Mieszkanie z rodzicami!!-teściami - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-01-28, 14:34   #91
lain
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez vretka Pokaż wiadomość
Ja nie mówię, że oszczędzilibyście na tym dwa tysiące, ale tysiąc Czyli na wynajmie stratni bylibyście właśnie tysiac, którego nie udałoby się Wam zaoszczędzić. Bo przecież na jedzienie i samochód i tak płacicie z tych pieniędzy, które już teraz idą "na straty".
a no wlasnie. a tysiac oszczednosci nas nie urzadza, bo to dwa razy dluzej zbierania i czekania na swoje mieszkanie i dwa razy dluzsze placenie obcym.
lain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-16, 10:36   #92
Liczba Pi
Raczkowanie
 
Avatar Liczba Pi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Dark side of the moon
Wiadomości: 30
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Wracając do pierwszego postu. Jestem w podobnej sytuacji. Myślimy z moim TŻ o wspólnej przyszłości razem, tyle, że nasze aktualne warunki materialne nie pozwalają nam przynajmniej na razie usamodzielnić się-wyrok brzmi-mieszkanie z jego rodzicami wielokrotnie o tym rozmawialiśmy i on wie, że w moim wydaniu to nie przejdzie z róznych powodów( pomijam kwestie intymności małżeńskiej i biegania po domu z gołą pupąmin. dlatego, że jego rodzina jest raczej liczna a ja jestem dość nieśmiała w kontaktach międzyludzkich, a nie miałabym sie gdzie schować poza tym gdy sobie pomyśle, że nasze wspólne docieranie się działo by się na oczach jego siostry, brata, babci i kogo tam jeszcze...to od razu mam lęki, że to mogło by negatywnie wpłynąć na relacje z moim TŻ, gdyż oprócz tego, że sami będziemy postawieni w nowej dla nas sytuacji to jeszcze ja będę dodatkowo "obciążona" budowanie relacji z domownikami(a jestem introwertyczką). Być może wydaje wam sie to trywialne i oczywiste dla mnie jednak jest to istotny problem. Co za tym idzie, boję się, że gdyby pojawił sie jakis konflikt między nami(mną i TŻ) przegrałabym 5:1- nikt nie stanąłby w mojej obronie. Oczywiście, że nie musiałoby tak być, ale każdy ma jakies lęki związane z pojawieniem sie nowej sytuacji. Ta niechęć siedzi we mnie tak głęboko, że aż przechodzą mnie ciarki gdy pomyslę, że miałabym sie przystosować do mieszkania z tak naprawde obcymi dla mnie ludzmi..........i tu pojawia sie problem co robić? Czy naprawdę można z miłości poświęcic się tak bardzo, zachować kamienną twarz gdy w środku wszystko się gotuje i krzyczy nie!!? czy mozna zrobic to wbrew sobie? widze 2 wyjścia z tej sytuacji-albo pogodzę sie z tą sytuacją(chociaz będę cierpieć, bo zawsze cierpi sie jak się robi cos wbrew sobie), albo zrezygnuje z tej miłości, tylko z powodu tych lęków...(wiem, że to egoistyczne)musiałam to z siebie wyrzucić, pomyslałam, że to forum będzie na to dobrym miejscem, może któraś z Was boryka albo borykała się z takim problemem?albo mieszkanie u teściów albo nic...
pozdrawiam
Liczba Pi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-16, 22:40   #93
ilusia88
Przyczajenie
 
Avatar ilusia88
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 9
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

My po ślubie będziemy mieszkać z moimi rodzicami, wiem że będzie dobrze, bo podzielimy dom na dwa osobne mieszkania, rozumiem jak czasem ktoś pisze, że nie chce mieszkać z rodzicami/teściami może to być uciążliwe, ale my wybieramy takie rozwiązanie bo jest najbardziej korzystne dla nas jak i dla rodziców. Po co im na starość tyle pokoi, moja mama sama nie dała by rady ogarnąć takiej powierzchni. A wszystko planujemy mieć osobno, licznik na wodę, energię, kuchnię, łazienkę i wejście jedyne co będzie wspólne to ogrzewanie. Mój TŻ świetnie się dogaduje z moimi rodzicami, już teraz cały czas jest u mnie więc teraz już prawie ze mną mieszka i rodzice się nie wtrącają. Fajnie jest
ilusia88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-17, 11:09   #94
michel82
Wtajemniczenie
 
Avatar michel82
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 619
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez Liczba Pi Pokaż wiadomość
Wracając do pierwszego postu. Jestem w podobnej sytuacji. Myślimy z moim TŻ o wspólnej przyszłości razem, tyle, że nasze aktualne warunki materialne nie pozwalają nam przynajmniej na razie usamodzielnić się-wyrok brzmi-mieszkanie z jego rodzicami wielokrotnie o tym rozmawialiśmy i on wie, że w moim wydaniu to nie przejdzie z róznych powodów( pomijam kwestie intymności małżeńskiej i biegania po domu z gołą pupąmin. dlatego, że jego rodzina jest raczej liczna a ja jestem dość nieśmiała w kontaktach międzyludzkich, a nie miałabym sie gdzie schować poza tym gdy sobie pomyśle, że nasze wspólne docieranie się działo by się na oczach jego siostry, brata, babci i kogo tam jeszcze...to od razu mam lęki, że to mogło by negatywnie wpłynąć na relacje z moim TŻ, gdyż oprócz tego, że sami będziemy postawieni w nowej dla nas sytuacji to jeszcze ja będę dodatkowo "obciążona" budowanie relacji z domownikami(a jestem introwertyczką). Być może wydaje wam sie to trywialne i oczywiste dla mnie jednak jest to istotny problem. Co za tym idzie, boję się, że gdyby pojawił sie jakis konflikt między nami(mną i TŻ) przegrałabym 5:1- nikt nie stanąłby w mojej obronie. Oczywiście, że nie musiałoby tak być, ale każdy ma jakies lęki związane z pojawieniem sie nowej sytuacji. Ta niechęć siedzi we mnie tak głęboko, że aż przechodzą mnie ciarki gdy pomyslę, że miałabym sie przystosować do mieszkania z tak naprawde obcymi dla mnie ludzmi..........i tu pojawia sie problem co robić? Czy naprawdę można z miłości poświęcic się tak bardzo, zachować kamienną twarz gdy w środku wszystko się gotuje i krzyczy nie!!? czy mozna zrobic to wbrew sobie? widze 2 wyjścia z tej sytuacji-albo pogodzę sie z tą sytuacją(chociaz będę cierpieć, bo zawsze cierpi sie jak się robi cos wbrew sobie), albo zrezygnuje z tej miłości, tylko z powodu tych lęków...(wiem, że to egoistyczne)musiałam to z siebie wyrzucić, pomyslałam, że to forum będzie na to dobrym miejscem, może któraś z Was boryka albo borykała się z takim problemem?albo mieszkanie u teściów albo nic...
pozdrawiam
Doskonale Cię rozumiem. Na Twoim miejscu też bym się źle czuła, w otoczeniu tylu tak naprawdę obcych ludzi.
__________________
Razem od 14.02.2006
Mąż i żona 26.09.2009
Mama Aniołków [*]14.02.2010[*]15.01.2011


Maja jest już z nami
08.04.2012
michel82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-03, 19:59   #95
arisa
Zadomowienie
 
Avatar arisa
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Mieszkanie z partnerem i innymi, zwlaszcza na nieswoim terenie, to faktycznie moze byc stresujace. Ale może warto choć spróbować. Jeśli nie masz z nimi jakiś zatargów, jeśli nie róznicie się w wielu kwestiach, to może jakoś to będzie i przywykniesz, otworzysz sie troche. W sumie jest tylko niewielki odsetek mlodych osób, które stać na własne mieszkanie.
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca

http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png

15.12.2010 - prawo jazdy zdane
arisa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-02, 09:05   #96
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cześć wszystkim

Cytat:
Napisane przez ilusia88 Pokaż wiadomość
My po ślubie będziemy mieszkać z moimi rodzicami, wiem że będzie dobrze, bo podzielimy dom na dwa osobne mieszkania, rozumiem jak czasem ktoś pisze, że nie chce mieszkać z rodzicami/teściami może to być uciążliwe, ale my wybieramy takie rozwiązanie bo jest najbardziej korzystne dla nas jak i dla rodziców. Po co im na starość tyle pokoi, moja mama sama nie dała by rady ogarnąć takiej powierzchni. A wszystko planujemy mieć osobno, licznik na wodę, energię, kuchnię, łazienkę i wejście jedyne co będzie wspólne to ogrzewanie. Mój TŻ świetnie się dogaduje z moimi rodzicami, już teraz cały czas jest u mnie więc teraz już prawie ze mną mieszka i rodzice się nie wtrącają. Fajnie jest
Ilusia, ja jestem w identycznej sytuacji, jak Ty tylko my z TŻ już mieszkamy razem z moimi rodzicami. Teraz jesteśmy na etapie remontu i podziału domu na dwa osobne mieszkania z osobnymi łazienkami, kuchniami, drzwiami wejściowymi itp.

A propos pogrubionego, to właśnie ja też tak myślę.
Poza tym u mnie jest taka 'tradycja' mieszkaniowa Moi rodzice po ślubie dobudowali sobie piętro w naszym domu i mieszkali z rodzicami mojej mamy - teraz my
Mam nadzieję, że się nie pozagryzamy. Wiem, że na pewno będą jakieś zgrzyty, ale wierzę, że uda się je załagodzić
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-06, 13:09   #97
Agnes1985
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Witam. Niestety ja też będę mieszkać z teściami i na samą myśl płakać mi się chce.
Agnes1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-09, 19:12   #98
ktosia86
Zakorzenienie
 
Avatar ktosia86
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 602
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez ilusia88 Pokaż wiadomość
My po ślubie będziemy mieszkać z moimi rodzicami, wiem że będzie dobrze, bo podzielimy dom na dwa osobne mieszkania, rozumiem jak czasem ktoś pisze, że nie chce mieszkać z rodzicami/teściami może to być uciążliwe, ale my wybieramy takie rozwiązanie bo jest najbardziej korzystne dla nas jak i dla rodziców. Po co im na starość tyle pokoi, moja mama sama nie dała by rady ogarnąć takiej powierzchni. A wszystko planujemy mieć osobno, licznik na wodę, energię, kuchnię, łazienkę i wejście jedyne co będzie wspólne to ogrzewanie. Mój TŻ świetnie się dogaduje z moimi rodzicami, już teraz cały czas jest u mnie więc teraz już prawie ze mną mieszka i rodzice się nie wtrącają. Fajnie jest
Mam dokładnie taką samą sytuację. Po ślubie tż wprowadza się do mojego domu rodzinnego. Planujemy mieć osobne mieszkania, tylko wejście właściwie będzie wspólne, ale moi rodzice powiedzieli, że nie mają nic przeciwko, żeby na klatce schodowej na piętro też zrobić drzwi.
Podobnie jak Ty uważam, że to bez sensu, aby moi rodzice na stare lata zostali sami w dużym domu, a my byśmy mieli spłacać jakiś strasznie wysoki kredyt.
Trochę się boję tego co będzie na początku, bo przez jakieś 1,5 roku będziemy mieszkać na jednym piętrze, później musimy zrobić duży remont, żeby oddzielić jakoś te dwa mieszkania.
Myślę, że jakoś damy radę
__________________
Szczęśliwa żonka
Mamusia
ktosia86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-11, 23:13   #99
nestka
Raczkowanie
 
Avatar nestka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

ja znalazłam się w ciężkiej sytuacji bo mój tż nalega na mieszkanie z jegą mamą, starszym bratem, no i jeszcze młodszym, który bywa w weekendy.. doskonale wie, że zawsze powtarzałam, że nigdy nie chcę mieszkać z rodzicami, bo uważam, że najlepiej na swoim.. po drugie mam specyficzne studia, które ograniczają mi pole do znalezienia pracy do większych miast gdzie są zakłady chemiczne i instytuty a od jego domu jest 70 km do najbliższego takiego miasta i to ze złym połączeniem
ostatnio cały czas się o to kłocimy, bo on twierdzi, że nigdzie poza domem mu nie będzie dobrze, że dlaczego on by musiał zmieniać prace i miejsce ( jest elektrykiem, wydaje mi się, że on ma o wiele szersze pole do manewru) i dostosowywać się do mnie.. mam wrażenie, że on tak silnie jest związany z mamą.. bo poza domem który jest do remontu ja nie widzę tam żadnych plusów.. zresztą patrząc tak to lepiej zamieszkać u mnie bo w domu jestem tylko ja z rodzicami, a u niego jeszcze rodzeńswto.. ale ten wariant odpada.. wiem, że moi rodzice chcą mi pomóc i dać sporą część na mieszkanie więc wynajem by odpadł.. no ale to by nie była jego miejsowość. Nie wiem co mam o tym myśleć, czuję się jak w pułapce planujemy ślub, ale jak kiedy nie możemy się dogadać w tak kluczowych sprawach ?
czuję, się jakby to była sytuacja pasowa..
nestka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-12, 20:48   #100
arisa
Zadomowienie
 
Avatar arisa
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Nestka, współczucia, twój facet to chyba typowy maminsynek, który nie może oderwac sie od matczynej spódnicy. W ogóle jaka paranoja. On chce budować rodzinę w domu, na kupie, z mamusią i rodzeństwem? To jakies niepowazne. Tak nie postępuje dorosły facet. A elektryk w każdym mieście znajdzie pracę. W końcu wszędzie jest prąd. Porozmawiaj z nim poważnie i zapytaj go, jak niby widzi twoja sytuację i jakie ma dla ciebie rozwiązanie, żebys sie nie musiała męczyć z jakimiś dojazdami.
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca

http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png

15.12.2010 - prawo jazdy zdane
arisa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-23, 10:29   #101
smoccos
Raczkowanie
 
Avatar smoccos
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Inna Bajka
Wiadomości: 340
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

My na szczęście nie będziemy mieszkać po ślubie z rodzicami, bo jesteśmy w trakcie remontu swojego domu, ALE pomieszkiwanie co jakiś czas w domu rodzinnym mojego TZ dało mi przedsmak, jak by to wyglądało i mówię temu kategoryczne NIE.

Moi teściowe ogólnie są ok, no i chyba naprawdę mnie lubią, ale nie zmienia to faktu, że...
- "nie możemy" ugotować sobie swojego obiadu, bo wtedy jest foch, że teściowa stała przy garach a my tego nie chcemy jeść...
- "musimy" być w domu w porze obiadu - powód jak wyżej
- moja teściowa chciała mnie kiedyś zmusić do usmażenia jajecznicy na boczku I OLEJU, bo boczek jej zdaniem za chudy był i by się spaliło (dodam, że jajecznicę robię średnio co 2 dni od jakiś 10 lat, wiec ogarniam ten temat ) - zawsze wszystko wie lepiej i jak gotuję to oczywiście się miesza.....

My akurat jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że będziemy niedługo już mieszkać w swoim domu, ale obecnie mieszkamy osobno (każde ze swoimi rodzicami) bo nie chcemy generować dodatkowych kosztów za wynajem mieszkania, a remont domu i tak pochłania majątek. Oczywiście teściowie proponowali, żebyśmy zamieszkali z nimi dopóki nasza przebudowa się nie skończy, ale nie zgodziłam się. Wolę tak niż tracić nerwy na niepotrzebne sprzeczki i wtrącanie się we wszystko....

Z drugiej strony w sytuacji gdy finanse nie pozwalają młodym na zakup lub wynajem swojego kąta, to podstawą na pewno musi być ustalenie zasad mieszkania pod jednym dachem z teściami... I to bardzo konkretnych zasad.
__________________


Dzięki wrodzonej pysze, jednych nie słucham a drugich nie słyszę...


smoccos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-04-23, 17:34   #102
arisa
Zadomowienie
 
Avatar arisa
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez smoccos Pokaż wiadomość
My na szczęście nie będziemy mieszkać po ślubie z rodzicami, bo jesteśmy w trakcie remontu swojego domu, ALE pomieszkiwanie co jakiś czas w domu rodzinnym mojego TZ dało mi przedsmak, jak by to wyglądało i mówię temu kategoryczne NIE.

Moi teściowe ogólnie są ok, no i chyba naprawdę mnie lubią, ale nie zmienia to faktu, że...
- "nie możemy" ugotować sobie swojego obiadu, bo wtedy jest foch, że teściowa stała przy garach a my tego nie chcemy jeść...
- "musimy" być w domu w porze obiadu - powód jak wyżej
- moja teściowa chciała mnie kiedyś zmusić do usmażenia jajecznicy na boczku I OLEJU, bo boczek jej zdaniem za chudy był i by się spaliło (dodam, że jajecznicę robię średnio co 2 dni od jakiś 10 lat, wiec ogarniam ten temat ) - zawsze wszystko wie lepiej i jak gotuję to oczywiście się miesza.....

My akurat jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że będziemy niedługo już mieszkać w swoim domu, ale obecnie mieszkamy osobno (każde ze swoimi rodzicami) bo nie chcemy generować dodatkowych kosztów za wynajem mieszkania, a remont domu i tak pochłania majątek. Oczywiście teściowie proponowali, żebyśmy zamieszkali z nimi dopóki nasza przebudowa się nie skończy, ale nie zgodziłam się. Wolę tak niż tracić nerwy na niepotrzebne sprzeczki i wtrącanie się we wszystko....

Z drugiej strony w sytuacji gdy finanse nie pozwalają młodym na zakup lub wynajem swojego kąta, to podstawą na pewno musi być ustalenie zasad mieszkania pod jednym dachem z teściami... I to bardzo konkretnych zasad.
My póki co mieszkamy u babci TŻta (w listopadzie została sama). Jedyne, kiedy się widzimy w sumie, to pora obiadu, a ogólnie jest nieźle. Ale za rok mamy zamiar się już wyprowadzić i kupic mieszaknie albo dom, w zalezności jak będzie się przedstawiał rynek nieruchomości.
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca

http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png

15.12.2010 - prawo jazdy zdane
arisa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-21, 21:37   #103
P-o-n-y
Zakorzenienie
 
Avatar P-o-n-y
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 536
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

My z TZ planujemy sie pobrac dopiero wtedy, jak bedziemy mogli byc niezalezni i mieszkac sami
P-o-n-y jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-22, 09:28   #104
agamalutka
Przyczajenie
 
Avatar agamalutka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 20
GG do agamalutka
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Na początku padły stwierdzenia że co innego mieszkać z teściami w domu a co innego w mieszkaniu. Powiem wam że nie ma reguły, ja mimo ze mam dom, i moglibyśmy mieć osobne piętro to i tak wiem że moi rodzice wpiepszali by się do wszystkiego....teraz mieszkamy znów u rodziców mojego i wiem ze to był największy błąd mojego życia...na szczęście sie za miesiąc wyprowadzamy... wczesniej mieszkaliśmy sami dlatego wiemy że nie ma jak u siebie i na swoim...ale wiecie zawsze to jakieś doświadczenie, grunt że wytrzrymałam, wytrzyumaliśmy razem i to tez była jakaś próba dla naszego związku jednak nie życzę tego nikomu.
Pozdrawiam!

---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:02 ----------

Sorry za post pod postami, ale w odpowiedzi na ten post
Cytat:
Napisane przez Liczba Pi Pokaż wiadomość
Czy naprawdę można z miłości poświęcic się tak bardzo, zachować kamienną twarz gdy w środku wszystko się gotuje i krzyczy nie!!? czy mozna zrobic to wbrew sobie? widze 2 wyjścia z tej sytuacji-albo pogodzę sie z tą sytuacją(chociaz będę cierpieć, bo zawsze cierpi sie jak się robi cos wbrew sobie), albo zrezygnuje z tej miłości..,
Z tego co napisałaś, stwierdziłam że mam bardzo podobny charakter i podejscie do życia jak ty, miałam identyczną sytuację, ale wymiękłam i wybrałam drogę nr. 1, bo nie chciałam sie rozstawać z TŻ, poświęciłam się, wewnętrznie się oszukiwałam że jakos to będzie, przeprowadziliśmy się, pierwszy tydz. był ok. nowe miejsce...TŻ dużo mi pomagał ale ja i tak cierpiałam, z kazdym dniem moje ja odzywało się coraz głośniej, i cierpiaąłm bardziej, płakałam prawie co noc...kończyłam pracę wcześniej, więc błąkałam się godzinę, dwie lub czasem dłużej czekając na TŻ w parku albo gdzieś na mieście bo nie chciałam tam wracać bez niego, nie wspominam tu już o innych rzeczach...czasem nie moglam się wykąpać, przestaąłm gotować, tyle dobrze że postawiliśmy na swoim i mieliśmy lodówkę w pokoju i swoje żarcie...bo chyba bym majątek na mieście wydawała albo z głodu umarła. Powiem ci takie życie to nie życie...życie sexsualne też upadło prawie do granicy 0... zamkałm się w sobie i mogłabym ci tak pisać i pisać...proszę cie nie gódz się na to, poszukaj jakiegoś innego rozwiązanie choćby nie wiem jak mialo by wam być ciężko finansowo...to lepsze to niż wpakowanie się w to bagno które możesz i naprawdę będziesz kiedyś żałować tak jak ja. Jeśli chodzi o stosunki z teściowymi to tak jak ktoś napisał wyżej, nawet najlepsze ulegają pogorszeniu. Też wychodzę z zalożenia że z teściami to najlepiej tylko co którąś niedziele na obiad i przynajmneij sie ma zdrowe relacje, a to i tak czasem jest męczarnią;P Pozdrawiam...
Ps. Nie rozstaliśmy się podejrzewam że tylko dlatego że mój TŻ nie jest mamin synkiem i cały czas był dla mnie oparciem i wyciągał czasem na siłę to co mnei tak bardzo bolało...teraz mam łzy w oczach jak to piszę - bo nawet wspomnienia bolą, ale cierpienia ubogacają. Jeszce raz pozdrawiam i nie gudz się na coś wbrew sobie! bo w ten sposób wyrządzamy sobie wielką krzywdę!
agamalutka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-05, 13:58   #105
jolanta84
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez kasiaher Pokaż wiadomość
Witam
Moja zasada jest jedna NIGDY NIE MIESZKAC ANI Z RODZICAMI ANI Z TEŚCIAMI POD JEDNYM DACHEM !!! (no chyba że jest to dom i są np. dwa piętra ) chociaż i nawet nie, ale sytuacja z domem i tzw. dwoma wejściami jest nawet do zniesienia. Powiem wam tak ja mieszkam z TZ i jego matką półtorej roku. W moim przypadku to teściowa wtrąca sie we wszystko, do kuchni nie moge wejść bo ona lepiej ugotuje, nie mówi bezpośredni do mnie, ale mówi że ostatnio coraz większe rachunki przychodzą za prąd wode i gaz. Pierze moje rzeczy i nie uzywa płynu do plukania bo dla niej to strata pieniędzy, nie sprząta co tydzień bo nie ma takiej potrzeby" mieszkanie nie jest na pokaz tylko do mieszkania" ( jej słowa). Wchodzi nam do pokoju bez pókania w sytuacjach intymnych, wpada do pokoju za każdym razem kiedy sie kłócimy, wtraca sowje zdanie i nastawia albo mnie albo TŻ przeciwko sobie. Wypytuje o każdy gorsz wydany z naszych pieniędzy, ograniczając nas że wydajemy na głupoty, wypytuje za każdym razem gdzie wychodzimy , po co, do kogo i co mamy zamiar u kogoś robic. Zdarzyło jej się nas skłócic nawet całkiem nie dawno. Remont chcielismy zrobic z własnych pieniędzy to wszystko jej nie pasuje a to płytki a to kabina prysznicowa do łazienki nawet firanki jej nie pasują. Więc powiedziałam koniec albo do slubu się wyprowadzi ona albo ja. Miała sie wyprowadzic na początku roku ale to odłożyła do slubu w końcu okazało sie całkiem nie dawno że wyprowadzi sie pod koniec roku. Aha z tą wyprowadzką i zostawienie nam mieszkania to jej pomysł, my mielismy coś wynająć albo kłupić. Jesli dalej tak będzie że będziemy z nią mieszkać to bedzie tak że slub planowany od dwóch lat a rozwód po poł roku. Naszczęście mój TZ tez widzi ten problem i juz jak wcześniej upierał się żeby mamusia została tak teraz zmienił zdanie i tok myslenia o 360 stopni. To są małe przykłady i małe problemy, ale z tych właśnie małych problemów składa się życie.
I nie wiem jak bardzo byście miały kochanych teściów to i tak po wspólnym mieszkaniu znienawidzicie się może nawet bardzo albo rozpadnie się wasze małżeństwo, przez ciągłe wtrącanie się w wasze codzienne problemy i problemiki. Mam na to milion przykładów. chociaz zdarzają się wyjątki , tylko to akurat rzadko się zdarza. Także jak chcecie, moje zdanie jest jedno. Przecież nikt nie może mi powiedziec że napewno bedzie OK skoro nie mieszka z teściami. Ja mieszkam i mówię temu stanowcze NIE. I niech mi nikt nie wmawia że to zależy od ludzi. Bo jesli mieszkasz u kogoś to stosujesz się do zasad panująch w domu tej osoby, i każda nawet najlepsza teścowa czy teściu w końcu cos powie. A teściowe maja to do siebie że bardzo kochaja swoich synków a synowa zawsze będzie ta zła. mam przykład mojej mamy miała tak samo i powiedziała że ona w zyciu by się nie zgodziła żebym ja z TŻ u niej mieszkali i nie chodzi tu o jakąś nie nawiść do mojego TŻ tylko poprostu była w takiej sytuacji sama i wie czym to się kończy. Także róbcie jak chcecie ja nie będe mieszkac ani z rodzicami ani z teściami.
Całkowicie się z Tobą zgadzam KASIAHER, ponieważ mam podobną sytuację.Mieszkamy z teściami (rodzicami męża) 3 miesiace na wsi i już przeżywam koszmar. Nie dość, że teściowie chcą mieć udział we wszystkim, począwszy od zaglądania w garnki skończywszy na sprawach gospodarstwa, którego właścicielem jest mój mąż, gdyż podobnie jak dom, zostało mu ono zapisane przez rodziców na długo przed naszym ślubem. Z mężem generalnie dogadujemy sie super, jesteśmy jak dwie połówki tego samego jabłka, niestety pod wpływem teściów również nasze relacje uległy pogorszeniu. Na dzień dzisiejszy jestem po wysłuchaniu wyzwisk od teścia i ostrej kłótni, zdecydowana na odejście, pomimo wielkiej miłości do mężą. Uważam, że to co mnie spotkało oraz innych uczestników tego forum jest wielką niesprawiedliwością, że dochodzi do popsucia relacji między małżonkami a nawet do rozpadyu małżeństw przez teściów-rodziców, które w innych okolicznościach miałyby rację bytu.

---------- Dopisano o 12:58 ---------- Poprzedni post napisano o 12:54 ----------

Proszę niech jakaś zyczliwa duszyczka napisze mi kilka rad, jak w takich sytuacjach należy postapic, żeby ocalic małżeństwo, bo ciężko mi wyobrazić sobie życie bez męża.
jolanta84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-05, 20:56   #106
tereska155
Raczkowanie
 
Avatar tereska155
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: lubuskie :)
Wiadomości: 77
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

jolanta84 bardzo ci współczuje, nie wiem co bym zrobila w takiej sytuacji. A co na to twoj mąż gdy teść cię wyzwał ?

ja bede od wrzesnia z teściami mieszkac niestety,zobaczymy jak to będzie. Chciałabym być z TŻ na swoim,ale musimy sie z tym jeszcze wstrzymac...
__________________
Od 15.08.2009 Mąż i Żona
tereska155 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-06, 08:03   #107
jolanta84
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Tereska155 dziekuję Ci za wyrazy współczucia. W momencie awantury z teściem Męża nie było w domu, był w pracy. Jaqk się dowiedział, zareagował nerwowo, odgrażał się, ale tak naprawdę nie wierzę, że Mąż będzie cały czas trzymał moją stronę. Boję się, że w pewnym momencie powie, że to wszystko moja wina, że widocznie na to zasłuzyłam itp, krótko mówiąc- boję się, że teściowie przeciągną Męża na swoją strone i nastawią przeciwko mnie. A co do Twojej sytuacji- pamitaj, że nie wiadomo jak teściowie byli by cudowni, po ślubie, mieszkając pod jednym dachem relacje prędzej czy później ulegną pogorszeniu. Nastaw się, że może być naprawdę przykro.Ja gdybym mogła cofnąć czas- w życiu nie zgodziłabym się na wspólne mieszkanie! W życiu!!!!!
jolanta84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-06, 09:17   #108
tereska155
Raczkowanie
 
Avatar tereska155
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: lubuskie :)
Wiadomości: 77
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Ja mojemu TŻtowi jasno powiedziałam,że jak będą jakieś awantury to wynajmiemy sobie jakieś małe mieszkanie. Jak narazie mieszkam z tatą w Polsce,ale po ślubie właśnie przeprowadzam się do teściów do Hiszpanii.
U Ciebie jest inna sytuacja,bo dom i gospodarstwo jest jego,więc sie nie wyprowadzi. Musisz być dzielna i przetrwac to wszystko.I uwierz w męża,bo zawsze w nim znajdziesz wsparcie
__________________
Od 15.08.2009 Mąż i Żona

Edytowane przez tereska155
Czas edycji: 2009-07-06 o 09:19
tereska155 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-06, 15:32   #109
molly18
Raczkowanie
 
Avatar molly18
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 321
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Bardzo Ci wspolczuje Jolanto i wszystkim, ktorym tak zle sie uklada mieszkajac z rodzicami czy tesciami! Ja rowniez jestem zdania, ze nie ma to jak na swoim!
Dlatego dlugo sie zastanawialam, co mam poczac i gdzie mieszkac z moim przyszlym mezem. U mnie jest sytuacja taka, ze mieszkam w domku i moi rodzice remontuja sobie pietro, robia tam oddzielna kuchnie, lazienke, takie male mieszkanko. Na poczatku mowili, ze to sie przyda nawet jakby ktos mial nas odwiedzic itp. ale teraz raczej mysla o tym zeby tam zamieszkac a mi i mojemu TZowi zostawic caly parter. Bardzo sie jednak balam jakby to bylo mieszkac razem.
Jednak od 3 miesiecy, czyli odkad sie zareczylismy moj TZ mieszka ze mna. To tez dlatego, ze on pochodzi z innego miasta i rok temu przeniosl sie do mojego, bo juz nie moglismy zniezc tej rozlaki. Zmienil uczelnie, prace, tutaj tez wynajmowal pokoj. Gdy sie jednak zareczylismy to moi rodzice sami mu zaproponowali zeby zamieszkal z nami. To bylo bardzo mile i choc na poczatku balam sie troche tego, to teraz jestem bardo zadowolona!
Mimo tego mam jednak obawy jak to bedzie po slubie. Bo mowiac szczerze, to teraz jestem jeszcze na utrzymaniu rodzicow - oni nie chca brac ode mnie pieniedzy, powiedzieli ze jeszcze sie ucze i to co zarabiam mam przeznaczac na inne rzeczy. Oczywiscie tez kupuje jedzenie itp. plus wszystko co wydaje na siebie (zeby nie bylo) ale nie dokladam sie do oplat! Oprocz swoich (komorka, net, auto). Dzieki temu moge odlozyc, np. na suknie slubna czy takie tam Ale przez to czuje sie troche uzalezniona od rodzicow i nie stawiam na swoim, boje sie ze jak juz bedziemy malzenstwem i bedziemy oddzielna rodzina to bede chciala zeby u nas bylo tak jak my chcemy no i czy wtedy bedzie taka zgoda z rodzicami? Np. jak bedziemy mieli dzieci to nie chcialabym, zeby wychowywaly sie w domu gdzie sie pali, ja i TZ nie palimy, ale rodzice tak. Moze przesadzam :/ Licze jednak na to, ze oni skoncza remont i kazdy bedzie u siebie. Choc oni beda musieli przejsc przez "nasza czesc" zeby wejsc do siebie :/
Pocieszam sie tym, ze moja mama jest najcudowniejsza na swiecie i wiem na pewno ze z nia to nie bede sie klocic, i na pewno nie w kuchni i jeszcze bede wdzieczna ze ugotuje wszystkim obiad jak ja wroce po ciezkim dniu w pracy hihihih
Jednak obawy i tak mam, dlatego w ogole nie dziwie sie dziewczynom, ktore maja mieszkac z tesciami (bo ze swoja mama to jednak inaczej, jakby nie bylo) a tym bardziej w mieszkaniu.
Pozdrawiam!
molly18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-06, 16:47   #110
iizabelaa
Zakorzenienie
 
Avatar iizabelaa
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 927
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez P-o-n-y Pokaż wiadomość
My z TZ planujemy sie pobrac dopiero wtedy, jak bedziemy mogli byc niezalezni i mieszkac sami


i tak powinno być
__________________
iizabelaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-07, 13:59   #111
aliś
Zadomowienie
 
Avatar aliś
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 878
Exclamation Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cześć to ja tez się pożalę, bo tak czytam ten wątek i ryczeć mi się chce.
Znamy się z TZ od przedszkola, jestesmy ze sobą ponad 5 lat, ale dopiero teraz kończymy studia, spłacamy kredyty za samochody i powoli odbijamy sie od dna. Wiemy, że czas zacząć konkretnie planować nasze życie. Ja mam obok domu rodziców działkę, chcemy tam w rok postawic dom, ale podczas tej budowy, musielibyśmy juz byc małżeństwem. Mieszkamy około 500 metrów od siebie, nie sypiamy u siebie bo...rodzice krzywo na to patrzą, jak sami twierdzą, czego oczy nie widzą...bla,bla, bla. Poza tym nawet jak jest późno, to każdy woli wrócić i się wykapac we własnej łazience. Problem? Gdzie mieszkac po ślubie. Moi rodzice maja mały otwarty domek, parter i półpiętro, ja jako jedyna mieszkam na dole, rodzice i młdy brat mają sypialnię za dwoma drzwiami. Jak mam kaprys i np. dietę gotuję sobie sama, mama czasem gotuje jedno danie dla taty, jedno dla brata, a ja sama sobie. Zawsze w domu zuzywaliśmy dużo wody (choć finansowo się nie przelewa), lubimy posłuchac głośniej muzyki, czsem w niedzilę odpuszczamy sobie obiad i robimy grila po południu. Jak wrócę późno, mogę sobie spać do 13 (moi rodzice coś tam podokuczją i tyle), ogólnie każdy wieczór spędzamy u mnie weekendowe drinki, kolacyjki też z moimi rodzicami (bo TŻ ich lubi i ja tez) i jest OK, a TŻ się upiera by zamieszkać u niego. Ma większy dom, ale tez otwarty, tzn jest 1 wejście i nie ma nawet klatki, tylko schody pośrodku. Jest 1 kuchnia, i wiem jak to wygląda, jak TŻ siostra mieszka z nimi teraz na czas budowy. Wieczne narzekanie, wtrącanie w wychowane dziecka, jak ktoś postawi na swoim to jego ojciec się obraża a mam płacze. Jak pojadą na pizze zamiast zjesć obiad to teściowie narzekają. TŻ jak wroci z imprezy o 5 to i tak musi rano wstać, choćby nie miał NIC do roboty i się kręcić koło domu, bo OBRAZA itd. Jak w tygodniu przyjdą do niego 2 paczki z allegro to się wtrącają (nie wiem co by powiedzieli na mój perfumocholizm). Wypijemy pare piw przy grilu, mamuśka krzywo patrzy i płacze, no masakra. Opalanie się na ogródku to dla niej wstyd. Może i ma ten dom większy i o jedno WC więcej, ale mniej dostosowany do naszego stylu życia. Ja też jestm baaardzo zamknięta w sobie, nie sprawia mi przyjemności picie kawki z teściową. I też pierze bez płynu, na dodatek ręcznie i to prawie wszytko. Lubię pobyć sama i nie chce mi się tego zmieniać. Mój pokój może jest mniejszy, ale bardziej prywatny. Najgorsze jest to, że mama TŻ jest wiecznie chora i ojciec też. Tzn od lat mają nadwagę (ojciec), ciśnienie i cukrzycę mama, ale na Boga, cały dzien może niańczyć dziecko siostry i jest ok, ale jak coś to zaraz jest chora i płacze. I TŻ się martwi,że po co ich zostawiac na starość w takim dużym domu, jak sa chorzy i mama płacza z ojcem, że on tym domem gardzi, a my chcemy pzreciez swój budować. Nie mogę, przeciez będziemy mieszkać na tej samej ulicy, zawsze można podejść, oksić im ogródek, jak będą chorzy to nawet na noc zostać itd. A aż tacy starzy nie są, mają po 55-62 lata. U siebie domu przynajmniej na ten czas 1 roku mam nowe łóżko, bo sobie kupiłam, jakieś meble, komputer w pokoju, Tv itd (TŻ i tak spędza całe dnie u mnie więc wszytko mamy u mnie, wraca z pracy coś je i siedzi u mnie, gdzie je drugi obiad, bo ciekawszy).Mam z mamą wspólną suszarkę, prostownicę, itd, u niego w domu są 4 wałki od mamy. Musiałabym tam targać wszytkie ubrania, kosmetyki, buty, to pewnie by zemdlała, po co mi tyle, skoro jej nie potrzeba.Im nawet nie potrzba sobie małych upominków zrobić z okazji Swiąt czy urodzin (TZ dostaje zawsze jakiś drobiazg od mojej mamy, bo go lubi, jego rodzice ani rodzeństwo nie znajdują czasu, albo czegoś innego) Nie wyobrażam sobie bym musiała znosić marudy i płaczki jego rodziców, zamiast mieszkać w swoim domu kawałek dalej. Bo swoim rodzicom czasem mogę, ze tak powiemy "odpyskować", nawet w żartach, bo w sumie się nie kłócimy, TŻ, też mojej mamie czasem takie hasło palnie, po prostu są inni, a rodzicom TŻ nie mozna powiedzieć nic, bo jest WIELKA obraza, wszysyc w jego domu wiedzą , ze ojciec nie ma racji, ale nikt nie zwróci mu uwagi, bo będzie obrażony i tak milczą i chodzą na plauszkach przez pare dni, no ja bym tego nie wytrzymała.
KONIEC, czyli problemy prawie tak u wszytkich
__________________
7.04.2013 Brunio

aliś jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 08:54   #112
arisa
Zadomowienie
 
Avatar arisa
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez aliś Pokaż wiadomość
Cześć to ja tez się pożalę, bo tak czytam ten wątek i ryczeć mi się chce.
Znamy się z TZ od przedszkola, jestesmy ze sobą ponad 5 lat, ale dopiero teraz kończymy studia, spłacamy kredyty za samochody i powoli odbijamy sie od dna. Wiemy, że czas zacząć konkretnie planować nasze życie. Ja mam obok domu rodziców działkę, chcemy tam w rok postawic dom, ale podczas tej budowy, musielibyśmy juz byc małżeństwem. Mieszkamy około 500 metrów od siebie, nie sypiamy u siebie bo...rodzice krzywo na to patrzą, jak sami twierdzą, czego oczy nie widzą...bla,bla, bla. Poza tym nawet jak jest późno, to każdy woli wrócić i się wykapac we własnej łazience. Problem? Gdzie mieszkac po ślubie. Moi rodzice maja mały otwarty domek, parter i półpiętro, ja jako jedyna mieszkam na dole, rodzice i młdy brat mają sypialnię za dwoma drzwiami. Jak mam kaprys i np. dietę gotuję sobie sama, mama czasem gotuje jedno danie dla taty, jedno dla brata, a ja sama sobie. Zawsze w domu zuzywaliśmy dużo wody (choć finansowo się nie przelewa), lubimy posłuchac głośniej muzyki, czsem w niedzilę odpuszczamy sobie obiad i robimy grila po południu. Jak wrócę późno, mogę sobie spać do 13 (moi rodzice coś tam podokuczją i tyle), ogólnie każdy wieczór spędzamy u mnie weekendowe drinki, kolacyjki też z moimi rodzicami (bo TŻ ich lubi i ja tez) i jest OK, a TŻ się upiera by zamieszkać u niego. Ma większy dom, ale tez otwarty, tzn jest 1 wejście i nie ma nawet klatki, tylko schody pośrodku. Jest 1 kuchnia, i wiem jak to wygląda, jak TŻ siostra mieszka z nimi teraz na czas budowy. Wieczne narzekanie, wtrącanie w wychowane dziecka, jak ktoś postawi na swoim to jego ojciec się obraża a mam płacze. Jak pojadą na pizze zamiast zjesć obiad to teściowie narzekają. TŻ jak wroci z imprezy o 5 to i tak musi rano wstać, choćby nie miał NIC do roboty i się kręcić koło domu, bo OBRAZA itd. Jak w tygodniu przyjdą do niego 2 paczki z allegro to się wtrącają (nie wiem co by powiedzieli na mój perfumocholizm). Wypijemy pare piw przy grilu, mamuśka krzywo patrzy i płacze, no masakra. Opalanie się na ogródku to dla niej wstyd. Może i ma ten dom większy i o jedno WC więcej, ale mniej dostosowany do naszego stylu życia. Ja też jestm baaardzo zamknięta w sobie, nie sprawia mi przyjemności picie kawki z teściową. I też pierze bez płynu, na dodatek ręcznie i to prawie wszytko. Lubię pobyć sama i nie chce mi się tego zmieniać. Mój pokój może jest mniejszy, ale bardziej prywatny. Najgorsze jest to, że mama TŻ jest wiecznie chora i ojciec też. Tzn od lat mają nadwagę (ojciec), ciśnienie i cukrzycę mama, ale na Boga, cały dzien może niańczyć dziecko siostry i jest ok, ale jak coś to zaraz jest chora i płacze. I TŻ się martwi,że po co ich zostawiac na starość w takim dużym domu, jak sa chorzy i mama płacza z ojcem, że on tym domem gardzi, a my chcemy pzreciez swój budować. Nie mogę, przeciez będziemy mieszkać na tej samej ulicy, zawsze można podejść, oksić im ogródek, jak będą chorzy to nawet na noc zostać itd. A aż tacy starzy nie są, mają po 55-62 lata. U siebie domu przynajmniej na ten czas 1 roku mam nowe łóżko, bo sobie kupiłam, jakieś meble, komputer w pokoju, Tv itd (TŻ i tak spędza całe dnie u mnie więc wszytko mamy u mnie, wraca z pracy coś je i siedzi u mnie, gdzie je drugi obiad, bo ciekawszy).Mam z mamą wspólną suszarkę, prostownicę, itd, u niego w domu są 4 wałki od mamy. Musiałabym tam targać wszytkie ubrania, kosmetyki, buty, to pewnie by zemdlała, po co mi tyle, skoro jej nie potrzeba.Im nawet nie potrzba sobie małych upominków zrobić z okazji Swiąt czy urodzin (TZ dostaje zawsze jakiś drobiazg od mojej mamy, bo go lubi, jego rodzice ani rodzeństwo nie znajdują czasu, albo czegoś innego) Nie wyobrażam sobie bym musiała znosić marudy i płaczki jego rodziców, zamiast mieszkać w swoim domu kawałek dalej. Bo swoim rodzicom czasem mogę, ze tak powiemy "odpyskować", nawet w żartach, bo w sumie się nie kłócimy, TŻ, też mojej mamie czasem takie hasło palnie, po prostu są inni, a rodzicom TŻ nie mozna powiedzieć nic, bo jest WIELKA obraza, wszysyc w jego domu wiedzą , ze ojciec nie ma racji, ale nikt nie zwróci mu uwagi, bo będzie obrażony i tak milczą i chodzą na plauszkach przez pare dni, no ja bym tego nie wytrzymała.
KONIEC, czyli problemy prawie tak u wszytkich
W twojej sytuacji zdecydowanie zostałabym na swoim. Po co codziennie robić sobie niepotrzebnie nerwy, bo rodzice TŻta trochę uciążliwi?
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca

http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png

15.12.2010 - prawo jazdy zdane
arisa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 10:24   #113
molly18
Raczkowanie
 
Avatar molly18
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 321
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Ja tez tak uwazam
molly18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 11:21   #114
aliś
Zadomowienie
 
Avatar aliś
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 878
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Będę musiał TŻ naciskać. Bo niby są mili, rodzinni itd, ale chyba nie umieją zrozumieć, że mąż i żona, to mąż i żona i stanowią osobną rodzinę. Poza tym są trochę "starej daty" i nie znoszą sprzeciwu (teść), teściowa, z kolei płaczliwa. Ona nawet płacze, jak jej wnuk idzie do przedszkola, albo co tydzień płakała jak jej córka jechała do akademika. Najwyżej będziemy zaciskac pasa i wynajmować coś na czas budowy. To owszem strata pieniędzy, ale ja NIE WYOBRAŻAM sobie, że po ślubie chcemy się kochac ze swoim TŻ a teściowa wyciera nam podłogę pod drzwiami. No bo im nie powie sie przecież, "nie podchodzicie do naszych drzwi", co innego, gdy ktoś faktycznie ma osobne piętro. Drugi problem to taki, że TŻ ojciec sie może śmiertelnie obrazić, że on "nie chce" tego domu w spadku. A naprawde tego domu nie da sie przerobić na 2, bo kosztowałoby to niewiele mniej, niż budowa nowego. Najgorsze jest to, że jak juz ustalimy z TŻ, że nia opcji, że ja tam pójde, to poc zasie on znów zaczyna, że on do mnie NIE, i że jego mam znów ze łzami w oczach powiedziała, że rozumie, że chce sie wprowadzić, bo nie doagduje się z ojcie, ale ma jeszcze stara matkę (58lat). No i czy nie chciałabym jednak tego domu remontować. Nie no mam czasem dosyć. Może gdybyśmy byli ze sobą 1-2 lata, i byłabym w fazie szaleńczego zakochania, jak to na początku, to byłabym skłonna do większych wyżeczeń, ale teraz już nie.
__________________
7.04.2013 Brunio

aliś jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 13:49   #115
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 759
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Cytat:
Napisane przez aliś Pokaż wiadomość
Będę musiał TŻ naciskać. Bo niby są mili, rodzinni itd, ale chyba nie umieją zrozumieć, że mąż i żona, to mąż i żona i stanowią osobną rodzinę. Poza tym są trochę "starej daty" i nie znoszą sprzeciwu (teść), teściowa, z kolei płaczliwa. Ona nawet płacze, jak jej wnuk idzie do przedszkola, albo co tydzień płakała jak jej córka jechała do akademika. Najwyżej będziemy zaciskac pasa i wynajmować coś na czas budowy. To owszem strata pieniędzy, ale ja NIE WYOBRAŻAM sobie, że po ślubie chcemy się kochac ze swoim TŻ a teściowa wyciera nam podłogę pod drzwiami. No bo im nie powie sie przecież, "nie podchodzicie do naszych drzwi", co innego, gdy ktoś faktycznie ma osobne piętro. Drugi problem to taki, że TŻ ojciec sie może śmiertelnie obrazić, że on "nie chce" tego domu w spadku. A naprawde tego domu nie da sie przerobić na 2, bo kosztowałoby to niewiele mniej, niż budowa nowego. Najgorsze jest to, że jak juz ustalimy z TŻ, że nia opcji, że ja tam pójde, to poc zasie on znów zaczyna, że on do mnie NIE, i że jego mam znów ze łzami w oczach powiedziała, że rozumie, że chce sie wprowadzić, bo nie doagduje się z ojcie, ale ma jeszcze stara matkę (58lat). No i czy nie chciałabym jednak tego domu remontować. Nie no mam czasem dosyć. Może gdybyśmy byli ze sobą 1-2 lata, i byłabym w fazie szaleńczego zakochania, jak to na początku, to byłabym skłonna do większych wyżeczeń, ale teraz już nie.
no ale jakbyś była w fasie wyrzeczeń, to przecież teściowie nie byli by inni. wprowadziłabyś się, ale zderzenie z rzeczywistością było by bolesne. teraz masz chociaż świadomość. ale to taki trochę offtop.

nie daj się. jeśli masz się źle czuć z ludźmi nie dość że obcymi, to jeszcze do tego... trudnymi, spróbuj postawić na swoim. bo jak odpuścisz, to nagle okaże się że problemów jest jeszcze więcej.
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 22:24   #116
aliś
Zadomowienie
 
Avatar aliś
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 878
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1315068 5]no ale jakbyś była w fasie wyrzeczeń, to przecież teściowie nie byli by inni. wprowadziłabyś się, ale zderzenie z rzeczywistością było by bolesne. teraz masz chociaż świadomość. ale to taki trochę offtop.

nie daj się. jeśli masz się źle czuć z ludźmi nie dość że obcymi, to jeszcze do tego... trudnymi, spróbuj postawić na swoim. bo jak odpuścisz, to nagle okaże się że problemów jest jeszcze więcej.[/QUOTE]
Co racja to racja
__________________
7.04.2013 Brunio

aliś jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-09, 09:42   #117
molly18
Raczkowanie
 
Avatar molly18
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 321
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Poza tym Aliś z tego co zrozumialam, to tesciopwie chca zebyscie wyremontowali ich dom i tam mieszkali z nimi? To zupelnie bez sensu. W ogole skoro macie mozliwosc zbudowania wlasnego domu, to nie ma sie nawet nad czym zastanawiac i kazdy rozsadny powinien to zrozumiec, ze chcecie byc na swoim. Z tesciami mozna pomieszkac w okresie przejsciowym, albo jak juz sie nie ma wyjscia, a Wy macie i to takie jakie wiekszosc by chciala miec. A jesli tesciowie chca dac dom Twojemu TZowi, to niech dadza bezinteresownie i sie nie martwia co on z nim zrobi.
Zycze Wam powodzenia w budowie i zebyscie na czas budowy mieszkali w spokoju z Twoimi rodzicami
molly18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-09, 11:05   #118
aliś
Zadomowienie
 
Avatar aliś
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 878
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Też o tym marzę. A w sytuacji niby fajnej z tą budową, bo mamy działkę, zawsze jakis koszt odpada, ale ile go zostaje. Trzba wziąć kredyt a do tego tez korzstniejszy ślub. Trudno trzeba ryzykowac ...z kredytem, nie ze ślubem
__________________
7.04.2013 Brunio

aliś jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 21:29   #119
asikb90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
Question Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Hej,
u mnie jest sprawa tego typu...
Moj chlopak ma 20 lat. Ja 19. Jestesmy razem 2 lata.
On postanowil w marcu wynajac mieszkanie z nadzieja, ze ja po maturze sie do niego przeprowadzę i będzie wszystko ok. Problem w tym, ze jestem juz po maturze, a to nic do przodu nie ruszylo, a to przeze mnie. Jak kilka razy zostalam u niego w mieszkaniu sama ( on mieszka w miescie) to przekonalam sie ze tam nie ma co robic :|.
Ja od zawsze mieszkam na wsi, gdzie moge sobie wyjsc na wielkie podworko, na boso, opalac sie i nikt mnie nie widzi...
Wiec zmienilam zdanie i wole byc tu, na wsi u siebie.
I teraz pomyslalam, ze moj chlopak moglby zamieszkac u nas...
Mamy ogromny dom - 9 pokoji, 7 łazienek, 3 kuchnie...
Mieszkalibysmu na pietrze, łazienka w pokoju i kuchnia u gory. Jedzenie bysmy sami sobie kupywali a z moimi rodzicami dzielili rachunki...

Mi bardzo to odpowiada, moj chlopak tez by chcial- on woli pomagac tu, na dzialce. Woli tez na wsi mieszkac. On ma stala prace, ja jestem w trakcie szukania- ide na studia zaoczne.
Mam wszystko omyslone juz. On ma swoja pralke, lodowke, meble, tv i te napotrzebniejsze rzeczy, wiec od moich rodzicow nic nie bedziemy potrzebowac,
ALE!!!
za cho lere nie wiem jak mam podejsc z tym pomyslem do rodzicow!!
owszem, ja nocuje u niego, on u mnie, Spimy w jednym wyrku itd.
Teraz placimy 600 zł za mieszkanie co miesiac. + rachunki.
Nie chodzi o to, że go nie stac tego utrzymac, ale o to, by byc razem juz....

I problem w tym, ze w mojej rodzinie nie ma ROZMOW! Wiec ja nie wiem wogole jak mam do nich podejsc z tym tematem...

POMOCy!

ps- zamieszkac, na jakis czas...Zeby cos zaoszczedzic..

Edytowane przez asikb90
Czas edycji: 2009-08-16 o 21:52
asikb90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-17, 09:45   #120
molly18
Raczkowanie
 
Avatar molly18
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 321
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami

Porozmawiaj z rodzicami szczerze i tyle. Chociaz ja nie wyobrazam sobie, zebym miala zamieszkac z chlopakiem jak mialam 19 lat! Nie szkoda Ci mlodosci? Nie pisalas zebyscie byli zareczeni, wiec rozumiem, ze to tak tylko aby byc razem. Wiesz, moj TZ sie do mnie wprowadzil jak sie zareczylismy, mamy po 26 lat, a mi i tak sie zdawalo ze to szybko...
Jesli jednak naprawde tego chcesz, to nic innego Ci nie zostaje jak pomowic z rodzicami, przedstawic wszystko tak ja napisalas i wynegocjowac jak najlepsze warunki
molly18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:57.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.