2009-05-04, 08:36
|
#31
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 20 564
|
Dot.: Zapachy "dosłowne"
Cytat:
Napisane przez piroksena
Czyli tzw. jednonutówki inaczej mówiąc?
Na pewno nie stolerowałabym róży, lilii, maliny, truskawki itd. Czyli cała seria YR odpada
Natomiast mam chrapkę na jednonutowego fiołka
Fiołki zawsze!
(a propos fiołka w roli "starring" --> zna ktoś Violet Demeter? Myślałam nad nim, ale kurcze, jakoś mnie te Demeterki nie przekonują, podejrzewam w nich masę syntentyków)
Ale, jak piszesz Aggie, drażni mnie taka jednostajna dosłowność, brak niuansików, faz rozwojowych i podszytego cieplejszą bazą tła w tego typu pachnidłach. Zdecydowanie wybieram *prawdziwe* perfumy 
|
o tak fiołek zawsze 
ja jestem tak ukierunkowana na fiołka ,ze verte violette jest dla mnie jedno nutowy Nic innego mój nos nie wychwyca......
__________________
blog ( nie dla sztywniaków ) |
|
|
|
|