|
|||||||
| Notka |
|
| Ginekologia Miejsce, w którym rozmawiamy o ginekologii. Tutaj znajdziesz pytania i odpowiedzi związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Rozmawiamy np. o antykoncepcji. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2461 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
dziewczyny, nie ma co dyskutować o aborcji bo to bardzo drastyczny temat, każdy ma swoją opinię, uzależnioną od poglądów, wyznania itd... każda religia moment gdy zarodek staje się człowiekiem wyznacza w innym momencie dlatego nie mozan mówić o zabijaniu dziecka... oczywiście nie może byc mowy o aborcji na życzenie!! ale gdy ryzykujemy zdrowie... matka jest zdolna urodzić kolejne (tym razem zdrowe) dziecko, a dziecko urodzone gdy życie matki jest zagrożone- nie ma szansy dużej... każdy niech patrzy na siebie i podejmuje decyzje zgodne z własnym sumieniem
mężczyzna nie powinien oceniać kobiet, bo nigdy nie rozumie jak to jest nosić Fasolkę pod sercem |
|
|
|
#2462 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Górny śląsk
Wiadomości: 1 037
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Dobrze powiedziane, dla tego zawsze mnie drażnią wzniosłe słowa facetów na temat aborcji ;/ I tak jak powiedziała Eldo każdy powinien sam podejmować decyzję a nie tak jak było głosowanie za ustawą o wzniesieniu aborcji to się okazało że głosowali praktycznie sami faceci ;/
|
|
|
|
#2463 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 3 017
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
No właśnie, bardzo irytuje mnie to, że faceci myślą, że wiedzą lepiej, a tak naprawdę to oni noszą w brzuchu zarodek przyszłego życia. To przykre, że wszyscy są wrzucani do jednego kotła, gdy tak naprawdę ile ludzi, tyle opinii i nie każdy jest bezdusznym mordercą. Chyba aborcja w uzasadnionych przypadkach do 3 miesiąca nie jest jeszcze grzechem śmiertelnym?! Ale nie, dla przeciwników to wciąż MORDERSTWO, nie ważne że może być zagrożone życie matki.
|
|
|
|
#2464 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
gdyby aborcja byla morderstwem to za jej dokonanie groziłaby kara wpisana w KK. polskie prawo nie przewiduje czegos takiego jak legalne sposoby (wyjatkowe) morderstwa - mowie o sytuacjach w ktorych legalnie mozna usdunac ciaze- dlatego nazywanie aborcji jako morderstwo jest bledem.
Ja jestem za aborcja. Nawet na zyczenie (do 3 miesiaca zycia tak jak jest to w wielu cywilizowanych krajach). Mimo, ze sama aborcji bym nie dokonala (!) cenie sobie (i innych) prawo wyboru i wolnosci.
__________________
|
|
|
|
#2465 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
nie, aborcja na życzenie to juz nie to samo.. .wtedy ludzie by zwyczajnie uprawiali sex bez zabezpieczenia, bo tak przyjemniej i przecież można usunąć' . jeśli rozpatruje się dopuszczanie jej to głównie pod kontem sytuacji skrajnych- gwałt itd. oczywiście, jesli ktoś świadomie podejmie decyzje o nieusunięciu zdrowej ciąży to jego prywatna sprawa, ale aborcja na życzenie to już za dużo, nie można uchwalać czegoś takiego, bo szybko była by to masowa 'metoda antykoncepcji'
|
|
|
|
#2466 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Dziewczyny jeszcze apropo mojego odstawienia tabsów to uspokójcie mnie - dziś powinnam wziąć ostatnią tabletke, ale już nie wezmę, czyli skonczę paczkę po 20 tabletkach, no i wczoraj był seks i wczoraj była ostatnia tabletka. Będzie okej nie?
|
|
|
|
#2467 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 3 017
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Jeśli nie kontynuujesz, to przerwa 7-dniowa nie jest zabezpieczona, ale jeszcze łykałaś tabletkę, więc zanim hormon spadnie, to już nic w Tobie nie będzie.
|
|
|
|
#2468 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
No niestety, tabletki to taka wygoda i bezpieczeństwo jednak, a tu trzeba się ogumić :/ ale będę zaglądać do wątku !
|
|
|
|
#2469 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 650
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
kluska, zostań, to jeszcze nie pora, zostań choć jeszcze przez chwiiilęęę
__________________
|
|
|
|
#2470 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 3 017
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Ogumić, to brzmi jakbyś zmieniała na zimę opony.
W sumie jak ja w trakcie choroby korzystałam z gumek to nie czułam większej różnicy/dyskomfortu. Mój TŻ miał mniejsze doznania, no i trzeba się jednak kontrolować, bo po finiszu trzeba coś ze sobą zrobić, a nie zawisnąć w próżni i oddać się błogiemu stanowi. Ale zaglądaj, oczywiście. Tak jak wontrubka!
|
|
|
|
#2471 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
No jak my używaliśmy gumy po tym jak zapomniałam tabsa to w sumie oboje stwierdziliśmy, że jakieś wielkiej różnicy nie ma, także sie nie martwie - ale właśnie to o czym piszesz czyli zakładanie i zdejmowanie opony :P absorbujące zajęcie
|
|
|
|
#2472 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
nie. poniewaz aborcji nie mozna dokonywac w nieskonczonosc. Poza tym to bylby zabieg platny ! nie w ramach nfz ! aborcja platna ( w czechach ok. 400 euro czyli w pl byloyby to hmmm no nawet niech bedzie 1500 zł) Lekarze twierdza ze 3 zabiegi to maksimim dla zdrowia kobiety. kazda kolejna aborcja moze jej zaszkodzic i zapewene gdyby miala to w papierach to nie podejmowaliby takiego zabiegu. A teraz? kiedy jest czarne podziemie aborcyjne kobiety dokonuja wielkokrotnie aborcji nie zdajac sobie sprawy z zagrozen. Wiele z nich umiera.
__________________
|
|
|
|
|
#2473 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
Poza tym wkurza mnie niemożliwie, jak faceci (nie tylko) tak bronią zarodka/płodu, ale juz jak to dziecko się urodzi to nieważne czy ma co jeść i czy matka ma możliwość poświęcić mu tyle czasu ile powinna. Tymczasem tatus zwykle ma czas na kolegów i własne rozrywki. Niestety znam sporo takich rodzin, gdzie kobieta chciała usunąć niechcianą ciążę, facet absolutnie się nie zgodził a teraz matka w ogóle nie ma własnego życia i chociaż kocha dziecko, to trochę żałuje. Pomijam już fakt panów, którzy zmywają się jak tylko dziewczyna ogłosi im "radosna nowinę" Edytowane przez Niqsiaaa Czas edycji: 2011-11-09 o 23:57 |
|
|
|
|
#2474 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
dla sprostowania- nie chodziło mi o to, żeby kobieta bóg wie ile razy dokonywała aborcji, a żeby nie było tak że nagle wiele kobiet to robi,bo wpadło, bo nie uważało
|
|
|
|
#2475 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
I teraz niektóre tak robią, z tym, że robią to "w podziemiu" lub w innym kraju. Więc to akurat chyba niewiele zmieni. Ja sama znam 3 dziewczyny, które na przestrzeni jednych wakacji usunęły ciążę. Ceny wahały się od 500 - 1000 zł i warunki były niestety do tego adekwatne. W życiu bym się akurat po nich tego nie spodziewała, także na prawdę nigdy nie wiadomo, jak duza jest skala tych podziemnych aborcji. Kto chce i tak to zrobi, z tym że zagraza własnemu życiu i zdrowiu.
|
|
|
|
#2476 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
podziemie aborcyjne jest ogromne, ale legalizując aborcję na życzenie skala problemu by się jeszcze bardziej powiększyła. każdy moze decydowac na siebie, fakt, ale przykro było by żyć na świecie, gdzie ludzie świadomie usuwają coś, co za pare miesięcy było by ich dzieckiem. i dlaczego? bo nie chcieli się zabezpieczać itd. ale to moja opinia
|
|
|
|
#2477 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
|
|
|
|
|
#2478 | |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
|
|
|
|
|
#2479 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
|
|
|
|
|
#2480 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
wystarczyła by refundacja antykoncepcji w tych najbiedniejszych rodzinach, bo osoby pracujące, nie mające na utrzymaniu 5 czy więcej dzieci- ich stać na te 30 czy nawet 50zł miesięcznie... państwo tez by na tym zyskało- było by przychylne i pomocne marginesowi społecznemu, to byłby plus dla państwa! ale nie, bo lepiej się odwrócić i udawać, ze problemu nie ma...
|
|
|
|
#2481 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 13 796
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Takim rodzinom proponowane jest po entej ciąży podwiązanie jajowodów na nfz i problem sie rozwiązuje.
|
|
|
|
#2482 |
|
amor vincit omnia
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 20 156
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
tylko ze 95% takich rodzin nie wiem wgl o takiej możliwości, tu leży problem.
|
|
|
|
#2483 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 641
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Nie chcę zaśmiecać tego wątku bo to nie w temacie, ale pamiętam jak kiedyś się radziłyśmy siebie w sprawie swoich TŻtów i gadałyśmy o wszystkim, więc jakby któraś miała czas, to może mogłaby przeczytać mój wątek i mi coś doradzić? https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=572946 Będę wdzięczna za każdą radę, bo już sama zaczynam wątpić w radość życia...
__________________
Zacznij. Reszta pójdzie łatwo |
|
|
|
#2484 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
ale wiele z nich wpada mimo ze sie zabezpieczaja ot pękla gumka ot zapomnialo sie tabletki. wiele z tych osob jest nieodpowiedzialnych. wiele z nich z rodzin patologicznych (patrz rodziny z 5-6-7-8 dziecmi). uwazam ze lepiej usunac zarodek płod niz wydac na swiat niechciane dziecko ktore bedzie sie tu meczyc/plakac/glodzic lub zapychac w domu dziecka, zostawiac w szpitalach, na smietnikach, zabijac w beczkach po kapuscie. To moja opinia. antykoncepcja nie bedzie nigdy refundowana. zapomnijcie o tym. i ja tez bym nie chciala. ludzie w polsce maja nowotwory ciezkie choroby sa uposledzeni i to na nich powinny isc pieniadze a nie na seks dla biednych ludzi. dziewczyny. wiadomo ze kasy dla wszystkich nie ma. Dlatego pieniadze powinny isc na chore dzieci na potrzebujacych. A zabieg aborcyjny powinien byc platny panstwo by zarobilo i bylyby pieniazki na inne rzeczy. Cytat:
__________________
Edytowane przez kamila2006 Czas edycji: 2011-11-10 o 16:42 |
||
|
|
|
#2485 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 538
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
No to juz sobie psozłąm do ginekologa!
Przepraszam ze ja zaczynam od końca zacznę mówić od początku. No wiec tak jak wiecie rejestrowałam się PRYWATNIE do Pani ginekolog. Poszłam na umówioną godzinę a ona do mnie że to nie możliwe ze z dnia na dzien zarejestrowala mnie prywatnie bo inne kobiety czekaja do ginekologa po miesiacu. Wkurzylam sie poklocilam sie z nia a dokladniej powiedzialam jej kilka slowek i trzesnelam drzwiami Ja placze dziewczyny nie moge juz wytrzymac. Tesknie za moja bylam ginekolog ktora wyleciala z pracy za co? Za to ze trzymala 1 pacjenta ok. 30 minut i dokladnie go badala
__________________
,,Całe życie to wieczne zaczynanie od nowa.'' ![]() |
|
|
|
#2486 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Jak ktoś nie chce dziecka a wpadnie to i tak usunie, a jak ktoś nie będzie miał serca to i tak tego nie zrobi choćby i aborcja była całkowicie legalna. Miałam taką koleżankę w liceum - fafarafa hop do przodu zawsze, jak sie jej okres spóźnia a jeszcze nie wiedziała że jest w ciąży to też żartowała, że "lepiej żeby dostała ten okres bo najwyżej i tak go sama wywoła", wiem, że miała możliwości do aborcji... jak sie okazało, że faktycznie jest w ciąży to wiedziała już że tego nie zrobi i tyle, mimo że nikt by się po niej nie spodziewał iżby chciała być matką. Więc już bez przesady, że po legalizacji by się każdy rzucił na aborcję od razu i na potęgę się skrobał.
Ja mam kasę na koncie odłożoną na taką sytuację bo wiem, że jakby coś (tfu tfu) zrobie to choćby i w podziemiu. |
|
|
|
#2487 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 13 796
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
ja też się nie dostałam na wizytę dzisiaj, ale na szczęście przepisała mi kolejne opakowania. szkoda bo chciałam jej tego guzka pokazać i w ogole sprawdzić czy wszystko ok. ale brak miejsc.
zapomniałam dziś tabletki, spoznienie 11h-mam nadzieje ze nie zaciąże, w sumie to 3 tydzienw iec ryzyko minimalne prawda? |
|
|
|
#2488 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 488
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
A ja w 2 tyg spóźniłam tabletkę 45 minut... To bardzo głupie, ale myślę, czy by się dodatkowo nie zabezpieczać, bo już widzę u siebie osłabienie działania tabletek
|
|
|
|
#2489 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cooo? Dziewczyno, 45 minut to ŻADNE spóźnienie. Tabletek nie trzeba brać co do minutki, wystarczy o tej samej porze. Nie masz prawa widzieć u siebie żadnych objawów osłabienia działania bo organizm takiego mini spóźnienia nawet nie zauważył. Proszę Cię. Można się spóźnić nawet pare GODZIN, byle nie przekroczyć czasu 12h spóźnienia.
klaudens jak trzeci tydzień to ja bym chyba na wszelki wypadek przerwe zrobiła od razu i potraktowała to jako zapomnienie, zawsze już tak od 10h wzwyż zapomnienia mnie napawały taką niepewnością, że traktowałam je jako zapomnienie całkiem, żeby potem nie było. |
|
|
|
#2490 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Górny śląsk
Wiadomości: 1 037
|
Dot.: Biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, czyli wątek ANTYschizowy ;) CZĘŚĆ II
Cytat:
Jeśli jakaś kobieta uznała by aborcję za formę antykoncepcji to nawet lepiej że nie będzie miała dzieci , takiemu maluchowi to tylko współczuć takiej matki ;/ |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Ginekologia
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:17.









Ale zaglądaj, oczywiście. 







Nie chcę zaśmiecać tego wątku bo to nie w temacie, ale pamiętam jak kiedyś się radziłyśmy siebie w sprawie swoich TŻtów i gadałyśmy o wszystkim, więc jakby któraś miała czas, to może mogłaby przeczytać mój wątek i mi coś doradzić? 
