wspólne mieszkanie-problemy - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-11-26, 20:03   #31
cytrynowo_piaskowa
Wtajemniczenie
 
Avatar cytrynowo_piaskowa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 2 053
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Miałam kiedyś podobny problem, nawet załozyłam o tym wątek.

Mój TŻ jest typem Twojego-tzn. zrob mi kanapke, posprzataj itp. Różnica taka że ja pomieszkiwałam kątemu niego wraz z jego mama która dbała o niego jak o 5-latka.
Problem rozwiązałam na dwa sposoby: zrezygnowałam ze wspólnego mieszkania, przynajmniej na razie, próbując w tym czasie zrestetować go jego własnymi metodami.
Tzn. on mówił do mnie zrób mi kanapke, bo jestes kobieta i to Twoj obowiązek odwracałam sytuacje i kiedy on jeszcze się przeciągał w łóżku dulczałam "zrób mi kanaaaapki, jestes faceeeetem to Twoj obooowiązek..."
I tak do skutku, aż w końcu chyba dotarło że nie ma dla mnie w odpowiedzi żadnych sensownych argumentów.

Wiem że uogólniać nie można, jakby tak spojrzec na sytuacje moją i jego to wspolne mieszkanie byłoby nam jak najbardziej na rękę-odwlekam to tak długo jak się da, zresztą jakoś obojgu nam bardzo sie nie spieszy. Mam 22 lata i nie mam ochoty miec na głowie takiego w pól dorosłego faceta, ktory jednak powienien dac sobie troche czasu na dojrzewanie

Zrozumiałam to dopiero jak dobrze dał mi w kość swoimi nawykami.
__________________


Edytowane przez cytrynowo_piaskowa
Czas edycji: 2008-11-26 o 20:06
cytrynowo_piaskowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 20:10   #32
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez gusiec Pokaż wiadomość
ja z moim TZ zamieszkalam bardzo szybko. poznalismy sie w poniedzialek a w czwartek podpisalismy umowe o wspolne mieszkanie. teraz minely juz ponad dwa lata od tego momentu. ciagle jest nam razem super i zadne z nas ani przez moment nie zalowalo tej decyzji.
No to przebiłaś mnie
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 20:35   #33
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez Maalwaaa Pokaż wiadomość
Mam 19 lat i jestem na studiach. Wszystko się tak złożyło że po niecałym roku bycia z swoim tż zamieszkaliśmy razem. Ja bardzo się tego obawiałam i mówiłam wprost że nie jestem gotowa i że ciężko będzie mi znieść zmiany. A pozatym ten wiek to jak dla mnie za wczęśnie na takie zobowiązania. Tym bardziej nie czułam się na to gotowa. Ale sytuacja sprawiła że mieszkamy razem (on był gotowy). Mieszkamy razem już pół roku i wszystko się zmieniło. Kłótnie o pierdoły, jestem typem samotnika i lubie posiedzieć w ciszy sama a tu się nie da, chrapanie w nocy, wyrzuty robione o to że nie wyprałam skarpetek albo że nie zrobiłam kanapki. Zero prywatności. Wszystko musi być na tip top. przestał dbać o siebie. Zaczął się nie mile do mnie zwracać czasmi. Musze oglądać jak co chwile dłubie w nosie lub puszcza no wiecie co. Słysze ciągle że coś jest nie tak. Już zaczynam to olewać poprostu i mówie wprost żeby mi dał spokuj. Przed zamieszkanime było inaczej było lepiej. Nikt nikomu o nic nie robił pretensji, każdy w swoich 4 ścianach brudził/sprzątał kiedy chciał itd I kontrola a kto napisał, a po co chcesz tam iść itd. Męczy mnie to jescze bardziej. Myślę nad wyprowadzką ale na razie szukam intensywnie pracy bo bez tego ani rusz. Chce być dalej ale z tym człowiekiem z którym się związałam na początku i mieszkać osobno. Moja mama mówi, że dobrze że w tym wieku mam takie doświadczenia że się nauczę jak to jest. I ma rację dokąd nie dojrze do teog nie chce z nikim mieszkać.
Wyłączywszy z tej wypowiedzi tekst o dłubaniu w nosie: a jak sobie wyobrażasz życie pod jednym dachem? no, ludzie się czasem kłócą o bzdety, ktoś może chrapać... mam wrażenie, że u Ciebie to jest tak, jak w przysłowiu:
- złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy

Sorki, ale ideału nie znajdziesz
Ludzie mają nie tylko zalety ale też i wady, które przy odrobinie chęci można zaakceptować, bo i my sami też nie tylko z cnót ulepieni jesteśmy.




Cytat:
Napisane przez Maalwaaa Pokaż wiadomość
I też myślę o tej wyprowcce. Nie chce się z nim rozstawać bo widze jego zalety choć ich nie wypisałam, ja chce byc poprostu z tym facetem z przed czasu zamieszkania. Więc może jeśli się wyprowadzę to da mu to coś do myślenia? Bo ile moża coś komuś mówić. Dusze się i brakuje mi przestrzeni.
A co mu da do myslenia Twoja wyprowadzka?
Nagle przestanie chrapać...?
Charakteru człowieka nie zmienisz, a jak znowu będzie sam mieszkał to za kilka lat będzie jeszcze gorzej, a nie lepiej... bo dojdoą nowe przyzwyczajenia... i jego i Twoje
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 20:50   #34
wenedka
Zakorzenienie
 
Avatar wenedka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 609
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Problem nie tkwi we wspolnym mieszkaniu z Tz, ale w braku akceptacji jego zachowania..
Wyprowadzka nie sprawi, ze Tz nagle przestanie dlubac w nosie i czepiac sie Ciebie o glupoty.


Ja osobiscie mieszkam z Tz, ale nasz uklad jest nieco inny od standardowych a'la malzenstwo, bo mieszkam rowniez z jego rodzicami z przyczyn bardziej zlozonych.
Zreszta, nawet bycie malzenstwem nie oznacza, ze zona ma robic wszystko dla mezusia: podawac ciapki, prac skarpetki. Mezus ma rowniez dwie raczki zdolne do pracy.
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
- Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
- Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
piją!


PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
wenedka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 21:10   #35
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez Fresa Pokaż wiadomość
A co mu da do myslenia Twoja wyprowadzka?
Nagle przestanie chrapać...?
Charakteru człowieka nie zmienisz, a jak znowu będzie sam mieszkał to za kilka lat będzie jeszcze gorzej, a nie lepiej... bo dojdoą nowe przyzwyczajenia... i jego i Twoje
Fakt.
Nawet jak się wyprowadzisz, to on wciąż zostanie taki sam. Może za jakiś czas znów zechcesz z nim mieszkać i napotkasz te same problemy. Właściwie, to uważam, że wyprowadzenie się od niego to żadne rozwiązanie... Chyba, że całe życie zamierzacie przemieszkać osobno. Mało prawdopodobne, raczej będziesz chciała zamieszkać razem, więc przygotuj się, że wtedy napotkasz te same problemy, co teraz.
Owszem, możesz się wynieść i od nich uciec, ale to nie sprawi, że znikną...

Może to dobrze, że w miarę wcześnie sprawdziłaś jak się Wam razem mieszka.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 09:14   #36
assantea
Raczkowanie
 
Avatar assantea
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 199
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

[quote=lexie;9875889]Fakt.
"Nawet jak się wyprowadzisz, to on wciąż zostanie taki sam. Może za jakiś czas znów zechcesz z nim mieszkać i napotkasz te same problemy. Właściwie, to uważam, że wyprowadzenie się od niego to żadne rozwiązanie... Chyba, że całe życie zamierzacie przemieszkać osobno. Mało prawdopodobne, raczej będziesz chciała zamieszkać razem, więc przygotuj się, że wtedy napotkasz te same problemy, co teraz.
Owszem, możesz się wynieść i od nich uciec, ale to nie sprawi, że znikną...

Może to dobrze, że w miarę wcześnie sprawdziłaś jak się Wam razem mieszka.[/quote"

I w tej wypowiedzi tkwi całe sedno sprawy! Myslisz że jak przestaniecie razem mieszkac to bedzie lepiej, tak? Byc może. Tyle tylko że kiedys i tak w końcu będziecie mieszkac razem. I znów czar pryśnie?
assantea jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 11:07   #37
Ruffian
Zadomowienie
 
Avatar Ruffian
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 160
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Myślę, że to nie tyle kwestia Twojej dojrzałości czy też braku, a raczej problem jest z zachowaniem Twojego TŻ. Powinien umieć zachować się kulturalnie przy Tobie, dbać o siebie, podzielić się z Tobą domowymi obowiązkami i przestać Cię kontrolować. Jeżeli nie potrafi tego zrobić to nie jest to Twoja wina. Ja szczerze mówiąc nie potrafiłabym żyć w taki sposób. Wydaje mi się też, że jest mała szansa (żeby nie powiedzieć: zerowa), że jak wyprowadzisz się od niego na parę lat to on się zmieni... a "wychowywanie" go? No cóż, ja szczerze mówiąc nie chciałabym być w związku z dzieckiem, które trzeba wychowywać, tylko z dorosłą osobą która umie się zachować.
__________________
Odpisz proszę u mnie wtedy niczego nie przegapię!

Wymienię ubrania damskie i męskie, buty, różności:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=87205770

Edytowane przez Ruffian
Czas edycji: 2008-11-27 o 11:09
Ruffian jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-11-27, 11:28   #38
Antilia
Uzależnienie
 
Avatar Antilia
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 14 453
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Fakt.
Nawet jak się wyprowadzisz, to on wciąż zostanie taki sam. Może za jakiś czas znów zechcesz z nim mieszkać i napotkasz te same problemy. Właściwie, to uważam, że wyprowadzenie się od niego to żadne rozwiązanie... Chyba, że całe życie zamierzacie przemieszkać osobno. Mało prawdopodobne, raczej będziesz chciała zamieszkać razem, więc przygotuj się, że wtedy napotkasz te same problemy, co teraz.
Owszem, możesz się wynieść i od nich uciec, ale to nie sprawi, że znikną...

Może to dobrze, że w miarę wcześnie sprawdziłaś jak się Wam razem mieszka.
Dokładnie! Jak się wyprowadzisz to on nie przestanie chrapać, puszczać bąków i dłubać w nosie. Jedynie nie będzie tego robił przy Tobie.

Moim zdaniem nie przeszkadza Ci sam fakt mieszkania razem a to jakiego masz faceta, którego nie potrafisz w pełni zaakceptować. A jak go nie akceptujesz to się z nim nie męcz, bo nie ma sensu.
__________________

Ćwiczę z Ewką, bo nic się samo nie wydarzy!
Skalpel: 48 + 17
Skalpel II: 3

Bridezilla
Antilia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 12:07   #39
Alekss
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 131
Talking Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Dziewczyny dobrze prawia !! Wyprowadzka nic nie da, sprobuj z nim pogadac, i zmienic jego zachowanie, jesli to nic nie da to szkoda sie meczyc. Cale zycie robic za sluzaca przy boku wygodnisia

Mieszkam ze swoim Tz juz 4 lata, po roku znajomosci. Wiadomo ze zdarzaja sie klotnie itp ale to wina tez tego ze my JESTESMY ZE SOBA 24 GODZINY NA DOBE. Doslownie. Razem mieszkamy ale tez studiujemy na jednej uczleni, w jednej GRUPIE!!! To dopiero jest masakra, ale dajemy rade. Jeszcze sie nie pozabijalismy A to chyba dzieki temu ze jestesmy jak dwie polowki tego samego jablka, czyli ja pomysle a On to zrobi.

Ale podzial obowiazkow to bardzo wazna sprawa. Ja gotuje i zmywam a On sprzata. Przez 4 lata nie mialam odkurzacza w reku, ani nie czyscilam lazienki.

Bardzo dobrze ze widzisz ten problem i czujesz potrzebe zmiany, bo nie rozumiem kobiet, ktore traktuja Tz jak 8 cud swiata. I cackaja sie z nim jak z jajkiem.
Zycze Ci powodzenia i pomyslnego rozwiazania sprawy.
Alekss jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 12:28   #40
dzustam
Zakorzenienie
 
Avatar dzustam
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Jak to mówi moja ciotka: Nie ma co kupować kota w worku (mówi tak o seksie i wspólnym mieszkaniu)

Coś w tym jest, bo wspólne mieszkanie to czasami kompromisy obu stron. A niektórzy z kompromisami mają kłopot. I lepiej to sprawdzić wczesniej niż po przeniesieniu przez próg.
__________________

dzustam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 12:45   #41
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

najbardziej to mnie szokuje, ze on Ci mowi, ze tego nie zrobilas, tamtego. Ja bym dla niego nie kiwnela palcem, bo i z jakiej racji, chyba, że jest to wymiana, miły gest w strone drugiej osoby. A on myśli, że Wy to już stare małżeństwo i znalazł sobie gosposie. Nie dziwie się, że urok prysnął.

Co do wyprowadzki się zgadzam, nie w tym sposób leży, będziesz już miała świadomość, a poza tym i tak może kiedyś musielibyście zamieszkać razem i wtedy od nowa.

nie daj się tak traktować, to już nie te czasy
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-11-27, 20:12   #42
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
najbardziej to mnie szokuje, ze on Ci mowi, ze tego nie zrobilas, tamtego. Ja bym dla niego nie kiwnela palcem, bo i z jakiej racji, chyba, że jest to wymiana, miły gest w strone drugiej osoby. A on myśli, że Wy to już stare małżeństwo i znalazł sobie gosposie. Nie dziwie się, że urok prysnął.

Co do wyprowadzki się zgadzam, nie w tym sposób leży, będziesz już miała świadomość, a poza tym i tak może kiedyś musielibyście zamieszkać razem i wtedy od nowa.

nie daj się tak traktować, to już nie te czasy
Hej, hej...
A co to znaczy "stare małżeństwo"? bom strasznie ciekawa

Natomiast.
Jak się mieszka razem to oboje muszą mieć swój wkład w domowe obowiązki a nie tylko ona albo tylko on.
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-28, 08:46   #43
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez Fresa Pokaż wiadomość
Hej, hej...
A co to znaczy "stare małżeństwo"? bom strasznie ciekawa
Też chce wiedzieć. i od kiedy to małżeństwo jest juz stare
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-28, 09:04   #44
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Cytat:
Napisane przez Fresa Pokaż wiadomość
Hej, hej...
A co to znaczy "stare małżeństwo"? bom strasznie ciekawa

Natomiast.
Jak się mieszka razem to oboje muszą mieć swój wkład w domowe obowiązki a nie tylko ona albo tylko on.
a tak się pilnowałam, żeby nie użyć tego określenia, ale widać i tak przemyciło się do mojej wypowiedzi, wiedziałam czym to grozi

podpuszczacie mnie, ale dobrze wiecie o co mi chodzi, o takie małżeństwo jak w filmach polskich czasem pokazują, dzisiaj już się to trochę pozmieniało.
Stare małżeństwo też miałam na myśli ten chyba brak krępacji - ale oczywiście nie u wszystkich małżeństwach z długim stażem tak jest.
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-28, 14:22   #45
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
Dot.: wspólne mieszkanie-problemy

Ale nie ma żadnego znaczeni czy małżeństwo jest stare czy młode (cokolwiek to znaczy), liczy się tylko jakimi jesteśmy ludźmi.
A jak widać na przykładzie autorki wątku to i przed ślubem zdarzają się ludziska z chamskimi nawykami (no, dłubanie w nosie: szczyt obrzydliwości).
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:42.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.