![]() |
#31 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Nie mieszkamy razem...
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 483
|
Dot.: Nie mieszkamy razem...
Rozmowa oczywiście jest tutaj koniecznością, ale autorka napisała, że jej mąż teraz mieszka w takich warunkach, które nie są odpowiednie dla dziecka, ani w ogóle dla życia tam w 3 osoby. Nie dziwi mnie to, że teraz się do niego nie przeniosła.
Według mnie tutaj potrzeba wiele, wiele zmian, jeśli autorka chce dać facetowi jeszcze szansę. Mam na myśli: rozpoczęcie leczenia alkoholizmu, poprawę warunków finansowych, zmianę mieszkania. Nie powrót do rodziców i nie życie w jednym pomieszczeniu, a wynajęcie mieszkania odpowiedniego dla rodziny z dzieckiem. A druga sprawa, czy autorka jest pewna, że mąż chce się zmienić? I nie będzie to zmiana na tydzień ![]() Autorko,jeśli chcesz próbować (co niekoniecznie wyjdzie na dobre) to warto poświęcić na to więcej czasu i zobaczyć faktyczne zmiany, a nie tylko obietnice. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Nie mieszkamy razem...
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 905
|
Dot.: Nie mieszkamy razem...
Cytat:
Chęci muszą być po obu stronach tak jak i nieufność w te zmiany są teraz po obu stronach. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 7
|
Dot.: Nie mieszkamy razem...
Postaram się umówić na rozmowę. Pewnie będę musiała jechać do niego. Myślę że poniekąd takie życie mu odpowiada. Ja mam po pieniądze jechać, dziecko przywieźć a jak tego nie zrobię i nie chcę z nim mieszkać to znaczy że takie życie nam wybrałam i jak chciałam to tak mam. To jest jego zdanie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:13.