Rodzina chłopaka... - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-02-09, 20:45   #31
Angeela12
Raczkowanie
 
Avatar Angeela12
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 114
Dot.: Rodzina chłopaka...

W rodzinie mojego chlopaka nocowanie przed slubem to tragednia... Dlatego nikt u nikogo nie nocuje, mimo ze u mnie nie byłoby z tym problemu.
Angeela12 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 10:04   #32
eternelle
Przyczajenie
 
Avatar eternelle
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 6
Dot.: Rodzina chłopaka...

Moja sytuacja też jest dość dziwna, ze względu na moje trudne relacje z rodzicami. Mieszkam z moim chłopakiem od roku, poznałam jego bliższą i dalszą rodzinę, bo albo zabrał mnie na wesele, albo pojechaliśmy na długi weekend do jego domu. Jego rodzice zapraszają nas razem, jego mama do mnie nie dzwoni :P ale kiedy rozmawia z moim tż, to mnie pozdrawia, ja też ją pozdrawiam i kontakt utrzymany Jak każdy, mam tremę przed spotkaniem z jego rodziną - zwłaszcza, że moja własna rodzina nie bawi się w rodzinne spotkania, kontakty towarzyskie itd, więc etykiety dotyczących takich spotkań musiałam się nauczyć poza domem, bacznie obserwując
Mój tż ma młodszą siostrę w moim wieku, która też mieszka z chłopakiem i ich rodzice traktują to normalnie - jesteśmy dodatkami do ich dzieci i należy utrzymywać z nami odpowiednie kontakty A my wcale w tym nie przeszkadzamy. No właśnie, bo rodzice, jak już poznają partnera/partnerkę swojego dziecka, to chyba oczekują jednak jakiegoś dojrzałego zachowania. Ja jestem ciągle skrępowana, nie jestem zbyt otwartą osobą, ale tego nie okazuję. Jak już się jest w czyimś domu, to wypada z nim czasem pogadać albo w czymś pomóc :P
Rodzice mogą być w szoku, jeśli ich dorosłe dziecko przywiezie do domu dziewczynę, zamkną się w pokoju na kilka dni a synowa będzie uciekać, jak tylko wyczuje zbliżającą się teściową To nie wpływa za dobrze na budowanie dobrych kontaktów.
W każdym domu są inne zwyczaje, ale moim zdaniem teściowa to nie koleżanka, żeby z nią zrobić flaszeczkę ulubionego trunku i poplotkować na przykład o swoim tż

Natomiast z moimi rodzicami mam kiepski kontakt. Nie wiedzą, że mieszkam z chłopakiem, nie znają go - wiedzą tylko, że go mam. Wiem, co bym od nich usłyszała, więc wolę tego uniknąć. Pracuję studiując dziennie, więc nie jestem sobie w stanie sama zapewnić utrzymania. Rodzice wysyłają mi pieniądze na mieszkanie, 400zł miesięcznie, na jedzenie i resztę zarabiam sama. Jak będę całkiem niezależna, to im powiem, wtedy nie będę musiała słuchać ich komentarzy. Nie raz chciałam im przedstawić mojego chłopaka, ale oni do mnie nie chcą przyjeżdżać "bo daleko" i "kto się zajmie psem", a gości nie lubią i podejście do mojego chłopaka mają: "nie będziesz nam obcych ludzi do domu sprowadzać". Nie wiem, czy kiedykolwiek uda nam się zbudować dobre relację. Boję się momentu, kiedy nasi rodzice będą się musieli spotkać i relacji w przyszłości w ogóle. Ludzie często robią tak, że na jedne święta jadą do rodziców męża/partnera a na drugie żony/partnerki. Albo urządzają u siebie. Według moich rodziców spędzanie świąt u "obcych ludzi" to "nielojalność względem własnej rodziny", tak samo, jak przywożenie w święta rodzinne swojego tż, który jest przecież "obcym człowiekiem".
Nie wiem jak to będzie wyglądać w przyszłości, trochę się o to martwię,ale mam nadzieję, że wszystko się ułoży. A jak się nie ułoży, to też nie mam zamiaru być z tego powodu nieszczęśliwa
eternelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 10:39   #33
Thalie_
Rozeznanie
 
Avatar Thalie_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Niemczech
Wiadomości: 604
Dot.: Rodzina chłopaka...

U mnie nie ma zwyczajów zapraszania nieformalnych partnerów do domu na święta, mojej siostry TŻ pierwszy raz był po 7 latach związku i 1 roku narzyczeństwa. Kiedy z moim TŻ jedziemy do domów, to odwiedzamy się dopiero na drugi dzień świat. Jak spędzamy u siebie w domu zwykłe weekendy, to kontakty rodzinne ograniczają się do rozmów co u nas słychać i wspólnych posiłków. Potem organizujemy sobie czas sami i szczerze to nikt nie widzi w tym problemu. Żadna z mama nie ma nr telefonu do partnera dziecka, rozmawiamy czasem chwile wspólnie przez tel czy skypa. Pozdrawiamy się itp. a potem jedno z nas wychodzi, żeby drugie mogło się nagadać z rodzicami. "Nie cieszą się, że ich syn ma dziewczynę?" Moich np. to ani ziębi ani grzeje, uważają że mam jeszcze dużo czasu na poważne decyzje i nie ten to inny. Miło, że chcesz wejść w jakiś dialog z nimi ale ludzie są różni, nie wszyscy są super otwarci i kontaktowi. Nie porównuj atmosfery u Ciebie w domu i u "teściów", w każdym panują inne zasady i nie ma co przeżywać. Stopniowo wasze relacje na pewno się zacieśnią, od zupełnego braku rozmów gorszy jest tylko nacisk/parcie na zacieśnienie relacji.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Thalie_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 15:05   #34
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: Rodzina chłopaka...

Cytat:
Napisane przez mimi_16 Pokaż wiadomość
Zaczne wprost nie lubie rodziny mojego chlopaka, a dokladniej jego rodziców. Jestesmy razem juz 3,5 roku, a ja dalej nie moge sie do nich przyzwyczaić. Oni za mna raczej też nie przepadaja... z tego co mowil moj chlopak jego mama sie do mnie "wstydzi zadzwonic" i wogole jakoś dziwnie mnie traktuje, malo ze mna rozmawia kiedy jestem u niego. O jego ojcu nie wspomne bo szkoda gadac... uwaza mnie za dziwna bo z nim wogole nie gadam. Uwazam ze nie mam o czym. NIe lubie jezdzic do jego domu poniewaz tam panuje dziwna atmosfera. Moj chlopak nie przepada za swoimi rodzicami, ma żal do nich. Ja nie wiem wogole czemu po tym wszystkim chce jeszcze tam jezdzic... Dzisiaj poklocilismy sie wlasnie o to że nie chce jechac z nim do jego rodzicow na wielkanoc (mieszkamy razem daleko) Powiedzialam ze chce spedzic te swieta z moimi rodzicami że teraz kiedy ich rzadko widuje chcialabym pobyc w moim domu. NIe uwierzyl mi bo domyslil sie ze cos jest nie tak. W koncu. Bo od poczatku bylo "cos nie tak". NIe wiem. Nie ciesza sie ze ich syn ma dziewczyne? BYlismy ostatnio na weselu. Wiadomo troszeczke alkoholu i jego mama zaczela sie chwalic jaka to ma "synowa" , no wiadomo ze to bylo na pokaz, bo przeciez jakby mnie lubila to wogole inaczej by sie do mnie odnosila .
Wogole dziwne jest to troche bo moi rodzice a zupelnie inni. Niedawno wymienili sie z moim chlopakiem numerami telefonow. Moja mama co zadzwoni to ciagle sie o niego pyta, nawet dzwoni do niego porozmawiac. Jak mieszkał jakis czas u mnie w domu czesto przychodzila do nas do pokoju pogadac. Codziennie jedlismy razem z nimi kolacje, w weekendy jakaś flaszeczka, bylo poprostu na luzie. Kiedys przyznal mi sie nawet ze chcialby miec takich rodzicow jak ja.
Nie wiem czy zachowuje sie jak egoistka, ale nie wiem jak z nim teraz o tym delikatnie porozmawiac ze nie che jezdzic tam no i juz.
Pamietam Boze Narodzenie... przeciez to wogole nie byly swieta... siedzialam tam za stolem i ciagle myslalam jak tam u mnie w domu. Dobrze ze blisko niego mieszka moja najlepsza przyjaciolka, bo to u niej spedzalam wiekszosc czasu i lepiej sie czulam. Powiedzialam sobie nigdy wiecej. Ukrywalam to przed nim ale chce w koncu powiedziec mu prawde. NIe wiem czy nas zwiazek przez to nie ucierpi. Nie wiem czy mu to wyznac, czy wszystko wygadac tak jak tu... To jest dość trudna sytuacja bo chcac nie chcac w przyszosci to bedzie moja rodzina, ale juz teraz wiem ze nie bede ich traktowac jak rodzine
Ludzie są różni. Jedni bardziej inni mniej kontaktowi. Matka Twojego chłopaka chwaliła się Tobą w towarzystwie, więc chyba Cię akceptuje. Po prostu jest mało kontaktowa. Jeżeli spędziłaś Boże Narodzenie z rodzin chłopaka to ustal że Wielkanoc spędzicie z Twoją rodziną. Sprawa załatwiona. Ja spędzam święta z rodziną narzeczonego, trochę z nimi pogadam, chyba cieszą się że jestem z nimi. Nic nie mówią na ten temat, ale zapraszają mnie. Nie oczekuję że poproszą mnie o nr telefonu, też nie oczekuję pogaduszek przy winie. Są dla mnie ważni bo są rodzicami mojego narzeczonego. Czy czasami Twój narzeczony nie jest panieńskim dzieckiem? Kiedyś oddawano je na wychowanie dziadkom, to by tłumaczyło dlaczego ojciec go nie lubi.
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 15:42   #35
_Aneta
Zakorzenienie
 
Avatar _Aneta
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 243
Dot.: Rodzina chłopaka...

Cytat:
Napisane przez eternelle Pokaż wiadomość
[...] Rodzice mogą być w szoku, jeśli ich dorosłe dziecko przywiezie do domu dziewczynę, zamkną się w pokoju na kilka dni a synowa będzie uciekać, jak tylko wyczuje zbliżającą się teściową To nie wpływa za dobrze na budowanie dobrych kontaktów. [...]
Powiedziałabym, że bardzo źle wpływa tż miał taką sytuację ze swoją byłą. Dziewczyna u niego była czasem tygodniami a rodziców unikała jak ognia. Siedziała na górze, na dół schodziła tylko jak już naprawdę musiała (tż zajmuje górę a rodzice dół). On jej przynosił obiad, odnosił talerze, no wszystko. Jak już przypadkiem na któregoś rodzica się natknęła i jej proponowali herbatę to odburkiwała "nie dziękuję" i uciekała. Ale to chyba jakiś skrajny przypadek
__________________
Są rzeczy, których kupić nie jesteś w stanie - honor, szacunek, zaufanie.
_Aneta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 20:17   #36
Lina9213
Rozeznanie
 
Avatar Lina9213
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 742
Dot.: Rodzina chłopaka...

Każdy powinien wypracować sobie taki rodzaj kontaktów jaki mu pasuje. Ja potrafię usiąść z mamą mojego tż, wypić lampkę wina i pogadać, czasami jest jeszcze szwagierka tż. Tak samo mój tata czasami ucina sobie pogawędkę z moim chłopakiem, mają wspólne zainteresowania i nie jest to rozmowa 15min tylko czasami parę godz. Mnie to bardzo odpowiada i cieszę się, że mamy takie dobre relacje.
Lina9213 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-02-13 21:17:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:13.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.