Nasza wspólna przyszłość??? - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-12-05, 00:37   #91
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

No dobra bess to niech atka czeka i czeka może sie doczeka oby nie pożegnania-dla mnie to pojscie na łatwizne.Pojechałabym do Niego bo prawie od 2 tyg nie rozmawiali ze soba twarza w twarz, ja nie proponuje spania u Niego na wycieraczce i koczowania kiedy wyjdzie z domu.Jedna powazna rozmowa oko w oko i już...
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 00:39   #92
bess
Zakorzenienie
 
Avatar bess
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Ja rozumiem ale co w sytuacji kiedy on jej powiedzial ze bedzie stała na klatce?Co zrobic kiedy 2 strona glupio sie zachowuje?
bess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 00:40   #93
atka83
BAN stały
 
Avatar atka83
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 022
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Moja m twierdzi,ze powinnam czekac,ja najchętniej bym pojechala,ale wlasnie jak bess napisala,moze tak palnąć czasami........zawioze mu jego rzeczy....moze jutro..nie wiem....czy będe wstanie....

marta,no bo nie moge tego tematu poruszac.......wkurzylby sie ze o tym pisze.......

No wlasnie bess dlatego się hamuje,zeby do niego jechac.......
atka83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 00:41   #94
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez bess Pokaż wiadomość
Ja rozumiem ale co w sytuacji kiedy on jej powiedzial ze bedzie stała na klatce?Co zrobic kiedy 2 strona glupio sie zachowuje?
A może kiedy ją zobaczy zmieknie?Rozmowa przez tel, smsy mają sie nijak do kontaktu bezposredniego.
Ale atka i tak zrobisz jak uważasz

P.S Atka jasne, rozumiem i nie prosze Ciebie o ujawnienie Waszych spraw
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 00:44   #95
bess
Zakorzenienie
 
Avatar bess
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Moze i racja Marta
Atka,moze trzeba aby ulegl tym razem Twoim wplywom W koncu troche Cie nie widzial,moze bez problemu uda Ci sie w bezposrednim kontakcie znokautowac "wplywy "kolezanki i szlag trafi jego "wątpliwosci"-fochy.Kto ryzykuje ten nie ma.

ps tylko musisz tam pojechac wyciszona ,spokojna .Wtedy na pewno zyskasz.Bo jak pojedziesz sie wydzierac,rzucac mu rzeczami w twarz ,wtedy punkty zyskuje "kolezanka"
bess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 00:49   #96
atka83
BAN stały
 
Avatar atka83
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 022
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Eh.......sama nie wiem co robic,czy tak czy siak...........moze faktycznie to tylko kolezanka,a ja panikuje...tylko jakby sie nie mogl wyzalic koledze.....
serce mowi co innego,rozum co innego......
tylko po co mi zawracal glwoe te 5 lat....... ;/
atka83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 01:15   #97
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

atka dziękuje, wiesz za co..
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-12-05, 09:50   #98
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Atko, zapewne może miec koleżanki, może sie im wyżalać..ale wg mnie nie może pisać, że ta koleżanka jest ważniejsza od Ciebie. bo ona ważniejsza być nie może. poza tym on nie może zachowywać się w ten sposób. przez dwa tygodnie nie odzywa się, traktuje Cię jak obcą, nie chce Cię widzieć ( ile sie już nie widzieliście? 3 tygodnie?), bo Ty powiedziałas PIERDOŁĘ. jasne, mogło mu być przykro, ale bez przesady. takiego zachowania nie zrozumiem..
i nie wiem, co Ci poradzić. bo ten facet śmierdzi mi na kilometr..więc chyba stanę po stronie Bess i Hecate.
choc z drugiej strony to 5-cioletnia miłość. ale nie wiem jak można walczyć, gdy tylko jedna strona tego chce. chyba bym pojechala. pojechala i liczyla na to, że zmieknie jak mnie zobaczy, że uświadomi sobie, że mnie kocha, że na mnie mu zależy..a jeśli by się tak nie stało..to nie chcialabym widziec go już więcej. a czekac też bym nie chciała. bo ile można czekać? po miesiącu wróci chlop marnotrawny, bo powiedzmy koleżanka okazała się trochę inna niż myślal..?
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 10:01   #99
kiniaczek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 320
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Droga atko ja jestem dobrej mysli. Dalam do przeczytania watek mojemu mezczyznie, ktory skwitowal Twoja sytuacje tak 'facet pewnie nie ma nawet zadnej kolezanki; zapedzil sie w tym karaniu, a teraz za wszelka cene chce wyjsc z twarza. Glowe dam, ze wieczory spedza z butelka w reku zalewajac tesknote'.
Jestem pewna, ze bedzie dobrze.
kiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 10:19   #100
Casiopeia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 107
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Ja już się wypowiadałam w tym temacie i zdania nie zmieniam, ale to tylko moje zdanie i ja nie chciałabym już takiego faceta. Jednak to Ty byłaś z nim 5 lat, to Ty wiesz najlepiej, czy warto coś dla tego związku robić, czy warto walczyć mimo jego szczeniackiej postawy. My tutaj nie znamy Twojej sytuacji na tyle żeby się wypowiedzieć jednoznacznie. Na pewno nie chodzi tylko o to co napisałaś, muszą być jakieś inne powody, dla których ciągle się zastanawiasz czy się nie poddać w walce o Waszą wspólną przyszłość, bo jeśli tylko o Twoją hipotetyczną myśl o wyjeździe by chodziło a on zrobiłby z tego tak wielkie hallo, nie sądzę, że myślałabyś ciągle o naprawieniu Waszej sytuacji. Ale jeśli faktycznie jakaś koleżanka (o ile wogóle taka jest) ma być ważniejsza od Ciebie....to ja dziękuję. Musisz koniecznie rozważyć wszystkie za i przeciw i wtedy podjąć obiektywną decyzję...nie zawsze serce jest dobrym doradcą.
Casiopeia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 10:35   #101
hecate
Zakorzenienie
 
Avatar hecate
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 9 232
GG do hecate
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Ja wroce jeszcze na moment do motywu zwiazkow dlugich - tak zdecydowanie ciezko jest takie zakonczyc poddac... ale czasem bynajmniej nie jest to milosc. Pisalam juz Atce ze tez mialam dlugi zwiazek - tez byl burzliwy, tez wielkie awantury z trzaskaniem drzwiami byly a zaczynaly sie od *******ek i po krotszych dluzszych cichych dniach bylo niby ok - no bo przeca to milosc byla, tyle nas laczylo... A potem dnia ktoregos ja juz nie pamietam o co poszlo powiedziane byloz a duzo, ale przeszlo.... i pamietam jak wtedy zaczelam sie zastanawiac...co nas laczy... i taka straszna mysl - 'no mam tu tyle jego plyt, kto mi bedzie robil kompa jak jego nie bedzie...' Przerazilo mnie to sama ze po niemal 4 latach pomyslalam o rzeczach tylko w wymiarze materialnym. Uderzylo to we mnie i wiedzialam ze to juz nie milosc to zwykle przyzwyczajenie i wygoda.
__________________
__
foto


Corey 15.04.12

Mudvayne - Happy?
hecate jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-12-05, 10:44   #102
moee
Zakorzenienie
 
Avatar moee
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 6 544
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

ja powiem tak.. nie rozumiem jak mozna byc w facetem tyle lat, byc po zareczynach ,a czaic sie czy jechac do niego czy nie i pytac o pozwolenie , moze zaproszenie wysle dla mnie ten facet jest niepowazny, rozdmuchuje za przeproszeniem male cos , a przy tym wbija Ci szpil tyle ze te Twoje slowa o wyjezdzie to jest maly pikus egoista i maly dzieciak ot co!
Atka naprawde wspolczuje Ci i szkoda mi Ciebie
Ja na Twoim miejscu nawet bym sie nie zastanawiala czy jechac czy nie, pojechalabym i sterczla na klatce jakby byla taka potrzeba..zeby wyjasnil co i jak i albo woz albo przewoz, a nie jeszcze wkrecanie Cie o jakies kolezance.. to co trzyma Cie z boku bo jak mu nie wyjdzie z kolezanka to zawsze ma Ciebie.. Dla mnie to chora sytuacja i trwa za dlugo..badz twarda dziewczyno bo teraz to jak dla mnie on sie Toba bawi, twoimi uczuciami, Ty skamlesz ,a on idzie do kolezanki.. jedz i zalatw wszystko albo bedziecie razem, albo nie .. nie zgadzaj sie"wisiec" posrodku, plakac chodzic po katach i czekac az jasnie pan powie wybaczam.
__________________
"Lubię być kurą domową
Do pralki wrzucić problem wraz z głową
Pralka pierze, ja nie wierzę w nic
Słodko jest nie myśleć o niczym
Się zgubić we własnej spódnicy.."
moee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 11:08   #103
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

ja dziwię się Atce, że ona nadal czeka. jak juz pisałam tydzień temu bodajże..ja to bym pojechała, czekała i właśnie postawiła wszystko na jedna kartę. a może boisz się Atko, że jak pojedziesz to własnie wszystko sie skończy? a tak to przynajmniej można się łudzić...
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 11:24   #104
moee
Zakorzenienie
 
Avatar moee
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 6 544
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez et-ka Pokaż wiadomość
ja dziwię się Atce, że ona nadal czeka. jak juz pisałam tydzień temu bodajże..ja to bym pojechała, czekała i właśnie postawiła wszystko na jedna kartę. a może boisz się Atko, że jak pojedziesz to własnie wszystko sie skończy? a tak to przynajmniej można się łudzić...
no wlasnie mi tez sie wydaje to dziwne et-ko

kurcze jak jeszcze nie mieszkalam z moim Tz to sie ladowalam do niego kiedy mnie naszla ochota , tak samo on do mnie i nigdy sie nie pytalam czy moge, ani on mnieprzeciez zwiazek dwoch doroslych osob nie na tym polega zeby sie dasac o byle co ,stroic fochy ,a tym bardziej wyskakiwac z tekstem ze musze pobyc sam.. sorry wezmiecie slub, zaczna sie problemy, to sie bedzie zmywal na jakis czas bo musi pobyc sam..nie pozwolilabym sobie na takie cos jak Ty Atko nigdy w zyciu , jak on Cie traktuje postepujac w ten sposob.. jedz i nawet sie nie zastanawiaj jak bedzie cos nie tak czy cos Ci powie etc to po prostu Ty wyjdziesz z tego z twarza a nie bedziesz nastepna kobieta porzuconą..
mam nadzieje ze sie dobrze ulozy miedzy Wami bo piszesz ze go kochasz etc , ale wzielabym go na dywanik za to jak postepuje na Twoim miejscu oj wzielabym
__________________
"Lubię być kurą domową
Do pralki wrzucić problem wraz z głową
Pralka pierze, ja nie wierzę w nic
Słodko jest nie myśleć o niczym
Się zgubić we własnej spódnicy.."
moee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 11:32   #105
Casiopeia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 107
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

ja dopiero teraz doczytałam w którymś z wątków, że dzieli Was 27km? I to jest ta odległosć nie do pokonania i przez to widujecie się tylko w weekendy lub nawet rzadziej? No...to tym bardziej mi się nie chce wierzyć w te uczucia gorące....dajcie spokój
Casiopeia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 13:08   #106
kasiakkk
Zadomowienie
 
Avatar kasiakkk
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 334
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Oj zrobiła się z tego beznadziejna sytuacja, choć po pierwszych postach tego wątku, nigdy bym się tego nie spodziewała.
Najgorzej jak dochodzą osoby trzecie (czyt. kolezanka)
zdrowa damsko-męska przyjażń, bez szkody dla związku, jest możliwa tylko, gdy jest to silny związek, w którym nie dzieje się nic złego.

niestety czarno to widzę

nowa koleżankę go 'rozumie', pociesza, wspiera, intryguje, a przy tym jest nowa, więc interesująca, zaskakująca, tajemniecza, nieznana...

u Was nie ma juz motyli w brzuchu, a są nierozwiązane problemy

Może i się pogodzicie, może na Twój widok faktycznie zmięknie, może z kolezanka do niczego nie dojdzie... Niemniej jednak, na pewno nie bedzie już tak, jak było. Z kolezanką pracuje, więc chcąc nie chcąc bedzie utrzymywał z nia kontakt. Jeśli jej sie podoba, moze go uwodzić, moze czekac na kolejne Wasze problemy, by zainterwweniować i pocieszyć.
On sie może zastanawiać czy aby z Nią nie byłoby mu lepiej itd.

Nie wiem co bym zrobiła - jeśli bedziesz potrafiła mu wybaczyć i uwazasz, że jest o co walczyć, to walcz. Może i będziesz musiała spuscic z tonu, zaryzykowac upokorzenie - ale kto nie ryzukuje, ten nie ma.
__________________
MOJA CÓRECZKA WALCZY O ŻYCIE

MOŻESZ JEJ POMÓC
www.serce-oliwki.pl
kasiakkk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 15:37   #107
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez Casiopeia Pokaż wiadomość
ja dopiero teraz doczytałam w którymś z wątków, że dzieli Was 27km? I to jest ta odległosć nie do pokonania i przez to widujecie się tylko w weekendy lub nawet rzadziej? No...to tym bardziej mi się nie chce wierzyć w te uczucia gorące....dajcie spokój
tez mnie to kiedyś dziwiło, ale Atka tłumaczyła mi, że nie maja za dużo czasu, a poza tym między ich miejscowościami środki transportu bardzo rzadko jeżdżą.
i jak tak sobie pomyślę, że ja kiedyś praktycznie co tydzień, a juz na pewno co dwa widywałam się z TŻtem, który mieszkał 450 km ode mnie.. a teraz mam go na wyciągnięcie ręki
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 17:26   #108
moee
Zakorzenienie
 
Avatar moee
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 6 544
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez et-ka Pokaż wiadomość
i jak tak sobie pomyślę, że ja kiedyś praktycznie co tydzień, a juz na pewno co dwa widywałam się z TŻtem, który mieszkał 450 km ode mnie.. a teraz mam go na wyciągnięcie ręki
ja tez, ja tez nas dzielilo 500 km , widywalismy sie co weekend.. i mieszkamy teraz razem od kilku lat tez nie mielismy fanego dojazdu wcale bo z dwoma przesiadkami gdzie jechalo sie caly dzien i np w trakcie przesiadki bylo 3 godziny do nastepnego pociagu ale dla chcacego nic trudnego
__________________
"Lubię być kurą domową
Do pralki wrzucić problem wraz z głową
Pralka pierze, ja nie wierzę w nic
Słodko jest nie myśleć o niczym
Się zgubić we własnej spódnicy.."
moee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 17:33   #109
bess
Zakorzenienie
 
Avatar bess
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez hecate Pokaż wiadomość
i taka straszna mysl - 'no mam tu tyle jego plyt, kto mi bedzie robil kompa jak jego nie bedzie...'
to sie obśmialam.Po rozpadzie zwiazku ,dluzszej przerwie w kontakcie i roznych perypetiach mam kontakt z ex-em z powodu tej strasznej mysli

Atko co tam z Toba bidulko??
bess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-12-05, 19:53   #110
nri
Zadomowienie
 
Avatar nri
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 687
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

gdybym byla toba pojechalabym do niego bez zapowiedzi chca sprawe wyjasnic - ot szczera rozmowa; gdyby mnie nie wpuscil zostawilabym mu na wycieraczce pierscionek zareczynowy i byloby to nasze ostatnie spotkanie; dla mnie facet jest do tego stopnia niedojrzaly, ze nie wyobrazam go sobie w roli meza zachowuje sie irracjonalnie (chyba, ze ma jakies zmartwienia o ktorych nie wiesz, w co watpie ) ale ze toba nie jestem to nie mi decydowac co powinnas zrobic; niemniej uwazam, ze nie warto walczyc o cos co moze nie byc miloscia tylko dlatego, ze trwa 5 lat
__________________
Wymianka
nri jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 21:55   #111
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

No własnie atka ja juz wdepniesz na swój wątek to napisz jak sprawa wyglada
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 22:09   #112
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
No własnie atka ja juz wdepniesz na swój wątek to napisz jak sprawa wyglada
ja też własnie czekam, bo jestem ciekawa i trzymam kciuki, by wszystko poszło po Atce myśli..ale nie zdziwię się, jak napisze, że nadal nic. choc może w końcu pojechała?
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-05, 22:16   #113
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez et-ka Pokaż wiadomość
ja też własnie czekam, bo jestem ciekawa i trzymam kciuki, by wszystko poszło po Atce myśli..ale nie zdziwię się, jak napisze, że nadal nic. choc może w końcu pojechała?
dzisiaj jeszcze nie wchodziła na wizaz (po ostatnim poście o drugiej rano z kawałkiem).A no jestem ciekawa dalszego rozwoju sytuacji i tez emanuje ode mnie optymizm.Nie pozostaje Nam nic innego jak czekać na odzew
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2006-12-06, 20:37   #114
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

widzę, że Atka udziela się na Wizażu, a tutaj zawitac nie chcę. martwię się, że nic sie nie wyjaśniło i nadal tkwi w tym zawieszeniu
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-06, 20:45   #115
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Miejmy cichą nadzieję, że wszystko bedzie ok
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-07, 09:51   #116
Agaaa-a
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 700
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

At-ka ,dzieli Cię 27km i jeszcze u niego nie byłaś ? A na co Ty czekasz , na przyzwolenie faceta?
Po 5 latach to Ty już powinnaś mieć swoje klucze do jego domu
Ja jeździłam 460km z 3 przesiadkami i gdybym miała taką sytuacje jak Ty to bym się nie zastanawiała czy jechać czy czekac. Takie sprawy trzeba wyjaśniać od razu bo potem robią się z tego wielkie kłótnie , niedowmówienia itp.
Jedz i zapytaj w cztery oczy o co mu chodzi i czy nadal chce tworzyć z Tobą związek ?
Bo narazie to on zachowuje się jak rozkapryszone dziecko .
Głowa do góry i w drogę , powodzenia
Agaaa-a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-07, 11:22   #117
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez Agaaa-a Pokaż wiadomość
At-ka ,dzieli Cię 27km i jeszcze u niego nie byłaś ? A na co Ty czekasz , na przyzwolenie faceta?
Po 5 latach to Ty już powinnaś mieć swoje klucze do jego domu
Ja jeździłam 460km z 3 przesiadkami i gdybym miała taką sytuacje jak Ty to bym się nie zastanawiała czy jechać czy czekac. Takie sprawy trzeba wyjaśniać od razu bo potem robią się z tego wielkie kłótnie , niedowmówienia itp.
Jedz i zapytaj w cztery oczy o co mu chodzi i czy nadal chce tworzyć z Tobą związek ?
Bo narazie to on zachowuje się jak rozkapryszone dziecko .
Głowa do góry i w drogę , powodzenia

Kiedy jeszcze nie mieszkałam ze swoim partnerem dzieliło nas około 25 km a mieszkaliśmy w tej samej miejscowości tylko że każdy na drugim innym końcu .I przez ten okres widzieliśmy się codziennie, nawet gdy Mój pracował na 3 zmiany, przyjezdzał do mnie na 15 minut zeby powiedziec, "kocham cie" i jechał padniety do domu.
Przez taką częstotlwośc spotkań jesteśmy do siebie bardzo zbliżeni, bardzo to chyba za mało powiedziane .
I wydaje mi się że nie odległość jest jakimkolwiek problemem do spotkań, najlepiej świadcza o tym przypadki dziewczyn które mówiły tutaj o odległościach 300-500 km to jest dopiero poświęcenie.
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-07, 11:39   #118
sportsmenka86
Wtajemniczenie
 
Avatar sportsmenka86
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin-Ireland
Wiadomości: 2 713
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
I wydaje mi się że nie odległość jest jakimkolwiek problemem do spotkań, najlepiej świadcza o tym przypadki dziewczyn które mówiły tutaj o odległościach 300-500 km to jest dopiero poświęcenie.
Tak, Marta. Mnie i TŻ dzieliły przez prawie dwa lata 300km. Poświęcenie było dla nas mordownią. Ale opłacało się. Teraz razem mieszkamy

Pamiętam kiedyś taką sytuację, że TŻ miał bardzo ciężki mecz (gra w siatkówkę), skończył grać dopiero o 20, jechał do domu 3 godz. I stamtąd o północy jechał do mnie przez całą Polskę (byłam na wyjeździe u rodziny) - chociaż mógł w domu przespać się i rano jechać, ale musiał mnie zobaczyć jak najszybciej, więc jechał całą noc pociągiem na stojąco, bo nie było miejsc do siedzenia. Kiedy w końcu dotarł o 6 rano, ja spałam jak niedzwiedz, wpadł i położył się koło mnie i prawie skonał Biedaczek, ale za takie poświecenie właśnie go kocham
__________________

Nie mam żadnych rasowych, kastowych czy religijnych uprzedzeń. Jedyne co mnie obchodzi, to czy dana jednostka jest istotą ludzką i to mi wystarczy. Gorsza już być nie może.




Po co mi suwaczki? Miłość nie jest na pokaz. Do miłości trzeba dwojga, a nie Internetu.



sportsmenka86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-07, 12:12   #119
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 202
GG do et-ka
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Dziewczyny, sytuacje o ktorych piszecie sa zupełnie normalne. przecież wiadomo, że jak się kogoś kocha, to sie na głowie staje żeby go zobaczyć. ja, stara krowa, popłakalam sie wczoraj, bo TŻ pojechał do domu i dopiero w poniedziałek go zobaczę. a Atka nie widziala swojego TŻta 3 tygodnie i czeka i czeka..a czy aby na pewno jest na co?
ja mam nadzieję, że tak, że wszystko będzie dobrze..ale coraz mniej mi się to w głowie mieści.
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-07, 14:22   #120
atka83
BAN stały
 
Avatar atka83
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 022
Dot.: Nasza wspólna przyszłość???

Dzięki za pocieszenie i wsparcie.Nadal tkwie w zerowym punkcie,bo serce podpowiada jedz,a rozumiem co innego. Teraz on pracuje d 14:00 do 22:00 także musiałabym chyba jechac z rana.Cały czas się waham :/ Mysle,że on mnie jeszcze kocha bo gdyby nie kochał to przecież dawno by napisal ze to koniec,że np: z kim innym chce sobie ułożyć życie.A te jego daj mi spokoj,bo ja go nakręcem do klotni,a on chce dojsc do siebie.Ja mu tej szansy nie daje,bo się narzucam smsami,próba dodzwonienia się itd Nigdy nie pomyślałam,że tak bedzie że tu załoze wątek z moim problemem.Myslałam,że nigdy nic mnie nie spotka złego.Ta kłotnie trwa 2 tygodnie,to i tak już trwa zadługo Z jednej strony myśle,że jeszcze mnie kocha a z drugiej strony,boje się....A 4 tydzień się nie widzimy,bo dwa poprzednie tygodnie pracował w soboty jak i niedziele.Niestety ma taką prace,ale narazie nie może zmienić ze względu na jego problem,który trwa dwa lata.Wiem,ze te 27 km to zaden problem,ale jakoś tak wyszło że widujemy się co week.Lecz niestety rozklad jazdy pociągów,jest do kitu i to nam utrudnia spotkania w tygodniu.On nie mieszka sam,więc jego kluczy od domu nie moge mieć
atka83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:43.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.