|
|
#31 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 2 051
|
Dot.: sin city czy wojna światów??
Cytat:
)-Być może nie przyjrzałas się scenie , w której wyraźnie widać sposób trakowania ciała, jako surowca ).Bać trzeba sie w nim ludzi- ich bezradności, w chwili zagrożenenia beznadziejnej zaciekłosci i żenująco bezmyśnej walki o przetrwanie bez wzgledu na cokolwiek. Na chaos, który człowiek potrawi wszynać po mistrzowsku, radzić sobie z nim zaś-wogóle. Ponadto film budził we mnie wstrzasajace skojarzenia, syreny alarmowe, unoszące się strzępy ubrań, ludzki popiół, holokaust. Nie umiałam oprzec sie tym skojarzeniom, oraz mysli, że Spielberg pokazał, w roli robotów- nas samych- ludzi.
__________________
Kiedy płaski kamyk jest cenniejszy dla dziecka niż najpiękniejsza zabawka? |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Kultura(lnie)
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.



w wojnie światów tak naprawdę nie ma się czego bać, tam chodzą tylko te trójnogi i jest tam coś czego nie rozumiem. Te trójnogi zabijają ludzi laserem w taki sposób, że kapki krwi nie ma (zostają tylko ubrania, chyba marsjanie przyjechali po odzież
), a potem Tom wychodzi w plener pelen krwi (nie, to też nie jest straszne
).


