Kryzys po zaręczynach - Strona 7 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-01-25, 13:34   #181
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Mayeczko, nie wiem jak sama oceniasz to co nas spotkało, ale dla mnie to co na poczatku wydawało się tragedią i niesamowitym cierpieniem, tak naprawdę z perspektywy czasu wydaje się być czymś bardzo dobrym. Dostałam dosłownie kopniaka by zacząć zmieniać siebie, swoje podejście do życia, odcinać pępowinę łączącą mnie z rodzinnym domem. Nie zrobiłabym tego, gdyby nie pojawiła się ta choroba. Pewnie wciąż trwałabym w stanie "narzekam na wszystko i nic z tym nie robie". A tak - chodzę na terapię, leczę stare rany, odkrywam siebie. To chyba najbardziej pouczająca lekcja jaką do tej pory dostałam od życia.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-25, 13:39   #182
miniminii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 108
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Ten wątek miał być moją tragedią, ale nie jest dzięki Wam Człowiek się naogląda filmów, że panny młode są takie szczęśliwe, wszystko dobrze się układa, nie mają lęków, problemów, po prostu bajka. I jak okazuje się, że człowiek ma problemy to od razu myśli, że jest JEDYNY na świecie i wszyscy są szczęśliwszy. Także cieszę się i "nie cieszę" że nie jestem jedyną "zaburzoną" na świecie:P Jakoś damy radę

Co do nowotworu to właśnie nie przeżywam go jakoś specjalnie... Przeżywałam jedynie, że będę miała blizny na rękach i jak ja będę wyglądać w życiu i np. na ślubie (wiem, że to puste, ale niestety nie jestem osobą, która łatwo godzi się z takimi zewnętrznymi defektami itd) To jest kostniak czyli nowotwór D16. Są miesiące, że bardzo boli, ale jest na kości, więc go nie widać. Na razie mogę czekać z operacją, bo się nie rozrasta. Więc jakby tematu nie ma. Jak boli to biorę leki i tyle. Najgorsze, że jak to się wszystko okazywało to zbliżyłam się do mamy, a nie do Tżta. Wolałam z nią rozmawiać o tym itd. Nie wiem dlaczego....

---------- Dopisano o 13:39 ---------- Poprzedni post napisano o 13:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Mayeczko, nie wiem jak sama oceniasz to co nas spotkało, ale dla mnie to co na poczatku wydawało się tragedią i niesamowitym cierpieniem, tak naprawdę z perspektywy czasu wydaje się być czymś bardzo dobrym. Dostałam dosłownie kopniaka by zacząć zmieniać siebie, swoje podejście do życia, odcinać pępowinę łączącą mnie z rodzinnym domem. Nie zrobiłabym tego, gdyby nie pojawiła się ta choroba. Pewnie wciąż trwałabym w stanie "narzekam na wszystko i nic z tym nie robie". A tak - chodzę na terapię, leczę stare rany, odkrywam siebie. To chyba najbardziej pouczająca lekcja jaką do tej pory dostałam od życia.
Marzę o tym i zrobię wszystko, by któregoś dnia powiedzieć to samo))
miniminii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-25, 13:56   #183
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Miniminii - z kazdym dniem jesteś bliżej tego stwierdzenia.

Co do wizji PM z filmów - to własnie kultura wytworzyła w nas wizję idealnej miłości, wpoiła pewne mity na jej temat. A rzeczywistośc nijak do niej nie przystaje, mity nie są prawdziwe. Nawet osławiona Ania z Zielonego Wzgórza niestety nie ma racji bytu - owszem, może i zdarzają sie takie historie, nie przeczę, ale regułą nie są. Każda z nas na tym wątku podejrzewam, że miała właśnie taką wyidealizowaną wizję miłości i to też w pewien sposób zaważyło na pojawieniu się naszych zaburzeń. Coś jak z tą opowieścią o jaskinii Platona. Spotkałyśmy miłość ale że w pewnym momencie nastąpiło zderzenie z naszymi wyobrażeniami, to zaczęłyśmy analizować i trrrach - wszystko się załamało. A przecież to co nas łączy z naszymi TŻtami jest tak silne, że trzyma nas razem mimo tych zaburzeń. Już nie mówiąc o tym, że prawdopodobnie brakowało nam wzorca zdrowego związku w najbliższym otoczeniu. Przynajmniej ja takowego nie posiadam i wszystko w sobie musialam budować od podstaw. Polecam wam książkę Barbary DeAngelis "Czy będzie z nas dobrana para", jestem dopiero na 80 stronie, a już dowiedziałam się o sobie masę rzeczy. Gdy brałam ją do ręki, to się obawiałam że po jej lekturze będę musiała zostawić TŻta, ale na razie wygląda na to, że wcale nie ma takiej potrzeby, bo to ja sie musze zmienić, a nie zmieniać partnera.

A co do zbliżenia z mamą - ja miałam to samo przy wyborze sukni. Czułam się zagubiona bardzo, a że TŻ ma jak wiadomo na razie zakaz mieszania sie w tą sprawę, to została tylko mama. Ale nie żałuje, bo mama się wreszcie wkręciła w przygotowania do ślubu, a wcześniej mogłam liczyć jedynie na zimną obojętność. Byleby tylko nie chciała wejść mi na głowę....

Dziewczynki, ja uciekam na wykłady, mam odsiadke aż do 21 dzisiaj, więc trzymajcie kciuki, żebym nie usnęła.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2012-01-25 o 14:09
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-25, 14:16   #184
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 898
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość



Tusiamar - ja to nazywam trybem zadaniowym. Jak się dzieją jakieś złe rzeczy, to zawsze sie na niego przestawiam, i dąże do rozwiązania sytuacji. Mnie nigdy za coś takiego nie skrytykowano na szczęście, nikt pretensji nie ma, a ja z kolei uważam, że w sytuacjach kryzysowych potrzebna jest przynajmniej jedna osoba, która zajmie się racjonalnie problemem, a nie tylko będzie biadoliła i lała łzy, bo nikt jeszcze daleko na takiej strategii nie zajechał.

bardzo dobra nazwa dokładnie. w sytuacjach kryzysowych, jak się wszyscy sypią, to się robi kosmos. a tak, chociaż jedna osoba zachowa zimną krew i zacznie myśleć racjonalnie.

---------- Dopisano o 14:12 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość
Ten wątek miał być moją tragedią, ale nie jest dzięki Wam Człowiek się naogląda filmów, że panny młode są takie szczęśliwe, wszystko dobrze się układa, nie mają lęków, problemów, po prostu bajka. I jak okazuje się, że człowiek ma problemy to od razu myśli, że jest JEDYNY na świecie i wszyscy są szczęśliwszy.
Kochana, te wszystkie filmy to totalna szmira! Wszyscy tacy zakochani, pracują, mają czas dla siebie, zero kłótni, piękne śluby, ogromne wesela. Nie chorują, nie mają kryzysów, nie zdradzają się. Bez sensu. A miłość zupełnie inna jest od tej, jaką kreują media. W życiu wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane. Ale, może to i dobrze. Inaczej było by strasznie nudno...

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:12 ----------

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość

Co do nowotworu to właśnie nie przeżywam go jakoś specjalnie... Przeżywałam jedynie, że będę miała blizny na rękach i jak ja będę wyglądać w życiu i np. na ślubie (wiem, że to puste, ale niestety nie jestem osobą, która łatwo godzi się z takimi zewnętrznymi defektami itd)
to wcale nie jest puste. to jest obawa taka sama, jak każda inna. każdy się boi być w jakimś stopniu oszpecony. nasze społeczeństwo jest takie, a nie inne i często ocenia z góry, za wygląd

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
. Polecam wam książkę Barbary DeAngelis "Czy będzie z nas dobrana para", jestem dopiero na 80 stronie, a już dowiedziałam się o sobie masę rzeczy. Gdy brałam ją do ręki, to się obawiałam że po jej lekturze będę musiała zostawić TŻta, ale na razie wygląda na to, że wcale nie ma takiej potrzeby, bo to ja sie musze zmienić, a nie zmieniać partnera.
.
tę też przeczytam
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-25, 22:50   #185
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość
Jak rok temu dowiedziałam się, że mam nowotwór to modliłam się żeby nie był złośliwy i wydawało mi się, że jak będzie niezłośliwy to już będę szczęśliwa, nie będę szukać dziury w całym i docenię co mam. Okazało się, że nowotwór nie jest złośliwy, może się "mnożyć" ale nie zagraża życiu i już oczywiście wróciło moje "doszukiwanie się problemów".
W ogóle paradoksalnie mam tak, że większe problemy, jak np ciężka choroba "rozwalają" mnie mniej niż takie "małe". Jak jest duży problem to spinam się, robię się "zimna" i wiem, że muszę przetrwać. A jeśli chodzi o codzienne problemy to potrafię płakać i rozpaczać z byle powodu... Zaburzenie na zaburzeniu i zaburzeniem pogania:P
Kochana, ja mam postępujące zwłóknienie wątroby, niedługo zaczynam chemioterapię. Także wiem co przechodzisz. Mnie dopiero czekają akcje typu wypadające włosy itp i staram się o tym nie myśleć. I niestety też tak mam, że przez moje doświadczenia małe problemy są dla mnie wielkie a te duże nic nie znaczące.

Edytowane przez Madelaine87
Czas edycji: 2012-02-11 o 15:43
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 08:57   #186
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
Kochana, ja mam silną marskość wątroby, niedługo zaczynam chemioterapię. Także wiem co przechodzisz. Mnie dopiero czekają akcje typu wypadające włosy itp i staram się o tym nie myśleć. I niestety też tak mam, że przez moje doświadczenia małe problemy są dla mnie wielkie a te duże nic nie znaczące.
Trzymam kciuki żeby wszystko przeszło pomyślnie CO do włosów: moja babcia miała raka i przyjmowała chemię, też się bała o włosy, ale jakimś cudem jej nie wypadły! - delikatnie się przerzedziły.
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 10:01   #187
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 898
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
Kochana, ja mam silną marskość wątroby, niedługo zaczynam chemioterapię. Także wiem co przechodzisz. Mnie dopiero czekają akcje typu wypadające włosy itp i staram się o tym nie myśleć. I niestety też tak mam, że przez moje doświadczenia małe problemy są dla mnie wielkie a te duże nic nie znaczące.
o mój Boże. Dziewczyny....
Marskość wątroby kojarzy mi się tylko z alkoholem. Jakie są inne przyczyny? Bo sądzę, że na pewno to nie alkoholizm.
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 15:05   #188
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Wirusowe Zapalenie Wątroby - jego następstwem jest marskość wątroby. To stopniowa degradacja wątroby. Niestety ale wiele osób olewa tą chorobę i budzi się... z ręką w nocniku.
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 15:10   #189
201605021613
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 3 629
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
Wirusowe Zapalenie Wątroby - jego następstwem jest marskość wątroby. To stopniowa degradacja wątroby. Niestety ale wiele osób olewa tą chorobę i budzi się... z ręką w nocniku.

mój brat to ma, ale regularnie jeździ na badania
201605021613 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 15:22   #190
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 898
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
Wirusowe Zapalenie Wątroby - jego następstwem jest marskość wątroby. To stopniowa degradacja wątroby. Niestety ale wiele osób olewa tą chorobę i budzi się... z ręką w nocniku.
niestety u nas jest tak, że z reguły człowiek reaguje za późno
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 19:32   #191
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez edziorek 203 Pokaż wiadomość
mój brat to ma, ale regularnie jeździ na badania
ja też jeździłam, od 1 roku życia bo miałam kilka miesięcy jak mnie zarazili i co z tego? u mnie choroba postępuje szybko i tyle. Zabrzmiało to "ale" jakbym zlewała tą chorobę a ja jestem pod stałą kontrolą.

---------- Dopisano o 19:32 ---------- Poprzedni post napisano o 19:29 ----------

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;31862549]niestety u nas jest tak, że z reguły człowiek reaguje za późno[/QUOTE]

Przy tej chorobie nie zawsze widać objawy, leżałam z kobietą 35 letnią na oddziale ktora jak przyjechała była już cała żółta. Zarażono ją około 5 lat wcześniej. Po badaniach okazało się że nie wiadomo czy doczeka przeszczepu...
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-26, 23:14   #192
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Madeline, przez myśl by mi nie przeszło, że taka silna kobieta musi oprócz naszych wspólnych koszmarów, walczyć z jeszcze jedną chorobą..... Kochana, trzymam za Ciebie kciuki, będzie dobrze!

Ehhh.... ja dziś byłam w poradni małżeńskiej, druga rozmowa, tym razem ta indywidualna... Temat: Nierozerwalność małżeństwa. Super, wszystko świetnie, tylko ja się muszę oszukiwać, że małżeństwo jest rozerwalne, bo inaczej bym w życiu nie wyszła za mąż ze strachu, ze mam tylko jedną szansę i nie wolno mi się pomylić. Okropieństwo, ale jak się patrzy na to jak na wyzwanie, to jeszcze idzie jakoś to zgryźć. Tylko kurcze.... Co zrobić jak ostatnio nie dość, że ta okropna złość we mnie siedzi, to jeszcze jestem ciągle jakaś taka rozczarowana i widzę tylko ciemną stronę mocy... Przydałoby się to zwalczać trochę szybciej, ale muszę czekać do weekendu, aż będziemy mieli chwile na spokojnie porozmawiać...
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 09:40   #193
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

.. a także cukrzycę, niedoczynność tarczycy i astmę plus kilka innych ale nie będę wymieniać bo to będzie przesada :P

Spokojnie, po slubie to już będzie z górki swoją drogą cieszę się, że nie mam kościelnego. Tyle stresu odpadło ale i tak było cięzko
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 10:31   #194
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 898
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Madeline, przez myśl by mi nie przeszło, że taka silna kobieta musi oprócz naszych wspólnych koszmarów, walczyć z jeszcze jedną chorobą..... Kochana, trzymam za Ciebie kciuki, będzie dobrze!
Dokładnie. Jak popatrzyłam na swoje życie, to moje problemy są błahe.

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Ehhh.... ja dziś byłam w poradni małżeńskiej, druga rozmowa, tym razem ta indywidualna... Temat: Nierozerwalność małżeństwa. Super, wszystko świetnie, tylko ja się muszę oszukiwać, że małżeństwo jest rozerwalne, bo inaczej bym w życiu nie wyszła za mąż ze strachu, ze mam tylko jedną szansę i nie wolno mi się pomylić.
Oj te nauki takie są. Wbijają do głowy tę nierozerwalność, miłość aż po grób. W życiu bywa różnie. Miłość czasem się po prostu kończy.

---------- Dopisano o 10:31 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
.. a także cukrzycę, niedoczynność tarczycy i astmę plus kilka innych ale nie będę wymieniać bo to będzie przesada :P

kochana, czy 87 to oznacza twój rocznik?
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 17:49   #195
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;31879252]


kochana, czy 87 to oznacza twój rocznik?[/QUOTE]

Tak a dlaczego pytasz?
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 22:36   #196
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Tusiamar, ty mnie nie strasz że miłość się kończy, bo to chyba jest dla mnie najczarniejszy sen. Chociaz, w sumie, gdy się patrzy realistycznie na życie, to wszystko jest możliwe, nie ma nic na zawsze. Nie wiem jak Wam, ale mi nauki troche dały do myślenia i rozszerzyły horyzonty. Nie żeby mnie ciągnęło gdzieś w stronę moheru, ale to co mówiono na temat psychologii małżeństwa mi bardzo przypadło do gustu. A rozmowy w poradni... Fajnie sie z panem rozmawia, nie powiem. Ja to troche traktuje jak rozmowe z psychologiem, mówie co myśle, nie boje sie tego powiedzieć.

Madeline, oby Twoje słowa się sprawdziły. Chociaz obstawiam, że codzienność nam zgotuje baaardzo dużo niespodzianek, tych dobrych i tych złych.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 23:12   #197
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Miłość się nie kończy. Zmienia tylko formę, przyzwyczajenie które tak wiele osób tępi też jest formą miłości.
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-27, 23:44   #198
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez Madelaine87 Pokaż wiadomość
Miłość się nie kończy. Zmienia tylko formę, przyzwyczajenie które tak wiele osób tępi też jest formą miłości.
Madeline, pięknie powiedziane

Kurcze, miałam cudowny wieczor, zero prolemów, to sobie oczywiście wynalazłam nowy. Dzisiaj widziałam sie z kuzynka, która jest moja świadkową. Oczywiscie skrytykowała mi na amen suknie - że krój nie ten, że fason nie ten, że mi nie pasuje, że źle wyglądam, że ciężko, że głupio zrobiłam odkupujac suknie...... A ja, zamiast być przekonana że zrobiłam dobrze, to teraz siedze i sie zadręczam, że w dniu ślubu będe wyglądać koszmarnie, że zrobie z siebie kukłe . A jak czytam to co napisałam, to sie mam ochote puknąć w głowe, bo gdyby mi tak jakas koleżanka zrzędziła to bym ją od razu ustawiła do pionu. A tak samej siebie nie ustawie...


ps. A jak patrze na ten post teraz, to mi sie śmiać chce. Ja to naprawde mam problemyyyy, że hej..
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2012-01-27 o 23:53
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 01:02   #199
Madelaine87
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 1 647
Dot.: Kryzys po zaręczynach

To mi przypomina gd ja wybiaralam suknie, patrzalam na opinie wszystkich tylko nie na to czy mi sie podoba. Doszlo do tego ze zrobilam liste przewazajacą. W koncu i tak wybralam taka jak mi sie podobała. Miałam dość głupich tekstów i przekonywania. To mi się miała podobać I Ty też tak zrób jak kuzynka bedzie miala ślub, chyba ze juz miala, to jej powiedz ze tez bedziesz jej trula choc to jej wybór i jej slub bedzie.
Madelaine87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 01:32   #200
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Rozumiem cie dokladnie! Mam tak samo, choc mi zadna bliska osoba nie powiedziala, ze zle, a wrecz wszyscy sa zachwyceni razem z tz, tylko ja bym chciala zeby ta suknia podobala sie wszystkim i jak czytam, ze ktos ja krytykuje to zaczynam sie zadreczac, ze inne ktore mierzylam sa chwalina a moja nia, doszlam do tego, ze zaluje ze ja zamowilam. A byli to 4 dni temu. Nie mam w niej zdjecia, wiec nie potrafie siebie w niej wyobrazic i mysle sobie, ze zamiast wygladac pieknia to wszyscy sie beda smieli ze sie cala blyszcze - suknia ma mnostwo swiecidelek. Ale ja przymierzylam z 50 sukni i tylko przy tej mi dech zapiera, mojej sis tez sie podoba. Chyba juz tak mamy, ze jestesmy wrazkiwe na krytyke. Wybrana przez Ciebie suknia jest ladna tylko niedopasowana, wiec nie wiem czemu kuzynka tak cie zjechala. No i najwazniejsze, ja chce sie podobac mojemu tz, a nie komus konu na mnie nie zalezy.
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 09:33   #201
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Madeline, Mayeczka, dziękuję Faktycznie, dla mnie wybór sukni to był horror. W pewnym momencie już sama nie wiedziałam czego chce. I też robiłam listę plusów i minusów dwóch z tych, które zostały na placu boju. Madeline - masz racje, to ja mam byc zadowolona, to mi sie ma podobać. Kuzynka jeszcze za mąż nie wyszła, co więcej zarzeka się, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Zastanawia mnie tylko, czemu ja sie jej nie umiem postawić, gdy zaczyna mnie krytykować.... Ale chyba czas zacząć. Osobiście - mam momenty, że chciałabym już zaraz, teraz założyć moja suknie, że tak bardzo mnie cieszy, a sa takie, kiedy wręcz jej nie znosze. Aż mnie śmieszy czasami ta ambiwalencja uczuć. I oczywiście musze sie upewniać, że na pewno mi sie podoba. Już nie mówię o tym, że boję się, że nie spodobam sie TŻtowi.... Wydawałoby się, że to tylko sukienka, ale tyle z nią problemów, że ja wysiadam.


Mayeczko - moja tez jest strojna, świeci się, jest kokardka nawet I też się boję, że przesadzę.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2012-01-28 o 11:10
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 19:27   #202
miniminii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 108
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Kochane, przepraszam, że tak długo tu nie zaglądałam, ale ja i moja głowa umieramy. Boję się teraz takiej rzeczy, że nawet wstydzę się jej tu napisać. I nie wiem, czy to wkręcenie czy nie A już było tak cudownie Już byłam przez chwilę znowu szczęśliwa
miniminii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 20:01   #203
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość
Kochane, przepraszam, że tak długo tu nie zaglądałam, ale ja i moja głowa umieramy. Boję się teraz takiej rzeczy, że nawet wstydzę się jej tu napisać. I nie wiem, czy to wkręcenie czy nie A już było tak cudownie Już byłam przez chwilę znowu szczęśliwa
Pisz o co chodzi? My nie będziemy się z Ciebie śmiać. Jeśli nie chcesz tu, napisz nam na priv, wesprzemy Cię i na pewno razem coś zaradzimy.
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 20:48   #204
miniminii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 108
Dot.: Kryzys po zaręczynach

...

Edytowane przez miniminii
Czas edycji: 2013-11-18 o 08:11
miniminii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 21:20   #205
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Miniminii, moim zdaniem to kolejne natręctwo. Ja co prawda nie wkręcałam sobie homoseksualizmu, ale teraz to chyba sobie awersje wkręcam. Ale mniejsza o to, teraz mówimy o Tobie. Sądzę, że ten niby-homoseksualizm u Ciebie, to jest temat zastępczy albo kolejny w przebiegu choroby. Po czym wnioskuję? Po pierwsze - piszesz o tym, że już myślisz o tym, jak będziesz tęsknić za TŻtem. Skoro jesteś świadoma tej tęsknoty, to chyba wszystko jest jak należy. To raz. Dwa - nie każdy musi być wulkanem seksu i dostawać dzikiej chcicy na sam dźwięk słowa sex. Ja też nie należę do dzikich kocic, też seks lubię tak sobie, ostatnio nawet troce mniej, ale myślę, ze jak tylko zrobi się mniej stresowo, to wrócę do swojego stałego poziomu. Też zdarzało mi się seksu unikać. Trzy - słowa pani seksuolog. I tego bym się trzymała. Za każdym razem kiedy znowu będziesz myśleć o tym, że jesteś lesbijką, spróbuj wracać do słów pani seksuolog i powtarzać sobie, ze wszystko z Tobą jest w porządku.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 21:32   #206
miniminii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 108
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Madzionella dziękuję Tylko mi się znowu wydaje, że seksuolog miała wątpliwości lekkie, że nie jest do końca pewna. Chociaż w pewnym momencie powiedziała mi, że boi się mi coś powiedzieć, że ja to sobie przekręcę w mózgu, bo chyba tak zaczęłam robić wręcz w trakcie rozmowy z nią, bo nagle powiedziała "ja tak wcale nie powiedziałam". Wiem, że to co teraz się dzieje ma identyczny przebieg co tamto natręctwo. A z drugiej - może właśnie żadne z nich nie było natręctwem, tylko właśnie wiedziałam że coś jest nie tak, że nie wiedziałam co, a w końcu się dowiedziałam. Koszmar nad koszmary.
miniminii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 21:41   #207
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość
Madzionella dziękuję Tylko mi się znowu wydaje, że seksuolog miała wątpliwości lekkie, że nie jest do końca pewna. Chociaż w pewnym momencie powiedziała mi, że boi się mi coś powiedzieć, że ja to sobie przekręcę w mózgu, bo chyba tak zaczęłam robić wręcz w trakcie rozmowy z nią, bo nagle powiedziała "ja tak wcale nie powiedziałam". Wiem, że to co teraz się dzieje ma identyczny przebieg co tamto natręctwo. A z drugiej - może właśnie żadne z nich nie było natręctwem, tylko właśnie wiedziałam że coś jest nie tak, że nie wiedziałam co, a w końcu się dowiedziałam. Koszmar nad koszmary.
A ja sądzę, że to choroba podpowiada Ci, ze pani seksuolog miała wątpliwości. Skoro orzekła jak orzekła, to nie zrobiła tego bez podstaw. Obie fazy są moim zdaniem na 100% natręctwem. To nie jest tak, ze coś było nie tak. Gdybyś wiedziała że coś jest nie tak i dowiedziałabyś sie tego, to spłynąłby na Ciebie spokój, byłabyś pogodzona ze sobą, rzekłabym nawet, że czułabyś się nareszcie wolna. A tak nie jest, prawda? Jest gonitwa mysli, jest strach, nerwy.... Dlatego własnie uważam, ze to co Cię trapi, jest na pewno przejawem choroby. I nie ma co się poddawać, tylko walczyć, żeby wyrzucić tego Malego Głoda z siebie. Dziś wpadłam na to porównanie - to nasze zaburzenie jest jak Mały Głód - pojawia sie w najmniej odpowiednim momencie i upierdliwie wcina nam się w życie.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 21:46   #208
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez miniminii Pokaż wiadomość
Madzionella dziękuję Tylko mi się znowu wydaje, że seksuolog miała wątpliwości lekkie, że nie jest do końca pewna. Chociaż w pewnym momencie powiedziała mi, że boi się mi coś powiedzieć, że ja to sobie przekręcę w mózgu, bo chyba tak zaczęłam robić wręcz w trakcie rozmowy z nią, bo nagle powiedziała "ja tak wcale nie powiedziałam". Wiem, że to co teraz się dzieje ma identyczny przebieg co tamto natręctwo. A z drugiej - może właśnie żadne z nich nie było natręctwem, tylko właśnie wiedziałam że coś jest nie tak, że nie wiedziałam co, a w końcu się dowiedziałam. Koszmar nad koszmary.
Kochana, ja rowniez uwazam, ze to nastepstwo zaburzenia, ew. starasz sie znalezc powod dla ktorego moglabys przestac kochac tz. Cialo kobiety jest piekniejsze od meskiego i mysle, ze tu nie ma co polemizowac meskie narzady za to do wyjatkowo ladnych nie naleza. Ja czesto przygladam sie ladnym dziewczynom, ale to dlatego, ze lubie patrzec na ladnych ludzi, nie ma w tym zadnego podtekstu. Proponuje Ci zebys obejrzala jakis film erotyczny z lesbijkami, a nawet zebys wyobrazila sobie seks z kobieta. Potrafisz? Ja bym w zyciu nie mogla! Tylko pomijam tu pocalunek, choc dla mnie to tez jest cos raczej niemozliwego do wykonania. Ja o Tobie zdania nie zmienie. Ale widze, ze juz jest lepiej z TZ!
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 22:14   #209
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Miniminii - Mayeczka ma rację. My, kobiety faktycznie jesteśmy nazywane tą piękniejszą częścią ludzkości. I nie ma czemu sie dziwić. I co najważniejsze - tak samo jak Mayeczka nie zamierzam zmieniać o Tobie zdania. Jestes fajna, silna dziewczyna, tylko musisz jeszcze tą siłe w sobie odkryć. A jak już odkryjesz, to nie będzie na Ciebie mocnych!
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-28, 22:29   #210
miniminii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 108
Dot.: Kryzys po zaręczynach

Cytat:
Napisane przez mayeczka87 Pokaż wiadomość
Kochana, ja rowniez uwazam, ze to nastepstwo zaburzenia, ew. starasz sie znalezc powod dla ktorego moglabys przestac kochac tz. Cialo kobiety jest piekniejsze od meskiego i mysle, ze tu nie ma co polemizowac meskie narzady za to do wyjatkowo ladnych nie naleza. Ja czesto przygladam sie ladnym dziewczynom, ale to dlatego, ze lubie patrzec na ladnych ludzi, nie ma w tym zadnego podtekstu. Proponuje Ci zebys obejrzala jakis film erotyczny z lesbijkami, a nawet zebys wyobrazila sobie seks z kobieta. Potrafisz? Ja bym w zyciu nie mogla!
No właśnie chyba potrafię

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:21 ----------

nie chcę tego, nie chcę być homoseksualna, chce kochać mojego TŻta być z nim na zawsze(((( chce umrzeć
miniminii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-09 21:27:35


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:09.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.