![]() |
#121 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Nie daję pieniędzy.
Przeważnie ci żebracy to pijacy którzy wydają kasę od ludzi na piwo albo wódkę. Często też widzę jak małe dzieci są wykorzystywane na ten cel. Jeśli jakiś biedak poprosi mnie o coś do jedzenia, to proszę, pójdę z nim do sklepu i coś mu kupię. Ale pieniędzy nigdy.
__________________
"Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął: - Puchatku... - Co Prosiaczku? - Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę - chciałem się tylko upewnić, czy jesteś." |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#122 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 308
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
raczej nie daje pieniedzy. ja sie takich żebraków zwyczajnie boje..
ostatnio siedzimy sobie spokokojnie z kolezanka, a od tyłu podchodzi do mojej kolezanki rumunka bierze sobie ze stolika dlugopis i zaczyna nim dziabac po rece kumpeli ![]() 10 minut pózniej podchodzi kolejny żebrak. prosi o pieniadze, a my ze nie mamy. no to on "ale ładne jestescie" i smyra moja kolezanke po plecach ![]()
__________________
S.E.S.J.A ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#123 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 15 914
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Kiedyś będąc na mieście widziałam na chodniku matkę z dzieckiem na wózku, która prosiła o pomoc. Podeszłam bliżej i co widzę??? Normalnie szyld przy wózku, ładnie wydrukiowany, ozdobiony z napisem 'zbieram na operację mojego dziecka'. Pomyślałam ciekawe kto Ci to kobieto zasponsorował. Patrzę na tą dziewczynkę, widać było że miała jakąś chorobę genetyczną po zniekształconej twarzy. A matka?? Doznałam szoku...wymalowana, wypicowana, tipsy, pełno srebra na sobie. Normalnie stałam z minutę wpatrzona w nią i nie mogłam sie nadziwić. Jakby sprzedała same kolczyki to miałaby więcej niż z tego co uzbiera na ulicy. Żal mi tylko było tego dziecka, ale nic nie dałam.
Denerwuje mnie także to, że gdy siedzę np w restauracji na dworze i wchodzi między stoliki taki jeden zalany i prosi o złotówkę na życie. Tracę apetyt wtedy na cokolwiek. Nie wrzucam nigdy pieniędzy do kubków na ulicy, ani nie daję wogóle pieniędzy. Mogę dać lub kupić jedzenie, ale jeszcze mnie nikt o nie nie poprosił, zawsze chcą kasę. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#124 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 362
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja absolutnie nie daje zebraczkom które meczą swoje (?) dzieci na mrozie, upale, trzymajc je ze sobą jako "chwyt marketingowy". Toż one są bez serca dla tych maleństw.
Wolę wrzucić do puszki, z której fundusze zostaną przekazane na konkretny cel. Np. paczki na swieta dla dzieci z rodzin ubogich, wsparcie dla domu samotnej matki, hospicjum, bezdomnych itp. Albo dac kanapke, bułke. Zamiast dac kase indywidualnemu pijakowi który zbiera "na chleb" wole wrzucic do puszki brata alberta. Tennze pan żul moze przeciez tam (do domu brata alberta) pojść, zjeść obiad, przespac sie. Warunkiem jest tylko zaprzestanie picia. WIec jeslibym mu dała na ten "chleb" utwierdziłabym go jeszcze w jego nałogu. Ostatnio bylam na mszy na Jasnej Górze. Tłumy ludzi stały na dworze przed bazliką. Miedzy tymi modlącymi sie tłumami przeciskała się teatralnie kulejąca cyganka z plastikowym kubeczkiem cos mamrocząć . Byłam pewna, że prosi o szklanke wody. Juz siegnelam do plecaka po butelke, zeby jej nalac, ale zobaczylam, ze niektórzy wrzucaja jej do tego kubka pieniadze. Schowalam butelke. Z takimi samymi kubkami biegało dwohc cyganskich chłopców. Tak sobie myślę, co by ona zrobiła, gdybm naprawde nalała jej wody? Wieczorkiem mozna bylo zobaczyc calkiem sporo osób z kulami w dłoniach podążających przed siebie dziarskim krokiem, wcale z tych kul nie korzystając ![]() ![]() Denerwuuje mnie, kiedy ludzie od małego juz dzieci przyzwyczajają do żebrania. Mało na wsi pracy? Dlaczego Ukrainki mogą przyjechac do pracy na truskawki, wisnie itp, a inni nie? Dzieci sasiadów mojej babci czesto zarabiają na książki, ubrania właśnie zbierając jablka, truskawki, porzeczki. Ich rodzice są naprawde biedni, ale uczą dzieci zaradności. Zawsze oddaje babci ubrania, w których nie chodze, a nie są zniszczone. Ona sie z nimi bardzo dobrze zna i im przekazuje. Nie mam nic przeciwko kupieniu polnych kwiatów od babuleńki, daniu kilku złotych grającemu, czy spiewającemu na ulicy. Jak najbardziej ![]()
__________________
"Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić." Albert Einstein |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#125 |
Zadomowienie
|
Dot.: Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
ostatnio mnie zaczepil zebrak pod hipermarketem , nie dalam pieniedzy jedynie to co mialam do jedzenia to draze i je mu dalam
zawsze jak jakis zebrak do mnie podchodzi to ja nigdy nie daje pieniedzy bo roznie bywa - tak jak wczesniej pisalyscie ze te pieniadze przeznaczaja na wodke itp a jesli sa faktycznie glodni to uciesza sie z mojego podarunku ![]() moze glupio to zabrzmialo ze dalam draze no ale tylko to mialam ![]()
__________________
zapraszam na wymianę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=725984 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#126 |
Zadomowienie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Jak widze żebraka na ulicy, który prosi o pieniądze to nie dam i już, no chyba,że poprosi o jedzenie wtedy no problem
![]() ![]() Pamietam jak kiedyś zaczepił mnie jakiś pijak i poprosił pieniądze na wino ![]() ![]() ![]() Ogólnie lubie pomagać i dlatego co roku jak są święta to jest organizowane coś takiego, że można zrobić paczke dla jakiegoś dziecka z domu dziecka ![]() ![]() fałszywym żebrakom mówmy NIE! ![]() ![]() pozdrawiam ![]()
__________________
♥
Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych ale i za te, które w innych budzi... ♥ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#127 |
Zakorzenienie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja mam raczej przykre doświadczenia z żebrakami - skrzywiona minka, rozczarowanie, że "tak mało", itp. Od tej pory nie daję. Guzik mnie obchodzi, czy ktoś potrzebuje, czy nie - skąd ja mam to wiedzieć? Ja się parę razy przejechałam i od tej pory koniec wspomagania żebrzących.
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#128 |
Zakorzenienie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Tylko raz w życiu, całkiem niedawno zaczepiła mnie pani z prośbą o pieniądze. Cicho, nieśmiało powiedziała, że skończyla jej się renta i nie ma za co kupić chleba. Sklepu spożywczego w pobliżu nie było, więc dałam jej drobne. Dziękowała mi nawet jak byłam już spory kawałek od niej.
Żebrakom stojącym na ulicy nie daję, jednak często kupuję kwiaty od kobiet stojącyh na ulicy. Niewyobrażalną radość sprawia to i mi, i nim. 'Dziękuję za bukiecik, reszty nie trzeba, miłego dnia.' Jeżeli proszący się nie stara - mowy nie ma.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#129 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: z krainy czarow ;)
Wiadomości: 2 162
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Cytat:
![]() ![]() ![]() stalam sie strasznie nieufna w stosunku do zebrakow. pieniedzy nie daje,bo nigdy nie mam pewnosci na co to pojdzie,ale jedzenie owszem ![]() a tym zulom co zawsze sie czaja przy wozkach przy hipermarketach mowie,ze sobie poradze sama.niejednokrotnie widzialam ich pijacych ![]() niech niektorzy to sie lepiej wezma do roboty jakiejs zamiast zerowac na naszym wspolczuciu... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#130 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
A mi sie przypomniała pewna sytuacja. Szłam rano do szkoły i podchodzi do mnie taka babunia i mówi, że wyszła własnie ze szpitala, mieszka z córka która ja bije i nie daje jej nic do jedzenia, miała łzy w oczach a że miałam w drobnych tylko 2 zł i sie spieszyłam to jej dałam a ona do mnie " jakbyś dała mi więcej to by mi cos dało a 2 zł
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#131 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 74
|
![]()
dajecie???
2 dni temu jakis dziadek wychodzacy z kosciola poprosil mnie o 20 gr na bulke. wygladal schludnie choc wiadomo ze podarte ubranie i nieogolony , bo maszynka do golenia i krem tez kosztuje a jak widziale ile ludzi ustawia sie w glodnej kuchni to sie nie dziwie , ze nie ma tylu pieniedzy na zyletki i krem. dalem mu zlotowke. Moglem dac 5 a nawet 10 zl , ale obawialem sie , ze wyda na piwo, lub po prostu bedzie zyl na wiekszym poziomie niz ja, jak kilka osob mu da tyle. jabyscie wy zrobily??? jakis mam dar przyciagania osob potrzebujacych, bo wlasnie jakiejs chorej kobiecie pomagalem ciagnac klamoty na 3 pietro , to pewnie jakis biedak znow mnie poprosi o 20 gr na bulke. |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#132 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: dawanie jalomuzny
poszlabym z nim do sklepu i mu ta bulke kupila, ewentualnie oddalabym swoje jedzenie (czasem nosze w torbie rozne rzeczy
![]() pieniedzy nie daje. a juz w szczegolnosci jak od kilku miesiecy widze w tramwaju mlode, zebrzace Cyganki, ktorym jakby sie tylko chcialo ruszyc tylek to by same mogly zapracowac... no ale latwiej zebrac po tramwajach ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#133 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Cracow
Wiadomości: 9 876
|
Dot.: dawanie jalomuzny
Ja bym postąpiła podobnie. Chociaż raz przejechałam się, dałam cygance 10 zł, po czym widziałam jak poszła do baru mlecznego kupiła coś do jedzenia po czy spróbowała i z obrzydzeniem wywaliła wszystko do kosza ;/ Od tamtego czasu cyganom nie daję pieniędzy bo uważam, że mogliby iść do pracy i nic by im się nie stało, a to że żebranie jest u nich tradycją uważam za bzdurę. Daje pieniądze osobom starszym bądź jakimś kalekim. Niemniej jednak, ja daje pieniądze ufając ludziom, i wierząc że faktycznie kupią za to coś użytecznego, a to że może jestem głupia i naiwna to już trudno. Od 10 zł. nie zbankrutuję a komuś dzięki temu pomogę przeżyć dzień lub dwa bez pustego żołądka może.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#134 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 212
|
Dot.: dawanie jalomuzny
Czytalem kiedys artykul o zawodowych zebrakach - takich co maja normalne rodziny, pracujace dzieci itd. Nieraz dochod rzedu 1.5-3 tys, oczywiscie nieopodatkowany, w Warszawie nawet wiecej. Patologiczne zachowania w rodzaju, syn podwozi matke samochodem do centrum gdzie by sobie pozebrala. Oczywiscie nie wszyscy sa tacy, ale jesli wziac pod uwage to i wszystkie inne mozliwe sprawy typu marnowanie tych pieniedzy na alkohol i inne uzywki... czy naprawde nie lepiej dac pieniadze jakiejs sprawdzonej organizacji charytatywnej?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#135 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 3 577
|
Dot.: dawanie jalomuzny
ja juz nie daje nikomu zadnych pieniedzy. dlaczego ? bo mnie najzwyczajniej w swiecie nie stac. jakbym tak miala dawac kazdej osobie, ktora mnie o to poprosi to bym zbankrutowala. a u mnie jest ich na prawde sporo, na kazdym kroku ktos o cos prosi. poza tym nie ufam, polowa wyda te pieniadze na piwo, wodke albo narkotyki...
jest wiele organizacji i osrodkow gdzie osoby bezdomne moga zglosic sie o pomoc, tylko ze oni nie chca tam pojsc bo w takich miejsach nie beda mogli pic.... kiedys miala taka sytuacje - jechalam na wakacje nad morze, w koszalinie przesiadalam sie na dworcu, podchodzi do mnie jakis bezdomny pan i prosi o pieniadze bo jest glody. a ze bylam w podrozy to mialam kanapki i mowie, ze pieniedzy mu nie dam, ale moge mu oddac moje kanapki. a on zaczal sie wykrecac i mowic ze on chce cos na cieplo zjesc itp... takze powiedzialam do widzenia....jak widac wcale taki glodny nie byl.... |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#136 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 203
|
Dot.: dawanie jalomuzny
Ja muszę przyznać, że to zależy od...mojego humoru. Czasem gdy jestem w humorze na "nie" (niekoniecznie oznacza to zły humor, tylko coś ważnego pochłania moje myśli itp.) to omijam i nie zwracam uwagi. A czasem wręcz przeciwnie, nawet jak widzę, że ten co prosi kupi za moje pieniądze tanie wino to i tak daję z myślą: a niech ma choć trochę radości w życiu. Nigdy nie oceniam komu warto dać a komu nie, kto jest biedniejszy czy kto bardziej zasługuje. Mam czyste sumienie bo i tak wszystkim nie dam i nie pomogę.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#137 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: daleko
Wiadomości: 7 787
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Jeśli prosi o jedzenie, a nie o pieniądze to i owszem.
__________________
I już ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#138 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
A ja daję
Nie dużo bo czasami sama mam niewiele ale daję. Nie chciałabym kiedyś takiej sytuacji że nie dałam komuś kto naprawdę tego potrzebuje, Jeśli na 10 osób 9 przeznaczy te pienądze na wino marki wino ich wybór ale jedna osoba kupi mleko dla dziecka i to mi wystarczy.
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. " B.Grysiak |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#139 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 157
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Jak ktoś prosi o jedzenie to daje, pieniądze to osobie kalekiej. Ale np. takim ludziom, którzy zbierają na jakieś chore dziecko to pieniędzy nie daje już, bo raz dałam, a potem te panie te wszystkie pieniądze wydały w sklepie spożywczym na zakupy. A że w tym sklepie pracuje moja ciocia to wiem, ze one zawsze tak robią i z tego się utrzymują. A to chore dziecko na białeczkę w rzeczywisyości nie istnieje. Smutne to, ale prawdziwe
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#140 |
Raczkowanie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Przypomina mi sie sytuacja mojej mamy. Kiedyś podeszła do niej mała Rumunka i poprosiła o pieniądze na jedzenie. Moja mama kupiła jej w barze obok frytki, po czym ta dziewczynka rzuciła jej tymi frytkami ze złością, przeklinając, że przecież chciała pieniędzy. Przykra sytuacja dla kogoś kto naprawdę chce pomóc.
__________________
,,Chcę czuć się bezpiecznie, a jednocześnie pragnę być wolny" F. Mercury 60-59-58-57-56-55-54-53-52-51-50 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#141 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 110
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Żebracy wzbudzaja we mnie szybciej agresję niż żałość. Nie zdarzyło mi się dotychczas kogoś dofinansować. Toleruję jeszcze pijaczków, którzy wprost proszą o składkę na alkohol (czasem z humorem), ale nieszczęśliwie zawodzacych biorących na litość nie cierpię. Są różne proste sposoby zarobkowania nie wykonując konkretnej pracy, chociażby na przykład uliczni grajkowie. Nie ma to moze żadnej wartości, ale człowiek chociaż cokolwiek daje z siebie. Szacunek mam do jednej staruszki sprzedaje swoje wyroby z włóczki. Jak sądzę, ludzie jezeli kupują, to bynajmniej nie z potrzeby, ale to już inaczej się widzi.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#142 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 990
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Raczej nie daje pieniedzy.
Kiedys, gdy o pieniadze prosiła matka z dzieckiem, chłopcu kupiłam drożdżówke. Nie zapomne jego wzroku... tak jakby juz dawno nic takiego nie jadł... Nie zapomne rózniwez wzroku matki..-myslałam, ze mnie zabije. gdy o pieniadze prosza mnie podejrzane typki wogole nie wchodze z nimi w dyskusje, ide dalej i udaje, ze nie słysze. CZasem nie warto wogole komentowac tego, co robia, bo to i tak nic nie zmieni..
__________________
![]() ![]() 26.05.2008r. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#143 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 725
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Czasem daję takim żebrakom, czasem nie. Zależy jaki mam dzień.
Nie lubię jak Cygani i Rumuni posługują się dziećmi, żeby żebrać. Najgorsze jest to, że i tak potem te dzieci chodzą głode, a cała kasa idzie na hazard itp. Wkurza mnie jak stręczą pod marketami i proszą o wózek. Ale czasem mniesumienie ruszy i im daję. Mnie te 2zł czy złotówka nie zbawi a on możei na prawdę potrzebuje pomocy. Pewni nigdy nie możeby być, czy ktoś jest bardzo potrzebujący i nie ma na jedzenie, czy może zbiera tylko na winiurko. Nie daję tym smarkaczon, którzy mówią że zbierają na wino, ale podziwiam za szczerość. Raz miałam podejrzenia co do takiego co to w tramwaju pokazywał chorą nogę (rzeczywiście ciężko wyglądała). Dałam mu drobne pieniądze, bo pomyślałam, że rzeczywiście potrzebuje na jakąś operację. Akurat jechałam w stronę dworca PKP i on jechał dokładnie w tą samą stronę... Wysiadł i popędził prostu w stronę dworca... a wiadomo co na dworcach można kupić, i dodam, że nie wyglądał na podróżnika. Pewnie kupił sobie jakieś narkotyki, a może tylko przesadzam ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#144 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 11 173
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja pamiętam, jak w zeszłym roku, dzień przed niedzielą Wielkanocną, po wyjściu z osiedlowego marketu podeszło do mnie i mamy dwóch bezdomnych. Powiedzieli, że nie mają pieniędzy, a chcieliby spędzić święta 'świątecznie', jak inni. Dałyśmy im trochę pieniędzy. Nie wiem na co je przeznaczyli, mam nadzieję, że na to o czym mówili.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#145 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Bardzo ciekawy temat. Ja żebrakom nie daję pieniędzy. Mogą mi podsuwać pod nos tabliczki, że są chorzy, że zbierają na pieniądze dla dziecka - mnie już to nie rusza.
Dając pieniądze niejako automatycznie zgadzamy się na ich nieróbstwo. Ci ludzie nie mają motywacji, aby zrobić coś więcej. Ja nie daję. Przytoczę anegdotkę. Z życia wzięte, mój Tata brał udział w tej scence.:P Podchodzi żebrak:Niech Pan da ze 2 zł. Tata: ( Tata zawsze dawał pieniądze ubogim, jeśli miał ) Wie Pan, dałbym Panu, ale nie mam. Ż: To idź Pan do roboty! ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#146 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 418
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
a ja daje jak mi ktos wyglada na rzeczywiscie biednego, a zdarzaja sie tacy, najczesciej starsi ludzie. kiedys dla eksperymentu jednemu takiemu co mnie czesto zaczepial pod domem nie dalam kasy, tylko poszlam na gore i zrobilam kanapke taka wypasiona z wieloma rzeczami i dalam butelke soku to az mial lzy w oczach jak zobaczyl! i wtedy stwierdzilam ze warto czasem ludziom zaufac, nawet jesli wiekszosc wyda na piwo te pieniadze, to moze akurat ktos, tak jak on, naprawde ich potrzebowal.
__________________
zapuszczam! cel: 70 cm, jest: 59 cm ![]() team v-cut! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#147 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Kanapki, soczki, iść coś kupić - jak najbardziej, sama daję, czy kupuję, jak mnie ktoś poprosi.
Niemniej z kasą jest inaczej. Miałam sąsiada alkoholika, biednego, który często chciał parę groszy na wiadomo co. Po paru jego zapaściach stwierdziliśmy, że nie będziemy się dokładać by szybciej wykitował ( co nastąpiło zresztą niedługo po tym ). Także z tego względu raczej pieniędzy nie daję. Może być o jeden kieliszek za dużo. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#148 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 418
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
ech, tez prawda nigdy nie wiadomo... mozemy pomoc, mozemy zaszkodzic taka jalmuzna...
![]() pamietam ze kiedys szlam z TZ, ktory to nienawidzi jak sie go zaczepia, kiedy podszedl do nas jakis dziadek i sie poprosil o kase, to tak jakos automatycznie przeszlismy obok bez reakcji, ale zdazylam na niego spojrzec i pomyslalam tak: porzadnie ubrany, nie bogato, ale w miare czysto, twarz inteligentna i nie moczymordowa, koniec miesiaca, moze faktycznie mu tej emerytury nie starcza? moze nie ma dzieci, wnukow, ktore mu pomoga? moze czuje sie nieznosnie ponizony bo musi sie prosic o pieniadze, ale nie ma innego wyjscia? serio wlasnie tak wygladal. moze za kilkadziesiat lat ja tez bede miec emeryture 500 zl i tez bede musiala sie prosic o pieniadze? cofnelam sie wtedy cala przecznice i jeszcze go naszukalam wokol centrum handlowego zeby mu dac te kilka zlotych.
__________________
zapuszczam! cel: 70 cm, jest: 59 cm ![]() team v-cut! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#149 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: zdolnyśląsk
Wiadomości: 1 041
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Mieszkałam kiedyś w samym centrum miasta , mieszkał obok mnie starszy pan - Pan Miechał. Codziennie rano wychodził przed naszą kamienice i żebrał . Gdybym go zobaczyła na ulicy ,może i dałabym mu te 50 gr , chudy , zmęczony życiem i w przetartym garniturze. Ile osób by się zdziwiło wiedząć że ma duże mieszkanie i emeryture
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#150 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 323
|
Dot.: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja nie ufam żebrakom
![]() ![]() Ostatnio się wkurzyłam, jechał jakiś grajek z chłopakiem, gdy nikt nie wrzucił nic do kubka, gdy mały obskakiwał autobus, to opiekun poszczuł dziecko na starszą kobietę. W Warszawie jest mnóstwo żebraków, a do tych najbardziej wkurzających należy babka w metrze (najczęściej Ratusz Arsenał), której "ukradli cały portfel", któryś już raz z kolei, i człowiek kręcący się po przystankach w Centrum, podobno już od kilka lat (i po odmowie jest bardzo oburzony), a koleś ma na oko koło 40stki ![]()
__________________
1. Anonimowość w internecie to mit. 2. Wszystko wrzucone do internetu zostanie w nim na zawsze. 3. Jeżeli wyśmiewasz czyjś błąd ortograficzny to znaczy, że nie masz argumentów. Rozsądek przede wszystkim.
![]() Pisz poprawnie zamiast szukać wymówek...! ...albo chociaż się staraj - tak jak ja ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:02.