Czuję się "jak trzecia" - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-12-07, 15:21   #91
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Kmee Pokaż wiadomość
Ale ja też nie jestem przedmiotem, żeby mnie pomijać w takich kwestiach! Rozumiem na początku związku (żeby nie mącić dzieciakowi w głowie) ale dwa lata to wystarczająco dużo, aby upewnić się do swoich zamiarów i relacji w stosunku do nowej partnerki.
Jeśli mój facet ma jakieś dziecko i utrzymuje z nim kontat to uważam, że ma OBOWIĄZEK zapoznać mnie nim, bo chcąc nie chcąc staliśmy się rodziną.
Obowiązek Gdybym była w takiej sytuacji i nowa kobieta ojca powiedziałaby, że jest z nim ju 2 lata i chce mnie poznać, bo to jej niezbywalne prawo, to bym ją wyśmiała i w życiu bym się z nią nie spotkała.

Autorka słusznie się zastanawia o co chodzi. Bo faktycznie dziwne jest, że TŻ najpierw chce ją zapoznać z dzieckiem, a potem nagle odpuszcza po spotkaniu z matką dziecka

Cały czas jestem zdania, że mama i tata powinni z dzieckiem pogadać i zwyczajnie zapytać czy chce poznać nową partnerkę taty. To by rozwiązało wszystkie problemy. Chce to poznaje, nie chce to nie poznaje. To jednak wolna osoba o własnym rozumie. Ma prawo już decydować o takich rzeczach

Rację masz w tym, że autorka wątku ma prawo żądać bycia w tej relacji, nie bycia pomijaną itd. Natomist mimo wszystko, to nie jej dziecko. Ona związała się z facetem, a nie jego dzieckiem.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:23   #92
muszynianka
Zakorzenienie
 
Avatar muszynianka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 347
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Ale ja też nie jestem przedmiotem, żeby mnie pomijać w takich kwestiach! Rozumiem na początku związku (żeby nie mącić dzieciakowi w głowie) ale dwa lata to wystarczająco dużo, aby upewnić się do swoich zamiarów i relacji w stosunku do nowej partnerki.
No, zgadzam się.
Bo póki co mam wrażenie że nic nie jest robione dla dobra dziecka.
Facet autorki wątku nie robi nic by poczuła się komfortowo w tej sytuacji.
Póki co wszystko kręci się wokół ex dziewczyny czyli matki dziecka i jej kaprysów.
Ja po prostu lubię stawiać sprawy jasno i lubię jasne sytuacje.
muszynianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:33   #93
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Cały czas jestem zdania, że mama i tata powinni z dzieckiem pogadać i zwyczajnie zapytać czy chce poznać nową partnerkę taty. To by rozwiązało wszystkie problemy. Chce to poznaje, nie chce to nie poznaje. To jednak wolna osoba o własnym rozumie. Ma prawo już decydować o takich rzeczach

Ciekawa jestem czy matka pytała się dziecka czy mu się podoba, że teraz nowy 'tatuś' bedzie z nimi mieszkał???

---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Obowiązek Gdybym była w takiej sytuacji i nowa kobieta ojca powiedziałaby, że jest z nim ju 2 lata i chce mnie poznać, bo to jej niezbywalne prawo, to bym ją wyśmiała i w życiu bym się z nią nie spotkała.
To nie jest obowiązek, to jest normalna kolej rzeczy w sytuacjach, kiedy rodzice dziecka się rozwiedli i mają nowych partnerów.
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:44   #94
Kmee
Zakorzenienie
 
Avatar Kmee
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 5 071
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Obowiązek Gdybym była w takiej sytuacji i nowa kobieta ojca powiedziałaby, że jest z nim ju 2 lata i chce mnie poznać, bo to jej niezbywalne prawo, to bym ją wyśmiała i w życiu bym się z nią nie spotkała.
bo co? bo to zła kobieta przez którą tatuś i mamusia nie są razem

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Cały czas jestem zdania, że mama i tata powinni z dzieckiem pogadać i zwyczajnie zapytać czy chce poznać nową partnerkę taty. To by rozwiązało wszystkie problemy. Chce to poznaje, nie chce to nie poznaje. To jednak wolna osoba o własnym rozumie. Ma prawo już decydować o takich rzeczach
Mam wrażenie, że chodzi o dość małe dziecko, które raczej mogłoby mieć problem z decyzją (ale mogę się mylić)
Jeśli jest większe to porozmawianie jest dobrą opcją, ale należy liczyć się z tym, że może być nastawione przez mamusię przeciwko nowej partnerce.

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Rację masz w tym, że autorka wątku ma prawo żądać bycia w tej relacji, nie bycia pomijaną itd. Natomist mimo wszystko, to nie jej dziecko. Ona związała się z facetem, a nie jego dzieckiem.
Ano związała się z facetem a nie dzieckiem, dlatego dziecko i jego mamusia nie powinni mieć takiego wpływu na jej aktualny związek i na to jak się czuje.

Cytat:
Napisane przez muszynianka Pokaż wiadomość
No, zgadzam się.
Bo póki co mam wrażenie że nic nie jest robione dla dobra dziecka.
Facet autorki wątku nie robi nic by poczuła się komfortowo w tej sytuacji.
Póki co wszystko kręci się wokół ex dziewczyny czyli matki dziecka i jej kaprysów.
Ja po prostu lubię stawiać sprawy jasno i lubię jasne sytuacje.
Też mam wrażenie, że to wcale nie chodzi o dziecko tylko o relacje między nim a byłą.
Zgadzam się z Tobą w 100% też lubię jasne sytuacje i nie tolerowałabym takich podchodów.. (nie mówiąc już o tym, że to jeden z powodów dla którego podjęłm decyzję, że nigdy nie wejdę w taki układ).

Cytat:
Napisane przez Biedronilla Pokaż wiadomość
To nie jest obowiązek, to jest normalna kolej rzeczy w sytuacjach, kiedy rodzice dziecka się rozwiedli i mają nowych partnerów.
Racja po prostu tak powinno być wedle wszelkich regół i zdrowego rozsądku.
Kmee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:44   #95
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Biedronilla Pokaż wiadomość
Ciekawa jestem czy matka pytała się dziecka czy mu się podoba, że teraz nowy 'tatuś' bedzie z nimi mieszkał???
Nie wiem. Wątpię. A szkoda, bo tak moim zdaniem(!) byłoby najlepiej.
Ale mimo wszystko, to matka mieszka na stałe z dzieckiem. I swoim partnerem. Więc niemożliwe jest żeby dziecko tego partnera nie znało. A skoro ojciec biologiczny zgodził się być "tatą na weekend" to moim zdaniem jasne jest, że może się spotykać z dzieckiem bez asysty w postaci nowej partnerki.

Cytat:
To nie jest obowiązek, to jest normalna kolej rzeczy w sytuacjach, kiedy rodzice dziecka się rozwiedli i mają nowych partnerów.
Dla mnie nie jest to normalna kolej rzeczy. Dziecko ma już 7 lat i nie jest głupią i bezwolną istotą. To ono powinno zadecydować czy chce poznać nową kobietę ojca czy nie.

Rodzice powinni poważni pogadać z dzieckiem. Wyjaśnić, ze to ono jest najważniejsze (ja tego nie zauważyłam w ogóle w tych relacjach- każdy myśli tylko o sobie, a o dzecku jako takim, nikt ) i że to od niego zależy czy chce znać partnerkę ojca. Poza tym- to, że zdecyduje się ją poznać, nie znaczy, że musi tę znajomość kontynuować. Dziecko nie może być zmuszane do spotkań z nową kobietą ojca. Zwłaszcza, że z tą kobietą nie mieszka

Po rozstaniu rodzice ustalili tak, że dziecko jest z matką, a ojcem widzi się raz w tygodniu. Jasne dla mnie jest zatem, że inaczej będą wyglądały relacje dziecka z matką i jej partnerem, a inaczej z ojcem i jego partnerką.

Nie wiem dlaczego wszyscy tutaj pomijają i w ogóle nie biorą pod uwagę tego, co czuje dziecko Moim zdaniem jest tutaj najważniejsze. A na dodatek najbardziej krzywdzone przez wszystkich zainteresowanych
Niech zadecyduje. Wtedy sprawa będzie jasna.
Jest duża szansa, że zaakceptuje nową kobietę ojca i nawet ją polubi. Zwłaszcza, że zaakceptowalo i polubilo partnera matki. Ttu ma jednak znaczenie wiek- co innego jeśli dziecko od początku wychowuje się w domu z obcym w gruncie rzeczy facetem, a co innego jeśli ten facet przyszedł kiedy miało 5-6 lat i wiedziało co się dzieje.
Trudno oczekiwać, że tak samo będzie traktować ojczyma, którego zna już ileś lat, a nową partnerkę ojca, której właściwie nie zna.

Jak wszyscy w tej pogmatwanej relacji w końcu pomyślą o dziecku i zatroszczą się o nie, to na pewno uda się wyjść z tej kłopotliwej sytuacji w sposób, który nikogo nie skrzywdzi
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:46   #96
muszynianka
Zakorzenienie
 
Avatar muszynianka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 347
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Dla mnie nie jest to normalna kolej rzeczy. Dziecko ma już 7 lat i nie jest głupią i bezwolną istotą. To ono powinno zadecydować czy chce poznać nową kobietę ojca czy nie.
no jasne, pewnie że tak. weź przestań, gdyby została poznana z dzieckiem 2 lata temu, to sytuacja byłaby dla niego naturalna, im dłużej się z tym zwleka tym jego wyobrażenia o babie jadze czyli nowej złej kobiecie taty rosną i przerażają coraz bardziej.
zostawmy decyzję do 18 roku życia najlepiej ja myślę.
muszynianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:49   #97
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Kmee Pokaż wiadomość
bo co? bo to zła kobieta przez którą tatuś i mamusia nie są razem
Nie. Ale ta kobieta jest obcą osobą dla dziecka. I zawsze będzie. To ojciec ma prawo żądać od matki nieutrudniania kontaktów dziecka z jego nową kobietą. Nowa kobieta może o to prosić.
Nie można przecież 7letniego dziecka traktować jak zabawki, która ma się widzieć z tym, kogo mu wyznaczą rodzice A tutaj wszyscy jakoś bezosobowo to dziecko traktują. A dziecko może być zwyczajnie całą sytuacją zdenerwowane. I zdezorientowane.
Zapoznanie dziecka z nową kobietą to nie przyniesienie do domu misia tylko wprowadzenie młodej osoby do całkiem nowego środowiska...

Cytat:
Mam wrażenie, że chodzi o dość małe dziecko, które raczej mogłoby mieć problem z decyzją (ale mogę się mylić)
Jeśli jest większe to porozmawianie jest dobrą opcją, ale należy liczyć się z tym, że może być nastawione przez mamusię przeciwko nowej partnerce.
7 lat taki wiek, w którym dziecko samo może zadecydować.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:50   #98
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 015
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Czytam i czytam, i tak sobie mysle, ze tutaj jedynym winnym nieporozumien i calej niefortunnej sytuacji jest Twoj TZ, autorko.

I ja bym sie skupila na jego i tylko jego podejsciu - zamiast rozdmuchiwac sprawe ex i w niej szukac przeszkod.

Roznie to moglo byc - sama jestem mama nastolatki, mezata z drugim partnerem, ktorego rzeczona corka traktuje - ze wzajemnoscia - jak ojca rodzonego. Nie pochwalam decyzji matki dziecka Twojego TZ, ale jakby sie tak pokusic o dystans, to czy Ty jestes absolutnie pewna, ze to jej decyzja? Bo moze ona powiedziala tylko - nie wiem, czy to do konca dobry pomysl...- a TZ ochoczo temat odpuscil?...

Jakby nie bylo, stacjonarnym ojcem to on za dlugo nie byl - dziecko 7 latek minus dwa lata z autorka minus - wg slow autorki - kilka lat wczesniej rozejscie z ex, toz to niemowlaczek byl niemal. Wiec bym nie najezdzala zbytnio na ojczyma bo to piekne jest, kiedy ktos jest w stanie stworzyc dom obcemu w sensie krwi dziecku

A co do tego, jak pisalyscie, ze biologiczny taki porzadny facet, bo przeciez sie dziecka nie wyparl, tylko interesuje sie i widuje - ja mu nie odmawiam ale to zaden wyczyn chyba chyba, ze porownujemy z patologia...

Niektorym rozwiedzionym ojcom, lub generalnie - rodzicom, ktorzy na codzien nie mieszkaja z dziecmi - jest tak niestety nawet wygodnie. Autorka pisze, ze mama dziecka wraca po pracy i buch przed TV - nie no, jasne, zabronione, totalnie ja dyskwalifikuje... a wiesc zapewne od TZta... chwalic Boga za bezstronnosc

Porwana ta moja wypowiedz, ale primo - w pospiechu pisze i dlatego nie cytuje, secundo - takie to luzne spostrzezenia sa.

Ogolnie, zalecalabym wszystkim DUUUUZO wieksza dawke obiektywizmu
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:51   #99
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez muszynianka Pokaż wiadomość
no jasne, pewnie że tak. weź przestań, gdyby została poznana z dzieckiem 2 lata temu, to sytuacja byłaby dla niego naturalna, im dłużej się z tym zwleka tym jego wyobrażenia o babie jadze czyli nowej złej kobiecie taty rosną i przerażają coraz bardziej.
zostawmy decyzję do 18 roku życia najlepiej ja myślę.
Ale 2 lata temu nie było wiadomo czy ta para będzie razem czy nie. Dopiero zaczynali związek. A głupio byłoby zapoznawać dziecko co miesiąc z nowym partnerem

Co się stało to się nie odstanie. Dziecko ma 7 lat i własny rozum (dziecięcy, ale rozum!) i własne uczucia. To one powinny być tutaj najważniejsze. Zdanie dziecka w tej kwestii nie może być pomijane
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:51   #100
Kmee
Zakorzenienie
 
Avatar Kmee
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 5 071
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez muszynianka Pokaż wiadomość
no jasne, pewnie że tak. weź przestań, gdyby została poznana z dzieckiem 2 lata temu, to sytuacja byłaby dla niego naturalna, im dłużej się z tym zwleka tym jego wyobrażenia o babie jadze czyli nowej złej kobiecie taty rosną i przerażają coraz bardziej.
zostawmy decyzję do 18 roku życia najlepiej ja myślę.
Tak i przez ten czas niech mamusia ponastawia dziecko przeciwko "tej drugiej", to napewno relacje się ułożą i autorka będzie miała szanse na jakieś normalne podchodzenie do tematu a nie nerwy co jak i dlaczego przez cały zwiazek.
Im szybciej sytuacja się zweryfikuje tym lepiej dla autorki, jej partnera, dziecka i mamusi, która musi się pogodzić z tym, że on ma już swoje życie i nie będzie na każde kiwnięcie palcem, bo inaczej "nie zobaczy dziecka".
Kmee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:05   #101
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Na miejscu autorki zaczęłabym od uświadomienia sobie, że jednak to nie jej dziecko, i nie ma do niego takich praw jak biologiczny ojciec i biologiczna matka. A poza tym, po jednym spotkaniu może się okazać, że dziecko zwyczajnie jej nie polubi i wcale nie ma ochoty na wspólne spotkania.

Po drugie, zaczęłabym rozmowę z TŻem. Czy on aby na pewno chce żeby dziecko poznało nową partnerkę. Bo jak na razie wielkiej woli u niego nie widzę.

Po trzecie, jeżeli TŻ chce takiego spotkania (a nie, że jest mu to obojętne) to pogadałabym z nim żeby się dowiedzieć dlaczego w takim razie nie dąży do tego poznania tylko ulega matce dziecka. Bo matka dziecka może mieć "muchy w nosie", a może mieć prawdziwe obawy związane z poznaniem dziecka z nową partnerką ojca.

Po czwarte, TŻ autorki powinien się dogadać najpierw z samą matką dziecka, a potem do rozmowy powinna być włączona obecna partnerka ojca. Bo ona też w tej relacji jest Choć do dziecka nie ma praw.

A gdyby matka dziecka naprawdę utrudniała kontakty bez powodu, to pamiętajmy, że jest jeszcze sąd. I można pewne sprawy ustalić sądownie.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)

Edytowane przez Chatul
Czas edycji: 2010-12-07 o 16:06
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:08   #102
Kmee
Zakorzenienie
 
Avatar Kmee
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 5 071
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Co się stało to się nie odstanie. Dziecko ma 7 lat i własny rozum (dziecięcy, ale rozum!) i własne uczucia. To one powinny być tutaj najważniejsze. Zdanie dziecka w tej kwestii nie może być pomijane
Dziecko w takim wieku nie ma jeszcze własnego rozumu jak to opisałaś, tylko opiera się na świecie, który przedstawiają mu najbliźsi i kieruje się ich opiniami.. zakładając, że mama ma normalne podjeście - tak powinni wspólnie porozmawiać, ale szczerze to nie liczyłabym na to.

Zgodzę się za to z Oliath, że to TŻ autorki może sam być niechętny - zresztą tylko on może załatwić tą sprawę, więc tak czy siak, trzeba z nim pogadać, powiedzieć co i jak oraz jasno znaznaczyć czego się od niego oczekuje.
Kmee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:09   #103
allmode
Wtajemniczenie
 
Avatar allmode
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 736
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Ale czy zdanie dziecka było brane pod uwagę, kiedy matka wiązała się z nowym partnerem? Założę się, że nie. Zostało postawione przed faktem dokonanym, mieszkamy z nowym tatusiem i kropka. I zapewne matka założyła, że dziecko musi nowego partnera poluić, bo jakżeby inaczej. A jeśli chodzi o partnerkę ojca, to sytuacja wymaga juz szeregu korowodów i podchodów. Mama ma inny związek, dom i relacje, a tata jest tylko bytem wyrwanym z kontkestu, pojawiającym sie w ściśle określonych dniach i godzinach?
Argumentacja matki dziecka ("bo ja nie lubiłam partnerki mojego ojca") jest jakże dojrzała i rozsądna. A gdyby dziecko tak polubiło nie daj Boże? Nie znamy sytuacji do końca, ale można domniemywać, że matka dziecka mogłaby je nastawiać przeciwko nowej partnerce swojego byłego.
Jednak tych "ale" jak napisała Oliath jest wiele - a taka sytuacja zawsze jest trudna i złożona z wielu elementów, które nie sposób rozpatrywać osobno. Moim zdaniem dla autorki wątku kluczowe znaczenie ma fakt, że jej partner niejako odpuścił sobie zapoznanie jej z dzieckiem (nie wiemy, jak to dokładnie było, kto zadecydował o tym, jakie padły argumenty - autorka wątku wie tyle, ile usłyszała od Tż), a jej samej odmawia prawa do wypowiedzenia się na ten temat i wyrażenia swojej opinii. A to jednak dziwna sytuacja z punktu widzenia autorki.
allmode jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:20   #104
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Chatul a propo dyskusji z tobą to ja pasuję, bo nie obrażając cię (ofc) to albo nie rozumiesz tego co czytasz, albo o temacie masz nikłe pojęcie, bo sory ale to co piszesz przeczy samo sobie...

Dla przykładu na moje pytanie, czy matka pytała się dziecka o zgodę na spotykanie/mieszkanie z nowym partnerem odpowiadasz

Cytat:
Nie wiem. Wątpię. A szkoda, bo tak moim zdaniem(!) byłoby najlepiej.
Natomiast jeśli chodzi o nową partnerkę ojca dziecka to już piszesz tak:

Cytat:
Dziecko ma już 7 lat i nie jest głupią i bezwolną istotą. To ono powinno zadecydować czy chce poznać nową kobietę ojca czy nie.
Dla mnie absurd. Dalej piszesz:

Cytat:
ojciec biologiczny zgodził się być "tatą na weekend"
Cytat:
Po rozstaniu rodzice ustalili tak, że dziecko jest z matką, a ojcem widzi się raz w tygodniu
Skąd takie informacje posiadasz chciałabym wiedzieć?? Byłaś na rozprawie

I ja uważam, że 7latek to wciąż za małe dziecko aby podejmowało decyzje za dorosłych. Co najwyżej, jesli spotka się z partnerką ojca kilka razy i stwierdzi, że nie lubi jej/nie chce mieć z nią kontaktu to wtedy należy to uszanować i nie zmuszać go.

---------- Dopisano o 16:20 ---------- Poprzedni post napisano o 16:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Na miejscu autorki zaczęłabym od uświadomienia sobie, że jednak to nie jej dziecko, i nie ma do niego takich praw jak biologiczny ojciec i biologiczna matka.
Ona o tym wie i ma tę świadomość o czym jasno i wyraźnie napisała
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:26   #105
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
Poza tym, że mocno ciekawe jest, czemu tatuś przyzwala na taki a nie inny uklad.
A bo mu tak wygodnie, no tez mi pytanie za sto punktów.
No nie daj bóg okaże się, że dizeciak bedzie chciał do niego przyłazić, z ciocią pomieszkać czy cus.
A tak, powie dziewczynie, że matka sobie nie życzy i ma z głowki wszelkie kłopoty i z dzieckiem i z dziewczyną. Życ nie umierać.

I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka. To ona jest megiera, to ona nie pozwala i co on moze, baranek biedny. Na a jeszcze jaki on dobry ojciec przecież, dzieckiem sie intersi co jakiś czas, no medala mu dać! A ona jaka niedobra, bo się ośmieliła zwiazac z innym facetem a co ten inny facet, szaraczek taki przeciez nie jest ojcem, nic nie może, no może finasować szkraba, ale nic poza tym, bo nie jest biologiczny. Jasne, facet wychowuje nie swoje dziecię ale co on tam może wiedzieć, tatuś biologiczny najważniejszy, bo przecież widuje dziecko ... raz na czas. Taki dzielny wojtek jest.

A co najsmutniejsze, to dziewczyny dają się nabierac na takie numerki bardzo łatwo i to jak widać na forum także. Zaraz spalicie tę matkę dziecka na stosie a jej partnera dorzucicie jak stos będzie przygasał, nie wiedząc zupełnie co mówiła, kiedy i jakie ma zdanie na ten temat. No bo jasne, że ona temu winna, ona temu winna a biologiczny ma się postawic, jasne, jasne, ale jak ona może, jaka z niej matka, ojej, nastawia dziecko przeciwko ojcu... śmiech na sali.
Już ją osądziłyście.
A biologicznemu się zwyczajniusio nie chce. Tylko sie umie ładnie maskować i cudownie zwalać winy na innych.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2010-12-07 o 16:33
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:29   #106
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez allmode Pokaż wiadomość
(...)
Jednak tych "ale" jak napisała Oliath jest wiele - a taka sytuacja zawsze jest trudna i złożona z wielu elementów, które nie sposób rozpatrywać osobno. Moim zdaniem dla autorki wątku kluczowe znaczenie ma fakt, że jej partner niejako odpuścił sobie zapoznanie jej z dzieckiem (nie wiemy, jak to dokładnie było, kto zadecydował o tym, jakie padły argumenty - autorka wątku wie tyle, ile usłyszała od Tż), a jej samej odmawia prawa do wypowiedzenia się na ten temat i wyrażenia swojej opinii. A to jednak dziwna sytuacja z punktu widzenia autorki.
Bardzo mądrze napisane. Facet powinien pokazać jaja - o ile je ma - bo to z nim autorka wątku jest w związku.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2010-12-07 o 16:37
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:33   #107
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Kmee Pokaż wiadomość
Dziecko w takim wieku nie ma jeszcze własnego rozumu jak to opisałaś, tylko opiera się na świecie, który przedstawiają mu najbliźsi i kieruje się ich opiniami.. zakładając, że mama ma normalne podjeście - tak powinni wspólnie porozmawiać, ale szczerze to nie liczyłabym na to.
Bez przesady, dziecko, które ma 7 lat wie wiele o świecie, który go otacza. Często o wiele więcej niż chcieliby (i przypuszczają) jego rodzice.

Osoba, która ma 7 lat ma już własne emocje, prawo do własnych sympatii i antypatii. Niekoniecznie 7latek potrafi nazwać swoje uczucia, ale wie, co czuje.

I nawet jeżeli jego zdanie nie może być jednym jedynym w tej sprawie, to nie może być pomijane. Wszakże cała ta sytuacja dotyczy dziecka. Niech i ono ma jakiś wpływ na to, co się dzieje.

Prawda też jest taka, że matka ma inne relacje z dzieckiem niż jego ojciec. Z tej racji inaczej będą też wyglądały przynajmniej na początku, relacje dziecka z partnerem matki i partnerem ojca. Po prostu.
Ojczym jest już dla dziecka jakimś tam przynajmniej znajomym, nowa kobieta ojca jest dla dziecka całkowicie obcą osobą...

Cytat:
Napisane przez allmode Pokaż wiadomość
Ale czy zdanie dziecka było brane pod uwagę, kiedy matka wiązała się z nowym partnerem? Założę się, że nie. Zostało postawione przed faktem dokonanym, mieszkamy z nowym tatusiem i kropka. I zapewne matka założyła, że dziecko musi nowego partnera poluić, bo jakżeby inaczej. A jeśli chodzi o partnerkę ojca, to sytuacja wymaga juz szeregu korowodów i podchodów. Mama ma inny związek, dom i relacje, a tata jest tylko bytem wyrwanym z kontkestu, pojawiającym sie w ściśle określonych dniach i godzinach?
Prawda jest taka, że inaczej na nowego partnera rodzica biologicznego reaguje dziecko, które ma np. rok (trudno takie dziecko pytać o zdanie), a co innego, kiedy ma 7 lat i potrafi już samo mówić o swoich odczuciach

Autorko wątku, kiedy matka biologiczna związała się ze swoim obecnym partnerem?

Cytat:
Napisane przez Biedronilla Pokaż wiadomość
Skąd takie informacje posiadasz chciałabym wiedzieć?? Byłaś na rozprawie
Nie. Ale zakładam, że gdyby TŻ autorki walczył o prawo do opieki nad dzieckiem to napisałaby o tym. Może niesłusznie zakładam

Cytat:
I ja uważam, że 7latek to wciąż za małe dziecko aby podejmowało decyzje za dorosłych. Co najwyżej, jesli spotka się z partnerką ojca kilka razy i stwierdzi, że nie lubi jej/nie chce mieć z nią kontaktu to wtedy należy to uszanować i nie zmuszać go.
Myślę, że ojciec powinien na osobności pogadać z dzieckiem. Nie namawiać na spotkanie, tylko zwyczajnie zapytać czy chce poznać nową osobę, która jest ważna w jego życiu, czy nie.
7latek nie jest w stanie w pełno stanowic o sobie, ale ma własne emocje i uczucia

Ważne też jak się taką rozmowę przeprowadzi. Bo można powiedzieć: "Mam nową kobietę, chcesz ją poznać?", a można powiedziec: "Spotkałem kogoś, kto jest dla mnie tak ważny, że chcę go przedstawić Tobie- najważniejszej osobie w moim życiu".
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)

Edytowane przez Chatul
Czas edycji: 2010-12-07 o 16:36
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:35   #108
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
A bo mu tak wygodnie, no tez mi pytanie za sto punktów.
No nie daj bóg okaże się, że dizeciak bedzie chciał do niego przyłazić, z ciocią pomieszkać czy cus.
A tak, powie dziewczynie, że matka sobie nie życzy i ma z głowki wszelkie kłopoty i z dzieckiem i z dziewczyną. Życ nie umierać.

I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka. To ona jest megiera, to ona nie pozwala i co on moze, baranek biedny. Na a jeszcze jaki on dobry ojciec przecież, dzieckiem sie intersi co jakiś czas, no medala mu dać! A ona jaka niedobra, bo się ośmieliła zwiazac z innym facetem a co ten inny facet, szaraczek taki przeciez nie jest ojcem, nic nie może, no może finasować szkraba, ale nic poza tym, bo nie jest biologiczny. Jasne, facet wychowuje nie swoje dziecię ale co on tam może wiedzieć, tatuś biologiczny najważniejszy, bo przecież widuje dziecko ... raz na czas. Taki dzielny wojtek jest.
A co najsmutniejsze, to dziewczyny dają się nabierac na takie numerki bardzo łatwo i to jak widać na forum także. Zaraz spalicie tę matkę dziecka na stosie a jej partnera dorzucicie jak stos będzie przygasał, nie wiedząc zupełnie co mówiła, kiedy i jakie ma zdanie na ten temat.No bo jasne, że ona temu winna, ona temu winna a biologiczny ma się postawic, jasne, jasne, ale jak ona może, jaka z niej matka, ojej, nastawia dziecko przeciwko ojcu... śmiech na sali.
Już ją osądziłyście.
A biologicznemu się zwyczajniusio nie chce. Tylko sie umie ładnie maskować i cudownie zwalać winy na innych.
Tyż prawda.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:58   #109
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka. To ona jest megiera, to ona nie pozwala i co on moze, baranek biedny. Na a jeszcze jaki on dobry ojciec przecież, dzieckiem sie intersi co jakiś czas, no medala mu dać! A ona jaka niedobra, bo się ośmieliła zwiazac z innym facetem a co ten inny facet, szaraczek taki przeciez nie jest ojcem, nic nie może, no może finasować szkraba, ale nic poza tym, bo nie jest biologiczny. Jasne, facet wychowuje nie swoje dziecię ale co on tam może wiedzieć, tatuś biologiczny najważniejszy, bo przecież widuje dziecko ... raz na czas. Taki dzielny wojtek jest.
Zastanawianie się, dlaczego matka nie pozwala na kontakt dziecka z partnerką ojca to nie sypanie gromów na jej głowę.

Nikt tu matki od 'czci i wiary' nie obdziera, ale nie róbmy tego też z ojcem dziecka skoro NIE WIEMY jak jest naprawdę.
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 17:38   #110
muszynianka
Zakorzenienie
 
Avatar muszynianka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 347
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka.
a gdzie tam. nie wiem jakim jest ojcem, bo tutaj mamy strzępki historii, ale wiem jakim jest partnerem - wolałabym dzielić łóżko z jamnikiem, gąbką, albo butelką szamponu do włosów. Bardziej można na nich polegać.
muszynianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 21:16   #111
kurczak Wolf
Zadomowienie
 
Avatar kurczak Wolf
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 680
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

A moim zdaniem - w kwestii matki dziecka - istotnym jest argument, który podała - że sama nie lubiła partnerki ojca... Może na tym polega problem - że przenosi swoje uczucia do tej kobiety na partnerkę ojca swojego dziecka...

A ojciec - no cóż - jak już wczesniej pisałam - jako - nie sprawdził się jakoś specjalnie... bo cieńko z tym towarzyszeniem w życiu... no chyba, że w kratkę też sie liczy...

I zgodzę się tu z jedną z wizażanek - to, że nie wypiął się na swojego potomka nie świadczy o jakimś specjalnym bohaterstwie, czy nawet przyzwoitości... no umówmy się - łaski nie robi - przecież jest ojcem...
__________________
Miłość jest jak wędlina: jest salami i jest mortadela...

Carlos Ruiz Zafón
kurczak Wolf jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 21:19   #112
muszynianka
Zakorzenienie
 
Avatar muszynianka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 347
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
A moim zdaniem - w kwestii matki dziecka - istotnym jest argument, który podała - że sama nie lubiła partnerki ojca... Może na tym polega problem - że przenosi swoje uczucia do tej kobiety na partnerkę ojca swojego dziecka...
dorosła kobieta zdająca sobie z tego sprawę i to ją niby usprawiedliwia?;p
muszynianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 21:28   #113
kurczak Wolf
Zadomowienie
 
Avatar kurczak Wolf
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 680
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez muszynianka Pokaż wiadomość
dorosła kobieta zdająca sobie z tego sprawę i to ją niby usprawiedliwia?;p
No właśnie nie usprawiedliwia... raczej powinno to być dla niej sygnałem, że najpierw powinna sobie poradzic z własnymi emocjami...

Pytanie tylko, czy ona sobie zdaje z tego sprawę...
__________________
Miłość jest jak wędlina: jest salami i jest mortadela...

Carlos Ruiz Zafón
kurczak Wolf jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 08:27   #114
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 015
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
A bo mu tak wygodnie, no tez mi pytanie za sto punktów.
No nie daj bóg okaże się, że dizeciak bedzie chciał do niego przyłazić, z ciocią pomieszkać czy cus.
A tak, powie dziewczynie, że matka sobie nie życzy i ma z głowki wszelkie kłopoty i z dzieckiem i z dziewczyną. Życ nie umierać.

I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka. To ona jest megiera, to ona nie pozwala i co on moze, baranek biedny. Na a jeszcze jaki on dobry ojciec przecież, dzieckiem sie intersi co jakiś czas, no medala mu dać! A ona jaka niedobra, bo się ośmieliła zwiazac z innym facetem a co ten inny facet, szaraczek taki przeciez nie jest ojcem, nic nie może, no może finasować szkraba, ale nic poza tym, bo nie jest biologiczny. Jasne, facet wychowuje nie swoje dziecię ale co on tam może wiedzieć, tatuś biologiczny najważniejszy, bo przecież widuje dziecko ... raz na czas. Taki dzielny wojtek jest.

A co najsmutniejsze, to dziewczyny dają się nabierac na takie numerki bardzo łatwo i to jak widać na forum także. Zaraz spalicie tę matkę dziecka na stosie a jej partnera dorzucicie jak stos będzie przygasał, nie wiedząc zupełnie co mówiła, kiedy i jakie ma zdanie na ten temat. No bo jasne, że ona temu winna, ona temu winna a biologiczny ma się postawic, jasne, jasne, ale jak ona może, jaka z niej matka, ojej, nastawia dziecko przeciwko ojcu... śmiech na sali.
Już ją osądziłyście.
A biologicznemu się zwyczajniusio nie chce. Tylko sie umie ładnie maskować i cudownie zwalać winy na innych.
Luba jak to jest, ze jesli nawet mnie nie ubiegniesz, to i tak trafniej i dobitniej potrafisz wyrazic to, co ja nieudolnie w porownaniu z Toba i eufemistycznie wyrazic probuje?...
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 11:54   #115
Kmee
Zakorzenienie
 
Avatar Kmee
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 5 071
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Ostrzeżenie, że matka wcale może nie mieć pozytywnych zamiarów i że co za tym idzie dziecko może być "przeciwne" nowej partnerce taty, to tylko realne możliwości, a nie naskakiwanie na matkę
Może tak być, nie musi.. ale lepiej zakładać najgorsze (oczywiście nie pokazując tego na zewnątrz) a potem pozytywnie się rozczarować, niż ufnie wsadzić łapę w ogień

Tak czy siak wszystkie się zgadzamy, że sytuacja nie jest do końca normalna i autorka powinna poważnie porozmawiać z TŻ i wymóc na nim rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.
Kmee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 12:02   #116
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Oliath Pokaż wiadomość
Luba jak to jest, ze jesli nawet mnie nie ubiegniesz, to i tak trafniej i dobitniej potrafisz wyrazic to, co ja nieudolnie w porownaniu z Toba i eufemistycznie wyrazic probuje?...
Hmmm, a KTOŚ tu kilka postów wczaśniej zalecał obiektywnie podejść do sprawy

---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 12:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Kmee Pokaż wiadomość
Tak czy siak wszystkie się zgadzamy, że sytuacja nie jest do końca normalna i autorka powinna poważnie porozmawiać z TŻ i wymóc na nim rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 12:13   #117
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Oliath Pokaż wiadomość
Luba jak to jest, ze jesli nawet mnie nie ubiegniesz, to i tak trafniej i dobitniej potrafisz wyrazic to, co ja nieudolnie w porownaniu z Toba i eufemistycznie wyrazic probuje?...
Bo Ty po prostu jesteś milsza i masz do tego wszystkiego więcej cierpliwości.

__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 13:47   #118
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
A bo mu tak wygodnie, no tez mi pytanie za sto punktów.
No nie daj bóg okaże się, że dizeciak bedzie chciał do niego przyłazić, z ciocią pomieszkać czy cus.
A tak, powie dziewczynie, że matka sobie nie życzy i ma z głowki wszelkie kłopoty i z dzieckiem i z dziewczyną. Życ nie umierać.

I co najwżniejsze (i najśmieszniejsze) jest czysty w tym wszytskim, wszytskie gromy sypią się na głowę matki dziecka. To ona jest megiera, to ona nie pozwala i co on moze, baranek biedny. Na a jeszcze jaki on dobry ojciec przecież, dzieckiem sie intersi co jakiś czas, no medala mu dać! A ona jaka niedobra, bo się ośmieliła zwiazac z innym facetem a co ten inny facet, szaraczek taki przeciez nie jest ojcem, nic nie może, no może finasować szkraba, ale nic poza tym, bo nie jest biologiczny. Jasne, facet wychowuje nie swoje dziecię ale co on tam może wiedzieć, tatuś biologiczny najważniejszy, bo przecież widuje dziecko ... raz na czas. Taki dzielny wojtek jest.

A co najsmutniejsze, to dziewczyny dają się nabierac na takie numerki bardzo łatwo i to jak widać na forum także. Zaraz spalicie tę matkę dziecka na stosie a jej partnera dorzucicie jak stos będzie przygasał, nie wiedząc zupełnie co mówiła, kiedy i jakie ma zdanie na ten temat. No bo jasne, że ona temu winna, ona temu winna a biologiczny ma się postawic, jasne, jasne, ale jak ona może, jaka z niej matka, ojej, nastawia dziecko przeciwko ojcu... śmiech na sali.
Już ją osądziłyście.
A biologicznemu się zwyczajniusio nie chce. Tylko sie umie ładnie maskować i cudownie zwalać winy na innych.
No ja przyjełam naiwny wariant, że facet z którym jesteś 2 lata może być wygodnisiem czy/i nie chcieć iść na jakieś udry z byłą panną, ale niekoniecznie musi być kłamcą (bo, znów naiwność, kilkanaście miesięcy a nawet > niż kilkanaście to chyba dość czasu by się zorientować, czy partner traktuje człowieka poważnie, i zbędne są ku temu moim zdaniem dzieci do pogrywania i odgrywania ról); uważam, że autorka powinna sobie porządnie wyjaśnić tą kwestię z TZ (nie widzę powodu dla ustawiania się na bocznym torze i brania wody w buzię dla przemilczenia czegoś, co nie pasuje) i jeśli jej coś miałoby nie grać, spytać się wprost matki dziecka o co kaman. Dla mnie jest jednak całkiem prawdopodobna mozliwość, że eks partnerka nie potrafi łaskawszym okiem spojrzeć na nową (2 lata, już nie taką nową ) konkubinę byłego faceta. Nie wykluczam oczywiście, że rzecz mogłaby iść wyłącznie o teatrzyk ze str. tatusia.

---------- Dopisano o 14:47 ---------- Poprzedni post napisano o 14:22 ----------

Osobiście nie kupuję zbytnio argumentu dotyczącego wygody, bo gdyby się nazywało, że mój były mąż uczestniczy w życiu dziecka, mam do niego zaufanie i uważam, że jest spoko i spoko się zachowuje (czytaj: uważam go za odpowiedzialnego rodzica, a między nami wszystko niby jest ok), oczekiwałabym sama większego wkladu z jego strony niż niedzielne tatusiowanie po 3 godz na tydzien. Chocby po to, by móc samemu też nieco odpocząć od obowiązków. Najwidoczniej pani mama nie potrzebuje chcieć się czasem samem wyrwać gdzieś na łikend z nowym mężem czy tylko poleżeć do góry pępem, ani też nie miewa nic do załatwienia (bo ja sobie zbytnio nie wyobrażam sytuacji, gdy jednemu opiekunowi coś wypada, oczekuje pomocy i zastępstwa od drugiego - i np. wyznacza drugiemu przy okazji grafik na cały dzień: tylko wiesz, teraz do zoo, potem do kina, nawet nie próbuj brac go do domu i pokazać mu swojej nowej pani ). (Tu sprawa dotyczy stałej partnerki byłego męża, a nie nowej kochanki co miesiąc ). Nie znam też sytuacji, aby tam, gdzie ojciec rzeczywiście interesował się dzieckiem (czyli nie ograniczał ojcostwa jedynie do przelewu, ale własnie czuł się ojcem tak na co dzien), i miał do niego normalny dostęp, żeby miał problem z np. zabieraniem potomka na łikend i wstawieniem mu do pokoju biureczka. Za to lepiej chyba nie myslec i nie musieć nigdy pomyśleć, ile jest na świecie zdarzeń, gdy ludzie traktują swoje dzieci jako kartę przetargową do wszealkich wyrównań rachunków pomiędzy sobą.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2010-12-08 o 13:53
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 13:56   #119
dzustam
Zakorzenienie
 
Avatar dzustam
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Nie wyobrażam sobie jak para może próbować tworzyć poważny związek z takimi wyrwami w życiorysie.

Spotykając się w kinie raz na tydzień można udawać, że partner nie ma dziecka. Ale tworząc z nim pewną wspólnotę, automatycznie powinno się być dopuszczonym do możliwości poznania dziecka i przebywania w jego towarzystwie.

Jak dla mnie to kosmos, nie wiadomo, co dokładnie mówiła matka dziecka, nie wiadomo, czy ojcu to czasem nie na rękę...

Ale sposób w jaki facet traktuje swoją partnerkę pozostawia wiele do życzenia. Brak jakiejkolwiek próby realnego wprowadzenia partnerki do swojego życia.

Nawet jeżeli matka dziecka sobie pewnych rzeczy nie życzy, to przecież jest jeszcze sąd, który może zdecydować o równym udziale nowych partnerów w życiu dziecka. Szcególnie, że matka w celibacie nie trwa.

Sama znam jeden przypadek, kiedy sąd zakazał widywania się ojca z dzieckiem w towarzystwie nowej żony, ale ta nowa żona sobie zapracowała na to bardzo brzydkim nastawieniem.

EDIT: ale znam też przypadek, gdzie facet przez kilka lat przychodził pod drzwi byłej żony na spotkania z dzieckiem. Sam, ze świadkami i z policją. I matka robiła wszystko, żeby kontakt z dzieckiem zaburzyć. A była w nowym związku, to przez jej zdradę zakończył się ich związek.

Ojciec wynajmował prawników, dziecko miało opinię od psychologa, że jest nastawiane negatywnie przez matkę. Sceny odchodziły na klatce schodowej, aż w końcu on się poddał, bo doszedł do wniosku, że córka jak będzie chciała, to go znajdzie. I czeka na nią, bo mu tylko tyle pozostało.
__________________


Edytowane przez dzustam
Czas edycji: 2010-12-08 o 14:06
dzustam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 16:34   #120
RumJanek
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 10
Dot.: Czuję się "jak trzecia"

Jeśli związek trwa już dwa lata a Pani nie mogła poznać dziecka partnera - to źle wróży. Dodatkowo jego odpowiedź sugerująca że "nie powinna Pani wtrącać się" wskazuje na wykluczenie z ważnych dla niego spraw.
No moje doświadczenie to on nadal kocha tamtą kobietę i ICH dziecko. Bo często mężczyźni kochają "parami": kobietę i wspólne dzieci.
Pani do JEGO dziecka nie ma dostępu. Pretekst jest nieistotny. Raczej nie otrzyma Pani tego o co zabiega: bliskości, tęsknoty, dzielenia życia.
Smutno mi to pisać ale proszę przemyśleć rozstanie bo to rzeczywiście wygląda tak jakby była Pani "wyjściem awaryjnym".
Pozdrawiam
RumJanek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.