|
|
#61 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Moja historia.
Mam 23 lata. Do póki nie weszłam na portal wizaż.pl nie malowałam się. Odkąd regularnie zaczęłam wchodzić na MM coś się we mnie zmieniło. Zawsze tylko używałam kremu nawilżającego. Idąc na imprezę nic nie nakładałam. Mam duże problemy z cerą. Tusz do rzęs- wróg nr 1. Umalowanie oka bez wsadzenia sobie szczoteczki w gałkę było ( pomijając imprezę) wydarzeniem wieczoru. Ale powoli doszłam do wprawy ![]() Cienie- za jakiś czas będę obchodzić 2 rocznicę nałożenia sobie na oko cienia- wow. Dzięki inspiracjom z MM i mojej wyobraźni dzisiaj juz potrafie naprawdę nieźle się umalować. Na codzień się nie maluje bo wstając mam takie fiolety pod oczami i w ogóle nawet mając wprawę w malowaniu się, to nie jestem pewna czy znów by ta szczoteczka nie lądowała w oku ;P A tak poza tym rano liczy się każda minuta i niekoniecznie chce je wykorzystywac na malowanie sie
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.Małgosia 06.10.2013 r.
|
|
|
|
|
#62 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Moja sytuacja jest trochę jak Badzi. Nie malowałam się, nie miałam nawet kosmetyksów. Zmieniło się jak koleżanka została konsultantką Avonu, tam było wszystko takie ładne, kuszące- kupiłam cienie, tusz. Wizaż też sie do tego przyczynił
i było z górki. Mam 22 lata, maluję sie od 1,5-1 roku.Nie mam problemu, żeby pójść do miasta nieumalowana- ale: po co wyglądać gorzej, skoro można wyglądać lepiej? zadbanie? Po to samo zakładamy modne spodnie a nie dresy. Wg mnie kobiecie np w pracy, na spotkaniu nie wypada być nieumalowaną, tak jak w domu przy garach. To świadczy że się o siebie dba, jest profesjonalistką, i umie się wygospodarować rano te 5 minut więcej. Moje koleżanki mówią jak ładnie wyglądam, jak mówię że to nic trudnego, stwierdzają: Ja nie mam czasu i kasy na takie rzeczy... Kasa nie jest duża, a można wstać te 10 minut wcześniej. A dziewczyny "naturalne"- golicie nogi? Stosujecie kremy? Wyrywacie brwi? Naturalność to poza-jak dla mnie.
__________________
|
|
|
|
|
#63 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: HollyŁódź
Wiadomości: 331
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Wredonisia - zgadzam się z Tobą nie sztuką jest wstać rano z łóżka i wyjść z domu z mottem" Jaką mnie Panie Boże stworzyłeś - taką mnie masz " sztuką jest poświęcić te pare minut na makijaż ale taki - ABY OTOCZENIE MYŚLAŁO ŻE W OGÓLE NIE MASZ GRAMA MAKE-UP'U na twarzy ![]() zaczęłam sie malować w drugiej klasie liceum (jedynie cień na oko i usta błyszczykiem) pod koniec 4 klasy LO doszedł tusz do rzęs ![]() co do fluidu - niejako byłam zmuszona - pojawiły mi się problemy z cerą a nie czułam się komfotowo to raz a dwa - sama lekarka poleciła stosowanie make-up'u jako barierę dla zanieczyszczeń ![]() i tak sobie żyjemy - ja i mój makijaż - jest nam ze sobą dobrze ![]() i jestem z siebie dumna że mimo lat nadal CHCE mi się wstać ten kwadrans wcześniej aby się umalować - nie dla innych - dla samej siebie (tak jak myję się dla siebie, golę itd) ![]() PS. ostatnio w pracy rozmawiałyśmy z dziewczynami o makijażu - takie oczy zrobiły gdy powiedziałam że sie maluję <aż palcem dotykały twarzy zeby sprawdzić czy oby na pewno mam podkład o odrobinę pudru > i co można wyglądać naturalnie - grunt to dozować kosmetyki w odpowiednich ilościach
__________________
Masz ręce, aby dawać Serce, aby kochać I ramiona, które są dokładnie tak długie Byś zdołał nimi drugiego obejmować Phil Bosmans |
|
|
|
|
#64 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Mam wiele powodów by się nie malować....
1. Cenię sobie naturalność. 2. Szkoda mi kasy na te wszystkie kolorówki - wolę inwestować w kosmetyki pielegnacyjne. 3. Uważam, że np. makijaż oczy mi po prostu nie pasuje, zupełnie mnie zmienia i taki nowy "wizaż" zupełnie mi się nie podoba. 4. Mój Tż również woli mnie bez makijażu z wielu przyczyn ![]() 5. Uważam, że nie umiem się malowac i nawet nie chcę sie nauczyć ![]() 6. Szkoda byłoby mi na to czasu. Elementy makijażu towarzyszyły mi tylko na balach (np. studniówka), a więc kilka razy w życiu. Nie jest też, że nie maluję się zupełnie. Tzn. muszę się przyznać, iż bardzo lubię używać błyszczyki bezbarwne lub w odcieniach cieplutkiego rózu czy delikatnego łososiowego beżu i z tego kosmetyku kolorowego nie potrafiłabym i nigdy nie chciałabym zrezygnować, ponieważ lubię rozświetlać twarz. Co do ostatnich dwóch wypowiedzi Drogie Wizażanki - nie zgaqdzam sie, iż kobieta która się nie maluje nie jest zadbana. Moim zdaniem po prostu czasem wystarczy cos w swojej urodzie podkreslić, np. usta czy oczy, aby wyglądać elegancko. Rownie dobrze można "zaszaleć" fryzurą. Zawsze ważny pzoostaje strój. Choć nie byłabym szczera, jesli bym nie wyznała, że bardzo doceniam własnie takie umiejętne "dozowanie kosmetykóww", jak rzekła moja Poprzedniczka", żę nawet nie widać, że ma się makijaż. Jest to dla mnie imponująca sztuka ![]() Uważam rownież, że czasami by wyglądac naprawdę ładnie jest potrzebny odpowiedni kosmetyk, by chociażby zatuszować to, co w nas się nam nie podoba...mimo tego, iż spotykaja mnie pryszczyki itp, to nie używam podkładów, ale taka już moja skomplikowana filozofia kosmetyczna.
|
|
|
|
|
#65 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 7 316
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Cytat:
Dokładnie Mnie osobiście przerażają kobiety wymalowane tak że chyba godzinę trzeba byłoby zdrapywać te wszystkie specyfiki, bo na jeden makijaż zuużywają ich tyle, ile ja w miesiącu. Jeśli o mnie chodzi, mam bardzo jasną karnację, więc nakladam odrobinę pudru mineralnego odrobinę ciemniejszego od mojej naturalnej karnacji, tusz do rzęs i czasami cienie w naturalnych kolorach i to tyle. Zajmuje mi to jakieś 5-10 minut, więc argument niektorych że nie będą wcześniej wstawać żeby się malować jest bez sensu. Włosy farbuję podkreślając ich naturalny kolor. |
|
|
|
|
|
#66 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 9 810
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
mój codzienny makijaż ..o ile makijażem go można nazwać to : korektor na coś co mi wyskoczy lub coś co się zagoiło ale jest ślad , delikatna czarna kreska pod okiem( w zasadzie jej nie widać
) czasem tusz - ale mało i na tym koniec![]() Ostatnimi czasy jeszcze korektor pod oczy...spędzam dużo czasu przed komputerem, czasem mało śpię więc rano widzę efekty ![]() nie używam cieni bo nie potrafię, nie używam podkładu bo mam problemowa cerę i mnie zapycha, ze szminką wyglądam dziwnie O błyszczyku zapominam.Stawiam na delikatny makijaż ...nie chciałabym się wstydzić rano bez makijażu pokazać np. po nocy u znajomych a niektóre kobiety które na codzień mocno malują oczy bez makijaży wyglądają jakby tych oczu nie miały![]() Na większe okazję typu impreza, ślub staram sie bardziej podkreślić oczy, kombinuje z cieniem i nakładam trochę podkładu ![]() Wtedy zależy mi aby było widać że mam makijaż Mam 27 lat a wyglądam na conajmniej parę lat mniej . W moim przypadku mocny makijaż nie postarzy mnie a sprawi że będę wyglądać groteskowo . Takie mam wrażenie...Chociaż do ślubu miałam mocny makijaż i dobrze wyglądałam..ale to zasługa całego wizerunku bo i fryzura była odpowiednia ![]() Najgorsze jest to jak wiem że kobieta ma świetną cerę a codziennie lata z mega tapetą na twarzy - nie potrafię tego zrozumieć
|
|
|
|
|
#67 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 234
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Gdy siedzę w domu, nie maluję się, ale gdy wychodzę to tak ( no chyba, zę to wyjście do sklepu za rogiem). Z wiekiem maluję się jednak decydowanie mniej. Obecnie wystarcza mi podklad, tusz do rzęs, ewentualnie rozświtlacz i błyszczyk. Znacznie większą wagę przywiązuję teraz do pielęgnacji.
__________________
"Najlepsze są prezenty pożyteczne. Na przykład: ja jemu chusteczki do nosa, on mi futro" B. Bardot
|
|
|
|
|
#68 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa/Ostrołęka
Wiadomości: 5 595
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Lat 19, niebawem 20.. jeszcze dwa lata temu malowałam się częściej niż teraz. Teraz od święta umaluje rzęsy tuszem, a na codzień pomadka ochronna... i nic więcej
po prostu nie potrzebuję tego.
__________________
Przygody dwóch labradorów - czarnego Rico i biszkoptowej Heleny Będzie im miło za odwiedziny |
|
|
|
|
#69 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Ziemia obiecana
Wiadomości: 4 823
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Mam 18 lat, nie maluję się.
Dlaczego? Czuje się całkowicie pewnie bez makijażu, naturalnie, dziewczęco. Wolę sobie pospać pół godziny dłużej i nie przejmować się przez cały dzień, czy coś mi się tam rozmazało. Nie farbuję włosów, nie prostuję. Ubieram się bardzo swobodnie, w stylu rockowym. ![]() A największa frajda jest wtedy, kiedy ludzie to zauważą i nie mogą się nadziwić, że nie mam podkładu czy tam innych mazideł. Czasem tylko jakaś zazdrosna tapeciara szturchnie mnie łokciem na ulicy.. I to tyle..
__________________
Żyj pełnią życia i nie bój się tego co Cię spotyka. Wszystko zawsze kończy się dobrze! |
|
|
|
|
#70 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Ziemia obiecana
Wiadomości: 4 823
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Cytat:
__________________
Żyj pełnią życia i nie bój się tego co Cię spotyka. Wszystko zawsze kończy się dobrze! |
|
|
|
|
|
#71 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 317
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Cytat:
![]() Najlepiej zwykle wyglądają umiejetnie i delikatnie pomalowane dziewczyny. I nie mam na mysli zapychania cery ciezkimi podkładami, ale chociażby tusz do rzes, błyszczyk i jakiś krem koloryzujący. |
|
|
|
|
|
#72 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 154
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
twarz, nawet bez makijażu.. no spoko.. jeśli jest zadbana, a brwi są wyregulowane.
osobiście używam jakiegoś korektora, kremu tonującego i obowiązkowo tuszu do rzęs (jestem blondynką, mam jasne rzęsy...więc tusz jest niezbędny).... od wielkiego dzwonu delikatnie czarną kredką... (ale tak naprawdę delikatnie).
|
|
|
|
|
#73 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 252
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
ja jedyne co robie jesli chodzi o makijaz to blyszczyk tusz i ewentualnie sporadycznie jakas kredka lub cien do oczu i farbuje wlosy a tak to nie maluje sie bo raz ze szkoda mi czasu
a dwa ze zle sie czuje z pudrami fluidami etc na twarzy taka nienaturalna i jakos brudna a po co mam sie osmieszyc zle zrobionym makijazem![]() mam 20 lat
|
|
|
|
|
#74 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Ziemia obiecana
Wiadomości: 4 823
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Cytat:
__________________
Żyj pełnią życia i nie bój się tego co Cię spotyka. Wszystko zawsze kończy się dobrze! |
|
|
|
|
|
#75 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 317
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Nie mialam na myslli 14 latek, ale raczej 20 latki, ktore zwykle wygladaja lepiej choc troche pomalowane. W koncu makijaz jest po to, żeby zdobic, a nie szpecic.
|
|
|
|
|
#76 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
ja maluję tylko rzęsy tuszem i czasem kredką, raz na jakiś czas bezbarwną ochronną pomadka usta jak mi sie przypomni że ją mam
i tyle...nie mam sincow pod oczami i co to tam jeszcze było wypisane aby wychwalić fluid, cery tez nie mma idealnej i przydałby sie podkład ale jak go mam na twarzy to sie czuje 'ograniczona' bo jak sie komus oprzec na ramieniu i zostawic smugi :/ albo podrapie sie i bede miala stresa że coś sie popsuło dobrze mi tak jak jest ![]() i wcale nie czuje sie gorsza tudzież zaniedbana z tego powodu
__________________
.+.=.. |
|
|
|
|
#77 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 144
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
na co dzień się nie maluje - lubię siebie i dobrze wyglądam au naturel
czuję się dzięki temu dużo bardziej dziewczęco ![]() czasami robię lekki makijaż i wtedy efekt jest bardzo wyrazisty
Edytowane przez helenska Czas edycji: 2008-09-29 o 06:43 Powód: ortografia |
|
|
|
|
#78 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: kosmos
Wiadomości: 11 946
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Cytat:
. zreszta bez makijazu chyba nie wygladam tak tragicznie (ale wiadomo bywaja rozne dni). ale mam tez tak, ze moge np. przez 2 tygodnie codziennie sie malowac, a pozniej cos mi sie zmienia i jakis dlzuszy czas nic albo tylko puder. natomiast lubie malowac wlosy i paznokcie - zazwyczaj na bezbarwny kolor lub jakis delikatny.
|
|
|
|
|
|
#79 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 15 262
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
otatnio rzadko sie maluje..w wakacje sie odzwyczaiłam
|
|
|
|
|
#80 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Ja mam prawie 25 lat i maluje się tylko na jakieś okazje i czasami sobie rzęsy pomaluje i już. Po pierwsze źle czuje się w makijażu (np. zapomnę ze go mam i zacznę trzeć oczy i wiadomo jaki efekt będzie
), po drugie nigdy rano nie mam na to czasu, a po trzecie wole być naturalna
|
|
|
|
|
#81 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 142
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
pryszcze tez są naturalne - osobiście ich nienawidzę ale jeśli ktoś lubi naturalność... i nie przeszkadza mu to ze je ma i lubi je pokazywać to już jego sprawa.
Moja skóra wygląda raz lepiej raz gorzej a wolałabym zawsze wyglądać ładnie. Używam lekkiego podkładu żeby wyrównać kolory - i od razu lepiej. Zauważyłam pewną prawidłowość moje nie malujące sie koleżanki taką mają widzę o makijażu jak i o kosmetykach w ogóle - czyli żadną. Szampon familijny i krem nivea. a potem zdziwione ze skóra nie taka jakby chciały i suche włosy. Makijaż może być naturalny - nie trzeba nakładać kilograma tapety. Widzę tu taką tendencje podkład = zło. Tak jakby dziewczyna oszukiwała siebie i otoczenie ze niby jest ładna- a nie jest (bo bez makijażu straszy) była wcześniej taka teoria że niby po co sie malować jak wieczorem i tak to trzeba zmywać - a po co ścielić łóżko? żeby wieczorem w nim spać? - po to żeby ładnie było. Tak jak z makijażem.... |
|
|
|
|
#82 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Mam 15 lat. Dziewczyny w moim wieku robią sobie różne ostre makijaże, a ja nie. Nie lubię czuc na sobie kilogramów pudrów, cieni do powiek i różnych tych rzeczy, których nazwac nawet nie potrafię ![]() Jedyne co czasami używam to podkład Nivea Young, którego nie widac jak się używa w małych ilościach... Do tego nie malowanie się, nie postarza skóry tak szybko ![]() Sorki za to, że nad literką "c" nie ma kropek, bo coś zepsułam
__________________
---------
„Nie możesz się poddać, musisz do przodu iść, Pamiętaj te chwile, dla których warto żyć, Bez tego nie masz nic, dlatego uwierz w te słowo, By z każdej sytuacji wyjść z podniesioną głową!” |
|
|
|
|
#83 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 8 791
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Mam 17 lat
nie maluję się ze zwykłego lenistwa ![]() czasem pociągnę oczy tuszem lub fluid dam na buzię ale więcej nic
|
|
|
|
|
#84 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Heaven...
Wiadomości: 1 345
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Ja dopiero od niedawna zaczełam się malować.A jak się już maluje to używam tylko delikatnych cieni i tuszu.Żadnych fluidów, pudrów ani czarnej kredki
__________________
Postawiłam przed soba ciężką poprzeczkę....Nowy ,ważny i wymarzony cel...
|
|
|
|
|
#85 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 374
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
a ja się nie maluję, bo z fluidem czuje się, jakbym była brudna na buzi
![]() poza tym ciągle muszę coś robić z rękami i zazwyczaj się głaszcze, drapię itd. tusz do rzęs też się nie sprawdził, bo mnie oczy szczypały ![]() mam 20 lat, nie czuję się bynajmniej gorsza czy też zaniedbana. jeśli ktoś się woli w makijażu i dobrze się z nim czuje - czemu nie
|
|
|
|
|
#86 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: *
Wiadomości: 107
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Mimo iż na codzień się maluję to potrafiłabym się obejść bez makijażu . Te wakacje spędziłam bardzo aktywnie ( spływ, pielgrzymka, góry ) . Tam nikt się nie malował i ja też z tego zrezygnowałam bo nie było sensu .
Normalnie jednak używam różnych kosmetyków bo poprostu z nimi czuje sie ładniejsza
__________________
"Lepiej żeby mnie nienawidzili takim jakim jestem , niż kochali kogoś kim nigdy nie będę ! " Kurt Cobain |
|
|
|
|
#87 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 2 499
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Maluję się,ale dopiero od 2lat.Do szkoły tylko korektor i tusz.Na popołudnie albo jakieś większe wyjścia używam więcej kosmetyków tj.cienie,podkład,puder,k redka etc. Ale jeśli nie mam makijażu to nie dramatyzuję.Ciężko wyjść niepomalowaną na miasto ale zapominam po czasie o tym.Do szkoły chyba bym się nie odważyła - niby to tylko rzęsy,ale jednak za duży szok.
__________________
Pasmo kontrolne-29cm Włosomaniaczka - 15.05.2012
Listuję |
|
|
|
|
#88 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
Ja to nie mogę wyjść do ludzi bez tapety, bo w niej po prostu lepiej sie czuję
![]() Ale do listy osób mogę dodac moja mamę. ma 46 lat i się nie maluje. kilka razy jej się to zdażyło, ale i tak zostałą przy swoim. Powód - przyzwyczajenie. Jej mama sie nie malowała i jej tego nie nauczyła, poza tymwydaje mi się, ze była zawsze taką "szarą myszką", która nigdzie nie wychodziła i ciągle siedziała w książkach. W końcu jest teraz bibliotekarką Ale mnie też nie miał kto nauczyć malowania, a jak wychodziłam do szkoły (średniej) w choćby najdelikatniejszym makijażu, to zaraz kazała mi go zmywać i nie pozwalała mi się malować. Ale ja wtety i tak malowałąm się poza domem, a jak wracałam to szybko wszystko zmywałam Może ona w młodości była mniej pomysłowa...
__________________
Od dawna nie korzystam z tego profilu na wizażu tylko z innego. |
|
|
|
|
#89 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 899
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
juz 21 lat. nie maluje się bo :
1 szkoda mi czasu ,wole dluzszy sen i nie miec podkrazonych oczu 2 wyglądam ładnie, naturalnie bez makijażu- czasem bywają dni, że tak nie jest to wtedy wyjątkowo zadziałam 3 czasem lubię poszaleć z makijażem- impreza, śluby itd ale na co dzień nie czuje się z tym dobrze, tak sztucznie 4, drażni mnie tusz do rzęs, mam czasem uczulenieie, pieką mnie oczy, a zmywanie jest koszmarem (podrażnia mleczko) 5 lubię i moj chłopak tez- siebie jaką jestem, a wręcz bardzo często słyszę od innych- Ty sie nie musisz malować, masz takiee dlugie rzęsy, to po co? Pewnie i wiecej powodow by sie znalazlo Ale też codziennie prawie słyszę pytanie czemu się nie maluje, skoro mam takie ładne oczy? bez sensu. Już mnie to wkurza i denerwuje! na co dzien nie musze, jak sa wazne powody to sie maluje. Czy jak bede kiedys chodzic codziennie do pracy, to wiadomo ze trzeba bedzie bo hmm... wypada, ale tak to nie I wcale nie jestem szara myszka, jak to niektorzy moga myslec o tych ktore sie nie maluja.. I wcale nie jest, tak ze sie nie umiem umalowac, potrafie cos swtorzyc na twarzy, ale bez przesady. Nie lubie siebie takiej jaka nie jestem i tyle!! ))
__________________
|
|
|
|
|
#90 |
|
jak promyczek słońca....
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 8 604
|
Dot.: Kobiety, które się nie malują- naturalność.
O, wątek dla mnie.
![]() Ja też mało kiedy jestem umalowana, zazwyczaj tusz i jakiś delikatny błyszczyk/szminka. Choć przyznam, że od pewnego czasu usta maluję regularnie wychodząc z domu. Z tuszem też się staram, bo choć rzęsy długie i gęste to bardzo jaśniutkie (muszę zrobić w końcu hennę) a tusz sprawia, że moje oczęta za okularami są nieco większe. Czasem jak mam natchnienie to użyję jakiegoś cienia ale to też delikatnie, zazwyczaj 1 kolorek a nie cała gama różnych barw. Mogłabym wcale nie mieć w kosmetyczce nic z kolorówki ale niestety jestem już w takim wieku, że za młodo wyglądam i czasem makijaż jest wręcz wymagany np. w pracy. Za to wszystkie fluidy oddałam i wszelkie bronzery i róże. Kupiłam je z kobiecej przekory, bo mi się spodobały a i tak leżało użyte kilka razy na próbę. Wolę już kremik brązujący, bo jednak zimą buzia bladziutka przy białej kurtce się wydaje. Czyli u mnie kolorówka to: - krem brązujący np. ziaja sopot, loreal - tusz - błyszczyk/szminka Ale za to jako nastolatka, na początku liceum sporo się malowałam. Dobrze, że chociaż umiejętnie i tylko kilka miesięcy. ![]() Co do naturalności w regulowaniu brwi, depilacji itp. - nie wyznaję tej zasady. Jakoś nie czuję się dobrze owłosiona pod pachami czy pod rajstopkami do spódniczki. Te czasy minęły już bezpowrotnie. A na pazurkach staram się mieć delikatny różowy lakier lub chociaż bezbarwny.
__________________
rozliczenia -> [SIGPIC]https://wizaz.pl/forum/signaturepics/sigpic212042_4.gif[/SIGPIC]
dane do wpłaty są w pierwszym poście mojego wątku!!! jeżeli potrzebujesz więcej danych, proszę o pw Edytowane przez bebunio Czas edycji: 2008-11-25 o 19:01 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:21.




19.02.2016 r.


Wredonisia - zgadzam się z Tobą
" sztuką jest poświęcić te pare minut na makijaż ale taki - ABY OTOCZENIE MYŚLAŁO ŻE W OGÓLE NIE MASZ GRAMA MAKE-UP'U na twarzy
gdy powiedziałam że sie maluję 

. Takie mam wrażenie...










Dobrze, że chociaż umiejętnie i tylko kilka miesięcy. 
