|
|
#31 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Tam gdzie mnie poniesie...
Wiadomości: 602
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Łudzenie się az taki szkodliwe nie jest. Jednak pamitaj przy tym aby nie dzwonić do swojego exa i nie błagać.
Ech. I teraz to ja bym się radziła skupić na tym czy on rzeczywiście jest taki wyjatkowy? Bo być może teraz płaczesz po tym co mogłoby być między Wami a nie z atym co realnie było.
__________________
"Don't let the music die... We're playing songs from different times" Odchudzam się i ujędrniam (od 07.03.10-07.05.10)
. |
|
|
|
|
#32 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Wiem, że to jest straszne
ehh, co ja się tu będę rozpisywać, doskonale Cię rozumiem jak pewnie każda tutaj bo każda z nas ma pewnie min. jedno takie niemiłe doświadczenie. Jedyne co Ci mogę powiedzieć to to, że minie. Głupio brzmi, rozumiem ale ten ból będzie słabszy z każdym dniem a w końcu minie. A uwierz, że moja sytuacja była chyba jeszcze mniej ciekawa bo on odszedł do innej i musiałam go z nią widzieć dzień w dzień.Dla mnie najlepszą radą w tamtym czasie była rada mojej mamy i przyjaciółki: nie słuchaj teraz siebie i swojego serca bo będziesz chciała zrobić dużo głupot(czyt. pisanie do niego, dzwonienie, błaganie, klękanie, proszenie się o miłość). Słuchaj tego co mówią Ci inni, ludzie do których masz zaufanie. I wg. ich rad robiłam to: *ignorowałam go-->nie pisałam, nie dzwoniłam, nie błagałam, nie rozmawiałam o nim ze znajmomymi(kiedy było mi naprawdę źle rozmawiałam o nim, o tym co się stało godzinami tylko z koleżanką która go nie znała i mamą), nie wypytywałam o niego znajomych, starałam się na niego nie patrzeć *starałam się unikać miejsc gdzie byliśmy razem *dbałam o siebie na siłę-->wmuszałam jedzenie, picie, poszłam do fryzjera, zmieniłam fryzurę, zaczęłam się ładnie ubierać, malować, uśmiechać chociaż do śmiechu mi nie było *słuchałam bardzo głośno wesołej muzyki, broń boże jakieś smuty *zawsze prawie ktoś przy mnie był, znajomi, rodzina *chodziłam na imprezy, poszłam już zupełnie na siłę na jedną randkę co de facto o dziwo pomogło mi *codziennie, kazdego dnia, w każdej minucie myślałam o tym co się stało jednocześnie wmawiając sobie, ze nie jest mnie wart a ja wcale nie jestem beznadziejna-->co jest prawdą i w końcu w to uwierzyłam *co noc płakałam i modliłam się zeby być jeszcze kiedyś szczęśliwą *przez pierwsze parę dni brałam środki uspokajające *dopiero po jakimś czasie oprócz wmawiania sobie, że nie jestem taka zła zaczęłam myśleć, że rozstania są rzeczą normalną, coś się zaczyna i kończy(ale to już po jakimś czasie) *zaczęłam się spotykać częściej ze znajomymi nawet jak nie miałam ochoty i bardziej zajęłam się nauką i swoją pasją *brałam długie kąpiele, czytałam duzoooo mądrych książek, oglądałam filmy, w których była mowa o rozstaniach albo komedie Uwierz, że na większość z tych rzeczy może oprócz płakania nie miałam najmniejszej ochoty. Ale zmuszałam się tak po prostu. Nie chciałam tyle cierpieć bo uważałam że nie warto przez faceta, że jeśli mam do siebie szacunek to muszę zacząć się zbierać, składac te kawałki mnie. Teraz on chce do mnie wrócić po pół roku ale ja już nie chcę. I Ty też tak musisz się zmuszać. Dasz radę. Ja wiem, że to boli ale na pewno spotkasz jeszcze takiego który Cię prawdziwie pokocha. Powodzenia i trzymaj się kochana
|
|
|
|
|
#33 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 639
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
jestem w identycznej sytuacji... miał mnie za dużo, za blisko, robiłam dla niego wszystko a na koniec usłyszałam ze ostatnimi czasy przychodził do mnie z obowiązku...
Zerwał tydzień temu, od tego czasu napisał 2 razy jak się czuje i czy wszystko ok - nie łudzę się, wiem, że to z poczucia obowiązku.. Kilka dni temu ja napisałam, nawet nie odpisał szczeniak jeden Więc przestałam pisać, słucham dużo muzyki, wychodzę na spacery, do koleżanki, staram się śmiać, nie próbuję go unikać ani bywać tam gdzie mogę go spotkać -po prostu żyję normalnie. Tęsknię, ale skoro on mnie nie chce, to nic nie zrobię. Albo frajer kiedyś zatęskni, albo znajdę sobie kogoś kto mnie pokocha i będzie szanował...
|
|
|
|
|
#34 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Ja to wszystko wiem poprostu tak mi ciezko z tym czasami jest ok nawet cay dzien ale jak tylko sama zostaje jest gorzej rycze trzese sie i mamwrazenie ze to koniec swiata ze juz zawsze bede sama...
Studiuje i mieszkam sama dlatego teraz spie u kolezanki bo sama poprostu nie mogę ... Teraz ide na rower zmuszam sie ale nie moge siedziec caly czas w domu... |
|
|
|
|
#35 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Końskie
Wiadomości: 1
|
[QUOTE=FakeBlondie;1878584 0]Chcesz go odzyskać?
Jeśli tak to : * nie pisz *nie proś *nie błagaj Jedyne co osiągniesz to jego jeszcze większy dystans i zadowolenie,że się Ciebie pozbył. Huh, w 100% prawda. Poza tym zastanów sie dziewczyno, jak byłaś z nim 3 lata i teraz Ci przykro, że Cię zostawił, to chyba lepiej niz np po 10 latach. Jesteś pewna, że chcesz, żeby wrócił? Jaką masz pewność, że jak wróci, to za jakiś czas znowu nie powie nara? |
|
|
|
|
#36 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Dla mnie to liczy się tylko to co jest teraz chcę żeby wrócił bo nie mogę w to uwierzyć ze tak poprostu mu przeszło !
Przeciez był taki czuły opiekuńczy no poprostu nie mogę tego pojąć wiem ze mnie kochał było to widać myślalam ze nadal tak jest i obwiniam się za to ze wtedy krzyczałam i zuciłam słuchawką to wszystko moja wina...gdybym tak nie zrobiła nie pisalabym teraz tutaj
|
|
|
|
|
#37 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Słoneczko uwierz- znalazłby inny pretekst aby to zrobić i kto wie czy jeszcze nie bardziej błahy.. bo przez rzucenie słuchawką nie zrywa się związku. A wiecznie pilnować nie mogłabyś się.. Mi niedawno facet 2gi raz rzucił w ten sam sposób po kłótni o nic tak na prawdę.. i bolało ale tym razem szybko się z tego pozbierałam (czego i Tobie życzę
) musisz być twarda- wiem, że chce Ci się do niego napisać ale musisz się opanować.. to on traci a nie Ty i nie pozwól sama sobie wmówić, że jest inaczej bo jest Ci przykro ze Twoje marzenia się nie spełnią.. a to kreuje nasz mózg.. musisz z nim powalczyć tak na prawdę.. a facet jak Kocha- wróci , tylko nie walcz o niego, odpuść, postaraj się pogodzić z tym że to koniec a jeśli Cię los pozytywnie rozczaruje- to lepiej dla Ciebie choć nie sądze ab po powrocie było Ci dobrze.. wręcz odwrotnie bo będziesz w strachu czy znowu mu się coś takiego nie powtórzy...
|
|
|
|
|
#38 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Własnie tego też się boję chcę zeby wrócił ale też sie tego boje ze zrobi to drugi raz...
A to tak bardzo boli ... Juz wiem co to znaczy kiedys nie mogłam sobie tego wyobrazić co to za ból niby ,juz wiem ...Chociaz dzić zjadłam cos wkoncu porzadnego od czwartku bo wcześniej wszystkim wymiotowalam...to chyba z tego stresu |
|
|
|
|
#39 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 906
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#40 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 432
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Cytat:
Edytowane przez d0lcevita Czas edycji: 2010-04-25 o 22:17 |
|
|
|
|
|
#41 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 4 888
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Ja pamiętam, że jak nie wyszło, to leżałam na łóżku zanosząc się spazmatycznym płaczem, aż mnie mama przytulała. Ten placz potrwał ze dwie godziny. Poszłam się umyć i spać. Rano nie było łatwo, ale poszłam na uczelnię, widziałam się z moją ekipą, od razu było mi łatwiej, potem mi się jeszcze trochę płakać chciało, ale przeszło po niespełna tygodniu, bo ja na drugi dzień po tym bolesnym wydarzeniu ostro wzięłam się za naukę i wyjścia z przyjaciółmi. I dosyć szybko się odkochałam
Więc można odnaleźć swoje szczęście po rozstaniu. Ale na początku się w to nie wierzy, sama nie wierzyłam, bo to przecież był ten jeden wyjątkowy...
|
|
|
|
|
#42 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Tu i Tam :-)
Wiadomości: 1 480
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Cytat:
Też mi tak radzili, i tak zrobiłam (sytuacja podobna jak z tego wątku - 3 lata razem i olewka z dnia na dzień). Byłam twarda, nie pisałam, zniknęłam... Dostałam jakieś tam smsy po czasie typu "co u mnie" itd... Ale nie wrócił na kolanach i pewnie już nie wróci (Minęło pół roku)Stąd sądzę, że "co ma być to będzie", ale nie ma gotowej recepty. Z drugiej strony... Po jakiego grzyba tacy debile mają mieć u nas kolejną szansę??? Pozdrawiam i trzymajcie się Złamane Serduszka!
|
|
|
|
|
|
#43 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
dzisiaj wracam do siebie na mieszkanie bo koezanka jedzie do domu na cały dzien i juz sie boje bede pewnie siedziec i ryczec a mam tyle nauki w czwartek jedno zaliczenie w piatek nastepne jutro wejsciówka z angielskiego
Znowu zaczynami się zbierać na ryk |
|
|
|
|
#44 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 432
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Cytat:
....az on w maju pisał ze kocha a w czerwcu już pokochał inną tacy faCECI NIE SA WARCI ZEBY NAWET ICH PRZYJĄC GDYBY WRACALI DO NAS NA KOLANACH Edytowane przez d0lcevita Czas edycji: 2010-04-26 o 08:00 |
|
|
|
|
|
#45 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Ja licze na to że on zatęskni... dlatego powstrzymuje sie zeby nie pisac nie dzwonic... w ten dzien ... powiedzial miedzy innymi ze juz tak nie teskni ze nie wie co sie stało ze to nie to samo co na poczatku wiec mysle ze moze zateskni... ze wróci
|
|
|
|
|
#46 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Ryczałam z 2 godziny i napisałam do niego ... juz załuję ale chciałam zeby wiedział że będę czekać ...
Wiem że chodzi jak struty z nikim prawie nie rozmawia moze to cos oznacza... sama nie wiem Troche mi lepiej poucze sie wykorzystam troche ten czas spokoju chwilowy zapewne...
|
|
|
|
|
#47 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 48
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Cytat:
---------- Dopisano o 15:21 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ---------- a potem dowiedziałm się że ma już nową dziewczyne niechcę go znać ani widzieć nadal go kocham mimo to ze nie powinnam nie rozmawiamy ze sobą i pewnie juz tak zostanie bo nie moge mu tego wybaczyć jak kpił i opowiadał do naszej znajomej głupoty o mnie . niewiem jak to będzie dalej może kiedys o tym zapomnie i może zaufam komuś on był dla mnie wszystkim i zrobiła bym wszystko dla niego ale dzis widze to że dla niego nie było warto bo liczył się tylko on |
|
|
|
|
|
#48 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Zostawił z dnia na dzień
Ja Dla swojego też zrobiłabym wszystko...
Widzisz u mnie było troszkę inaczej pisałam wyżej (teraz przeniosłam się na wątek rozstanie z facetem) Niby sie z kultura zachował powiedział mi wprost ze jego uczucia wygasły i juz tak nie teskni za mną... ![]() Do mnie to to wszystko chyba nie dociera raz jestem spokojna szczesliwa a raz jak np dzis jak wróciłam do domu na weekend chce mi sie wyć... |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:41.




.

ehh, co ja się tu będę rozpisywać, doskonale Cię rozumiem jak pewnie każda tutaj bo każda z nas ma pewnie min. jedno takie niemiłe doświadczenie. Jedyne co Ci mogę powiedzieć to to, że minie. Głupio brzmi, rozumiem ale ten ból będzie słabszy z każdym dniem a w końcu minie. A uwierz, że moja sytuacja była chyba jeszcze mniej ciekawa bo on odszedł do innej i musiałam go z nią widzieć dzień w dzień.

choć nie sądze ab po powrocie było Ci dobrze.. wręcz odwrotnie bo będziesz w strachu czy znowu mu się coś takiego nie powtórzy...




Więc można odnaleźć swoje szczęście po rozstaniu. Ale na początku się w to nie wierzy, sama nie wierzyłam, bo to przecież był ten jeden wyjątkowy...




....az on w maju pisał ze kocha a w czerwcu już pokochał inną

