![]() |
#31 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 1 480
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
![]() Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2020-11
Lokalizacja: Ciemna Strona Mocy
Wiadomości: 8 319
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 1 209
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Już się autorko tak nie obwiniaj, że to tylko twoje schematy wyniesione z domu. Widać, że gość też ma problem, że coś takiego ciągnie i zgadzam się, że pewnie się boi i może czeka aż sama zerwiesz, bo sam nie ma odwagi.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 1 790
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Autorko idź do banku i do adwokata. Masz teraz idealny czas na zatroszczenie się o swoje sprawy. Ten związek nie ma ciągu dalszego a im mądrzej i spokojniej to rozegrasz, tym mniej emocji będzie to kosztowało.
Daj facetowi święty spokój i zajmij się sobą. Czy któreś z was jest w stanie spłacać mieszkanie samemu? A może lepiej przedaż i podział na pół tego co zostanie? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 518
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Masakrycznie to wygląda, dlaczego przyjmujesz taką uległą oczekującą postawę? Kompletnie tego nie rozumiem. Po co?
Nie lepiej po prostu spakować rzeczy podczas jego nieobecność "u kolegi do 3:00" i się wyprowadzić? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 614
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
No dokładnie, facet poczuł, że ma kontrolę i w ogóle nie liczy się z twoimi uczuciami. A ty dajesz mu sygnały, że to on tu decyduje i stawia granice, a ty potulnie czekasz co on postanowi. Weź sama zadecyduj co dalej i się wyprowadź jeśli masz gdzie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 808
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Ja bym nie proponowała mu wyjazdu do rodziców czy rozmowy. Pojechałabym gdzieś sama i bez informowania go gdzie i po co, krótka informacja, że wrócę za tydzień czy dwa. Potem oczekiwałabym jasnej informacji co jak z nami.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#38 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
to nie jest zaden kolega
nikt nie bedzie kogos goscil u siebie do 3 rano (czy jego koledzy nie pracuja .nie maja zon.dziewczyn itp) to jest pelna geba romans i kochanka z wielkim prawdopodobienstwem wie o tobie (zapewne powiedzial jej ze wasz zwiazek to juz przeszlosc no ale macie mieszkanie w kredycie musi to dobrze rozegrac) nic z tego nie bedzie ,to nie jest kryzys,facet sie od ciebie odcina,nie chce bliskosci,spedza caly czas poza domem w towarzystwie kogos kto go fascynuje i pociaga(stad te powroty o 3 rano pewnie goracy seks pozniej mizianie w lozku,ciezko sie rozstac,rozmowy do rana itp-proper high pierwszych miesiecy) moge sie zalozyc ze gdybyscie nie mieli kredytu to juz by go nie bylo a tak sprawy sie komplikuja,on czeka az ty bedziesz miec dostc rozpoczniesz awanture,albo sama go przucisz zadne grafiki na lodowce,wymuszone przytulanki nic nie zmienia,zacznij planowac jak podzielicie sie z mieszkaniem (ja bym sie nie wyprowadzala bo po co skoro on i tak tam praktycznie nie mieszka? wiem ze to cie przeraza ale kiedy on odejdzie na dobre bedziesz mogla ruszyc z miejsca |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 322
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657718]to nie jest zaden kolega
nikt nie bedzie kogos goscil u siebie do 3 rano (czy jego koledzy nie pracuja .nie maja zon.dziewczyn itp) to jest pelna geba romans i kochanka z wielkim prawdopodobienstwem wie o tobie (zapewne powiedzial jej ze wasz zwiazek to juz przeszlosc no ale macie mieszkanie w kredycie musi to dobrze rozegrac) nic z tego nie bedzie ,to nie jest kryzys,facet sie od ciebie odcina,nie chce bliskosci,spedza caly czas poza domem w towarzystwie kogos kto go fascynuje i pociaga(stad te powroty o 3 rano pewnie goracy seks pozniej mizianie w lozku,ciezko sie rozstac,rozmowy do rana itp-proper high pierwszych miesiecy) moge sie zalozyc ze gdybyscie nie mieli kredytu to juz by go nie bylo a tak sprawy sie komplikuja,on czeka az ty bedziesz miec dostc rozpoczniesz awanture,albo sama go przucisz zadne grafiki na lodowce,wymuszone przytulanki nic nie zmienia,zacznij planowac jak podzielicie sie z mieszkaniem (ja bym sie nie wyprowadzala bo po co skoro on i tak tam praktycznie nie mieszka? wiem ze to cie przeraza ale kiedy on odejdzie na dobre bedziesz mogla ruszyc z miejsca[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Dla mnie porady typu "wyjedz gdzies","wyprowadz sie jak masz gdzie" itp niczego nie rozwiazuja I do niczego nie prowadza
Faceta nigdy w domu nie ma I akurat jej wyprowadzka NIC w tym momencie nie zmieni ani niczego nie sprowokuje ,co innego jakby ja prowokowal do awantur,przylazil pijany i robil cyrki ale tak? Po co ona ma gdzies wyjezdzac? Jemu to zwisa czy onatam jest czyjej nie ma ,w sumie jakby wyszla to nawet by mu ulatwila zadanie Tu nie ma co kombinowac tylko stawic czola prawdzie ,pogodzic sie z koncem i zaczac planowac przyszlosc i uporzadkowanie spraw zwiazanych z kredytem i wlasnoscia mueszkania ten zwiazek juz nie istnieje |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 1 803
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
zrobilas liste w weekend, ile odczekalas zanim stwierdzilas, ze lista nie dziala? trzy dni? bo w srode juz wymyslilas kolejna liste.
wtedy poprosil cie o tydzien czasu, ten tydzien mija w najblizsza srode, a ty juz opisujesz wasze kontakty jako zazwyczaj mija mnie z nieobecnym wzrokiem w drodze do łazienki odpowiadając na moje prośby o rozmowę że to "jeszcze za wcześnie" - jak czesto w trakcie tych 5 dni zdazylas go zapytac czy juz mozecie porozmawiac? powinnas ten czas wykorzystac na zainteresowanie sie co zrobic z kredytem, jesli zadne nie bedzie chcialo/nie bedzie moglo splacic drugiego, to jak mieszkanie sprzedac itp Wysłane z aplikacji Forum Wizaz Edytowane przez 0fb2986dc06479a38c396fe4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a18ec99 Czas edycji: 2023-08-28 o 11:20 |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#42 |
nieprzyzwoita
Zarejestrowany: 2022-04
Wiadomości: 1 141
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
autorka ominęła i nie ustosunkowała się do większości postów - tych mówiących o rozkładzie tego związku, więc sądzę, że potulnie poczeka, aż pan przemówi i coś postanowi w imieniu ich dwojga. jak można być taką mimozą, chyba własny dobrostan powinien interesować nas w pierwszej kolejności.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 250
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Kryzys ma swoje imię.
On na tyle ma wywalone, że czeka aż problem sam się rozwiąże, tzn. przygotujesz listę na lodówkę kto zostaje w mieszkaniu i jak zorganizować formalności. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 322
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#45 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2023-08
Wiadomości: 158
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
Edytowane przez herbata_z_miodem Czas edycji: 2023-08-28 o 12:17 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#46 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2022-10
Wiadomości: 3 096
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#47 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
bez przesady z ta przestrzenia kiedy siedzi u kolegi to ma czas rozmyslac nad ich zwiazkiem ? dziwne usprawiedliwienia durnego zachowania skoro dzialo sie zle miedzy nimi od miesiecy poglebial sie kryzys nie wierze ze gosciu nie mial czasu o tym pomyslec ,takie rzeczy sie czuje zauwaza i rozmysla o nich mimowolnie rozumiem jakby poszedl na spacer na 2h albo pojechal na przejazdzke nie musi co tydzien wychodzic na przejazdzki z "kolega" na caly dzien zeby rozmyslac o ich zwiazku i siedziec do 3 nad ranem u "kolegi" w tym samym celu bullshit on juz doskonale wie i ona tez co to wszystko znaczy Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 Czas edycji: 2023-08-28 o 12:19 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#48 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 549
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Rok bez wspólnego spania i intymności, unikanie jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, nocne spotkania z "kolegami" - wygląda jak kolejne punkty z listy "po czym poznać, że Twój facet ma kochankę". Oczywiście może być to coś innego, ale też najbardziej prawdopodobna wydaje się obecność innej kobiety w jego życiu. Was już tak naprawdę nic nie łączy poza wspólnym kredytem. Nie dogadywaliście się na długo przed obecnym kryzysem. Masz dużą świadomość problemów komunikacyjnych wynoszonych z rodzinnego domu, ale czy pracowałaś nad nimi? Bo może być tak, że po prostu facet ma dosyć, a tak jak napisałaś ta lista rzeczy dla poprawy związku mogła tylko dobić Wasz związek. Rozumiem chęć naprawy, ale też nie chciałabym, żeby partner planował kiedy mamy się dotykać i jaką formę aktywności uprawiać. W fajnym, normalnym związku takie rzeczy przychodzą same z siebie, że partnerzy chcą razem spędzać czas, czują bliskość i sypiają ze sobą.
W obecnej sytuacji pozostaje Wam już chyba rozstanie. Zainteresuj się kwestią spłaty kredytu hipotecznego/sprzedaży mieszkania i porozmawiaj o tym szczerze z partnerem. Że skoro się nie dogadujecie i nie ma chęci zmian, to musicie rzeczowo omówić przed rozstaniem kwestie finansowe. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#49 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2023-08
Wiadomości: 158
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
No powiedział jej, że potrzebuje to przemyśleć i że potrzebuje około tygodnia. Ja rozumiem, ze autorka chce jak najszybciej pracować nad kryzysem i jak najwiecej rozmawiać, ale czasem trzeba uszanować druga osobę. Nie minął nawet tydzień. Niektórzy mogą potrzebować tej przestrzeni dla siebie, tych kilku dni, żeby na spokojnie przeanalizować problem bez odczuwania presji.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#50 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2022-10
Wiadomości: 3 096
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657823]to nie jest normalne zeby siedziec po ludziach do 3 nad ranem
bez przesady z ta przestrzenia kiedy siedzi u kolegi to ma czas rozmyslac nad ich zwiazkiem ? dziwne usprawiedliwienia durnego zachowania skoro dzialo sie zle miedzy nimi od miesiecy poglebial sie kryzys nie wierze ze gosciu nie mial czasu o tym pomyslec ,takie rzeczy sie czuje zauwaza i rozmysla o nich mimowolnie rozumiem jakby poszedl na spacer na 2h albo pojechal na przejazdzke nie musi co tydzien wychodzic na przejazdzki z "kolega" na caly dzien zeby rozmyslac o ich zwiazku i siedziec do 3 nad ranem u "kolegi" w tym samym celu bullshit[/QUOTE] Dokładnie. Ja nie wiem nad czym tutaj tygodniami rozmyślać. Albo się z kimś chce być, albo nie. Jak się nie chce to się komunikuje rozstanie. Jak się chce to działa się w celu naprawy związku, komunikuje, a nie ucieka po nocach i traktuje partnera jak natrętną muchę. Prawdopodobnie facet autorki intensywnie rozmyśla nad sposobem rozstania (a nie czy), tylko nie ma dość odwagi i honoru, żeby wyjść na przeciw konfrontacji. ---------- Dopisano o 12:23 ---------- Poprzedni post napisano o 12:22 ---------- Cytat:
![]() Edytowane przez PumpkinEyes Czas edycji: 2023-08-28 o 12:40 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#51 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
moim zdaniem brak odpowiedzi i jego zachowanie to tez jest odpowiedz
kryzys narastal ,ostatnie kilka weekendow spedzal calymi dniami z" kolega " teraz nagle zaczal codziennie wychodzic do 3 rano ,unika jakiejkolwiek rozmowy,zignorowal jej urodziny ,odzywa sie polslowkami,unika kontaktu fizycznego,czy ktos tu widzi jakakolwiek indykacje wskazujaca na chec bycia razem czy raczej proby zniechecenia jej kompletnie,ochlodzenia kontaktu do minimum jako przygotowanie do zupelnego odlotu rozumiem chec pobycia samemu,rozumiem potrzebe przemyslenia zwiazku ale bez przesady zeby potrzebowal wychodzenia z domu do 3nad ranem i prasowania dokladnego kolniezykow(jakas pokazowka czy co) no nie kupuje tego,rozmyslac do 3 w nocy moze tez na balkonie albo we wlasnym lozku ,nie musi w tym celu wychodzic do kolegi Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 Czas edycji: 2023-08-28 o 13:14 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#52 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 1 803
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Cytat:
na wizaż przychodziło sporo pań, które po latach w związku się pogubiły i same nie wiedziały czy nadal kochają swoich partnerów. potrafiły w tych myślach błądzić nie tygodnie, ale miesiące. czasami te myśli pojawiały się pod wpływem poznania kogoś, z kim zaiskrzyło, np. w pracy. z perspektywy opisanej w wątku wychodzi, że pan jest już jedną nogą poza związkiem, ale równie dobrze możemy się mylić, bo w głowie mu nie siedzimy. natomiast to, że ona zachowywała się jak natrętna mucha tego nie trzeba się domyślać, bo sama to napisała. ja na jego miejscu poszłabym w (nieoficjalną bo nie są małżeństwem) separację. wyprowadziłabym się np. na miesiąc i po tym czasie wróciłabym do rozmowy. chyba że partnerka by się na to nie chciała zgodzić i postawiłaby ultimatum 'albo teraz, albo wcale', wtedy najpewniej wybrałabym wcale. ale to nie znaczy, że jeśli dałaby mi ten miesiąc, to podjęłabym taką samą decyzję. jednocześnie partnerka miałaby prawo nie chcieć czekać miesiąca i wybrać ultimatum. Edytowane przez 0fb2986dc06479a38c396fe4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a18ec99 Czas edycji: 2023-08-28 o 13:05 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#53 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 566
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
Tu już nie ma czego zbierać. Codzienne wyjścia do 3 nad ranem z kilkoma kompletami ciuchów? Ignorowanie partnerki, traktowanie jak powietrze? No bez jaj.
Czas przemyśleć podział majątku i wziąć się za wdrożenie go w życie. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#54 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim6 związku
[1=0fb2986dc06479a38c396fe 4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a 18ec99;89657894]zakończenie związku po tylu latach dla wielu osób jest ciężką decyzją.
na wizaż przychodziło sporo pań, które po latach w związku się pogubiły i same nie wiedziały czy nadal kochają swoich partnerów. potrafiły w tych myślach błądzić nie tygodnie, ale miesiące. czasami te myśli pojawiały się pod wpływem poznania kogoś, z kim zaiskrzyło, np. w pracy. z perspektywy opisanej w wątku wychodzi, że pan jest już jedną nogą poza związkiem, ale równie dobrze możemy się mylić, bo w głowie mu nie siedzimy. natomiast to, że ona zachowywała się jak natrętna mucha tego nie trzeba się domyślać, bo sama to napisała. ja na jego miejscu poszłabym w (nieoficjalną bo nie są małżeństwem) separację. wyprowadziłabym się np. na miesiąc i po tym czasie wróciłabym do rozmowy. chyba że partnerka by się na to nie chciała zgodzić i postawiłaby ultimatum 'albo teraz, albo wcale', wtedy najpewniej wybrałabym wcale. ale to nie znaczy, że jeśli dałaby mi ten miesiąc, to podjęłabym taką samą decyzję. jednocześnie partnerka miałaby prawo nie chcieć czekać miesiąca i wybrać ultimatum.[/QUOTE] Gdzie bys sie wyprowadzila na miesiąc? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale wiekszosc doroslych ludzi nie ma gdzie pojsc na miesiac ja np nie mam takiego miejsca ani moja corka ktora mieszka 2h ode mnie i ma prace w tym miescie .nikt ci nie wynajmoe mieszkania na miesiac a nawet jesli to sa horendalne koszta na które tez nie kazdego stac I ktore z nich ma sie na ten miesiac niby wyprowadzic ?pomysl niezbyt realistyczny i bez sensowny moim zdaniem |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#55 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2023-08
Wiadomości: 158
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657877]no nie kupuje tego,rozmyslac do 3 w nocy moze tez na balkonie albo we wlasnym lozku ,nie musi w tym celu wychodzic do kolegi[/QUOTE]
No nie może, bo wtedy autorka go zaczepia i inicjuje temat. Tak zresztą zrobiła, jak leżał w sobotę rano obudzony w łóżku. Cytat:
Cytat:
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657877]moim zdaniem brak podpowiedzi i jego zachowanie to tez jest odpowiedz kryzys narastal ,ostatnie kilka weekendow spedzal calymi dniami z" kolega " teraz nagle zaczal codziennie wychodzic do 3 rano ,unika jakiejkolwiek rozmowy[/QUOTE] Nie minął jeszcze tydzień. Raptem 5 dni (w ostatnią środę rozmawiali o tej nowej liście). Uprzedził też wtedy, że będzie dużo częściej wychodził z kolegami i autorka odpowiedziała, ze rozumie. Cytuję: Cytat:
Nie chcę, żebyście odebrali to tak, jakbym chciała go bronić czy usprawiedliwiać. Po prostu trochę to rozumiem, bo przeżyłam sama coś podobnego w moim pierwszym związku. Mój były nie dawał mi w ogóle czasu i przestrzeni. Zawsze chciał natychmiast się spotkać, przyjeżdzać i wyjaśniać sprawę czy małą sprzeczkę, nie patrząc na porę. Nawet jak była 1-sza w nocy, czy jak prosiłam, żeby na spokojnie jutro rano czy później wrócić do tej rozmowy, bo byłam zbyt zmęczona, miałam inne plany lub byłam czymś zajęta, to i tak naciskał. Edytowane przez herbata_z_miodem Czas edycji: 2023-08-28 o 13:31 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#56 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2023-06
Wiadomości: 46
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim6 związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657914]Gdzie bys sie wyprowadzila na miesiąc?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale wiekszosc doroslych ludzi nie ma gdzie pojsc na miesiac ja np nie mam takiego miejsca ani moja corka ktora mieszka 2h ode mnie i ma prace w tym miescie .nikt ci nie wynajmoe mieszkania na miesiac a nawet jesli to sa horendalne koszta na które tez nie kazdego stac I ktore z nich ma sie na ten miesiac niby wyprowadzic ?pomysl niezbyt realistyczny i bez sensowny moim zdaniem[/QUOTE] To nie są żadne horendalne koszta. Normalnie w każdym większym mieście są mieszkania na bookingu i airbnb a przy takim dłuższym terminie wynajmu jak miesiąc można dobrze negocjować ceny. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#57 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim związku
napisala
"W soboty już od 2 tygodni znikał z kolegą na rowery na cały dzień - ale jak wcześniej wracał o 23, tak teraz 3-4 to u niego norma." czyli juz wczesniej cale soboty spedzal z "kolega" na "rowerze " do 23 jak dla mnie jak ktos potrzebuje rozmyslac godzinami,calymi dniami czy chce z kims byc to wiadomo ze nie chce jak dla mnie te uprzedzenie ze bedzie teraz wiecej wychodzil z kolegami to zwykla wymowka nie zadne gornolotne rozmyslania o ich zwiazku jak chcesz z kims byc to cie partner nie dusi i nie przytlacza siedzac obok ciebie,nie potrzebujesz siedziec u kumpla do 3-4 nad ranem i rozmyslac czy ci twoja relacja pasuje ,to jasne ze nie pasuje skoro az takie masz rozkminy jak sama napisalas mialas takie poczucie ze swoim ex wiec to potwierdza moja teorie ze jak masz takie dylematy zwiazkowe o ktorych musisz godzinami dziennie rozmyslac a obecnosc partnera cie przytlacza to juz prosta droga do konca zwiazku |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#58 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 1 803
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim6 związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657914]Gdzie bys sie wyprowadzila na miesiąc?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale wiekszosc doroslych ludzi nie ma gdzie pojsc na miesiac ja np nie mam takiego miejsca ani moja corka ktora mieszka 2h ode mnie i ma prace w tym miescie .nikt ci nie wynajmoe mieszkania na miesiac a nawet jesli to sa horendalne koszta na które tez nie kazdego stac I ktore z nich ma sie na ten miesiac niby wyprowadzic ?pomysl niezbyt realistyczny i bez sensowny moim zdaniem[/QUOTE] no on ma się wyprowadzić. a raczej ja bym się na jego miejscu wyprowadziła. a co za różnica gdzie, do rodziny, do znajomych, pokój w hotelu bym wynajęła jakbym musiała. jakby mnie nie było stać na miesiąc, to na pół miesiąca, ludzie jeżdzą na tyle na wakacje, więc większość osób byłoby na to stać. tyle że to jest wybór. ja bym wybrała zapłacić za komfort poukładania sobie myśli i uczuć w głowie, nawet jeśli miałoby to być kosztem wydania tych pieniędzy na coś innego. na forum to łatwo tak klepać bez emocji w klawiaturę. do dzisiaj pamiętam jedno z moich najgorszych rozstań. płakałam, nie mogłam się pozbierać przez długi czas. ja byłam stroną, która podjęła decyzję. ile ja się nasłuchałam 'czego ryczysz, przecież to ty zerwałaś' ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#59 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim6 związku
Cytat:
---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:39 ---------- [1=0fb2986dc06479a38c396fe 4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a 18ec99;89657932]no on ma się wyprowadzić. a raczej ja bym się na jego miejscu wyprowadziła. a co za różnica gdzie, do rodziny, do znajomych, pokój w hotelu bym wynajęła jakbym musiała. jakby mnie nie było stać na miesiąc, to na pół miesiąca, ludzie jeżdzą na tyle na wakacje, więc większość osób byłoby na to stać. tyle że to jest wybór. ja bym wybrała zapłacić za komfort poukładania sobie myśli i uczuć w głowie, nawet jeśli miałoby to być kosztem wydania tych pieniędzy na coś innego. na forum to łatwo tak klepać bez emocji w klawiaturę. do dzisiaj pamiętam jedno z moich najgorszych rozstań. płakałam, nie mogłam się pozbierać przez długi czas. ja byłam stroną, która podjęła decyzję. ile ja się nasłuchałam 'czego ryczysz, przecież to ty zerwałaś' ![]() nie kazdy ma rodzine na miejscu,nie kazdy ma z rodzina tak dobre relacje zeby im sie na leb zwalic na miesiac,nie kazdy ma znajomych co cie beda przez miesiac goscic ,to jest bezsensowne komplikowanie sobie zycia na miesiac ,bezsensowne przeciaganie nieuniknionego |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#60 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 1 803
|
Dot.: Klątwa siedmiu lat? Niepewność w długoletnim6 związku
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;89657934]dla mnie to by byly niepotrzebne koszta i komplikacje,wynosic z wlasnego domu z moimi klamotami na miesiac wiedzac ze zwiazek jest do dupy i nie moge wytrzymac z partnerem za sciana
---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:39 ---------- nie kazdy ma rodzine na miejscu,nie kazdy ma z rodzina tak dobre relacje zeby im sie na leb zwalic na miesiac,nie kazdy ma znajomych co cie beda przez miesiac goscic ,to jest bezsensowne komplikowanie sobie zycia na miesiac ,bezsensowne przeciaganie nieuniknionego[/QUOTE] podałam te przykłady z rodziną czy znajomymi jako dodatkowe opcje. ja bym wynajęła coś jakbym musiała. dla ciebie to niepotrzebne koszty, a dla mnie upewnienie się, że podejmuję prawidłową decyzję. nie dla każdego zerwanie to takie hop siup ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:56.