.
Autorka wątku się po prostu nie dobrała z facetem, i dobrze, że okazało się to teraz, niż gdyby byli np. po ślubie.[/QUOTE]

Nie wydaje mi się, że po 3 miesiącach mieszkania można stwierdzić, że się "nie dobrali"- to jest okres na prawdziwe docieranie się związku, trochę potrwa, zgrzyty będą, ale jak wypracują te problemy to mogą tworzyć związek na całe życie. Nie ma czegoś takiego jak "nie dobrali się" - jest tylko niechęć z jednej bądź obojga stron do zmian, kompromisów i akceptacji drugiej osoby z jej wadami i przyzwyczajeniami. Każda para to przejdzie wcześniej czy później i osobiście nie znam pary, która by po pewnym czasie nie przeszła takiej "burzy" po zamieszkaniu ze sobą, po prostu nowa sytuacja i ludzie muszą się siebie nauczyć, choćby w takich drobnostkach jak telefoniczny kontakt z rodzicem.
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 00:11   #50
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=c6b6756720a205d307becdd e1d052a7f45362f96_64ed273 165c68;77148216]Nie wydaje mi się, że po 3 miesiącach mieszkania można stwierdzić, że się "nie dobrali"- to jest okres na prawdziwe docieranie się związku, trochę potrwa, zgrzyty będą, ale jak wypracują te problemy to mogą tworzyć związek na całe życie. Nie ma czegoś takiego jak "nie dobrali się" - jest tylko niechęć z jednej bądź obojga stron do zmian, kompromisów i akceptacji drugiej osoby z jej wadami i przyzwyczajeniami. Każda para to przejdzie wcześniej czy później i osobiście nie znam pary, która by po pewnym czasie nie przeszła takiej "burzy" po zamieszkaniu ze sobą, po prostu nowa sytuacja i ludzie muszą się siebie nauczyć, choćby w takich drobnostkach jak telefoniczny kontakt z rodzicem.[/QUOTE]
ja jestem taka osoba ktora nie przesza zadnej burzy po zamieszkaniu
wogole nie musielismy sie docierac i oczywiscie ze jest cos takiego jak niedobranie
ludzie maja inne zwyczaje,nawyki i nietorych rzeczy nie da sie stolerowac bo sa razaco rozne od naszych i bardzo drazniace
ja nie widze sensu w meczeniu sie z kims kto jest zupelnie z innej bajki niz ja tylko dlatego ze "KAZDY" przechodzi takie burze
akceptowac wkurzajace nawyki to moge u swojego dziecka ale nie u faceta z ktorym chce tworzyc zwiazek ,moge przymknac oko na drobnostki ktore mnie dziwia ale nie na cos co mnie pernamentnie drazni

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2017-09-15 o 00:14
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 09:46   #51
dominika_domka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Wczoraj byłam silna, a dziś jak go zobaczyłam to znów mi wszystko wróciło i mam ochotę tylko płakać.
dominika_domka123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 10:04   #52
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Poszukaj wsparcia w rodzine albo przyjaciolce
Na twoim miejscu zdobylabym sie na powazna rozmowę jak on to widzi i co dalej z wami
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 10:22   #53
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Cytat:
Napisane przez dominika_domka123 Pokaż wiadomość
On też rozmawia z mamą i jeździ do niej na obiady, a ja nie mam z tym problemu. Może to przez to, że nie czuje takiej więzi ze swoją mama jak ja ze swoją rodziną?

Wczoraj stwierdził żebym wybrala ż kim chce tworzyć rodzinę i że on nie widzi przyszłości dla nas dalszej.

---------- Dopisano o 12:28 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ----------



Czyli rozmowa z rodzicami raz w tygodniu to dobre?
Dlaczego ktoś ma mi dyktować ile razy w tygodniu mam się troszczyć o swoją mamę, tatę albo młodsza siostrę?
Jeśli sprawy mają się tak jak napisałaś, to to jest jakiś kretyn i to chyba Ty nie powinnaś widzieć wspólnej przyszłości.
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 10:33   #54
Belet
Rozeznanie
 
Avatar Belet
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 564
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=c6b6756720a205d307becdd e1d052a7f45362f96_64ed273 165c68;77148216]Nie wydaje mi się, że po 3 miesiącach mieszkania można stwierdzić, że się "nie dobrali"- to jest okres na prawdziwe docieranie się związku, trochę potrwa, zgrzyty będą, ale jak wypracują te problemy to mogą tworzyć związek na całe życie. Nie ma czegoś takiego jak "nie dobrali się" - jest tylko niechęć z jednej bądź obojga stron do zmian, kompromisów i akceptacji drugiej osoby z jej wadami i przyzwyczajeniami. Każda para to przejdzie wcześniej czy później i osobiście nie znam pary, która by po pewnym czasie nie przeszła takiej "burzy" po zamieszkaniu ze sobą, po prostu nowa sytuacja i ludzie muszą się siebie nauczyć, choćby w takich drobnostkach jak telefoniczny kontakt z rodzicem.[/QUOTE]


Ja z Moim zamieszkaliśmy ze sobą po trzech tygodniach znajomości i nigdy żadnej burzy wynikłej z zamieszkania ze sobą nie było, a generalnie funkcjonujemy jak dwa ścierające się raz na jakiś czas tajfuny więc burzliwie bywa
Także jestem kolejną osobą po xfridzie, która stanowi wyjątek od użytego przez Ciebie sformułowania "każda para".

Nawiązując jeszcze do Twojej poprzedniej wypowiedzi - rozmawiam z moimi rodzicami praktycznie codziennie, widuję się z nimi tak z raz na tydzień. Bo ich po prostu lubię i mam dobry kontakt.I jakoś nikt o to bólu tyłka nie ma, nikt też nie pieje o nieodciętej pępowinie
__________________
"(...) bo nieważne co w twym życiu się dzieje
wiem, że człowiek jest lepszym gdy się śmieje(...)"
Belet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 10:55   #55
3ebdb6c370169ce1a39c163fc8d64643247d9f80
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 219
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=c6b6756720a205d307becdd e1d052a7f45362f96_64ed273 165c68;77148131]A ja się trochę zgodzę z twoim chłopakiem, w pewnym wieku trzeba trochę odciąć pępowinę. Niby 5 minut dwa razy dziennie to nie dużo, ale z drugiej strony w pewnym wieku człowiek powinien się nauczyć "radzić sobie sam". Podejrzewam, że dzielisz się każdym szczegółem ze swojego życia z mamą, a to już dla partnera może być irytujące bo on sobie np. nie życzy obgadywania go za plecami, albo dyskutowania o waszym związku i wpływania na niego/kształtowania go. Może tak nie jest, ale ja sama byłabym poirytowana gdyby mój partner KAŻDY dzień spędzał z rodzicem na telefonie. Śmieszy mnie, że ktoś Ci tu pisze, że on Cię próbuje kontrolować - postaw się po prostu w jego sytuacji. Gdyby to jego matka codziennie wydzwaniała i wypytywała co u was i chciała żyć jego życiem, a on na to przyzwalał to też byłabyś na pewno poirytowana - związek to związek 2 ludzi, a nie 3 czy 5. Pewne rzeczy trzeba zarezerwować dla związku. No i musisz zacząć też myśleć, że rodzić nie zawsze będzie, kiedyś odejdzie i wtedy co zrobisz? Będziesz musiała się nauczyć żyć bez tych telefonów. Jak nie zaczniesz odcinać tej mentalnej pępowiny teraz, to nigdy tego nie zrobisz. Sama znam taką parę gdzie facet został zredukowany do roli "zarabiacza", a matka mówi córce jak żyć i decyduje o wszystkim w ich związku, koniec końców nawet zamieszkała z nimi - no ale to już przykład przywiązania ekstremalnego.
Nie do końca rozumiem jak kupiliście razem mieszkanie, skoro nie macie ślubu (?).[/QUOTE]

To co piszesz jest tak śmieszne, że aż żałosne. Ewidentnie nie masz pojęcia jak można mieć zdrową i bliską relację z rodzicami jako dorosłe dziecko. Naprawdę nie każdy musi traktować dorosłość jako możliwość "ucieczki" z toksycznego domu. Istnieją rodziny, gdzie ludzie są sobie bliscy, lubią ze sobą przebywać i rozmawiać, nawet gdy już nie wszyscy razem mieszkają. Tym bardziej, że niestety rodzice dzisiaj są a kiedyś ich nie będzie, więc czemu nie cieszyć się nimi dopóki można? (zresztą dotyczy to różnych relacji)

Pogrubione - wysnuwasz jakieś dziwne wnioski z dupy wzięte, bo o ile takie rzeczy się zdarzają i coś takiego faktycznie jest niezdrowe, o tyle NIC z tego co autorka pisze nie daje najmniejszych podstaw do takich przypuszczeń. Sam fakt codziennych krótkich telefonów nie pociąga za sobą nic z tych rzeczy - mogą gadać o pogodzie, pomidorowej na obiad czy dupie maryni.

Szkoda, że masz skrzywione podejście do rzeczywistości, może sama nie byłaś nigdy blisko z rodzicami. Ale nie wszyscy tak mają, niektórzy z nas mieli/mają naprawdę dużo szczęścia w tym względzie i lubimy utrzymywać bliskie kontakty z bliskimi nam osobami. Bez szkody dla 'własnego' życia (którego rodzice są częścią, co też jest czymś normalnym) i związku.
3ebdb6c370169ce1a39c163fc8d64643247d9f80 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 11:25   #56
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 463
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

Ja mam zdrowe, bliskie relacje z rodzicami, ale nie rozmawiam z nimi codziennie. Oni mają swoje życie, ja swoje, czasami pogadamy raz na dwa dni, podeślemy zdjęcie i tyle. Nie wiem, o czym mielibyśmy rozmawiać dwa razy dziennie. Jeśli partner był świadkiem każdej rozmowy o treści "na śniadanie jadłam jajka, na obiad będą ziemniaki, coś mi wyskoczyło na łydce" i tak dwa razy dziennie, to się mu trochę nie dziwię, że w końcu go to zaczęło irytować. Każdy ma inną potrzebę kontaktu z rodzicami, pozostaje ci znaleźć faceta, który też dzwoni do rodziców dwa razy dziennie.
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 11:29   #57
3ebdb6c370169ce1a39c163fc8d64643247d9f80
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 219
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=7ae4e73d4b096fedcc3cca3 dacf09e293fa96405_68a3b07 1c8cd0;77158031]Każdy ma inną potrzebę kontaktu z rodzicami, pozostaje ci znaleźć faceta, który też dzwoni do rodziców dwa razy dziennie.[/QUOTE]

Wystarczy facet, który nie będzie robił problemu z tego, że partnerka ma obiektywnie rzecz biorąc normalną relację z rodzicami i lubi z nimi rozmawiać, a relacja ta nie wpływa negatywnie na związek. On ze swoimi rodzicami wcale nie musi mieć tak samo.
3ebdb6c370169ce1a39c163fc8d64643247d9f80 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 11:31   #58
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=c6b6756720a205d307becdd e1d052a7f45362f96_64ed273 165c68;77148216]Nie wydaje mi się, że po 3 miesiącach mieszkania można stwierdzić, że się "nie dobrali"- to jest okres na prawdziwe docieranie się związku, trochę potrwa, zgrzyty będą, ale jak wypracują te problemy to mogą tworzyć związek na całe życie. Nie ma czegoś takiego jak "nie dobrali się" - jest tylko niechęć z jednej bądź obojga stron do zmian, kompromisów i akceptacji drugiej osoby z jej wadami i przyzwyczajeniami. Każda para to przejdzie wcześniej czy później i osobiście nie znam pary, która by po pewnym czasie nie przeszła takiej "burzy" po zamieszkaniu ze sobą, po prostu nowa sytuacja i ludzie muszą się siebie nauczyć, choćby w takich drobnostkach jak telefoniczny kontakt z rodzicem.[/QUOTE]Dołączam się do wyjątków od twojej wizji "każdej pary". Twoi znajomi to nie wszyscy ludzie na świecie. Gdybym po zamieszkaniu z facetem miała jakieś "burze", to byłby to dla mnie powód do ewakuacji, a nie wywalania swojego życia do góry nogami.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 11:38   #59
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 647
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=3ebdb6c370169ce1a39c163 fc8d64643247d9f80;7715681 1]To co piszesz jest tak śmieszne, że aż żałosne. Ewidentnie nie masz pojęcia jak można mieć zdrową i bliską relację z rodzicami jako dorosłe dziecko. Naprawdę nie każdy musi traktować dorosłość jako możliwość "ucieczki" z toksycznego domu. Istnieją rodziny, gdzie ludzie są sobie bliscy, lubią ze sobą przebywać i rozmawiać, nawet gdy już nie wszyscy razem mieszkają. Tym bardziej, że niestety rodzice dzisiaj są a kiedyś ich nie będzie, więc czemu nie cieszyć się nimi dopóki można? (zresztą dotyczy to różnych relacji)

Pogrubione - wysnuwasz jakieś dziwne wnioski z dupy wzięte, bo o ile takie rzeczy się zdarzają i coś takiego faktycznie jest niezdrowe, o tyle NIC z tego co autorka pisze nie daje najmniejszych podstaw do takich przypuszczeń. Sam fakt codziennych krótkich telefonów nie pociąga za sobą nic z tych rzeczy - mogą gadać o pogodzie, pomidorowej na obiad czy dupie maryni.

Szkoda, że masz skrzywione podejście do rzeczywistości, może sama nie byłaś nigdy blisko z rodzicami. Ale nie wszyscy tak mają, niektórzy z nas mieli/mają naprawdę dużo szczęścia w tym względzie i lubimy utrzymywać bliskie kontakty z bliskimi nam osobami. Bez szkody dla 'własnego' życia (którego rodzice są częścią, co też jest czymś normalnym) i związku.[/QUOTE]

Nie wiem po co się tak unosisz. Moim zdaniem kiedyś trzeba umieć odciąć pępowinę. Jak nie możesz żyć bez swoich rodziców, a jesteś dorosłą osobą... to tak na prawdę nie jesteś dorosłą osobą. Jesteś zlęknionym dzieckiem, które szuka kogoś kto się nim zaopiekuje i wiele kobiet tak ma. Tu nie ma nic do rzeczy "dobry kontakt". Chcąc nie chcąc jak matka wydzwania tyle razy dziennie to musi znać każdy szczegół ich życia - no właśnie od tego co jedzą na obiad po to kiedy uprawiają seks (ooo! Nie odbiera telefonu teraz! Pewnie uprawiają seks!). Dla mnie raczej zupełnie zdrowym i normalnym jest, że jak zaczynasz budować nową rodzinę to kontakty ze starą rodziną muszą się trochę poluzować, bo więcej czasu musisz poświęcić na budowanie nowej relacji i poznanie nowego partnera - rodzice w ten sposób szybciej przejdą przez fazę "opuszczonego gniazda". Wiele matek ma ten problem, że nie umie się z tym pogodzić, że dziecko już dorosło i wyfrunęło, i takie dzwonienie i pytanie "a co robisz, a gdzie, a z kim? A to fajnie" dzieje się tylko dlatego, że rodzic nie ma swojego własnego życia, hobby, zainteresowań - przez 20 lat żył życiem swojego dziecka i to go definiowało jako człowieka "jestem matką", a później jak ta rola się zmienia to nie wie co zrobić. Nie wyobrażam sobie, żeby przy tak dużym kontakcie te relacje nie wpływały jakoś negatywnie na ich związek, ale jak mówię, to moje zdanie, Ty możesz mieć inne. I jeszcze raz napiszę, że nie ma nic złego w dobrych kontaktach dziecka z rodzicem - jasne, że może i powinien się interesować dzieckiem i co się z dzieckiem dzieje, ale trzeba umieć znaleźć w tym balans, w tym wypadku wydaje mi się to jednak przesadne skoro jest to codziennym rytuałem, bez którego obie strony nie mogą żyć. Jeśli już mają brać rozwód to tylko ze względu na fakt niedojrzałości autorki do bycia żoną.
c6b6756720a205d307becdde1d052a7f45362f96_64ed273165c68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-15, 11:49   #60
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 463
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.

[1=3ebdb6c370169ce1a39c163 fc8d64643247d9f80;7715824 6]Wystarczy facet, który nie będzie robił problemu z tego, że partnerka ma obiektywnie rzecz biorąc normalną relację z rodzicami i lubi z nimi rozmawiać, a relacja ta nie wpływa negatywnie na związek. On ze swoimi rodzicami wcale nie musi mieć tak samo.[/QUOTE]
Po tym, co napisała, trudno ocenić, czy jest to normalna relacja, czy nie. Według mnie codzienny kontakt z rodzicami - ok. Dwa razy dziennie - ciężko powiedzieć. Rzadko się zdarza to wśród moich znajomych, a jak kiedyś znałam taką dziewczynę, to zdecydowanie nie była to normalna relacja.
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-09-19 22:28:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:00.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.