Jak się wyluzować na randce - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-01-05, 22:24   #31
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

To była pierwsza randka. Wcześniej byliśmy razem na imprezie w większym gronie gdzie trochę sobie potańczyliśmy i generalnie on był bardziej aktywny (ale z kolei po alkoholu) i właściwie to szukał ze mną kontaktu - a to złapał mnie za rękę, a to trochę mocniej przytulił w tańcu itd, ale ja nie byłam wtedy jeszcze gotowa na całowanie i starałam się unikać sytuacji, które by do tego doprowadziły. Później w smsach próbował mnie wyczuć, ale nie chciałam pisać wprost "Jak się spotkamy, bierz mnie i całuj!" bo to by mogło stracić urok wtedy.

Właśnie w smsach wyszło, że on nie chciał być nachalny... I sam znów wspomniał o jakimś bliżej nieokreślonym spotkaniu, na którym niby coś będzie... A ja mu odpisałam, że poczekamy, zobaczymy (co miało znaczyć, że powątpiewam) i teraz dochodzę do wniosku, że mógł to zrozumieć inaczej (że poczekamy, zobaczymy czy coś z tego spotkania będzie, w sensie, że nie wiadomo czy się na nie zgodzę gdy on zaproponuje)
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-05, 22:47   #32
jodame
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Rzeczywiście dziwnie się zachowywał. Randka wyjątkowo letnia, więc trudno coś powiedzieć. Wyznaje taką zasadę jak marryanna3: gdy było ani dobrze, ani źle to warto spotkać się raz jeszcze. I, podobnie jak marryanna3, zwykle drugie spotkanie było bardzo podobne do pierwszego i było ostatnim. Ale i tak chyba warto dawać tę drugą szansę.
Skoro to Ty byłaś taka aktywna, to niech on teraz wyjdzie z inicjatywą. Zwłaszcza, że był dość zagadkowy.
Odpisałaś mu tak, że mógł to zrozumieć różnie.. . A skoro jest taki wycofany, to raczej w ten gorszy sposób. Jeśli chcesz, to napisz mu coś w stylu "hej, blabla blabla. Jak będziesz się miał czas/ochotę, to daj znać, skoczymy na kawę ". Jakoś tak niezobowiązująco, ale żeby otrzymał, tym razem ;p, jasny sygnał. Potem poczekasz na jego ruch.

Może był taki powściągliwy, bo się denerwował/bo na imprezie był po alkoholu i był odważniejszy niż na trzeźwo.. . A może nie zaiskrzyło. Ale nie zawsze zaiskrzy.

Wsiadanie i wysiadanie -faceci, którzy po mnie przyjeżdżali, zawsze czekali na mnie przed samochodem. Ale nie zmienia to faktu, że to ja "dołączałam" do nich i do mnie należało przywitanie ;] Zastanawiam się czasem, co najlepiej zrobić? Zwykle mówię "cześć" i tyle. ;p
Powiem Ci, że zaskoczyłaś mnie z tym buziakiem w usta. Tu, że taka nieśmiała, a potem bez owijania w bawełnę w sam środek ust! Baaaardzo emocjonalne i intensywne przywitanie. Jak dla mnie, trochę zbyt intensywne, jak na, właściwie, obcego chłopaka. Ale to, że on na to NIC, zdziwiło mnie jeszcze bardziej! Może był tak zaskoczony, że zamarł? ;] No bo nie wiem co innego... .

Edytowane przez jodame
Czas edycji: 2012-01-05 o 22:55
jodame jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-05, 23:04   #33
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez jodame Pokaż wiadomość
Rzeczywiście dziwnie się zachowywał. Randka wyjątkowo letnia, więc trudno coś powiedzieć. Wyznaje taką zasadę jak marryanna3: gdy było ani dobrze, ani źle to warto spotkać się raz jeszcze. I, podobnie jak marryanna3, zwykle drugie spotkanie było bardzo podobne do pierwszego i było ostatnim. Ale i tak chyba warto dawać tę drugą szansę.
Skoro to Ty byłaś taka aktywna, to niech on teraz wyjdzie z inicjatywą. Zwłaszcza, że był dość zagadkowy.
Odpisałaś mu tak, że mógł to zrozumieć różnie.. . A skoro jest taki wycofany, to raczej w ten gorszy sposób. Jeśli chcesz, to napisz mu coś w stylu "hej, blabla blabla. Jak będziesz się miał czas/ochotę, to daj znać, skoczymy na kawę ". Jakoś tak niezobowiązująco, ale żeby otrzymał, tym razem ;p, jasny sygnał. Potem poczekasz na jego ruch.

Może był taki powściągliwy, bo się denerwował/bo na imprezie był po alkoholu i był odważniejszy niż na trzeźwo.. . A może nie zaiskrzyło. Ale nie zawsze zaiskrzy.

Wsiadanie i wysiadanie -faceci, którzy po mnie przyjeżdżali, zawsze czekali na mnie przed samochodem. Ale nie zmienia to faktu, że to ja "dołączałam" do nich i do mnie należało przywitanie ;] Zastanawiam się czasem, co najlepiej zrobić? Zwykle mówię "cześć" i tyle. ;p
Powiem Ci, że zaskoczyłaś mnie z tym buziakiem w usta. Tu, że taka nieśmiała, a potem bez owijania w bawełnę w sam środek ust! Baaaardzo emocjonalne i intensywne przywitanie. Jak dla mnie, trochę zbyt intensywne, jak na, właściwie, obcego chłopaka. Ale to, że on na to NIC, zdziwiło mnie jeszcze bardziej! Może był tak zaskoczony, że zamarł? ;] No bo nie wiem co innego... .
Zgadzam się z tym pocałunkiem. Może to jednak było za wcześnie ale jednak cicha woda brzegi rwie

Ja tam zawsze wybierałam opcję optymalną, tzn. dawałam buziaka w policzek, choć raz pan mnie wykiwał i twarz obrócił i ciach-pocałowaliśmy się w usta. Ale to fajne było chociaż przebiegłe
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-05, 23:10   #34
69love69
Zakorzenienie
 
Avatar 69love69
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 413
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez jodame Pokaż wiadomość
Może był tak zaskoczony, że zamarł? ;] No bo nie wiem co innego... .
tez możliwe xD po takiej dość chłodnej randce mógł się nie spodziewać takiego gorącego zakońćzenia ;p

zwłaszcza, że wygląda na to, że na żywo i bez alkoholu to chłopak dość nieśmiały jest
69love69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-06, 00:04   #35
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Ależ się dziwicie z tym pocałunkiem. Przecież to tylko cmoknięcie w sumie, tyle że nie w policzek, a w usta. Nie sądzę, że go zamurowało bo na Sylwestrze (tej domówce kiedy widzieliśmy się wcześniej) kiedy składaliśmy sobie życzenia noworoczne i próbowałam dać mu buziaka w policzek, on lekko skręcił głowę i wyszło w pół usta.
Całus na zakończenie był właściwie tylko ciutkę dłuższy więc też bym go zaklasyfikowała jako cmoknięcie.

Cytat:
Napisane przez jodame Pokaż wiadomość
Rzeczywiście dziwnie się zachowywał. Randka wyjątkowo letnia, więc trudno coś powiedzieć. Wyznaje taką zasadę jak marryanna3: gdy było ani dobrze, ani źle to warto spotkać się raz jeszcze. I, podobnie jak marryanna3, zwykle drugie spotkanie było bardzo podobne do pierwszego i było ostatnim. Ale i tak chyba warto dawać tę drugą szansę.
Skoro to Ty byłaś taka aktywna, to niech on teraz wyjdzie z inicjatywą. Zwłaszcza, że był dość zagadkowy.
Odpisałaś mu tak, że mógł to zrozumieć różnie.. . A skoro jest taki wycofany, to raczej w ten gorszy sposób. Jeśli chcesz, to napisz mu coś w stylu "hej, blabla blabla. Jak będziesz się miał czas/ochotę, to daj znać, skoczymy na kawę ". Jakoś tak niezobowiązująco, ale żeby otrzymał, tym razem ;p, jasny sygnał. Potem poczekasz na jego ruch.

Może był taki powściągliwy, bo się denerwował/bo na imprezie był po alkoholu i był odważniejszy niż na trzeźwo.. . A może nie zaiskrzyło. Ale nie zawsze zaiskrzy.

Wsiadanie i wysiadanie -faceci, którzy po mnie przyjeżdżali, zawsze czekali na mnie przed samochodem. Ale nie zmienia to faktu, że to ja "dołączałam" do nich i do mnie należało przywitanie ;] Zastanawiam się czasem, co najlepiej zrobić? Zwykle mówię "cześć" i tyle. ;p
Powiem Ci, że zaskoczyłaś mnie z tym buziakiem w usta. Tu, że taka nieśmiała, a potem bez owijania w bawełnę w sam środek ust! Baaaardzo emocjonalne i intensywne przywitanie. Jak dla mnie, trochę zbyt intensywne, jak na, właściwie, obcego chłopaka. Ale to, że on na to NIC, zdziwiło mnie jeszcze bardziej! Może był tak zaskoczony, że zamarł? ;] No bo nie wiem co innego... .
Z tym wsiadaniem i wysiadaniem to jest mały problem bo trzeba podjąć jakąś decyzję. U mnie było teraz tak, że jego ruch w moją stronę świadczył o tym, że chce się przywitać buziakiem ze mną (tak, to był jeden z jego nielicznych przejawów inicjatywy w tym dniu) chociaż nie wiadomo jakim.
Z tą nieśmiałością to ja mam problem raczej z tym żeby pewne rzeczy wyrazić słowami. Mimo wszystko łatwiej jest mi chyba gestami to robić. Kiedyś było inaczej i w ogóle bałam się zrobić cokolwiek albo powiedzieć.

Cytat:
Napisane przez 69love69 Pokaż wiadomość
tez możliwe xD po takiej dość chłodnej randce mógł się nie spodziewać takiego gorącego zakońćzenia ;p

zwłaszcza, że wygląda na to, że na żywo i bez alkoholu to chłopak dość nieśmiały jest
Oj tam, wcale takie gorące nie było. Gdyby było gorące nie byłabym taka rozczarowana nim.
Co do jego nieśmiałości to ja już nie wiem. Wydawał mi się taki otwarty i bezpośredni. Koleżanka stwierdziła, że na imprezach wypada super - sypie żartami, nie boi się odezwać itd, ale dodała też, że "wali prosto z mostu" to co myśli co może niektórym się nie podobać. Moja ocena jest w sumie podobna, ale po spotkaniu sam na sam trochę zwątpiłam.

Teraz w smsach znowu zaczęliśmy się nakręcać i żeby nie było - on zaczął smsem o gorącym buziaku dla mnie. Ostatecznie zaproponował kolejne spotkanie już w weekend. Weźmy jednak pod uwagę, że:
- jest późna pora = łatwiej się pisze
- strzelił sobie piwko = język mu się rozwiązał
- zaproponował to tuż po nakręcaniu się smsami
więc nie biorę tego tak bardzo na serio.

Poza tym zadzwonił i trochę pogadaliśmy. Jeżeli tylko jest szczery w tym co mówi to oznacza, że po prostu ma ochotę żeby to się rozwijało powoli i woli żebyśmy się lepiej poznali i jak za sobą zatęsknimy to dopiero będzie super. Wychodzi więc na to, że ja to przyspieszam.
Zaczynam mieć wrażenie, że on jest trochę staroświecki albo próbuje zachowywać się jak dżentelmen: sms na dzień dobry i dobranoc po 10 i do 22, porządne całowanie nie na pierwszej randce itd.

Widzicie, przyznam że trochę może przesadziłam z szybkością tej znajomości. Ja po prostu miałam ochotę na miłego buziaka w dniu dzisiejszym (tylko!), ale teraz obawiam się czy ten chłopak nie zrozumiał, że ja chcę posunąć się jeszcze dalej, a najgorsze jest to, że trudno będzie mi to odkręcić.

Wystarczy, że zadzwoni znienacka, a mnie zatyka. On rozmawia ze mną dość swobodnie przez telefon, a ja się ciągle zacinam. Takie sytuacje pokazują, że zdecydowanie za szybko na pewne wyznania jak dla mnie.
Żartowaliśmy sobie przez smsy i było ok, ale jak on chciał to pociągnąć przez rozmowę telefoniczną to słowa nie chciały mi przejść przez gardło i czułam, że robi mi się coraz bardziej gorąco. To nie ten etap chyba.

Teraz jestem przerażona przed kolejnym spotkaniem! Gubię się gdzie są żarty, a gdzie on pisze lub mówi serio...
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-06, 00:31   #36
lucyohlucy
Wtajemniczenie
 
Avatar lucyohlucy
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Sydney
Wiadomości: 2 962
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
Powiedziałabym mu wprost: Jestem nieśmiała i mam tendencję do robienia z siebie aliena na początku znajomości Rozkręcam się przy dłuższym poznaniu.
Świetny tekst i ja tak właśnie rozpoczęłabym spotkanie które tak mnie stresuje



Jeżeli szanowny pan naprawdę Ci się podoba, ja bym zaryzykowała napisanie mu smsa (bo wirtualnie po prostu łatwiej) w podobnym stylu: słuchaj, byłam strasznie zdenerwowana na tym spotkaniu, pewnie to zauważyłeś... ale to przez to że: (i tu powód) bo masz takie ładne oczy/uśmiech/głos/rzęsy; wolno się rozkręcam; jestem z natury nieśmiała

Myślę, że taki sms nie zaszkodziłby, a może wręcz przeciwnie Chyba lepiej być szczerym, otwartym nawet po fakcie i po prostu nie rezygnować A nuż się uda <trzyma kciuki>


----> uwaga, historia z życia wzięta

Dodam jeszcze że ja mojego lubego (czy jak tutaj się pisze TŻ) poznałam w klubie w Londynie, podobnie jak Ty - po alkoholu. Ja chyba nawet bardziej po % niż on Też jestem - byłam! bardzo nieśmiała na pierwszych 'zaplanowanych' randkach. Też wydawało mi się że paplam głupoty, że nie wiem co mówić, że śmieję się nerwowo.... itp.

Zaproponował mi kolejne spotkanie jeszcze tamtej nocy... 2 dni później, po południu, na lunch/kawę. Byłam mega zdenerwowana, wmawiałam sobie ze zaprosił mnie tylko bo był po alkoholu, że tak naprawdę nie rozmawialiśmy - bo było głośno... I najważniejsze - że będziemy rozmawiać po angielsku! Nie dość że nie będę wiedziała co mówić to jeszcze JAK mówić... wiec naprawdę, byłam bardzo, bardzo zestresowana.

I cóż się okazało? Poszliśmy na kawę i rozmawialiśmy - nie mam pojęcia co mu mówiłam, wiem tylko że co jakiś czas wydawało mi się że palnęłam głupotę i zakrywałam twarz rękami ze wstydu. Teraz mój luby najczęściej to właśnie wspomina: to było takie urocze kiedy tak się chowałaś przede mną przy tej kawie

Nigdy nie przewidzisz co tym chopom się spodoba

---------- Dopisano o 01:31 ---------- Poprzedni post napisano o 01:26 ----------

Aaaa widzę że sprawy idą w dobrym kierunku, trzymam kciuki

Cytat:
Ostatecznie zaproponował kolejne spotkanie już w weekend. Weźmy jednak pod uwagę, że:
- jest późna pora = łatwiej się pisze
- strzelił sobie piwko = język mu się rozwiązał
- zaproponował to tuż po nakręcaniu się smsami
więc nie biorę tego tak bardzo na serio.
Patrz wyżej, też miałam takie obawy, dokładnie Nie rozkładaj więc tego na czynniki pierwsze, tylko ciesz się, że najwyraźniej mu się podobasz
__________________
Instagram
Monnotone
lucyohlucy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-06, 00:44   #37
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez lucyohlucy Pokaż wiadomość

Jeżeli szanowny pan naprawdę Ci się podoba, ja bym zaryzykowała napisanie mu smsa (bo wirtualnie po prostu łatwiej) w podobnym stylu: słuchaj, byłam strasznie zdenerwowana na tym spotkaniu, pewnie to zauważyłeś... ale to przez to że: (i tu powód) bo masz takie ładne oczy/uśmiech/głos/rzęsy; wolno się rozkręcam; jestem z natury nieśmiała

Myślę, że taki sms nie zaszkodziłby, a może wręcz przeciwnie Chyba lepiej być szczerym, otwartym nawet po fakcie i po prostu nie rezygnować A nuż się uda <trzyma kciuki>


----> uwaga, historia z życia wzięta

Dodam jeszcze że ja mojego lubego (czy jak tutaj się pisze TŻ) poznałam w klubie w Londynie, podobnie jak Ty - po alkoholu. Ja chyba nawet bardziej po % niż on Też jestem - byłam! bardzo nieśmiała na pierwszych 'zaplanowanych' randkach. Też wydawało mi się że paplam głupoty, że nie wiem co mówić, że śmieję się nerwowo.... itp.

Zaproponował mi kolejne spotkanie jeszcze tamtej nocy... 2 dni później, po południu, na lunch/kawę. Byłam mega zdenerwowana, wmawiałam sobie ze zaprosił mnie tylko bo był po alkoholu, że tak naprawdę nie rozmawialiśmy - bo było głośno... I najważniejsze - że będziemy rozmawiać po angielsku! Nie dość że nie będę wiedziała co mówić to jeszcze JAK mówić... wiec naprawdę, byłam bardzo, bardzo zestresowana.

I cóż się okazało? Poszliśmy na kawę i rozmawialiśmy - nie mam pojęcia co mu mówiłam, wiem tylko że co jakiś czas wydawało mi się że palnęłam głupotę i zakrywałam twarz rękami ze wstydu. Teraz mój luby najczęściej to właśnie wspomina: to było takie urocze kiedy tak się chowałaś przede mną przy tej kawie

Nigdy nie przewidzisz co tym chopom się spodoba

---------- Dopisano o 01:31 ---------- Poprzedni post napisano o 01:26 ----------

Aaaa widzę że sprawy idą w dobrym kierunku, trzymam kciuki


Patrz wyżej, też miałam takie obawy, dokładnie Nie rozkładaj więc tego na czynniki pierwsze, tylko ciesz się, że najwyraźniej mu się podobasz
Masz rację. Daruję sobie doszukiwanie się drugiego dna. W razie jakichś obaw chyba po prostu postaram się z nim szczerze i otwarcie porozmawiać. Tylko już nie przez telefon, a na żywo. Wydaje się, że ten chłopak lubi jasne sytuacje i mówienie wprost.

Miło się czyta takie historie jak Twoja i podobnie jak u czomali i andzi podnosi na duchu bo pokazuje, że pewne rzeczy (np. właśnie nieśmiałość) mogą się nawet podobać i chociaż nam (kobietom) wydaje się, że coś wypada głupio, to oni (mężczyźni) widzą to inaczej.

Moje obawy w dużej mierze wynikały (i w sumie nadal wynikają) z poprzednich doświadczeń z chłopakami. Dla tamtych moja nieśmiałość była nie do przeskoczenia. Jeden nawet proponował mi psychologa.
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2012-01-06, 00:54   #38
Efrene
Raczkowanie
 
Avatar Efrene
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 111
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez Arriba Pokaż wiadomość

Miło się czyta takie historie jak Twoja i podobnie jak u czomali i andzi podnosi na duchu bo pokazuje, że pewne rzeczy (np. właśnie nieśmiałość) mogą się nawet podobać i chociaż nam (kobietom) wydaje się, że coś wypada głupio, to oni (mężczyźni) widzą to inaczej.

Moje obawy w dużej mierze wynikały (i w sumie nadal wynikają) z poprzednich doświadczeń z chłopakami. Dla tamtych moja nieśmiałość była nie do przeskoczenia. Jeden nawet proponował mi psychologa.
A jak bardzo jesteś nieśmiała, według Ciebie w skali 1-10?

Ja zawsze też spotykałam mężczyzn, którzy uważali to albo za urocze, albo odbierali to jako tajemniczość. Zarówno jak byłam bardzo nieśmiała (8/10) jak i później jak tylko trochę (4/10).
Ale to, że on się nie chce spieszyć dobrze świadczy. Myśli o Tobie poważniej. I faktycznie też sądzę, że on wcale tak śmiały i otwarty nie jest. Sama wiem jak zmieniam się pod tym kątem po alkoholu. Nie znaczy to, że nie jestem sobą. Jestem, ale ukazuje się ta bardziej uśpiona na co dzień część mojej natury. Tak więc ciesz się chwilą obecną, flirtem i poznawaniem nowej osoby
Efrene jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-06, 12:51   #39
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Cytat:
Napisane przez Efrene Pokaż wiadomość
A jak bardzo jesteś nieśmiała, według Ciebie w skali 1-10?

Ja zawsze też spotykałam mężczyzn, którzy uważali to albo za urocze, albo odbierali to jako tajemniczość. Zarówno jak byłam bardzo nieśmiała (8/10) jak i później jak tylko trochę (4/10).
Ale to, że on się nie chce spieszyć dobrze świadczy. Myśli o Tobie poważniej. I faktycznie też sądzę, że on wcale tak śmiały i otwarty nie jest. Sama wiem jak zmieniam się pod tym kątem po alkoholu. Nie znaczy to, że nie jestem sobą. Jestem, ale ukazuje się ta bardziej uśpiona na co dzień część mojej natury. Tak więc ciesz się chwilą obecną, flirtem i poznawaniem nowej osoby
Jeżeli mówimy o randce i gadaniu o jakichś banalnych sprawach czy też o takiej normalnej pogawędce to moją nieśmiałość określiłabym na jakieś 3-4/10 ale kiedy zaczyna mieć miejsce jakiś flirt to już ta cyfra podskakuje do jakichś 8/10.
Może rzeczywiście poważniej o mnie myśli. Postaram się zachować zdrowe podejście i się nie nakręcać w żadną ze stron. Dzięki za miłe słowa.
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-06, 13:36   #40
jodame
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Widzisz, czyli ogólnie jest dobrze, a nie średnio! Może nic z tego nie będzie, ale przynajmniej spróbujesz, poznasz go, miło spędzisz czas =)
Podejdź do tego na luzie. Nie szukaj ciągle w sobie wad.
Gdy zapadnie niezręczna cisza możesz pomyśleć sobie "milczymy, bo ON nic nie mówi" ;p
Ale sądzę, że kolejne spotkania będą mniej stresujące.
jodame jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-08, 16:52   #41
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Jodame, dzięki. Rzeczywiście 2 dni temu wydawało się, że jest dobrze...

W planach było kolejne spotkanie, do którego ostatecznie nie doszło bo on podobno się rozchorował. Dostałam przepraszającego smsa i czy moglibyśmy to przełożyć na kolejny dzień. No nic, pomyślałam sobie. Niech mu będzie... Po tym zostałam zasypana słodkimi smsa i telefonami. Było to miłe, nie powiem, ale znowu po alkoholu.

Mieliśmy się spotkać dzisiaj, po czym godzinę przed wstępnie zaplanowanym spotkaniem dostaje telefon, że jego tak bardzo łamie i tak strasznie źle się czuje, że chyba nie da rady, ale odezwie się jeszcze za 2 godziny bo może jak się prześpi to trochę mu przejdzie. No myślałam, że mnie szlag trafi! Powiedziałam mu żebyśmy się na dzisiaj już nie umawiali a w tygodniu to u mnie kiepsko z czasem i nie gwarantuję, że znajdę go dla niego (muszę się uczyć, na co on zaproponował, że możemy zrobić to razem - on by mnie pytał). Nieśmiało napomknął, że to może ja bym sama do niego przyjechała (wcześniej było ustalone, że on przyjedzie po mnie, a potem mnie odwiezie), ale ja nawet jakbym chciała to nie mam jak. Zresztą nie paliło mi się już do tego. Przez telefon byłam dla niego dość chłodna i on chyba to wyczuł bo chwilę później napisał smsa przepraszającego i że ma nadzieję, że będzie mógł mi to wynagrodzić bo naprawdę chciałby mnie bliżej poznać; a potem kolejnego smsa żebym się na niego nie gniewała.

Eh, miałam mu coś odpisać ale po prostu nie mogłam się zebrać bo tak się poirytowałam tą sytuacją, że nic mi nie przychodziło do głowy, a emocjonalne wyładowywanie frustracji nie wydaje mi się dobrym pomysłem.

Nie wiem jak to ocenić. Z jednej strony chciałabym mu uwierzyć, że naprawdę się rozchorował i dlatego odwołał te spotkania, ale kilka razy się już sparzyłam na znajomościach z chłopakami i nie chcę wyjść na naiwną i łatwowierną. Nie znam go, ale trochę podejrzewam, że najzwyczajniej w świecie nie chce mu się wychodzić z domu żeby po mnie przyjechać, a potem mnie odwozić, a zamiast tego woli się napić.
Przypuszczam, że jest wygodny i najlepiej by było gdybym to ja sama do niego dojechała, załatwiła sobie transport powrotny, a on mógłby się napić.

Dodam jeszcze jedną dziwną rzecz: jednego dnia tak się złożyło, że akurat byłam u znajomych, a on u swoich rodziców (to jest to samo miasto) i kiedy on się o tym dowiedział usilnie namawiał mnie żebyśmy ze znajomymi podeszli do niego (w sensie, że do jego rodziców) i razem trochę posiedzieli. Nie zgodziłam się bo nawet jego nie znam, a już miałabym poznawać jego rodziców?

No więc póki co milczę...

Czy uważacie, że przesadzam? Najpierw wieeelkie planowanie przez dwa dni gdzie pójdziemy, co będziemy robić i o której, potem przełożenie tego na dzień kolejny, a ostatecznie odwołanie z powodu choroby... Czy jestem bezduszna i powinnam z uśmiechem na ustach powiedzieć "Spoko, nic się nie stało, spotkamy się innym razem"? Czy raczej mam powody do złości?

Przyznam, że czuję w sobie złość i rozżalenie, ale czy słusznie? To jest to samo uczucie kiedy jest coś w planach i z jakiegoś powodu nie wypala, a ja zamiast iść dobrze się bawić, muszę zostać w domu. Tyle że to uczucie spotęgowane nieco obawą przed tym, że zostałam zrobiona w bambuko.
Wiecie jak to jest - jak spotkanie odwołuje ktoś kogo znam, to jestem tylko rozczarowana i zdegustowana, że nie wypala, ale umiem sobie to przetłumaczyć, że rzeczywiście ktoś wyjątkowo zaniemógł, ale w przypadku chłopaka, którego znam z dwóch spotkań nie jest prosto tak sobie tego wytłumaczyć...

Edytowane przez Arriba
Czas edycji: 2012-01-08 o 16:54
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-01-08, 17:01   #42
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Ja też miałabym identyczne odczucia jak Ty. Ja ogólnie zawsze na początku niestety mało ufna jestem, jak chłopak się tak wymiguje. Po prostu milcz dalej i wrzuć na luz bo widzę że bardzo się przejmujesz tą znajomością i ją przeżywasz. Ostatecznie będzie co ma być i nie stresuj sie tak tym wszystkim. Ale zdecydowanie skoro on odwołał to on teraz powinien wyjść z jakąś konkretną inicjatywą. Więc zajmij się sobą, swoją nauką a gwarantuje Ci że jak mniej będziesz o nim myśleć to się wtedy pewnie odezwie

*swoją drogą zwróciłam uwagę że co poruszasz temat tego chłopaka to piszesz też o alkoholu, to takie trochę niezbyt fajne, że on sobie lubi piwko codziennie strzelić i tylko po %% taki miły i rozmowny, ale jak uważasz.
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-08, 17:16   #43
Arriba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 31
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Trudno jest zająć się sobą kiedy co chwila dostaję smsy (zwłaszcza wieczorem) chociaż to w sumie moja wina, bo na nie odpisuję. Właśnie tego nie lubię w relacjach z mężczyznami. Kiedy coś zaczyna się dziać, ciężko mi jest zachowywać się tak jak do tej pory. Oczywiście tutaj to tylko i wyłącznie moja wina i zdaję sobie z tego sprawę. Spróbuję jednak powrócić na właściwe tory... Muszę narzucić sobie pewne zasady bo inaczej chyba zwariuję.

Znam tę zasadę milczenia - to wzmaga ciekawość i uaktywnia zwykle drugą stronę (oczywiście jeśli jej zależy). Pomilczę więc jeszcze trochę.

* maryanna3, z tym alkoholem masz rację i nie jesteś pierwszą osobą, która mi to mówi. To samo powiedziała mi bliska koleżanka, która poznała go trochę bardziej. Muszę się nad tym poważnie zastanowić. Na pewno będę dążyła do tego żebyśmy poznawali się na trzeźwo jeśli tylko będzie ku temu okazja.

Dzięki za komentarz!

Edytowane przez Arriba
Czas edycji: 2012-01-08 o 17:17
Arriba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-08, 18:33   #44
lucyohlucy
Wtajemniczenie
 
Avatar lucyohlucy
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Sydney
Wiadomości: 2 962
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Arriba, nie stresuj się nim za bardzo Rób swoje, na smsy odpowiadaj nie od razu, albo wycisz komórkę i schowaj do szafki jak się uczysz.

Może faktycznie zachorował... nie ma co wyciągać pochopnych wniosków, dopiero się poznajecie, na tym etapie zalecałabym duużo luzu i nie naciskania, dążenia do jakieś zdefiniowania 'chodzenia ze sobą'...
__________________
Instagram
Monnotone
lucyohlucy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-08, 21:32   #45
jodame
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
Dot.: Jak się wyluzować na randce

Czułabym to samo, co Ty! I zachowałabym się tak samo.
On odwołał, więc jego kolej na zaproponowanie czegoś.
Byłaś chłodna, ale miałaś powód. A przecież nie byłaś nieuprzejma, tylko chłodna. On wie o co chodzi, skoro przepraszał.
Teraz zaczekaj na jego ruch.
Bardzo dobrze, że stawiasz jasne granice i nie pozwalasz mu sobie wejść na głowę! Zwłaszcza, że widać że się tym wszystkim przejmujesz, a w takich sytuacjach trudno spojrzeć na sytuację obiektywnie. Ale Tobie się to udaje

Też zwróciłam uwagę na ten alkohol... . Coś tu jest nie tak.. .

Jasne, może być tak, że chłopak się rozchorował, a tak bardzo mu zależało na spotkaniu, że mimo wszystko próbował. Zaprosił Cię ze znajomymi do rodziców -dziwne, ale raczej miłe niż nie.

Na razie wyluzuj. Przynajmniej "na zewnątrz" Niczego nie planuj, nie zastanawiaj się zbyt mocno. Niech się dzieje. Obserwuj sytuację, jego, oceniaj, wyciągaj wnioski. Nic na siłę. (Sypię tymi radami jak z rękawa, bo jakieś dwa dni temu sama musiałam to sobie wbić do głowy ;p a właściwie nieco odświeżyć ;p).

Edytowane przez jodame
Czas edycji: 2012-01-08 o 21:35
jodame jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.