![]() |
#91 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 241
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#92 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() Edytowane przez Klarissa Czas edycji: 2011-09-18 o 14:17 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#93 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 15:28 ---------- Poprzedni post napisano o 15:23 ---------- Cytat:
Z drugim pogrubionym zgodzę się jak najbardziej. Choć ktoś jeszcze nie rzuca nonszalanckim "wywal go", "do diabła z nim" czy "rozwód to najlepsze wyjście" a proponuje jakieś inne rozwiązanie. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#94 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Wypowiedzi typu "nie pije, nie bije to zły nie jest", albo lepiej, że kto będzie chciał młodą rozwódkę (na dodatek z dzieckiem! łojej!), są zabawne.
Faktycznie dziecko jest to już trzeba schylić głowę, bo to koniec życia. Oj, ludzie. Rozwód w takich sytuacjach zawsze jest ostatecznością. Facet nie jest w porządku. Ma 28 lat a jest kolejnym dzieckiem. Pracuje, ale zarabia tyle, że zamiast dokładać rodzicom autorki do ich utrzymania, to bierze, bo przecież mu wypłaty za mało. Nie będzie sobie przecież niczego odmawial. Tekst o staraniu to już jest po prostu poniżej krytyki, nawet nie chce mi się go komentować. To, że nie chce się zajmować swoim dzieckiem, że wytrzymuje z nim kilka minut i jest nieodpowiedzialny - to są rzeczy, które zmienić można chyba tylko jakimś cudem. Nie wierzę, że ktoś kto nie chce się zajomować swoim własnym dzieckiem, kto ma je w nosie i potrafi tylko chwile potarmosić a gdy się znudzi to odstawić, kocha swoje dziecko. To ja już swojego psa chyba bardziej kocham. Na Twoim miejscu autorko porozmawiałabym z rodzicami najpierw. A potem wspólna rozmowa z mężem i rodzicami. Podział obowiązków, zajmowanie się dzieckiem nie tylko 5 minut, znalezienie lepszej pracy i ogólna pomoc w domu. To podstawa. Albo się dostosuje i będzie w lepiej, może coś do niego dotrze, albo bym się z mężusiem pożegnała.
__________________
Klik, Klik ! [reebok_a]863331[/reebok_a] Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#95 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]()
__________________
be my only, be the water where i'm wading/you're my river running high, run deep run wild |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#96 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() Ba!biorą rozwódki nawet z niejednym dzieckiem+kochają,szanują kobietę i dzieci owej kobiety. ---------- Dopisano o 19:49 ---------- Poprzedni post napisano o 19:44 ---------- Autorko wątku podjęłaś jakąś decyzje?rozmawiałaś z mężem?
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech ![]() "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#97 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() Cytat:
Ja się wychowywałam bez ojca (od 6 roku życia) i ciesze się,ze moja matka zdecydowała się na odejście |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#98 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 338
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Elrita tak, to lepiej pozwolić dziecku patrzeć na nieszczęśliwą matkę i ojca które je olewa :roleyes: nie wiem jak naprawdę wyglądają relacje między nimi ale przyjmuję że jest jak pisze autorka, pozatym ona sama napisała że wzięła ślub z powodu dziecka. Wszyscy wg Ciebie tak robia
![]() Oczywiście rozwód to jest idelane wyjście, ale takiego niema. A problemy rozwiązać w związku można, owszem, ale oboje musi chcieć. (i widzieć)
__________________
N. ♥ Edytowane przez kuroikaze Czas edycji: 2011-09-18 o 20:36 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#99 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
To była jedna z przyczyn dlaczego napisałam męczyć się. Dochodziły też pytania, które dziecko słyszało w szkole nt tatusia którego brak..Męka bo rozwód był koszmarny, męka bo alimentów nie można ściągnąć, męka bo zostałam sama z dużym kredytem, który sprawił, że pierwsze lata po rozwodzie to była jedna wielka walka. Może autorki takie rewelacje nie czekają ale część na pewno.. W sumie to nie wiem czy moja córka kiedyś tak powie jak Ty o swoim życiu ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#100 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() Wiem, o czym mówisz, dziecku trudno zrozumieć,ze ojciec nie kocha (no bo jak to ![]() Tutaj nie ma szczęśliwego rozwiązania ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#101 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() Wcale się nie dziwię, że jak mówisz stara krowa, a czasami płacze z tego powodu, jestem wręcz przekonana, że takie akurat dzieciństwo (bez ojca) ma wpływ na całe życie i większość wyborów, nie mówiąc już o pewnych cechach charakteru typowych dla dzieci wychowywanych przez samotne matki. Pewnie, nie wszyscy tatusiowie zapominają o dzieciach z chwilą rozstania z mamusią ale taki pan, który już teraz musi być zachęcany do ojcowskich obowiązków, zrobi to raczej na pewno ![]() Edytowane przez laisla Czas edycji: 2011-09-18 o 22:37 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#102 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#103 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Jeśli facet ma 28 lat i taki tryb życia prowadzi, to ja w zmiany na dłuższą metę nie wierzę. I nie dziwię się, że on swojej żonie pitoli, że muszą być razem - gdzie mu będzie lepiej, jak nie w domu teściów. On się nie zmieni, bo nie ma powodu do zmian, dopóki go wreszcie nie wywalisz z domu, w którym żyje jak pasożyt. A i wtedy zmieni się na krótko, póki nie zechcesz go z powrotem.
Autorko, dołączam swój głos do grupy radzącej rozwód. I to nieodwołalny. Nie straszenie pozwem, ale wysłanie pozwu. Napisanie go w sposób profesjonalny przez adwokata kosztuje około 200 zł. Myślę, że warto tyle wydać, bypozew był prawidłowy od strony formalnej. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#104 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
Cytat:
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() Edytowane przez Klarissa Czas edycji: 2011-09-19 o 10:32 |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#105 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 12
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi, wszystkie przestudiowałam...
![]() Jesli chodzi o stosunek rodziców do rozwodu to... ich stosunki sa raczej chlodne, moj małżonek nawet "dziendobry" nie potrafi im powiedzieć :/ niby mama mowi ze mam go kopnac w 4 litery, ale raczej jest zdania ze to "tak brzydko sie rozwodzić" - wkażdym razie jestem pewna ze jakakolwiek decyzje bym podjęła oni staneli by za mna murem. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#106 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech ![]() "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#107 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 966
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Jesli chcesz, męcz sie w tym związku, nic mi do tego, ja się dziwie, skoro facet jest nieodpowiedzialny, nie pomaga, burak, nie stara ie nawet utrymac rodziny i na dodatek go nie kochasz, to co Cie przy nim trzyma.
Chyba jedynie to, zeby dziecko mialo obojga rodziców, jednak skoro on sie tym dzieckiem nie zajmuje to i ten argument staje się z lekka bez sensu. Ale cóż... Twoje zycie, Twoja decyzja.
__________________
Truth has no path. Truth is living, and therefore, changing. It has no resting place, no form, no organized institution, no philosophy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#108 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#109 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Mieszka u Twoich rodziców, żyje za ich pieniądze i nie wita się z nimi. Rozmawia on z rodzicami czy tylko jak się go o coś zapytają to łaskawie odpowie, czy i to za wiele dla niego? Nie ogarniam tego.
I co to znaczy, że ci zaczął pomagać w domu, to on nie ma swoich obowiązków? I nie wierzę w to, że nie potrafi się dzieckiem zająć. Gdyby tylko chciał to by się zajął, ale widocznie tak jest mu wygodnie. Poza tym jak to się dzieje, że pracując, nie dokładając się do opłat i na życie Twoim rodzicom mąż nie ma pieniędzy. Nie dziwne, że nie chce rozwodu bo u was ma jak pączek w maśle. Gdzie on by znalazł drugą taką naiwną rodzinę, która nie będzie nic od niego wymagać. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#110 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Ta zmiana w przypadku takiego człowieka, raczej nie dowodzi, że, jak piszesz, coś do niego dotarło, tylko przestraszył się, że może stracić wygodne miejsce w życiu i zostać z niczym. Dokąd by niby miał iść - do rodziców alkoholików? Kto by się tam misiaczkiem zajmował, obiadek podał, do jakich warunków by wrócił. Uświadomił więc sobie, że trzeba spokornieć, ale to raczej nie potrwa długo, znowu będzie gorzej. Nadal pozostał nieodpowiedzialnym gnojkiem, o czym najlepiej świadczy to, że boisz się z nim zostawić dziecko. Już to go by w moich oczach zupełnie przekreśliło, byle jaki ojciec w domu niekoniecznie lepiej się przysłuży rozwojowi dziecka niż dochodzący ojciec po rozwodzie z matką. A już z tym dzień dobry, mnie rozwaliłaś. To strasznie chamskie, mieszkać u kogoś prawie na garnuszku, i tak niekulturalnie się zachowywać. Dobrze, że masz wsparcie rodziców, będzie ci potrzebne, bo ta kolejna twoja szansa dla niego, nie na wiele się zda.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#111 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 12
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
No nieraz była taka sytuacja że tata coś zagadywał a on milczał tak jakby nie słyszał - ja odpowiadam bo mi zwyczajnie głupio było... Nie miał obowiązków bo moi rodzice nie lubią sie "prosić", a ja miałam swoje na głowie (sesja, dziecko, obowiazki domowe). On sie zajmie dzieckiem ale tak wlasnie na 5min a póxniej go kładzie i już. A ile razy tak było że dziecko płakało w łózeczku a on siedział w tym samym pokoju przy lapku i zero reakcji.... Nie wiem jak to sie dzieje, bieżące wydatki, auto dziecko a za bardzo nie chce przelewać na oszczednosciowe - "jak cos zostanie to przeleje", i taka gadka... Mimo wszystko mamy za soba tylko rok, mysle ze skoro już w to wszystko sie wpakowałam to warto spróbować wyjsc z tego obronna reką - jesli sie zmieni to super, a jak nie to wiadomo ze na sile w tym nie bede tkwiła.. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#112 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Ale ty już tkwisz w tym na siłę. Sądzę więc, że tak zostanie. W stwierdzeniu "on zajmuje się dzieckiem, ale tak na pięć minut" jest sprzeczność. Dziecko wymaga zajmowania się nim stale. I oboje rodziców powinno to robić.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#113 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: W drodze do szczęścia :)
Wiadomości: 1 908
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() Przemyśl naprawdę ile razy juz Ci obiecywał zmiany, itd. Wiem że to ciężka decyzja, ale czasem warto przewrócić życie do góry nogami żeby być szczęśliwym i widziec szczęście dziecka ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#114 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 241
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Głosu w tej dyskusji już nie planowałam zabierać bo zdaje mi się, że zawarłam w postach już wszystko co chciałam. Tak się składa jednak, że trafiłam na ten spot:http://www.youtube.com/watch?v=eSa1m...layer_embedded
I doszłam do wniosku, że autorzy tej akcji reprezentują mniej więcej moje stanowisko. Rozstanie trzeba poważnie przemyśleć. Na marginesie dodam, że przeglądałam październikowe Dobre Rady a w środku bardzo ciekawa rozmowa z prof. Bogdanem Wojciszke na temat udanego związku - polecam. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#115 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#116 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: W drodze do szczęścia :)
Wiadomości: 1 908
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#117 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 713
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
Nie dość, że koleś właściwie nic nie zmienił (co wynika z Twojego opisu) w swoim zachowaniu, jedynie wprowadził drobną korektę, żeby Cię usatysfakcjonować, a Ty połknęłaś to, bo tak bardzo chcesz z nim być? Czy nie widzisz, że on właściwie to się nie stara, tylko robi "cośtam" od oczu, a Ty masz kolejny pretekst żeby od niego nie odejść? To on powinien Ciebie przekonywać żebyś go nie wywaliła za drzwi, a nie Ty jego (i nas), że jest super. A tak to wygląda niestety. On Ci mówi, że musicie się "trzymać razem", bo jaki inny argument mu zostaje? Cóż może Ci innego powiedzieć, żebyś go nie kopnęła wreszcie w 4 litery? Musi trochę pomanipulować, wjechać na Twoje uczucia. Zakończ to bo będzie tylko gorzej. Dziecko będzie chciało taty, a on nie będzie miał dla niego ani krzty uczucia - wyobrażasz to sobie? Ja tak - niestety.
__________________
"Nie mów mi, że nie lubisz żyć..." |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:48.