![]() |
#61 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 955
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Też jestem zdania, że to wasz ślub i ma być jak wy chcecie. Jak im się nie podoba to fora ze dwora, kasy niech nie dają ale i nie wciskają nosa. Ja też mam wesele, którego nie chciałam, ale tż chciał. Teściowa jest ze wszystkiego niezadowolona, dosłownie, począwszy od miesiąca ślubu (październik
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ---------- Dopisano o 00:38 ---------- Poprzedni post napisano o 00:25 ---------- [1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;19794591]80 osób, wesele i Boże Ciało - to się może nie udać Ja bym nie przyszła, dla mnie jest ważniejsza procesja niż fryzjer i jakiś ślub. Uznałabym, że zapraszający mają w nosie moje plany i tradycje więc nawzajem.[/QUOTE] na procesję idzie się na 10, a fryzjer i kosmetyczka są nieczynne ![]()
__________________
Pozdro
![]() Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO http://carlacosmetics.blogspot.com/ 22.08.2015 - Nasza Jagodzianka ![]() Wspólnie zamawiamy buty ![]() https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031 Edytowane przez bianeczkaa Czas edycji: 2010-06-11 o 23:41 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#62 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 060
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
bianeczko, a te gołębie zrealizowałaś ?
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#63 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Nj no super pomysł z tymi gołębiami...ciekawe ile taka "impreza" kosztuje?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#64 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 6 731
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#65 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 514
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
- dla mnie to dzień porównywalny z wigilią BN po ślubie jestem 9 lat dziecinko Edytowane przez 749d3470e67da5a340716cf11c99d98c9d41692a_5eab587331573 Czas edycji: 2010-06-15 o 00:03 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#66 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Leicester UK
Wiadomości: 53
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Hej dziewczyny
![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
Szczęśliwa żona ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#67 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 466
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Witam!
U nas było tak, że o dacie, sali, fotografie i zespole rodzice dowiedzieli się w jednym momencie ![]() Mimo, że termin mamy zimowy i wiem, że nie do końca im pasuje to nic nie powiedzieli, śmieją sie tylko czy na łyżwach pojedziemy do kościoła ![]() Generalnie wszystko ustalamy sami, nasza wspólna decyzja jest najważniejsza i jej solidarnie bronimy w razie konfrontacji ![]() Niektóre rzeczy im się nie podobają bo wszystko robimy na odwrót ![]() Ogólnie wyszliśmy z założenia, że jeżeli coś będzie nam obojętne to będziemy ustępować... Najgorsze dopiero przed nami, bo narazie był luzik ![]() najbardziej obawiam się usadzania gości przy stole ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#68 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 16
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
usadzenie to hardcore, pomagałam przyjaciółce, to było jedno z najtrudniejszych zadań
![]() a lista gości już ustalona? bo to jest często punkt zapalny ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#69 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Dokładnie ustalić listę gości to był pikuś, gorzej będzie z ich usadzeniem, też chcemy robić karteczki, bo juz nieraz byliśmy na weselu gdzie ich nie było i sto razy się przesiadali na początku bo to bo tamto a tak to każdy ma miejsce a potem jak chccą niech się przesadzają ile wlejzie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#70 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Czytajac Twojego posta odnioslam wrazenie ,ze czytam o swojej przyszlej "mamusi" ..Swoimi "dobrymi radami" powoli doprowadzac zaczyna mnie do szewskiej pasji.. Rodzice(moi) dzialaja podobnie jak Twoi .. Tesc tez owszem pomoze , moze doradzic ale nic na sile ... a tesciowa w mysl "nic na sile ,wszystko mlotkiem"
![]() ![]() Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#71 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
my teraz szukamy kamerzysty i osatnio teściowazagadywała że po co nam kaera, najważniejsze są zdjęcia itd, ale cóz chcemy i będzie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#72 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 466
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
Cytat:
![]() ![]() ![]() na szczęście usadzanie też zaczniemy sami, dużo wcześniej, dopiero jakieś zmiany w ostatniej chwili będziemy konsultować Ogólnie chcemy jak najbardziej obie rodzinki pomieszać ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#73 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
a teraz rodzice mieli ale dlaczego ślub nie w moim kościele a w innym... wrrr ale juz im przechodzi
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#74 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 466
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
Moi nas ostatnio przycisneli, że wódkę trzeba kupić ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#75 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
U mnie nadal bez zmian.Nikt chyba oprócz mnie nie interesuje sie Naszym slubem
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#76 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
Moja mama ostatnio powiedziała ze smutkiem no tak i ja zostanę z trzema facetami w domu...jakoś smutno mi się zrobiło, ale raczej kiedyś wyfruną dzieci z domu...trzeba jakoś się na to przygotowywać... ---------- Dopisano o 14:53 ---------- Poprzedni post napisano o 14:05 ---------- Jakbyś sie zdecydowała rozmawiać z mama to myślę, nie czyń jej wyrzutów ale staraj sie rozmawiać o uczuciach, to pomaga wiem po sobie.... Powodzenia <przytul> |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#77 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Ale ja z mama nie mieszkam już od 7 lat.Fakt do Wawy nie jest daleko, ale codziennie się nie widujemy.Ciągle podkresla, że jest stara ma ponad 60 a rodzice tż młodzi ponad 40.Ale czy to moja wina, że Tz jest pierwszym ich dzieckiem , a ja mamy ostatnim?
Juz sie nie odzywam.Sama sobie poradzę! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#78 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Poprostu otwarte pytanie czy naprawde czasem nei chciałaby wysłuchac jak Wam idą przygotowania do wesela, dzielić z Tobą tę radośc i trud przygotowań albo poprostu lepiej przymknąć na to wszystko oko...
Powodzenia ![]() Edytowane przez Knefel Czas edycji: 2010-06-28 o 21:49 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#79 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
I \wszyscy wyjechali na wakacje
![]() ciiiiiiszzzzaaaa ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#80 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 466
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
No nie wszyscy
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#81 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 136
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
A ja nie mam teścia, bo nie żyje od 20 lat, z teściową z pewnych względów nie rozmawiam. Nawet na nasz ślub sie zastanawia czy przyjść. Mój narzeczony musiał se większość życia radzić sam. Jak na to wszystko patrzę to doceniam, że ja mam rodziców. Choć oczywiście mają swoje zdanie i dużo mówią, szczególnie mama. Ale bardzo się przejmuje weselem i przygotowaniami. Spać po nocach z wrażenia nie może. Warto brać pod uwagę jej zdanie, bo czasami ma rację. Ale ostatecznie jest tak jak my chcemy. Mój narzeczony pracuje na stałe, ja dorabiam. A mama czasami kupi mi jakąś potrzebną rzecz na wesele, nawet nie pytając czy chcem. Miałam samochód niedawno,ale mój brat gdzieś nim pojechał z kolegami i wylądował w rowie, teraz pracuje żeby mi ten samochód odkupić, to nawet nie muszę się zbytnio wysilać żeby odkładać na wesele. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :P Mam dobrą Babcię i też cały czas jakiś grosz podrzuca, zadeklarowała się mi sfinansować suknię ślubną, podarowała nam mieszkanie. Ale nie wtrąca się do naszych przygotowań. Żyć nie umierać :P
__________________
Skończyłam roczną szkołę policealną na kierunku STYLIZACJA i WIZAŻ, a teraz studiuję filologię angielską. SZUKAM PRACY! ![]() Waga: 50kg Wzrost: 1,73cm 88-68-90 ;P Zaręczyny: 21.02.2010r ![]() Ślub: 18 wrzesień 2010r ![]() Blog mojego RUS kotka :3 http://korel-bluecat.bloog.pl |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#82 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 6 731
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Cytat:
![]() ![]() no tacy są niestety niektórzy ludzie. mnie wspierają tylko 2 osoby. przyjaciel i przyjaciółka. nieliczę już zadnego forum czy narzeczonego (bo narzeczony to się ost innymi rzeczami zajmuje i przez niego nie moge ruszyc z przygotowywaniami, więc do niego też o śłubie nic nie mówię). |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#83 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 70
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
No tak ostatnio zsie zdziwiłam, jak teściowa mi oznajmiła, że będę miała super bukiet bo ona mi wybuierze i mówie jak to tak to ja wybieram z TZ a ona swoje...i co tu począć? Nie chciałam się pokłócić wiec stwierdziliśmy że wybierzemy jaki nam się z TZ podoba i on to podsunie jego mamie haha mam nadzieję, ze przejdzie, a jak jest u Was kto wybiera bukiet dla PM?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#84 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 586
|
Dot.: ingerencja rodziców w przygotowania weselne
Pierwsze słyszę, żeby przyszła teściowa wybierała bukiet dla PM.
U mnie to wygląda tak, że z mojej strony za wesele płacą rodzice, a mój Tż płaci sam (choć wcześniej teściowa deklarowała, że pomoże). Datę, godz w kościele, salę, zespół, fotografa i kamerzystę zarezerwowaliśmy sami, bez konsultacji z kimkolwiek. O zespół była mała wojenka, że za drogi, ale doszliśmy do porozumienia. Na początku moi rodzice nie bardzo się interesowali, ale im bliżej tym częściej poruszają ten temat. Nawet pojechali ostatnio zobaczyć salę i pogonili nas z zakupem wódki, ale jej wybór pozostawili nam. Czasami wyrażają jakieś opinie, zwłaszcza mama np. że podoba jej się czerwony bukiet + czerwona dekoracja na samochodzie. Mi się nie podoba, więc nie będzie, ale nie ma z tym żadnego problemu. Natomiast rodzice Tż zachowują się tak, jakby to wesele wcale nie miało się odbyć. Ten temat nie jest w ogóle poruszany, przynajmniej w mojej obecności (bo Tż podobno czasami z nimi o tym rozmawia, ale nie wypytują o szczegóły). Trochę mi przykro z tego powodu, ale z drugiej strony chyba powinnam się cieszyć, bo kiedy starsza siostra mojego Tż miała wychodzić za mąż, moi przyszli teściowie ze swoimi przyszłymi swatami pokłócili się o datę i do ślubu w końcu nie doszło. Podejrzewam, że teściowa poprzysięgła sobie po prostu więcej się nie wtrącać i twardo się tego trzyma. Za to ostatnio byłam na taki mweselu, gdzie mamusie rządziły na całego. Wesele miało szansę być najlepszym do tej pory, dla niewtajemniczonych pewnie nawet było, ale ci, którzy brali udział w przygotowaniach oraz sama para młoda nie wspominają tego dobrze. Dzięki mamusiom. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:39.