Czy polskie dzieci są otyłe? - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-06-04, 14:38   #61
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Hm, ja mam inne wspomnienia - dla prawie wszystkich dziewczyn wf był tą znienawidzoną lekcją, zarówno z powodu gry w zbijaka (najłatwiej w końcu dać dzieciom piłkę i niech w siebie walą przez 95% lekcji) jak i biegów, które w ogóle nie były cwiczone, a z których były oceny, niejednokrotnie surowe. Podobnie z wyścigami rzędów - motywację stanowiło napuszczenie jednych dzieci na drugie. Tyle tylko, że w tamtych czasach o zwolnieniach z wf mało komu się śniło, były uważane za fanaberię, a chamstwem wuefistów nikt się nie przejmował.

Gdyby moje dziecko miało mieć zajęcia z babą z mojej podstawówki (co ciekawe - sama przy wzroście z 1,67 ważyła na oko z 85 kilo ), sama bym załatwiała lewe zwolnienie.
dokładnie

ja sie zgadzam ze wiecej jest dzieci otyłych ale w porównaniu z rocznikami 1960-1980, a nie z dziećmi urodzonymi 1981-1995 bo to już dzieci które dorastały w przybytkach mcdonaldowych czipsach i coca colach...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:41   #62
201607111040
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 541
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Carousel Pokaż wiadomość
Teraz wf zdecydowanie nie jest ulubionym przedmiotem. I może właśnie tu jest problem.. Teraz na wf zrobiła się niezdrowa konkurencja. Jakieś wymagania, ocenianie każdego elementu i obniżanie oceny za każdy błąd, tabelki, że w tym i w tym wieku powinno się dany dystans przebiec w takim i takim czasie, żeby mieć 5, tyle i tyle rzucić czy Bóg wie, co jeszcze. Trochę chore to jest i powoduje, że ci słabsi, którzy np. nie potrafią zrobić perfekcyjnego dwutaktu, czują się gorzej, a nie każdy jest przecież supersprawny, ba, nawet te utalentowane sportowo osoby mają swoje ulubione dyscypliny, w których czują się lepiej, i takie, które niekoniecznie wychodzą im tak idealnie. A wf powinien być lekcją, podczas której dzieci czy młodzież po prostu się pobawią, poruszają, spędzą czas inaczej niż na normalnych zajęciach i zintegrują, a nie zaczną porównywać, kto jaką ocenę dostał z biegów, dwutaktu, odbijania piłką czy czegokolwiek innego.
Ja znam naprawdę mnóstwo osob, ktore kochaja sport, ale za lekcjami wf nie przepadaja. Powodow dla ktorych dzieci czy nastolatkowie jest mnóstwo.
1. nauczyciel. W swojej "karierze" edukacyjnej mialam dwa przyklady kiedy to grupa ktora nie cwiczyla, nagle zaczela cwiczyc po zmianie nauczyciela.
- nauczyciel ktory ma faze na jeden sport. U mnie byla to siatkowka. Lekcje wf polegaly tylko na graniu w siatke. Tylko pod koniec semestru zmiowego byly lekcje na ktorych zaliczano gimnastyke, a pod koniec letniego bieganie. Jestes skazana tylko na jeden sport.
-nauczyciel zboczeniec. Niestety, ale tacy sa a tu zlapie gdzie nie trzeba przy asekuracji, a tu niechcacy dotkinie...
- nauczyciel biurokrata. U mnie hitem bylo jak nauczycielka liczyla niedyspozycje. Okres moglas miec od 28 dni do 35. Ostatni okres mialas 23 dni temu? Jedynka! Ostatni okres mialas 50 dni temu? Jedynka! Bo oszukujesz. Rozumiem ze nauczycieli wkurza jak dziewczyna ma okres co 2 tydz, ale do jasnej cholery. Ta sytuacja miala miejsce w gimnazjum, czyli w okresie kiedy nie wszystkie dziewczynki regularny okres. Skutek byl taki ze jak ktoras miala okres to nie przychodzila na wf.
-nauczyciel tyran. Cwicznia wygladaja tak jak cwiczenia komandosow.
2. Chore wymogi i presja. Nie wszyscy sa uzdolnieni fizycznie. Skutek jest taki ze ci co sa slabsi sa wyobcowani bo nikt nie chce ich w druzynie bo beda psuc wynik, a jak cos im nie wyjdzie to sa za to obwiniani. Oczyswiscie oceny tez nie wygladaja najlepiej.
3. Problemy techniczne. Lekcje wf bardzo czesto sa na pierwszych lekcjach albo srodkowych. Nie ma nic lepszego niz sie spocic i smierdziec przez reszte dnia. Prysznicy nie ma, a jak sa to i tak nie ma czasu na ich wziecie bo przerwa trwa 5 albo 10 min.
Nie ma gdzie cwiczyc. Sale sa przeludnione. Zamiast sie skupic na grze trzeba uwazac zeby na kogos nie wpasc.
201607111040 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:42   #63
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

mój goryl wuefista nawet nie uznawał niedyspozycji
wiec najczęściej dziewczyny uciekaly z wfu jak dostały okres w szkole a zwolnienia donosiły potem
to było dużo łatwiejsze niż dostanie jedynki a późniejsze poprawianie jej...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:43   #64
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Tak, statystyki są jednoznaczne- polskie dzieci tyją najszybciej w Europie.
A to, że coś znamy z najbliższego otoczenia i że na tej podstawie wyciągamy wnioski o tendencjach dotyczących całej populacji to tzw. błąd ekologizmu. Nasze najbliższe otoczenie niekoniecznie jest próbą reprezentatywną całego społeczeństwa.
Także tak, polskie dzieci tyją. Kiedyś np. nie było tylu słodzonych produktów dla dzieci (niedawno czytałam o bombie kalorycznej jaką są soki Kubuś), nie było syropu glukozowo- fruktozowego jako dodatku spożywczego, nie było kinderbalów w fast foodach, nie było komputerowych gier a dzieci całe dnie biegały po podwórku, grały w piłkę, bawiły się na trzepaku itd. Wiele się zmieniło, gorsze jedzenie, dzieci mają mniej ruchu i są tego efekty.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:44   #65
_Matilde_
Biała Dama
 
Avatar _Matilde_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 434
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Fleur_D Pokaż wiadomość
Ale co złego jest w soku? Sok sokowi nierówny, ale jak ktoś mówi, że prawdziwy sok jest niezdrowy, to znaczy, że nie ma pojęcia o odżywianiu. Sok może mieć sporo kalorii i nie powinno się przesadzać z ilością, ale to jedyny minus.

Niedawno stwierdziłam, że teraz dzieci są wyjątkowo szczupłe i bardzo aktywne fizycznie w porównaniu z dziećmi przełomu lat 90/00. Chodzi mi o dzieci z podstawówki, gimnazjum się jeszcze nie przyglądałam.
Dodam, że jako wczesna nastolatka (13-14 lat) czytałam jakiś miesięcznik o odchudzaniu i tam ciągle alarmowali, że za 10 lat czeka nas epidemia otyłości i praktycznie nie będzie szczupłych ludzi. Jakoś się to nie sprawdziło.
Poza kaloriami, sok to żywy cukier i kwasy owocowe które niszczą szkliwo. Nie mówię, żeby wcale nie pić ale opijać dziecko sokiem przez cały dzień każdego dnia też nie jest za fajnie
__________________
Weź głęboki wdech
Życie wokół ciebie słodkie jest jak bananowy dżem


Webook
Filmweb
Last.fm
_Matilde_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:48   #66
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 592
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Szczerze mowiac nie mam blizszego kontaktu z dziecmi, ani nie przygladam im sie az tak, zeby stwierdzic czy wiecej z nich jest otylych, za to z przerazeniem zauwazam, ze zmienilo sie podejscie do otylych dzieci. Nie mozna im nic powiedziec, ze trzeba jesc mniej slodyczy, bo tolerancja, rodzice tez maja to coraz czesciej w glebokim powazaniu i nie uwazaja, ze to cos zlego.
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:53   #67
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
Z mojego doświadczenia z wfu wynika na to, że to te wysportowane i szczupłe mają największego hopla i zachowują się jakby wf był najważniejszym przedmiotem. U nas w szkole były dwie takie panie od wfu takie koło 50+ i trochę przy tuszy i każda dziewczyna i na pewno nie jeden chłopak marzyli żeby mieć z nimi wf. Obie były wymagające, ale właśnie bardziej oceniały chęci ucznia.
Z moich obserwacji nie było jakiejś reguły. Mogło być tak, że ta 1,67m 85 kg z poprzedniego posta to jakiś niechlubny wyjątek, miała pewnie ze 32 lata. W porównaniu z nią moja szczupła, zgrabna i dość młoda wuefistka z gimnazjum to był raj na ziemi, nie mogłam zrozumieć, dlaczego dziewczyny po innych podstawówkach strasznie narzekały Rozumiem dopiero teraz.

Mam wrażenie, że wśród wuefistów szczególnie łatwo o chamów - krzyżówki półboga i półgłówka

Cytat:
Napisane przez LusiaPlotkara Pokaż wiadomość
- nauczyciel ktory ma faze na jeden sport. U mnie byla to siatkowka. Lekcje wf polegaly tylko na graniu w siatke. Tylko pod koniec semestru zmiowego byly lekcje na ktorych zaliczano gimnastyke, a pod koniec letniego bieganie. Jestes skazana tylko na jeden sport.
Miałam identycznie, tylko w podstawówce zbijak/dwa ognie.

Cytat:
Napisane przez LusiaPlotkara Pokaż wiadomość
-nauczyciel zboczeniec. Niestety, ale tacy sa a tu zlapie gdzie nie trzeba przy asekuracji, a tu niechcacy dotkinie...
Ktoś to zgłaszał odpowiednim osobom?! Czy to jeszcze nie te czasy?

Cytat:
Napisane przez LusiaPlotkara Pokaż wiadomość
2. Chore wymogi i presja. Nie wszyscy sa uzdolnieni fizycznie. Skutek jest taki ze ci co sa slabsi sa wyobcowani bo nikt nie chce ich w druzynie bo beda psuc wynik, a jak cos im nie wyjdzie to sa za to obwiniani. Oczyswiscie oceny tez nie wygladaja najlepiej.
Dokładnie.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 14:55   #68
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

a z resztą, te bogatsze dzieci, w domach, gdzie mama moze sobie pozwolić na mniejszy wymiar godzin i gdzie panuje dostatek, codziennie zazwyczaj coś robią
- jazda konna, tenis, tańce, gimnastyka, albo po prostu jazda rowerowa z rodzicami czy spacery z psem. naprawdę jak tak przelecę po dzieciach które znam, to tak:
trójka biega - tata ma pasję biegania jak cava i zaraził nią dzieci i sąsiada, startują w małych maratonach. większość chłopców chodzi na piłkę. wsród dziewczynek mam tenisa, jazdę konną i tańce. wśród chłopców jest jeszcze judo i karate, praktycznie każdy chodzi w sobotę na basen...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:01   #69
201607111040
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 541
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość

Mam wrażenie, że wśród wuefistów szczególnie łatwo o chamów - krzyżówki półboga i półgłówka




Ktoś to zgłaszał odpowiednim osobom?! Czy to jeszcze nie te czasy?


Ja mysle ze bierze sie to stad ze wiekszosc wf to niespelnieni sportowcy, ktorym nie wyszlo

Co do zboczonych nauczycieli. Niektorzy sa zglaszani, ale problem jest jeden; jak nauczyciel ma "znajomosci w gorze" to ciezko cos z tym zrobic czy udowodnic ze to bylo celowe.
201607111040 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:03   #70
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;51638158]Szczerze mowiac nie mam blizszego kontaktu z dziecmi, ani nie przygladam im sie az tak, zeby stwierdzic czy wiecej z nich jest otylych, za to z przerazeniem zauwazam, ze zmienilo sie podejscie do otylych dzieci. Nie mozna im nic powiedziec, ze trzeba jesc mniej slodyczy, bo tolerancja, rodzice tez maja to coraz czesciej w glebokim powazaniu i nie uwazaja, ze to cos zlego.[/QUOTE]
a ja mam wrażenie, że to nie słodycze są największym winowajcą.
po pierwsze - rodzice nie patrzą, co dają dziecku do jedzenia. mały dzieciak i w sklepie jest zapychany bułą, czasem słodką. jak na możliwości takiego malucha to sporo kalorii. część rodziców kupuje gotowe żarcie, a wiadomo, że tam chemia i cukier.
po drugie - przekarmianie dzieci. za duże porcje i podtykanie dziecku co chwilę czegoś do jedzenia. w rodzinie miałam taki przykład, że chłopiec jak był mały, uchodził za niejadka (przynajmniej dla babci i swojej mamy). prawda była jednak taka, że co chwilę dokarmiano go jogurcikami, bananami czy innymi pierdołami, a później zdziwko, że po trzech śniadaniach nie chce jeść obiadu.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:14   #71
Carousel
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 531
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez LusiaPlotkara Pokaż wiadomość
Ja znam naprawdę mnóstwo osob, ktore kochaja sport, ale za lekcjami wf nie przepadaja. Powodow dla ktorych dzieci czy nastolatkowie jest mnóstwo.
1. nauczyciel. W swojej "karierze" edukacyjnej mialam dwa przyklady kiedy to grupa ktora nie cwiczyla, nagle zaczela cwiczyc po zmianie nauczyciela.
- nauczyciel ktory ma faze na jeden sport. U mnie byla to siatkowka. Lekcje wf polegaly tylko na graniu w siatke. Tylko pod koniec semestru zmiowego byly lekcje na ktorych zaliczano gimnastyke, a pod koniec letniego bieganie. Jestes skazana tylko na jeden sport.
-nauczyciel zboczeniec. Niestety, ale tacy sa a tu zlapie gdzie nie trzeba przy asekuracji, a tu niechcacy dotkinie...
- nauczyciel biurokrata. U mnie hitem bylo jak nauczycielka liczyla niedyspozycje. Okres moglas miec od 28 dni do 35. Ostatni okres mialas 23 dni temu? Jedynka! Ostatni okres mialas 50 dni temu? Jedynka! Bo oszukujesz. Rozumiem ze nauczycieli wkurza jak dziewczyna ma okres co 2 tydz, ale do jasnej cholery. Ta sytuacja miala miejsce w gimnazjum, czyli w okresie kiedy nie wszystkie dziewczynki regularny okres. Skutek byl taki ze jak ktoras miala okres to nie przychodzila na wf.
-nauczyciel tyran. Cwicznia wygladaja tak jak cwiczenia komandosow.
2. Chore wymogi i presja. Nie wszyscy sa uzdolnieni fizycznie. Skutek jest taki ze ci co sa slabsi sa wyobcowani bo nikt nie chce ich w druzynie bo beda psuc wynik, a jak cos im nie wyjdzie to sa za to obwiniani. Oczyswiscie oceny tez nie wygladaja najlepiej.
3. Problemy techniczne. Lekcje wf bardzo czesto sa na pierwszych lekcjach albo srodkowych. Nie ma nic lepszego niz sie spocic i smierdziec przez reszte dnia. Prysznicy nie ma, a jak sa to i tak nie ma czasu na ich wziecie bo przerwa trwa 5 albo 10 min.
Nie ma gdzie cwiczyc. Sale sa przeludnione. Zamiast sie skupic na grze trzeba uwazac zeby na kogos nie wpasc.

No, ale takie przypadki, niestety, są. Z racji, że swoją edukację zakończyłam cały miesiąc z kawałkiem temu, dobrze je znam - jak nie z autopsji, to z opowiadań znajomych z innych klas bądź szkół. Wf nie cieszył się za dużą renomą, a raczej wiązał się z narzekaniem na zbyt pedantyczne ocenianie, wyśrubowane wymagania wzięte z jakichś tabelek i wieczny wyścig szczurów, kto lepiej coś zrobi. Ale pytam, po co? Nie z każdego można zrobić sportowca. Nie każdy ma do tego zdolności i nie każdy ma predyspozycje fizyczne, żeby w jakiejś dyscyplinie dobrze sobie radzić. I nic z tym nie można zrobić, tak jest i już. A tak wyglądającymi lekcjami wf tylko tworzy się niezdrowe sytuacje i okazje do dyskryminowania tych, którzy nie zawsze sobie radzą. I wcale nie dziwię się tym, co załatwiają lewe zwolnienia.

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Z moich obserwacji nie było jakiejś reguły. Mogło być tak, że ta 1,67m 85 kg z poprzedniego posta to jakiś niechlubny wyjątek, miała pewnie ze 32 lata. W porównaniu z nią moja szczupła, zgrabna i dość młoda wuefistka z gimnazjum to był raj na ziemi, nie mogłam zrozumieć, dlaczego dziewczyny po innych podstawówkach strasznie narzekały Rozumiem dopiero teraz.

Mam wrażenie, że wśród wuefistów szczególnie łatwo o chamów - krzyżówki półboga i półgłówka
Od nauczyciela zależy bardzo, bardzo dużo.


Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Ktoś to zgłaszał odpowiednim osobom?! Czy to jeszcze nie te czasy?
Moja koleżanka miała taką sytuację w swoim gimnazjum. Co prawda, było to jakieś 3-4 lata temu, więc to już 'te' czasy, ale i tak ciężko było. Takie coś jest bardzo trudne do udowodnienia, no i wiadomo, jak to w szkole, nauczyciele pracują razem po kilkanaście lat, więc dobrze się znają itp. Ale wiem, że coś tam wywalczyły wtedy. Chociaż naprawdę, z tego, co opowiadała, to łatwo im nie było.
__________________
Piszę.
Carousel jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:24   #72
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez _Matilde_ Pokaż wiadomość
To jakiś mit że dzieci wyrastają z nadwagi. Nie znam nikogo, kto by bez wysiłku, sam z siebie z grubego dziecka wyrósł na dorosłego o przeciętnej wadze.
Ja wyrosłam. W którejś klasie podstawówki miałam nadwagę ale dosyć krótko, bo zaraz zaczęłam rosnąć. Było to tak szybko że do tej pory mam rozstępy na boczkach. A w liceum dopiero zaczęłam sporty walki i nie dość że na wfie to na treningach i jeszcze poza treningami ćwiczyło się. Tylko, że tak całkiem bez wysiłku to wyrośnięcie chyba nie było, bo pamiętam, że dzieciństwo i szkoła podstawowa to były tylko podwórko, rower, wakacje u babci na wsi, ruchu nie brakowało. Ale nadwaga też sie wzięła skądś mimo tego.
Michalina83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:30   #73
201607111040
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 541
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Carousel Pokaż wiadomość
No, ale takie przypadki, niestety, są. Z racji, że swoją edukację zakończyłam cały miesiąc z kawałkiem temu, dobrze je znam - jak nie z autopsji, to z opowiadań znajomych z innych klas bądź szkół. Wf nie cieszył się za dużą renomą, a raczej wiązał się z narzekaniem na zbyt pedantyczne ocenianie, wyśrubowane wymagania wzięte z jakichś tabelek i wieczny wyścig szczurów, kto lepiej coś zrobi. Ale pytam, po co? Nie z każdego można zrobić sportowca. Nie każdy ma do tego zdolności i nie każdy ma predyspozycje fizyczne, żeby w jakiejś dyscyplinie dobrze sobie radzić. I nic z tym nie można zrobić, tak jest i już. A tak wyglądającymi lekcjami wf tylko tworzy się niezdrowe sytuacje i okazje do dyskryminowania tych, którzy nie zawsze sobie radzą. I wcale nie dziwię się tym, co załatwiają lewe zwolnienia.
Po prostu trzeba zrozumiec ze sport to ma byc przyjemnosc, nie obowiazek. Nie zmusi nikt sila do tego zeby pokochac sport, a moze tylko sprawic ze sie ten sport znienawidzi.
201607111040 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:38   #74
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

U mnie w szkole też królowała siatkówka. Do tej pory nienawidzę siatkówki, ale najczęściej w ten sposób nauczyciel miał cała lekcję wolnego.
Michalina83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:39   #75
Veredise
Zakorzenienie
 
Avatar Veredise
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 493
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
a w 95 zobaczylabys mnie i moja kolezanke z barbie i kenem. co za róznica
Zasadnicza. W 90 zobaczyłabyś (a raczej nie Ty, tylko kto inny) mnie z piłką, ze skakanką i hula hop, albo z kawałkiem kredy do podchodów czy gry w klasy. Czyli jednak jest zmiana. Przy zabawach mojego pololenia ruchu było więcej, przy Twojego - niewiele (bo i z barbie i kenem można się bawić w jednym miejscu, ale przynajmniej można się trochę ruszyć, jak np. barbie szła "do sklepu" czy gdzieś, to było inne miejsce), a przy tabletach i komórkach to się siedzi w jednym miejscu i taka jest "zabawa".
__________________
- Ah elle aime bien ça les stratagemes!
- Oui...
- En fait, elle est un peu lache. Je crois que c'est pour ça que j'ai du mal a saisir son regard.




Veredise jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:42   #76
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Veredise Pokaż wiadomość
Zasadnicza. W 90 zobaczyłabyś (a raczej nie Ty, tylko kto inny) mnie z piłką, ze skakanką i hula hop, albo z kawałkiem kredy do podchodów czy gry w klasy. Czyli jednak jest zmiana. Przy zabawach mojego pololenia ruchu było więcej, przy Twojego - niewiele (bo i z barbie i kenem można się bawić w jednym miejscu, ale przynajmniej można się trochę ruszyć, jak np. barbie szła "do sklepu" czy gdzieś, to było inne miejsce), a przy tabletach i komórkach to się siedzi w jednym miejscu i taka jest "zabawa".
jezu dziewczyno Xd ty mylisz podstawowe pojęcia
jest między nami jakaś mikro róznica liczona w pewnie 3, góra 5 latach, a ty mówisz o różnicy pokoleniowej

dlatego dostaję napadów śmiechu jak czytam dziewczyny o rok, dwa lata starsze, 27 latki które mówią "twoje pokolenie jest inne niz moje" XDDDDD
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:46   #77
Veredise
Zakorzenienie
 
Avatar Veredise
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 493
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
jezu dziewczyno Xd ty mylisz podstawowe pojęcia
jest między nami jakaś mikro róznica liczona w pewnie 3, góra 5 latach, a ty mówisz o różnicy pokoleniowej

dlatego dostaję napadów śmiechu jak czytam dziewczyny o rok, dwa lata starsze, 27 latki które mówią "twoje pokolenie jest inne niz moje" XDDDDD
Nie mam 27 lat, mam więcej...

OK, może nie pomiędzy nami pokoleniowa, ale pomiędzy mną a tymi dzieciakami co się teraz bawią na podwórku, to już tak - te dzieci mogłyby być moimi dziećmi. Poza tym sama przyznajesz, że się bawiłaś się innymi zabawkami niż ja, mimo że różnica jest kilka lat. Ja barbie dostałam jak miałam 12 albo 13 lat i bawiłam się w domu, a nie na podwórku. A teraz na podwórko się albo nie wychodzi w ogóle, albo z tabletem czy komórką. I to było sedno mojego postu, ale ty jak zwykle się czepiesz czegoś innego w wypowiedzi... Takie twoje hobby, zauważyłam
__________________
- Ah elle aime bien ça les stratagemes!
- Oui...
- En fait, elle est un peu lache. Je crois que c'est pour ça que j'ai du mal a saisir son regard.





Edytowane przez Veredise
Czas edycji: 2015-06-04 o 15:49
Veredise jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:48   #78
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Veredise Pokaż wiadomość
Nie mam 27 lat, mam więcej...

OK, może nie pomiędzy nami pokoleniowa, ale pomiędzy mną a tymi dzieciakami co się teraz bawią na podwórku, to już tak - te dzieci mogłyby być moimi dziećmi. Poza tym sama przyznajesz, że się bawiłaś się innymi zabawkami niż ja, mimo że różnica jest kilka lat. Ja barbie dostałam jak miałam 12 albo 13 lat i bawiłam się w domu, a nie na podwórku.
jezu ale to wszystko wynika z dwóch czynników
*zasobu portfela rodziców/ewentualne posiadanie rodziny za granicą (i na upartego w latach 80 moje kuzynki się barbie bawiły. ty nie)
*preferencji dziecka (ja nigdy nie lubiałam biegać latać skakać tańczyć a jestem mistycznym dzieckiem sprzed okresu krytycznego podawanego w wątku)
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:48   #79
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

U mnie często na wfie w liceum było tak, że upychano 3 klasy na salę na której mieściło się ledwo dwie. Pani nauczycielka kazała nam grać w siatkówkę, chłopaki grali na tej samej sali, ich nauczyciele też wychodził i na czas wfu nie było nikogo z nauczycieli. Paru idiotów odbijało piłki z całej siły i gdzie popadnie, że jeszcze trzeba było się przez cały wf oglądać za siebie i robić uniki. Nie raz ktoś lądował u pielęgniarki, bo oberwał w głowę zbłąkaną piłką. Wf na sali to był koszmar. Dopiero jak kilku rodziców interweniowało to się skończyły kawki podczas lekcji i przynajmniej jeden musiał być na sali i pilnować.
Michalina83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:50   #80
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
W drugą stronę też nie należy przeginać. Moja matka bardzo dbała, by babcia nadmiernie mnie nie upasła (trochę jej się udało, tzn. babci, ale nie aż tak, jak z moimi kuzynkami, które już całe życie będą się użerały z efektem jojo i nadwagą) więc każdy ponadprogramowy kawałek ciasta, hamburger czy zupka chińska kończyły się fochami, krzykami, dąsami i rantem o otyłości i grubasach, które są takie i owakie i w ogóle podludźmi W rezultacie po maturze, zaraz po wyprowadzce z domu uruchomił się cały festiwal zupek chińskich i kebabów Nie utyłam, ale zdrowym odżywianiem zainteresowałam się dopiero po dłuższym czasie.



Zgadzam się. Dodałabym do tego jeszcze pocieszanie i zajadanie smutków czekoladą. Wystarczy później jakiś gorszy okres w życiu i codzienne przejadanie się jak w banku.
A to fakt, w drugą stronę także nie należy przeginać, całkowicie się zgadzam. Zapewne istnieje jakiś złoty środek

Tak, dokładnie, o czekoladzie i słodyczach myślałam mówiąc o mechanizmie pocieszania się w przyszłości. Zajadanie negatywnych emocji następuje, czyli wszelkiego typu ED może się pojawić w późniejszym wieku łatwiej niż u mądrze wychowywanych dzieci.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:53   #81
Veredise
Zakorzenienie
 
Avatar Veredise
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 493
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
jezu ale to wszystko wynika z dwóch czynników
*zasobu portfela rodziców/ewentualne posiadanie rodziny za granicą (i na upartego w latach 80 moje kuzynki się barbie bawiły. ty nie)
*preferencji dziecka (ja nigdy nie lubiałam biegać latać skakać tańczyć a jestem mistycznym dzieckiem sprzed okresu krytycznego podawanego w wątku)
LOL, OK moi rodzice byli biedni, więc bawiłam się na polu Mega. Dziś prawie wszyscy są bogaci, więc dlatego dzieci na podwórku nie ma Wychodzi na to, że im dzieciak grubszy, tym rodzice zamożniejsi. Tylko biedaki biegają po polu i nie mają nadwagi XD
__________________
- Ah elle aime bien ça les stratagemes!
- Oui...
- En fait, elle est un peu lache. Je crois que c'est pour ça que j'ai du mal a saisir son regard.




Veredise jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 15:55   #82
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Veredise Pokaż wiadomość
LOL, OK moi rodzice byli biedni, więc bawiłam się na polu Mega. Dziś prawie wszyscy są bogaci, więc dlatego dzieci na podwórku nie ma Wychodzi na to, że im dzieciak grubszy, tym rodzice zamożniejsi. Tylko biedaki biegają po polu i nie mają nadwagi XD
nie wierzę że masz więcej jak 27 lat bo w tym momencie zareagowałaś jak egzaltowany gimbus.
piszesz że w 95 nie miałaś lalki barbie.
to ci mówię, że i w latach 80 dzieci miały, jeśli miały albo zamożnych rodziców, albo rodzinę za granicą.
nie wiem co trudnego w pojmowaniu tego, naprawdę.
weź wdech wydech przed napisaniem kolejnego posta bo ludzie zamiast rozmawiać będą płakać ze śmiechu nad twoimi wybuchami.
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 17:26   #83
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
nie wierzę że masz więcej jak 27 lat bo w tym momencie zareagowałaś jak egzaltowany gimbus.
piszesz że w 95 nie miałaś lalki barbie.
to ci mówię, że i w latach 80 dzieci miały, jeśli miały albo zamożnych rodziców, albo rodzinę za granicą.
nie wiem co trudnego w pojmowaniu tego, naprawdę.
weź wdech wydech przed napisaniem kolejnego posta bo ludzie zamiast rozmawiać będą płakać ze śmiechu nad twoimi wybuchami.
To prawda. Sama miałam kilka lalek barbie, kena i jakieś tam dodatki do nich. To nie było nic nadzwyczajnego, a pochodzę z przeciętnej rodziny.

Na tym wątku widać doskonale, że wiele osób ma naturę staruszek-narzekaczek, które potrafią wyskoczyć z tekstem "za moich czasów to...., a za twoich to już zupełnie inny świat" do osób o 2-3 lata od nich młodszych. Cóż, niektórzy mają tendencję do koloryzowania i wybiórczej pamięci. Jak się 3 dni z rzędu dłużej bawiły na podwórku, to są święcie przekonane, że to był stan permanentny. Moja kuzynka też tak ma. Jest 4 lata ode mnie starsza, z dzieciństwa pamiętam, że jak ją odwiedzałam, to nie chciała się ze mną bawić (nie dziwie się), tylko cały czas grała w Mario i podobne gry. A widywałyśmy się bardzo często. Ale jest święcie przekonana, że ona cały wolny czas spędzała aktywnie na świeżym powietrzu, nie to co ja. Ona też jest zdania, że dzieli nas przepaść pokoleniowa.
Fleur_D jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 17:55   #84
201609102148
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Moja mama pracuje w poradni dziecięcej, od kilkunastu lat ma regularny kontakt z kilkoma setkami dzieci, "jej" pierwsze noworodki wlaśnie napisaly maturę. Wie jak waga i ogólny stan zdrowia tych dzieci ksztaltowal sie przez cale ich życie, ma porównanie z całym rocznikiem, z rocznikami starszymi i mlodszymi. I co? I jajco. Żadnego masowego tycia nie zauważyła.

Ktoś nakręca panikę i tyle.
201609102148 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 18:12   #85
anemeon
Zakorzenienie
 
Avatar anemeon
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 3 484
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Tak, są otyłe. I jest dzieci z nadwagą na tyle dużo, że dzieci to nie dziwi, bo większość ma kilka kilo więcej niż powinno. Nie twierdzę, że z tego nie wyrosną, ale...
Pracuję z dziećmi i widzę też, co dzieci jedzą i piją. To jest zgroza. Dziecko przebywające w szkole od 7 do 16, które matka postanowiła odchudzić, daje mu tylko drożdżówkę i kinder bueno (sic!). Dziecko jest głodne i mi się żali. W sklepiku nic mu nie mogę kupić, bo wszystko jest albo słodką trucizną, albo słoną przekąską z połową tablicy Mendelejewa. Podczas obiadów może 10% dzieci je warzywa. Zazwyczaj od razu życzą sobie "Bez surówki!". A po ciężkim tygodniu mamusia przywozi zestaw z Maka i jest radość.
Te dzieci z pewnością są niedożywione. Pijąc colę, świecące napoje, pochłaniając chipsy i z obiadu jedząc tylko ziemniaki nie mogą być odżywione porządnie.
A co do aktywności fizycznej - w rozmowie z wuefistami padło ich spostrzeżenie, że jakieś 20 lat najsłabszy uczeń byłby dzisiaj uczniem dobijającym do najlepszych. Pracuję w kilku placówkach, część jest z biednych dzielnic - oni biegają po podwórku, bo w domu nie chcą siedzieć. Ale reszta, jeśli nawet wychodzi, to siedzi, je lody i tyle.
__________________






anemeon jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 20:54   #86
kaja2301
Zakorzenienie
 
Avatar kaja2301
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Wiadomości: 3 964
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Akurat dzieci u których to widziałam nie były szczupłe wręcz przeciwnie...
__________________
I like my money right where I can see it .. hanging in my closet
kaja2301 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-04, 21:47   #87
Marbella85
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 158
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez Veredise Pokaż wiadomość
Ja mieszkałam w mieście i w ciągu roku szkolnego po powrocie do domu ze szkoły (gdzie po drodze zaliczałam plac zabaw albo park), siedziałam w domu, ale wczasie wakacji tak właśnie wyglądał mój każdy dzieć - od rana do wieczora na polu, dzień w dzień (wiadomo, jak była ładna pogoda), z przerwą na obiad. Nikt na osiedlu nie miał komputera, jedna dziewczyna miała grę telewizyjną, więc jak padało to do niej szliśmy cała bandą. Ale jak było ładnie i ciepło to się bawiliśmy zawsze na dworze. Czipsów, lodów, napojów gazowanych czy słodyczy za dużo nie było, bo można było raz na czas dostać jakiś grosz z domu, ale wtedy trzeba było się podzielić z innymi - więc paczka czipsów na kilka osób. Wtedy wszystkie dzieciaki, które znałam tak spędzały wakacje.
A teraz na tym samym osiedlu można zobaczyć bawiące się dzieci raz na ruski rok. A ostatnio wiedziałam dwójkę może 10-latków jak siedzieli na huśtawkach i jeden się bawił komórką, a drugi tabletem. Tak że tego...
Aha, jestem rocznik '85.
To ja jestem z tego samego rocznika i u mnie to wyglądało podobnie. Najbardziej w pamięci zapadły mi wakacje z tego okresu - standardemm było dla mnie wyjście z domu ok. 9 (wtedy też budziłam się o 6.00, oglądało się rano telewizję) i tak przeciętnie do 22.00 latałam bawiąc się z chowanego, panstawa-miasta, podchody, na trzepaku... Gierki i komputery to jakoś tak 98 rok, przynajmniej u mnie się zaczęło. Także tak do 13 roku zycia to byłam raczej dzieciakiem spędzającym czas na podwórku. Teraz to rzadko można w tych strzeżonych enklawach zobaczyć jakieś dziecko. U mnie pod blokiem jest zamykany plac zabaw, obok taki otwarty i na obydwu widzę dzieci tak max. 7-8 lat, z przewagą takich 2-5, zawsze z rodzicami.

Otyłości jako takiej nie widzę u dzieci, ale przyznam, że łapię się za głowę jak widzę rodzinne wyjścia na obiad do McDonalda. Mam dwie koleżanki, którym gdy nie chce się gotować pakują dzieci (3 i 8 lat) w samochód i do maka na obiadek. Pracowałam z tą dziewczyna jakieś 5 lat temu i jej nawyki żywieniowe zawsze mnie dziwiły (happy meal lub KFC na lunch ok.3-4 razy w tygodniu), widzę, że u jej dzieci będzie podobnie.

Edytowane przez Marbella85
Czas edycji: 2015-06-04 o 21:51
Marbella85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-05, 09:33   #88
Wieszczka
Zadomowienie
 
Avatar Wieszczka
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Sroga północ
Wiadomości: 1 060
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Fajnie, że ktoś to powiedział, że niedożywiony nie znaczy wcale chudy. Jak chodziłam do gimnazjum to wielu nastolatków i dzieci jadło byle co, jak tylko złapało się grosik to szły oranżada i najtańsze chipsy z biedry, a kanapki z byle jaką mielonką bez warzyw i urozmaicenia, na śniadanie tanie parówki. Gdyby państwo nie dotowało obiadów ze stołówki to nie wiem co by tam było. Większość tych osób miała nadwagę, ogromną otyłość miało tylko kilka osób. Czy Polskie dzieci są otyłe? Wydaje mi się, że nie są skrajnie otyłe, ale są zwyczajnie mówiąc grube i idzie to ku złemu. Co ciekawe znam sporo polskich dzieci za granicą i większość jest szczupła, ale może to dlatego, że jest tu kult spędzania czasu poza domem.
Wieszczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-05, 10:22   #89
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez LusiaPlotkara Pokaż wiadomość
Ja mysle ze bierze sie to stad ze wiekszosc wf to niespelnieni sportowcy, ktorym nie wyszlo
Ale idąc na AWF chyba jeden z drugim zdaje sobie sprawę, że na 95% wyląduje w szkole? I jakoś swoje frustracje wypadałoby powstrzymywać, zwłaszcza czyimś kosztem?

Chyba, że jakoś na tych studiach mózg im wyparowuje i zostaje zastąpiony chamstwem.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-05, 10:43   #90
dacn
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 557
Dot.: Czy polskie dzieci są otyłe?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
dokładnie

ja sie zgadzam ze wiecej jest dzieci otyłych ale w porównaniu z rocznikami 1960-1980, a nie z dziećmi urodzonymi 1981-1995 bo to już dzieci które dorastały w przybytkach mcdonaldowych czipsach i coca colach...
Nie zgodzę się. Jak się mieszkało na wiosce, w niezbyt bogatej rodzinie to i po 80 roku cola i mak były rzadkimi gośćmi w jadłospisie

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
a z resztą, te bogatsze dzieci, w domach, gdzie mama moze sobie pozwolić na mniejszy wymiar godzin i gdzie panuje dostatek, codziennie zazwyczaj coś robią
- jazda konna, tenis, tańce, gimnastyka, albo po prostu jazda rowerowa z rodzicami czy spacery z psem. naprawdę jak tak przelecę po dzieciach które znam, to tak:
trójka biega - tata ma pasję biegania jak cava i zaraził nią dzieci i sąsiada, startują w małych maratonach. większość chłopców chodzi na piłkę. wsród dziewczynek mam tenisa, jazdę konną i tańce. wśród chłopców jest jeszcze judo i karate, praktycznie każdy chodzi w sobotę na basen...
Nie jest do tego potrzebny mniejszy wymiar czasu pracy ale chęć i kasa. To od rodziców zależy jak spędzą czas z dziećmi i czy będzie to galeria handlowa i TV czy rower i basen.


Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
a ja mam wrażenie, że to nie słodycze są największym winowajcą.
po pierwsze - rodzice nie patrzą, co dają dziecku do jedzenia. mały dzieciak i w sklepie jest zapychany bułą, czasem słodką. jak na możliwości takiego malucha to sporo kalorii. część rodziców kupuje gotowe żarcie, a wiadomo, że tam chemia i cukier.
po drugie - przekarmianie dzieci. za duże porcje i podtykanie dziecku co chwilę czegoś do jedzenia. w rodzinie miałam taki przykład, że chłopiec jak był mały, uchodził za niejadka (przynajmniej dla babci i swojej mamy). prawda była jednak taka, że co chwilę dokarmiano go jogurcikami, bananami czy innymi pierdołami, a później zdziwko, że po trzech śniadaniach nie chce jeść obiadu.
Zgadzam się, najgorsi winowajcy to "pseudozdrowe " żarcie płatki z syropem g-f, słodkie serki, soczki.
A za próby przekarmiania moich dzieci robię awantury, niestety ten zły zwyczaj jest bardzo powszechny

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Ale idąc na AWF chyba jeden z drugim zdaje sobie sprawę, że na 95% wyląduje w szkole? I jakoś swoje frustracje wypadałoby powstrzymywać, zwłaszcza czyimś kosztem?

Chyba, że jakoś na tych studiach mózg im wyparowuje i zostaje zastąpiony chamstwem.
Nie zdają, oni nie myślą, nie potrafią..

---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

A co do mitycznego "biegania " po dworze, hmmm spędzało się czas na świeżym powietrzu ale czy aż tak biegało? Nie pamiętam tego.

Kiedyś też byli otyli ludzie i wcale nie było ich tak mało, fakt otyłych i grubych dzieci było trochę mniej niż obecnie.
dacn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-10 10:56:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:40.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.