Żałoba...wasze opinie. - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2007-06-27, 21:55   #91
alinka1211
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 12
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez HelenaTrojańska Pokaż wiadomość
Ściskam was wszystkie a szczególnie Ciebie Alinko

Kiedy zmarła moja prababcia(listopad ub.roku) przekonałam się tak naprawdę co dla niektórych członków mojej rodziny jest istotne
Prababcia była osobą która "scalała" całą rodzine... Zawsze pogodna, gdyby mogła to by nam wszystkim nieba przychyliła... Po stypie w kilka osób siedzieliśmy w salonie i rozmawialiśmy... Nagle zaczęły lecieć teksty(i to z ust jej najbliższych, córki i zięcia):
"Ja za wieniec dałem 200zł"
"A za pieniądze z odszkodowania kupimy sobie..."
I temacik "popłynął"... Tak wielce rozpaczali na pogrzebie,a kilka godzin później mówią takie rzeczy. Byłam zbulwersowana...wyszłam z pokoju... Było mi smutno i za razem ogromnie wstyd przed babcią która pewnie słyszała tą rozmowę (wierze,że patrzy na nas z góry)...
Potraktowali jej śmierć jak dobry "interes"

Do tej pory nie wierze w ani jedną łzę która wypływa z ich oczu...



Bardzo ci wspolczuje i dziekuje niech ja tylko taka rozmowe uslysze... ja sama przed smiercia babci myslalm co to bedzie jak umrze zwalone wakacje i wogole... teraz wiem ze to nieistotne. ona tez wszystko podtrzymywala byla ostatnia z moich dziadkow... zaluje teraz ze dzisiaj nie pojechalam musze to jutro nadrobic
__________________
Co nie zabije, to wzmocni mnie ;
alinka1211 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-27, 22:12   #92
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Heleno Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, to żenujące...i współczuję, że musiałaś coś tak okropnego usłyszeć...Sama nie wiem jak bym się w takiej sytuacji zachowała...
Często w najtrudniejszych chwilach można poznać prawdziwą prawdę o człowieku, najczęściej w takich chwilach...

Alinko Bardzo się cieszę, że pójdziesz jutro...
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-27, 22:29   #93
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Virko przytułam Cię mocno
Bardzo mi przykro..

Myślę, że właśnie najwazniejsze jest to, co czujemy w sercu.Bo co z tego, że ktoś nosi żałobę 'na pokaz', żeby ludzie nie patrzyli z przekąsem, jeśli tak naprawde nie robi tego, bo po prostu chce?
Tylko po to, żeby ludzie nie obgadywali i nie wytykali palcami?Żeby zagłuszyć swoje sumienie?Powinno ,jeśli już, wynikać to z potrzeby serca i duszy.
I tak jak w przypadku rodziny Heleny, ludzie mogliby się czasem zastanowić jakie głupoty gadają i jak płytko myślą. Nie potrafię zrozumieć czemu ludzie patrzą tylko przez pryzmat pieniędzy..Nawet w obliczu straty bliskiej osoby.
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-27, 22:40   #94
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez Sweet_21 Pokaż wiadomość
Virko przytułam Cię mocno
Bardzo mi przykro..

Myślę, że właśnie najwazniejsze jest to, co czujemy w sercu.Bo co z tego, że ktoś nosi żałobę 'na pokaz', żeby ludzie nie patrzyli z przekąsem, jeśli tak naprawde nie robi tego, bo po prostu chce?
Tylko po to, żeby ludzie nie obgadywali i nie wytykali palcami?Żeby zagłuszyć swoje sumienie?Powinno ,jeśli już, wynikać to z potrzeby serca i duszy.
I tak jak w przypadku rodziny Heleny, ludzie mogliby się czasem zastanowić jakie głupoty gadają i jak płytko myślą. Nie potrafię zrozumieć czemu ludzie patrzą tylko przez pryzmat pieniędzy..Nawet w obliczu straty bliskiej osoby.
Dziękuję Ci bardzo A serce zawsze już będzie pęknięte... bez względu na kolor ubrania...
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-27, 22:44   #95
Sweet_21
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_21
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 052
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez virka Pokaż wiadomość
Dziękuję Ci bardzo A serce zawsze już będzie pęknięte... bez względu na kolor ubrania...
Dokładnie
trzymaj się ciepło
__________________

Bartuś
29.08.2009

"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Sweet_21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-07-04, 23:28   #96
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Jakie znacie modlitwy za dusze zmarłych?
Ines-ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-07-05, 17:56   #97
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Ja nie odmawiam jakiejś "specjalnej" modlitwy.
Po standardowej modlitwie skupiam się na "rozmowie" z Bogiem i Zmarłymi, mówię do Nich co mi leży na sercu...
Czy to normalne? Nie wiem, ale przynosi ulgę i wierzę, że mnie słyszą...
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-07-05, 18:12   #98
gosiaczek6
Zakorzenienie
 
Avatar gosiaczek6
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 15 914
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Ja nie jestem osobiście za noszeniem czarnego stroju w czasie żałoby. Wogóle śmieszy mnie takie ustalanie, że dla rodziców rok, dla rodzeństwa i dziadków pół roku, a dla dalszej rodziny 3 miesiące. Co to wogóle jest??!!Mój tata zmarł gdy mialam 10 lat, byłam wtedy małym dzieckiem i nosiłam do szkoły czarne ciuchy bo tak ubierała mnie mama, ale to też nie trwalo długo. Myslę, że najważniejsze jest to co czujemy a nie to jak się ubieramy. Znam taki przykład: dziewczynie ode mnie ze szkoły, tegorocznej maturzystce, zmarł chłopak. Była z nim 2 lata, miał bardzo duzy pogrzeb i bardzo smutny...padało wtedy strasznie;był dla niej wspaniały. A ona??Do szkoły chodziła od góry do dołu na czarno, nie pomalowana..a po szkole?? Wysiaduje na kolanach u kumpli zmarłego z odsłoniętym brzuchem i biustem na wierzchu, a nie minęły nawet 3 miesiące od tej tragedii. Tak przewaznie ludzie robią. Ubieraja sie na ciemno na pokaz a swoje robią..oczywiscie nie wszyscy.
gosiaczek6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-07-15, 14:27   #99
alinka1211
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 12
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

witajcie moi mili ...dawno mnie tu nie bylo bo komp zmieniany ble... co do czarnego ubioru to ja nosze tylko do kosciola i tak na codzien poprostu tak nie zakolorowo. ale mam straszny problem... mniely juz ponad 2 tyg od smierci mojej babci... teraz tez wszyscy tylko gadaja o tym co by po babci zabrac ech... ale ja nie moge kurde jak slysze muzyke to odrazzu podrygam i strasznie chce mi sie taanczyc normlanie to kocham... nie wiem jak jak wytrzymam 3 miesiace bez tego... dzis festyn w mojej miejscowosc. w sumie muzyka biesiadna to moge nie tanczyc ale jak slysze ze kumpele co sobota wybijaja na melanz to az mi sie serce kraja ze nie moge jechac z nimi tylko musz ew domu siedziec. to bedzie bardzo trudne. za tydzien mialam na wesele isc ze swoim chlopakiem ale juz widze ze nic z tego... akurat w wakacje nie moge.... znow te moje egoistyczne myslenie blee
__________________
Co nie zabije, to wzmocni mnie ;
alinka1211 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 14:14   #100
ankaa27
Przyczajenie
 
Avatar ankaa27
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 23
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

W grudniu minie rok od śmierci mojej Mamy, żałobę będę w sercu na pewno nosiła jeszcze wiele lat. Na cmentarzu jestem codziennie, ze sto razy dziennie przewijają mi się myśli o Mamie, średnio 2 razy w tygodniu śni mi się, co 2 dzień płacze za nią (oczywiście w ukryciu żeby nie dołować moich sióstr), mam momenty zwątpienia, załamania. Zdjęcia mam głęboko pochowane. Moja Mama jest teraz w krainie gdzie nie ma bólu i łza nie płynie...

Mamusiu bardzo za tobą tęsknię.....
ankaa27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 14:25   #101
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez ankaa27 Pokaż wiadomość
W grudniu minie rok od śmierci mojej Mamy, żałobę będę w sercu na pewno nosiła jeszcze wiele lat. Na cmentarzu jestem codziennie, ze sto razy dziennie przewijają mi się myśli o Mamie, średnio 2 razy w tygodniu śni mi się, co 2 dzień płacze za nią (oczywiście w ukryciu żeby nie dołować moich sióstr), mam momenty zwątpienia, załamania. Zdjęcia mam głęboko pochowane. Moja Mama jest teraz w krainie gdzie nie ma bólu i łza nie płynie...

Mamusiu bardzo za tobą tęsknię.....

U mnie będzie 8 miesiąc żałoby...Myśli są zawsze, w sercu bez ustanku...
Ja też nie mogę płakać, bo córeczka nie pozwala, a cały czas każe sobie tłumaczyć jak Babcia ma w niebie u Bozi (ciężko mówić bez łez...)
Zdjęcie stoi na wierzchu, zawsze na nie patrzę i nadal tak ciężko się z tym pogodzić, że tylko zdjęcie i wspomnienia pozostały, no i sny oczywiście, kocham kiedy Mama mi się śni...Dzisiaj mi się śniła...
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:00   #102
ankaa27
Przyczajenie
 
Avatar ankaa27
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 23
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez virka Pokaż wiadomość
Zdjęcie stoi na wierzchu, zawsze na nie patrzę i nadal tak ciężko się z tym pogodzić, że tylko zdjęcie i wspomnienia pozostały, no i sny oczywiście, kocham kiedy Mama mi się śni...Dzisiaj mi się śniła...

Ja też lubie jak mi się sni Mama i się usmiecha wtedy mam lepszy humor przez cały dzień.
ankaa27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:04   #103
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez ankaa27 Pokaż wiadomość
Ja też lubie jak mi się sni Mama i się usmiecha wtedy mam lepszy humor przez cały dzień.
Dokładnie tak, dzień od razu jest lepszy
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:12   #104
ana_gabi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Espana
Wiadomości: 1 072
Wyślij wiadomość przez MSN do ana_gabi
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

.
__________________

ana gabi show fan


Edytowane przez ana_gabi
Czas edycji: 2012-08-07 o 15:17
ana_gabi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:13   #105
Quska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 256
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Ja uwazam ze nie ma potrzeby zeby rezygnowac z jakiejs imprezy jezeli chce sie na nią iść... to przeciez nie ma znaczenia, bo życie toczy sie dalej, a swoje uczucia do tej osoby pielegnujemy w sercu i nie ma czegos takiego jak przymusowa żałoba, jezeli chcemy sie bawic.. to dlaczego nie, przeciez nikomu nic złego tym nie robimy
Quska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:24   #106
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez Quska Pokaż wiadomość
Ja uwazam ze nie ma potrzeby zeby rezygnowac z jakiejs imprezy jezeli chce sie na nią iść... to przeciez nie ma znaczenia, bo życie toczy sie dalej, a swoje uczucia do tej osoby pielegnujemy w sercu i nie ma czegos takiego jak przymusowa żałoba, jezeli chcemy sie bawic.. to dlaczego nie, przeciez nikomu nic złego tym nie robimy
Może i złego nie zrobimy, ale dla mnie jest to oznaką braku szacunku. Ja osobiście nie mogłabym się bawić na imprezie zaraz po śmierci bliskiej osoby. Ale zdaję sobie sprawę, że to jest kwestia bardzo indywidualna i każdy ma inny czas na przechodzenie żałoby i sposób jej przechodzenia dla każdego też jest inny
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-07, 15:58   #107
aga.vip022
Zadomowienie
 
Avatar aga.vip022
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 1 225
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Żałoba jest kwestią indywidualną każdego człowieka.
Człowiek nosi ją w sercu... a nie okazuje ubiorem...
Ja osobiście nie potrafiłabym bawić się na imprezie, będąc po śmierci bliskiej mi osoby.... ojj chyba jeszcze przez długi czas...
__________________
aga.vip022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-08, 11:11   #108
Quska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 256
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

ja myślę ze gdyby zmarł moj TŻ, rodzeństwo, czy rodzice też nei potrafiłabym bawić sie na imprezie, ale nie dlatego ze "mam żałobe" tylko dla tego ze ten smutek by mi nie pozwalał...
Wiec jeżeli ktos chce iśc na taką impreze, nawet kilka dni pośmierci bliskiej osoby to dlaczego nie? to też moze byc sposob na odreagowanie stresów i całej tej sytuacji, nie warto sie powstrzymywac dlatego ze "nie moge bo mam żałobe"
Quska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-17, 23:19   #109
kiniaczeq
Zakorzenienie
 
Avatar kiniaczeq
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 11 397
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Ja gdyby ktoś mi bliski umarł wykończyła bym się psychicznie, sama. Nie dość że nie radzę sobie z codziennością, to jeszcze śmierć kogoś to jak ogromny zastrzyk niechęci do życia. Taka słaba niestety jestem..

Podziwiam osoby silne psychicznie i emocjonalnie bardzo tego wam zazdroszczę jesteście bardzo wytrwałe, niektóre osoby naprawdę dużo potrafią przejść
__________________
kiniaczeq jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-18, 00:44   #110
Agusz
Raczkowanie
 
Avatar Agusz
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 262
GG do Agusz Send a message via Skype™ to Agusz
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Każdy przeżywa żałobę na swój sposób - tylko od Ciebie więc zależy czy chcesz zachować tradycję żałobnej czerni czy nie . Wiem tylko, że z każdym dniem jest łatwiej znosić ból , może dlatego ,że (jak pisał stary, dobry Freud) "człowiek to istota , która się do wszystkiego przyzwyczaja
", więc i do bólu można przywyknąć .
Tak właśnie jest w moim przypadku - minęło 5 lat odkąd zmarł mój tatko , a ból wciąż we mnie tkwi , tylko jest taki - jakby oswojony, jakby był częścią mnie .
Agusz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 22:40   #111
vikuniaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 4 054
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Nikt mi nie potrafi pomoc...
W sierpniu zmarla moja babcia, ktora naprawd eniesamowicie kochalam...naprawde...z uwagi na to, ze babcia nie mieszkala w Polsce, nie moglam byc na pogrzebie (5000 km).
Po miesiacu zmarla moja 19 letnia kuzynka... Dziewczyny, ja do dzisiaj nie moge sie pozbierac. Nawiedza mnie to ciagle, nie potrafie przestac plakac juz drugi dzien. A przeciez to wydarzylo sie juz jakis czas temu, bol powinien troche oslabnac... Niestety tak nie jest
__________________
mom to be
vikuniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 22:49   #112
samaraelf
Zakorzenienie
 
Avatar samaraelf
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: tam gdzie spadają anioły..
Wiadomości: 5 025
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

bardzo to wszystko smutne
__________________
(...)ten nigdy nie poczuje co to wiatr we włosach."



Szkoła
samaraelf jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 22:53   #113
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 944
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Moim zdaniem załobe powinno się nosić jeśli człowiek czuje w sercu taką potrzebe
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 23:02   #114
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez vikuniaa Pokaż wiadomość
Nawiedza mnie to ciagle, nie potrafie przestac plakac juz drugi dzien. A przeciez to wydarzylo sie juz jakis czas temu, bol powinien troche oslabnac... Niestety tak nie jest
Łez nie da się powstrzymać, u mnie żałoba Trwa już 8 miesięcy i łzy nadal płyną...Ból nie słabnie, to my się z czasem do niego przyzwyczajamy, on nigdy nie minie (przynajmniej u mnie...)
Nie powstrzymuj łez, wypłakanie się też jest sposobem na ból...Przyjdzie czas, że będzie "łatwiej"
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 23:12   #115
o0leczka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 72
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

...
__________________
Lecz serce iskierką dotknięte mimo woli zaczyna bić..

Edytowane przez o0leczka
Czas edycji: 2010-01-10 o 19:14 Powód: ...
o0leczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 23:13   #116
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 170
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

żałobę powinno nosić się w sercu,a nie przez noszenie czarnych ubrań,wiadomo,o czarny to żałoba i nieraz bywa tak,że ktoś nie chce mieć żałoby na wygląd tylko ma żałobe w sercu,to ludzie zaraz powiedzą ,że taka osoba nie nosi żałoby,a tak na prawde ma ją w sercu,ale do świętego spokoju ubierają się na czarno,albo i są takie przypadki,że nie chce nosić żałoby,i nie noszą ale dla ludzi ubierze czarne ubrania,żeby myśleli że jednak nosi ta żałobę...moim zdaniem żałobę nosi się w sercu i tak długo jak chcemy jak się nie oswoimy z myślą,że kogoś już nie ma
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...
dra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-26, 23:53   #117
Mirianka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirianka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 10 783
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

kurcze Dziewczyny tak Was czytam i wiem ze moge się Wam wyzalic po prostu nie wiem, zwariuje, nawet cieżko mi się to pisze... Ale moze zaczne jakoś
Moja Babcia lezy teraz w szpitalu, w stanie krytycznym...Zmiany w mózgu nie do cofnięcia, oddycha respiratorem, żadnych szans... Nie wiemy czy to było samobójstwo (Babcia była przed 90-tką...) czy wypadek... Od jakichs dwóch lat była straszna (nie wiem jak to napisac, przepraszam ze tak to ujęłam...), to znaczy tak nam sie podówczas wydawało...Ciotka dla swojej córki sprzedała mieszkanie i zamieszkała na wsi z Babcią w jednym domu (który to Babcia jej juz wczesniej przypisała jak darowizne, my dostalismy drugi dom).Od tego czasu zaczął sie tam koszmar...babcia twierdziła ze Ciotka sie nad nią znęca, ze wyrządza szkody na polu mojej matki (swieżo zasadzone wyrwane drzewka, połamane krzewy, popodlewane jakas trucizną rozsliny...) a Ciotka z kolei ze Babcia ją "wrabia" no cuda niweidy nie wiedziałysmy z mamą komu mamy wierzyc...Babcia potrafiła obleciec całą wieś by nawyzywac i oczerniac Ciotkę, która nam np zawsze pomagała (mieszkamy w Wawie, nie jezdzilismy tam co tydzien pięlegnowac, kosic, tylko jak mogłysmy...pomagała nam w tym Ciotka) i która no mimo wszystko nie sprawiała wrazenia "kata"...Dodam ze u Babci powoli nastąpywała cos na kształt "złosliwosci starczej"). Co tam sie działo, policja, opieka społeczna...Babcia pod koniec chciała bardzo by któs ją stamtąd zabrał, wzywała matkę, dwzoniła od ludzi ze wsi by przyjechała(mama wtedy nie mogła, była przed sprawą apelacyjną o podział majątku...przezywała wszystko, kazdy telefon mało nie konczył ze zawałem, zawsze byłysmy tak rozdarte miedyz młotem i kowadłem i matka zazwyczaj wracała stamtąd bardziej psychicznie zmęczona niz jechała, choc z nadzieją zawsze ze moze troche odpocznie...), starała sie trafic do szpitala by stamtąd mogła zabrac ja ta opieka...jednak jej nie chcieli, za dobre warunki miała w domu (wielka kuchnia z duzym pokojem, woda, gaz, elektrycznosc)...choc i tak wszyscy wiedzieli ze mzoe sie to skonczyc tragedią...No i sie skonczyło...w niedziele ciotka znalazła Babcie (niby w łóżku...), przyjechało pogotownie, Ciotka nawet nie pojechała z nimi)...Dopiero mama zadzwoniła i dowiedziała sie co sie stało...Ciotka mówiła ze Babcia sie nałykała leków (Babcia błagała wrecz by Pan Bóg ją zabrał, mówiła ze gdyby mogła zaraz by się zabiła ale nie dostanie rozgrzeszenia od Boga i tylko to ją trzyma...Babcia miała tez urojenia czy inne takie, przez tę demencję starczą i nerwy których nam dostarczałą (dostarczały obydwie...) Matka nie wyrabiała nerwowo choc prosiła ją by nigdy nic takiego nie robiła!) z kole lekarz ze zatruła sie tlenkiem wegla (z pieca np...), ze cały ukłąd oddechowy ma w sadzy a bok wgnieciony jakby długo lezała na czyms ciezkim..Boże, Babcia jeszcze mowiła matce ostatnio ze widzą się po raz ostatni ale wtedy była inna sytuacja....Babcia na włąsne zyczenie przez nie branie leków podupadła na zdrowiu (problemy zołądkowe...)i Ciotka sie nią zajmowała..myslałysmy ze odtąd bedzie lepiej, i Babci zdrowie sie poprawiło i ich kontakty nareszcie jakos wyglądały... Teraz nie wiem co o tym myslec! Czy Babcia az tak czuła się pokrzywdzona przez ciotkę ze nie chciała byc na jej "łąsce" i odebrała sobie zycie czy to był wypadek?? Boże Dziewczyny wiecie co ja czuje, jak sobie wypominam ze mozna było inaczej?? ze moze nie musiało się to tak skonczyc! Babcia była jaka była, potrafiła niezle ranić, dobiajc matkę...ale zesmy ją kochały! nawet jak były chwile gdy matka jej nie nawidziła za to jak Babcia ją dobijała! Nie wiemy juz kto mówił wtedy prawdę...Boże to ajkis koszmar Nie mogę uwierzyc ze juz nic do mnie nie powie! Ze jej nie zobacze normalnie...! Boże moze wtym wszystkim jest jeszcze wiecej naszej winy...Babcia prosiła matkę starsznie mocno by do niej przyjechała, matka przez sprawe od razu nie mogła (Babcia wiedziała o tym)...Boże....
Ale matka nigdy sie do niej nie odwróciła plecami nawet jak Bancia zachowywała sie jak sie zachowywała, ile szkód wyrządziła (nie wiem czemu...bo chyba nie Ciotka mimo iz Babcia na nią zwalała i zarzekała sie ze to nie ona? Ale Ciotka tez miała chocby szkody na polu wyrządzone, no przeciez by sama sobie ich chyba nie zrobiła?ja juz nic nie wiem...
Ten rok to jakis koszmar!

EDIT Aha chciałam jeszcze dodac ze oczywiscie przed tymi ostatnimi wybrykami Babci i Ciotki matka jezdziłą na kazde wezwanie Babci z Wawy na wieś, zeby Babcia nie czuła ze jest sama, dzwoniła kiedy tylko było trzeba nawet po pierdołki, dogadzała jak mogła, nawet była skłocona z Ciotką bo Babcia mówiła o niej, no, jak mówiła i w ogóle...ech duzo by opowiadać,a le nie wiem, boje sie tego wszystkiego...po prostu ja nie wiem;( ...
__________________

Mirianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-27, 10:28   #118
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez o0leczka Pokaż wiadomość
Tydzień temu w niedziele wieczorem umarła moja Babcia. W czwartek był pogrzeb. Umarła nagle..... Jak mozna sobie poradzić po utracie tak ważnej osoby?....

Śmierć bliskiej osoby jest straszna. Zawsze ciężko jest sobie z tym poradzić. Jedyne "pocieszenie", kiedy odchodzą ludzie chorzy i cierpiący (tak samo było w przypadku mojej Mamusi), jest proste i oczywiste.
Już nie cierpią.
I pomimo wielkiej prostoty tego zdania, jest ono bardzo ważne i ma wielki sens.
Jeśli nie ma już nadziei i nie jesteśmy w żaden sposób pomóc, często łagodzenie cierpienia, też przynosi marny efekt...to na prawdę, dla ludzi cierpiących śmierć jest wybawieniem...Straszne to jest (wiem z autopsji), ale moja bezsilność w walce z cierpieniem i bólem Mamy też była okropna. Serce pękało i nic nie można było zrobić...
Dlatego to proste zdanie, że już nie cierpi, jest na prawdę istotne w przypadku śmierci osób chorych i cierpiących.
I ważne dla mnie jest to, że wierzę, że cały czas Mama jest ze mną, choć Jej nie widzę...Na pewno jest moim Aniołem Stróżem.
I tobie też życzę, abyś odnalazła w sobie takiego Anioła Stróża Babci, bo na pewno jest...


Cytat:
Napisane przez Mirianka Pokaż wiadomość
kurcze Dziewczyny tak Was czytam i wiem ze moge się Wam wyzalic po prostu nie wiem, zwariuje, nawet cieżko mi się to pisze... Ale moze zaczne jakoś
Mirianko strasznie ciężko się jednoznacznie wypowiedzieć na temat opisanej przez Ciebie sytuacji, ponieważ jest Ona bardzo zagmatwana (Ty sama masz problem z jednoznacznym znalezieniem przyczyny)...
Jedno jest pewne, że czasu się teraz nie cofnie i najważniejsze jest, aby spędzać czas z Babcią (pomimo podłączenia do respiratora, ja wierzę, że Ona czuje waszą obecność i słyszy Was).
Mam wrażenie, że wina zawsze leży po środku. Babcia była już starszą osobą, a wiadomo, że z wiekiem ludzie stają się "trudni" i na pewno Ciotce nie było łatwo. Jednakowoż nie uważam, że jest Ona całkiem bez winy, może kiedyś brakowało Jej siły w opiece i tym samym też zaogniała sytuację...
Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. W żadnym wypadku nie chcę tutaj nikogo osądzać (nie uczestniczyłam bezpośrednio w całej sytuacji), ale tak sytuacja wygląda z boku (oceniając ją tylko na podstawie tego co piszesz)
Teraz zresztą, nie ma już co szukać winnego, spędzajcie czas z Babcią, bo w tej sytuacji jest to teraz najważniejsze.
I jeszcze jedno, nie wierzę w to, że Babcia chciała popełnić samobójstwo To musiał być wypadek..., tacy ludzie nie popełniają samobójstw, za głęboka wiara (zresztą też o tym pisałaś)
Życzę Ci dużo siły i wiary (Gdybyś miała ochotę porozmawiać, zawsze możesz napisać do mnie PW )
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-27, 13:22   #119
vikuniaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 4 054
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Virka, u mnie ból chyba też na długo zagości... Wiem, że kiedyś trochę osłabnie, przyzwyczaję się do niego, ale teraz jest mi ciężko. A czasem bywa tak, że już jest dobrze, czuję, że jestem ponad tym, że tak musiało być i wszystko potrafi prysnąć jak bańka mydlana...i znowu pojawiają się łzy i krzyk...
__________________
mom to be
vikuniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-11-27, 13:49   #120
virka
Zakorzenienie
 
Avatar virka
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 410
Dot.: Żałoba...wasze opinie.

Cytat:
Napisane przez vikuniaa Pokaż wiadomość
czasem bywa tak, że już jest dobrze, czuję, że jestem ponad tym, że tak musiało być i wszystko potrafi prysnąć jak bańka mydlana...i znowu pojawiają się łzy i krzyk...
Znam to doskonale...
__________________



virka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-12-30 04:42:55


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:15.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.