mój mąż pije - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30+

Notka

Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-10-21, 07:52   #31
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez beata mama amelki Pokaż wiadomość
Cieszę się żę na razie wszysko ok. Nie mniej mi za zle że to piszę ale .ja nie jestem optymistką może dlatego że jestem DDA.
My tak mamy, bo znamy problem z innej strony i te wszystkie słodkie teksty śnią nam się nadal po nocach, ale kto wie...
Niech da facetowi szansę, a nuż go coś kopnie i olśni.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 08:13   #32
Sniezynka21
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 5 373
Dot.: mój mąż pije

Dobrze Mu (Wam) idzie, badzcie twardzi w tym co robicie a wytrwacie
Ja byc moze za duza optymistka jestem, ale wierze, ze sie uda... mimo wszystko
Musi sie udac... Zyzce powodzenia i trzymam kciuki
Sniezynka21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 08:26   #33
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez beata mama amelki Pokaż wiadomość
Cieszę się żę na razie wszysko ok. Nie mniej mi za zle że to piszę ale .ja nie jestem optymistką może dlatego że jestem DDA. Jesteś miła wszystkie problemy za okno. Ale przy konfrontacji z problemem różnie może być . Moim zdaniem powinnaś iść do psychologa. Nie tylko ze względu na alkohol. Wcześniej był hazard, teraz alkohol. Czy aby na tym koniec? A co będzie jeżeli jutro zacznie się ścigać samochodami? Twoj mąż sobie nie radzi z problemem. To że nie uprawia hazardu to niekoniecznie jego sila. Bo mial substytut - alkohol.
wiem, broń Boże nie mam tego za złe. Wiem, że ten typ tak ma. Obawiam się tylko, że psycholog nie wchodzi w grę. Przynajmniej tymczasem. Mąż to bardzo, hmmm... (jak to ująć) męski tp, taki który raczej (przepraszam za sformułowanie) zesra się, a nie da się.
On nigdy nikomu się nie zwierza, nawet rodziców traktuje mocno na dystans. Nigdy też przede mną nie był w stałym związku. To typ taki, że jeżeli już się zaangażuje... to na maksa. Oprócz mnie nie ma nikogo, komu ufa, przed kim choć raz się otworzył. Nie sądzę, żeby do obcego (nawet psychologa) potrafił zrobić wyjątek. Dla niego istnieję tylko ja. Nie piszę, aby się (broń Boże) chwalić, ale, żeby pokazać, jak bardzo jest introwertyczny i zamknięty. Jest też bardzo dumny. Nie znosi, jak komuś o nas opowiadam. Mówię o nim zawsze "typ obsesyjny". Trudny, ale (co tu mówić) bardzo pociągający.
Krzymaj kciuki, bo podskórnie myślę, że jego stopa nigdy w AA nie stanie, choćby miał się zapić.
Natomiast, żeby skończyć pozytywnie... przeprowadziliśmy się na wieś, kupiliśmy piękny kawał ziemi z lasem, łąką, rzeczką. Wędkuje, bawi się w leśniczego, podgląda zwierzęta. Kocha naturę, jak niemalże każdy samotnik. Sądzę, że jest szczęśliwy. Za 2 lata skończy nam się większość kredytów, myślę, że odetchnie z ulgą (ja także). Teraz codziennie spacerujemy, zbieramy grzyby.
Sama boję się... no ale co mam robić... wierzę w niego mocno (i on o tym wie).
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 08:33   #34
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
My tak mamy, bo znamy problem z innej strony i te wszystkie słodkie teksty śnią nam się nadal po nocach, ale kto wie...
Niech da facetowi szansę, a nuż go coś kopnie i olśni.
Każdy chowa jakieś upiory w szafie, Nie wiadomo, jacy bylibyśmy bez nich. Sama jestem popaprańcem z dzieciństwa, bo wychowywali mnie dziadkowie (rodzice nie mieli za bardzo ochoty). Co dzień uświadamiali mi, że trzymają mnie "z łaski", a moi rodzice są "nic nie warci". Rozliczyłam się z tym, przebaczyłam. Jedanakże mając 18-20 lat byłam psychicznym wrakiem. Gdyby nie mój dzisiejszy mąż, nie wiem, jak by było. Wtedy on bardzo mi pomógł. Pompował we mnie miłość litrami, wiadrami... Ja byłam nie do zniesienia: jedna wielka histeria, balety, nie wracanie na noc, łykałam jakieś prochy... Jemu się udało. Może mi też się uda.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 08:43   #35
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
Każdy chowa jakieś upiory w szafie, Nie wiadomo, jacy bylibyśmy bez nich. Sama jestem popaprańcem z dzieciństwa, bo wychowywali mnie dziadkowie (rodzice nie mieli za bardzo ochoty). Co dzień uświadamiali mi, że trzymają mnie "z łaski", a moi rodzice są "nic nie warci". Rozliczyłam się z tym, przebaczyłam. Jedanakże mając 18-20 lat byłam psychicznym wrakiem. Gdyby nie mój dzisiejszy mąż, nie wiem, jak by było. Wtedy on bardzo mi pomógł. Pompował we mnie miłość litrami, wiadrami... Ja byłam nie do zniesienia: jedna wielka histeria, balety, nie wracanie na noc, łykałam jakieś prochy... Jemu się udało. Może mi też się uda.
Pewnie Cię zaskoczę, ale skoro wybrałaś faceta z problemami (a widać że ma ich sporo, tylko co jakiś czas się inaczej nazywają) to niestety, ale nie rozliczyłaś się z tym... Może już nie boli, ale w środku jest. I rzutuje na Twoje życie, Twoje decyzje i wybory.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 09:18   #36
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

zdaję sobie z tego sprawę. Czasem się zastanawiam, jaka byłabym, gdybym się wychowała w innej rodzinie... no, ale tego nigdy nie będę wiedzieć Zresztą, tego szczególnego poziomu wrażliwości chyba nie zamienilabym na bezstresowe dzieciństwo.
Echhh... chyba nie ma ludzi normalnych Co człowiek, to inne blizny.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-21, 13:27   #37
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

ta duma wynika z męskiego ego, każdy samiec tak ma widać to czasami jak blądzą samochodem i za nic w świcie nie spytają o drogę
psycholog ma być dla Ciebie, nie dla niego
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-10-21, 16:51   #38
evela28
na drugie mam Irena
 
Avatar evela28
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: mój raj
Wiadomości: 29 359
Dot.: mój mąż pije

ja również uważam że dobrym pomysłem byłby psycholog ,pomógł by ci w twoich problemach,a być może nakierunkował jak postępować z mężem a pózniej jak byś się przyznała przed mężem że chodzisz i robisz to dla was i nie jesteś chora psychicznie ani wariatka (faceci często myślą że tylko tacy tam chodzą) to też by poszedł aby wasza rodzina była szczęśliwa.

mam nadzieję że piwo w lodówce będzie stało tam jeszcze długo ale ty lepiej sama też nie pij przy nim, po co go drażnić
__________________

kiedy życie daje ci w twarz
uśmiechnij się i z politowaniem powiedz:
bijesz się jak ciota
evela28 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-22, 08:11   #39
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Annain ja tylko chciałam jedną rzecz podpowiedzieć. Postaraj się by w domu nie było alkoholu, sama nie proponuj, że ty się napijesz ani nie kupuj nic, a to piwo co je masz jeszcze po prostu wylej do zlewu wspólnie z mężem.

Nie mam własnego doświadczenia z alkoholem ale mam doświadczenie związane z rzucaniem palenia i powiem ci, że obecność w domu papierosów czy przebywanie w towarzystwie osób palących na prawdę nie pomaga - to takie igranie z ogniem, czekanie "kiedy nie wytrzymam". Wyobrażam sobie, że nałóg picia jest gorszy, że trudniej się powstrzymać, dlatego pomóż mu unikać sytuacji, które mogą go skusić.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-22, 09:39   #40
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

poza wspomnianym piwem, nie ma alkoholu Ja piwa nigdy bym nie wylała do zlewu, poczekam na jakiś fajny film w weekendzik i sama sobie wypiję Bridget Jones ma być.... ooooo A ON nie będzie szczuty, bo z całą pewnością Bridget nie strawi i pojedzie na ryby
Wtorek trzeźwy, 3 papierosy
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-22, 10:18   #41
cherryPrincess69
Raczkowanie
 
Avatar cherryPrincess69
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: kraina czarów :)
Wiadomości: 326
Dot.: mój mąż pije

mysle, ze nie ma co zostawiac meza bo tu nie o to chodzi skoro go kochasz
trzeba podjac leczenie, zglosic sie do AA a jesli nie bedzie chcial to wtedy mozesz zagrozic ze odejdziesz razem z dzieckiem i mysle, ze ten argument na niego podziala
Piwo raz na jakis czas to nie zlo, ale jak codziennie sie powtarza to juz naprawde trzeba cos z tym zrobic myslac tez o przyszlosci dziecka, bo watpie ze bedzie chcialo ogladac codziennie jak tatus pije
__________________
cherryPrincess69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-10-22, 11:04   #42
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
poza wspomnianym piwem, nie ma alkoholu Ja piwa nigdy bym nie wylała do zlewu, poczekam na jakiś fajny film w weekendzik i sama sobie wypiję Bridget Jones ma być.... ooooo A ON nie będzie szczuty, bo z całą pewnością Bridget nie strawi i pojedzie na ryby
Wtorek trzeźwy, 3 papierosy
Zrobisz jak uważasz, ale ja bym na twoim miejscu komisyjnie wraz z mężem wylała. Nie wiem co myśli twój mąż ale ja bym się czuła oszukana, gdyby mój facet za moimi plecami np. palił w chwili gdy ja rzucam palenie i strasznie się z tym męczę. W takich chwilach liczy się wsparcie i solidarność.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-22, 11:10   #43
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez cherryPrincess69 Pokaż wiadomość
mysle, ze nie ma co zostawiac meza bo tu nie o to chodzi skoro go kochasz
trzeba podjac leczenie, zglosic sie do AA a jesli nie bedzie chcial to wtedy mozesz zagrozic ze odejdziesz razem z dzieckiem i mysle, ze ten argument na niego podziala
Piwo raz na jakis czas to nie zlo, ale jak codziennie sie powtarza to juz naprawde trzeba cos z tym zrobic myslac tez o przyszlosci dziecka, bo watpie ze bedzie chcialo ogladac codziennie jak tatus pije
na razie nie pije - traktuję to jako jego ostatnią szansę, jeżeli znow zacznie - pomaszeruję do specjalisty, niech radzi. Na razie - trzymajcie kciuki.
O odejściu - to nie podziała, bo jest niestety nierelne, nie mam dokąd pójść, a wysokość miesięcznej raty kredytu jest masakryczna, więc nie wydołam sama. Ale ja NIE CHCĘ odchodzić, tak czy siak CHCĘ, żeby nie pił)
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-22, 21:14   #44
jaANONIMKA
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 8
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
więc żartobliwie powiedziałam: "Szkoda, że wypiłeś wczoraj wszystkie piwka, ja bym sobie przy meczu chętnie coś posączyła". Pojechał do sklepu i kupił 2 piwa. Faktycznie, przy meczu wypiłam sobie piwko. On nie wypił nic. Jedno piwo zostało w lodówce. Zobaczymy więc kiedy zniknie. Trzymajcie kciuki... żeby nie zniknęło.
nie rozumiem, NIE CHCESZ żeby on pił ! a godzisz się na alkohol w Twoim domu ?
i jeszcze się o to upominasz ? nie wypijesz za niego ani ZAMIAST ....jego PORCJI ....

http://www.parpa.pl/index.php?option...id=5&Itemid=10

http://www.psychologia.edu.pl/index....id=167&lang=pl
jaANONIMKA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 06:57   #45
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

On nie jest dzieckiem. Na razie jest trzeźwy... nie sądzę, aby chowanie alkoholu coś dało, zwłaszcza, że on siedzi w domu (pracuje w domu), a ja w innej miejscowości. Gdyby chciał... zawsze mogłby popijać i próbować mnie oszukać. Alkohol też mógłby pochować. Chodzi o to, żeby on sam wiedział, że to nie jest dobre i żeby się pilnował. Widzę, że go nie ciągnie, widzę, że jest lepiej niż przypuszczałam, bo uzależnienie nie jest duże. Nie jest zdenerwowany, nie ma wahań nastroju, nie zajada... po prostu nie pije i już.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 07:15   #46
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
On nie jest dzieckiem. Na razie jest trzeźwy... nie sądzę, aby chowanie alkoholu coś dało, zwłaszcza, że on siedzi w domu (pracuje w domu), a ja w innej miejscowości. Gdyby chciał... zawsze mogłby popijać i próbować mnie oszukać. Alkohol też mógłby pochować. Chodzi o to, żeby on sam wiedział, że to nie jest dobre i żeby się pilnował. Widzę, że go nie ciągnie, widzę, że jest lepiej niż przypuszczałam, bo uzależnienie nie jest duże. Nie jest zdenerwowany, nie ma wahań nastroju, nie zajada... po prostu nie pije i już.
nie ma malego uzależnienia, jeżeli jest trzeżwy to świetnie - aby tak dalej i dalej.
Jeżeli on sa, pracuje w domu a ty przebywasz poza domem to czy wtedy nic a nic nie popija? Nie to żebyś bawila się w szpiega, ale alkoholik jest alkoholikiem chociaż może to brzydko brzmi
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 07:26   #47
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
poza wspomnianym piwem, nie ma alkoholu Ja piwa nigdy bym nie wylała do zlewu, poczekam na jakiś fajny film w weekendzik i sama sobie wypiję Bridget Jones ma być.... ooooo A ON nie będzie szczuty, bo z całą pewnością Bridget nie strawi i pojedzie na ryby
Wtorek trzeźwy, 3 papierosy
Piwo to też alkohol.

Cytat:
Napisane przez jaANONIMKA Pokaż wiadomość
nie rozumiem, NIE CHCESZ żeby on pił ! a godzisz się na alkohol w Twoim domu ?
i jeszcze się o to upominasz ? nie wypijesz za niego ani ZAMIAST ....jego PORCJI ....
Faktycznie, specyficzne podejście, ale skądś je znam. Czasem nie tylko alkoholik nie rozumie problemu, często nie rozumie go też bliska osoba.
Znam męża alkoholiczki, który żonie kupuje piwo, bo "od jednego piwa jeszcze nikt się nie uzależnił i każdy człowiek może sobie piwko wypić". A potem robi sceny, że w szafce do połowy wysączony Bols...

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
On nie jest dzieckiem. Na razie jest trzeźwy... nie sądzę, aby chowanie alkoholu coś dało, zwłaszcza, że on siedzi w domu (pracuje w domu), a ja w innej miejscowości. Gdyby chciał... zawsze mogłby popijać i próbować mnie oszukać. Alkohol też mógłby pochować. Chodzi o to, żeby on sam wiedział, że to nie jest dobre i żeby się pilnował. Widzę, że go nie ciągnie, widzę, że jest lepiej niż przypuszczałam, bo uzależnienie nie jest duże. Nie jest zdenerwowany, nie ma wahań nastroju, nie zajada... po prostu nie pije i już.

Alkoholik może nie pić i pół roku. I już. I nie jest zdenerwowany, nie ma wahań nastroju, nie czuje potrzeby... Czasem organizm musi się zregenerować do dalszego picia. To nie jest dowód na wyleczenie ani objaw abstynencji. To normalna procedura naprawcza zachlanego ciała.

Nie broń męża i nie tłumacz go. Obserwuj.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 08:34   #48
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Alkoholik może nie pić i pół roku. I już. I nie jest zdenerwowany, nie ma wahań nastroju, nie czuje potrzeby... Czasem organizm musi się zregenerować do dalszego picia. To nie jest dowód na wyleczenie ani objaw abstynencji. To normalna procedura naprawcza zachlanego ciała.

Nie broń męża i nie tłumacz go. Obserwuj.
smutne ale prawdziwe
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 09:48   #49
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

no dobrze (biję się w piersi)
macie rację. Tylko, że ja bardzo lubię piwo, piję bardzo niewiele. Buntuję się, bo niby dlaczego raz na czas jakiś ja nie mogę sobie piwka posączyć, bo on ma problem. To niesprawiedliwe. W duszy przyznaję wam rację, ale czuję się jak pokrzywdzone dziecko. Bo... ani słodyczy (po przytyję), ani nawet sporadycznie piwka (bo mąż ma problem)... buuuuuu....... Sfrustrować się można
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-10-23, 09:52   #50
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez beata mama amelki Pokaż wiadomość
nie ma malego uzależnienia, jeżeli jest trzeżwy to świetnie - aby tak dalej i dalej.
Jeżeli on sa, pracuje w domu a ty przebywasz poza domem to czy wtedy nic a nic nie popija? Nie to żebyś bawila się w szpiega, ale alkoholik jest alkoholikiem chociaż może to brzydko brzmi
na 99% nie - jestem bardzo wyczulona i nawet, chcąc nie chcąc obserwuję. Od razu widać po oczach. No i jeszcze jedno - jak sobie popije - to chrapie, nie wiem czemu. I to nawet po niewielkiej ilości alkoholu. Spotkałyście się z tym?
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 10:18   #51
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
no dobrze (biję się w piersi)
macie rację. Tylko, że ja bardzo lubię piwo, piję bardzo niewiele. Buntuję się, bo niby dlaczego raz na czas jakiś ja nie mogę sobie piwka posączyć, bo on ma problem. To niesprawiedliwe. W duszy przyznaję wam rację, ale czuję się jak pokrzywdzone dziecko. Bo... ani słodyczy (po przytyję), ani nawet sporadycznie piwka (bo mąż ma problem)... buuuuuu....... Sfrustrować się można
Czujesz się jak pokrzywdzone dziecko, a takie zachowanie to jakie jest, dorosłe? Mąż ma problem, chcesz mu pomóc. To jaki to dylemat poświęcić coś z siebie dla tej sprawy? Pijąc piwo przy nim nie pomożesz mu.
Poza tym piwo to też puste kalorie.

I jeszcze jedno. Przyjrzyj się temu co teraz napisałaś. On ma autentycznie problem z piciem, ale na podstawie nie wypitego przez parę dni alkoholu stwierdziłaś, że jest super i facet w ogóle nie cierpi.
Natomiast to, że Ty nie możesz wypić piwka, które lubisz, to już jest strasznie frustrujące... Coś tu nie tak.

Jeśli on uzależniony może nie pić, to tym bardziej Ty, wolna od nałogu.
Ja nie piję alkoholu prawie wcale (raz na rok białe wino), mój mąż w ogóle nic i jakoś żyjemy.

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
...jak sobie popije - to chrapie, nie wiem czemu. I to nawet po niewielkiej ilości alkoholu. Spotkałyście się z tym?
Oczywiście.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 10:34   #52
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
na 99% nie - jestem bardzo wyczulona i nawet, chcąc nie chcąc obserwuję. Od razu widać po oczach. No i jeszcze jedno - jak sobie popije - to chrapie, nie wiem czemu. I to nawet po niewielkiej ilości alkoholu. Spotkałyście się z tym?
Ja jak wypiję to chrapię. Alkohol ma bardzo wyraźny wpływ na gardło i dlatego osoby pijące i palące często zapadają na raka krtani czy gardła (to tak na marginesie). Zauważ, że skądś u ludzi bierze się "przepity głos" - alkohol w nadmiarze niszczy gardło, krtań stąd i chrapanie, stąd chrypka po przepiciu itp.

A co do tego nieszczęsnego piwa. Rozumiem, że się wkurzasz, ale jak chcesz mu pomóc, to musisz się zsolidaryzować z mężem. Przynajmniej na razie. Choroba alkoholowa ma to do siebie, że aby ją pokonać potrzeba całkowitej abstynencji - na zawsze, do końca życia. Inaczej to nawraca i nawraca... On zapewne na razie jest na etapie - nie piję póki co. Może jeszcze nie dotarło do niego, że on nie tylko na razie nie pije, ale nigdy już nie może pić. Wspierajcie się.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 10:45   #53
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

No dobrze, będę dzielna. Jestem nieuleczalną optymistką, więc faktycznie chyba ogarnęła mnie euforia. Muszę stonować... Okazuje się, że dzieciak jeszcze ze mnie. Szybko zapominam o złych chwilach... idealizuję... rozgrzeszam. Dobrze, że jesteście.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-10-23, 11:44   #54
kesita
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 147
Dot.: mój mąż pije

Skąd ja to wszystko znam...

Bardzo dobrze Cię rozumiem annain. Przechodzę przez to od 2 lat.
Moim malutkim sukcesem jest to, że nie upija się codziennie, tylko jak jest jakaś okazja, święto (jesli to można nazwać sukcesem).
Niestety mój mąż pije prawie codziennie, nie są to duże ilości bo 1-2 piwka, ale już i to mi przeszkadza. Próbuję z tym walczyć, ale jak na razie bezskutecznie. W odpowiedzi słyszę, że przecież się nie upija, że to tylko 2 piwka, że pić się chce-traktuje to jak jakiś napój.

Ale ja nie jestem optymistką, jak Ty. Wątpię, czy wytrzyma. Choć mocno trzymam kciuki, żeby Wam się udało.

Mój już przestawał kilka razy, raz go nawet zostawiłam (na krótko, za krótko). Mamy synka, wczoraj właśnie skończył pół roku. Obiecywał i jemu. Ale to tylko obietnice. Fakt, że się już nie upija, ale to nie znaczy, że przestał.

W mojej okolicy nie ma klubów dla rodzin alkoholików. A o AA to nawet nie chce słyszeć, bo oczywiście według niego to on nie ma żadnego problemu, bo nie jest pijakiem, bo się nie upija.
Jest kochającym mężem i tatą, ale mimo to nie potrafię się zgodzić na te 2 piwka wieczorkiem po pracy. I dalej będę o to walczyć. Staram się o to, żeby nie było nawet odrobiny alkoholu w domu, żeby nie kusiło. Ja nie piję wcale. Nie raz już wylałam mu alkohol na jego oczach. Nie szkoda mi ani jednej wylanej kropli.

Życzę Ci jednak powodzenia!
kesita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 11:58   #55
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Kesita - będzie trudno, bo "piwo to nie alkohol", a "ja się nie upijam". Może pomoze, jak mu powiesz, że za kierownicę po dwóch piwach nie usiądzie, a w życiu zdarza się różnie i na wszelki wypadek powinien być zawsze w stanie prowadzić auto. Na mojego to nie działa niestety, no ale może tobie się uda... twój pije mniej. Ja już chyba na jedno - dwa piwka bym nie reagowala (tolerancja mi się k***a zwiększyła), mój to czasem przewracał się o wlasne nogi. Nie było sensu dyskusji, bo na ogół nic nie pamiętał. Dziewczyny mi zimny prysznic robią i słusznie, bo jestem współuzależniona i przestałam WIDZIEĆ problem. Ty nie jesteś na tym etapie. Na szczęście. My jesteśmy ze sobą 12 lat, mieszkamy wspólnie 8 lat i przez ten czas przywykłam, ze czasem trzeba do łóżka położyć, rozebrać, apap dać i męczyć się, bo chrapie jak dinozaur. Pamiętam, jak malutki miał jelitówkę i całą noc nie spałam, męczył się strasznie. Ok 4 nad ranem chciałam GO obudzić, żeby mnie odciążył, bo przed pracą chociaż 2 godziny pospałabym. Nie było mowy, nie dał się dobudzić... Pod łóżkiem stała butelka piwa, ktorą przewracał, jak spał, fetor w pokoju niemożliwy, samo piwsko, rozsypane chipsy... echhhhhh oby nie wróciło...
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 12:08   #56
Anula2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 134
Dot.: mój mąż pije

Absolutnie i nigdy nie pij przy nim i nie pros zeby kupił ci alkohol, niech ci to do głowy nie przychodzi. Posącz sobie lemioniade.
Z serca i własnego doświadczenia Ci to pisze. Wiem że to może wydawać sie niesprawiedliwe ale jeśli chcesz mu pomóc to nie rób tego co przeszkadzało ci u niego.
Trzymam kciuki za wasza pomyślnośc.
__________________
"Oprócz błękitnego nieba......"
Anula2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 13:03   #57
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
... czasem trzeba do łóżka położyć, rozebrać, apap dać i męczyć się, bo chrapie jak dinozaur.


Niech Was ręka broni przed kładzeniem nachlanego faceta spać!!! NIE WOLNO! Pod żadnym pozorem! Leży na podłodze? Niech tam leży! W ubraniu? I dobrze! Zimno mu? Jeszcze lepiej!

Nie kłaść faceta, nie rozbierać, nie myć, nie dawać tabletek, niech mu łeb nawala jak młotem, nie ratować następnego dnia bo kac, niech mu flaki wyrwie...

Pomoc narąbanemu facetowi choćby w takim banale jak trafienie do łóżka to AKCEPTACJA jego picia!

A jakby sam chciał się do wyrka kłaść - wyrzucić śmierdziela na podłogę, albo do drugiego pokoju wysłać, a jak nie ma drugiego to do kibla, niech w wannie śpi. Śmierdzisz, chrapiesz - w łóżku nie śpisz. I nie dotykasz mnie! Amen!
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-10-23, 13:19   #58
kesita
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 147
Dot.: mój mąż pije

Annain nie ma akceptacji nawet dla 2 piw, czy mniej czy więcej to uzależnienie. Zdaje sobie sprawę, że jestem współuzależniona, ale już przestałam tłumaczyć jego picie i zgadzać się nawet na jedno piwo dziennie.

Mój jak był pijany to potrafiłam zakazać mu wstępu do łóżka i zwalalam go na podłogę. A już na pewno nie pomagałam mu ulżyć w cierpieniu. Zawsze mu powtarzam "cierp ciało coś chciało". Nie powiem, na początku jako troskliwa żona mu pomagałam, ale to się skończyło.
kesita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 13:47   #59
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

u mnie tez się skończyło... już dawno... ale na początku byłam "troskliwą żonką". teraz jest inaczej...
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-10-23, 13:52   #60
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

to że wasi alkoholicy bronią się przed aa rozumiem, taki jest model alkoholika. Ale Tu jest taki poziom wspoluzależnienia że mnie poraża. Może się obrazicie. Ale u kobiety współuzależnionej konieczna jest fachowa pomoc. TO FORUM WAM NIE PMOŻE. Można Wam wspolczuć czy doradzić . Nic ponad to. Od reszty jest specjalista.
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kobieta 30+


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-17 08:32:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:58.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.