Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to będzie? - Strona 39 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-03-25, 19:18   #1141
rehab4181
Zadomowienie
 
Avatar rehab4181
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 125
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
tysiaczek na studiach, a co potem


w ogóle klasa maturalna jest dość specyficzna...
dużo się zmienia.
mam wrażenie, że niektórzy cofają się ... ze swoimi celami i ambicjami.
za co? bo ja nie w temacie

ojj dużo.
wychodzi cwaniactwo osób, tych których byśmy się nie spodziewali, bo przecież kończą szkołę i wszystko im można

ostatnio jedna z moich przyjaciółek (trzymałyśmy się w 4) się od nas odsunęła.. ale dlaczego nikt nie wie przesiadła się na drugi koniec klasy, nie chodzi z nami na korki. to chyba przez chłopaka, może mu nie odpowiadałyśmy jako jej przyjaciółki. on zawsze taki zaborczy był, miała siedzieć w domu tylko i już na przerwach tylko razem i w ogóle.
ostatnia sytuacja przed próbnym polskim, przed salą gimnastyczną..
wuefista, który był w komisji mówi, że jeśli ktoś chce iść do toalety to teraz, bo potem lepiej nie wychodzić. poszła ta była przyjaciółka do wc, a jej chłopak za nią
wszędzie za nią łazi, nie opuszcza jej na krok. mój TŻ też chodzi ze mną do szkoły, no ale bez przesady
on ma swoją paczkę, ja swoją. na długiej przerwie tylko czasami razem, a jak przechodzimy koło siebie to staniem na chwilę wymienić się krótkim dialogiem, a to sobie buziaka czy oczko prześlemy, jak stoimy daleko od siebie. tak ukradkiem.
a nie non stop razem.
ja mam swoje przyjaciółki, on swoich kumpli.
gdy A. się odwróciła, zyskałyśmy z D. i E. dwie nowe przyjaciółki
jeśli A. chciałaby znów normalnie z nami rozmawiać - nie mamy nic przeciwko.
tylko mogłaby powiedzieć o co jej chodzi. tak z dnia na dzień się odwróciła. nawet nic jej nie zrobiłyśmy.
powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałyśmy z jej chłopakiem dobrego kontaktu, może nie chciał? nie wiem.
jakoś moje przyjaciółki rozumieją się z moim TŻtem dobrze, a ja z ich.
no to się wyżaliłam.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
idę na spacer, bo nie wiem czemu nagle chce mi się ryczeć.

co się dzieje?

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
no ciągle tak,ale myślę, czy nie lepiej zacząć od geodezji, a skandynawistykę tak hobbistycznie od kolejnego roku?
nie wiem sama.


nie, mamy mat-fiz-chem i biol-chem. w każdej po 20 osób
+ moja mat-geo (20os) i human (30os)
z mojej klasy 3 osoby zdają R chemię, z humana połowa klasy, no i mat-fiz-chem cały, i biol-chem też cały .
rozumiem Cie, sama nie wiem co mam wybrać za kierunek a jest już prawie kwiecień

z humana tyle osób rozszerzoną chemię ? wow


dobra idę, będę potem ;*
__________________

bziii ♡.
rehab4181 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 19:21   #1142
Claaire
Wtajemniczenie
 
Avatar Claaire
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 397
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
no ciągle tak,ale myślę, czy nie lepiej zacząć od geodezji, a skandynawistykę tak hobbistycznie od kolejnego roku?
nie wiem sama.


nie, mamy mat-fiz-chem i biol-chem. w każdej po 20 osób
+ moja mat-geo (20os) i human (30os)
z mojej klasy 3 osoby zdają R chemię, z humana połowa klasy, no i mat-fiz-chem cały, i biol-chem też cały .
Hmm, nie mam w sumie pojęcia, który kierunek byłby lepszy, ale wydaje mi się, że ciężko studiować jakąś filologie jako drugi kierunek, bo mimo wszystko są to naprawde trudne studia. Ale dla chcącego nic trudnego, z resztą jeszcze nie wiadomo jak to będzie

aha nie ma to jak skuteczny wybór profilu


Oświadczam, że już mi się odechciało pisać prezentacji
__________________
Stań się słońcem, a wszyscy Cię zobaczą.
F.Dostojewski
Claaire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 19:25   #1143
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość

aż nie wiem co napisać, bardzo Ci współczuję

mój tata żyje i ma się dobrze, całe szczęście . z mamą są rozwiedzeni, już koło 6-7 lat. mój tata nie umie siedzieć w jednym miejscu. odkąd się urodziłam pracował przez chwilę w Rumunii, przez rok w Iranie, przed dobre 3 lata w stoczni w Gdyni. oczywiście przyjeżdżał do domu bardzo często, chciał po prostu zrobić wszystko, żebyśmy miały jak najlepiej. jednak trudno utrzymać mu było 4 kobiety, uwielbiał nas rozpieszczać. obecnie jest w UK, mieszka w tym samym mieście co moja siostra z chłopakiem, ale nie razem. (dwie moje starsze siostry nie są jego córkami biologicznymi, są z poprzedniego małżeństwa mojej mamy. jej 1. mąż zmarł, ale poznała mojego tatę i jestem ja ).
mój tata przez najbliższe 5 lat jeszcze musi być w UK, bo chce mieć tą angielską emeryturę(trzeba mieć obywatelstwo angielskie i przepracowane 10 lat tam). nawet zastanawia się, czy nie osiąść tam na stałe.
ogółem moje życie i mojej mamy toczy się między PL a UK, a kiedyś między domem tu, a w Gdyni, gdzie był tata.
rodzice często po rozwodzie do siebie wracali, mój tata zawsze był uległy mamie i to jednak chyba jej nie pasowało. widać, że bardzo ją kocha.
jednak ona teraz kogoś ma(jako tako się z nim dogaduję), ale i tak zawsze BARDZO WAŻNY będzie mój tato
dużo z tatą rozmawiamy. ostatnio wywnioskowałam po rozmowie z nim, że chyba kogoś ma.
ważne, żeby mama i tato byli szczęśliwi, jeśli nie ze sobą, bo nie jest im to pisane - trudno.
ale się rozpisałam




aaaa, widziałyście to? http://www.papilot.pl/article/8010/R...E-ZDJECIA.html
smutne
dokładnie, najważniejsze aby byli szczęśliwi.


zdjęcia straszne
zdrowie najważniejsze.



Cytat:
Napisane przez czijo Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam, Dziewczyny
W sumie powiem Wam, że z czasem to boli coraz mniej. Jakkolwiek to brzmi strasznie, to człowiek się uodparnia, robi bardziej obojętny. Są takie dni, kiedy w ogóle o tym nie myślę. Jest mi tylko smutno, kiedy nagle ktoś mi uświadomi, że czegoś mi brakuje. Proste "A mój tata..." i już znowu pamiętam, że moja rodzina nie jest "normalna".
Najtrudniejsze w tym wszystkim było nagłe wylądowanie z mamą. Znaczy, ja z nią nigdy nie miałam dobrego kontaktu, i nie czułam takiej potrzeby. Tata dbał o moją edukację, kształtował mnie jako człowieka. Nagle go zabrakło, a ona naczytała się poradników i poczuła się w obowiązku rozmawiania ze mną. "Bo w gazecie napisali, że jak rodzice nie jedzą z dziećmi przy jednym stole, to dzieci popadają w nałogi". Wiem, że się stara. Ale wychodzi jak wychodzi. Czyli wcale. Ona mnie po prostu nie zna, i nawet nie stara się poznać. Chciałaby po prostu jakoś zmusić mnie, żebym upodobniła się do niej. Ale już jest na to za późno. Przegapiła ten czas, kiedy odpowiedzi na różne pytania szukałam w naszej kuchni. Kiedy tata przestał przesiadywać tam z książką, także ja przestałam tam chodzić.
nie wiem co nawet powiedzieć, to chyba musiał być wielki szok, kiedy zginął tak bez słowa, bez żadnego wyjaśnienia, jak kamień w wodę.

mojej mamy ojciec też zaginął, znaleziono jego ciało po kilku miesiącach, okazało się, że został postrzelony. Śledztwo umorzono z powodu niewystarczającej ilości dowodów. Mama go nie pamięta, miała trzy lata kiedy zginął.

ech.

---------- Dopisano o 20:25 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ----------

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość

ostatnio jedna z moich przyjaciółek (trzymałyśmy się w 4) się od nas odsunęła.. ale dlaczego nikt nie wie przesiadła się na drugi koniec klasy, nie chodzi z nami na korki. to chyba przez chłopaka, może mu nie odpowiadałyśmy jako jej przyjaciółki. on zawsze taki zaborczy był, miała siedzieć w domu tylko i już na przerwach tylko razem i w ogóle.
ostatnia sytuacja przed próbnym polskim, przed salą gimnastyczną..
wuefista, który był w komisji mówi, że jeśli ktoś chce iść do toalety to teraz, bo potem lepiej nie wychodzić. poszła ta była przyjaciółka do wc, a jej chłopak za nią
wszędzie za nią łazi, nie opuszcza jej na krok. mój TŻ też chodzi ze mną do szkoły, no ale bez przesady
on ma swoją paczkę, ja swoją. na długiej przerwie tylko czasami razem, a jak przechodzimy koło siebie to staniem na chwilę wymienić się krótkim dialogiem, a to sobie buziaka czy oczko prześlemy, jak stoimy daleko od siebie. tak ukradkiem.
a nie non stop razem.
ja mam swoje przyjaciółki, on swoich kumpli.
gdy A. się odwróciła, zyskałyśmy z D. i E. dwie nowe przyjaciółki
jeśli A. chciałaby znów normalnie z nami rozmawiać - nie mamy nic przeciwko.
tylko mogłaby powiedzieć o co jej chodzi. tak z dnia na dzień się odwróciła. nawet nic jej nie zrobiłyśmy.
powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałyśmy z jej chłopakiem dobrego kontaktu, może nie chciał? nie wiem.
jakoś moje przyjaciółki rozumieją się z moim TŻtem dobrze, a ja z ich.
no to się wyżaliłam.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------


co się dzieje?


rozumiem Cie, sama nie wiem co mam wybrać za kierunek a jest już prawie kwiecień

z humana tyle osób rozszerzoną chemię ? wow


dobra idę, będę potem ;*
takiej sytuacji to ja nie ogarniam.
ale też znam nie z autopsji dzięki Bogu.




Cytat:
Napisane przez Claaire Pokaż wiadomość
Hmm, nie mam w sumie pojęcia, który kierunek byłby lepszy, ale wydaje mi się, że ciężko studiować jakąś filologie jako drugi kierunek, bo mimo wszystko są to naprawde trudne studia. Ale dla chcącego nic trudnego, z resztą jeszcze nie wiadomo jak to będzie

aha nie ma to jak skuteczny wybór profilu


Oświadczam, że już mi się odechciało pisać prezentacji
damy radę


a co do tego humana - się w porę laski obudziły, że na psychologię chcą iść, a tam niestety biologia albo chemia ale jest też kilka przypadków, które chcą iść na lekarski/stomę/wetę/pielęgniarstwo
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 19:41   #1144
plesiunia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: gdzieś
Wiadomości: 1 850
GG do plesiunia
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cześć jestem tu nowa bo dopiero trafiłam na ten wątek. Ja też kończę moją bibliografię i plan ramowy. Za późno się wzięłam za tą robotę U mnie pod koniec szkoły też się wiele zmieniło poznałam się na kilku osobach i nawet niektórych uznałam za przyjaciół takich prawdziwych.

---------- Dopisano o 20:41 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

Przez wszystkie lata jedną laskę z klasy uważałam za taką spoko może były jakieś drobne konflikty ale było ok. Przyjaźniła się z jedną dziewczyną z klasy jeszcze przed samymi wakacjami były w bardzo dobrych stosunkach a po wakacjach już wszystko z dystansem okazało się że poszło o chłopaka. Ta pierwsza chodziła jakiś czas z pewnym kolesiem i on był trochę wobec niej nie uczciwy więc ta druga ja trochę uświadomiła. Tamta była wkurzona nie na chłopaka tylko na koleżankę i podobno wygadała wszystkie sekrety swojej koleżanki.
plesiunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 19:56   #1145
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez plesiunia Pokaż wiadomość
Cześć jestem tu nowa bo dopiero trafiłam na ten wątek. Ja też kończę moją bibliografię i plan ramowy. Za późno się wzięłam za tą robotę U mnie pod koniec szkoły też się wiele zmieniło poznałam się na kilku osobach i nawet niektórych uznałam za przyjaciół takich prawdziwych.

---------- Dopisano o 20:41 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

Przez wszystkie lata jedną laskę z klasy uważałam za taką spoko może były jakieś drobne konflikty ale było ok. Przyjaźniła się z jedną dziewczyną z klasy jeszcze przed samymi wakacjami były w bardzo dobrych stosunkach a po wakacjach już wszystko z dystansem okazało się że poszło o chłopaka. Ta pierwsza chodziła jakiś czas z pewnym kolesiem i on był trochę wobec niej nie uczciwy więc ta druga ja trochę uświadomiła. Tamta była wkurzona nie na chłopaka tylko na koleżankę i podobno wygadała wszystkie sekrety swojej koleżanki.

hej witamy. jak masz na imię? co zdajesz na maturze? jakie plany po maturze? skąd jesteś?


no niestety tak już jest.
ja też wiedziałam, że chłopak zdradza moją najlepszą przyjaciółkę, siostrę jakby, bo znamy się od urodzenia praktyczie. Mimo to, nie powiedziałam jej, że wiem.. bo on by zaprzeczył, a ona mogłaby mi nie uwierzyć. Dzięki Bogu, w porę sama się ocknęła.
Ja jej tylko delikatnie sygnalizowałam, że coś może być nie tak, ale wprost, że wiedziałam, że ją zdradza, powiedziałam dopiero jak się rozstali. I powiem Wam, że sama mi przyznała rację, że mimo, ze znamy się od dzieciaka, to jemu bardzo ufała i byłaby skłonna uwierzyć w jego tłumaczenia, tym samym mnie uważając za jakąś wariatkę.
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:07   #1146
plesiunia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: gdzieś
Wiadomości: 1 850
GG do plesiunia
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
hej witamy. jak masz na imię? co zdajesz na maturze? jakie plany po maturze? skąd jesteś?


no niestety tak już jest.
ja też wiedziałam, że chłopak zdradza moją najlepszą przyjaciółkę, siostrę jakby, bo znamy się od urodzenia praktyczie. Mimo to, nie powiedziałam jej, że wiem.. bo on by zaprzeczył, a ona mogłaby mi nie uwierzyć. Dzięki Bogu, w porę sama się ocknęła.
Ja jej tylko delikatnie sygnalizowałam, że coś może być nie tak, ale wprost, że wiedziałam, że ją zdradza, powiedziałam dopiero jak się rozstali. I powiem Wam, że sama mi przyznała rację, że mimo, ze znamy się od dzieciaka, to jemu bardzo ufała i byłaby skłonna uwierzyć w jego tłumaczenia, tym samym mnie uważając za jakąś wariatkę.
Heh. Mam na imię Ania na maturze zdaję polski matematyke angielski wos i historie i to wszystko na poziomie podstawowym. Po maturze chciałabym studiować hotelarstwo albo administracje. A jestem z okolic Siedlec.

---------- Dopisano o 21:07 ---------- Poprzedni post napisano o 21:03 ----------

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
za co? bo ja nie w temacie

ojj dużo.
wychodzi cwaniactwo osób, tych których byśmy się nie spodziewali, bo przecież kończą szkołę i wszystko im można

ostatnio jedna z moich przyjaciółek (trzymałyśmy się w 4) się od nas odsunęła.. ale dlaczego nikt nie wie przesiadła się na drugi koniec klasy, nie chodzi z nami na korki. to chyba przez chłopaka, może mu nie odpowiadałyśmy jako jej przyjaciółki. on zawsze taki zaborczy był, miała siedzieć w domu tylko i już na przerwach tylko razem i w ogóle.
ostatnia sytuacja przed próbnym polskim, przed salą gimnastyczną..
wuefista, który był w komisji mówi, że jeśli ktoś chce iść do toalety to teraz, bo potem lepiej nie wychodzić. poszła ta była przyjaciółka do wc, a jej chłopak za nią
wszędzie za nią łazi, nie opuszcza jej na krok. mój TŻ też chodzi ze mną do szkoły, no ale bez przesady
on ma swoją paczkę, ja swoją. na długiej przerwie tylko czasami razem, a jak przechodzimy koło siebie to staniem na chwilę wymienić się krótkim dialogiem, a to sobie buziaka czy oczko prześlemy, jak stoimy daleko od siebie. tak ukradkiem.
a nie non stop razem.
ja mam swoje przyjaciółki, on swoich kumpli.
gdy A. się odwróciła, zyskałyśmy z D. i E. dwie nowe przyjaciółki
jeśli A. chciałaby znów normalnie z nami rozmawiać - nie mamy nic przeciwko.
tylko mogłaby powiedzieć o co jej chodzi. tak z dnia na dzień się odwróciła. nawet nic jej nie zrobiłyśmy.
powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałyśmy z jej chłopakiem dobrego kontaktu, może nie chciał? nie wiem.
jakoś moje przyjaciółki rozumieją się z moim TŻtem dobrze, a ja z ich.
no to się wyżaliłam.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------


co się dzieje?


rozumiem Cie, sama nie wiem co mam wybrać za kierunek a jest już prawie kwiecień

z humana tyle osób rozszerzoną chemię ? wow


dobra idę, będę potem ;*
U mnie w klasie jest chłopak który ma strasznie zaborczą dziewczynę. Nawet jak oglądali razem film ze studniówki to jak było widać którąś z dziewczyn klasowych to zakrywała mu oczy, zarządza jego kontem na NK i akceptuje zaproszenia tylko od chłopaków a jeżeli od dziewczyn to tylko jej koleżanek.
plesiunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:09   #1147
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

to blisko Beaty (BeaS)

---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:08 ----------

Cytat:
Napisane przez plesiunia Pokaż wiadomość


U mnie w klasie jest chłopak który ma strasznie zaborczą dziewczynę. Nawet jak oglądali razem film ze studniówki to jak było widać którąś z dziewczyn klasowych to zakrywała mu oczy, zarządza jego kontem na NK i akceptuje zaproszenia tylko od chłopaków a jeżeli od dziewczyn to tylko jej koleżanek.



i on jeszcze ma nerwy żeby z nią być?
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-03-25, 20:13   #1148
plesiunia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: gdzieś
Wiadomości: 1 850
GG do plesiunia
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
to blisko Beaty (BeaS)

---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:08 ----------






i on jeszcze ma nerwy żeby z nią być?
On zakochany jak się przejdzie obok niego i powie cześć to wygląda jakby chciała oczy wydrapać. Raz jechałam z koleżanką z nim samochodem to taki trochę wystraszony powiedział nie będę jechał obok szkoły bo jeszcze patrycja zobaczy
A BeaS skąd jest??

Edytowane przez plesiunia
Czas edycji: 2010-03-25 o 20:14
plesiunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:14   #1149
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

to już jest chore.
i to bardzo toksyczny związek

a on pewnie przejrzy na oczy jak już za późno będzie
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:19   #1150
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 651
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez Aneczka91 Pokaż wiadomość
Strasznie mi przykro
Jak widzę twoją i BeaS sytuację to cieszę się że z moimi rodzicami w sumie mam dobry kontakt

Przed studniówką miałam mega złą sytuację z Ojcem. Specjalnie do 3 klasowej w tym roku zasiadł żeby mógł być na mojej 100.I przez całe 2 miesiące mnie dręczył że będzie mnie kamerował non stop , zdjęcia robił i wogle . I tak w kółko przez całe 2 miechy W końcu się wkurzyłam i wykrzyczałam mu żeby mi nie robił obciachu i że kamerę mu zabiorę dzień przed 100dniówką i schowam ( wiem że to głupie ) i przez kilka dni nic do mnie nie mówił . W końcu się do niego odezwałam i spytałam o co mu chodzi . On na to że jest mu strasznie przykro że myślę o nim jak o wieśniaku , który chce wstyd mi zrobić i nie potrafi się zachować . I że tylko mnie wkurzał tak .Powiedział to takim tonem i wogle że tak mi się głupio zrobiło , przeprosiłam go on nic na to i w swoim pokoju na piętrze gdy mnie nie słyszał rozryczałam się . Nie potrafiłam powstrzymać łez tak mi głupio i smutno było . Na 100dniówce się spoko zachowywał , kilka razy przychodził do mnie i dawał mi aparat , kamerował polonezy , parę razy zagadał do mnie . A ja się tak wkurzałam na niego
Strasznie Ci zazdroszczę takiego kontaktu z tata. Ja kiedyś byłam "córeczką tatusia", odkąd urodziła się moja młodsza siostra, mój kontakt z nim stawał się słaby. Byłam wtedy młoda i strasznie zazdrościłam siostrze, że cała jego uwaga skupiła się na niej, dlatego byłam okropna siostrą.
Później było jeszcze gorzej. Miałam 14 (rocznikowo 15) lat, kiedy zaczęłam spotykać się ze swoim Tż. Mój tata był temu przeciwny (nie mam pojęcia dlaczego, czy dlatego, że brat Tż nie ma dobrej opinii i może myślał, że on jest taki sam, czy może bał się, że w wieku 15 lat nagle zacznę uprawiać z nim seks i zajdę w ciążę ). Pilnował mnie wtedy, a ja jako zbuntowana małolata okłamywałam go, żeby się spotkać z moim Tż (w sumie chyba Tż do tej pory nie wie jakie przeżywałam piekło na początku naszej znajomości). Chyba ktoś mu przemówił do rozsądku i przestał mnie tak kontrolować, bardziej mi zaufał, teraz chyba nawet go lubi



Podcięłam sobie końcówki i pocieniowałam włosy. Jesli nie zdam matury, będę miała na co zwalić winę
201604200942 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:21   #1151
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

mama: Ty to gospodarstwo to w simsach obrabiasz?
ja: niee, na fejsbuku.
ojciec: na f-a-c-e-b-u-k-u
mama: znowu ze mnie żartujecie
ja: nie, z siebie nawzajem.
ojciec: krowy wydoiłaś?
ja: nie, czekam aż u kogoś znajdę pomoc na rolę, bo nie chce mi się po kolei tych zwierzaków ciskać, nie umrą - poczekają, może krowom mleko nie ucieknie.
ojciec: Jezu! Tobie to nie można kota ani psa pod opieką zostawić..
mama: święta racja.


nie ma to jak ocena moich predyspozycji co do zajmowania się zwierzakiem na podstawie farmville haha
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:30   #1152
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 874
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez czijo Pokaż wiadomość
Strasznie przykra sytuacja... nawet ciężko mi to sobie wyobrazić.
Mój tata zaginął 5 lat temu. Już chyba bym wolała żeby umarł. Na pewno wiele osób powiedziałoby mi, że jestem głupia, bo przecież zawsze mam jakąś nadzieję, że wróci. Wielkie dzięki za taką nadzieję. W tej sytuacji nie ma żadnej nadziei. Jest tylko wieczna niepewność, i ciągłe zadawanie sobie tych samych pytań. Dlaczego? Czy nas zostawił? Jeśli zostawił, to czy kiedykolwiek faktycznie kochał? A może nie żyje? A może ktoś mu groził i chciał nas chronić? A może został zamordowany i zakopany w lesie, i patrzy z góry, jak jego żona wyrzuca jego ubrania i zrzuca na niego winę za wszystkie trudności, z jakimi boryka się samotna matka? A może... a może...
Naprawdę wolałabym dowiedzieć się, że umarł, niż żeby wrócił. Gdyby wrócił to znaczyłoby, że naprawdę od nas odszedł. Ale wiem, że na pytanie, co się stało, nigdy nie dostanę odpowiedzi.
Przykro mi. Nie wiem co napisać.
Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
aż nie wiem co napisać, bardzo Ci współczuję

mój tata żyje i ma się dobrze, całe szczęście . z mamą są rozwiedzeni, już koło 6-7 lat. mój tata nie umie siedzieć w jednym miejscu. odkąd się urodziłam pracował przez chwilę w Rumunii, przez rok w Iranie, przed dobre 3 lata w stoczni w Gdyni. oczywiście przyjeżdżał do domu bardzo często, chciał po prostu zrobić wszystko, żebyśmy miały jak najlepiej. jednak trudno utrzymać mu było 4 kobiety, uwielbiał nas rozpieszczać. obecnie jest w UK, mieszka w tym samym mieście co moja siostra z chłopakiem, ale nie razem. (dwie moje starsze siostry nie są jego córkami biologicznymi, są z poprzedniego małżeństwa mojej mamy. jej 1. mąż zmarł, ale poznała mojego tatę i jestem ja ).
mój tata przez najbliższe 5 lat jeszcze musi być w UK, bo chce mieć tą angielską emeryturę(trzeba mieć obywatelstwo angielskie i przepracowane 10 lat tam). nawet zastanawia się, czy nie osiąść tam na stałe.
ogółem moje życie i mojej mamy toczy się między PL a UK, a kiedyś między domem tu, a w Gdyni, gdzie był tata.
rodzice często po rozwodzie do siebie wracali, mój tata zawsze był uległy mamie i to jednak chyba jej nie pasowało. widać, że bardzo ją kocha.
jednak ona teraz kogoś ma(jako tako się z nim dogaduję), ale i tak zawsze BARDZO WAŻNY będzie mój tato
dużo z tatą rozmawiamy. ostatnio wywnioskowałam po rozmowie z nim, że chyba kogoś ma.
ważne, żeby mama i tato byli szczęśliwi, jeśli nie ze sobą, bo nie jest im to pisane - trudno.
ale się rozpisałam



aaaa, widziałyście to? http://www.papilot.pl/article/8010/R...E-ZDJECIA.html
smutne
dobrze piszesz fajnie, że tak do tego podchodzisz.

o Boże...
Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
idę na spacer, bo nie wiem czemu nagle chce mi się ryczeć.

nie rycz!
Cytat:
Napisane przez Aneczka91 Pokaż wiadomość

Przed studniówką miałam mega złą sytuację z Ojcem. Specjalnie do 3 klasowej w tym roku zasiadł żeby mógł być na mojej 100.I przez całe 2 miesiące mnie dręczył że będzie mnie kamerował non stop , zdjęcia robił i wogle . I tak w kółko przez całe 2 miechy W końcu się wkurzyłam i wykrzyczałam mu żeby mi nie robił obciachu i że kamerę mu zabiorę dzień przed 100dniówką i schowam ( wiem że to głupie ) i przez kilka dni nic do mnie nie mówił . W końcu się do niego odezwałam i spytałam o co mu chodzi . On na to że jest mu strasznie przykro że myślę o nim jak o wieśniaku , który chce wstyd mi zrobić i nie potrafi się zachować . I że tylko mnie wkurzał tak .Powiedział to takim tonem i wogle że tak mi się głupio zrobiło , przeprosiłam go on nic na to i w swoim pokoju na piętrze gdy mnie nie słyszał rozryczałam się . Nie potrafiłam powstrzymać łez tak mi głupio i smutno było . Na 100dniówce się spoko zachowywał , kilka razy przychodził do mnie i dawał mi aparat , kamerował polonezy , parę razy zagadał do mnie . A ja się tak wkurzałam na niego
[/B]
mój tata miał takie poczucie trochę odtrącenia, bo więcej z mamą gadałyśmy i w ogóle. Tata chciał, żebyśmy przychodziły z takimi "duperelami" też do niego. Nie rozumiałam tego, czemu czasem robi takie wyrzuty, ale z czasem wszystko się zmieniło. Bardzo się zbliżyłam do taty. Polepszyły się nasze relacje, choć wcale nie były złe. Strasznie mi go brakuje wszystkiego śmiechu, rozmowy, żartów, nawet głupich żartów. I właśnie ja byłam taką "córeczką tatusia", miałam z nim najlepszy kontakt. On strasznie liczył z moim zdaniem. (
Więcej wiary w tatę Oni czasem nieumyślnie robią obciach.


dobra dziewczyny, trochę smutno się tu zrobiło.
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.


Edytowane przez effciaa16
Czas edycji: 2010-03-25 o 20:32
effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:31   #1153
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 883
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
za co? bo ja nie w temacie

ojj dużo.
wychodzi cwaniactwo osób, tych których byśmy się nie spodziewali, bo przecież kończą szkołę i wszystko im można

ostatnio jedna z moich przyjaciółek (trzymałyśmy się w 4) się od nas odsunęła.. ale dlaczego nikt nie wie przesiadła się na drugi koniec klasy, nie chodzi z nami na korki. to chyba przez chłopaka, może mu nie odpowiadałyśmy jako jej przyjaciółki. on zawsze taki zaborczy był, miała siedzieć w domu tylko i już na przerwach tylko razem i w ogóle.
ostatnia sytuacja przed próbnym polskim, przed salą gimnastyczną..
wuefista, który był w komisji mówi, że jeśli ktoś chce iść do toalety to teraz, bo potem lepiej nie wychodzić. poszła ta była przyjaciółka do wc, a jej chłopak za nią
wszędzie za nią łazi, nie opuszcza jej na krok. mój TŻ też chodzi ze mną do szkoły, no ale bez przesady
on ma swoją paczkę, ja swoją. na długiej przerwie tylko czasami razem, a jak przechodzimy koło siebie to staniem na chwilę wymienić się krótkim dialogiem, a to sobie buziaka czy oczko prześlemy, jak stoimy daleko od siebie. tak ukradkiem.
a nie non stop razem.
ja mam swoje przyjaciółki, on swoich kumpli.
gdy A. się odwróciła, zyskałyśmy z D. i E. dwie nowe przyjaciółki
jeśli A. chciałaby znów normalnie z nami rozmawiać - nie mamy nic przeciwko.
tylko mogłaby powiedzieć o co jej chodzi. tak z dnia na dzień się odwróciła. nawet nic jej nie zrobiłyśmy.
powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałyśmy z jej chłopakiem dobrego kontaktu, może nie chciał? nie wiem.
jakoś moje przyjaciółki rozumieją się z moim TŻtem dobrze, a ja z ich.
no to się wyżaliłam.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------


co się dzieje?
bo są takie kierunki, na których najlepsi uczniowie dostają kasę, mają zagwarantowaną pracę po nich... jakąś nazwe to ma, ale z głowy mi wypadła
to takie kierunki, które teoretycznie sa potrzebne na rynku...
ale to raczej po prostu firmy umawiają się z uczelniami, kształcą sobie pracowników. nie interesowałam się dokładniej, wiem tylko, że coś takiego jest.


znam takie sytuacje i ich nie rozumiem, takie całkowite uzależnienie... ech.
klatka.
ale to jest aż śmieszne... a ja mam tak jak Ty ze swoim tżtem w szkole
czasem zdarzy się, że się nawet w ciągu dnia nie spotkamy.


nie wiem co się dzieje... na forum poruszamy jakieś smutne tematy, po tym zebraniu jakoś mi smutno, nie wiem zupełnie czemu, bo nic na nim nie dotyczyło MNIE bezpośrednio.
tata mnie denerwuje, ale nijak to się ma do problemów niektórych z was, więc nie chciałam się wdawać w to tu i teraz.
wiem, że to zupełnie złudne wrażenie, ale zdaje mi się, że go zawodzę.
pamiętam, że za każdym razem jak nie udało mi się zdać prawa jazdy, to mówił z żartem że trzeba mi nakopać do tyłka czy coś w tym stylu, ale mnie to nie śmieszyło, w końcu przestał pytać w ogóle, jak mi poszło
(nie mieszkamy razem, tylko się widujemy czasem, więc nie zawsze była sposobność, żeby pytać, ale też nie było smsów, telefonu...)
i mam wrażenie, że to dlatego, że wiedział, że i tak mi się nie udało.



i chyba po prostu po tym zebraniu uświadomiłam sobie, jak mało wiem, jak dużo jeszcze nie umiem i że... mam za dużo na głowie.
za dużo decyzji, za duża odpowiedzialność, zbyt wielka bezradność.
i mam za duże ambicje...
nie wiem, co mam zrobić ze swoim życiem.
potrzebuje jakichś nowości...
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 20:41   #1154
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 754
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
Strasznie Ci zazdroszczę takiego kontaktu z tata. Ja kiedyś byłam "córeczką tatusia", odkąd urodziła się moja młodsza siostra, mój kontakt z nim stawał się słaby. Byłam wtedy młoda i strasznie zazdrościłam siostrze, że cała jego uwaga skupiła się na niej, dlatego byłam okropna siostrą.
Później było jeszcze gorzej. Miałam 14 (rocznikowo 15) lat, kiedy zaczęłam spotykać się ze swoim Tż. Mój tata był temu przeciwny (nie mam pojęcia dlaczego, czy dlatego, że brat Tż nie ma dobrej opinii i może myślał, że on jest taki sam, czy może bał się, że w wieku 15 lat nagle zacznę uprawiać z nim seks i zajdę w ciążę ). Pilnował mnie wtedy, a ja jako zbuntowana małolata okłamywałam go, żeby się spotkać z moim Tż (w sumie chyba Tż do tej pory nie wie jakie przeżywałam piekło na początku naszej znajomości). Chyba ktoś mu przemówił do rozsądku i przestał mnie tak kontrolować, bardziej mi zaufał, teraz chyba nawet go lubi



Podcięłam sobie końcówki i pocieniowałam włosy. Jesli nie zdam matury, będę miała na co zwalić winę

moi rodzice ogólnie byli przeciwni temu żebym spotykała się z kimkolwiek już nawet nie chodziło konkretnie o osobę.
w sumie dlatego spotykałam się z Tżetem tylko w soboty, a na samym początku znajomości (około 2 m-cy) rodzice nawet nie mieli pojęcia, ze się z nim spotkam. Bo też mówiłam, że idę do koleżanki na noc np., a spotykałam się z Tż, a on mnie wieczorem odprowadzał do koleżanki, u której rzeczywiście nocowałam
no,a dwa miesiące od naszego pierwszego spotkania szłam z nim na jego połowinki, więc siłą rzeczy musiałam powiedzieć rodzicom.

"jezu, przecież on jest starszy, Ty jestes za młoda na takie imprezy"
on miał wtedy 17 lat, ja 15

dopiero po tych wspólnych połowinkach zaczęliśmy odwiedzać się w domach. raz u mnie, raz u niego

i powiem wam, że dopiero niedawno, po 3 latach poczułam, że jego rodzice mnie lubią. Zagadują, żartują itd. kiedyś tak nie było.. było "dzień dobry - do widzenia i dobranoc" (no inna sprawa, ze teraz u Tżeta w domu nie byłam chyba ze trzy miesiące, bo wolę jak on do mnie przychodzi, bo potem nie musi mnie odwozić do domu, a ja mogę sobie siedzieć w dresie ) . A teraz zauważyłam, ze jak do niego już przyjdę, to wychodzą się ze mną pożegnać. Odrywają się od swoich zajęć i stoją w przedpokoju jak się ubieramy i z nami rozmawiają. Jest zupełnie inaczej, i to też wpływa na moje relacje z Tż.

Natomiast u mnie raczej mało się zmieniło, moi rodzice rzadko go zagadują i najczęściej ich nie ma w domu jak Tż jest u mnie.. albo już leżą w łóżku jak ode mnie wychodzi, wiec nawet nie ma sposobności.

ale jest dobrze

---------- Dopisano o 21:41 ---------- Poprzedni post napisano o 21:38 ----------

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
bo są takie kierunki, na których najlepsi uczniowie dostają kasę, mają zagwarantowaną pracę po nich... jakąś nazwe to ma, ale z głowy mi wypadła
to takie kierunki, które teoretycznie sa potrzebne na rynku...
ale to raczej po prostu firmy umawiają się z uczelniami, kształcą sobie pracowników. nie interesowałam się dokładniej, wiem tylko, że coś takiego jest.


nie wiem co się dzieje... na forum poruszamy jakieś smutne tematy, po tym zebraniu jakoś mi smutno, nie wiem zupełnie czemu, bo nic na nim nie dotyczyło MNIE bezpośrednio.
tata mnie denerwuje, ale nijak to się ma do problemów niektórych z was, więc nie chciałam się wdawać w to tu i teraz.
wiem, że to zupełnie złudne wrażenie, ale zdaje mi się, że go zawodzę.
pamiętam, że za każdym razem jak nie udało mi się zdać prawa jazdy, to mówił z żartem że trzeba mi nakopać do tyłka czy coś w tym stylu, ale mnie to nie śmieszyło, w końcu przestał pytać w ogóle, jak mi poszło
(nie mieszkamy razem, tylko się widujemy czasem, więc nie zawsze była sposobność, żeby pytać, ale też nie było smsów, telefonu...)
i mam wrażenie, że to dlatego, że wiedział, że i tak mi się nie udało.
kierunki zamawiane



ej Żbiku.. ;*
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:05   #1155
rehab4181
Zadomowienie
 
Avatar rehab4181
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 125
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez Claaire Pokaż wiadomość
Oświadczam, że już mi się odechciało pisać prezentacji
mi się nawet nie zachciało

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
Podcięłam sobie końcówki i pocieniowałam włosy. Jesli nie zdam matury, będę miała na co zwalić winę
witaj w klubie

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
mama: Ty to gospodarstwo to w simsach obrabiasz?
ja: niee, na fejsbuku.
ojciec: na f-a-c-e-b-u-k-u
mama: znowu ze mnie żartujecie
ja: nie, z siebie nawzajem.
ojciec: krowy wydoiłaś?
ja: nie, czekam aż u kogoś znajdę pomoc na rolę, bo nie chce mi się po kolei tych zwierzaków ciskać, nie umrą - poczekają, może krowom mleko nie ucieknie.
ojciec: Jezu! Tobie to nie można kota ani psa pod opieką zostawić..
mama: święta racja.


nie ma to jak ocena moich predyspozycji co do zajmowania się zwierzakiem na podstawie farmville haha
świetni są

a ja gram na www . wolnifarmerzy . pl


Cytat:
Napisane przez effciaa16 Pokaż wiadomość
dobra dziewczyny, trochę smutno się tu zrobiło.

koniec tego tematu !
pomówmy o czymś optymistycznym

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość

kierunki zamawiane
dziękuję

i Tobie Marto za wytłumaczenie również

;*
__________________

bziii ♡.
rehab4181 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:10   #1156
martus9191
Zakorzenienie
 
Avatar martus9191
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 315
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Piszę już tego posta ponad godzinę
Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
wow, to faktycznie dużo przeczytałaś ja nie mogę ZiK zmęczyć
i jak czytałam opowiadania Borowskiego Ludzie, którzy szli to miałam te same przemyślenia. Czasem to dla mnie taka fikcja, nie jestem w stanie pojąć, że coś takiego NA PRAWDE miało miejsce.



ale to akurat może być zbieg okoliczności, że nie jesteś z nikim.
nie lubię takiego zwalania winy na jedną rzecz, bo powodów tego może być wiele.
Zbrodnia i Kara Strasznie mi się ta lektura podobała Tego opowiadaina nie widziałam, ale chyba po przeczytani tej literatury co do tej pory ciągle nie mogę sobie do końca uświadomic że ludzie mogą nienawidzic się aż do tego stopnia, zabijac z taką bezwzględnością...
Pamiętam, że jak miałam 5 lat byłam w Oświęcimiu i to jest dziwne ale do tej pory pamiętam wiersz który wisiał w muzeum nad ubraniami i włosami tych więźniów, chociaż nigdy tam więcej nie byłam...


Wiesz co co prawda to była wypowiedź Beaty ale odniosę to też do siebie. Moi rodzice od dawna żyją w bardzo złych stosunkach i jak to oglądam to wierz mi że tam wewnątrz mam gdzieś przekonanie, że nie da się z kimś związac szczerze i na zawsze. To myślenie nie jest zależne ode mnie... Co by nie mówic obserwacja najbliższego otoczenia ma wpływ czy tego chcemy czy nie.
Cytat:
Napisane przez BeaS Pokaż wiadomość
Powód pewnie nie jest jeden, ale nie zaprzeczysz, że to odegrało znaczącą rolę? Tak poza tym mam trudny charakter, a w stosunku do chłopaków jeszcze gorszy. Nie potrafię pójść na kompromis. Jeśli coś mi nie pasuje w związku z chłopakiem, to po prostu odchodzę. Wiem, że w taki sposób nigdy nie znajdę męża, bo nikt nie jest idealny i nikt nie będzie dopasowywał się do mnie. Za każdym razem było tak, że albo chłopakowi brakowało cierpliwości, żeby mnie rozgryźć, albo ja uciekałam. Póki co nie zależy mi na perypetiach miłosnych. Dobrze czuję się sama z sobą, więc nie będę na siłę niczego robić. No i mam czas dla siebie. Mogę przesiedzieć w spokoju cały wieczór jeśli tego chcę i nikt mi nie robi fochów, że nie odpisuję na sms-a. [co zdarza się moim koleżankom, które mają chłopaków, którzy potrafią się obrazić za to, że dziewczyna woli poczytać niż iść na randkę. A tego sobie nie wyobrażam.]
Ja CIę dobrze rozumiem Zresztą mamy bardzo podobne podejście do tego. Chociaż ja chyba jeszcze jeden minus:P Bo Ty przynajmniej próbujesz, a ja jak widzę że się coś zaczyna kroic to urywam znajomośc. Sama nie wiem czemu... Szukam na siłe wad tej osoby, a przeszkadzac moze mi naprawde wszystko. Nigdy nie pozwoliłam się nikomu do siebie zliżyc i to tak dosłownie... Boje się że i tym razem tak będzie, bo ta nowa znajomośc rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Chociaż i tak jest postęp bo nie uciekam po pierwszym spotkaniu... Zobaczymy co będzie po niedzieli...

Cytat:
Napisane przez parodia Pokaż wiadomość
Przeczytałaś Inny świat w jeden dzień?
Yhym Strasznie mnie wciągnęła ta książka

A dzisiaj zaczęłam 'Tango' czytac bo nie wzięłam sobie do szkoły Vademecum z bioli i nie miałam co robic Ale to dziwne jest
Rekolekcje mam, ale nie wiem czy jutro pójdę bo msza trwała ponad 1h20min i to by mi nie przeszkadzało ale kazanie było takie nudne... Mówił do nas jak do dzieciaków z podstawówki, chociaż msza była dla klas licealnych...
W ogóle przyszłam i padłam, dopiero wstałam Czas do książek siąśc
__________________
Czas i tak przeminie


01.06.2020
62 kg


01.01.2021
54 kg


cel: 46 kg
martus9191 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:32   #1157
chiddy
Zadomowienie
 
Avatar chiddy
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 628
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
mi się nawet nie zachciało



koniec tego tematu !
pomówmy o czymś optymistycznym


dziękuję

i Tobie Marto za wytłumaczenie również

;*

Oj koleżanki! Chyba chcecie dostać wciry ! Brać się za prezentację! Ino raz! Jak to tak się opierniczać

Właśnie! Proszę o optymistyczne tematy!
Np. jaka to wiosna jest bOska

rehab4181 Ty to masz dobrze z tym TŻ-tem kanapeczki Ci robi ach, a mojego zagonić do kuchni to dosłownie CUD

zazdroszczę faceta




A tak poza tym, to niedawno wróciłam z basenu. Ach, zrelaksowana na maXa Polecam Wam przed maturką takie chwile relaksu dla siebie Basen, sauna i jacuzzi to jest to co tygryski lubią najbardziej hihi

Edytowane przez chiddy
Czas edycji: 2010-03-25 o 21:33
chiddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:36   #1158
Weronika112
Zadomowienie
 
Avatar Weronika112
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 660
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez martus9191 Pokaż wiadomość
Ja CIę dobrze rozumiem Zresztą mamy bardzo podobne podejście do tego. Chociaż ja chyba jeszcze jeden minus:P Bo Ty przynajmniej próbujesz, a ja jak widzę że się coś zaczyna kroic to urywam znajomośc. Sama nie wiem czemu... Szukam na siłe wad tej osoby, a przeszkadzac moze mi naprawde wszystko. Nigdy nie pozwoliłam się nikomu do siebie zliżyc i to tak dosłownie... Boje się że i tym razem tak będzie, bo ta nowa znajomośc rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Chociaż i tak jest postęp bo nie uciekam po pierwszym spotkaniu... Zobaczymy co będzie po niedzieli...

W ogóle przyszłam i padłam, dopiero wstałam Czas do książek siąśc
Na biało - jakbym o sobie czytała.
W taki sposób, w ostatnie wakacje, zepsułam relacje z kimś, na kim naprawdę mi zależało... Nie wiem skąd u mnie te destrukcyjne skłonności. Ja raczej wszystko na dystans biorę. Z jednej strony mi zależy, a z drugiej chcę się wycofywać. W każdym razie nadal żałuję tamtej znajomości. No cóż, ja też chyba nie dałabym rady być z kimś takim jak ja. Męczy mnie to, ale obiecałam sobie, że zmienię podejście, to zmienię.
Ja też właśnie do książek zasiadam. Wolę nie myśleć, o której się położę.
__________________

I'd like to talk
But you know i hate
All ordinary words
Weronika112 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:40   #1159
rehab4181
Zadomowienie
 
Avatar rehab4181
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 125
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez chiddy Pokaż wiadomość
Oj koleżanki! Chyba chcecie dostać wciry ! Brać się za prezentację! Ino raz! Jak to tak się opierniczać

Właśnie! Proszę o optymistyczne tematy!
Np. jaka to wiosna jest bOska

rehab4181 Ty to masz dobrze z tym TŻ-tem kanapeczki Ci robi ach, a mojego zagonić do kuchni to dosłownie CUD

zazdroszczę faceta




A tak poza tym, to niedawno wróciłam z basenu. Ach, zrelaksowana na maXa Polecam Wam przed maturką takie chwile relaksu dla siebie Basen, sauna i jacuzzi to jest to co tygryski lubią najbardziej hihi
mocniej, nie działa

ojj boska właśnie jem kisiel jabłkowy - wygląda jak gluty z nosa, ale i tak jest smaczny

dzisiaj jest mój dzień (ciężkie kobiece dni) i dlatego jest taki kochany, byle by nie oberwać ode mnie

nienawidzę sauny. nie lubię takiej duchoty. ale jacuzzi- chętnie
__________________

bziii ♡.
rehab4181 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-03-25, 21:47   #1160
martus9191
Zakorzenienie
 
Avatar martus9191
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 315
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość
Na biało - jakbym o sobie czytała.
W taki sposób, w ostatnie wakacje, zepsułam relacje z kimś, na kim naprawdę mi zależało... Nie wiem skąd u mnie te destrukcyjne skłonności. Ja raczej wszystko na dystans biorę. Z jednej strony mi zależy, a z drugiej chcę się wycofywać. W każdym razie nadal żałuję tamtej znajomości. No cóż, ja też chyba nie dałabym rady być z kimś takim jak ja. Męczy mnie to, ale obiecałam sobie, że zmienię podejście, to zmienię.
Ja też właśnie do książek zasiadam. Wolę nie myśleć, o której się położę.
Dobrze wiem o czym mówisz bo zrobiłam dokładnie to samo, ale tym razem tak nie zrobię, o nie Bo tego bym już naprawdę bardzo długo żalowała...

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
ojj boska właśnie jem kisiel jabłkowy - wygląda jak gluty z nosa, ale i tak jest smaczny

dzisiaj jest mój dzień (ciężkie kobiece dni)
kisiel hmm :d zjadłoby się, ale chyba nie mam w domu

rzułfik
__________________
Czas i tak przeminie


01.06.2020
62 kg


01.01.2021
54 kg


cel: 46 kg
martus9191 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:53   #1161
Claaire
Wtajemniczenie
 
Avatar Claaire
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 397
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez plesiunia Pokaż wiadomość
Heh. Mam na imię Ania na maturze zdaję polski matematyke angielski wos i historie i to wszystko na poziomie podstawowym. Po maturze chciałabym studiować hotelarstwo albo administracje. A jestem z okolic Siedlec.

---------- Dopisano o 21:07 ---------- Poprzedni post napisano o 21:03 ----------


U mnie w klasie jest chłopak który ma strasznie zaborczą dziewczynę. Nawet jak oglądali razem film ze studniówki to jak było widać którąś z dziewczyn klasowych to zakrywała mu oczy, zarządza jego kontem na NK i akceptuje zaproszenia tylko od chłopaków a jeżeli od dziewczyn to tylko jej koleżanek.
Tak przede wszystkim to cześć
Jak tam przygotowania do wosu? bo u mnie z tym marnie.

O kurczę.

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
moi rodzice ogólnie byli przeciwni temu żebym spotykała się z kimkolwiek już nawet nie chodziło konkretnie o osobę.
w sumie dlatego spotykałam się z Tżetem tylko w soboty, a na samym początku znajomości (około 2 m-cy) rodzice nawet nie mieli pojęcia, ze się z nim spotkam. Bo też mówiłam, że idę do koleżanki na noc np., a spotykałam się z Tż, a on mnie wieczorem odprowadzał do koleżanki, u której rzeczywiście nocowałam
no,a dwa miesiące od naszego pierwszego spotkania szłam z nim na jego połowinki, więc siłą rzeczy musiałam powiedzieć rodzicom.

"jezu, przecież on jest starszy, Ty jestes za młoda na takie imprezy"
on miał wtedy 17 lat, ja 15

dopiero po tych wspólnych połowinkach zaczęliśmy odwiedzać się w domach. raz u mnie, raz u niego
Ja nie miałam jak nie powiedzieć rodzicom, bo pewnego dnia wróciłam z bukietem do domu i co ja biedna miałam zrobić w takiej nagłej sytuacji Serio poczułam się troche skrępowana

Zazwyczaj siedzimy u niego, bo ja mam małe mieszkanie i nie mielibyśmy się gdzie podziać za bardzo.

A co do kontaktów z rodzicami Tżta. Ja czasami mam wrażenie, że oni mnie lubią bardziej niż jego Jeszcze jak nie byliśmy razem, jego tato powiedział mi, żebym się za niego brała Zawsze wciskają mi na siłę jedzenie, zapraszają na grille, nawet im ja muszę skreślać liczby w totka, bo twierdzą że przynoszę szczęście choć jeszcze dzięki mnie nie wygrali z jego mamą często przebywam sam na sam, jak tż idzie do sklepu, pożyczam jej książki różne naprawdę jest okej. A jak tż wraca ze studiów, to jego siostra najpierw idzie sie przytulić do mnie, miło

Cytat:
Napisane przez martus9191 Pokaż wiadomość
Ja CIę dobrze rozumiem Zresztą mamy bardzo podobne podejście do tego. Chociaż ja chyba jeszcze jeden minus:P Bo Ty przynajmniej próbujesz, a ja jak widzę że się coś zaczyna kroic to urywam znajomośc. Sama nie wiem czemu... Szukam na siłe wad tej osoby, a przeszkadzac moze mi naprawde wszystko. Nigdy nie pozwoliłam się nikomu do siebie zliżyc i to tak dosłownie... Boje się że i tym razem tak będzie, bo ta nowa znajomośc rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Chociaż i tak jest postęp bo nie uciekam po pierwszym spotkaniu... Zobaczymy co będzie po niedzieli...
Też tak miałam. Pamiętam, jak wzdychałam do jakiegoś chłopaka przez kupę czasu, a jak on się do mnie odezwał i chciał spotkać, to mi się odechciało i koniec było źle, każdy miał jakieś 'ale'. A zanim zaczęłam być z aktualnym Tż, to dłuuugo ze sobą rozmawialiśmy na gg, tak o, zawsze jak wchodziłam to zagadywał. Myślę, że tu jest ta różnica. Im się tak spieszyło, wszystko tak nagle, a tak naprawdę się nie znaliśmy. Sama zobaczysz, czy będziesz tego chciała Jak nie ten to następny, w końcu trafisz na swojego
__________________
Stań się słońcem, a wszyscy Cię zobaczą.
F.Dostojewski
Claaire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 21:59   #1162
parodia
Zakorzenienie
 
Avatar parodia
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: /
Wiadomości: 6 532
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
tysiaczek na studiach, a co potem
Coś mi się o uszy obiło, że później muszą ileś lat pracować we wskazanej firmie, ale nie jestem pewna, a teraz w ogóle nie mogę tego znaleźć...

Dorota:
http://www.nauka.gov.pl/szkolnictwo-...nki-zamawiane/
http://www.p.lodz.pl/rekrutacja,podm...osci_index.htm

na PŁ dostało tylko budownictwo (nic, że na tej liście są szkoły wyższe tego i owego z Pcimia Dolnego...)
Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc wygląda mi to na fotomontaż. I serwis też jak dla mnie niezbyt wiarygodny
Cytat:
Napisane przez Claaire Pokaż wiadomość
aha nie ma to jak skuteczny wybór profilu
Właśnie naszą klasę chwalę, że wszyscy dobrze profil wybrali, nie jak w innych. Humany to istne szaleństwo. Z G nikt nie zdaje rozszerzonego polskiego ani historii. Ale oni to w ogóle chyba nic rozszerzonego nie zdają
Cytat:
Napisane przez chiddy Pokaż wiadomość
Oj koleżanki! Chyba chcecie dostać wciry ! Brać się za prezentację! Ino raz! Jak to tak się opierniczać

A tak poza tym, to niedawno wróciłam z basenu. Ach, zrelaksowana na maXa Polecam Wam przed maturką takie chwile relaksu dla siebie Basen, sauna i jacuzzi to jest to co tygryski lubią najbardziej hihi
Prezentacja nie zając...

Taa, to daj mi ze 4 godziny doby dodatkowe, to będę miała kiedy
__________________

parodia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:03   #1163
martus9191
Zakorzenienie
 
Avatar martus9191
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 315
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez Claaire Pokaż wiadomość
A co do kontaktów z rodzicami Tżta. Ja czasami mam wrażenie, że oni mnie lubią bardziej niż jego Jeszcze jak nie byliśmy razem, jego tato powiedział mi, żebym się za niego brała Zawsze wciskają mi na siłę jedzenie, zapraszają na grille, nawet im ja muszę skreślać liczby w totka, bo twierdzą że przynoszę szczęście choć jeszcze dzięki mnie nie wygrali z jego mamą często przebywam sam na sam, jak tż idzie do sklepu, pożyczam jej książki różne naprawdę jest okej. A jak tż wraca ze studiów, to jego siostra najpierw idzie sie przytulić do mnie, miło



Też tak miałam. Pamiętam, jak wzdychałam do jakiegoś chłopaka przez kupę czasu, a jak on się do mnie odezwał i chciał spotkać, to mi się odechciało i koniec było źle, każdy miał jakieś 'ale'. A zanim zaczęłam być z aktualnym Tż, to dłuuugo ze sobą rozmawialiśmy na gg, tak o, zawsze jak wchodziłam to zagadywał. Myślę, że tu jest ta różnica. Im się tak spieszyło, wszystko tak nagle, a tak naprawdę się nie znaliśmy. Sama zobaczysz, czy będziesz tego chciała Jak nie ten to następny, w końcu trafisz na swojego
słodkie

Wiesz co, tego chłopaka z wakacji znałam od 2 lat i to dobrze, ale jako kolegę. Jakoś tak wyszło, że spotkaliśmy się parę razy po kolezeńsku na wakacjach no i zaczęło się coś kroic. Mi od dłuższego czasu na nim zależało no i raczej nie chodziło mi o to że się zauroczyłam w jego wyglądzie czy coś no bo po prostu dosyc dobrze go znałam. Aż pewnego dnia, wszystko pięknie ładnie, ale przesadził z alko i właściwie nic tak strasznego nie zrobił no ale dosyc mocno się pokłóciliśmy, niby jego wina ale ja też miałam w to wkład bo tylko wszystko rozdmuchałam. No i mimo że ciągle i jemu i mi zależało znalazłam tysiąc powodów żeby z nim nie byc, naprawdę jak teraz o tym pomyślę to głupich... No ale taki mam już charakterek i tego raczej nie zmienię, po prostu teraz postaram się tego nie zepsuc
__________________
Czas i tak przeminie


01.06.2020
62 kg


01.01.2021
54 kg


cel: 46 kg
martus9191 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:07   #1164
chiddy
Zadomowienie
 
Avatar chiddy
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 628
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez parodia Pokaż wiadomość

Prezentacja nie zając...

Taa, to daj mi ze 4 godziny doby dodatkowe, to będę miała kiedy
Ja Ci dam zająca zaraz to zobaczysz! Brać się do roboty! Ale już! !!

Oj, doba jest wystarczająco długa! Proszę tu nie marudzić
Jak mówiłam już wcześniej. Obrabiam dwa kierunki, pracę i na basen też mam czas

Dobra organizacja to podstawa

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
mocniej, nie działa

ojj boska właśnie jem kisiel jabłkowy - wygląda jak gluty z nosa, ale i tak jest smaczny

dzisiaj jest mój dzień (ciężkie kobiece dni) i dlatego jest taki kochany, byle by nie oberwać ode mnie

nienawidzę sauny. nie lubię takiej duchoty. ale jacuzzi- chętnie

narobiłaś mi ochoty na kisiel
mam malinowy

a często obrywa?
ciężkich dni współczuję

do sauny trzeba się przyzwyczaić i polubić
ja na początku też nie preferowałam
a teraz żyć nie mogę bez niej i reszty

a jacuzzi wypasss
ale tylko jeśli jakieś stare dziady się do niej nie ładują
chiddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:12   #1165
parodia
Zakorzenienie
 
Avatar parodia
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: /
Wiadomości: 6 532
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez chiddy Pokaż wiadomość
Ja Ci dam zająca zaraz to zobaczysz! Brać się do roboty! Ale już! !!

Oj, doba jest wystarczająco długa! Proszę tu nie marudzić
Jak mówiłam już wcześniej. Obrabiam dwa kierunki, pracę i na basen też mam czas

Dobra organizacja to podstawa
A ja trzy rozszerzenia, które chcę zdać jak najlepiej, organizację mam dobrą, a czasu i tak nie ma Nadrabiam tylko tym, że za mało śpię.

A prezentacja mi wisi i powiewa

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ----------

Dzisiaj się chwalę rodzicom, że jeszcze miesiąc i koniec z wypracowaniami, lekturami, interpretacjami itd. I im przeczytałam Campo di Fiori Miłosza, które właśnie interpretuję
mama: zawsze Ci mówiłam, że humaniści są nawiedzeni

Nie bierzcie tego do siebie, moja mama jest bezpośrednia
__________________

parodia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:12   #1166
Claaire
Wtajemniczenie
 
Avatar Claaire
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 397
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez parodia Pokaż wiadomość

Właśnie naszą klasę chwalę, że wszyscy dobrze profil wybrali, nie jak w innych. Humany to istne szaleństwo. Z G nikt nie zdaje rozszerzonego polskiego ani historii. Ale oni to w ogóle chyba nic rozszerzonego nie zdają
Haha
To są dopiero Humaniści z prawdziwego zdarzenia

Cytat:
Napisane przez martus9191 Pokaż wiadomość
słodkie

Wiesz co, tego chłopaka z wakacji znałam od 2 lat i to dobrze, ale jako kolegę. Jakoś tak wyszło, że spotkaliśmy się parę razy po kolezeńsku na wakacjach no i zaczęło się coś kroic. Mi od dłuższego czasu na nim zależało no i raczej nie chodziło mi o to że się zauroczyłam w jego wyglądzie czy coś no bo po prostu dosyc dobrze go znałam. Aż pewnego dnia, wszystko pięknie ładnie, ale przesadził z alko i właściwie nic tak strasznego nie zrobił no ale dosyc mocno się pokłóciliśmy, niby jego wina ale ja też miałam w to wkład bo tylko wszystko rozdmuchałam. No i mimo że ciągle i jemu i mi zależało znalazłam tysiąc powodów żeby z nim nie byc, naprawdę jak teraz o tym pomyślę to głupich... No ale taki mam już charakterek i tego raczej nie zmienię, po prostu teraz postaram się tego nie zepsuc
Kłotnie po alko to chyba najgorsze co może być, zazwyczaj się potem tego żałuje niestety tak samo jak mowienie czegoś w nerwach. Z tymi powodami to rozumiem, tak już po prostu jest, że chcemy mieć nie jakieś belejakiego tylko coś porządnego - sorry za takie sprowadzenie chłopaków do roli jakiejś rzeczy Ja tu trzymam kciuki za Ciebie i za Was, zeby wam coś dobrego z tego wyszło i żebyś żadnych głupot nie wymyśliła ! bo potem możesz tego żalować niestety.
__________________
Stań się słońcem, a wszyscy Cię zobaczą.
F.Dostojewski
Claaire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:36   #1167
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 855
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Ale się rozpisałyście.

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
wiecie, że sa u mnie w kl. osoby, która zdają z chemii R, a miały 0% z klasówki?
albo kilka marnych punktów? wsród nich jest dziewczyna, która ma korki z na prawdę świetną babką i która chce iść na farmację... heh.

Nie rozumiem jak można nie dostać nawet jednego punktu z chemii? Nawet nie przygotowując się, nie da się tego zrobić.

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
Biedna dziewczynka.

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
nie, mamy mat-fiz-chem i biol-chem. w każdej po 20 osób
+ moja mat-geo (20os) i human (30os)
z mojej klasy 3 osoby zdają R chemię, z humana połowa klasy, no i mat-fiz-chem cały, i biol-chem też cały .

U mnie są dwie klasy z rozszerzeniem z chemii i z każdej mniej więcej połowa zdaje, więc wychodzi jakieś 35 osób maksymalnie.
A z humana w życiu.
2 osoby z poza biol-chemów zdaje biologię na podstawie i to już jest dziwne.

Cytat:
Napisane przez plesiunia Pokaż wiadomość
Cześć jestem tu nowa bo dopiero trafiłam na ten wątek.
Cześć.

Cytat:
Napisane przez plesiunia Pokaż wiadomość
A jestem z okolic Siedlec.
Z której strony Siedlec?
Ja na południe od Siedlec, ok. 35 km.

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
wiem, że to zupełnie złudne wrażenie, ale zdaje mi się, że go zawodzę.
pamiętam, że za każdym razem jak nie udało mi się zdać prawa jazdy, to mówił z żartem że trzeba mi nakopać do tyłka czy coś w tym stylu, ale mnie to nie śmieszyło, w końcu przestał pytać w ogóle, jak mi poszło[/COLOR] (nie mieszkamy razem, tylko się widujemy czasem, więc nie zawsze była sposobność, żeby pytać, ale też nie było smsów, telefonu...)
i mam wrażenie, że to dlatego, że wiedział, że i tak mi się nie udało.
Jak ja pierwszy raz oblałam to usłyszałam 'wiedziałem, że nie zdasz'.
Podbudowujące, nieprawdaż?
Marta, prawo jazdy robisz dla siebie. Nie przejmuj się jego sugestiami. Wiadomo, że przykro nie zdać. W ogóle przykro jest odnosić jakiekolwiek porażki. Innym łatwo oceniać jak ktoś nie zda egzaminu na prawo jazdy, bo wychodzą z założenia, że zdają osoby, które potrafią jeździć, co przecież wielokrotnie okazuje się nieprawdą. Łatwo jest o chwilę dekoncetracji, a wtedy łatwo popełnić błąd, który nas dyskwalifikuje.
Zdasz ten egzamin i będziesz z tego dumna. On pewnie też.

Cytat:
Napisane przez martus9191 Pokaż wiadomość
Wiesz co co prawda to była wypowiedź Beaty ale odniosę to też do siebie. Moi rodzice od dawna żyją w bardzo złych stosunkach i jak to oglądam to wierz mi że tam wewnątrz mam gdzieś przekonanie, że nie da się z kimś związac szczerze i na zawsze. To myślenie nie jest zależne ode mnie... Co by nie mówic obserwacja najbliższego otoczenia ma wpływ czy tego chcemy czy nie.

Ja CIę dobrze rozumiem Zresztą mamy bardzo podobne podejście do tego. Chociaż ja chyba jeszcze jeden minus:P Bo Ty przynajmniej próbujesz, a ja jak widzę że się coś zaczyna kroic to urywam znajomośc. Sama nie wiem czemu... Szukam na siłe wad tej osoby, a przeszkadzac moze mi naprawde wszystko. Nigdy nie pozwoliłam się nikomu do siebie zliżyc i to tak dosłownie... Boje się że i tym razem tak będzie, bo ta nowa znajomośc rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Chociaż i tak jest postęp bo nie uciekam po pierwszym spotkaniu... Zobaczymy co będzie po niedzieli...

A dzisiaj zaczęłam 'Tango' czytac bo nie wzięłam sobie do szkoły Vademecum z bioli i nie miałam co robic Ale to dziwne jest
Dokładnie. Mam tak samo.
Nie ufam facetom, nie wierzę w ich szczere intencje. Nie robię tego specjalnie. To siedzi we mnie, w środku i nie da się tego kontrolować. Zbyt wiele razy się sparzyłam, dlatego wybudowałam dookoła siebie mur, przez który żaden z chłopaków się do mnie nie przebije. Nie dam się już więcej zranić. Nie dam zrobić z siebie naiwnej idiotki kolejny raz. Nie potrzebuję [mam nadzieję, że tylko na razie, bo jednak w przyszłości nie chciałabym zostać sama] chłopaka w moim życiu.

Już nie próbuję. Póki co inwestuję w siebie, bo mam cel i nie jest on związany z chłopakami.
Trzymam kciuki za pomyślny rozwój między Tobą a tym chłopakiem.


Podobało mi się. 'ryp w pip'.

Cytat:
Napisane przez rehab4181 Pokaż wiadomość
nienawidzę sauny.
Uwielbiam saunę.

---------- Dopisano o 23:36 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

Nie zacytowało mi Kamili.
On się nie zmieni. Nie mam już złudzeń.
Ale nie głaszcie mnie, nie pocieszajcie [mówiłam, że na mnie to nie działa, tylko denerwuje].
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~

Edytowane przez BeaS
Czas edycji: 2010-03-25 o 22:26
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-25, 22:38   #1168
chiddy
Zadomowienie
 
Avatar chiddy
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 628
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez BeaS Pokaż wiadomość


Uwielbiam saunę.

.

Ja też
chiddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-26, 12:08   #1169
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Hej ;**

Maturę dali straszną

Nie chce mi się cytować. U mnie w klasie mało kto trafił z profilem, bo ja jestem na hist-praw i historię zdaje może osiem osób, geografię koło piętnastu, WOS zdaje prawie trzydzieści, no i biologię chyba pięć osób
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-26, 12:55   #1170
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 874
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VI - ciemno wszędzie, głucho wszędzie,co to będzie,co to b

Cytat:
Napisane przez parodia Pokaż wiadomość
[/COLOR]Dzisiaj się chwalę rodzicom, że jeszcze miesiąc i koniec z wypracowaniami, lekturami, interpretacjami itd. I im przeczytałam Campo di Fiori Miłosza, które właśnie interpretuję
mama: zawsze Ci mówiłam, że humaniści są nawiedzeni

Nie bierzcie tego do siebie, moja mama jest bezpośrednia
brawa dla mamy Justyny !

cześć

oddałam lit. pod., przedm. i ramowy plan wypowiedzi. Coś z głowy.
teraz mam 11 dni wolnego ale będę się ostro uczyła. !
dzisiaj przyszły 3o par kolczyków, które zamówiłam. Ładniusie są.

dobra lecę, mam do zrobienia 3 arkusze z matmy.
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.

effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:48.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.