![]() |
#121 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Albo jak byłam pierwszy raz nianią to miałam zakaz mówienia słowa "nie"
![]() ![]() Nie mogłam powiedzieć "nie dotykaj tego bo się poparzysz", musiałam mówić "jak to dotkniesz to się poparzysz" ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#122 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550426]Albo jak byłam pierwszy raz nianią to miałam zakaz mówienia słowa "nie"
![]() ![]() Nie mogłam powiedzieć "nie dotykaj tego bo się poparzysz", musiałam mówić "jak to dotkniesz to się poparzysz" ![]() ![]() Dziwi mnie, że jesteś po pedagogice (jeśli się pomyliłam, to przepraszam), a nie widzisz w tym sensu. To widzę nawet ja - nigdy nie byłam nianią, nie mam dzieci, nie jestem nauczycielem. Chodzi o pokazywanie dziecku konsekwencji/efektu jego działań i wyjaśnianie, czemu nie powinien czegoś robić, wzbudzanie w dziecku empatii, a nie dawanie samych zakazów, których dziecko nie rozumie i jedyne, co zapamiętuje, to NIE. Edytowane przez invisible_01 Czas edycji: 2017-11-05 o 10:44 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#123 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#124 |
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Chodzi o to żeby nie mówić czego nie robić tylko jak zmienić postępowanie i dlaczego. Komunikat bez "nie" jest ponoć dzieciom łatwiej przyjąć i zastosować.
wysłane telepatycznie
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#125 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550601]Taka cwana jesteś? To pozwól 7-miesięcznemu dziecku dotknąć wrzątku
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#126 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
Przecież ja tłumaczę dzieciom co się stanie jak dotknie wrzątku. Co mogę powiedzieć 7-miesięcznemu dziecku, które sięga po kubek z wrzątkiem, który stoi na ławie? Mam mu powiedzieć - przestań sięgać po ten kubek? Mam mu dać się poparzyć i powiedzieć, że teraz w efekcie pojedziemy do szpitala bo ma oparzenie 2 stopnia? ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#127 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Pani_Mada, ja mowie o efekcie. Kazda praca w grupie konczyla sie tym, ze ja albo ja i jeszcze jedna osoba mialysmy kilka razy wiecej pracy niz reszta grupy. To nie znaczy, ze nie probowalam podzielic zadan i pokierowac osobami, ktore sa ze mna w grupie tak, zeby wiedzieli, co maja robic. Sa ludzie, ktorzy nie potrafia pewnych rzeczy zrobic, ale sa skorzy do nauki, sluchaja, co sie do nich mowi i staraja sie. Z takimi ludzmi fajnie sie pracuje. Sa tez ludzie, ktorzy nie potrafia sobie poradzic z zadaniami ale tez nie chca sluchac i wyciagac wnioskow, w zwiazku z czym trzeba ich prowadzic za raczke. Sa tez tacy, ktorzy maja kompletnie wylane w taka prace, bo im wystarczy dwojka, a wiedza, ze zawsze sie znajdzie ktos taki w grupie, kto jego czesc poprawi albo napisze od nowa.
Tak bylo na kazdym etapie edukacji, jesli nie mozna bylo samemu stworzyc grupy, tylko byla przydzielona. Na studiach jedna prezentacje musialam zrobic z kolezanka i jeszcze jedna osoba, ktora nam przydzielili. No i ta osoba naprawde sobie zrobila jaja. Ten projekt, nad ktorym pracowalysmy, trwal okolo 3 tygodnie i skonczylo sie tak, ze spedzilysmy chyba 3 dni na tlumaczeniu jej oczywistosci (trzykrotnym tlumaczeniu, bo w miedzyczasie zadzwonil whatsapp i juz nie byla skoncentrowala, albo nie chciala sluchac, nie wiem). |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#128 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550791]No nie zrozumiałam chyba, bo według Ciebie powinnam dać się sparzyć dziecku wrzątkiem po czym mu wyjaśnić, że to jest efekt jego zachowania. Nie mogę tylko wytłumaczyć ale dziecko ma samo doświadczyć efektu.[/QUOTE]
Gdzie tak napisałam? ![]() No więc tak - nie mówi się dziecku "NIE bierz tej szklanki, bo się poparzysz", tylko mówi się: "Ta szklanka jest gorąca, jeśli jej dotkniesz, to się poparzysz". Edytowane przez invisible_01 Czas edycji: 2017-11-05 o 10:51 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#129 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#130 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550826]Mnie też uczyli na studiach o komunikatach bez "nie", ale wybaczcie w pewnych sytuacjach według mnie to "nie" jest wręcz wskazane
![]() Według Ciebie dysleksja to wymysł rodziców, więc może pomińmy Twoje subiektywne zdanie w tematach pedagogicznych. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#131 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7855080 1]Pani_Mada, ja mowie o efekcie. Kazda praca w grupie konczyla sie tym, ze ja albo ja i jeszcze jedna osoba mialysmy kilka razy wiecej pracy niz reszta grupy. To nie znaczy, ze nie probowalam podzielic zadan i pokierowac osobami, ktore sa ze mna w grupie tak, zeby wiedzieli, co maja robic. Sa ludzie, ktorzy nie potrafia pewnych rzeczy zrobic, ale sa skorzy do nauki, sluchaja, co sie do nich mowi i staraja sie. Z takimi ludzmi fajnie sie pracuje. Sa tez ludzie, ktorzy nie potrafia sobie poradzic z zadaniami ale tez nie chca sluchac i wyciagac wnioskow, w zwiazku z czym trzeba ich prowadzic za raczke. Sa tez tacy, ktorzy maja kompletnie wylane w taka prace, bo im wystarczy dwojka, a wiedza, ze zawsze sie znajdzie ktos taki w grupie, kto jego czesc poprawi albo napisze od nowa.
Tak bylo na kazdym etapie edukacji, jesli nie mozna bylo samemu stworzyc grupy, tylko byla przydzielona. Na studiach jedna prezentacje musialam zrobic z kolezanka i jeszcze jedna osoba, ktora nam przydzielili. No i ta osoba naprawde sobie zrobila jaja. Ten projekt, nad ktorym pracowalysmy, trwal okolo 3 tygodnie i skonczylo sie tak, ze spedzilysmy chyba 3 dni na tlumaczeniu jej oczywistosci (trzykrotnym tlumaczeniu, bo w miedzyczasie zadzwonil whatsapp i juz nie byla skoncentrowala, albo nie chciala sluchac, nie wiem).[/QUOTE] Ja tak odwalałam robotę od podstawówki do szkoły średniej. Na studiach postanowiłam, że mam w D. i niech inni robią a ja sobie posiedzę i pogadam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#132 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 328
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
co do nauki angielskiego mam podobne spostrzeżenia do waszych, w podstawówce miałam taką nauczycielkę, która organizowała nam jakieś zabawy (to było już w 4 klasie i wg mojego odczucia było to dla nas uwsteczniające xD), ogółem zmarnowane lata.
I teraz zazdroszczę córce mojej kuzynki, która chodzi do prywatnej podstawówki, od początku mają zajęcia z native i w wieku 9 lat ma piękny akcent, lepszy niż ja po latach nauki xD
__________________
sun goes down |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#133 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Proszę o nie wywlekanie postów z innych wątków bo będę zmuszona je zgłaszać. Co ja uważam odnośnie dysleksji to nie ma nic wspólnego do tematu jakim jest mówienie komunikatów z "nie".
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#134 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
Tyle, że wiesz - w latach 80/90, kiedy chodziłam do szkoły a potem szłam na studia - o takiej nauce nie było mowy ![]() [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550826]Mnie też uczyli na studiach o komunikatach bez "nie", ale wybaczcie w pewnych sytuacjach według mnie to "nie" jest wręcz wskazane ![]() Zgodzę się. Jeśli dziecko biegnie na ulicę, to najpierw drzesz się nie! łapiesz, a potem tłumaczysz. A nie na odwrót... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#135 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550921]Proszę o nie wywlekanie postów z innych wątków bo będę zmuszona je zgłaszać. Co ja uważam odnośnie dysleksji to nie ma nic wspólnego do tematu jakim jest mówienie komunikatów z "nie".[/QUOTE]
Dobrze, więc czemu Twoim zdaniem komunikaty z "nie" są niewskazane? Chętnie się dowiem, jakie zdanie ma o tym pedagog (a wątek jest nomen omen o błędach pedagogów). |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#136 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#137 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;78550966]Zgodzę się.
Jeśli dziecko biegnie na ulicę, to najpierw drzesz się nie! łapiesz, a potem tłumaczysz. A nie na odwrót...[/QUOTE] Ale chyba nie mówimy o sytuacjach, kiedy dziecko prawie wpada pod samochód, tylko o normalnym codziennym życiu? Bo idąc tym tropem, wszelkie metody wychowawcze nie mają odniesienia do sytuacji zagrażających życiu. ---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:56 ---------- [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550991]Ty czytasz co ja piszę? Ja piszę, że są wskazane a nie, że nie są ![]() Mój błąd, przepraszam, o tym cała dyskusja i w związku z ich wskazaniem to pytanie - więc czemu są wskazane? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#138 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#139 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78551066]A czym się różni wylany na dziecko wrzątek od wpadnięcia pod samochód? Poziomem obrażeń?[/QUOTE]
Ale chyba nie mówimy o sytuacji, kiedy na dziecko już się wylewa wrzątek, bo wtedy raczej nic nie mówisz, tylko odciągasz dziecko. Mówimy chyba o sytuacji, kiedy widzisz, że dziecko niebezpiecznie się kręci wokół wrzątku albo próbuje wkładać tam ręce - i wtedy owszem, mówisz, że to jest gorące i będzie bolało jak włoży tam ręce. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#140 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78550861]Ja tak odwalałam robotę od podstawówki do szkoły średniej. Na studiach postanowiłam, że mam w D. i niech inni robią a ja sobie posiedzę i pogadam
![]() Akurat w tej sytuacji na studiach nie moglam tak powiedziec, bo w kraju w ktorym mieszkam oceny maja bardzo duze znaczenie przy szukaniu pracy, a jednak latwiej je bylo zdobyc przez projekty niz egzaminy. Z kolei jak szlam na studia, to jednak oplacilo sie miec dobre oceny, bo o przyjeciu na studia decydowala nie tylko matura, a takze oceny. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#141 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#142 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Quahog, Rhode Island
Wiadomości: 7 568
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
W szkole sportowej nie pozwalano nam pić na 1,5 godzinnym treningu, bo to "rozprasza"
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#143 | |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78551251]Tak to może jeszcze mam zrobić tak, że siedzę z dzieckiem na dywanie przy ławie, ono wyciąga rękę do kubka a ja mu mówię "jak włożysz tam rękę to się poparzysz, będzie bolało, będziesz miał bąble, jak się poparzysz to pojedziemy do szpitala" wiesz ile to trwa taki wykład? Chyba szybciej jest powiedzieć "nie dotykaj tego" a później dokończyć tłumacząc jak już uda ci się obezwładnić dziecko... o ile można tu mówić o jakiś tłumaczeniu 7-miesięcznemu dziecku skutków poparzenia się wrzątkiem
![]() To, że jest szybciej nie oznacza, że dziecko zapamięta to na przyszłość. No ale Ty tu jesteś pedagogiem. ---------- Dopisano o 12:06 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ---------- Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#144 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7855119 1]Akurat w tej sytuacji na studiach nie moglam tak powiedziec, bo w kraju w ktorym mieszkam oceny maja bardzo duze znaczenie przy szukaniu pracy, a jednak latwiej je bylo zdobyc przez projekty niz egzaminy. Z kolei jak szlam na studia, to jednak oplacilo sie miec dobre oceny, bo o przyjeciu na studia decydowala nie tylko matura, a takze oceny.[/QUOTE]
Nie no... zwyczajnie ja robiłam to co moje, resztę brałam od innej grupy i tyle - na egzaminie wszystko wychodziło ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#145 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#146 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
Proszę, powiedz mi zatem co byś zrobiła jakby Ci dziecko chciało ściągnąć na siebie kubek z wrzątkiem - takie w wieku 7 miesięcy.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#147 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 7 615
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7855132 6]A to jest moj koszmar z przedszkola - NIE MOZNA BYLO PRZYNOSIC SWOJEGO PICIA (nawet wody!), bo bedzie przykro innym dzieciom
![]() Zupy sie nie popija ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#148 |
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;78551331]Proszę, powiedz mi zatem co byś zrobiła jakby Ci dziecko chciało ściągnąć na siebie kubek z wrzątkiem - takie w wieku 7 miesięcy.[/QUOTE]
Przecież Ci to napisałam już. ---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:13 ---------- Jeszcze mi się przypomniało - zawsze uwielbiałam czytać przy jedzeniu, jadłam zawsze coś wolno, czekałam aż wystygnie itp. No i zawsze zabierali mi gazetę czy książkę, bo to nieładnie czytać przy jedzeniu (chyba nieładnie w stosunku do współjedzących) i "poczytasz jak zjesz". W sumie nie wiem, czy to błąd - może ktoś wie, czy czytanie szkodzi trawieniu albo coś? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#149 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7855132 6]A to jest moj koszmar z przedszkola - NIE MOZNA BYLO PRZYNOSIC SWOJEGO PICIA (nawet wody!), bo bedzie przykro innym dzieciom
![]() Tyle, że to raczej nie ich wina. W przedszkolach obowiązują restrykcyjne przepisy sanepidu. Nie można własnego jedzenia ani picia przynosić, w razie zatrucia - nie wiadomo, co zawiniło, jedzenie przedszkolne czy prywatne picie? Chociaż odpowiedź przedszkolanek niemiła. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#150 |
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
|
Dot.: Błędy rodziców i pedagogów - historie z Waszego dzieciństwa
W ogóle co za dyskusja.
Komunikat nie można łatwo zastąpić jeśli ktoś ma ochotę. Wystarczy powiedzieć: zostaw, stop, zejdź itd. Mnie jako rodzica wkurzają niedouczeni nauczyciele i pedagodzy.
__________________
nauczycielu, zajrzyj ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:48.