|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1801 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 155
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
po 2 latach tak nagle ja tez nie moge tego pomiescic w glowie... nic na to nie wskazywalo a teraz boli bardzo.minely 3 tygodnie niby bylo juz lepiej a od 2 dni straszny dol..a miesiac temu rozmowa o dzieciach.....
|
|
|
|
#1802 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 651
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#1803 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 178
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
__________________
...but I'm a supergirl, and supergirls don't cry ! Am I bright enough to shine in your spaces ?
|
|
|
|
|
#1804 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
doskonale wiem co czujesz... mnie najbardziej boli, że teraz ją nazywa "wszystkim". laskę, którą poznał 3 dni po naszym zerwaniu (!). po prostu jest mi tak źle, że brakuje mi słów żeby to opisać...
|
|
|
|
|
#1805 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 194
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
jaka porażka...co za dupek:/ co to są za gnojki bez uczuć wrrr tracę wiarę w jakichkolwiek facetów:/. analee, mallflower bądźcie myśli ze ten cały ból z czasem przejdzie i nadejdzie czas kiedy będziecie się z tego wszystkiego śmiały tego bynajmniej wam życzę
|
|
|
|
|
#1806 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
![]() ja wiem, że to przejdzie. wiem, że to minie, że dam sobie radę, ale... cholera jak on mógł tak postąpić..?? chcę teraz dotrzeć do etapu w moim myśleniu kiedy nasunie mi się wniosek, że nie ma co się przejmować czy on kiedykolwiek uświadomi sobie jak cierpiałam i pomyśli, że popełnił błąd, bo nie jest wart takiego myślenia. chcę pamiętać jak było między nami, chcę pamiętać jakie popełniłam błędy. chcę pamiętać, że jakoś tam chciał pomóc... ale nie chcę pamiętać o tym, że teraz pisze o niej, że jest "wszystkim" chociaż twierdził, że "jeszcze długo nie będzie nikogo w moim życiu". boże.. co za niedojrzały dzieciak!
|
|
|
|
|
#1807 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 58 878
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
nie chce pisac o tym
![]() po prostu nie łaska przyjechac pogadacnawet jak chcialam zerwac, bo nie uznaje zrywania przez tel. mowil ze moge przejechcac jak chce wiec pojechalam a on nagle z enie moze cos tam nawet nie wyszedl z domu, a widac bylo ze siedzieli jego siostra do mnie ze jestem dulicowa cos tam. Ex takie coś mi zrobił przedwczoraj ze nie mialam sily na necie siedziec siedze i rycze. Nie chce pisac nawet o tym juz ![]() po prostu nigdy bym sie nie spodziewała po nim ze takie cos mi zrobi czuje sie jak naiwna idiotka, jak moglam z kims takim byc 2 lata!!! czuje sie jak smiec. po cholere cala rodzibne w zerwanie wplatywac ja nie rozumiem. nagadal im na mnie wogole ze co jak o nich nie mysle bla bla bla łgarz jeden moglby jak facetwyjsc i pogadac, ja sie chcialam rozstac w przyjaznmi jako takiej i co z tego wyszlo, ja wyszlam na glupia choc dobrze chcialam |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#1808 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
kochanie główka do góry wiem jak ciężko jest uwierzyć, że ktoś kogo kochałaś i z kim byłaś blisko może Ci zrobić takie świństwo. ważne, że Ty chciałaś dobrze. zaufaj mi, że to przeżyjesz, że (tak jak sobie samej tego życzę...) uświadomisz sobie, że nie jest wart ani jednej Twojej łezki. baaa... nawet pary z niej. przecież wszytsko musi się jakoś ułożyć...---------- Dopisano o 09:43 ---------- Poprzedni post napisano o 09:39 ---------- a wogóle to przypomniała mi się taka myśl z książki, którą czytałam bardzo dawno temu... "zawsze ufaj, że Twoja sytuacja się zmieni. nawet z ciężkim sercem, obolałym ciałem i pustą sakiewką, nie mając nikogo, kto by Cię pocieszył - wytrwaj. tak samo jak wiesz, że słońce wstanie, uwierz i w to, że czas niedoli musi dobiec końca. tak zawsze było. i tak zawsze będzie." życzę tego nam wszystkim...
|
|
|
|
|
#1809 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 58 878
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
dzieki
![]() ale to i tak boli ![]() ja ide do zakonu chyba!! |
|
|
|
#1810 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 204
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Piękne słowa:
"zawsze ufaj, że Twoja sytuacja się zmieni. nawet z ciężkim sercem, obolałym ciałem i pustą sakiewką, nie mając nikogo, kto by Cię pocieszył - wytrwaj. tak samo jak wiesz, że słońce wstanie, uwierz i w to, że czas niedoli musi dobiec końca. tak zawsze było. i tak zawsze będzie." życzę tego nam wszystkim... [/QUOTE] Kachaaa Musisz być twarda dziewczyno. Co to za dupek, kretyn jakiś niedojrzały emocjonalnie, że nawet nie potrafi się rozstać z klasą. To on jest S M I E C I E M (!!!!!) NIE TY KOCHANA! Wplątywać całą rodzine w zerwanie. To ile on ma lat. Nie wart jest nawet żebyś na niego spluneła. Ja wiem że boli, bardzo boli ale ja wierze że każda z Nas ma w sobie tą siłę, żeby znieść to wszystko, przeczekać do lepszych chwil. |
|
|
|
#1811 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 58 878
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
on mial 22 lata
|
|
|
|
#1812 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 194
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
widzisz to tak jak pisałam nie od wieku zależy takie beznadziejne zachowanie, jak ktoś jest kretynem to nim będzie nawet jako 40 latek:/ tym bardziej powinnaś się cieszyć ze z nim nie będziesz ze nie odwali ci takiej maniany za 10-20 lat kiedy miałabyś już dzieci, była starsza i kompletnie bezradna w takiej sytuacji. A teraz? jesteś po prostu wolna, zaczynasz od nowa wszystko z myślą że całe życie jeszcze przed Tobą!!!!!! |
|
|
|
#1813 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 651
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#1814 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 17 871
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
Bedzie dobrze..przejdzie Ci..kolejny dupek. Ja spedzilam wczoraj bardzo fajny dzien I on dla mnie juz nie istnieje.. nie pisze do niego w zaden sposob nie dzwonie..zero odzewu z mojej strony( i powinnam tak od poczatku )Od pazdziernika zaczynam fajna szkole Wczoraj porobilam zakupy (pare ciuszkow) jestem po fryzjerze..czeka mnie kosmetyczka Jestem ogolnie mowiac za***ista ![]() Polecam jak ja znalezc sposob na humor( a jeszcze walnelam drinka
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#1815 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#1816 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
[1=26e36cd43f9cac15ad5746d 34296336ad12aa2b1_614faa1 8a26c7;13216073]Eh... pewnie macie rację... pewnie się podniosę z ziemi, otrzepię i pójdę dalej, ale na razie... leżałabym i leżała... na tej ziemi... Byłam dzisiaj w kościele, widziałam go... On też mnie widział, z daleka, ale widział... Jakie to jest okrutne... Dwoje kochających się ludzi... Nie może być ze sobą... Nie rozumiem, nic nie mogę przyjąć do wiadomości... Może to juz histeryczne, ale tylko usłyszałam słowo miłość i już łzy w oczach... Nie umiem... Nie umiem...
doskonale wiem co przeżywasz... milion razy słyszałam ten tekst (i zawsze mnie wkurzał), ale muszę przyznać, że to myśl która sprawdza się dosłownie we wszystkim - że czas leczy rany. i nawet jeśli leczy w ten sposób, że przyzwyczaja nas do bólu to i tak mogę Ci obiecać, że Ci pomoże.. ta sytuacja która jest między wami może Ci się wydać absurdalna i... niedokończona. bo "jeszcze tyle można było zrobić". ja miałam podobnie choć rozstaliśmy się z innych powodów. on (prawdopodobnie z powodu swojej niedojrzałości) nie był w stanie podjąć się walki z problemem. uciekł od niego i wmawiał sobie, że to się musi skończyć, bo nie może się ze mną wiązać. teraz jest już z inną... czy to była miłość..? z mojej strony napewno, ale jestem osobą, która walczy do samego końca. może w moim przypadku dokładnie tak miało być. też bardzo ciężko było mi się z tym pogodzić... było i jest... ale każdy dzień bedzie Cię zbliżał do nowych wniosków, aż w końcu będziesz mogła spojrzeć na to w inny sposób. do szczęścia nie można dążyć za wszelką cenę, a czasem chcemy żeby nasze zycie było zbyt idealne. na siłę próbujemy kogoś do czegoś zmusić podczas gdy i tak dzieje się to co ma się dziać... to najtrudniejsza rzecz na świecie - zrezygnować z uczucia i pozwolić odejść komuś kogo się kocha, ale czas pomaga Ci dojrzeć do tego, że tak właśnie miało być. musisz zrozumieć, że Ty nie możesz nic zrobić w tej sytuacji. To ON musiałby coś zrobić z tą sytuacją. masz dwa wyjścia - albo żyć w ciągłym oczekiwaniu co będzie, czy coś zrobi, czy zmądrzeje (ale to działa tylko jeśli faktycznie jest tego wart) albo starać się pogodzić z faktem, że jest dzieckiem, które nie potrafi zawalczyc o własne szczęście i czeka aż rodzice wybiorą mu kobietę z którą spędzi życie. tak czy inaczej... bedziesz cierpieć bo to zawsze boli. ale wierz mi, że po jakimś czasie bedzie coraz lepiej. a my też pomożemy ![]() |
|
|
|
#1817 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
Próbuję tak bardzo nie myśleć o tym, ale to wychodzi samo z siebie. Wychodzę, żeby tylko nie siedzieć samej w domu. Ale i tak to mało daje, kładę się wieczorem do łóżka i rozmyślam, jak by to było gdyby... Jestem też zła na siebie, że gdy chciał mnie przytulić "ten ostatni raz" jak to powiedział, to ja go odepchnęłam... Mam wyrzuty sumienia. Chciałabym z nim chociaż porozmawiać, wyjaśnić to wszystko na spokojnie... Nadal mam nadzieję, że się odezwie i wszystko znów będzie takie samo. On za tydzień ma urodziny, za tydzień są dni naszego miasta... Na pewno się zobaczymy. Mieliśmy ten czas spędzić razem, mieliśmy już nawet w planach zamawiać miejsce w barze Wszystko mi się z nim kojarzy, ubrania, miejsca, rzeczy, zapachy... W głowie mam tylko to, co on by w danej chwili zrobił... Jakiej muzyki akurat słucha... Jestem ciekawa jak on sobie radzi, pewnie też jest mu ciężko, ale... nie mogę się do niego odezwać, jestem pewna, że nawet by nie odpisał, a po drugie trzeba mieć swój honor, pokazać klasę. Na zewnątrz okej, ale gdy siedzę sama w domu nie umiem normalnie funkcjonować... Dziękuję Analee za ciepłe słowa i życzę nam wszystkim, żebyśmy już nigdy nie spotkały na swojej drodze frajerów z orzechem zamiast mózgu. |
|
|
|
|
#1818 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
[1=26e36cd43f9cac15ad5746d 34296336ad12aa2b1_614faa1 8a26c7;13216488]Próbuję tak bardzo nie myśleć o tym, ale to wychodzi samo z siebie. Wychodzę, żeby tylko nie siedzieć samej w domu. Ale i tak to mało daje, kładę się wieczorem do łóżka i rozmyślam, jak by to było gdyby... Jestem też zła na siebie, że gdy chciał mnie przytulić "ten ostatni raz" jak to powiedział, to ja go odepchnęłam... Mam wyrzuty sumienia. Chciałabym z nim chociaż porozmawiać, wyjaśnić to wszystko na spokojnie... Nadal mam nadzieję, że się odezwie i wszystko znów będzie takie samo. On za tydzień ma urodziny, za tydzień są dni naszego miasta... Na pewno się zobaczymy. Mieliśmy ten czas spędzić razem, mieliśmy już nawet w planach zamawiać miejsce w barze
Wszystko mi się z nim kojarzy, ubrania, miejsca, rzeczy, zapachy... W głowie mam tylko to, co on by w danej chwili zrobił... Jakiej muzyki akurat słucha... Jestem ciekawa jak on sobie radzi, pewnie też jest mu ciężko, ale... nie mogę się do niego odezwać, jestem pewna, że nawet by nie odpisał, a po drugie trzeba mieć swój honor, pokazać klasę. Na zewnątrz okej, ale gdy siedzę sama w domu nie umiem normalnie funkcjonować... Dziękuję Analee za ciepłe słowa i życzę nam wszystkim, żebyśmy już nigdy nie spotkały na swojej drodze frajerów z orzechem zamiast mózgu.[/QUOTE] z doświadczenia wiem, że nie ma co powstrzymywać tych myśli... ja mam nadzieję, że za jakiś czas będę potrafila patrzeć na to wszystko bez emocji, albo przynajmniej bez takich emocji... ja też nie chciałam "ostatniego przytulenia"... i wiem, że też było mu ciężko... ale... skoro teraz ma już inną to czas pokazał, że jednak nie byliśmy sobie pisani. może wasz związek rozpadł się z tak... głupiego powodu dlatego, że przed obojgiem z was jeszcze jest coś piękniejszego. ja przynajmniej chciałabym w to wierzyć...
|
|
|
|
#1819 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 929
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
tak trzymaj! ![]() Kachaaa wiemy, ze Ci ciezko i dobrym sposobem bedzie chociazby wygadanie sie tu, wylanie tych emocji Czarownicy Pies nie powinnas byc na siebie zla, ze go wtedy odepchnelas mam pytanko? czy ktoras z Pan zaprosila mnie do znajomych na nk wczoraj? bo mam jakies nowe duszyczki z daleka
Edytowane przez Lady Marmalade Czas edycji: 2009-07-12 o 13:13 |
|
|
|
|
#1820 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 176
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
W skrócie, mój pierwszy chłopak z pozoru ideał, miał 26 lat wiec myslałam dojzały (!!!) wszystkie pieknie do momentu kiedy powiedziałam ze chyba jestem w ciązy (na szczęscie nie byłam) a jego odpowiedz "no to masz problem" a nastepnie "to juz Twój problem" a ja za nim świata nie widziałam, było zawsze wszystko, czułość, zainteresowanie, kwiatki i wszystkie te słodkie bla bla bla I TAKI CIOS NA KONIEC, za 3 dni od poinformowania go o ewentualnej ciązy zerwał ze mną mówiąc "ja Cię chyba nie kocham, ale jestes taka mądra wiec poradzisz sobie sama napewno" i załamałam sie nerwowo... Potem spotykałam sie z kilkoma chłopakami, nigdy z tego wielkiej miłosci nie było, az do momentu poznania pewnego dnia chlopaka który i z wygladu i jak myslałam z charakteru był moim ideałem, randki, spotkania, w końcu miłość, miesiace mijały i życie wydawało mi sie piekne. Do czasu kiedy rozbolały mnie nerki, wtedy powiedziałam mu ze sie boje bo wczesniej miałam problemy z nerkami i długo sie leczyłam, on pocieszał uspokajał ale bach, juz nastepnego dnia zauwazyłam mniejsze zainteresowanie, brak porannego esa dał mi do myslenia i tak - on juz nieproponował spotakń, nie pisał, nie dzwonił az wkońcu odezwał sie ze mnie przeprasza, ze ja zasługuje na kogos lepszego itd Wiecie jak sie czulam jak szmata, jak nic nie warta osoba, jak po prostu nic, nie umiem teraz opisac tego co sie ze mna działo po tym rozstaniu, obwiniałam siebie za to ze nie jestem idealnie zdrowa (!!!!) ze przez to jestem skleslana, ze nikt mnie nie chce... gdy ochlonełam i doszłam do siebie po kilkunastu tygodniach powiedziałam sobie - NIGDY WIECEJ FACETÓW, i bardzoo długo w tym trwałam, byłam obojetna na wszystkich, los jest jednak sprawiedliwy i postawił na mojej drodze mężczyzne który kocha mnie zawsze z zdrowiu i chorobie a ja odzyskałam przede wszystkim wiare w siebie i w miłość i tego kochane wizażanki Wam serdecznie życze !!!! |
|
|
|
#1821 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#1822 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 17 871
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
![]() Moze ten co trzeba sie odnajdzie ![]() Nawet umiem zyc samotnie.. bylam z kolezanka ale ona jechala wczesniej i zostalam sama i tez sobie dobrze radzilam nie zginelam![]() I tego tylko zaluje ze od poczatku ja tego nie skonczylam i dzwonilam pisalam-glupota
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#1823 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
[1=26e36cd43f9cac15ad5746d 34296336ad12aa2b1_614faa1 8a26c7;13216886]Może tak, ehh... czas pokaże... Tylko ja nie umiem sobie wyobrazić, żeby on dotykał inną dziewczynę... Mówił mi, że nigdy nie zapomni, a tu co? Odcięcie się na wszystkich frontach... Usunął ze znajomych czyli uznaje, że już mnie nie zna? Zdjęcia ok mógł usunąć, ale to... nie rozumiem...[/QUOTE]
jeżeli chodzi o usuwanie ze znajomych na naszej klasie to ja zawsze będę twierdzić, że to głupie demonstrowanie odcięcia się od kogoś i tak naprawdę nic nie oznacza. być może zrobił to pod wpływem chwili..? co do innej dziewczyny... jak już wczesniej pisałam mój eks ma już nową. to straszne uczucie, ale zyję w takiej znieczulicy, że wydaje mi się, że nic nie może mnie złamać... w głebi serca czuję jakby wbił mi nóż w plecy... ---------- Dopisano o 13:29 ---------- Poprzedni post napisano o 13:24 ---------- 25malinka10 dobrze słyszeć, że niektórym się udaje. ja nie twierdzę, że nikogo nie będzie, byłoby to naiwne tak twierdzić, ale... nie mam pojęcia jak sobie poradzę z kwestią zaufania. poza tym... boję się, że nie dam tej osobie szansy i że nie będę się potrafiła już nigdy przed nikim tak otworzyć... to znaczy... jedno jest pewne. już nigdy moje uczucie nie będzie tak krystaliczne i naiwne. ale... może on na to nie zasługiwał... ja jednak wciąż mam wyrzuty sumienia. mam nadzieję, że pewnego dnia spojrzę na to z większym dystansem i wyciagnę z tego jak najwięcej... ale teraz... ![]() ---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:29 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1824 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 176
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
analee miałam dokładnie tak samo, zaufac to było jak cos niemożliwego. I juz wiem że nigdy nie powiem że ufam na 100%, pełne zaufanie jest jak samobójstwo, musi byc dystans, żeby w razie rostania nie popaść w skrajność nerwową. Ale nie mozna siebie pozbawiac miłości, bo bez niej zycie jest ciężkie.
|
|
|
|
#1825 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#1826 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Rozumiem, ze facet okolo 40 ma kryzys wieku sredniego, ale dwudziestolatek? Oni wszyscy tak juz chyba maja, ze im odbija.. a uwielbienie "złych" kolegow to chyba norma. Ciekawa jestem tylko jak na tym wyjda.. A poza tym po raz kolejny zrobilam z siebie idiotke przed nim, ktora umiera z milosci do niego.. dobijcie mnie ;/ mam doline straszna..
|
|
|
|
#1827 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#1828 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 176
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
analee i dobrze, bo szukanie na siłe nic nie daje, samo przyjdzie
malaczarna885 opowiedz co sie stało, co tak bardzo Cię wzburzyło ??
|
|
|
|
#1829 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 211
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
wątpię...
|
|
|
|
#1830 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7
Ehh bylismy na imprezie, na poczatku wszystko pieknie, rozmawialismy normalnie, smialismy sie, bylo ok.. tak zwyczajnie jak znajomi.. ale niestety nadmiar alkoholu zrobil swoje, powylam sie jak glupia idiotka.. teraz juz wie, ze sobie nie radze bez niego, ze udaje twarda, a tak naprawde to wielka sciema.. musial mnie pocieszac znow..;/ poza tym juz wiem, ze nie jest tym facetem, ktorego kochalam, zmienil sie strasznie i watpie, zeby kiedys to sie odmienilo.. i to mnie dobija chyba jeszcze bardziej, bo juz nie powinnam miec nadziei.. niby wiem, ze nigdy bym mu juz nie zaufala, ze na dluzsza mete bym sie wykonczyla nerwowo, bo nie toleruje jego zachowania.. Ehh i chyba na tym musze sie skupic, na jego wadach, nie myslec o tym jaki byl kiedys, bo juz taki nie jest..
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:09.












)







